Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 628 629 630 631 632 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40,886 do 40,950 z 49,633 ]

40,886

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Chodziło mi ogólnie o każdą pracę.To raczej nie od Ciebie bedzie zależało czy bedziesz chodziła,Będziesz miała po prostu z góry nałożoną zmianę.
Przykładowo zakłąd jakiś trzy zmianowy,tam nikt nie patrzy czy możesz.

Zobacz podobne tematy :

40,887

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena wtedy to tak owszem dlatego musze szukać taką pracę na jedną zmienę

40,888

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka jakbym miała takiego męża to bym zacisneła zęby i pracowała żeby nie być od niego zależną.Jak zrezygnujesz znów cię będzie jak pomiotło traktował i wymawiał każdą złotówkę.
Na stawkę nie narzekaj bo dużo ludzi tyle zarabia.A mężowi powiedz że ma zostać z córką i koniec.Złóż cv w innych sklepach ,kasę już umiesz obsługiwać.
Ja mam dziś wolne i dobrze to sobie porobię w domu i  pogadam z synem.

40,889

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Natka jakbym miała takiego męża to bym zacisneła zęby i pracowała żeby nie być od niego zależną.Jak zrezygnujesz znów cię będzie jak pomiotło traktował i wymawiał każdą złotówkę.
Na stawkę nie narzekaj bo dużo ludzi tyle zarabia.A mężowi powiedz że ma zostać z córką i koniec.Złóż cv w innych sklepach ,kasę już umiesz obsługiwać.
Ja mam dziś wolne i dobrze to sobie porobię w domu i  pogadam z synem.

Dokładnie NIki wink
Zwłaszcza Natka że teraz macie dodatkowy kredyt i lepiej mieć zabezpieczenie.Zresztą miałąś niedawno sytuację że gdyby nie twoje pieniądze to tydzień przed wypłatą byś kasy nie miała.
Natka nie myślałaś żeby jakieś kursy z fryzjerstwa porobić i kiedyś coś swojego mieć?

40,890

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena nie bo nie lubię fryzjerstwa.
niki tak ale bądz za 7 zl odpowiedzialnym za kasę i jak będzie minus to co po dniówce to ja dziękuje..to nie takie łatwa praca w sklepię i na kasię.
a kredyt mnie nie obchodzi to męża problem nie mój..

40,891 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-10-10 09:44:00)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Lena pewnie tak..
A bym była na recepcji i tak dalej.
A no ta cała szefowa sama po ta babką jechała do sanepidu więc pewnie ma układy. Jak to jej 4 sklep.

Sorry,ale poprawiłaś mi humor smile smile

Na recepcji smile smile

Może ja nie powinnam się z tego śmiać ale jak sobie pomyslę jaki to biznes może założyć dziewczyna po dietetyce pracująca za siedem zeta w żabce to jakoś nie mogę się powstrzymać:)
Żeby załozyć biznes trzeba mieć po prostu kasę.Nawet jak dostanie 18 tysięcy ( nie wiem ile teraz jest,ale tyle było dwa lata temu) z UP to uwierz-żaden normalny człowiek za tę kasę nie będzie miał RECEPCJI:) Zwyczajnie będzie sama wszystko robiła bo nie będzie ją stać na zatrudnienie pracownika tak od razu:)
Nie chodzi mi o to by Cię dołować,że koleżanka Cię nie zatrudni ale takie niestety są fakty.

Co do narzekania na kasę: w przychodni męża pracują fizjoterapeuci po studiach przez miesiąc za friko.Bo się uczą.I nie narzekają.Sorry,taki klimat...

40,892

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

W każdym sklepie będziesz odpowiedzialna za pieniądze bez znaczenia czy będziesz pracowac za 7 zł czy za 15 zł za godzinę.
Nie lubisz fryzjerstwa? Ale wybrałaś tą szkołę chyba sama o ile pamiętam?
Oj Natka,Natka kredyt Cię nie obchodzi,ale jak zostaniesz bez pracy,wypłaty męża zabraknie na życie to będziesz miała problem i pretensje do męża.

40,893

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

Lena pewnie tak..
A bym była na recepcji i tak dalej.
A no ta cała szefowa sama po ta babką jechała do sanepidu więc pewnie ma układy. Jak to jej 4 sklep.

Sorry,ale poprawiłaś mi humor smile smile

Na recepcji smile smile

Może ja nie powinnam się z tego śmiać ale jak sobie pomyslę jaki to biznes może założyć dziewczyna po dietetyce pracująca za siedem zeta w żabce to jakoś nie mogę się powstrzymać:)
Żeby załozyć biznes trzeba mieć po prostu kasę.Nawet jak dostanie 18 tysięcy ( nie wiem ile teraz jest,ale tyle było dwa lata temu) z UP to uwierz-żaden normalny człowiek za tę kasę nie będzie miał RECEPCJI:) Zwyczajnie będzie sama wszystko robiła bo nie będzie ją stać na zatrudnienie pracownika tak od razu:)
Nie chodzi mi o to by Cię dołować,że koleżanka Cię nie zatrudni ale takie niestety są fakty.

Co do narzekania na kasę: w przychodni męża pracują fizjoterapeuci po studiach przez miesiąc za friko.Bo się uczą.I nie narzekają.Sorry,taki klimat...

Gojka są kredyty z UP ale trzeba dobry biznesplan napisać,trzeba mieć dobrych żyrantów to nie takie hop siup właśnie.
Ponad to te pieniądze to dokładnie jak piszesz,kropla w morzu potrzeb.
Jeśli gabinet taki ma się utrzymać to musi być w dobrym miejscu,musi mieć dobrą reklamę.Dobre miejsce wiąże się z dużymi opłatami.
Zanim na dobre się rozwinie to upłynie dużo czasu.

40,894 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-10-10 10:00:02)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak Cayenne-wiem,że są bo sama z tego korzystałam.Dostałam 18 tysiaków.Musiałam kupić wyposażenie mojej szkólki językowej,meble,programy multimedialne,książki,płyty.
Nie zostało mi nic-nawet na zapłacenie czynszu za pierwszy miesiąc.ZUS płacisz niższy przez dwa lata a potem prawie tysiąc.I co miesiąc trzeba na to mieć.

Fakt,biznesplan trzeba też mieć sensowny.W moim UP na przykład nie przechodziły plany na punkty handlowe,jakieś sklepy czy cuś.Najwięcej punktów dostawały usługi ale też nie wszystkie.
Dwójkę zyrantów znaleźć z dobrymi dochodami to też nie prościzna.Przechodziłam to wszystko-trzeba się nagle zacząć na wszystkim znać.Mnie nie było stać na to by mi ktoś prowadził książkę przychodów i rozchodów-musiałam się nauczyć.Podobnie jak wypisywać faktury,rachunki,KP i takie tam...

40,895 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-10 10:15:32)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To wiemy Gojka na czym to polega.
Nie jest to takie proste jak się wydaje,łatwo jest ale jeszcze trzeba się utrzymać.
Teraz chyba jeszcze bardziej utrudnili zasady brania tych kredytów i na co one mają być przyznawane.

40,896

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka nie musisz się odrazu śmiać że czegoś nie wiem...
Ta koleżanka wszystko wie..
A nuż jej się uda? Nie powiedziała że odrazu ma u niej pracować.

Lena  właśnie za 15 zł to już coś innego..

40,897

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie Natka za 15 zł to nie jest nic innego,to jest ta sama odpowiedzialność.

40,898

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Gojka nie musisz się odrazu śmiać że czegoś nie wiem...
Ta koleżanka wszystko wie..
A nuż jej się uda? Nie powiedziała że odrazu ma u niej pracować.

Lena  właśnie za 15 zł to już coś innego..

Natka ale to jest śmieszne.Miałam wcześniej napisać to samo co Gojka ale nie chciałam być złośliwa.Momentami jesteś  taka naiwna.
U nas dziewczyna otworzyła zakład fryzjerski.Chyba z półtora roku tyrała sama choć duży ruch miała.Dopiero teraz wzieła pracownika.`

40,899 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-10-10 10:43:25)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Gojka nie musisz się odrazu śmiać że czegoś nie wiem...
Ta koleżanka wszystko wie..
A nuż jej się uda? Nie powiedziała że odrazu ma u niej pracować.

Lena  właśnie za 15 zł to już coś innego..

Nie uważam,że jej się nie uda.Ale "recepcji" to ona raczej na dzień dobry mieć nie będzie:)

Do tego nie zatrudni osoby na pewno,która będzie tylko to robić.I może się okazać,że roboty będziesz miała od cholery a płacę na początek mniejszą niż w żabce.
Ja tylko piszę byś sobie nie robiła niepotrzebnych nadziei.
Lepiej trzymac się tego co pewne niż wierzyć w baśnie.

40,900

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mnie moja ostatnio wkurza. Non stop się czepia

40,901

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena wiem ale jest większa kasa to człowiek inaczej myśli i pracuje tak? chciała być np 9 godziny przepracować i nic nie dostać bo wyszedł minus,chyba raczej nie????

40,902

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

lena wiem ale jest większa kasa to człowiek inaczej myśli i pracuje tak? chciała być np 9 godziny przepracować i nic nie dostać bo wyszedł minus,chyba raczej nie????

Ale że wyszedł minus to czyjaś wina chyba nie?
Za 15 zł czuła byś się lepiej nie dostając nic? jeszcze bardziej byś się wkurzyła bo byś więcej straciła.
I widzisz kolejny raz podajesz przykład gdzie umowa się przydaje,raz że masz tam zaznaczone za jaką stawkę i w ogóle wypłatę robisz.
Dwa są takie sklepy gdzie się podpisuje odpowiedzialność finansową.
Trzy podawałam Ci przykłady jak to ludzie w Żabce nie dostają pieniędzy nawet i po 2 miesiące.
CZtery pracujesz tam na własną odpowiedzialność i na własne życzenie licząc się z własnymi stratami i zyskami.



Marcin ej no daj że tej żonie wrócić do siebie,wiesz u niej jeszcze burza hormonów szaleje wink
Po za tym jest chyba teraz większość dnia sama z małą co?

40,903

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

no niby moje ale nie zawsze tak jeste że to winna osoby że wychodzi minus,nigdy nie wyjdziesz...
a co by mi dała umowe? np przepracuje miesiąc i co dostane marne 400 zł to ja dziękuje więcej zarąbię dostają codziennie opłatę.
pytam się co by mi dała umową?

40,904 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2015-10-10 12:59:08)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Oj Natka przecież na kasie wychodzi Ci ile masz reszty wydać. Jak płacisz za fakture wchodzisz w system i rejestrujesz ile kasy wypłaciłaś. Ja na kasie robię już długo, zdażało mi się mieć na minusie góra 3 zł. A poza tym podpisujesz odpowiedzialność finansową, jeśli takiego papierka nie podpisujesz to odpowiedzialności nie masz. No i za 15 zł na godz to raczej pracy w sklepie nie znajdziesz. Na początek masz najniższą krajową i tyle. A umowa Ci da tyle że w cv możesz wpisać doświadczenie pracy w żabce, obsługę kasy i terminala. Bez umowy wpisanie nie ma najmniejszego sensu bo jak udowodnisz że aby napewno tam pracowałaś skoro świadectwa pracy nie dostaniesz? Po drugie masz ubezpieczenie zdrowotne. I liczą Ci się lata do emerytury bez umowy niestety nie liczą.

A z tą recepcją dobrze dziewczyny piszą, byłam w takim miejscu ostatnio i pani na recepcji jest po studiach i doskonale się na wszystkim zna.

40,905

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dokładnie to co napisała Bombelini daje Ci umowa Natka.

Mają umowę masz dowód na to że pracowałaś,a więc w razie czego możesz walczyć o swoje prawa np.w przypadku nie otrzymania wypłaty.

Skoro piszesz że być może nie otrzymałaś zapłaty po jednym dniu,to wynika że manko musiało być bardzo duże,tylko dlaczego?

40,906

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No i popatrz teraz jak mi ta puszka w pracy spadła na stopę. Był to wypadek przy pracy, jestem na zwolnieniu lekarskim i mam płacone, mogę starać się o odszkodowanie z ZUS bo PZU mam opłacane przez męża. A jakbym nie miała tego ubezpieczenia w PZU a do tego nie miałabym umowy zostałabym tylko z chorą nogą bez żadnych środków a do tego nie będąc zarejestrowaną w up musiałabym płacić za lekarzy bo na nfz bym nie mogła iść.

40,907

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie ja nie robię manko.
Tak jest jak piszesz bombelek u nas tak jest jest klawiatura jak od kompa i każdy klawisz cos znaczy.
I zawsze robię wypłaty jak np opłacam dostawę pieczywa i daje do kasy.
Jak się wpisze kwotę jak da klient wychodzi ile musisz wydać tylko trzeba pilnować by dobrze zera i tak dalej wpisać.
A czy w tej żabce co pracowałaś ludzie płacą rachunki np za prąd?
To znaczy jak nie ma podpisanej umowy to nie ma odpowiedzialność za kasę"

40,908

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja mogę normalnie do lekarza pójść i jeste ubezpieczono więc to nie problem smile

40,909 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-10 13:20:14)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Ja mogę normalnie do lekarza pójść i jeste ubezpieczono więc to nie problem smile


A reszta?
Nie liczą Ci się lata pracy,nie masz doświadczenia(oficjalnie) bo nie masz papierka na to.
Bombel już Ci to napisała.

40,910

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak płacą za rachunki ale do tego kartę trzeba wyrobić. Ja do tego miałam jeszcze drugą kasę osobno a mianowicie od lottomatu.
Dokładnie komputer, klawiatura i wszystko wbijasz.
Ja np. jak pracowałam w tesco nie miałam odpowiedzialności materialnej za kasę.
A żeby mieć taki punkt o ile się nie myle musi być w umowie. W jednym ze sklepów podpisywałam osobno odpowiedzialność materialną ale szefowa i tak oko przymykała na drobne sumki. Na większe to już zwracała taka jedna laska bo ciągle coś miała a na koniec okazało się że manko wychodziło z okradania, na kamerach było widać. No i przede wszystkim nigdy nie zaczynam pracy nie zliczając swojej poprzedniczki bo ja odpowiadam za swoje i tyle. W żabce zawsze liczyłyśmy i jechałam od zera tyle co pogotowie zostawało ale to wiadomo. W poprzednim sklepie każda miała swoją kasetkę i swoje pogotowie. Zdarzało się że " kierowniczka " zliczała mi kase ale zawsze czekała aż ja przeliczę i pytała czy się zgadza. W tesco doatawałyśmy kasetki i przed pracą też je liczyłyśmy albo same albo kierownik w Twojej obecności.

40,911 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2015-10-10 13:28:21)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

Ja mogę normalnie do lekarza pójść i jeste ubezpieczono więc to nie problem smile


A reszta?
Nie liczą Ci się lata pracy,nie masz doświadczenia(oficjalnie) bo nie masz papierka na to.
Bombel już Ci to napisała.

Dokładnie to tak jakbym ja starała się o pracę informatyka i twierdziła że w jakimś tam zakładzie pracowałam na danym programie. Co najprędzej zostałabym posądzona o oszustwo i spalona przy pierwszym podejściu no bo jakbym udowodniła? Dla każdego potencjalnego pracodawcy ważne są świadectwa pracy i jak szłam na rozmowe to musiałam je mieć. Uwierz przeglądali, pytali dlaczego chorobowe np. w Tesco miałam bo było długie ze względu na zagrożoną ciąże. Patrzą i pytają. A bez świadectw doświadczenia w oczach potencjalnego pracodawcy nie masz bo gadać to można sobie dużo.

To się rozpisałam :-P

40,912

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

u mnie nie ma lotto naszczęście. a no włąsnie dlatego nie nie wiedziałam jak opłacić komuś rachunek coś mi mówili żeby naciskać f10 ale ja nie wiem.. to nie jeste ta karta co się od 11 zl wydaje?

40,913

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zakładasz klientowi Kartę Identyfikacyjną Klienta. I jak płaci rachunek, karta pod skaner i dane klienta ktory placo wyskakuja. Ta karta jest bezplatna. Ale nie zakladajac jej klient rachunku nie oplaci.

Te co myslisz to do promocji i zbierania znaczkow.

40,914

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
agnesitas napisał/a:

A ja właśnie gołąbki pichcę smile i będę mrozić na zaśkę, jak mi się nie będzie chciało nic robić smile
W międzyczasie szykunę pyzy z mięsem smile Trzeba dogadzać mężowi smile

Dobra gołąbki sobie zrobię smile ale na pyzy do Ciebie jadę bo lubię,ale nie robić big_smile
To teraz powiedz jakie mięso dajesz do pyz?
Smakuje twojemu mężowi jedzenie po Polsku?


JA nie lubię pyzów z mięsem,u nas tylko mąż je zjada

40,915

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Hej.chwilowo mam komputer bo Młody z laptopem przyjechał.W środę nowy będziemy mieć.
Pigwa kupiłam sobie Desmoksan.Pierwszy dzień nie paliłam prawie wcale a dziś pół tego co zwykle.Wczoraj byłam pewna że rzucę dziś już nie tak bardzo.No i nie wiem.
Natka co ta koleżanka ci ściemnia.Dopiero zaczęła psychologię studiować a już gabinet chce otwierać.A ma na to środki?
`Ąga Lena tak spytała o jedzenie bo chyba myśli że mąż jest anglikiem.
Chodzę dalej rwać jabłka.Moje dziecko mega zadowolone z uczelni i życia w akademiku.
I to mnie strasznie cieszy.

NIKI ja mam w łapie elektronika ale co jakiś czas wychodzę na normalnego
tak mnie dziś dusiło że myslałam że już po mnie

40,916

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Gojka co do Twojej mamy podzielam zdanie Agi.
A z tymi lekcjami to nie wiem niech córka zacznie mówić że w szkole odrobiła? Nie ma tam jakiejś świetlicy czy coś?

No ma świetlicę.Tylko,że ona do babci idzie zaraz po lekcjach:)

40,917

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Hej.chwilowo mam komputer bo Młody z laptopem przyjechał.W środę nowy będziemy mieć.
Pigwa kupiłam sobie Desmoksan.Pierwszy dzień nie paliłam prawie wcale a dziś pół tego co zwykle.Wczoraj byłam pewna że rzucę dziś już nie tak bardzo.No i nie wiem.
Natka co ta koleżanka ci ściemnia.Dopiero zaczęła psychologię studiować a już gabinet chce otwierać.A ma na to środki?
`Ąga Lena tak spytała o jedzenie bo chyba myśli że mąż jest anglikiem.
Chodzę dalej rwać jabłka.Moje dziecko mega zadowolone z uczelni i życia w akademiku.
I to mnie strasznie cieszy.

Ech,już ja to widzę jak do gabinetu psychologa,który nie ma kontraktu z NFZ walą tłumy a Natka siedzi w "recepcji'".
Swoją drogą to się rejestracja nazywa.Recepcja to może w hotelu być wink

Żeby mieć gabinet i mieć pacjentów trzeba być znanym i dobrym.I warto sobie jakąs specjalizację zrobić.

40,918

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

No ja nie wiem widząc po tym co piszesz i tak nie będziesz tam raczej pracować bo po prostu nie chcesz,więc moze zadzwon i powiedz że rezygnujesz i tyle.
Tylko wszędzie gdzie byś nie pracowała będą takie dni że Ci się nie będzie chciało iść.
Dotacje z UP może dostać tylko to potrwa trochę..

NATKA tak ciężko z pracą a ty po paru dniach masz dość!
nie będziesz szanować pracy nie będzie kołaczy
NIKI lata na jabłka ,rano zimno i nie narzeka

40,919

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kurczę,przyjechalismy na wieś a tam mamy inwazję takich małych muszek.W pokoju córki okna były rozszczelnione i cały sufit jest w muszkach.Dziś cały dzień je odkurzałam a za godzinę znowu ich pełno.W innych pokojach też trochę ich jest ale w tym jednym-masakra!
Rozstawiłam miseczki z octem i cukrem ale mało się złapało.
Macie jakiś pomysł by się tego cholerstwa pozbyć?

40,920

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

lena wiem ale jest większa kasa to człowiek inaczej myśli i pracuje tak? chciała być np 9 godziny przepracować i nic nie dostać bo wyszedł minus,chyba raczej nie????

NATKA mamy taką mentalność że na początku 15 zł ok a za chwilę ,oj chcę więcej!

40,921

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja pierwszą wypłatę miałem 960 netto.

40,922

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa rzucisz te fajury w cholerę w końcu?

Gojka chyba zostaje wypsikać muchozolem.


15 zł na polskie realia to dobra stawka,ale na pewno nierealna w sklepie.

Marcin jak tam żona dalej Cię wkurza? tongue

40,923

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No siadam powoli. W pracy dużo stresów i roboty. Wracasz do domu i tylko czepianie się, potem mała wieczorem szaleje jak to małe dzieci. Jestem zmęczony, niewyspany i zdołowany. Powoli mi nerwy puszczają.

40,924

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A to zupełnie jak własna żona się czujesz,tylko Ty jeszcze masz pracę.
Może trzeba na jakiś czas zrezygnować z czegoś? Np z tej siłowni o 6 rano? bo chyba coś o tym pisałeś.
Nie szalejcie za bardzo,bo pożrecie się nie potrzebnie obrzucając błotem,przeczekać trzeba ten ciężki okres i zwolnić na tym na czym jest to możliwe.

40,925

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Żona ma pomoc. Od rana do mojego powrotu z pracy jest teściowa/moja mama. Jak ja wrócę to sobie idą. Najczęściej przejmuję mała jak wracam i w międzyczasie robię jakiś obiad/kolację. Przyznaję, że padam razem z małą bo już koło 20. Gdyby nie ten stres w pracy pewnie bym dał radę tak pociągnąć jeszcze trochę. Póki co nie żremy się za specjalnie. Dziś tylko lekko. Wstałem o 6 jak jeszcze spały, poszedłem i zrobiłem zakupy, żeby na śniadanie wszystko świeże było, posprzątałem całą chatę i jedyne co usłyszałem to kolejne czepianie się, że to nie tak, że tamto nie tak itd. Potem jeszcze mała dała w kość bo od 16:30 była marudna prawie do 19. Ale mała to mała. Wiadomo. Teraz śpią, a ja sobie piwo piję i się zastanawiam czy tego właśnie chciałem.

40,926

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

E to teraz chyba przestanę bronić trochę Twoją żonę.
Kurcze Marcin ja rozumiem fajnie mieć czyjąś pomoc ale codziennie to chyba trochę przesada.Nie wiem może się mylę to mnie oświeć wink
Tak sobie myslę czy aby twoja żona za dobrze nie ma,zanim ty wrócisz z pracy to ktoś  jej pomaga,potem Ty pałeczkę przejmujesz i jeszcze obiad robisz więc o co to czepianie?
Kurcze pewnie niejedna chciałaby mieć takiego faceta.
Wiadomo trafiło się wam ciut marudne dziecko,ale to minie z czasem.

40,927

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No ma pomoc od poniedziałku do piątku jest teściowa która przyjeżdża o 8 i jedzie o 13. Ale to ona sama się zdeklarowała. O 15:30 wracam ja. W weekendy jestem ja więc teściowej nie ma. A o co to czepianie to ja sam nei wiem. Może hormony. Ja robię co się da żeby było ok. Specjalnie przestawiłem te godziny treningu i wstaję przed 5 żeby iść na trening i być szybko w domu. Marcelnika i tak jest bardzo grzeczna sądząc po tym co piszą ludzie. Ona marudzi tylko wieczorem i to raczej nie długo. Tak to marudna nie jest za bardzo, tylko mało śpi za dnia. Ona jest naprawdę grzeczniutka. Ale powoli mnie dobija, że jak ja czegoś nie kupię to lodówka może być pusta. Jak czegoś do jedzenia nie zrobię to nie będzie. Ale to się nie ma co dziwić. Takie wzorce z domu wyniosła. Dziś mnie przeprosiła. Zobaczymy jak dalej będzie.

40,928

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie no tak nie może być.Musicie się dogadać jakoś.
Skoro twoja żona ma pomoc gdy Ty jesteś w pracy to chyba nie problem między jednym a drugim karmieniem wyskoczyć do sklepu i zrobić zakupy.
Było by fajnie gdyby też zaczęła sama gotowac  wink w koncu Marcelina tez z czasem zacznie jeść normalne obiady wink
A mała marudzi wieczorem bo to nic dziwnego skoro za dnia spać nie chce.
NA dworze też nie śpi?
Hormony twojej żony szaleją jeszcze ale mimo to trochę przesadza.

40,929

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ach, a ja myślałam,że może Twoja żona chora,może ma depresję,może ciążę źle zniosła i poród.A ona ma takie wzorce...
Wiesz,mi nikt bułek rano nie kupował,obiadów nie robił bo jak byłam w domu to oczywiste,że robiłam to ja.W końcu zająć się jedym niemowlakiem,który większośc czasu przesypia,coś ugotować w międzyczasie i posprzątać to naprawdę żadna filozofia.
Ja miałam dziecko z kolkami,wyjące co wieczór przez cztery miesiące,miałam psa do wyprowadzenia,miałam Hashimoto i cukrzycę,które dały mi nieraz popalić i mama przychodziła do mnie jak musiałam wyjść na korki.Nigdy po to bym sobie odpoczęłą.No bez jaj.Dziecko zdrowe,nie marudne,nie ma co ciągle kogoś pomocą obciążać.

40,930

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena-każdej kobiecie hormony po ciąży szaleją ale bez jaj-trzeba umieć swoje humorki trzymać na smyczy.

40,931

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też myślę że twoja żona Marcin ma dobrze.Ma pomoc a dziecko jak dziecko,każde w tym wieku musi pomarudzić.
Ja ci jeszcze napisze że nie ma co być za dobrym.Nikt tego nie doceni.A w ogóle zła jestem bo mnie mąż wkurzył.
I weź tu przestań palić jak ci ktoś podnosi ciśnienie.
Od rana latam jak głupia żeby wszystko ogarnąc bo na jutro zaplanowaliśmy wyjazd a w domu syf oczywiście.

Bo jak mnie nie ma to zawsze tak jest.
A on sobie siedzi  i   coś patrzy na laptopie.Coś mi chciał pokazać i niechcący kliknełam i mu znikło.Jak się wydarł i wyłączył z prądu kompa.Więc kazałam mu w...ć bo tak się wkurzyłam.To sobie poszedł i bardzo dobrze.
A miał być miły weekend.Jeszcze dziewczyna syna była,to się przy niej popisał.

40,932

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Przeprosiła mnie dziś i potem było ok. Zobaczymy jak będzie dalej. Ale ona naprawdę nie ma żadnych wzorców z domu. Gotować nie umie to fakt. Bo jej matka gotować nigdy za specjalnie gotowała. Dlatego teść ta lubi jak ja mu coś dam do jedzenia i bardzo lubi jeździć z nami na wioskę jak moi rodzice są bo chociaż sobie dobrze poje. Co do tego rannego wstawania i zakupów to ja i tak nie mam z tym problemu bo ja od zawsze cierpię na bezsenność i wstaję wcześnie rano. A że nie chce mi się czasu tracić to idę na zakupki. Dla siebie też robię rzecz. Trochę mi jednak smutno, że jak wrócę do domu to nie mam co jeść. Chyba, że sobie wcześniej sam zrobię. Ale ona naprawdę gotować nie umie. Staram się ją uczyć, chociaż mnie nikt nie uczył. Czasem mi coś zrobi, ale to bym mógł na palcach dwóch rąk policzyć.
To nie jest zła kobieta naprawdę. Bardzo się mną przejmuje i często mnie wspiera ale wzorców nie ma żadnych.
Choćby z dziś sytuacja przez którą się trochę pożarliśmy. Piwo piję najczęściej w weekend. Przed południem mówię, że kupię sobie piwo na wieczór bo potrzebuję butelek na nowe piwo które stoi w piwnicy. To foch. Bo przecież nie mamy pieniędzy, bo siadła lodówka. To ja mówię, że ja przecież na oszczędności z nagrody i premii dałem na oszczędność 4 tysiące więc chyba mogę mieć te 20 zł na piwo. Poza tym moi rodzice dołożyli nam do lodówki 500 zł. No ale trzeba jeszcze 1000! To się zdenerwowałem i powiedziałem: To kurwa może w końcu Twoi coś nam dołożą, a nie tylko pożyczają bo zero wsparcia z ich strony! Wkurzyłem się, spakowałem i poszedłem na siłownię. Potem mnie przeprosiła, ale wkurza mnie coraz bardziej, że ze strony jej rodziców wsparcia nie mamy żadnego a ona mi wydziela kurde kasę na którą uczciwie zapracowałem. Podejrzewam, że mamusia może jej tak podpowiadać jak tu codziennie jest. Bo nie jest tajemnicą, że moi rodzice jej mamusi nie lubią. Ja też zresztą nie za bardzo.

40,933 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-10 21:32:53)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki bałagan? Jakiś czas temu przestałam się niem przejmować wink Uznałam że czasem po prostu szkoda mojej roboty.
Ale my tu wszyscy narwani jesteśmy big_smile CHociaz od pewnego czasu kontroluję swoje nerwy big_smile Wolę nic nie powiedziec niz powiedzieć 2 słowa za duzo .
Niki jutro ochłoniecie,ale w sumie syn mógłby was opieprzyć żeście mu wiochy narobili big_smile Sorki  ale wiesz lepiej żartować niż się dołować wink


Gojka no tak hormony hormonami ale bez przesady.

ja sama przy pierwszym dziecku odrazu po wyjsciu ze szpitala byłam zdana na siebie,facet akurat skończył wolne i do pracy wyjechał.Tato do pracy,siostra na praktyki.
A ja? Ja z noworodkiem,2 pieskami,zakupami i resztą obowiązków...
Dałam radę,patrząc po latach cieszę się że sama musiałąm wszystkiemu sprostac.

Edit:

Marcin dlatego musisz jak najszybciej ukrócić te wizyty babć.
Pora zacząć sobie radzić samemu.
Nauczyć gotować sie może,tylko musi chciec.
W końcu nie chodzi o to że ma robić nie wiadomo jakie obiadki,ale coś zwykłego prostego żebyś Ty mógł zjeść po prcy to chyba żadna filozofia.
Mnie nikt nie uczył gotować,wiesz jak mój pierwszy rosół wyglądał? Blee big_smile
Metodą prób i błędów się nauczyłam,wtedy net nie był dostępny tak jak teraz,to brałam telefon i po ciotkach dzwoniłam jak czegoś nie wiedziałam.
Te wydzielanie pieniedzy te jest nie na miejscu.

40,934

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja też się bałaganem nie przejmuję ale jak sterta garów jest w zlewie to już mnie wkurza.
I gotowałam obiad na dwa dni żeby jutro był spokój.Jeszcze jestem przeziębiona .A Jaśnie pan siedzi sobie na kanapie i obrażony bo mu coś tam kliknełam.
Mam wrażenie że on zaczyna się zachowywać jak jego tatuś.Ja przy pierwszym dziecku miałam wodę w studni,pralkę franie i kuchnię na węgiel.
I też dałam radę.Nikt nie latał mi pomagać bo wszyscy w pracy byli.

40,935

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zgadzam się Marcin z tym co pisze Lena.Chyba żona z mamusią zaczynają ci wchodzić na głowę.

40,936

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki o z wiekiem niektórzy głupieją,ja w swoim też coraz więcej cech jego ojca dostrzegam,niekoniecznie pozytywnych.

40,937 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-10 21:42:36)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Marcelka i tak dziadka Stanisława (mojego tatę) lubi najbardziej. A mój tata się cieszy, bo cały czas gadał że na niego już czas bo schorowany i w ogóle. A od kiedy jest Marcelka nawet o tym nie pisnął. Dziś ją wziął na ręce i Marcelka cały czas się śmiała do niego. Aż mi się łezka zakręciła bo facet jest naprawdę schorowany, ale i tak się trzyma jak na swoje choroby.
https://lh3.googleusercontent.com/0tPXHSiS8fQqNdxeKp7__kg39DXT6-y5jI4KaBR-Y229OdnNyK5USFztw2rSAZ_ZXTVDsjiIHiKcb8LijAw2nXrY4Ykwf7WbfPn9XiJ0w_TJIIYGLXgA3FwJzQB_ohu_Jrl5O14_075LA7vzxa3CL38huJD2To5wY6mpQJi_E6mnjWmfPPHK0kOZm1Ty8as4n6QmDuP-qEQVdIl3uyW72C0hlifiFRWHMeUcXZjceoL3Ty6YUI9C3KYezcXC7npveJdm9XlXBfYZzkfLue3rkcvfLiSzSVuOZXjbilhd70c_dpKFjj7sAJ53G66vo7O8p9DqH_ZyYsV5rDlm7tbA7jJ_w_vlBslk5sNqEpcxFZHP1-5aFFU5MD5iDH74hFE4a6vbu43iBH-tKX01o-B7rI2h4OauQJQl9Nz8GaxdhAudsW23OVAPgUt-bHyrxDIzF75KXFtEvuQTGZ-8zIrD9hEM2oCE25WHiYpUO8MOmMSLoyqqlJJzfomzQ0ZQcM8aJdoJ7Z3F8hRTkQ-ddjATUWwlLyhyorZ7NWrwWXHAJgQ=w376-h667-no
To mój tata. Od zabiegu chodzi dość daleko mimo, że nogi nie ma i ani razu nie musiał psikać nitro. A to już ponad miesiąc) To nie złudzenie. On nie ma całej lewej nogi. Dzięki naszej służbie zdrowia.

40,938 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-10 21:44:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Zgadzam się Marcin z tym co pisze Lena.Chyba żona z mamusią zaczynają ci wchodzić na głowę.

W sumie zastanawiam się na czym ta pomoc polega,bo mnie chyba szlag by trafił gdyby codziennie nawet własna matka na głowie siedziała kilka godzin.

Marcin do taty doceń to że jest smile Niech sie cieszy wnuczką ile może.
Kurcze dopiero jak doczytałam o tej nodze to zobaczyłam że jej faktycznie nie ma,i to całej....

40,939

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A czy wygląda na 70 lat? Bo wszyscy mówią, że nie. Moim zdaniem wygląda na max 60:)
https://lh3.googleusercontent.com/YGQB4Qwr7N5YhDso6ch8fXwIzJ9FE8pv6zLJeJz5B-80tnNZr1sjBFWrL8n1qM4CRD8SX0FIrg6pSUDmIw35mqyxb1ywNSuQGLWm9lN1bU2MCAoZWAWzYD183Fk8gmC75zyMcEhXFC48a64XufLAT7fxUeCN4X5FehPQntE87SU67JBPxpjVpM3KgoJs1bf929GJxp2J6CH9_v_lm8BKx5IIKeIJNKqzT5legn_FpW7kmezhG0M4w8GxaBl7ghZktSLkfhZFiciDndX0KkyDY0CqK3UZWHU3J5z2dWrkiYuAotxAwiKuLNK1WSOml1XRyxBRpAMNhHjmIrpW-qJKKKj-sY6pOCcAsNAs1fIkeGz5EYWmkdlhX0M1UoBann55bS8ZfNH-XkEL0PKfsRPGQVWOJoWoj1zB-mYA3gT4wdqDZdKrsxxYfHnhOpaS08FfPfUpIZfJfpkuIolC_SxPYWEliGFd4IoMIf-xX_ORWNDvqcE-l4hJYyppztzm6yyTqZBfwIknR3L_oeKGK_IOgegXoBR56pSHM7l1YIF_7K8=w501-h667-no

40,940

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie nie wygląda,mój teśc jest w jego wieku i też na tyle lat nie wygląda.
jak sobie przypomnę moich dziadków w tym wieku to wyglądali jak typowi dziadkowie wink

40,941

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Marcin fajne zdjęcie,wzruszające.Twój tato i maluszek.
Dzieci się zmyły a my siedzimy w osobnych apartamentach.
Stan wojenny.

40,942 Ostatnio edytowany przez niki71 (2015-10-10 21:53:34)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie wygląda na tyle.Coś w tym jest że teraz  większośc ludzi młodziej wygląda w wieku lat np. 70 niż kiedyś.
Tzn .za czasów moich dziadków.Marcin widać że bardzo kochasz tatę.

40,943

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Marcin fajne zdjęcie,wzruszające.Twój tato i maluszek.
Dzieci się zmyły a my siedzimy w osobnych apartamentach.
Stan wojenny.

Takie zdjęcia są fajne i mają swoją wartość.
Ja to czasem mam żal że moje dzieci nie mogły poznać mojej mamy,no ale cóż tak bywa.

40,944 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-10 21:56:19)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Maluszek jest świetny ale trochę męczący. Tak jak ja. On nie może być sam. Ciągle ktoś musi być z nią. Przynajmniej w pokoju. Ale najbardziej to lubi się przytulać do tatusia. Wtedy zaraz zasypia. Ja jestem mistrzem usypiania małej:D
Lena wiem co czujesz. Tak jak ja miałem tylko jedną babcię i pamiętam ją jak przez mgłę. Mój tata jest bardzo chory więc trzeba się cieszyć każdym dniem. Ale ostatnio jest dobrze. Mam wrażenie, że to duża zasługa Marcelniki. Pamiętam jak tata kolegi mówił, że czeka tylko na wnuczkę i odchodzi. I faktycznie tak było. Wnuczka się urodziła a on po miesiącu umarł. Więc starsi ludzie chyba to czują.
Niki tak. Bardzo kocham tatę mimo, że wcześniej nie mieliśmy jakichś zażyłych kontaktów. Nie były złe bo taty nie wspominam źle. Bo on jest taki jak ja. Może za specjalnie uczuć nie okazuje, ale to świetny facet jest w gruncie rzeczy. Bardzo lubi dzieci, zwierzęta, to bardzo dobry człowiek jest.

40,945

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zadne dziecko nie lubi być samo .W tym nie ma nic dziwnego.

40,946

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

https://lh3.googleusercontent.com/0ftbLKiCiIQSQjVXtLHkDkOOwHjXTZDWW9U_nnUaS-dkexayYNfi6CXHL-SqIQDWJHJkgbwMB2jjevIahupQ7S1OG18IXiXw94Y84sboxYVsGyTPCBqo-SfyKkNvnIDlSJZR0HHHDf3NeFy1IJLZsUu86UNy_IgAp0HMB39CBa2_rc0fmLpwN5gb1b-t3qXBhGYLWyJAoGncNZrBqivPyTIrXyIizUJFgQZXvjPNBkLgNRNubs_eppGHI56PrELANnt5CeYN4ECl0k11Ly974IviwI7_fM8dWK-Gz-Y3T67gjp67FgmyDfFP7-Acco7CrbhT7G6yXlzBQoUa_Cx544Pf7UMm4K7CdVla5il-RQQPpOzJGTUN3Vmt2GtKzNKlT86MRvfcWa0_ENFTZ6wmrq2MjeivXH7tK2w7ilea3M5jJQvDkvf1L8d7aJoDkfqaNmz0qhup--rjLgv23XVvXVgZhJSHNATDxRGY6iH-opj6uuLbd2JjticfNI4eFDLrddtqspfyYNSHSdP197pnoJkaNBOK44JM2A12Jpip2pA=w499-h667-no
A to moja mama:D Ona ma mnie za wyrocznię i dzwoni odo mnie ze wszystkim:)

40,947

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

jak bym ja miala codziennie na glowie mame i teściowa to tez bym zla chodziła i mężowi by sie pewnie obrywalo
to wasze dziecko
poki taka ,,pomoc,, bedzie to będzie wam sie Marcin ciezko dogadać
rozumiem na początku ale ile tak ma przychodzić teściowa?

40,948

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A nie mówiłam ci Marcinie jak dziecko się rodzi to zaczynają się problemy?
Ja już po pracy nawet ok było.

40,949

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Zakładasz klientowi Kartę Identyfikacyjną Klienta. I jak płaci rachunek, karta pod skaner i dane klienta ktory placo wyskakuja. Ta karta jest bezplatna. Ale nie zakladajac jej klient rachunku nie oplaci.

Te co myslisz to do promocji i zbierania znaczkow.

Już wiem o co chodzi. Pytam się szefowej co i jak.
Narazie ma sama nie płacić rachunków tylko przy niej.

40,950

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziś ma takie nerwy. Musze do pracy na 13 dziecko chore proszę męża by zawiózł do moje mamy to on nie bo też jest w pracy i jutro mój tato po noce przyjedzie po nią. Bo co ma zrobić musze do pracy jutro..

Posty [ 40,886 do 40,950 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 628 629 630 631 632 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024