Miłość przez portal? Duże ryzyko ...? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 467 ]

66

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
vinnga napisał/a:

A skąd, Asterko. Ty na pewno nie znajdziesz żadnego faceta. Kto by Cię chciał? Na pewno żaden nigdy nie zwróci na Ciebie uwagi. Będziesz sama, coraz bardziej zgorzkniałą i zrzędliwa. Wszyscy faceci tego świata bzykają długonogie 20-latki. Do Ciebie przychodzą po to, żeby się wypłakać jak 20-latka ich kopnie w cztery litery. Tak będzie zawsze. [/qupte]
Czy taka opinia bardziej Ci odpowiada od litościwych zapewnień?

Przynajmniej jest prawdziwa Vingo.Może oprócz stwierdzenia, że bzykają długonogi 20 latki.Bo są równiez z ładnymi 35 latkami , nawet moimi rówieśnicami.Albo niezbyt ładnymi dziewczynami , które przymykają oczy, są łagodne spolegliwe i zrobią dla swego pana i władcy wszystko.Od obiadu z trzech dań , do swinngerparty - bo pan ma takie marzenia.I będą zawsze usmiechnięte i pogodne, bezproblemowe i przyjemne.Mimo bezsennych nocy i ryczenia w samotności.



vinnga napisał/a:

Wow, po raz pierwszy się z Tobą zgadzam. Z drobną uwagą - nadal możesz to zrobić. Za 20 lat pewnie będziesz twierdziła, że w wieku lat 40 trzeba było wziąć dupę w troki i szukać zamiast siedzieć i czekać, że może coś się przydarzy.

Vingo, nie mam czasem siły i czasu na spotkanie z przyjaciółką.Bo Młody nie chce, bo wtedy kiedy ja mam czas one są z rodzinami.Jestem bardzo otwartym człowiekiem, nie stawiam murów i barier.Niestety facetów interesuję jako obiekt do rozmowy, jako kobieta nie interesuję zupełnie.nie będę  nigdy więcej nikogo prosić i błagać by ze mną byłby na koniec usłyszeć nie pociągasz mnie.Nie chce by kolejny facet jak skończony tchórz uciekał z mego życia, po cichutku.I nie odbierał telefonów, maili .Nie potrzebna mi czyjaś litośc i sztuczne zachwyty jaka to dzielna jestem.
NIE MAM JUŻ odwagi komu kolwiek uwierzyc, zaufać.A jeśli sama nie zacznę szukać i się starać, bardzo, bardzo nikt mnie nie zauważy.Czy na prawdę nie potraficie uwierzyć, że wygląd i pociąg do drugiego człowieka to jedyne kryteria męskich wyborów?Że bez podobania się komus nikt nas nie wbierze?

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Może to kwestia empatii, tak robi mi się smutno czytając Asterkę, która ciągle pisze i wałkuje w kółko to samo. Czasami uzywa innych słów, ale temat przewodni wypowiedzi sa takie same. Tak dołuje mnie to, bo pomyśl jakie jej życie jest smutne? Poza synkiem, jak mało wartościowe? Im dalej w las tym więcej narzekań, problemów, uszczypliwości, inwektyw ... Taką sie stała z czasem, być może kiedyś taka nie była.

Tak, dla osób mających nadzieję na lepszy byt jest to dołujące, może nadzieja jest zbyt krucha, ale jest ...

Nie chodzi o nie wyrażanie swoich poglądów, chodzi o nie wałkowanie w kółko tego samego, nie nakręcanie się, może nalezy spożytkować tę energię zamiast na negatywne nakręcanie się na pozytywne nakręcanie się? Skoro z obecnego podejścia nic dobrego Asterka nie ma to może czas na zmiany? smile z całą życzliwością do nieznanej netkafejkowej kobitki smile

68 Ostatnio edytowany przez rossanka (2013-10-03 10:44:52)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

.Albo niezbyt ładnymi dziewczynami , które przymykają oczy, są łagodne spolegliwe i zrobią dla swego pana i władcy wszystko.Od obiadu z trzech dań , do swinngerparty - bo pan ma takie marzenia.I będą zawsze usmiechnięte i pogodne, bezproblemowe i przyjemne.Mimo bezsennych nocy i ryczenia w samotności.

Część tych ładnych i długonogich też ryczy w samotności.Co widać nawet na tym forum.


Asterka10 napisał/a:

Vingo, nie mam czasem siły i czasu na spotkanie z przyjaciółką.Bo Młody nie chce, bo wtedy kiedy ja mam czas one są z rodzinami.Jestem bardzo otwartym człowiekiem, nie stawiam murów i barier.Niestety facetów interesuję jako obiekt do rozmowy, jako kobieta nie interesuję zupełnie.nie będę  nigdy więcej nikogo prosić i błagać by ze mną byłby na koniec usłyszeć nie pociągasz mnie.Nie chce by kolejny facet jak skończony tchórz uciekał z mego życia, po cichutku.I nie odbierał telefonów, maili .Nie potrzebna mi czyjaś litośc i sztuczne zachwyty jaka to dzielna jestem.
NIE MAM JUŻ odwagi komu kolwiek uwierzyc, zaufać.A jeśli sama nie zacznę szukać i się starać, bardzo, bardzo nikt mnie nie zauważy.Czy na prawdę nie potraficie uwierzyć, że wygląd i pociąg do drugiego człowieka to jedyne kryteria męskich wyborów?Że bez podobania się komus nikt nas nie wbierze?

Jak mi się facet już tak naprawde fizycznie nie podoba, to tez się nie zmusze do bycia z nim. Jest tyle ludzi tyle gustów, że można trafic.A jak będzie? Tego nikt nie wie.Może się kogoś znajdzie, a może nie.Tu nie chodzi o to tylko o samo podejście do sprawy. Życie i tak płynie do przodu.Lepiej się skupić na swoich zainteresowaniach, radościach , bo ono i tak ucieka. A nie dokładać jeszcze worek czarych myśli. Czy będziemy myśleć że jesteśmy do bani, czy że jesteśmy całkiem w porządku, czas i tak będzie gonił.Więc lepiej wybrac tą drugą opcję.

69

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

jest takie przysłowie,, co było i nie jest nie pisze się w rejestr,,
pozdrawiam;)

70 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-10-03 11:21:00)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Vingo, a jakie to były rady?Klub książki?Chodzenie do knajp?A i portale randkowe....
Nie twierdzę i nigdy nie twierdziłam , że we mnie nie ma winy.Jestem mało atrakcyjna fizycznie, uparta, podchodzę do życia zbyt emocjonalnie, jestem pesymistką.Zbyt dużo chcę z siebie dać.Zbyt szybko się angażuję.
Nie zmienia to faktu, ze jedynych facetów poznałam na randkach i przez znajomą.Dla reszty zwyczajnie nie istniałam.Jak mozna określić czy ktos ma fajny czy niefajny charakter nie poznając go bliżej?Na jakiej podstawie mężczyźni mieli sobie o mnie wyrobic opinię, jak żaden mnie nie chciał bliżej poznać?
Pytajko przez 20 lat miałam wiarę, optymizm i nadzieję.Nie poddawałam się, wmawiałam sobie, że tylko mi się wydaje, wierzyłam w romantyczną miłość i połówki.Miałam nadzieję , na to , że pewnego dnia kogoś spotkam.
Rossanko, znam paru mężczyzn, których lubię i szanuję.Są w związkach, szczęśliwych związkach.Kochają swoje kobiety, dbają o dzieci.Są odpowiedzialni, ciepli i wiedzą czego chcą.Zawsze pociesz mnie fakt ich istnienia.Niestety sama spotykam innych.A tacy, których bym chciała mnie nie chcą.

NIE PO RAZ PIERWSZY ODNOSZĘ WRAŻENIE, ŻE MA BYĆ ŚLICZNIE , OPTYMISTYCZNIE I BEZPROBLEMOWO.Łatwo i przyjemnie.Ale nie po to są takie fora.Gdzieś w końcu chciałoby się wywalić cały ból jaki się nosi, zdiąc ten przymilny usmieszek, który ma się przyklejony.Porozmawiać o czymś autentycznym, a nie pogodzie i nowym aucie sąsiada tak jak w realu.
I chciałabym WRESZCIE usłyszeć jakieś AUTENTYCZNE i możliwe do zastosowania rady.USŁYSZEĆ, GDZIEŻ TO I W JAKI SPOSÓB POZNAĆ SENSOWNEGO NORMALNEGO FACETA.

71

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Rossanko, znam paru mężczyzn, których lubię i szanuję.Są w związkach, szczęśliwych związkach.Kochają swoje kobiety, dbają o dzieci.Są odpowiedzialni, ciepli i wiedzą czego chcą.Zawsze pociesz mnie fakt ich istnienia.Niestety sama spotykam innych.A tacy, których bym chciała mnie nie chcą.

W końcu jakas nie czarnobiała odpowiedz. Musi dwoje chcić naraz...
A do czego Ci związek?

72

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

DO WNIESIENIA ODROBINY RADOŚCI W MOJE ŻYCIE.Do naładowania baterii.Do tego bym się z kimś w końcu mogła śmiać, wygłupiać.By nie dać się ciemności i beznadziei.By móc wierzyć w drugiego człowieka.
By  bez planowania wyskoczyć sobie nad morze , jechać na biwak i kochać się pod gwiazdami .By być dla kogoś ważnym i wnosić radość w czyjeś życie.

73

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

DO WNIESIENIA ODROBINY RADOŚCI W MOJE ŻYCIE.Do naładowania baterii.Do tego bym się z kimś w końcu mogła śmiać, wygłupiać.By nie dać się ciemności i beznadziei.By móc wierzyć w drugiego człowieka.
By  bez planowania wyskoczyć sobie nad morze , jechać na biwak i kochać się pod gwiazdami .By być dla kogoś ważnym i wnosić radość w czyjeś życie.

Czyli wypełnić coś czego nie ma? Dać radość, której nie ma? Kiedyś też tak miałam, ale teraz czuje że to było błedne z mojej strony myślenie.
Teraz nie potrzeba mi nikogo by cos mi tam wypełniał i bym była dla niego ważna. Musi być zachowany znak równości między nami.  Coś na zasadzie , jest nam dobrze samym, jesteśmy odrębnymi całosciami, ale jak będziemy razem, będzie nam jeszcze lepiej, nie zaś;moje życie jest szare, smutne i samotne, jak będę mieć faceta, to będę szczęsliwa, doceniana, zaopiekowana. Związek oparty na spotkaniu dwóch równych, będących sobą osób, a nie  oczekiwanie, że jak już kogos spotkam to już bajka normalnie.
Nawet wiem o co Ci aktualnie chodzi.Tyle, że się nie zgadzam z takim podejściem.

74

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Asterko, mnie najbardziej zastanawia inna kwestia - dlaczego w praktycznie każdym możliwym temacie starasz się ciągle udowadniać kobietom swój punkt widzenia i wałkować swój temat, a swój sposób widzenia mężczyzn przedstawiać jako jedyny obiektywny? Widzisz, że Twoje posty dołują inne dziewczyny, pomijając już temat ich merytoryczności. Sprawia Ci przyjemność wmawianie im, że wszyscy (bez wyjątku!) mężćzyźni to świnie, z którymi nie warto się wiązać, bo i tak zostawią ich dla ładniejszych 20-latek, koniecznie dziewic? Zachowujesz się trochę jak pies ogrodnika: "Skoro ja nie mam faceta, to zrobię wszystko, by inne kobiety zraziły się i również ich nie miały". Niestety tak właśnie Twoje wypowiedzi wyglądają z boku. Przekazujesz przekłamany obraz rzeczywistości - to jest złe.

Jeżeli dostajesz od mężczyzn przysłowiowego "kosza" parę razy z rzędu, to możesz zrzucić to na wyjątkowego pecha. Jeżeli jednak dostajesz go przez całe swoje życie, czas usiąść i zastanowić się, czy problem tak naprawdę nie tkwi w Tobie. Ciągle próbujesz nam wmówić, że masz niemalże kryształowy charakter, że jesteś dobrą kobietą i ucieleśnieniem cnót wszelakich, a tymczasem Twoje zachowanie na forum temu przeczy. Jesteś kobietą szalenie napastliwą, zgorzkniałą, odnajdującą prawdopodobnie przyjemność w gnębieniu i obrażaniu innych i dopowiadaniu sobie na ich temat niestworzonych historii - to nie musi być prawdą, ale sprawiasz bardzo wyraźne wrażenie takiej osoby. Jeżeli mężczyźni wyczuwają u Ciebie podobne cechy, to nie dziw się, że uciekają, gdzie pieprz rośnie. Ludzie oceniają się nawzajem po pierwszym wrażeniu, a ono obejmuje nie tylko wygląd fizyczny. Niatrakcyjna, sle uśmiechnięta i zadbana kobieta zawsze robi lepsze wrażenie, niż nadąsana piękność, bo tą pierwszą można naprawdę szczerze i od serca polubić (a może i pokochać), a drugą co najwyżej przelecieć, bo żaden normalny facet długo z taką nie wytrzyma.

Ciągle poza tym twierdzisz, że główną przyczyną Twoich niepowodzeń jest Twój wygląd. Widać zatem, że nie czujesz się ze sobą dobrze. Dlaczego więc nie zrobisz czegoś dla siebie i nie zmienisz go? Masz problemy hormonalne, więc nie powinnaś się głodzić, by zgubić nadwagę (a ją masz), ale dlaczego wobec tego nie uprawiasz żadnego sportu (możesz to robić w domu)? I przyjemniej się chudnie (bo głodzić się nie trzeba) i efekty są trwalsze. Kiedy zapytałam Cię, jaki sport uprawiasz, zamilkłaś. Możesz też raz na jakiś czas zrobić sobie w domu oczyszczanie twarzy lub poprosić koleżankę, by ścięła Ci i ufarbowała jakoś fajnie włosy. Możesz wprowadzić zmiany w swojej garderobie, w secondhandach można spotkać naprawdę fajne, niedrogie ciuszki. Żadna kobieta nie jest zbyt brzydka ani zbyt gruba, by mogła być piękna i czuć się kobieco. Czasami wystarczy naprawdę niewiele.

Poza tym cechy sztandarowego mężczyzny, jakie wymieniłaś, nijak jakoś nie pokrywają się ze zdecydowaną większością moich męskich znajomych, a już przede wszystkim z moim facetem. Swoich kolegów poznałam w różny sposób, niektórych przez znajomych (i znajomych znajomych big_smile), innych przez portale czytelnicze, gdzie dyskutowaliśmy o książkach (bardzo fajnego gościa poznałam, kiedy chciałam odkupić od niego pewien komiks i odkryliśmy, że mieszkamy w tym samym mieście, więc spotkaliśmy się na miłą godzinkę w herbaciarni), na czacie poświęconym muzyce rockowej, w grach online (multum fajnych facetów w różnym wieku, raz poznałam 40-latka grającego w League of Legends big_smile). I ani razu nie spotkałam się z takim, który składałby mi propozycje romansu na boku, by jego żona się nie dowiedziała. Oczywiście bywało, że poznawałam też totalnych głąbów, ale ich nie mam zamiaru pamiętać - wolę wspominać miłe chwile spędzone z miłymi facetami. Asterko, prawda jest taka, że wszędzie możesz natknąć się na fajnego chłopa, który szuka fajnej kobiety.

I nie jest prawdą to, że dla facetów nie liczy się charakter kobiety. Powiem nawet więcej - dla każdego normalnego, dojrzałego mężczyzny charakter zawsze będzie ważniejszy, niż wygląd (który oczywiście też jest ważny, ale w mniejszym stopniu). Facet, któremu zależy przede wszystkim na wyglądzie, może zdyskwalifikować kobietę z powodu najmniejszej wady, za to ten, który pragnie przede wszystkim szczęśliwego, partnerskiego związku, będzie w stanie zaakceptować naprawdę wiele tych wad (chodzi oczywiście o wady w wyglądzie). Wygląd to jedynie 20% atrakcyjności drugiej osoby. Wiesz, co mi powiedział mój chłopak? "Gdybyś wyglądała jak miss, byłabyś zbyt idealna, nierealna. Ja szukam kobiety z krwi i kości. Nikt nie jest perfekcyjny. I dla mnie jesteś piękna". Nieustannie jestem przez niego adorowana i pożądana i może Cię to zdziwi, ale kiedy rozmawialiśmy o seksie, to powiedział, że nie chciałby teraz go uprawiać, ponieważ uważa, że jest jeszcze na to za wcześnie, więc nie chodzi mu o to, by mnie "zaliczyć" jak łatwą i naiwną ofiarę. I chce któregoś dnia ożenić się i mieć dzieci, i ciągle udowadnia mi, że jest odpowiednim kandydatem na męża i ojca (mogę mu zaufać, opowiedzieć o wszystkim, jest wyrozumiały, cierpliwy, słowny i odpowiedzialny, martwi się o mnie i rozpieszcza na każdym kroku). Uprzedzam również Twój kolejny zarzut odnośnie jego rzekomego lenistwa i nieróbstwa, bo nie mógł znaleźć pracy - dzisiaj właśnie do pracy pojechał smile.

Na zakończenie na pocieszenie (to link do obrazka, więc proszę o nie kasowanie, jeżeli można smile):
http://im.milosny.pl/w/1/3/1342.jpg

Moim zdaniem ta kobieta jest urocza i posiada przepiękne włosy, a z takim facetem jak on sama bym się związała, gdyby okazał się fajnym, odpowiedzialnym człowiekiem i partnerem. Nie oszukujmy się, ale jakieś 95% naszego społeczeństwa to ludzie brzydcy i przeciętni. Gwiazdy telewizyjne też bez makijażu wyglądają zazwyczaj mocno przeciętnie. Dlaczego więc mielibyśmy się przejmować? Niech Brad Pitt ma swoją Angelinę Jolie, ja sto razy bardziej wolę normalnego, przeciętnego, a nawet brzydkiego dla innych faceta.

75

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Alfo , a Ty przeczytałaś to co ja napisałam?Ileż razy mam Ci tłumaczyć, że fajni 40 latkowie są w fajnych lub mniej fajnych związkach?
Gdzie ja komuś coś wmawiam.Gdzie pisze o tych dziewicach 20 letnich?Pisze o swoich doświadczeniach, swoim odbiorze świata.
Ty widzisz świat z perspektywy 23 letniej młodej kobiety, której świat jest pełen możliwości, obietnic.
A co do wyglądu - nie siedzę w domu i nie mam czasu na bieganie po second handach i grzebanie w stertach szmat.I nie dość, że nie lubię sportu to i nie mam na niego czasu.Kobieto , ja wyjerzdzam z domu o 8, a wracam po 16.Muszę ugotować obiad, posprzątac chałupę, odrobic lekcje z dzieckiem, poćwiczyć z nim.Mam czasami coś zawodowego do zrobienia.I zamiast się katowac ćwiczeniami, wolę usiąść i poczytać.albo pooglądać film.
I jeszcze jedno pytanie mnie nurtuje, no dobrze schudnę.A jak znowu przytyję to co, rzuci mnie?
Nie jestem Alfa zaniedbaną kobietą, która nic ze sobą nie robi.Ale zawsze były i będą ładniejsze ode mnie , milsze, bardziej urocze i młodsze.
Może nie mam seksapilu.Może mam odpychające feromony.Może coś w moim zachowaniu "na wizus" odrzuca facetów.
W każdym bądz razie moje realowe znajomości męsko damskie pozostają na poziomie znajomosci, usmiechu, rozmowy.Żaden facet nie może mnie odrzucic ze względu na charakter BO ZWYCZAJNIE NIE DAJE SOBIE SZANSY BY POZNAĆ MNIE BLIŻEJ.Dla większości jestem sympatyczną pania, koleżanką i niczym wiecej.
Rossanko, to nie tak jak myslisz.Z drugim człowiekiem jest tak jak z zapałkami i świeczką.Dają iskrę.Wydobywają to co jest.Człowiek nie jest stworzony do samotności.Musi nawiązywac interakcje - by dawać musi brać i ideałem jest jak zachowuje w tym równowagę.Drugi człowiek uaktywnia to co w nas jest - dobro albo zło.Bo i tak bywa.

76

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

...I zamiast się katowac ćwiczeniami, wolę usiąść i poczytać.albo pooglądać film.
I jeszcze jedno pytanie mnie nurtuje, no dobrze schudnę.A jak znowu przytyję to co, rzuci mnie?
Nie jestem Alfa zaniedbaną kobietą, która nic ze sobą nie robi.Ale zawsze były i będą ładniejsze ode mnie , milsze, bardziej urocze i młodsze.
Może nie mam seksapilu.Może mam odpychające feromony.Może coś w moim zachowaniu "na wizus" odrzuca facetów.
W każdym bądz razie moje realowe znajomości męsko damskie pozostają na poziomie znajomosci, usmiechu, rozmowy.Żaden facet nie może mnie odrzucic ze względu na charakter BO ZWYCZAJNIE NIE DAJE SOBIE SZANSY BY POZNAĆ MNIE BLIŻEJ.Dla większości jestem sympatyczną pania, koleżanką i niczym wiecej.
Rossanko, to nie tak jak myslisz.Z drugim człowiekiem jest tak jak z zapałkami i świeczką.Dają iskrę.Wydobywają to co jest.Człowiek nie jest stworzony do samotności.Musi nawiązywac interakcje - by dawać musi brać i ideałem jest jak zachowuje w tym równowagę.Drugi człowiek uaktywnia to co w nas jest - dobro albo zło.Bo i tak bywa.

Czyli nie jesteś miła? Nie masz w sobie nic interesującego? Nie jesteś inteligentna?

Owszem Asterko, jeśli jesteś taka w realu jak na forum (wydaje mi się, że nie można aż tak bardzo się różnić) to może Ciebie odrzucić mężczyzna ze względu na charakter ... na to pierwsze wrażenie. Nie mówię o wyglądzie ale o Tobie jako osobie. Osoby sfrustrowane, narzekające, kłótliwe mają to do siebie, że to z nich emanuje, w mimice, w sposobie mówienia, w gestach. Nikt nie chce być z taką osobą. Pomyśl, chciałabyś mieć faceta, który by ciągle narzekał, widział wszystko w czarnych barwach, miał pretensje do Ciebie? Wyobrażasz sobie normalne funkcjonowanie z kimś takim?

Również mam trudną relację, również byłam marudzącą, wiecznie czepiającą się kobietą ... ze strachu, z czarnowidztwa ... bo myślałam, że jak będę głosno o tym mówić to się to nie wydarzy...guzik prawda i tak sie wydarzyło.
Teraz ja jestem inna. Nie katuję się negatywnymi emocjami, ale jak mi przykro potrafię w samotności godzinę przeryczeć. Nie wałkuję ciągle tego co mnie spotkało, bo gdy to robiłam miałam wrażenie że zwariuję ... staram się tą energię gdzieś indziej lokować.

Może zamiast siedzieć na forum, marudzić, uskuteczniać czarnowidztwo - wyjdź na spacer, weź gorącą kąpiel, zapal świece i wypij kieliszek wina? Zrób cos co sprawi Tobie przyjemność zamiast marudzić tutaj lub znajomym.

Powtórzę, żeby nie ulegało wątpliwości - nie piszę złośliwie, tylko życzliwie.

77

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

I co ten spacer zmieni.Da chwilę wytchnienia?
Dziewczyny, kurczę całe moje życie to takie spacery, kąpiele, kieliszki wina.W przypadku tego ostatniego bardzo łatwo z tego kieliszka zrobic butelke i zapijac smutki.Zrozumcie - całe życie zastępników.Całe życie wmawiania sobie, że jestem szczęśliwa, motywowania do parcia do przodu.Szukania radości w małych rzeczach.To nie tak , że narzekam i jęczę wiecznie.Tylko czuje cholerną tęsknątę za czymś co mnie mija.Że zamiast kochac, urodzić drugie dziecko i dawać szczęście jakiemuś facetowić, budzic się koło niego, gadać, kłócić , wspierać jestem sama.to było fajne do pewnego momentu.wolnośc, niezależność.ale juz od parunastu lat nie jest.
Pytajko i co , że jestm miła, inteligentna.Że mam ciekawe zainteresowania.Facetów to nie interesuje.W d... mają te przymioty.Oni chcą ładną pociągającą kobietę u boku.Pogadać to sobie mogą z kumplem.

78

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

I co ten spacer zmieni.Da chwilę wytchnienia?
Dziewczyny, kurczę całe moje życie to takie spacery, kąpiele, kieliszki wina.W przypadku tego ostatniego bardzo łatwo z tego kieliszka zrobic butelke i zapijac smutki.Zrozumcie - całe życie zastępników.Całe życie wmawiania sobie, że jestem szczęśliwa, motywowania do parcia do przodu.Szukania radości w małych rzeczach.To nie tak , że narzekam i jęczę wiecznie.Tylko czuje cholerną tęsknątę za czymś co mnie mija.Że zamiast kochac, urodzić drugie dziecko i dawać szczęście jakiemuś facetowić, budzic się koło niego, gadać, kłócić , wspierać jestem sama.to było fajne do pewnego momentu.wolnośc, niezależność.ale juz od parunastu lat nie jest.
Pytajko i co , że jestm miła, inteligentna.Że mam ciekawe zainteresowania.Facetów to nie interesuje.W d... mają te przymioty.Oni chcą ładną pociągającą kobietę u boku.Pogadać to sobie mogą z kumplem.

Spacer spowoduje, że nie będziesz rozmyślała o tym co złe, że nie będziesz tutaj albo gdzieś tam narzekać, że zajmiesz się czymś miłym (bo uważam że marudzenie miłe nie jest), może ale nie musi spowodować że kogoś poznasz ...

Spacer, nastrój, kąpiel, książka to nie są zamienniki, to życie, to co nas otacza, to mile spędzony czas ... w myśl powiedzenia "jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma". Nie możesz być chwilowo szczesliwa z kims to bądź sama z sobą.

Dla przykładu, ja nie jestem szczesliwa z partnerem, więc staram się sama z sobą miło czas spędzać, dla spokoju wewnętrznego, po to, żeby się nie nakręcać.

Dlaczego wszystko negujesz? Dlaczego zamiast "co to da", "probowałam, nic to nie daje", "facetów interesuje opakowanie a nie wnętrze" nie przeczytasz rad kilka razy, na spokojnie, z głębszym zastanowieniem? Po co od razu formułujesz odpowiedzi? Po co ta irytacja?

Faceci lubią rozmawiać z kobietami, ze swoimi kobietami, jesli maja o czym. Mielić w kólko tego samego nie znoszą ...

79

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Pytajko i co , że jestm miła, inteligentna.Że mam ciekawe zainteresowania.Facetów to nie interesuje.W d... mają te przymioty.Oni chcą ładną pociągającą kobietę u boku.Pogadać to sobie mogą z kumplem.

że się tak wtrącę - z jakiego powodu faceci są z tymi kobietami, które widujemy na ulicach, tymi które są:
stare, pomarszczone, grube, chude, garbate, pryszczate, łysawe, z wąsem, z krzywymi nogami, skrzeczącym głosem, zezowate, z krzywymi zębami?
Nie powiesz mi, że nie ma takich kobiet, które są w szczęśliwych związkach! Uroda nie jest gwarancją znalezienia faceta!

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. A moze każdy Twój potencjalny facet czuje od ciebie DESPERACJĘ? Czuje, ze analizujesz go i czepiasz się od samego początku jako tego właściwego do związku? Cześć, jestem Asterka, zestarzej się ze mną. Może podświadomie wysyłasz im takie sygnały? Że oczekujesz czegoś więcej? Może to ich płoszy? To, że może zbyt poważnie do tego podchodzisz?

80

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Asterko, ale kiedy Ty zrozumiesz, że w obliczu prawdziwego życia wiek nie ma tak naprawdę nic do rzeczy? Myślisz, że mężczyźni w moim wieku to cud, miód i orzeszki, tylko przebierać i wybierać? Gie prawda, w większości to niedojrzałe dzieciaki, które nawet nie myślą o ustabilizowaniu się czy posiadaniu rodziny. Myślisz, że znalezienie naprawdę wartościowego mężczyzny w wieku 23 lat jest łatwiejsze? Nie jest. Szczególnie, jeśli nie jest się kobietą obiektywnie atrakcyjną.
I napisałam Ci już kiedyś, że znam naprawdę sympatycznych, samotnych mężczyzn w wieku 35-40 lat (pewnie i ktoś starszy mi się przesunął przez znajomych big_smile). I nie są sami dlatego, że są wredni, źli i podli, tylko dlatego, że po prostu taki scenariusz napisało im życie. Wielu po wielu latach rozstało się ze swoimi partnerkami, inni po prostu nie mieli szczęścia do kobiet. A mimo to ujmowali swoją odwagą, siłą, pogodą ducha, poczuciem humoru. Wierzę, że wielu z nich jest obecnie w szczęśliwych związkach... niekoniecznie z dwudziestolatkami.
Poza tym Asterko, gdyby jakiś mężczyzna na forum zaczął wypisywać, że wszystkie wolne kobiety są złe, wredne i parszywe, to pewnie oburzyłabyś się i stwierdziła, że to nieprawda (i miałabyś rację). Jednocześnie robisz to samo w odniesieniu do panów. To nie jest w porządku. Nie masz prawa do oceniania cudzego życia bez poznania jego historii.

A co do wyglądu - nie siedzę w domu i nie mam czasu na bieganie po second handach i grzebanie w stertach szmat.I nie dość, że nie lubię sportu to i nie mam na niego czasu.Kobieto , ja wyjerzdzam z domu o 8, a wracam po 16.Muszę ugotować obiad, posprzątac chałupę, odrobic lekcje z dzieckiem, poćwiczyć z nim.Mam czasami coś zawodowego do zrobienia.I zamiast się katowac ćwiczeniami, wolę usiąść i poczytać.albo pooglądać film.

Wiesz, co? Wydaje mi się, że właśnie w Twoim nastawieniu tkwi największy problem - chcesz zmian, ale... nie chce Ci się. Przecież nie chodzi o to, byś ćwiczyła po kilka godzin dziennie - pół godziny lekkich ćwiczeń dziennie uprawianych np. podczas oglądania telewizji naprawdę wystarczy. Ale nie, bo Ci się nie chce, bo nie lubisz sportu, bo jesteś zmęczona. Wierz mi - ludzie, którzy ważą 200 kg też muszą chodzić do pracy i zajmować się domem, a mimo to przy odrobinie silnej woli potrafią schudnąć i 150 kg. Niejedna o wiele bardziej otyła osoba od Ciebie dba o siebie zapewne bardziej, niż Ty. Ale nie, Ty wolisz siedzieć na czterech literkach i psioczyć, że jesteś gruba. Tymczasem bez pracy nie ma kołaczy - w ten sposób funkcjonuje świat.

I jeszcze jedno pytanie mnie nurtuje, no dobrze schudnę.A jak znowu przytyję to co, rzuci mnie?

Jak jest chamem i burakiem to tak, ale na szczęście to możesz sprawdzić jeszcze zanim przytyjesz. Poza tym dlaczego z góry zakładasz, że możesz przytyć? Jak będziesz regularnie uprawiać sport i zdrowo się odżywiać, to małe szanse, że się roztyjesz i podwoisz rozmiar.

81 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-10-03 16:24:21)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Z całym szacunkiem dziewczyny ,ale nie wiem jak ostatnie posty mają się do tematu autorki ,który jasno stawia pytanie:
Umawiamy się przez neta czy nie?
Myślę że pierwszy kontakt wirtualny daje czasem większe poczucie bezpieczeństwa ,komfortu psychicznego można szybciej zatem przełamać lody i lepiej przygotować się do pierwszej randki ,która często jest decyzyjna w to, czy spotkamy się ponownie.

82

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Pytajko , to co napisałam było mniej więcej odpowiedzią próbowałam i nie wychodzi.Nie mam ochoty na samotne spacery.Nie przynoszą mi radości najbardziej aromatyczne kąpiele.A kolejnych kieliszków wina się boję.Świat po nich wydaje się tak pięknie bezproblemowy...
Alfo, NIE LUBIĘ SPORTU.Nigdy nie lubiłam i lubić nie będę.To dla mnie nuda, monotonia i pocenie się bez grama przyjemności.
Nie będę regularnie uprawiać sportu.A tyłam już kilka razy w życiu, więc wiem, że może mi się to przydarzyć znowu.
Powiedz mi dlaczego mam się katować , ograniczać  i jeszcze bardziej unieszczęśliwiać?

Dziewczyny , czego mam robić coś czego nie lubię, albo co całkowicie nie przynosiło efektów.Testowałam w swoim życiu różne rzeczy, które samotnej  osobie dają radość.Przejadły mi się spowszedniały, nie niosą już radości.Chcę czegoś innego od życia niż to co teraz mam.
Silkytouch  jaka desperacja?Nikt normalny po wymianie zdawkowych uwag i znajomości na cześć nie czuje czyjejś desperacji.O jakich związkach Ty człowieku mówisz.Nie było i nie ma randek , kawek, spotkań, które inicjowałyby jakieś bliższe znajomości.

83 Ostatnio edytowany przez rossanka (2013-10-03 16:30:42)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Asterko---co wiec dalej robić,czy jest sens robić cokolwiek?A co do tej iskry ktorą daje drugi człowiek,to ja dziękuje za taka iskrę.Będzie facet ,będzie super,a gdyby go zabrakło to i iskry nie będzie,a czlowiek wpadnie w czarny dół.


Paweł---pewnie,ze się umawiać przez internet.Ale nic na sile.Jak ktoś nie chce,to niech się nie zmusza.Nie zgodzie się tylko ze stwierdzeniem,ze siedzą tam sami degeneraci i odpady.

84

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Rossanko - żadnego czarnego dołu.Ot zwyczajna, nudna, szara egzystencja. Półszczęścia i półprawdy. Żyję bez faceta całe życie.Tak jak napisałam chcę czegoś innego.
I na Boga nie mówię o internecie tylko o portalach randkowych.Tam 50%  jak nie więcej to degeneraci i odpady.

85

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Asterko, sama twierdzisz, że przedtem nie szukałaś odpowiedniego mężczyzny w myśl zasady, że sam się trafi. Teraz nie szukasz, bo wymyśliłaś sobie, że nie ma żadnych odpowiednich i wolnych facetów. Jednocześnie od miesięcy żalisz się na brak faceta. I nie robisz z tym absolutnie NIC.

Domagasz się akceptacji dla Twojej postawy. Często ujmujesz to słowami, że osoby, które próbują zmienić Twoje myślenie "nie dają Ci żyć/oddychać". No to skoro mamy akceptować Twój sposób postrzegania świata to akceptujemy. Już nikt nie próbował Cię ostatnio "nawracać", nieprawdaż? Więc dlaczego Ty szukasz tego "nawracania" poza swoją kafejką?
Skoro twierdzisz, że masz prawo być taka jaka jesteś (no, bo masz), że nie chcesz się zmieniać, odrzucasz i negujesz wszystko co się do Ciebie powie - to czego Ty od nas oczekujesz?
Żadna z nas Ci raczej faceta odpowiedniego dla Ciebie nie podrzuci pod drzwi. Rad jak takiego znaleźć Ty nie chcesz.

To się zrobiło naprawdę niesamowicie nudne - po raz kolejny pisać to samo i czytać te same odpowiedzi z Twojej strony. Padły setki rad - Ty twierdzisz, że nie dostałaś żadnej. Zamiast poszukać problemu w sobie (dlaczego akurat Ciebie mężczyźnie nie chcą na partnerkę) - Ty szukasz problemu w bliżej nieokreślonych "nich". Że niby "oni" są wybredni, kłamliwi, nie doceniają wspaniałych kobiet. Albo los. Też zły. Uczynił Cię brzydką i starzejącą się. I samotną. A fe ten los, naprawdę.

A co Ty robisz, żeby być panią swojego życia? Żeby o Twoim życiu nie decydowali "oni" ani los? Podstawowy nurtujący Cię problem - brak faceta. I ten wątek "miłość przez portal". Oczywiście, Asterka jest na "nie". Bo Asterka z góry wie, że tam sami popaprańcy siedzą. Nawet zrobiła analizę 10 stron i zostało czterech godnych zainteresowania panów. Czy Asterka pomyślała, żeby do tych czterech się odezwać? A skąd. Bo oni na pewno mają złe zamiary.
Wymyślono też coś takiego jak biura matrymonialne. Owszem, trzeba jakaś kwotę wpisowego wpłacić, ale ma się pewność, że nikt tam nie zapisuje się dla żartu. Są tam też szczegółowe kwestionariusze pozwalające na wybór najbardziej pasujących ofert. I w końcu - akurat tam ludzie przychodzą niemal wyłącznie po to, żeby znaleźć drugą połówkę. Aż jestem ciekawa co Asterka wymyśli, żeby udowodnić, że takie biuro nie jest dla niej tongue
Ćwiczenia? Po co? Przecież Asterka woli przed TV posiedzieć. No i niech siedzi, przecież to jej wybór. Tylko po co wtedy Asterka narzeka na problemy z wagą?
Zresztą Asterka nie chce schudnąć, żeby jej facet (którego nie ma) nie zostawił jak przytyje (chociaż jeszcze nie schudła to trzeba mieć opracowany scenariusz przecież).

Asterka jest stara, brzydka i mało seksowna. Ale chce faceta.
Asterka nie zamierza nic robić ze swoim wyglądem. Ale chce faceta.
Asterka nie zamierza szukać mężczyzny. Ale chce go mieć.
Asterka na nic nie ma czasu. Ale chce faceta.
Asterka uważa, że nie ma wolnych mężczyzn w jej wieku. Ale chce faceta.
Asterka uważa, że jest inteligentna, dobra i czuła. Nie zamierza zadbać o to, żeby te cechy pokazać mężczyznom. Przecież oni sami powinni się domyślić, ze w tej starej, brzydkiej, pesymistycznej babie (to tylko wyciąg z autoportretu Asterki) siedzi tak cudowna kobieta...

Edit do ostatniego postu:
jeżeli 50% to degeneraci to pozostałe 50 daje nadzieję. Ty potrzebujesz tylko jednego, nie kilku milionów zalogowanych w danym serwisie.

86

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Asterko, przestań zatem narzekać na swoją nadwagę. Bo masz ją prawdopodobnie tylko i wyłącznie na własne życzenie.

87

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Paweł-1979 napisał/a:

Z całym szacunkiem dziewczyny ,ale nie wiem jak ostatnie posty mają się do tematu autorki ,który jasno stawia pytanie:
Umawiamy się przez neta czy nie?
Myślę że pierwszy kontakt wirtualny daje czasem większe poczucie bezpieczeństwa ,komfortu psychicznego można szybciej zatem przełamać lody i lepiej przygotować się do pierwszej randki ,która często jest decyzyjna w to, czy spotkamy się ponownie.

Słusznie smile Czasami off topic pojawia się bezwiednie wink

Mozna poznawać ludzi gdzie się chce. Sama nawiązałam kilka znajomości przez portale randkowe, niektórzy faceci byli całkiem konkretni, przyjemni i do dzisiejszego dnia mamy sporadyczny ale jednak kontakt mailowy.

Czy ja jestem jakimś wyrzutkiem społeczeństwa? Raczej nie, a jestem/byłam obecna na takim portalu. Oczywiście że zdarzali się faceci, po których po jednej wiadomości było wiadomo czego się spodziewać, ale wówczas osobiście ucinałam taki kontakt jako niezainteresowana. Oczywiscie ze wielu facetów nie było mną zainteresowanych. Może ze względu na opis "puszysta", może ze względu na zdjęcie zamieszczone na swoim profilu, może nie spodobało im się jakiej muzyki lubię słuchać, albo tego, że otwarcie przyznaję, że gaduła ze mnie big_smile Nie wiem jakie były powody, bo nie wnikałam, nie chcieli to nie ... ich strata big_smile big_smile big_smile

Trzeba mieć odpowiednie nastawienie, szukam nowych znajomych, kogos z kim można na kawke, do kina wyskoczyć. Na pewno nastawienie "szukam partnera życiowego" odstrasza na wstępie ... a takie nastawienie wbrew pozorom jest bardzo łatwo wyczuwalne.

88

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

50%degeneratow i więcej to i tak dobrze.Ja bym powiedziała 80procent. A mimo tego dla20stu warto się zalogować.Jeśli komuś odpowiada taki sposób zawierania znajomości.A może panowie wypowiedzą się  na temat pań na portalach randkowych?

89

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Jakie to były rady Vinga?
Bo ja jakiejś sensownej i nie wykorzystanej już przez ze mnie nie słyszałam?O biurach już napisałam, to nie jest wyjście dla mnie.Zresztą nie zależy mi na obrączce tylko stałym związku.A nie romansiku na parę bzyknięć.

90

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Jakie to były rady Vinga?
Bo ja jakiejś sensownej i nie wykorzystanej już przez ze mnie nie słyszałam?O biurach już napisałam, to nie jest wyjście dla mnie.Zresztą nie zależy mi na obrączce tylko stałym związku.A nie romansiku na parę bzyknięć.

Od czego moglabys zacząć aby zmienić swoja sytuacje na polu damsko-meskim?

91

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Wiem od zmiany siebie.W którą ja absolutnie nie wierzę.Ludzie się nie zmieniają w moim wieku.Przynajmniej na lepsze.To jacy jesteśmy to suma tego co dostaliśmy od życia, tego co przeżyliśmy.Nie zrobi się z pesymisty optymisty.Z kretyna mędrca.
I powiem tak , tu na tym forum jest widoczna najgorsza część mnie.Ta przekorna, nie lubiąca prostych rozwiązań.Ta nicująca jakiś problem z każdej strony I do znudzenia.

92

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

To wyjścia nie widzę. Będzie jak jest dotychczas. Szarość codzienności.

O!Sory,ze tak nie na temat,ale jak kto czyta Musierowicz,to w Żabie było cos o Szarych ludziach i ich życiu.

93

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Wiem od zmiany siebie.
I powiem tak , tu na tym forum jest widoczna najgorsza część mnie.Ta przekorna, nie lubiąca prostych rozwiązań.Ta nicująca jakiś problem z każdej strony I do znudzenia.

big_smile no własnie ... to jaki problem nie marudzić na forum? Jaki problem zalogować się na jakiś portalach nawet randkowych? I nie spinać się,tylko próbować z kims nawiązać kontakt. Widzisz na samym początku te znajomości są czysto wirtualne. Możesz kogoś zainteresować sobą, ba nawet biorąc pod uwagę swoje obawy, że wygląd liczy się przede wszystkim, masz większą szansę oczarować kogoś swoim intelektem, błyskotliwością, dowcipem, dystansem do siebie .. Próbuj, zacznij się starać, mimo tego co było kiedyś, w końcu już tych samych "dupków" nie spotkasz ... nie wałkuj problemu bez końca i z każdej strony.

94

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Pytajeczko, byłąm na portalach randkowych 6 lat.Poznałam ze 100 facetów.Z czterema miałam romans.I tych czterech oczarowałam intelektem , osobowością i dowcipem. Niestety w realu wszystkie te przymioty przegrały z tym, że byłam dla nich brzydka, nieatrakcyjna i ich nie pociągałam...Złamali mi serce, zniszczyli całkowicie wiarę we własną atrakcyjność...Cóż mam więcej dodawać...Na portalach są od lat ci sami faceci.Mam duże spotkanie i swoich ex.

95

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Pytajeczko, byłąm na portalach randkowych 6 lat.Poznałam ze 100 facetów.Z czterema miałam romans.I tych czterech oczarowałam intelektem , osobowością i dowcipem. Niestety w realu wszystkie te przymioty przegrały z tym, że byłam dla nich brzydka, nieatrakcyjna i ich nie pociągałam...Złamali mi serce, zniszczyli całkowicie wiarę we własną atrakcyjność...Cóż mam więcej dodawać...Na portalach są od lat ci sami faceci.Mam duże spotkanie i swoich ex.

Czyli reasumując, wybierasz pozostanie w obecnym stanie? Ok, Twój wybór, Twoja decyzja, Twoje prawo. Ale wiesz kto jest będzie ponosił konsekwencje Twojego wyboru? Ty. Jakakolwiek decyzja nie zapadnie, Ty poniesiesz jej konsekwencje. Wiem z własnego doświadczenia.

I wiesz co? Ja bym próbowała portali randkowych, społecznościowych. Być może nikogo wartościowego nie spotkasz, ale być może nawiążesz ciekawe, trwałe relacje, jeśli nie partnerskie to koleżeńskie, przyjacielskie. To co robimy procentuje, Ty nie stanęłaś w miejscu, Ty się cofasz.

96

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Ale ja nawiązałam relacje koleżeńskie z Yogim, Pawłem, Miss, Kolibrem, Luc.Lubię tych ludzi i szanuję.Gadamy sobie wieczorami na komunikatorach.Cały czas poznaję nowych ludzi.Bo jak napisałam  JESTEM OTWARTA.Mam znajomych i przyjaciół.I nijak to nie ma przełożenia na moje życie osobisto-miłosne.
Po co mam próbować portali randkowych, by zafundować sobie kolejne bzyku-bzyku?Na przyjaźnie żadne liczyć nie można, albo się komuś podobasz albo wypad.Czterdziestoletni mężczyźni się nie przyjaźnią Pytajko, oni albo mają seks, albo romans, albo małżeństwo.Zresztą jak sobie wyobrażasz przyjaźń na odległość?

97

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Ale ja nawiązałam relacje koleżeńskie z Yogim, Pawłem, Miss, Kolibrem, Luc.Lubię tych ludzi i szanuję.Gadamy sobie wieczorami na komunikatorach.Cały czas poznaję nowych ludzi.Bo jak napisałam  JESTEM OTWARTA.Mam znajomych i przyjaciół.I nijak to nie ma przełożenia na moje życie osobisto-miłosne.
Po co mam próbować portali randkowych, by zafundować sobie kolejne bzyku-bzyku?Na przyjaźnie żadne liczyć nie można, albo się komuś podobasz albo wypad.Czterdziestoletni mężczyźni się nie przyjaźnią Pytajko, oni albo mają seks, albo romans, albo małżeństwo.Zresztą jak sobie wyobrażasz przyjaźń na odległość?

Super, że nawiązałaś z Nimi relacje koleżeńskie smile
Uogólniasz z tymi 40-latkami. Nie wszyscy tacy są. Nie widzisz tego? Że usilnie przekonujesz siebie i ludzi dookoła, że dla Ciebie życie uczuciowe się skończyło? Czy Yogi, Paweł, Miss Koliberek naprawdę zgadzają sie z Tobą w tej kwestii? Czy gdybym każdą z tych osób zapytała to powiedzieliby "tak, Asterka ma rację, nie ma szans na znalezienie partnera, powody które wymienia sa jak najbardziej uzasadnione"? Nie wydaje mi się. Każdy człowiek ma szanse ułożyć sobie życie tak jak chce, tylko właśnie musi chcieć a nie nie chcieć czegoś. Pomyśl, skoro wykorzystałaś już limit złych doświadczeń to teraz już z górki, czeka Ciebie tylko cos dobrego ...w końcu smile zacznij pozytywnie patrzeć w przyszłość.

Ja na ten przykład wiem, że wszystko co najgorsze od partnera mogłam dostać dostałam w jednym pakiecie, w jednym związku z jednym mężczyzną. Nic gorszego nie może mnie już spotkać z kimkolwiek. Najwyżej mogę miec powtórkę teg oco mam teraz/miałam do tej pory. Tylko, że teraz widzę symptomy, sygnały że cos jest nie w porządku. Wcześniej zakochana, zauroczona nic nie widziałam, bo nie znałam tych złych zachowań. Dzisiaj wiem, w którym momencie w ciągu ostatnich 3 lat powinnam powiedzieć "dość, nie chcę tego pakietu z Tobą". Ominęły by mnie zdrady (przynajmniej dowiedzenie się o nich), bicie, kłamstwa, upokorzenie itp ... I wiesz co, związek nie trwałby dłużej niż 2 miesiące. Dzisiaj dokładnie pamiętam pierwszy sygnał ...

Ty jesteś doświadczona, wiesz zatem czego unikać. To unikaj tego własnie, a nie wszystkiego.

98

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Tak, ja akurat powiem że Asterka ma nikłóę szanse na poznanie partnera przez portal randkowy. Tak jak i ja....i wiele, wiele innych. Owszem będzie kilka szczęściar, a le wyjątek potwierdza regulę.

99

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Pytajko, nikogo nie przekonuję do tego  jak ja widzę świat.Nawet nie wiesz, ilu ludzi się ze mną zgadza.
Wiesz, Tobie trafiła się jedna ludzka pluskwa.Mnie cztery.Może mnie nie bili, może każdy był wredny w inny sposób.Po 1 facecie można mieć wiarę - po czterech strasznie trudno.

100

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Dobrze, uznajmy więc, że Asterka i Missnowegojorku nie mają szans na poznanie faceta na portalach randkowych.
Całą resztę zachęcam do tego sposobu poznawania ludzi.

101

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
vinnga napisał/a:

Dobrze, uznajmy więc, że Asterka i Missnowegojorku nie mają szans na poznanie faceta na portalach randkowych.
Całą resztę zachęcam do tego sposobu poznawania ludzi.

dla mnie jest ok.

102

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Jak myślisz Miss napisze do nich Stasiu, który po 2 tygodniach znajomości korespondencyjnej zaproponuje im cyberseks, bo od śmierci żony nie miał kobiety?

103

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Jak myślisz Miss napisze do nich Stasiu, który po 2 tygodniach znajomości korespondencyjnej zaproponuje im cyberseks, bo od śmierci żony nie miał kobiety?

A jeśli napisze to jaki problem Stasia olać, bądź skorzystać z propozycji - jeśli komuś odpowiada?

104

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Ewentualnie można propozycję odrzucić i dać Stasowi do zrozumienia, że to za wcześnie. Może Stasio się zreflektuje, jak mu zależy.

105

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Alfa, a moim zdaniem należy Stasia od razu skreślić. Żeby nie marnować czasu. Ewentualnie, jeśli poza jedną wpadką Stasio portret ma nieskazitelny - jak najszybciej umówić się z nim na spotkanie w realu, żeby zrewidować zepsuty pogląd tongue

106 Ostatnio edytowany przez rossanka (2013-10-03 19:50:31)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Wiem od zmiany siebie.W którą ja absolutnie nie wierzę.Ludzie się nie zmieniają w moim wieku.Przynajmniej na lepsze.To jacy jesteśmy to suma tego co dostaliśmy od życia, tego co przeżyliśmy.Nie zrobi się z pesymisty optymisty.Z kretyna mędrca.
I powiem tak , tu na tym forum jest widoczna najgorsza część mnie.Ta przekorna, nie lubiąca prostych rozwiązań.Ta nicująca jakiś problem z każdej strony I do znudzenia.

A ja się nie zgodzę. Owszem całości nie zmienimy, ale na pewne rzeczy mamy wpływ. To tak jakby cały nasz charakter, nasza osobowość była domem.Jedni mają duże domy inni małe, o spadzistych dachach , albo o prostych, barokowo zdobione  lub tez rustykalne. każdy dom ma tez wiele pokoi, w wielu stylach- to sa nasze poszczególne cechy nabyte w przeszłości w różnych okolicznościach. Nie da się zburzyć całego domu i postawic całkiem inny na nowo, bo wtedy to nie bylibyśmy my. Ale da się zmienić wśród tych kilkunastu pokoi chociaż jeden. Można na początek zmienić mu ściany z czarnego na zielony. W skrócie-od czegoś trzeba zaczać. Tylko trzeba chcieć.

"tu na tym forum jest widoczna najgorsza część mnie"-dlaczego więc pokazujesz nam swój najbrzydszy pokój??

Asterka10 napisał/a:

Pytajeczko, byłąm na portalach randkowych 6 lat.Poznałam ze 100 facetów.Z czterema miałam romans.I tych czterech oczarowałam intelektem , osobowością i dowcipem. Niestety w realu wszystkie te przymioty przegrały z tym, że byłam dla nich brzydka, nieatrakcyjna i ich nie pociągałam...Złamali mi serce, zniszczyli całkowicie wiarę we własną atrakcyjność...Cóż mam więcej dodawać...Na portalach są od lat ci sami faceci.Mam duże spotkanie i swoich ex.

A cóż Ty się przejmujesz jakimis czterema pacanami? Tacy Ci się trafili.Albo tez takich przyciągnęłaś.Tego nie wiem.

missnowegojorku napisał/a:

Tak, ja akurat powiem że Asterka ma nikłóę szanse na poznanie partnera przez portal randkowy. Tak jak i ja....i wiele, wiele innych. Owszem będzie kilka szczęściar, a le wyjątek potwierdza regulę.

Ale czemu? Może za długo z nimi gadacie przez neta ? Tu się trzeba  w miarę szybko spotkać i albo ma się ochotę na dalszą znajomość albo nie.
"wyjątek potwierdza regułe"," będzie kilka szczęściar"---brak logiki.  hmm


Asterka10 napisał/a:

Jak myślisz Miss napisze do nich Stasiu, który po 2 tygodniach znajomości korespondencyjnej zaproponuje im cyberseks, bo od śmierci żony nie miał kobiety?

Było do Miss ale odpowiem:o seksie napisze i Stasiu i Kaziu i Zdzisiu.I bożena też. I co z tego. Przeciż nie trzeba się z nimi umawiać. Z resztą nie chcecie to się nie wpisujcie w randki internetowe. Tylko nie mówcie, że nie ma Żadnych szans. Może są małe, ale jednak.


Vinnga i Pytajka

--- dobrze prawicie.

107

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

A jak się trafiają same Stasie? Ewentualnie zainteresowane sa same Zenki po zawodówce....

108

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Powiedz mi, co jest złego w Zenku po zawodówce?

109

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
missnowegojorku napisał/a:

A jak się trafiają same Stasie? Ewentualnie zainteresowane sa same Zenki po zawodówce....

Taka możliwość jest też możliwa.
Nic sie nie stanie. Można będzie:
-usunąć swój profil z portalu
-lub szukac dalej na portalu
Kto to wie, co będzie...

110

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Horyzonty myślowe Alfa i brak ambicji....

111 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-10-03 20:17:22)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
AlphaWolf napisał/a:

Powiedz mi, co jest złego w Zenku po zawodówce?

Że nie mamy wspólnych tematów ? Że różnimy się stopniem oczytaniu, szerokości poglądów ?
Że drażni mnie niegramatyczność wypowiedzi (tudzież niegramotność ) i błędy ort.?

112

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
rossanka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A jak się trafiają same Stasie? Ewentualnie zainteresowane sa same Zenki po zawodówce....

Taka możliwość jest też możliwa.
Nic sie nie stanie. Można będzie:
-usunąć swój profil z portalu
-lub szukac dalej na portalu
Kto to wie, co będzie...

Ja osobiście byłam na paru takich portalach...I oprócz Stasiów i Zenków nikt się mną więcej nie zainteresował....

113 Ostatnio edytowany przez Pytajka (2013-10-03 20:39:51)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Miss to przepraszam, ale wytłumacz mi dlaczego Asterka ma nie znaleźć fajnego faceta w necie? Na portalu? Co takiego wg Ciebie ją dyskredytuje? Bo skoro każda inna może znaleźć, dlaczego ona nie?

Będę wdzięczna za uświadomienie.

Uparłyście się, że w necie tylko dupki siedzą. Nie! ja tam byłam, Wy byłyście, mnóstwo porządnych ludzi jest.

Miss, możesz mnie uświadomić?

114

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
missnowegojorku napisał/a:

Ja osobiście byłam na paru takich portalach...I oprócz Stasiów i Zenków nikt się mną więcej nie zainteresował....

Zawsze to jakieś doświadczenie. A że nieprzyjemne to już inna sprawa.

115

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
missnowegojorku napisał/a:
rossanka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A jak się trafiają same Stasie? Ewentualnie zainteresowane sa same Zenki po zawodówce....

Taka możliwość jest też możliwa.
Nic sie nie stanie. Można będzie:
-usunąć swój profil z portalu
-lub szukac dalej na portalu
Kto to wie, co będzie...

Ja osobiście byłam na paru takich portalach...I oprócz Stasiów i Zenków nikt się mną więcej nie zainteresował....

A sama nie możesz się Kaziem zainteresować?

116

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

A od kiedy ambicja i horyzonty myślowe idą w parze z wykształceniem? Znam facetów po prawie czy medycynie, z którymi naprawdę nie ma o czym gadać, a znam gościa bez szkoły średniej, który interesuje się filozofią i czyta mnóstwo książek - dodam, że nie jest bezrobotny.

117 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-10-03 20:23:39)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Zapisalam sie na portal dla proby. Juz pierwszego dnia poznalam 3 psycholi. Jak slodko <3
Poza tym  chloptasie z tanimi komplementami, ktorzy leca na moje zdjecia  a nie opis na profilu, w kolo te same nudne komplementy, dwoch normalnych kolesi z jednym rozmowa sie nie klei jednak, drugi calkiem nie w moim typie. Wydaje mi sie caly ten kontakt nienaturalny i dziwny, chyba jestem staromodna i wole poznac kogos na zywo w kawiarni, przez przypadek.

AlphaWolf ma racje, wyksztalcenie nie ma nic do rzeczy. To tylko papier , ktorym moglabym nos wytrzec.

118

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Pytajka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
rossanka napisał/a:

Taka możliwość jest też możliwa.
Nic sie nie stanie. Można będzie:
-usunąć swój profil z portalu
-lub szukac dalej na portalu
Kto to wie, co będzie...

Ja osobiście byłam na paru takich portalach...I oprócz Stasiów i Zenków nikt się mną więcej nie zainteresował....

A sama nie możesz się Kaziem zainteresować?

Dziś tak sobie myslałam, że chyba w życiu nie ma rzeczy, której nie próbowałam. Ale wracam do tematu, tak wielokrtonie pisałam do Kaziów, ale Kaziowie mają do mnie awersję jakowąś i albo nie odpisują, albo jakos tak zdawkowo ....Wielokrotnie czyniłam intelektualno-humorystyczne wygibasy przed Kaziami, ale oni twardo stoją na swoim, że MissJakaśTam ich nie kręci jakoś.

119

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Rossanka, ale i ja i Miss doświadczeń niedobrych mamy po czubek głowy.Nie potrzeba nam nowych.

Pytajka, Kaziowie tego świata mają takie kobiety jak ja w głębokim poważaniu.Jest ich tak mało, że sobie castingi na partnerki mogą ogłaszać.

120

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
rossanka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ja osobiście byłam na paru takich portalach...I oprócz Stasiów i Zenków nikt się mną więcej nie zainteresował....

Zawsze to jakieś doświadczenie. A że nieprzyjemne to już inna sprawa.

Rossanko doświadczeń róznorodnych ci u mnie za trzęsieniem.

121

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Rossanka, ale i ja i Miss doświadczeń niedobrych mamy po czubek głowy.Nie potrzeba nam nowych.

I co z tego. Ja też mam. I specjalnie mnie to nie zraziło. Co nie znaczy , ze nie wole poznawac w realu. Zawsze to żywy człowiek.
Ale nie skreślam od razu portali tego typu.

122

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
AlphaWolf napisał/a:

A od kiedy ambicja i horyzonty myślowe idą w parze z wykształceniem? Znam facetów po prawie czy medycynie, z którymi naprawdę nie ma o czym gadać, a znam gościa bez szkoły średniej, który interesuje się filozofią i czyta mnóstwo książek - dodam, że nie jest bezrobotny.

To jesteś szczęściarą, bo poznani przeze mnie Zenkowie nie byli myślicielami samoukami i do lotnych nie należeli.

123

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Ale na co komu złe doświadczenia?By do reszty utracić wiarę w możliwość poznania kogoś?Do końca znielubić facetów.Czemu ma to służyć Rossanko?

124

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Moi rodzice nie maja studiow, a w glowie wiecej niz znajomi po magisterce z wiedza , ktora zmiescilabym w najmniejszym palcu i bez inteligencji zyciowej.
Bo bez inteligencji zyciowej to pratner nawet profesor nie nadaje sie do zycia

125

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Nie neguję braku mgr przed nazwiskiem.Ale Ci Zenusiowie prości najczęściej , słuchający disco polo, a jedyna literatura jaką czytali to instrukcja obsługi.I to nie zawsze.Po za tym nie znam chłopa , którego by magistry żony nie uwierały.

126

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
NinaLafairy napisał/a:

Moi rodzice nie maja studiow, a w glowie wiecej niz znajomi po magisterce z wiedza , ktora zmiescilabym w najmniejszym palcu i bez inteligencji zyciowej.
Bo bez inteligencji zyciowej to pratner nawet profesor nie nadaje sie do zycia

smile zgadza się.

Dziewczyny jak nie będziecie próbować, to nic nie wyniknie ... Szkoda że tak na siłe trzymacie się poglądu, że na Was nikt wartościowy nie zwróci uwagi. Sama obawiam się samotności, ale wiem, że jestem fajna, wiem że nie zasłużyłam na to co mnie spotkało, wiem, że gdybym tylko zdecydowała wcześniej to zakońcZyć - wiele przykrości by mnie nie spotkało. Sami tworzymy nasze życie.

127

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Ale na co komu złe doświadczenia?By do reszty utracić wiarę w możliwość poznania kogoś?Do końca znielubić facetów.Czemu ma to służyć Rossanko?

Na przykład, można się nauczyć jakich typków omijać, poćwiczyć asertywność, poznać punkt widzenia innych (nawet biednego pana Kazia), umieć się zgrabnie zmyć z nieudanej randki, gdzieś się trzeba spotykac, więc można "wyhaczyć"jakiś przyjemny lokal, gdzie można by pójść później ze znajomymi, poprawić swoje "gadane"(to dla nieśmiałych),wiedzieć jak się następnym razem zachować wobec pana Stasia (bliźniaka charakterologicznego Kazia), dowiedzieć się czegos nowego (np ile jedzie się rowerem z Radomia do Warszawy), być może poznać kolegę pana Kazia(który może akurat jest całkiem do rzeczy)...
Kurcze, jakoś nigdy nie myślałam, że złe doświadczenia (nie mówię o traumatycznych , np ciężkich chorobach), to coś złego. Akurat zwykle daje mi to do myślenia i nie popełniam dzięki temu nowych błędów.Myślałam, ze inni też tak mają. hmm

128

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Pytajka napisał/a:

Miss to przepraszam, ale wytłumacz mi dlaczego Asterka ma nie znaleźć fajnego faceta w necie? Na portalu? Co takiego wg Ciebie ją dyskredytuje? Bo skoro każda inna może znaleźć, dlaczego ona nie?

Będę wdzięczna za uświadomienie.

Uparłyście się, że w necie tylko dupki siedzą. Nie! ja tam byłam, Wy byłyście, mnóstwo porządnych ludzi jest.

Miss, możesz mnie uświadomić?

???

129 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-10-03 20:50:43)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Takich typków nie da się unikać czasem.Na naszym portalu była onegdaj fantastyczna, inteligentna kobieta, która przez pół roku spotykała się z żonatym facetem.Oczywiście o tym nie wiedząc.
Rossanko napiszę to jeszcze raz - jak wyobrażasz sobie takie chodzenie bez sensu po knajpach mając dziecko?
Na ostatniej "randce" byłam z synem.Wszyscy patrzyli się na mnie jak na wariatkę.I oczywiście z randki wyszło wielkie g.Nie mam czasu na takich kolesi.Jakie wnioski możesz wyciągnąć z tego, że kolejny facet powie Ci nie jesteś w moim typie?Albo ucieknie niby do toalety nie płacąc rachunku?Po co się narażać na śmieszność, na upokorzenia, na odrzucenie?Mieszkam w małym miasteczku to wstyd pojawiać się w knajpach z co raz to nowym panem.
Nie mam na to ani czasu , ani ochoty.

130 Ostatnio edytowany przez rossanka (2013-10-03 20:54:55)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Takich typków nie da się unikać czasem.Na naszym portalu była onegdaj fantastyczna, inteligentna kobieta, która przez pół roku spotykała się z żonatym facetem.Oczywiście o tym nie wiedząc.
Rossanko napiszę to jeszcze raz - jak wyobrażasz sobie takie chodzenie bez sensu po knajpach mając dziecko?
Na ostatniej "randce" byłam z synem.Wszyscy patrzyli się na mnie jak na wariatkę.I oczywiście z randki wyszło wielkie g.Nie mam czasu na takich kolesi.Jakie wnioski możesz wyciągnąć z tego, że kolejny facet powie Ci nie jesteś w moim typie?Albo ucieknie niby do toalety nie płacąc rachunku?Po co się narażać na śmieszność, na upokorzenia, na odrzucenie?Mieszkam w małym miasteczku to wstyd pojawiać się w knajpach z co raz to nowym panem.
Nie mam na to ani czasu , ani ochoty.

No to idzcie na spacer zamiast do knajpy.
Szukasz dziury w całym.A kto szuka to znajduje. O.

Co do tej co się spotykała z żonatym, jakby poznała go w teatrze czy muzeum i tez mógłby ją okłamywać , ze jest wolny.Miejsce poznania nie ma tu nic a nic do rzeczy.

Posty [ 66 do 130 z 467 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024