Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 627 628 629 630 631 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40,821 do 40,885 z 49,633 ]

40,821

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku ja tam Twoja noga?
Odszkodowanie jakieś w końcu dostałaś za ten wypadek?
Zdrówka dla dzieciaczków wink

Poly mój jakims sposobem z dziecmi się dogaduje.Ta mowa idzie powoli do przodu tyle że jak mówię z logopedą nie wspólpracuje,w domu cwiczyć też nie chce.
CZasem myslę że jemu się nie chce móiwć,bo jak się wkurzy to potrafi nowe słówka powiedzieć.

Zobacz podobne tematy :

40,822

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No dokładnie. Choć jakbym pracowała też bym wielkiego problemu nie miała. Kurcze a kłócą mi się te diabły moje :-O A ten młodszy najbardziej mi tu dyskutuje ;-)

40,823

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Noga puchnie, nawet po nocy jest bardzo opuchnięta. W ZUS papiery o odszkodowanie będę składała dopiero jak lekarz zakończy leczenie a w PZU chyba już po niedzieli załatwie. Póki co do 20 mam chorobowe.

40,824 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-09 12:37:20)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A zdjęcie Ci teraz robili po zdjęciu gipsu?

edit: Poly co  dziadkiem?

40,825 Ostatnio edytowany przez Dolly85 (2015-10-09 12:48:21)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Byli wczoraj w szpitalu i wrócili, poczuł się lepiej a dzisiaj rano babcia zadzwoniła  że w nocy znów byli w szpitalu i po północy wrócili ma antybiotyk.. i znów nie miała czasu gadać bo się spieszyła i nic nie wiem prócz tego że znów pluł krwią.

Wkurza mnie to że u nas jak się samemu tam nie pójdzie do dziadka pogadać to nic konkretnego się człowiek nie dowie przez tel. Babcia tak jakoś kręci, ogólnikowo mówi nie wiem dlaczego. A jak się przyjdzie to gadają normalnie oboje o tym co tam się dzieje.

We wtorek byłam z moim ślubnym w kinie na "chemii", oglądaliście?? Film jak dla mnie jakiś rewelacyjny nie był ale mimo wszystko mi się podobał i trochę łez uroniłam bo tematyka raka szczególnie u młodych ludzi zawsze porusza.

40,826

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Poly filmu nie widziałam.

Wiesz tak sobie pomyslałam że babcia przez telefon mówić nie chce bo wtedy nie wpadniecie z odwiedzinami?
Może też zmęczona jest tłumaczeniem przez telefon wszystkim co i jak?
Wiesz na żywo to jednak inaczej.
Od kiedy dziadek choruje?

40,827

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No może masz rację. Dziadek dowiedział się w grudniu zeszłego roku że ma zajęte oba płuca na jednym guz 7 cm. Ale od kilku lat miał problemy z płucami na zdjęciach wychodziły zmiany ale lekarze twierdzili że to nie guz,że to normalne zmiany po zapaleniach. Gdyby tak trafił na kogoś mądrego szybciej to może byłaby jeszcze szansa na jakąś operację czy coś.

Szczerze mówiąc jak usłyszeliśmy guz 7 cm to myśleliśmy że do wiosny nie dożyje a on jeszcze jest z nami tylko że teraz to guz ma 14 cm.

40,828

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cayenne nie nie robił właśnie. Pójdę na wizyte to zobacze co powie na tą opuchliznę.

Poly też tak właśnie myślę że babcia obawia się że później nie przyjdziecie.

40,829

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Poly od grudnia to dużo czasu,wiem że to głupio brzmi ale przy tej chorobie to sporo.U moje mamy coś koło 10 miesięcy to trwało.U tescia mojej siostry cos koło 7-8 miesięcy.Ale kobicina u nas na wsi z tym żyła ponad 3 lata.
Babci i dziadkowi potrzebna jest Wasza obecność a nie rozmowa telefoniczna wink
Myslę że dziadek też lepiej przynajmniej psychicznie się czuje gdy go odwiedzacie.

40,830

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lodówka do śmieci. Był serwisant.

40,831

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No to mniej więcej teraz mija 10 miesięcy jak się dowiedział. Wiem że trzeba tam bywać u nich, gdybym pracowała jak wcześniej na pół etatu to byłabym tam prawie codziennie. Ale postanowiłam sobie że przed robotą jak małego zaprowadzę do przedszkola tam będę zaglądać na tą niecałą godzinkę chociaż.

40,832 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-09 13:42:44)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Lodówka do śmieci. Był serwisant.


Czyli biegniesz po pracy do sklepu.
No Frosta weź,żebyś rozmrażać nie musiał wink
Albo poczekaj zima  idzie to za okno wystawisz jedzenie big_smile
A tak na serio co poszło w tej lodówce?

Poly a oprócz Ciebie i twojej mamy toś do nich zagląda?

40,833

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Lodówka do śmieci. Był serwisant.

Nie chciałam pisać.. "a nie mówiłam" , a jednak.

40,834 Ostatnio edytowany przez Dolly85 (2015-10-09 13:54:32)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Martainn napisał/a:

Lodówka do śmieci. Był serwisant.


Czyli biegniesz po pracy do sklepu.
No Frosta weź,żebyś rozmrażać nie musiał wink
Albo poczekaj zima  idzie to za okno wystawisz jedzenie big_smile
A tak na serio co poszło w tej lodówce?

Poly a oprócz Ciebie i twojej mamy toś do nich zagląda?

Moja mama też pracuje ale ze 2,3 razy w tygodniu tam jest z tym swoim mężem, mojej mamy brat tam też się zjawia ze 2,3 razy w tygodniu wczoraj akurat w nocy ich wiózł do tego szpitala bo to były górnik więc ma czas i jest zawsze pod ręką. Ciotka z Niemiec siostra  mojej mamy tu przyjeżdża co 3 miesiące mniej więcej no i znajomi ich tam wpadają. Oni nie są jacyś osamotnieni ale mimo to babcia się żali że za mało przychodzimy wszyscy. Od czasu do czasu też inny brat mojej mamy wpadnie, bo zapracowani.. a mieszka tu gdzie ja pracuję czyli 15 minut od dziadków to może raz w tygodniu się pojawią.

A teraz jak była ciotka z Niemiec to przywieźli dziadkowi balkonik taki co sobie może w każdej chwili też usiąść. Ale dziadek jak to zobaczył to stwierdził że to wstyd z takim czymś wyjść i woził do tej pory balkonik w aucie w bagażniku. Coś mi się wydaje,że to w ogóle nie będzie używane. Prędzej on zalegnie niż wyjdzie z balkonikiem.

40,835 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-09 13:58:41)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena tak jak podejrzewałem uciekł freon. Serwisant powiedział, że oni specjalnie montują płytki metalowe żeby rdzewiały i potem robią się rysy na tylnej ścianie lodówki od lodu. Te rysy to pęknięcia i przez nie ucieka gaz. Zamrażarka mrozi bo jest wystarczająco gazu żeby mrozić dół, ale już za mało żeby lodówkę schłodzić. To "normalne" niestety w dzisiejszych lodówkach.

40,836 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-09 13:55:51)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wiesz babcia to inaczej odczuwa.Zwłaszcza że na co dzień całą dobę  sama jest z tym wszystkim.


Marcin tak jak pralki programują na ok 1800 prań,potem ma się zepsuc.
Kiedyś oglądałam chyba o telewizorach,jak coś tam z kondesatorami kombinują żeby te się szybko psuły.

40,837

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena tak jak podejrzewałem uciekł freon. Serwisant powiedział, że oni specjalnie montują płytki metalowe żeby rdzewiały i potem robią się rysy na tylnej ścianie lodówki od lotu. Te rysy to pęknięcia i przez nie ucieka gaz. Zamrażarka mrozi bo jest wystarczająco gazu żeby mrozić dół, ale już za mało żeby lodówkę schłodzić. To "nomralne" niestety w dzisiejszych lodówkach.

40,838 Ostatnio edytowany przez Dolly85 (2015-10-09 13:57:39)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Lena tak jak podejrzewałem uciekł freon. Serwisant powiedział, że oni specjalnie montują płytki metalowe żeby rdzewiały i potem robią się rysy na tylnej ścianie lodówki od lotu. Te rysy to pęknięcia i przez nie ucieka gaz. Zamrażarka mrozi bo jest wystarczająco gazu żeby mrozić dół, ale już za mało żeby lodówkę schłodzić. To "nomralne" niestety w dzisiejszych lodówkach.

No tak specjalnie na odpierdziel bo przecież towar musi schodzić a nie zalegać.

Dobra czas na posiłek.. dzisiaj Vifon kurczak złoty wink a w domu krupniczek. A Wy co żerłacie smile ?

40,839

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A co trafi się w ręce. Nie mam czasu ostatnio na gotowanie:D Więc prawdopodobne że będzie nic:D

40,840 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-09 14:06:09)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja mam rybkę i warzywka z patelni. tongue
Vifona czerwonego lubię też wink

40,841

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Też fajnie wink ale chyba jednak wolę vifona

40,842

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly28 napisał/a:

Też fajnie wink ale chyba jednak wolę vifona

tzn nie od rybki tylko od " nic " Marcina wink

40,843

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly28 napisał/a:
poly28 napisał/a:

Też fajnie wink ale chyba jednak wolę vifona

tzn nie od rybki tylko od " nic " Marcina wink

wiem big_smile

40,844

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mam dziś taki zwyczajny,nawet nie wk..rw na moją mamę tylko po prostu żal do niej.Że mnie nie chce ani trochę zrozumieć,że jej sprawy są zawsze mega ważne,że nigdy mnie nie spyta jak tam u mnie,co w pracy,co w małżeństwie...

Ech,dziś wracam z pracy i okazuje się,że w domu nikogo nie ma,ja nie mam klucza,w domu czeka pies do wyprowadzenia a na parkingu auto,do którego klucze mam  domu.Dzwonię więc do mamy czy nie mogłaby mi znieść na dół kluczy,że przyjadę taksówką i zaraz muszę wracać bo panna ze szkoły przyjedzie.
Podjeżdżam pod dom ale mama nie zdążyła pewnie swoich wałków z włosów ściągnąc i jest w domu.Dzwonię więc żeby mi klucz rzuciła bo się śpieszę.Na to mama,że ona nie wie czy to jest ten klucz.No więc mówię,że jak ma jeszcze jakiś inny niech rzuci kilka.
Na to mama,że może ja ten klucz wzięłam od niej ale nie wie na pewno.Wkurzona już jałową dyskusją i faktem,że za czekającą taksówkę zapłacę jak za zboże oraz,że moja panna nie ma klucza domu ani telefonu mówię jej,że nie mam czasu teraz dyskutować.
Na co ona,że ona podyskutować chce bo ja mam gdzieś jakiś tam jej klucz i żebym jej oddała.No,dobra,mówię oddam ale nie wiem jaki i na razie nie mam przy sobie. Nosz kurde,ona MUSI człowieka wk...wić!
I trzyma ten mój klucz w ręku zamiast mi rzucić bo ja teraz muszę jej przecież wysłuchać!
W końcu mówię,żeby rzuciła mi klucz.Na to ona,że ja na nią krzyczę a poza tym jak ona mi rzuci to ja go nie znajdę przecież.No więc jak debil jakiś dyskutuję z nią pod balkonem by wzięła klucz w woreczek i mi rzuciła!
Wiecie,naprawdę mam ochotę spierdzielić przed nią daleko,nie widzieć się z nią z rok bo mam już jej dość serdecznie.

Ostatnio skrytykowała to,że pozwoliłam mojej córce ściąć włosy.No bo jak ona teraz wygląda? Wygląda starzej! I w ogóle wyrośnie z niej emo bo ona w rozmowach w toku widziała takie dziewczynki tak ścięte i jeszcze umalowane.I nawet nie wiem jaki to jest problem.
Wyśmiałam ją i mówię,że rozmowy w toku to bardzo rzetelne źródło informacji.
Na co ona: no wiesz,ja ci mówię,jeszcze wspomnisz moje słowa.ale w końcu to twoje dziecko i ty je wychowujesz.
No więc powiedziałam,że od tego powinna zacząć rozmowę ze mną.
Oczywiście foch.
Tak jest mi zwyczajnie przykro,że nie mam w niej oparcia,że wiecznie tylko roszczenia,krytyka mojego życia permanentna...

40,845

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

ja juz po pracy.
szefowa taka średnia.
dziś pierwszy raz  kasę rozliczał po swoje pracy. i miałam nadwyżke.
ma prośbe dajcie mi rade jak szybko i sprawnie liczyć kasę bo mnie wkurza każdy grosik liczyć zapisywać i tak dalej.
a taktwonanie jak śmieci to darcie się i tak dalej.
'dziś był cyrk z sanepidem z koleżanką udawaliśmy debili że my tylku tu sprzątamy i szykujemy do otwarcia na nową przed baba senepidu zamnkęliśmy sklep sciągnleślimy koszulku żabki i heja udawanie greka.

moja mała w przedszkolu dziś się biją z kimś

czy więcie czy można przy kleić taki coś co się zapina dziecko w tym foteliki bo mi ktoś wyłamał w foteli to tak się klika od pasów

40,846

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka
Problemy w dogadaniu się z matką,  to ja mam w jednym paluszku.
To przykre, że matki zamiast wspierać to ciągle tylko wybijają szpilę.
Wiem, że Tobie jest przykro, że matka tak Cię traktuje i krytykuje,
ale jedyne co możesz zrobić to zastosować tzw" tu mi wisizm" zacznij ją ignorować i udawaj, że nie słyszysz tych głupich tekstów.
Masz śliczną i uzdolnioną córkę i to jest teraz najważniejsze.
Zaczynanie zwrócenia uwagi na to jak Twoja matka się zachowuje, może tylko pogorszyć sprawę i zaostrzyć jej zachowanie.

40,847

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wiesz,ten tumiwisizm łatwo zastosować jak widujesz matkę dwa razy w roku.
.Jak mieszkałam z daleka od niej było lepiej.
Teraz,siłą rzeczy,czasem się z nią muszę spotkać a poza tym jest babcią mojej córki i wiadomo,że chcą sie widywać.
Jednak ostatnio moja córka mnie zaskoczyła: poprosiła bym powiedziała babci,że ona nie chce u niej odrabiac lekcji,że woli w domu.Pytam dlaczego a ona,że babcia jej po prostu przeszkadza-siedzi z nią cały czas i wypytuje.A ona akurat rozwiązuje zadania z matmy i ją tym wypytywaniem rozprasza.I mówi,że u babci odrabianie lekcji zajmuje jej trzy godziny podczas gdy w domu robi to najdłużej w godzinę.
Nie wiem jak mam to mamie powiedzieć.Bo będzie jazda,że to ja córkę nastawiam bo ja nie poświęcam jej za dużo czasu,że powinnam przy niej siedzieć.
A ona ma już 10 lat i nie potrzebuje mojej obecności permanentnie.

Mam wrażenie,że moja mama nie ma świadomości,że ja jestem dorosła i moja córka także dorasta.

Wiesz,to strasznie trudne tak udawać,że nie słyszysz.
Wracam z pracy,jestem zmeczona,spieszę się bo córka zaraz wróci i chciałabym ten klucz szybko dostać. Mam czasem gorszy dzień.
A tu nie-muszę najpierw wysłuchać tyrady.I dlaczego niby mam tego słuchać? W imię czego?

40,848

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka, ja wiem że, to nie takie proste, ale to jedyne,  co można zrobić w takiej sytuacji.
Z matką kontaktu nie urwiesz, bo to jakby nie było,  to wciąż matka, ale dać siebie tak traktować,  to na dłuższą metę,  będzie coraz bardziej się na Tobie odbijać.
Rozmowa z nią zaostrzy konflikt, w sumie tak naprawdę to jest, to bardzo trudna sytuacja.
A propos małej i jej lekcji, to chyba nie masz wyjścia, jak powiedzieć mamie.
Nie ma sensu męczyć tak dziecka,  skoro nie czuje się komfortowo w takiej sytuacji, wiem że,  łatwo się mówi, ale to my musimy wybierać, co jest dla nas najlepsze.

40,849

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

powiem wam co czytam w necie o żabce to jest czysta prawda sama widzę jak jest co raz bardziej się zniechęcam jak ja ma być odpowiedzialna za kasę za 7 zł to ja dziękuje..dlatego nawet nie chce umowy dziękuje bardzo póznie nic nie dostać bo ten cały ajent ma kary jak dany produkt się nie sprzeda a szczególnoe te gówno co trzeba poleć i ludzią wciśkać i na kim to się odbije na pracownikach powiem wam szczerze nie chcę tam pracować ale daje sobie tydzień zobaczymy jak będzie. nie chce żadnej umowy i dobrze że nie miałam bo by jeszcze i mnie obciażyli za te długi szefa...

40,850

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zazdroszczę Ci,że masz swoją matkę kilka razy w roku...
Ja mam ją o wiele za często.Nawet mój ojciec-facet po udarze,afatyk,gość osobowością dziecka a rozumie  wiele więcej,widzi często wiele wiecej niż tylko koniec swego nosa jak moja mama.

Co do córki-opowiadała,że jak przyszła po szkole do babci to bolała ją głowa i babcia dała jej tabletkę,panna położyła się.
A za chwilę przychodzi babcia i pyta czy może poodrabia teraz lekcje to w domu bedzie miała mniej.
Córka mówi,że nie bedzie na razie odrabiać.Na co babcia: ale dlaczego? Jak odrobisz teraz to wieczór będziesz miała wolny.no wytłumacz dlaczego teraz nie chcesz?I tak jej mędziła,że córka zerwała się z kanapy i powiedziała,że idzie odrabiać.
Jak mi to opowiadała to jakbym moją mamę słyszała smile

40,851

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka
Ja sama sobie zazdroszczę smile, ale tak na serio, to nie wytrzymała bym z nią nawet miesiąca. Tylko w tym roku wyjątkowo widziałam się z nią dwa razy, wcześniej to 3 lata się z nią nie widziałam.
Z jednej strony ona strasznie mnie wkur.... ale z drugiej, to szkoda mi jej, że jest taka zgoszkniała i ciągle nieszczęśliwa.
Podobno czym skórka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci, boję się stać taką jak ona.

Natka
Masz już na oku nową pracę?

40,852

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly28 napisał/a:

Hej smile

Natka no tak właśnie wygląda zapierdziel w spożywce. Dziwi mnie to że tego alkoholu nie macie, bo to faktycznie schodzi w żabkach w dużych ilościach. Tylko współczuć temu poprzedniemu ajentowi, masakra. Ale dziwi mnie też nieliczenie kasy na koniec i jego ciągły brak w sklepie. Ta sieka ma doświadczenie i ja tam się w sumie nawet nie dziwię że jest ostra babą bo trzeba trzymać rygor i pilnować wszystkiego żeby interes dobrze szedł. Prawda jest taka że jak szef daje za wielkie luzy pracownikom to Ci zbyt lekko podchodzą do swoich obowiązków, jednak jakiś respekt wobec szefa musi się czuć. No ale jak śmiecia też  nie daj się traktować, jednak obowiązków swoich trzeba pilnować.

Cayenne walcz walcz smile tylko  ciemną ścianę ciężko będzie przemalować na jasno. Nie szkoda Ci Twojej pracy?

Pigwa u mnie już też było pierwsze skrobanie szyb ale to w zeszłym tygodniu. Jak tam palenie? Ograniczasz coś?

POLY zle się czuje ,jestem nerwowa to jeszcze więcej palę a TY co z paleniem?

40,853

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Agnieszka właśnie nie ma. Ale już zaczyna się rozkładać za czymś sensownych.
Koleżanka z pracy chce rozkręcić biznes i mnie wkręci ta co ze mną pracuje bo i ona ma dosyć a jest po studiach i nie chce rypac za 7 zł.

40,854

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly28 napisał/a:

Hej smile

Dzięki Bombelku, a jak tam dzieciaki zdrowi ?

Mój wczoraj w przedszkolu zrobił taki cyrk.. przyszła po niego teściowa i twierdzi że jak przyszła to on jeszcze spał, więc go wybudzali jakiego szału  dostał na jej widok..Nie chciał się ubrać, dać dotknąć nawet i z nią iść. Prężył się wrzeszczał jak opętany.. w końcu pani jakoś go ubrała a ten się zapierał nogami nie chciał wyjść z przedszkola, płakał, uciekał wszyscy oczy jak pingpongi ze zdziwienia co on wyprawia.. przyszedł tak zapłakany z nią, cały spuchnięty. A ona widać nerwowa/załamana że sobie z nim rady nie umiała dać. Pewnie boi się iść dzisiaj po niego..

No i miałam dzisiaj rano pogadankę z panią na ten temat, ze to takie dziwne zachowanie było,że będą go obserwować że zauważyli że on nie lubi dotyku innych dzieci, dorosłym da rękę ale jakiemuś dziecku absolutnie( mnie to szczerze nie dziwi to dopiero miesiąc w przedszkolu).No i że  z gadką odstaje i naciskała na tego logopedę. Myślałam że poczekamy do końca roku ale chyba faktycznie trzeba tam iść szybciej.


POLY nasz też tylko z dorosłymi,bawi się z chłopcami a dziewczynki toleruje tylko te co obok nas mieszkają
na weselu tańczyliśmy w kółku i doszły osoby w tym dziewczynka,nie dał jej ręki i było po tańcach

40,855

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly28 napisał/a:
Martainn napisał/a:

Lena tak jak podejrzewałem uciekł freon. Serwisant powiedział, że oni specjalnie montują płytki metalowe żeby rdzewiały i potem robią się rysy na tylnej ścianie lodówki od lotu. Te rysy to pęknięcia i przez nie ucieka gaz. Zamrażarka mrozi bo jest wystarczająco gazu żeby mrozić dół, ale już za mało żeby lodówkę schłodzić. To "nomralne" niestety w dzisiejszych lodówkach.

No tak specjalnie na odpierdziel bo przecież towar musi schodzić a nie zalegać.

Dobra czas na posiłek.. dzisiaj Vifon kurczak złoty wink a w domu krupniczek. A Wy co żerłacie smile ?


u nas dziś flaki,na jutro też starczy,gotowanie mam z głowy!

40,856 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-09 19:44:38)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka co do Twojej mamy podzielam zdanie Agi.
A z tymi lekcjami to nie wiem niech córka zacznie mówić że w szkole odrobiła? Nie ma tam jakiejś świetlicy czy coś?


Natka mówiłam że tak będzie z sanepidem.
Jeszcze dodam że po takiej akcji może ktoś podstawiony z sanepidu i zobaczyć czy wy faktycznie tam nie pracujecie.
Umowy nie chcesz ok,ale co jeśli w przyszłym tygodniu zaproponuje CI szefowa podpisanie tej że umowy?

A co to za biznes? Taki w waszej miejscowości?
tak mi się też przypomniało jak o tym biznesie wspomniałaś,co z tą firmą twojego męża którą miał zakłądac?


Edit:
Pigwa dawaj tych flaków trochę tongue

40,857

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

LENA dawaj do mnie,najesz się do woli!
odlany jest jeszcze duży słój

40,858

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja zauważyłam, że Pigwa często imprezuje, ja młoda gnuśnieje w domu a ona daje czadu smile

40,859

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena powiem że nie chce umowy.
Myślisz że może ktoś wpaść z sanepidu myślisz że wtedy będzie kara dla kogo?
Taka ściema była że nie robimy nic i tak dalej.

A koleżanka jest dietetykiem teraz poszła na studia psychologiczne chce otworzyć swój gabinet i ja bym je pomagała i tak dalej

40,860 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-09 20:00:49)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

LENA dawaj do mnie,najesz się do woli!
odlany jest jeszcze duży słój

Wiesz ja uwielbiam flaki,ale dobra zostawię dla Ciebie bo robiłam w zeszłym tygodniu wink
Tylko sprzedaj sekret jak je robisz,bo ja kurcze nie mogę nigdy trafić z gęstością.

Aga tak Pigwa to rozrywkowa kobitka.;)


NAtka ludzie w sanepidzie głupi nie są ,wiedzą jakie wałki się kręci w sklepach.
Ty raczej kary nie dostaniesz,ale to moze pociągnąć za sobą inne kontrole.
Zresztą Twoja szefowa jeśli cię przyjmie to raczej sama wyśle Cię na badania.

A co byś robiła w jej gabinecie?

40,861

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena pewnie tak..
A bym była na recepcji i tak dalej.
A no ta cała szefowa sama po ta babką jechała do sanepidu więc pewnie ma układy. Jak to jej 4 sklep.

40,862

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka jak ta żabka prosperuje bez alkoholu?

40,863

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Oj Natka Natka, ledwo co zaczęłaś pierwszą pracę w swoim życiu i już się buntujesz.
Trzeba szanować,  to co się ma, ja swego czasu byłam bardzo pomiatana, przez szefa, ale zaciskałam zęby i dalej pracowałam, bo nie wyobrażam sobie, nie mieć pracy.
Teraz pracuję w innej firmie i jestem bardzo doceniana, każdego dnia Dziękuję Bogu za to, że mnie szanują, bo wypracowałam sobie tą dobrą opinię ciężką pracą przez lata. Na początku trzeba przecierpieć, aby potem być docenionym.

40,864

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No nawet jest ruch ale nie taki jak był alkoholu ale tak za 2 tygodnie będzie spowrotem i od nowa to wszystko układaj a idź.
Bo nie chce pracować więc typa za 7 zł.

40,865

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ale czasem trzeba zacząć od niskich stawek,nikt nie powiedział że pracowac tam będziesz całe zycie.
Przecież możesz składać CV w innych miejscach.

40,866

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka
Wielu ludzi za taką stawkę pracuje i dają radę,  trochę przesadzasz.

40,867

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

NAtka wiesz umowa w sumie przydałaby Ci się,co wpiszesz w CV o pracy w Żabce?

40,868

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena wiem. Narazie zaciskam zęby i zobaczymy co będzie.
Nawet nie możemy zjeść np parówki która i tak nadaje się do śmieć bo pękła i już klient nie chcę..
Ja tak sobie myślę że ta żabka długo nie pociągnie bo widzę jak klienci się zrażają. Dzis nie można było kartą płacić czy nie było doładowań.

40,869

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena bo normalnie wpiszą doświadczenie prace w sklepie żabka.:)

40,870 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-09 20:46:17)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

NAtka bo jak system nie działa to nie zapłacisz kartą,to akurat ludzie powinni zrozumieć.To jest elektronika i czasem może nawalić po prostu.

Wpiszesz doświadczenie takie,no dobra ale przyszły pracodawca zawoła świadectwo pracy,w końcu w CV mozna naściemniać ale jakieś potwierdzenie tego co tam się pisze też trzeba mieć.

40,871

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A ja właśnie gołąbki pichcę smile i będę mrozić na zaśkę, jak mi się nie będzie chciało nic robić smile
W międzyczasie szykunę pyzy z mięsem smile Trzeba dogadzać mężowi smile

40,872

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

A ja właśnie gołąbki pichcę smile i będę mrozić na zaśkę, jak mi się nie będzie chciało nic robić smile
W międzyczasie szykunę pyzy z mięsem smile Trzeba dogadzać mężowi smile

Dobra gołąbki sobie zrobię smile ale na pyzy do Ciebie jadę bo lubię,ale nie robić big_smile
To teraz powiedz jakie mięso dajesz do pyz?
Smakuje twojemu mężowi jedzenie po Polsku?

40,873

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, to zapraszam, jedzenia nigdy nie żałuję,  ostatnio dokarmiam bezdomnego kotka, którego były sąsiad idiota wywalił na ulicę.Co to zapytanie, czy mąż lubi polskie jedzenie?:)

40,874

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.chwilowo mam komputer bo Młody z laptopem przyjechał.W środę nowy będziemy mieć.
Pigwa kupiłam sobie Desmoksan.Pierwszy dzień nie paliłam prawie wcale a dziś pół tego co zwykle.Wczoraj byłam pewna że rzucę dziś już nie tak bardzo.No i nie wiem.
Natka co ta koleżanka ci ściemnia.Dopiero zaczęła psychologię studiować a już gabinet chce otwierać.A ma na to środki?
`Ąga Lena tak spytała o jedzenie bo chyba myśli że mąż jest anglikiem.
Chodzę dalej rwać jabłka.Moje dziecko mega zadowolone z uczelni i życia w akademiku.
I to mnie strasznie cieszy.

40,875

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka.
Niki koleżanka jest po dietetyce a psychologie robi sobie dodatkowo.
Lena bo jak nie ma Internetu to i nie ma doładowań i nie można płacić kartą.
Ja dziś idę na 15 do 23.
Jutro chce wolne bo ma już dosyć przychodzenia.

40,876

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

JA to jestem zakręcona Aga,coś mi się pomieszało i pomyślałam że Twój mąż to Anglik wink

Natka to przecież napisałam że system czasem nie działa.
Koleżanka jest po dietetyce,a gdzie ten gabinet chce otworzyć? Takie to raczej w większych miastach działają.


Niki to fajnie że syn się odnalazł tam i mu pasuje.

40,877

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena na razie sama myśli gdzie chce załatwić sobie dodacje z urzędu pracy czy jakoś tak.
jak mi się dziś nie chcę iść tak mnie to wkurza..

40,878 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-10 08:20:58)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No ja nie wiem widząc po tym co piszesz i tak nie będziesz tam raczej pracować bo po prostu nie chcesz,więc moze zadzwon i powiedz że rezygnujesz i tyle.
Tylko wszędzie gdzie byś nie pracowała będą takie dni że Ci się nie będzie chciało iść.
Dotacje z UP może dostać tylko to potrwa trochę..

40,879

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena nie chcę tam pracować ,ale wyjścia nie ma musze gdzieś pracować mówie daje sobie tydzień jak nic się nie zmieni rezygnuje

40,880 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-10 08:27:00)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Musisz zacisnąć zęby niestety.Mało bo mało ale lepiej mieć te 50 parę złotych dziennie.
Zobacz Niki robi za 2 zł więcej niż Ty,ale za to na dworze cały czas i nie narzeka.
A mąż co na to?

40,881

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

mąż nic.
no wiem. tylko moja mała coś mi znowu przeziębione i co ja zrobię w poniedziałek..eh

40,882

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie możesz od poniedziałku od 15 przychodzić,a mąż trochę wcześniej wracać z pracy? Jakoś musicie się miedzy sobą dogadać jak to ma wyglądać w razie choroby.To też jest jego córka.

40,883

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

gdzie on tam skończy o 15 dla mnie nic nie zrobi ale za to dla kolegi to tak...eh
a wczoraj auto sprzedał

40,884

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

On ma to dla dziecka zrobić,bo nie z Tobą ma siedzieć tylko w własną córką.
Kto z nią będzie siedział jak zaczniesz regularnie pracować na drugą zmianę?

40,885

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

nie wiem w tygodniu nie będę chodzić na drugą zmienę nie ma wyjścia

Posty [ 40,821 do 40,885 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 627 628 629 630 631 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024