Asterko....pomyśl o terapii u psychologa. Być może przerobienie pewnych rzeczy ze specjalistą, pomoże Ci uzyskać inne spojrzenie na świat i ludzi.
131 2013-10-03 20:54:57 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-10-03 20:55:12)
132 2013-10-03 20:55:45 Ostatnio edytowany przez rossanka (2013-10-03 20:56:08)
Cześć moniaCo.Fajny Avatar, taki kolorowy.
Pytajka napisał/a:Miss to przepraszam, ale wytłumacz mi dlaczego Asterka ma nie znaleźć fajnego faceta w necie? Na portalu? Co takiego wg Ciebie ją dyskredytuje? Bo skoro każda inna może znaleźć, dlaczego ona nie?
Będę wdzięczna za uświadomienie.
Uparłyście się, że w necie tylko dupki siedzą. Nie! ja tam byłam, Wy byłyście, mnóstwo porządnych ludzi jest.
Miss, możesz mnie uświadomić?
???
Pytajko, ja nie wiem jakie są Twoje doświadczenia, ale moje są prawdziwe i fizycznie ich doświadczyłam. Jaki miałabym interes w kłamaniu tutaj?
Asterko....pomyśl o terapii u psychologa. Być może przerobienie pewnych rzeczy ze specjalistą, pomoże Ci uzyskać inne spojrzenie na świat i ludzi.
Monia, z całym szacunkiem tego się nie da przerobić.Za bardzo wierzysz w specjalistów, a ja znając paru psychologów mogę powiedzieć, że są bardziej skrzywieni niż ja.
TO KOLEJNA STAŁA RADA NA TYM FORUM. Idz do psychologa.Tak pani psycholog, poklepie mnie po rączce i powie, ładne masz cycki skarbie.Może zoorganizujemy sobie trójkącik z moim mężem.
.
A mam jeszcze pana psychologa, myślę , że szybki numerek wyleczyłby mnie z kompleksów.
Co ma piernik do wiatraka?Jak się ma moje poczucie seksualnej atrakcyjności do mego stosunku do ludzi jako takich.
Wiesz co by mnie Monia wyleczyło?Facet, któy by mnie nosił na rękach i całował po stopach.Taki dla którego byłabym najpiękniejsza.I nie wypuszczałby mnie z łózka.
Pytajka napisał/a:Pytajka napisał/a:Miss to przepraszam, ale wytłumacz mi dlaczego Asterka ma nie znaleźć fajnego faceta w necie? Na portalu? Co takiego wg Ciebie ją dyskredytuje? Bo skoro każda inna może znaleźć, dlaczego ona nie?
Będę wdzięczna za uświadomienie.
Uparłyście się, że w necie tylko dupki siedzą. Nie! ja tam byłam, Wy byłyście, mnóstwo porządnych ludzi jest.
Miss, możesz mnie uświadomić?
???
Pytajko, ja nie wiem jakie są Twoje doświadczenia, ale moje są prawdziwe i fizycznie ich doświadczyłam. Jaki miałabym interes w kłamaniu tutaj?
Moje sa również prawdziwe. Nie posadzam Cie o klamstwo, zapytalam tylko co wg Ciebie jest nie tak z Asterka ze uwazasz ze nie ma ona szans na znalezienie drugiej polowki?
Cześć moniaCo.Fajny Avatar, taki kolorowy.
![]()
Miss , nie wstydzaj się majestatu powiedz koleżankom dlaczego nie znajdę faceta.Widziałaś mnie tyle razy na skypie, że chyba możesz określić czemu.
moniaCo napisał/a:Asterko....pomyśl o terapii u psychologa. Być może przerobienie pewnych rzeczy ze specjalistą, pomoże Ci uzyskać inne spojrzenie na świat i ludzi.
Monia, z całym szacunkiem tego się nie da przerobić.Za bardzo wierzysz w specjalistów, a ja znając paru psychologów mogę powiedzieć, że są bardziej skrzywieni niż ja.
TO KOLEJNA STAŁA RADA NA TYM FORUM. Idz do psychologa.Tak pani psycholog, poklepie mnie po rączce i powie, ładne masz cycki skarbie.Może zoorganizujemy sobie trójkącik z moim mężem.![]()
![]()
.
A mam jeszcze pana psychologa, myślę , że szybki numerek wyleczyłby mnie z kompleksów.
Co ma piernik do wiatraka?Jak się ma moje poczucie seksualnej atrakcyjności do mego stosunku do ludzi jako takich.
Wiesz co by mnie Monia wyleczyło?Facet, któy by mnie nosił na rękach i całował po stopach.Taki dla którego byłabym najpiękniejsza.I nie wypuszczałby mnie z łózka.
Mam nadzieje ze piszesz to pod wplywem impulsu. Specjalista jest dobrym rozwiazaniem. Sama to przerabialam, trafilam w koncu na fajna kobietke z ktora malymi krokami dochodze do pozytywnych dla mnie zachowan
Miss , nie wstydzaj się majestatu powiedz koleżankom dlaczego nie znajdę faceta.Widziałaś mnie tyle razy na skypie, że chyba możesz określić czemu.
Asterko naprawdę masz takie niskie mniemanie o sobie? Sorry ale gdyby moje dobre kolezanki mowily ze nie mam szans na znalezienie faceta, ze wzgledu na wyglad to przestalyby nimi byc. A dobra kolezanka powie "dziewczyno wez się w garsc, przestan narzekac i ogarnij siebie, swoje emocje".
Nie piszę tego pod wpływem impulsu.NIE WIERZĘ W PSYCHOLOGÓW.
Wiecie jaki jest mój główny problem?Jeszcze do Was to nie dotarło?
Brak seksualnej i fizycznej atrakcyjności.
Na to nie pomoże ŻADEN specjalista.
moniaCo napisał/a:Asterko....pomyśl o terapii u psychologa. Być może przerobienie pewnych rzeczy ze specjalistą, pomoże Ci uzyskać inne spojrzenie na świat i ludzi.
Monia, z całym szacunkiem tego się nie da przerobić.Za bardzo wierzysz w specjalistów, a ja znając paru psychologów mogę powiedzieć, że są bardziej skrzywieni niż ja.
TO KOLEJNA STAŁA RADA NA TYM FORUM. Idz do psychologa.Tak pani psycholog, poklepie mnie po rączce i powie, ładne masz cycki skarbie.Może zoorganizujemy sobie trójkącik z moim mężem.![]()
![]()
.
A mam jeszcze pana psychologa, myślę , że szybki numerek wyleczyłby mnie z kompleksów.
Co ma piernik do wiatraka?Jak się ma moje poczucie seksualnej atrakcyjności do mego stosunku do ludzi jako takich.
Wiesz co by mnie Monia wyleczyło?Facet, któy by mnie nosił na rękach i całował po stopach.Taki dla którego byłabym najpiękniejsza.I nie wypuszczałby mnie z łózka.
Asterko, ale Ty nie masz szans na faceta z takim nastawieniem do życia, bo tak już Ci kiedyś pisałam...odstraszasz ludzi swoja złą aurą.
Twój pesymizm zieje na kilometr...a Ty się nim upajasz, hodujesz...i on rośnie z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc...
Jest wiele sposobów na znalezienie bratniej duszy...wiele osób Tobie proponowało wiele rzeczy, ale dla Ciebie wszystko jest złe, na pewno sie nie uda, szkoda zachodu....
Z tym powinnas isć do terapeuty....zeby zmienić w sobie to, żeby Ci się wreszcie chciało CHCIEĆ!
moniaCo napisał/a:Asterko....pomyśl o terapii u psychologa. Być może przerobienie pewnych rzeczy ze specjalistą, pomoże Ci uzyskać inne spojrzenie na świat i ludzi.
Monia, z całym szacunkiem tego się nie da przerobić.Za bardzo wierzysz w specjalistów, a ja znając paru psychologów mogę powiedzieć, że są bardziej skrzywieni niż ja.
TO KOLEJNA STAŁA RADA NA TYM FORUM. Idz do psychologa.Tak pani psycholog, poklepie mnie po rączce i powie, ładne masz cycki skarbie.Może zoorganizujemy sobie trójkącik z moim mężem.![]()
![]()
.
A mam jeszcze pana psychologa, myślę , że szybki numerek wyleczyłby mnie z kompleksów.
Co ma piernik do wiatraka?Jak się ma moje poczucie seksualnej atrakcyjności do mego stosunku do ludzi jako takich.
Wiedziałam , ze zanegujesz.
Asterko . Jeszcze nigdy mi się nie rzuciło w oczy, żeby dał ci ktoś na forum jakąś poradę (odnośnie związków i facetów i swojego podejścia), a ty napisałabyś coś w stylu "dobrze zastanowie sie", albo" o, sprobuję, może się przyda", "o ciekawy pomysł'.Zawsze jest odpowiedź na nie i dobitne uargumentowanie dlaczego nie.
A jaka musiałaby byc porada, aby odpowiedź była na "tak"?
Wiesz co by mnie Monia wyleczyło?Facet, któy by mnie nosił na rękach i całował po stopach.Taki dla którego byłabym najpiękniejsza.I nie wypuszczałby mnie z łózka.
Bez sensu.Pisałam Ci już. A jak faceta zabraknie ,znów wpadniesz w swoją szarość, w swój ciemny pokój. Tu trzeba cały czas się trzymać i byc rozsądnie szcześliwym ( nie mylić z fałszysym optymizmem), a kiedy znajdzie się już tego faceta to będzie dodatkowa szczesliwość. A nie odnaleziony sens życia. Tak na marginesie sensem życia jest chyba samo życie.
Nie piszę tego pod wpływem impulsu.NIE WIERZĘ W PSYCHOLOGÓW.
Wiecie jaki jest mój główny problem?Jeszcze do Was to nie dotarło?
Brak seksualnej i fizycznej atrakcyjności.
Na to nie pomoże ŻADEN specjalista.
Nie wierzysz w psychologów....a byłaś kiedyś u jakiegoś?
Ja byłam. Trafiłam jako wrak wraka. Ale jakoś dałam radę i nie zamierzam się rozpaść. ![]()
Wiecie jaki jest mój główny problem?Jeszcze do Was to nie dotarło?
Brak seksualnej i fizycznej atrakcyjności
BZDURA. Kazdy jest na swoj sposob atrakcyjny.
Mam bratnie dusze.Mam przyjaciółki , które rozumieją mnie w lot.Z którymi śmieję się i płaczę. Którym mogę powiedzieć bolesną prawdę.I tą prawdę usłyszeć.
To są mądre kobiety.Przecież wiem co widzę w oczach mężczyzn.Ile razy mam jeszcze pisać, że nie jestem dla facetów atrakcyjna fizycznie.Zawsze tak było.One też w tym widzą przyczynę moich porażek.
Asterka10 napisał/a:Wiecie jaki jest mój główny problem?Jeszcze do Was to nie dotarło?
Brak seksualnej i fizycznej atrakcyjnościBZDURA. Kazdy jest na swoj sposob atrakcyjny.
I każdemu się co innego podoba. Dla mnie ktoś może być piękny, a dla kogos odpychający.
No dobrze, Asterko, nie jesteś atrakcyjna i jesteś skazana na samotność. Jak możemy Ci pomóc?
Mam bratnie dusze.Mam przyjaciółki , które rozumieją mnie w lot.Z którymi śmieję się i płaczę. Którym mogę powiedzieć bolesną prawdę.I tą prawdę usłyszeć.
To są mądre kobiety.Przecież wiem co widzę w oczach mężczyzn.Ile razy mam jeszcze pisać, że nie jestem dla facetów atrakcyjna fizycznie.Zawsze tak było.One też w tym widzą przyczynę moich porażek.
Kurcze Asterka...nie wierzę, po prostu nie wierzę, że jestes aż tak brzydka, aż tak odpychająca....
A swoją drogą...fajne masz przyjaciółki, które Cie w tym utwierdzają...
Asterka10 napisał/a:Nie piszę tego pod wpływem impulsu.NIE WIERZĘ W PSYCHOLOGÓW.
Wiecie jaki jest mój główny problem?Jeszcze do Was to nie dotarło?
Brak seksualnej i fizycznej atrakcyjności.
Na to nie pomoże ŻADEN specjalista.Nie wierzysz w psychologów....a byłaś kiedyś u jakiegoś?
Znam osobiście 3.Jakie ci ludzie mają problemy z sobą.Ze względu na syna chodziłam regularnie.Powiem tak, mylili się w podstawowych diagnozach.Byli zmęczeni.Zestresowani.Olewający.Klepali te same bzdury.
No dobrze, Asterko, nie jesteś atrakcyjna i jesteś skazana na samotność. Jak możemy Ci pomóc?
Jeśli mogę.....wydaje mi się, że Asterka nie oczekuje pomocy. Ani razu nie przeczytałam w jej poście słowo pomóżcie, doradzcie...
Ale czego oczekuje? No idea!
Mam bratnie dusze.Mam przyjaciółki , które rozumieją mnie w lot.Z którymi śmieję się i płaczę. Którym mogę powiedzieć bolesną prawdę.I tą prawdę usłyszeć.
To są mądre kobiety.Przecież wiem co widzę w oczach mężczyzn.Ile razy mam jeszcze pisać, że nie jestem dla facetów atrakcyjna fizycznie.Zawsze tak było.One też w tym widzą przyczynę moich porażek.
To jakim cudem niezbyt atrakcyjne babki (tak łagodnie pisząc), grubę , chude, garbate, łysawe, z duzymi nosami, albo małymi zadartymi, albo takie z kurzajkami mają mężów? Mnóstwo znam takich. Powinny wiec nbyć same.
A mężate powinny być tylko długonogie, 175 cm wzrostu, biuściaste, piekne z buźki, z długimi włosami. Według Twojej teorii.
Atrakcyjność ma znaczenie, ale nie ma tak , że jedni się podobają wszystkim, a drudzy nikomu. Tu chodzi o osobiste preferencje.
Atrakcyjność ma znaczenie, ale nie ma tak , że jedni się podobają wszystkim, a drudzy nikomu. Tu chodzi o osobiste preferencje.
I tu jest pies pogrzebany ![]()
rossanka napisał/a:Atrakcyjność ma znaczenie, ale nie ma tak , że jedni się podobają wszystkim, a drudzy nikomu. Tu chodzi o osobiste preferencje.
I tu jest pies pogrzebany
Dobrze, że ktoś mnie rozumie. Jestem wykończona tą rozmową. Idę z psem się przewietrzyć ![]()
Asterka10 napisał/a:Mam bratnie dusze.Mam przyjaciółki , które rozumieją mnie w lot.Z którymi śmieję się i płaczę. Którym mogę powiedzieć bolesną prawdę.I tą prawdę usłyszeć.
To są mądre kobiety.Przecież wiem co widzę w oczach mężczyzn.Ile razy mam jeszcze pisać, że nie jestem dla facetów atrakcyjna fizycznie.Zawsze tak było.One też w tym widzą przyczynę moich porażek.Kurcze Asterka...nie wierzę, po prostu nie wierzę, że jestes aż tak brzydka, aż tak odpychająca....
A swoją drogą...fajne masz przyjaciółki, które Cie w tym utwierdzają...
Nie odpychająca.Po prostu nie pociągam .A wiecie , że są realne i miarodajne sposoby sprawdzenia tego.
I tym się róznimy Monia.Nie lubię pierdu-pierdu pocieszanek, mydlenia oczków, że mi się tylko wydaje. Utulaczy żałosnych.
Te dziewczyny znają mnie całe życie.Wspierają.Kochają.Zawsze mogę na nie liczyć.Jak się urodził mój syn kumpela w zaawansowanej ciąży jechała 200 km by ze mną pobyć.Opiekowały się mną kiedy byłam chora.Pożyczały kasę.
I widziały jak traktują mnie mężczyżni. Jaka jestem dla nich niewidoczna, nieciekawa i nadająca się tylko do pocieszania.Nie raz dawały mi po głowie za opiekowanie się i wysłuchiwanie facetów, którzy mnie tylko wykorzystywali.Pocieszały mnie jak mi się świat walił.Próbowały poznać z jakimiś swymi znajomymi.
Co mają powiedzieć po dwudziestu latach moich emocjonalnych klęsk.Jak nie raz wysłuchiwały opinii facetów, którzy nie chcieli iśc ze mną na randkę.
vinnga napisał/a:No dobrze, Asterko, nie jesteś atrakcyjna i jesteś skazana na samotność. Jak możemy Ci pomóc?
Jeśli mogę.....wydaje mi się, że Asterka nie oczekuje pomocy. Ani razu nie przeczytałam w jej poście słowo pomóżcie, doradzcie...
Ale czego oczekuje? No idea!
A jak mi pomożesz?Przekonasz jakiegoś faceta, że mam mu się podobać?
Myślicie stereotypami - piekna, brzydka.Nawet brzydkie kobiety bywają atrakcyjne, bo mają to coś.Tą chemię w sobie.Bo to czasem ani intelekt , ani charakter.
Asterko, więc skoro nie da się Tobie pomóc to po co po raz kolejny opisujesz nam znowu szczegółowo swój punkt widzenia świata?
vinnga - dobre pytanie.
....I widziały jak traktują mnie mężczyżni. Jaka jestem dla nich niewidoczna, nieciekawa i nadająca się tylko do pocieszania....
Z wytłuszczonego wynika, co ich zniechęcało.
Sprzeczne jest to z opowieściami, jaka jesteś inteligentna, empatyczna, wyrozumiała, miła, sympatyczna, wesoła, elokwentna, zadbana i och i ach....
Gdyby rzeczywiście tak było, przynajmniej dla jakiegos odsetka nie była byś nieciekawa.
A jesteś, ponieważ bez przerwy narzekasz zapatrzona w siebie - czy raczej o sobie mniemanie.
W tym wszystkim szpetność Twoja stanowi wyłącznie faktor całokształtu.
Faktor istotny, ale nie jedyny.
Pocieszałam ich w inny sposób niż myślisz...
Vingo , są sprawy w których nikt nie jest Ci w stanie pomóc.Ale ważne jest , że ktoś cię zrozumie.Tylko tyle.
missnowegojorku napisał/a:Pytajka napisał/a:???
Pytajko, ja nie wiem jakie są Twoje doświadczenia, ale moje są prawdziwe i fizycznie ich doświadczyłam. Jaki miałabym interes w kłamaniu tutaj?
Moje sa również prawdziwe. Nie posadzam Cie o klamstwo, zapytalam tylko co wg Ciebie jest nie tak z Asterka ze uwazasz ze nie ma ona szans na znalezienie drugiej polowki?
Bo jest podobna do mnie.
161 2013-10-04 14:13:17 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-10-04 14:13:55)
Co by nadać realności temu wątkowi, załozyłam po kilku latach przerwy profil na Sympatii i zamierzam przeprowadzic eksperyment kontrolowany. Zobaczymy czy Wasze hipotezy są słuszne. A więc Zenki, Zdzichy, Krzychy- nadchodzę...Będę Was na bieżąco informować o rezultatach...poszukiwań...księciunia...mego..
Pytajka napisał/a:missnowegojorku napisał/a:Pytajko, ja nie wiem jakie są Twoje doświadczenia, ale moje są prawdziwe i fizycznie ich doświadczyłam. Jaki miałabym interes w kłamaniu tutaj?
Moje sa również prawdziwe. Nie posadzam Cie o klamstwo, zapytalam tylko co wg Ciebie jest nie tak z Asterka ze uwazasz ze nie ma ona szans na znalezienie drugiej polowki?
Bo jest podobna do mnie.
Ta odpowiedź nic nie mówi, bo Ciebie nie znam. Więc bardzo prosze wytłumacz mi co w Was takiego, że nikt interesujący na Was uwagi nie zwróci?
Co by nadać realności temu wątkowi, załozyłam po kilku latach przerwy profil na Sympatii i zamierzam przeprowadzic eksperyment kontrolowany. Zobaczymy czy Wasze hipotezy są słuszne. A więc Zenki, Zdzichy, Krzychy- nadchodzę...Będę Was na bieżąco informować o rezultatach...poszukiwań...księciunia...mego..
Eksperymenty na ludziach ??? Mhm ... nieciekawie to brzmi. osobiście wolałabym nie być królikiem doświadczalnym, bez względu na atrakcyjność fizyczną, poziom inteligencji ...
164 2013-10-04 14:46:47 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-10-04 14:48:34)
Jak na razie zagadnęłam do dwóch i zlali mnie, nie odpowiedzieli. Pytajko, ten eksperyment jest przecież amatorski, to taka przenosnia literacka, przeiceż nie wyrzadzam nikomu szkody tym, tylko relacjonuje przebieg moich kontaktów na portalu randkowym.
Asterka jest podobna osobowościowo i trochę wizualnie.
Witam...
a co myślicie o biurach matrymonialnych .... ? Czy ktoś z Was skorzystał z usług takiego biura?
Pozdrawiam...
Witam...
a co myślicie o biurach matrymonialnych .... ? Czy ktoś z Was skorzystał z usług takiego biura?
Pozdrawiam...
Ja...I jak widać uchowałam sie w stanie prawie dziewiczym ...
Asterka jest podobna osobowościowo i trochę wizualnie.
Nadal nic mi to nie mówi. Ma dwie głowy? Uszy na policzkach? Cyklop z niej? A Osobowość? Zrzędliwa? Malkontentka? Kłótliwa?
Konkretnie ...
168 2013-10-04 15:16:22 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-10-04 15:16:55)
missnowegojorku napisał/a:Asterka jest podobna osobowościowo i trochę wizualnie.
Nadal nic mi to nie mówi. Ma dwie głowy? Uszy na policzkach? Cyklop z niej? A Osobowość? Zrzędliwa? Malkontentka? Kłótliwa?
Konkretnie ...
Jesteśmy duże, a zarazem posiadamy silne osobowści, nie umiemy flirtować i jestesmy mało kobiece. A własciwie nie jesteśmy kobieciątkowate czyli kociakowate.
martinni napisał/a:Witam...
a co myślicie o biurach matrymonialnych .... ? Czy ktoś z Was skorzystał z usług takiego biura?
Pozdrawiam...Ja...I jak widać uchowałam sie w stanie prawie dziewiczym ...
Sorry za śmiałość, ale co to jest stan prawie dziewiczy? ![]()
Miss nie masz racji. Ja dwa dni temu zalogowałam się na portalu randkowym. Żeby z kims móc pogadać, podobnie jak tutaj. Zamieściłam zdjęcie, wpisałam w budowie ciała "puszysta". Kilku się odezwało do mnie ... Jeden PRZYSTOJNY zaproponował kino w weekend ... Nie wiem jakie ma intencje i nie sprawdze tego, bo mam kogos, ale fakt że mam +kg, nie jestem piękna nie spowodował głuchego echa ...
Wmawiacie sobie coś z Asterką. Tylko nie pisz, że to z powodu mojego wieku. W Waszym też sa przyzwoici faceci.
Pytajka napisał/a:missnowegojorku napisał/a:Asterka jest podobna osobowościowo i trochę wizualnie.
Nadal nic mi to nie mówi. Ma dwie głowy? Uszy na policzkach? Cyklop z niej? A Osobowość? Zrzędliwa? Malkontentka? Kłótliwa?
Konkretnie ...
Jesteśmy duże, a zarazem posiadamy silne osobowści, nie umiemy flirtować i jestesmy mało kobiece. A własciwie nie jesteśmy kobieciątkowate czyli kociakowate.
Też jestem duża, urody dość przeciętnej, mam wadę wymowy, bo "seplenie" chociaż nikt nigdy na to uwagi mi nie zwrócił, ale ja to słysze ... Duży nos, i pewnie kilka innych odstraszaczy ... to nie znaczy, ze nikt fajny na mnie uwagi nie zwróci. Bo mam ładny uśmiech, bo jestem miła, empatyczna, wrażliwa ...
171 2013-10-04 15:23:42 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-10-04 15:25:27)
missnowegojorku napisał/a:martinni napisał/a:Witam...
a co myślicie o biurach matrymonialnych .... ? Czy ktoś z Was skorzystał z usług takiego biura?
Pozdrawiam...Ja...I jak widać uchowałam sie w stanie prawie dziewiczym ...
Sorry za śmiałość, ale co to jest stan prawie dziewiczy?
Miss nie masz racji. Ja dwa dni temu zalogowałam się na portalu randkowym. Żeby z kims móc pogadać, podobnie jak tutaj. Zamieściłam zdjęcie, wpisałam w budowie ciała "puszysta". Kilku się odezwało do mnie ... Jeden PRZYSTOJNY zaproponował kino w weekend ... Nie wiem jakie ma intencje i nie sprawdze tego, bo mam kogos, ale fakt że mam +kg, nie jestem piękna nie spowodował głuchego echa ...
Wmawiacie sobie coś z Asterką. Tylko nie pisz, że to z powodu mojego wieku. W Waszym też sa przyzwoici faceci.
Prawie dziwiczy to jak coś dawno nie rusana. Siostry, dawno żeście chłopa nie miały, takie cuś.
Pytajko, nie wiem, ja aktualnie mam profil, od wczoraj i doopa Jasiu. Czyli co? Przecież powinni sie jacys zgłosić nie? A nie dość że nie zagajają, to nawet nie odpisują. A może mi się wydaje? Ale takie omamy i zniekształcenia rzeczywistości to juz powazna sprawa, zalatuje pasami i psychitrykiem, zaczynam się bac o soebie.
Jak na razie zagadnęłam do dwóch i zlali mnie, nie odpowiedzieli. Pytajko, ten eksperyment jest przecież amatorski, to taka przenosnia literacka, przeiceż nie wyrzadzam nikomu szkody tym, tylko relacjonuje przebieg moich kontaktów na portalu randkowym.
Asterka jest podobna osobowościowo i trochę wizualnie.
Ja mam fajne doświadczenia z Badoo...poznałam kilku naprawdę sympatycznych facetów...i być może bym próbowała cos dalej....ale poznałam kogoś w realu.
Oczywiście, zeby nie było...świry znajdą się wszędzie. Olać i próbować do skutku...
missnowegojorku napisał/a:Jak na razie zagadnęłam do dwóch i zlali mnie, nie odpowiedzieli. Pytajko, ten eksperyment jest przecież amatorski, to taka przenosnia literacka, przeiceż nie wyrzadzam nikomu szkody tym, tylko relacjonuje przebieg moich kontaktów na portalu randkowym.
Asterka jest podobna osobowościowo i trochę wizualnie.Ja mam fajne doświadczenia z Badoo...poznałam kilku naprawdę sympatycznych facetów...i być może bym próbowała cos dalej....ale poznałam kogoś w realu.
Oczywiście, zeby nie było...świry znajdą się wszędzie. Olać i próbować do skutku...
Cały zeszły rok byłam na badoo.
174 2013-10-04 15:34:45 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-10-04 15:36:42)
missnowegojorku napisał/a:martinni napisał/a:Witam...
a co myślicie o biurach matrymonialnych .... ? Czy ktoś z Was skorzystał z usług takiego biura?
Pozdrawiam...Ja...I jak widać uchowałam sie w stanie prawie dziewiczym ...
Sorry za śmiałość, ale co to jest stan prawie dziewiczy?
Miss nie masz racji. Ja dwa dni temu zalogowałam się na portalu randkowym. Żeby z kims móc pogadać, podobnie jak tutaj. Zamieściłam zdjęcie, wpisałam w budowie ciała "puszysta". Kilku się odezwało do mnie ... Jeden PRZYSTOJNY zaproponował kino w weekend ... Nie wiem jakie ma intencje i nie sprawdze tego, bo mam kogos, ale fakt że mam +kg, nie jestem piękna nie spowodował głuchego echa ...
Wmawiacie sobie coś z Asterką. Tylko nie pisz, że to z powodu mojego wieku. W Waszym też sa przyzwoici faceci.
Czyli też eksperymentujesz na ludziach, bawisz się czyimś kosztem, bo robisz nadzieję, a przecież kogoś masz,,,,
RElacyji ciag dalszy:
11 panów już odwiedziło mój profil ze zdjęciem oczywiście, a puszysta nie jestem, i żaden nie zagadnął.
CDN
Pytajka napisał/a:missnowegojorku napisał/a:Ja...I jak widać uchowałam sie w stanie prawie dziewiczym ...
Sorry za śmiałość, ale co to jest stan prawie dziewiczy?
Miss nie masz racji. Ja dwa dni temu zalogowałam się na portalu randkowym. Żeby z kims móc pogadać, podobnie jak tutaj. Zamieściłam zdjęcie, wpisałam w budowie ciała "puszysta". Kilku się odezwało do mnie ... Jeden PRZYSTOJNY zaproponował kino w weekend ... Nie wiem jakie ma intencje i nie sprawdze tego, bo mam kogos, ale fakt że mam +kg, nie jestem piękna nie spowodował głuchego echa ...
Wmawiacie sobie coś z Asterką. Tylko nie pisz, że to z powodu mojego wieku. W Waszym też sa przyzwoici faceci.
Prawie dziwiczy to jak coś dawno nie rusana. Siostry, dawno żeście chłopa nie miały, takie cuś.
Pytajko, nie wiem, ja aktualnie mam profil, od wczoraj i doopa Jasiu. Czyli co? Przecież powinni sie jacys zgłosić nie? A nie dość że nie zagajają, to nawet nie odpisują. A może mi się wydaje? Ale takie omamy i zniekształcenia rzeczywistości to juz powazna sprawa, zalatuje pasami i psychitrykiem, zaczynam się bac o soebie.
Proste, spójrz na swój charakter, na swoja postawę. Może pierwsze wiadomości wysyłane do nich były ... mhm ... cieżko strawne?
Inna sprawa, żeby nie skupiać się tylko na pięknych Adonisach
Przeciętnych facetów brać pod lupe
Z usmiechem, dowcipem (byle nie ciętym na sam początek), na luzie, ... poza tym, na sympatii z tego co się orientuje można zwyczjanie oczko puścić. Skupić się na opisie własnej osoby w profilu. Na racjonalnym opisie poszukiwanego towarzysza....
Pytajka napisał/a:missnowegojorku napisał/a:Ja...I jak widać uchowałam sie w stanie prawie dziewiczym ...
Sorry za śmiałość, ale co to jest stan prawie dziewiczy?
Miss nie masz racji. Ja dwa dni temu zalogowałam się na portalu randkowym. Żeby z kims móc pogadać, podobnie jak tutaj. Zamieściłam zdjęcie, wpisałam w budowie ciała "puszysta". Kilku się odezwało do mnie ... Jeden PRZYSTOJNY zaproponował kino w weekend ... Nie wiem jakie ma intencje i nie sprawdze tego, bo mam kogos, ale fakt że mam +kg, nie jestem piękna nie spowodował głuchego echa ...
Wmawiacie sobie coś z Asterką. Tylko nie pisz, że to z powodu mojego wieku. W Waszym też sa przyzwoici faceci.
Czyli też eksperymentujesz na ludziach, bawisz się czyimś kosztem, bo robisz nadzieję, a przecież kogoś masz,,,,
RElacyji ciag dalszy:
11 panów już odwiedziło mój profil ze zdjęciem oczywiście, a puszysta nie jestem, i żaden nie zagadnął.CDN
Nie
bo w opisie ma taka informację
ze jestem w związku i szukam znajomych ![]()
missnowegojorku napisał/a:Pytajka napisał/a:Sorry za śmiałość, ale co to jest stan prawie dziewiczy?
Miss nie masz racji. Ja dwa dni temu zalogowałam się na portalu randkowym. Żeby z kims móc pogadać, podobnie jak tutaj. Zamieściłam zdjęcie, wpisałam w budowie ciała "puszysta". Kilku się odezwało do mnie ... Jeden PRZYSTOJNY zaproponował kino w weekend ... Nie wiem jakie ma intencje i nie sprawdze tego, bo mam kogos, ale fakt że mam +kg, nie jestem piękna nie spowodował głuchego echa ...
Wmawiacie sobie coś z Asterką. Tylko nie pisz, że to z powodu mojego wieku. W Waszym też sa przyzwoici faceci.
Prawie dziwiczy to jak coś dawno nie rusana. Siostry, dawno żeście chłopa nie miały, takie cuś.
Pytajko, nie wiem, ja aktualnie mam profil, od wczoraj i doopa Jasiu. Czyli co? Przecież powinni sie jacys zgłosić nie? A nie dość że nie zagajają, to nawet nie odpisują. A może mi się wydaje? Ale takie omamy i zniekształcenia rzeczywistości to juz powazna sprawa, zalatuje pasami i psychitrykiem, zaczynam się bac o soebie.Proste, spójrz na swój charakter, na swoja postawę. Może pierwsze wiadomości wysyłane do nich były ... mhm ... cieżko strawne?
Inna sprawa, żeby nie skupiać się tylko na pięknych AdonisachPrzeciętnych facetów brać pod lupe
Z usmiechem, dowcipem (byle nie ciętym na sam początek), na luzie, ... poza tym, na sympatii z tego co się orientuje można zwyczjanie oczko puścić. Skupić się na opisie własnej osoby w profilu. Na racjonalnym opisie poszukiwanego towarzysza....
No własnie pusciłam dwa oczka na luzie, panowie oblikali mnie i olali ciepłym, opisy mam przemyslane i poczynione. Pozdrawim...
Czytam sobie to forum od pewnego czasu, ale mnie mało większość wątkow interesowala to nie produkowałam sie, az do tego tutaj. Faktycznie nie ma normalnych facetow na necie? Proszę to powiedzieć mojej koleżance, która znalazła meza w ten sposób, jak i trzem koleżankom, które są w szczęśliwych związkach.
179 2013-10-04 16:20:46 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-10-04 16:29:12)
Oczek pusciłam już 5 i zero odzewu od wybrańców, owszem oblukali zdjęcie i opuścili profil chyba niezadowoleni....tudzież obojetni na moje wdzieki.
Panów odwiedzającyh mój profil już 18stu zero odzewu. Kurcze a może mi się tylko wydaje.
No jeden się ozwał, lat 34 z drugiego końca Polski...Co Ci młodzi tak do mnie walą...do mnie, nie mnie...
Oczek pusciłam już 5 i zero odzewu od wybrańców, owszem oblukali zdjęcie i opuścili profil chyba niezadowoleni....tudzież obojetni na moje wdzieki.
Panów odwiedzającyh mój profil już 18stu zero odzewu. Kurcze a może mi się tylko wydaje.
W gorącej wodzie jesteś kąpana.
No jeden się ozwał, lat 34 z drugiego końca Polski...Co Ci młodzi tak do mnie walą...do mnie, nie mnie...
A co napisał?Bez przesady,nie taki juz młody :-) BTW,ciekawy eksperyment.Tez kiedyś byłam na portalu.
missnowegojorku napisał/a:No jeden się ozwał, lat 34 z drugiego końca Polski...Co Ci młodzi tak do mnie walą...do mnie, nie mnie...
A co napisał?Bez przesady,nie taki juz młody :-) BTW,ciekawy eksperyment.Tez kiedyś byłam na portalu.
Wiecie kiedy się odezwał? Kiedy w ramach eksperymentu napisałam w profilu, że jestem zamężna i szulam mężczyzn przyjaciół. Nagle odezwało się 6 panów.
Rossanko, nie młody, ale duż omłodszy ode mnie. Napisał, że mu się podobam, niestety mało gramotnie się wysławia, ale staram się dać mu szansę na wykazanie się w rozmowie inteligencją wrodzoną. Bo wszak nie wykształcenie świadczy o człowieku-jak tu wczoraj zostało napisane.
rossanka napisał/a:missnowegojorku napisał/a:No jeden się ozwał, lat 34 z drugiego końca Polski...Co Ci młodzi tak do mnie walą...do mnie, nie mnie...
A co napisał?Bez przesady,nie taki juz młody :-) BTW,ciekawy eksperyment.Tez kiedyś byłam na portalu.
Wiecie kiedy się odezwał? Kiedy w ramach eksperymentu napisałam w profilu, że jestem zamężna i szulam mężczyzn przyjaciół. Nagle odezwało się 6 panów.
Rossanko, nie młody, ale duż omłodszy ode mnie. Napisał, że mu się podobam, niestety mało gramotnie się wysławia, ale staram się dać mu szansę na wykazanie się w rozmowie inteligencją wrodzoną. Bo wszak nie wykształcenie świadczy o człowieku-jak tu wczoraj zostało napisane.
Eee,jak tak dalas w opisie,to teraz zostaniesz samych 'przygodowych' ![]()
185 2013-10-04 17:26:04 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-10-04 17:27:31)
missnowegojorku napisał/a:rossanka napisał/a:A co napisał?Bez przesady,nie taki juz młody :-) BTW,ciekawy eksperyment.Tez kiedyś byłam na portalu.
Wiecie kiedy się odezwał? Kiedy w ramach eksperymentu napisałam w profilu, że jestem zamężna i szulam mężczyzn przyjaciół. Nagle odezwało się 6 panów.
Rossanko, nie młody, ale duż omłodszy ode mnie. Napisał, że mu się podobam, niestety mało gramotnie się wysławia, ale staram się dać mu szansę na wykazanie się w rozmowie inteligencją wrodzoną. Bo wszak nie wykształcenie świadczy o człowieku-jak tu wczoraj zostało napisane.
Eee,jak tak dalas w opisie,to teraz zostaniesz samych 'przygodowych'
Właśnie przeprosiłam wszystkich interlokutorów, że wpisałam to omyłokowo, już poprawiłam na pannę, zobaczymy kto po tej zmianie zrezygnuje.
Właśnie 34latek oświadczył że mnie pragnie, po 5 minutach rozmowy.
Uważam że Twoje podejście jest niefajne. Dla Ciebie to rodzaj eksperymentu a nie autentyczna chęć poznania kogoś ... troszke to słabe. I nie wierze, że 6 się odezwało, bo zmieniłaś status na zamężna. Nie przesadzajmy ...
A drugi interlokutor, kiedy dowiedział się, że nie mam obecnie pracy, to przestał korespondować bez wyjaśnienia.
Jest nieźle.
Uważam że Twoje podejście jest niefajne. Dla Ciebie to rodzaj eksperymentu a nie autentyczna chęć poznania kogoś ... troszke to słabe. I nie wierze, że 6 się odezwało, bo zmieniłaś status na zamężna. Nie przesadzajmy ...
Twoja wiara nie ma dla mnie znaczenia.
ok.zobaczymy co będzie dalej. Chwastów będzie multum,ale normalni zareczam Ci tez tam sa. Tylko się zaniepokoilam Twoim podejściem,mam wrażenie,ze nastawiasz się na nie, żeby Ci się nie udało,a wtedy będziesz mieć satysfakcję,ze mialas racje.
Pytajka napisał/a:Uważam że Twoje podejście jest niefajne. Dla Ciebie to rodzaj eksperymentu a nie autentyczna chęć poznania kogoś ... troszke to słabe. I nie wierze, że 6 się odezwało, bo zmieniłaś status na zamężna. Nie przesadzajmy ...
Twoja wiara nie ma dla mnie znaczenia.
Mhm ... staram sie dać do zrozumienia, że podejście do sprawy masz niewłaściwie ... I nie, nie wierz, co nie znaczy że sugeruję, że nas okłamujesz, po prostu uważam, że tych 6 coś innego zainteresowało a nie stan cywilny "zamężna" ...
ok.zobaczymy co będzie dalej. Chwastów będzie multum,ale normalni zareczam Ci tez tam sa. Tylko się zaniepokoilam Twoim podejściem,mam wrażenie,ze nastawiasz się na nie, żeby Ci się nie udało,a wtedy będziesz mieć satysfakcję,ze mialas racje.
Nie nastawiam się, to nie mój pierwszy raz na portalu takim i nie pierwszy portal. Za każdym razem jest tak samo, ale skoro mówicie, że się myle, chcę jeszcze raz spróbowac, a jednoczesnie na bieżąco relacjonować tu stan faktyczmy,
Na chwilę obecną został tylko 34latek. Inni się wycofali, mam wrażenie, że to taka niemota, że nie zauwazyła, że już zmieniłam stan cywilny na pannę, chcoć mu napisłam że to była oszybka.
192 2013-10-04 17:49:56 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-10-04 17:51:44)
missnowegojorku napisał/a:Pytajka napisał/a:Uważam że Twoje podejście jest niefajne. Dla Ciebie to rodzaj eksperymentu a nie autentyczna chęć poznania kogoś ... troszke to słabe. I nie wierze, że 6 się odezwało, bo zmieniłaś status na zamężna. Nie przesadzajmy ...
Twoja wiara nie ma dla mnie znaczenia.
Mhm ... staram sie dać do zrozumienia, że podejście do sprawy masz niewłaściwie ... I nie, nie wierz, co nie znaczy że sugeruję, że nas okłamujesz, po prostu uważam, że tych 6 coś innego zainteresowało a nie stan cywilny "zamężna" ...
A dlaczego akurat Ty masz dokonywac oceny mojego postepowania, skoro sama piszesz na takim portalu będąc związku, to jest niewłasciwe.
Własnie jeden się wkurzył, że za wolno odpisuję ![]()
Nie nastawiam się, to nie mój pierwszy raz na portalu takim i nie pierwszy portal. Za każdym razem jest tak samo, ale skoro mówicie, że się myle, chcę jeszcze raz spróbowac, a jednoczesnie na bieżąco relacjonować tu stan faktyczmy,
W czym się myślisz?
Ale to jest głupawe podejście Missnowegojorku. Nie poznaje się faceta na dobrą randkę w dwie godziny. Trzeba trochę na to czasu poswięcic.
195 2013-10-04 17:58:05 Ostatnio edytowany przez Pytajka (2013-10-04 18:00:07)
Miss,
Ja nie chce Ciebie oceniać, daleko mi do tego. Może źle sformułowałam to co myślę, chodzi mi o to, że wg mojej opinii podejście takie jak Twoje nie sprzyja zawieraniu znajomości.
Co do mnie to tak jak pisałam wcześniej (może nie zauważyłaś) mam w swoim opisie na portalu, że jestem w związku, że szukam towarzystwa do rozmowy, wymieniania poglądów. Chłopak o tym z resztą wie.
Jasno dałam do zrozumienia, że jestem zajęta i przygód nie szukam
Nie atakuj mnie proszę, bo nie masz powodu. Nie staram się Ciebie atakować, ani sprawiać przykrości. Ja autentycznie wierzę, że każdy jest w stanie sobą zainteresować, tylko podejście do tego jest ważne.
Zobacz jak mi odpisałaś.
Twoja wiara nie ma dla mnie znaczenia.
albo
A dlaczego akurat Ty masz dokonywac oceny mojego postepowania, skoro sama piszesz na takim portalu będąc związku, to jest niewłasciwe
Te dwie odpowiedzi są nasiąknięte złością w moim kierunku, bo pozwoliłam sobie na wyrażenie opinii, że Twoje podejście do zawierania znajomości przez portal jest mhm ... zastanawiające, delikatnie mówiąc.
Dlaczego się nad tymi słowami nie zastanowisz, zamiast przystępowac do ataku na moją osobę? ![]()
mam duże pokłady empatii, cierpliwości, nie jest tak łatwo sprowokowac mnie,ale próbe sprowokowania kłotni jestem w stanie dostrzec. Spokojnie Miss ... Tylko spokojnie ![]()