adlernewman napisał/a:[...]
, jest jednak roznica pomiedzy zatrudnianiem kobiet, a placeniem im wynagrodzenia po rowni z mezczyznami, czyli okazywaniem podstawowego szacunku, o ktory feministki ciagle (i to smutne) musza walczyc, to zupelnie inne dwa zagadnienia.
Pomysły bywają różne: kilka miesięcy temu wysłuchałem referatu o zrównaniu płac, w którym było ewangeliczne uzasadnienie wypłacania wszystkim takiej samej płacy.
Ale przecież są dwa czynniki wysokości płac:
1. Rodzaj pracy (prawo pracy, ustawy i zarządzenia)
2. Umowa pomiędzy pracownikiem i pracodawcą.
Od kiedy to płaca zależy od płci, a nie od zaangażowania, kompetencji, doświadczenia?
Piłkareczki, które muszą grać topless, żeby ściągnąć widownię, która kupi bilety, mają zarabiać tyle, co piłkarze, na mecze których kibice wykupują bilety z wypiekami na twarzy?
Kierowca w piekarni, który bierze po dwie skrzynki pieczywa i rozwozi przez to dwa razy więcej pieczywa co kierownica na tym tym stanowisku miałby zarabiać tyle samo?
Takie zrównanie zarobków szybko doprowadzi do tego, że spadnie wydajność. Już wystarczająco długo świat stoi na głowie i właśnie coś jakby się zaczął chwiać. Dołóżmy mu kolejne ideologiczne absurdy,a będziemy mieli kolejny przykład upadku cywilizacji dzięki feminizacji.
Może warto się zastanowić, dlaczego dochodzi do agresji na dzieciach w przedszkolu. Według mnie mają na to wpływ dwa czynniki, co najmniej: matki idą do pracy, bo wolą pracować, niż zajmować się małymi dziećmi, a wychowawczynie, którym powierzają swoje maleństwa coraz mniejsze mają doświadczenie w zajmowaniu się dziećmi, bo nie miały na kim praktykować.
Księżyce przy ołtarzu są elementem ideologicznej walki z Kościołem, a nie walką z niesprawiedliwością. Kościół popełnił błąd, wprowadzając celibat. Kobiety jako Żony księży miałyby zaspokojone pragnienia duszpasterskie.
adlernewman napisał/a:Jezeli wiecej kobiet by widzialy zarabiajacych na poziomie, swojego by nie zanizaly. Jezeli by byla lepsza reprezentacja praw kobiet w parlamencie, ditto.
Budżety firm nie są z gumy. Ja pamiętam jaki był wynik Partii Kobiet w wyborach parlamentarnych. Kiedyś już proponowałem, żeby zrobić dwa parlamenty, dwa budżety i dwa rządy z wyraźnym rozdziałem kompetencji i jednym ciałem kontrolnym. Zaraz by się okazało, jak wydaje pieniądze i realizuje założenia budżetowe Parlament Kobiet,a jak Parlament Mężczyzn. Taki eksperyment pewnie by nie trwał dłużej jak jedną kadencję.