Kobiety biskupami? Za i przeciw. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 222 ]

Temat: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Wczoraj Kosciol Anglikanski odrzucil propozycje (szescioma glosami) o kobietach magacych miec biskupia pozycje. Prosze pamietac o tym, ze od 1992 roku moga byc ksiezami i diakonami. W moim odczuciu ta decyzja jest reakcyjna i nielogiczna.
Nawet Kosciol Katolicki rozwaza ordynacje, chociaz Bog wie jak dlugo zajmie to by doszlo do jakiegokolwiek glosowania.

Co myslicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Czy dla wiernych powinno mieć znaczenie kto odprawia mszę? No chyba, że sama chcesz pójść do seminarium.

3

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

No wlasnie, powinno. Z jakiej racji tylko mezczyzni maja sprawowac glowne urzedy w Kosciele? Jezeli Anglikanie ordynuja kobiety jako ksiezy, to czemu nie jako biskupow? Ja rozumiem, ze Kosciol Katolicki jest nawet w ordynacji podstawowej nieprzychylny (ale to zupelnie inny temat), jednak w przypadku Kosciola Anglikanskiego to pachnie nie tylko zacofaniem i kobietofobia ale takze nie wydaje sie miec zadnego logicznego sensu.

4

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Powiem szczerze, że kobieta piastująca to stanowisko jakoś mi "nie leży". Pewnie dlatego, że przez długie lata byłam wychowywana w Kościele katolickim, gdzie pozycja kobiet w ogóle jest bardzo niska i głównie sprowadza się do sprzątania kościołów, usługiwaniu księżom lub nauczania religii. W Kościele luterańskim, w którym obecnie jestem jest różnie, zależy od kraju, bo w kwestiach światopoglądowych Kościół (protestancki) każdego kraju jest samodzielny, tak więc w Polsce kobiety nie mogą być biskupami, a np. w Niemczech mogą i są. Dla wiernych w Niemczech czy Szwecji jest to naturalne i nie dziwi, ale u nas  żyjemy w jednym społeczeństwie z katolikami i to ma ogromny wpływ na decyzje naszego synodu ale i na poglądy samych wiernych, np. mój smile. Sądzę jednak, że mogłabym się przyzwyczaić do pani biskup, bo w sumie w Biblii nie ma jako takiego zakazu, no chyba, że potraktujemy dosłownie pawłowe "kobiecie nauczać nie pozwalam" (1 Tym 2.12), ale to już nawet u katolików nie przejdzie.

5

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Nie mozna porownywac wczesnego kosciola Sw Pawla do dzisiejszych warunkow. W sumie mozna by sie bylo klocic, ze byl przywodca odlamu judaizmu, ktory przeksztalcil sie w pozniejsze chrzescjanstwo. Oczywiscie w pierwszym wieku AD kobiety nic do powiedzenia nie mialy i nie nauczaly bo nie byly wyksztalcone i w sumie traktowane jak obywatele drugiej kategorii. Nie jest to odzwierciedleniem wspolczesnych warunkow. Uwazam, ze pani biskup czy pani ksiadz jest tak samo kompetentna jak meska wersja.

Mieszkam w Anglii wiec do czynienia mialam z ksiezowymi i diakonkami. Nawet mam kolezanke z parafia w Londynie smile

6

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

ja tez jestem za, no i tez jestem przyzwyczajona:) A najbardziej za pozwoleniem zawierania zwiazkow malzenskich przez ksiezy i ksiezne:) Ale to temat na inny watek.

7

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Tez jestem za.
Jednym z glownych powodow dla ktorego odeszlam od kosciola jest to ze wedlug nich jestem czlowiekiem nizszej kategorii bo mam jeden chromosom inny smile Nie jest to cos na co mialam wplyw i nie zgadzam sie na karanie mnie za to w jakikolwiek sposob.
Tez uwazam ze ksieza powinni miec mozliwosc zakladania rodzin i wchodzenia w zwiazki malzenskie ale to rzeczywiscie inny temat smile
Co do tej decyzji...znowu zostalismy zatrzymani w sredniowieczu...kosciol boi sie postepu jak diabel swieconej wody big_smile

8

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

A widzę, że wielu wypowiadającym się tutaj kobietom przydałby się oczyszczający płomień stosu smile  a bądźcie sobie nawet papieżycami choć z drugiej strony patrząc na moherowe legiony to jasno widać, że w swoim zacietrzewieniu kobiety biją mężczyzn na łeb.

9

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Bullitt napisał/a:

A widzę, że wielu wypowiadającym się tutaj kobietom przydałby się oczyszczający płomień stosu smile  a bądźcie sobie nawet papieżycami choć z drugiej strony patrząc na moherowe legiony to jasno widać, że w swoim zacietrzewieniu kobiety biją mężczyzn na łeb.

pamietasz taka socrealistyczna piesn "to idzie mlodosc"? Zanuc sobie i pomysl, ze moherowe berety sa juz na wylocie a za nimi ida szwadrony feministek i inaczej popapranych "czarownic". Wiec zmian nie da sie uniknac, jak nie my to nasze corkki albo wnuczki tego dokonaja:)

10 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-11-22 09:49:10)

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Sadie napisał/a:

[...] Jednym z glownych powodow dla ktorego odeszlam od kosciola jest to ze wedlug nich jestem czlowiekiem nizszej kategorii bo mam jeden chromosom inny smile Nie jest to cos na co mialam wplyw i nie zgadzam sie na karanie mnie za to w jakikolwiek sposob. [...]

Problem nie jest w chromosomach. Problemy są przeważnie w głowie. Ja też się mogę czuć człowiekiem niższej kategorii, bo chromosomy nie pozwalają mi rodzić dzieci. Będę miał o to pretensje do Kościoła, czy do Pana Boga?

Adlernewman, w kwestii językowej mam pytanie: księżami, księżowymi, księżycami? Jak odmienić tego dziwoląga semantycznego?

Może jednak KSIĘŻYCOWE byłoby najtrafniejsze, bo podpada wtedy pod działanie księżyca i pod mariologiczny wizerunek z księżycem u stóp.

Pozwolę sobie przypomnieć, że judaizm także nie dopuszcza Kobiet do pełnienia posług kapłańskich i wydziela im specjalne miejsce w synagodze. Może by tak tam przypuścić szturm, bo jeśli Paweł z Tarsu miał takie poglądy, jak prezentowany powyżej cytat ("kobieta niech milczy w zgromadzeniu" - tłumaczenia się różnią), to zapewne miało to wiele wspólnego z faryzeizmem i stoicką filozofią, ale najwięcej z tym, że był wyznawcą mozaizmu.

Kościół katolicki ma wystarczająco wiele przykładów działania Kobiet, bo w pierwszych wiekach i średniowieczu miały one przemożny wpływ na historię tej instytucji. To nie tylko papieżyca Joanna. Nie tylko św. Monika - matka Augustyna z Hippony. Są znacznie pikantniejsze przykłady, takie jak św. Helena - matka cesarza Konstantyna, do dziś oficjalnie głosi się jej odmienną świętość i ukrywa biograficzne ciekawostki. Potem już te wpływowe metresy nie otrzymywały miana świętych i pewnie dlatego historie Teodozji i Marozji są mniej zakłamane, ale nie mniej pieprzne.

Dzieje ludzkości wykazują zaskakujące zbieżności. Jedną z nich jest właśnie władza Kobiet, która zaznacza się w pewnych wyjątkowych okresach każdej cywilizacji.

11

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Animus napisał/a:
Sadie napisał/a:

[...] Jednym z glownych powodow dla ktorego odeszlam od kosciola jest to ze wedlug nich jestem czlowiekiem nizszej kategorii bo mam jeden chromosom inny smile Nie jest to cos na co mialam wplyw i nie zgadzam sie na karanie mnie za to w jakikolwiek sposob. [...]

Problem nie jest w chromosomach. Problemy są przeważnie w głowie. Ja też się mogę czuć człowiekiem niższej kategorii, bo chromosomy nie pozwalają mi rodzić dzieci. Będę miał o to pretensje do Kościoła, czy do Pana Boga?

do natury juz jesli. Roznica jest taka, ze Ty ze swoimi chromosomami nie mozesz zrobic nic, kobietom roznica plci nie uniemozliwia pelnienia poslug kaplanskich - uniemozliwiaja je jedynie faceci w czerni. I na to wplyw mozemy miec, na rodzenie dzieci jedynie moze jakis przeszczep pomoze?

Historia historia - mowmy o dniu dzisiejszym. Jakie sa KONKRETNE przeciwskazania, zeby kobieta mogla zalozyc sutanne i owieczki nawracac?

12 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-11-22 10:08:10)

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Mussuka napisał/a:
Animus napisał/a:
Sadie napisał/a:

[...] Jednym z glownych powodow dla ktorego odeszlam od kosciola jest to ze wedlug nich jestem czlowiekiem nizszej kategorii bo mam jeden chromosom inny smile Nie jest to cos na co mialam wplyw i nie zgadzam sie na karanie mnie za to w jakikolwiek sposob. [...]

Problem nie jest w chromosomach. Problemy są przeważnie w głowie. Ja też się mogę czuć człowiekiem niższej kategorii, bo chromosomy nie pozwalają mi rodzić dzieci. Będę miał o to pretensje do Kościoła, czy do Pana Boga?

do natury juz jesli. Roznica jest taka, ze Ty ze swoimi chromosomami nie mozesz zrobic nic, kobietom roznica plci nie uniemozliwia pelnienia poslug kaplanskich - uniemozliwiaja je jedynie faceci w czerni. I na to wplyw mozemy miec, na rodzenie dzieci jedynie moze jakis przeszczep pomoze?

Historia historia - mowmy o dniu dzisiejszym. Jakie sa KONKRETNE przeciwskazania, zeby kobieta mogla zalozyc sutanne i owieczki nawracac?

Massuka, Sadie napisała, że czuje się człowiekiem niższej kategorii, a to nie zależy od chromosomów, tylko od poglądów.

To dzień dzisiejszy, według Ciebie, nie zależy od historii? Jakby nie historie naszych rodziców, to byśmy nie mieli żadnego dnia dzisiejszego, ani Ty, Massuka, ani ja.

Przeciwwskazania właśnie są w historii. Nie widzi ich ten, kto tych historii nie zna. Ot, cnota ignorancji.

Historię można definiować różnie, można ją definiować także jako naukę o tym, co się stanie, jeśli w swoich decyzjach nie weźmiemy pod uwagę pewnych historycznych prawidłowości.

Chyba nie głosisz dobrodziejstwa amnezji? Każdego dnia podejmujemy decyzje na bazie minionego doświadczenia. Wielu postów na tym forum w ogóle by nie było, gdyby nie przykre doświadczenia, które mają wpływ na aktualne samopoczucie, obawy, emocje, decyzje, postawy, uprzedzenia.

13

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Sadie napisał/a:

Tez jestem za.
Jednym z glownych powodow dla ktorego odeszlam od kosciola jest to ze wedlug nich jestem czlowiekiem nizszej kategorii bo mam jeden chromosom inny smile Nie jest to cos na co mialam wplyw i nie zgadzam sie na karanie mnie za to w jakikolwiek sposob.
Tez uwazam ze ksieza powinni miec mozliwosc zakladania rodzin i wchodzenia w zwiazki malzenskie ale to rzeczywiscie inny temat smile
Co do tej decyzji...znowu zostalismy zatrzymani w sredniowieczu...kosciol boi sie postepu jak diabel swieconej wody big_smile

hmmm spotkałem się z  dyskryminacją kobiet     ale zaciekawołas mnie   argumentem ,  to kiedy  oni  ustalili  różnice  tego   jednego  chromosomu  w   XI   wieku ?

14

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Animus napisał/a:
Mussuka napisał/a:
Animus napisał/a:

Problem nie jest w chromosomach. Problemy są przeważnie w głowie. Ja też się mogę czuć człowiekiem niższej kategorii, bo chromosomy nie pozwalają mi rodzić dzieci. Będę miał o to pretensje do Kościoła, czy do Pana Boga?

do natury juz jesli. Roznica jest taka, ze Ty ze swoimi chromosomami nie mozesz zrobic nic, kobietom roznica plci nie uniemozliwia pelnienia poslug kaplanskich - uniemozliwiaja je jedynie faceci w czerni. I na to wplyw mozemy miec, na rodzenie dzieci jedynie moze jakis przeszczep pomoze?

Historia historia - mowmy o dniu dzisiejszym. Jakie sa KONKRETNE przeciwskazania, zeby kobieta mogla zalozyc sutanne i owieczki nawracac?

Massuka, Sadie napisała, że czuje się człowiekiem niższej kategorii, a to nie zależy od chromosomów, tylko od poglądów.

To dzień dzisiejszy, według Ciebie, nie zależy od historii? Jakby nie historie naszych rodziców, to byśmy nie mieli żadnego dnia dzisiejszego, ani Ty, Massuka, ani ja.

Przeciwwskazania właśnie są w historii. Nie widzi ich ten, kto tych historii nie zna. Ot, cnota ignorancji.

Historię można definiować różnie, można ją definiować także jako naukę o tym, co się stanie, jeśli w swoich decyzjach nie weźmiemy pod uwagę pewnych historycznych prawidłowości.

Chyba nie głosisz dobrodziejstwa amnezji? Każdego dnia podejmujemy decyzje na bazie minionego doświadczenia. Wielu postów na tym forum w ogóle by nie było, gdyby nie przykre doświadczenia, które mają wpływ na aktualne samopoczucie, obawy, emocje, decyzje, postawy, uprzedzenia.

No i powiedzial co wiedzial, czyli nadal nic konkretnego. Mnie panie madrala historia KK obchodzi tyle co zeszloroczny snieg wiec prosze ma ignorancje napasc konkretami - w czym kobieta uwlacza posludze kaplanskiej w ramach KK, bo gdzie indziej jest mile widziana - pisze o odlamach religi chrzescijanskiej, buddyzm, islam itp. nie interesuja mnie tymczasowo.

Jak sie bedziemy tak scisle historii trzymac to pewnie z grot nie wyjdziemy. Poza tym historie tworza ludzie a ci nieomylni nie sa i nie beda wiec przeciwwskazania z historii moga okazac sie wskazaniami na dzis.

15 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-11-22 10:47:13)

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Powiedzieć, czego się nie wie - nie można. Ale wielu próbuje. Mnie to nie pociąga.

Zeszłoroczny śnieg zdecydował o poziomie wód w rzekach, a z nich pochodzi woda, która pijemy. Możemy ciągle abstrahować i szukać konkretów, zamiast je zobaczyć w tym, przed czym się wzbraniamy, uciekamy, co nas nie obchodzi.

Ale proszę. Konkret: w żadnym nie jest mile widziana Kobieta. Niektóre Kościoły próbują się przypodobać Kobietom i czasami daje to odwrotne wyniki. Kilka lat temu (ale to pewnie znów historia, tyle, że bliższa) na łono Kościoła katolickiego wróciła poważna grupa wiernych Kościoła anglikańskiego. To była reakcja na większy wpływ Kobiet w tym odłamie chrześcijaństwa. Pewnie to miało wpływ na otrzeźwienie i wczorajszą decyzję (która też już należy do historii), opisaną w pierwszym poście przez Adlernewman.

Na pewnej konferencji poznałem pewną kapłankę Kościoła (chyba) ewangelickiego: imponowała mi wiedzą teologiczną, której brakuje wielu księżom. Póki kapłaństwo Kobiet nie zrobi się powszechne, jak kapłaństwo Mężczyzn, póty kapłanki będą mi imponować wiedzą. Jak się zrobi powszechne, to się będzie święcenia traktować parytetowo, a to zabija każdą wyjątkowość.

Kolejny konkret: w Kościele katolickim nie ma demokracji. Papież wybierany jest na konklawe przez arystokratów i jest monarchą, jednowładcą. Taki ustrój. Mianuje biskupów i kardynałów, którzy wybiorą jego następcę. Kościół jest katolicki, to znaczy powszechny, ale system wyboru władz nie jest powszechny.

Można nie wiedzieć albo zapomnieć, ale taka niewiedza i amnezja nie zmienia faktów, sprzyja tylko bardzo konkretnemu ograniczeniu w postrzeganiu faktów.

Panuje ogólne uwstecznienie, dlatego mądrość jest piętnem, a w reklamie i w naukach statystycznych ceni się opinie pani Lusi, która niewiele wie, ale lubi dużo mówić. Jak jest zgromadzenie pań Lusiów, to liczba staje się jakością, jak chciał Marks, któremu "ilość przechodziła w jakość", a wtedy - zgodnie ze słowami innego klasyka, Lenina - "tym gorzej dla rzeczywistości". I to oczywiście się sprawdza, dlatego taką mamy rzeczywistość, totalnie ... Lusiowatą.

16

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Patrząc tylko na Kościół Anglikański to fakt, decyzja jest nielogiczna.
A co do kobiet w Kościele Katolickim, jako katoliczka respektuje zasady tego Kościoła i jestem z nich zadowolona. Szczerze mówiąc nigdy nie chciałabym iść do spowiedzi do księdza-kobiety. Po prostu jestem zdania, że kobiety nie dałyby rady dźwigać brzemienia tajemnicy spowiedzi i mówię to na podstawie obserwacji siebie. A poza tym moim zdaniem kobiety są stworzone (tj.mają naturalne zdolności, predyspozycje) do pełnienia innych ról. 
Jednak, drodzy Forumowicze, jeśli nie zgadzacie się z zasadami Kościoła Katolickiego i nie czujecie się jego członkami to nie wiem skąd te oburzenie, że nie dopuszcza się kobiet wink

17

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
allegra90 napisał/a:

Patrząc tylko na Kościół Anglikański to fakt, decyzja jest nielogiczna.
A co do kobiet w Kościele Katolickim, jako katoliczka respektuje zasady tego Kościoła i jestem z nich zadowolona. Szczerze mówiąc nigdy nie chciałabym iść do spowiedzi do księdza-kobiety. Po prostu jestem zdania, że kobiety nie dałyby rady dźwigać brzemienia tajemnicy spowiedzi i mówię to na podstawie obserwacji siebie. A poza tym moim zdaniem kobiety są stworzone (tj.mają naturalne zdolności, predyspozycje) do pełnienia innych ról. 
Jednak, drodzy Forumowicze, jeśli nie zgadzacie się z zasadami Kościoła Katolickiego i nie czujecie się jego członkami to nie wiem skąd te oburzenie, że nie dopuszcza się kobiet wink

Ja bardzo prosze niech mnie cos rozjedzie albo sama sie podpale na stosie. Po przeczytaniu tych slow zaczynam sie wstydzic, ze jestem kobieta. Najwyrazniej mam predyspozycje jedynie do rodzenia, gotowania i bycia posluszna.

Boze, czytasz to i nie grzmisz?

18

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
allegra90 napisał/a:

Patrząc tylko na Kościół Anglikański to fakt, decyzja jest nielogiczna.
A co do kobiet w Kościele Katolickim, jako katoliczka respektuje zasady tego Kościoła i jestem z nich zadowolona. Szczerze mówiąc nigdy nie chciałabym iść do spowiedzi do księdza-kobiety. Po prostu jestem zdania, że kobiety nie dałyby rady dźwigać brzemienia tajemnicy spowiedzi i mówię to na podstawie obserwacji siebie. A poza tym moim zdaniem kobiety są stworzone (tj.mają naturalne zdolności, predyspozycje) do pełnienia innych ról. 
Jednak, drodzy Forumowicze, jeśli nie zgadzacie się z zasadami Kościoła Katolickiego i nie czujecie się jego członkami to nie wiem skąd te oburzenie, że nie dopuszcza się kobiet wink

Mężczyźni również nie dają rady dźwignąć tego "brzemienia" posługi kapłańskiej. Zobacz ilu jest pedofili, księży dla pieniędzy czy wpływów? A jednak pełnią te posługi.

19

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

dla mnie to obojetne czy baba czy facet:)

20

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Matt87 napisał/a:

Mężczyźni również nie dają rady dźwignąć tego "brzemienia" posługi kapłańskiej. Zobacz ilu jest pedofili, księży dla pieniędzy czy wpływów? A jednak pełnią te posługi.

Słuszna uwaga Matt87.

21

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Kizia75 napisał/a:
Matt87 napisał/a:

Mężczyźni również nie dają rady dźwignąć tego "brzemienia" posługi kapłańskiej. Zobacz ilu jest pedofili, księży dla pieniędzy czy wpływów? A jednak pełnią te posługi.

Słuszna uwaga Matt87.

Zmierzałem do tego, że równouprawnienie jest najsłuszniejszą opcją.

22 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-11-22 17:52:42)

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Nie wydaje mi sie, ze kobieta nie moze zniesc "brzemienia spowiedzi". Wydaje mi sie natomiast, ze pewni ludzie, niezaleznie od plci, do kaplanstwa sie nie nadaja.

A co do historii, rozne rzeczy sie w niej dzialy: palilo sie czarownice, likwidowalo sie kosciol w polnocnej Afryce ze wzgledow politycznych a nie religijnych, oglosilo sie wniebowstapienie Maryji w XIX wieku po glosowaniu, odprawialo sie msze po lacinie, ksieza mieli rodziny...itd. Mam wiecej wymieniac?

Jezeli chodzi o kosciol anglikanski, to mnie zdenerwowal brak logiki w tej decyzji, spowodowany reakcyjnymi pogladami wiekszosi liczacej SZESCIU wiernych (a tak, bo to nawet ksieza nie byli). W  przypadku debaty na temat kaplanstwa kobiet w kk jestem zdecydowanie zdania, ze nie ma zadnego teologicznego podloza na ktorym mozna by bylo oprzec argument przeciwko nim bycia ordynowanym. Powody podawane przez jego przeciwnikow sa kulturalne a nie skrypturalne.

23

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Animus napisał/a:

Massuka, Sadie napisała, że czuje się człowiekiem niższej kategorii, a to nie zależy od chromosomów, tylko od poglądów.

Sadie nic takiego nie napisala. smile
Nie czuje sie ale jestem sprowadzana do tej nizszej kategori.
Przeczytaj dokladnie zanim powiesz.

allegra to ze tobie brak do tego predyspozycji nie znaczy ze innym tez. Inne kobiety moga sie w tej roli sprawowac swietnie.

Boze, rzeczywiscie, patrzysz na to i siedzisz cicho big_smile

24

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Mussuka napisał/a:

pamietasz taka socrealistyczna piesn "to idzie mlodosc"? Zanuc sobie i pomysl, ze moherowe berety sa juz na wylocie a za nimi ida szwadrony feministek i inaczej popapranych "czarownic". Wiec zmian nie da sie uniknac, jak nie my to nasze corkki albo wnuczki tego dokonaja:)

Feminizm zdechnie szybciej niż komunizm, na założeniach którego był budowany. Jeśli masz czas to polecam literaturę dotyczącą spec służb wielkich tego świata. Dowiesz się kto i dlaczego wspierał tego typu 'ideologie' jak feminizm, czarne pantery, zieloni i pacyfiści różnej maści. Bez wsparcia zewnątrz takie ruchy padają jak muchy bo oprócz szumnego PR nie ma na nie zapotrzebowania społecznego.

25

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Bullitt napisał/a:
Mussuka napisał/a:

pamietasz taka socrealistyczna piesn "to idzie mlodosc"? Zanuc sobie i pomysl, ze moherowe berety sa juz na wylocie a za nimi ida szwadrony feministek i inaczej popapranych "czarownic". Wiec zmian nie da sie uniknac, jak nie my to nasze corkki albo wnuczki tego dokonaja:)

Feminizm zdechnie szybciej niż komunizm, na założeniach którego był budowany. Jeśli masz czas to polecam literaturę dotyczącą spec służb wielkich tego świata. Dowiesz się kto i dlaczego wspierał tego typu 'ideologie' jak feminizm, czarne pantery, zieloni i pacyfiści różnej maści. Bez wsparcia zewnątrz takie ruchy padają jak muchy bo oprócz szumnego PR nie ma na nie zapotrzebowania społecznego.

Dodałabym - feminizm w dzisiejszym wykonaniu.

26 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-11-22 18:11:26)

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Bullitt napisał/a:
Mussuka napisał/a:

pamietasz taka socrealistyczna piesn "to idzie mlodosc"? Zanuc sobie i pomysl, ze moherowe berety sa juz na wylocie a za nimi ida szwadrony feministek i inaczej popapranych "czarownic". Wiec zmian nie da sie uniknac, jak nie my to nasze corkki albo wnuczki tego dokonaja:)

Feminizm zdechnie szybciej niż komunizm, na założeniach którego był budowany. Jeśli masz czas to polecam literaturę dotyczącą spec służb wielkich tego świata. Dowiesz się kto i dlaczego wspierał tego typu 'ideologie' jak feminizm, czarne pantery, zieloni i pacyfiści różnej maści. Bez wsparcia zewnątrz takie ruchy padają jak muchy bo oprócz szumnego PR nie ma na nie zapotrzebowania społecznego.

Po pierwsze- nie na temat.

Po drugie- gratuluje przezycia sredniowiecza i dotrwania do dnia dzisiejszego.

Po trzecie- feminizm ma sie bardzo dobrze na swiecie i dzieki temu kobiety zaczynaja byc wreszcie traktowane jak LUDZIE, a nie jak jednostki rozrodcze czy tania sila robocza. Jezeli wedlug Ciebie, humanitarnym i sprawiedliwym jest traktowanie polowy ludzkosci jak podrzednych sluzacych, to moze zamienmy sie rolami? Chcialabym zobaczyc jakbys sie czul, gdyby zabroniono Ci sie ksztalcic (nawet pisac i czytac), zakazywano wychodzic samemu, zmuszano do prac domowych, cenzurowano podstawowa lekture (zakladajac, ze bys byl na tyle lucky, ze czytac bys umial), odmawiano prawa glosu i traktowano nie lepiej niz bydlo na sprzedaz.

27

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
adlernewman napisał/a:

Po trzecie- feminizm ma sie bardzo dobrze na swiecie i dzieki temu kobiety zaczynaja byc wreszcie traktowane jak LUDZIE, a nie jak jednostki rozrodcze czy tania sila robocza. Jezeli wedlug Ciebie, humanitarnym i sprawiedliwym jest traktowanie polowy ludzkosci jak podrzednych sluzacych, to moze zamienmy sie rolami? Chcialabym zobaczyc jakbys sie czul, gdyby zabroniono Ci sie ksztalcic (nawet pisac i czytac), zakazywano wychodzic samemu, zmuszano do prac domowych, cenzurowano podstawowa lekture (zakladajac, ze bys byl na tyle lucky, ze czytac bys umial), odmawiano prawa glosu i traktowano nie lepiej niz bydlo na sprzedaz.

Po czwarte zacznij samodzielnie myśleć a nie powtarzać to co powtarzają inni. Czy Ty naprawdę uważasz, że dla tych którzy rozdają karty w dzisiejszym świecie sprawy o których tu piszesz mają jakiekolwiek znaczenie?. Maluczcy zawsze dostają ochłapy z Pańskiego stołu, żeby mieli się z czego cieszyć. Kobiety stały się niczym więcej jak tylko dodatkową tanią siłą roboczą, którą kieruje się wg zasady kija i marchewki. Faceci jako gatunek kończą się ale machina musi działać więc trzeba uzupełnić szeregi. Pozwolono wam na to wszystko o czym piszesz tylko zastanów się co odałyście w zamian?. Dostałyście prawo do blichtru i show off'u, którym przez wieki zachłystywali się mężczyźni. Któraś z was napisała, że jeśli nie wy to wasze córki lub wnuczki postawią kropkę nad 'i' a ja twierdzę, że jest duże prawdopodobieństwo, że wasze wnuczki o ile będziecie je w ogóle mieć będą walczyć dla swoich wnuków o to co miały wasze babcie. Teraz jesteście 'równe' i szczerze wam współczuję bo jesteście szczute jedne na drugie. Kiedyś czytałem bardzo ciekawy felieton K. Czubaszek na temat feminizmu - choć nie jest to moja ulubiona publicystka to muszę przyznać, że kobieta wie jak używać szarych komórek.

28

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Nie chce obrazac nikogo, ale po tym poscie musze sie wypowiedziec: jestes idiota.

29

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
adlernewman napisał/a:

Nie chce obrazac nikogo, ale po tym poscie musze sie wypowiedziec: jestes idiota.

Możliwe ale 100% pewność uzyskasz jak popatrzysz w lustro.

30

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Szczerze mówiąc jestem skrajnym wręcz liberałem ale w tej kwestii myśle że najlepiej by było jakby cały ten pieprzony kk się wreszcie rozleciał i bylibyśmy wolni od naszego superwizora ,wymyslonego niby boga.
Olewam to czy kobiety będą kiedyś biskupami i papiezami . Lepiej niech już jeżdżą ciężarówkami bo to daje ogółowi więcej poźytku....

31

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Przemo77 napisał/a:

Lepiej niech już jeżdżą ciężarówkami bo to daje ogółowi więcej poźytku....

Jeżdżą, w Stanach widziałem w ch*** truckerek

32

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Przemo77 napisał/a:

Szczerze mówiąc jestem skrajnym wręcz liberałem ale w tej kwestii myśle że najlepiej by było jakby cały ten pieprzony kk się wreszcie rozleciał i bylibyśmy wolni od naszego superwizora ,wymyslonego niby boga.
Olewam to czy kobiety będą kiedyś biskupami i papierzami . Lepiej niech już jeżdżą ciężarówkami bo to daje ogółowi więcej poźytku....

OK jezeli nie obchodzi Cie kk. Twoja sprawa. Ale niektorych ludzi obchodzi. Jest bardzo silny, zarazem doktrynalny jak I praktyczny argument dlaczego kobiety powinny pelnic kaplanskie pozycje.

33

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Bullitt napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Nie chce obrazac nikogo, ale po tym poscie musze sie wypowiedziec: jestes idiota.

Możliwe ale 100% pewność uzyskasz jak popatrzysz w lustro.

Nie masz zadnych argumentow, tylko ziejesz meskim szowinizmem. Jezeli podasz mi jakies powody dlaczego feminism jest glupi, bede sluchac.

34

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Nie wiem czy dobrze zrozumialaś moją wypowiedź. Ja nie mam nic przeciwko równouprawnieniu także w kk czy np parytetowi w sejmie. Chodziło mi o to że aż sie dziwie że komus powaznemu może zależeć aby być kimś tak śmiesznym i mało powaznym jak biskup.

35

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Tak ja to zrozumialm, i przepraszam za niescisliwosc. Mialam na mysli, ze Twoje poglady sa wazne, ale ludzie w kk moga miec inne priorytety

36

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Wracając trochę do wątku...
Nie napisałam nigdzie, że kobiety są tylko od rodzenia dzieci. Co do predyspozycji, Sadie słusznie zauważyła, pisałam na podstawie siebie. I bez obrazy, ale żeby być dobrym księdzem, to trzeba mieć męską rękę, twardy charakter i nie tylko. To nie jest łatwe powołanie, gdyby życie księży było tak ekstra jak sobie wyobrażacie, to do seminariów waliłyby tłumy.

A co do kobiet już bardziej biblijnie:
Jezus był MĘŻCZYZNĄ.
Na Ostatniej Wieczerzy NIE BYŁO kobiet.
Apostołowie przez Jezusa powołani byli mężczyznami.
Duchowni jako ich następcy są mężczyznami.
Kapłani w judaizmie byli mężczyznami.
Pismo Święte dosyć bezpośrednio ukazuje patriarchat w życiu codziennym.

Jak już mamy się opierać na Piśmie Świętym Bóg powiedział, że bramy piekielne Kościoła nie przemogą, czyli Kościół NIE MOŻE się pomylić, jeśli chodzi o jego naukę. Oczywiście Wy nie musicie w to wierzyć, ja tylko wnioskują na podstawie Pisma Świętego smile

37

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Allegra, jezeli Jezus jest spirytualnie i cielesnie tylko mezczyzna, to jak moze reprezentowac kobiety?

Radzilabym poczytac Edmunda Whiteheada na bardziej zniuansowana wersje chrzescjanstwa. A tak na dodatek Judith Butler.

38

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

gdybyśmy bazowali na tym, że apostołowie byli mężczyznami i dlatego to jest argument na nie-ordynację kobiet, to musielibyśmy w dodatku wybierać na kapłanów mężczyzn tylko pochodzenia żydowskiego, mówiących po aramejsku itd.....  to nie jest argument.
Natomiast dodam, że nie tylko Kościół Katolicki.... bo jeden z kościołów protestanckich również odrzucił ostatnią dużą częścią głosów ordynację kobiet na kapłanki.
Ja uważam, że takie zachowanie jest przejawem strachu i kompleksów. I wiecie co..... jak kiedyś się o to wściekałam, teraz mi to zwisa. Z prostej przyczyny: by służyć Bogu, nie trzeba absolutnie żadnych tytułów.

39

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Sadie napisał/a:
Animus napisał/a:

Massuka, Sadie napisała, że czuje się człowiekiem niższej kategorii, a to nie zależy od chromosomów, tylko od poglądów.

Sadie nic takiego nie napisala. smile
Nie czuje sie ale jestem sprowadzana do tej nizszej kategori.
Przeczytaj dokladnie zanim powiesz.

allegra to ze tobie brak do tego predyspozycji nie znaczy ze innym tez. Inne kobiety moga sie w tej roli sprawowac swietnie.

Boze, rzeczywiscie, patrzysz na to i siedzisz cicho big_smile

Sadie, napisałaś dokładnie tak:

Sadie napisał/a:

Jednym z glownych powodow dla ktorego odeszlam od kosciola jest to ze wedlug nich jestem czlowiekiem nizszej kategorii bo mam jeden chromosom inny smile

Szanujmy choć trochę logikę. Według kogo? Kto Ci to i kiedy powiedział lub napisał? Skąd możesz wiedzieć kim jesteś dla nich?

Dalej: przeczytałaś Biblię? Przeczytałaś "Mężczyzną i kobietą stworzył ich"? Może jakieś inne dzieła personalistów katolickich o godności osoby ludzkiej?

Użyta przeze mnie forma była jedyną dopuszczalną wersją subiektywnego odbioru. Inaczej musiałbym Twój tekst uznać za oszczerstwo lub bzdurę.

40

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
allegra90 napisał/a:

[...]
Pismo Święte dosyć bezpośrednio ukazuje patriarchat w życiu codziennym.

Jak już mamy się opierać na Piśmie Świętym Bóg powiedział, że bramy piekielne Kościoła nie przemogą, czyli Kościół NIE MOŻE się pomylić, jeśli chodzi o jego naukę. Oczywiście Wy nie musicie w to wierzyć, ja tylko wnioskują na podstawie Pisma Świętego smile

Patriarchat nie jest dogmatem. Podobnie kapłaństwo mężczyzn. W Dziejach Apostolskich wymienione są diakonisy, de facto są to święcenia kapłańskie. Diakonat jest formą posługi. Diakonisy najdłużej utrzymały się w prawosławiu.

Jezus mówił także że przyjdzie ponownie, zanim umrze ostatni apostoł. Przyszedł?

Cytat o bramach piekielnych jest bardzo niejasny, bo co to znaczy, że bramy piekielne Kościoła nie przemogą. Bramy służą raczej do obrony, a nie do ataku.

Jezus w innym miejscu pytał, wyrażając wątpliwość "Czy znajdzie Syn Człowieczy wiarę gdy przyjdzie ponownie"?

41

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Bullitt napisał/a:
Mussuka napisał/a:

pamietasz taka socrealistyczna piesn "to idzie mlodosc"? Zanuc sobie i pomysl, ze moherowe berety sa juz na wylocie a za nimi ida szwadrony feministek i inaczej popapranych "czarownic". Wiec zmian nie da sie uniknac, jak nie my to nasze corkki albo wnuczki tego dokonaja:)

Feminizm zdechnie szybciej niż komunizm, na założeniach którego był budowany. Jeśli masz czas to polecam literaturę dotyczącą spec służb wielkich tego świata. Dowiesz się kto i dlaczego wspierał tego typu 'ideologie' jak feminizm, czarne pantery, zieloni i pacyfiści różnej maści. Bez wsparcia zewnątrz takie ruchy padają jak muchy bo oprócz szumnego PR nie ma na nie zapotrzebowania społecznego.

Bullitt, czytam z zainteresowaniem. Dobrze, że to net, bo lincz byłby pewny.

42

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Whatever... smile

43

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Bullitt napisał/a:

Feminizm zdechnie szybciej niż komunizm, na założeniach którego był budowany. Jeśli masz czas to polecam literaturę dotyczącą spec służb wielkich tego świata. Dowiesz się kto i dlaczego wspierał tego typu 'ideologie' jak feminizm, czarne pantery, zieloni i pacyfiści różnej maści. Bez wsparcia zewnątrz takie ruchy padają jak muchy bo oprócz szumnego PR nie ma na nie zapotrzebowania społecznego.

Wiem, że to trochę nie na temat, ale chciałabym nadmienić, że dzięki feminizmowi my kobiety możemy teraz głosować, studiować i pracować. To dzięki feministkom (zwanym niegdyś  sufrażystkami) męska cześć społeczeństwa musiała zmienić swój stosunek do kobiet w kwestii ich równouprawnienia. To co dziś uważamy za oczywiste, jeszcze 150 czy 200 lat temu było nie do pomyślenia. Wywalczyły to feministki (niektóre nawet nie wiedziały, że nimi są smile). To bardzo cenny dla rozwoju naszego społeczeństwa ruch, dlatego uważam, że taka agresja względem niego może być podyktowana po prostu nieznajomością tematu i kierowaniem się stereotypami. Kwestii sterowania przez specsłużby nie będę komentować, bo to jest po prostu śmieszne. Ja jestem światopoglądowo feministką i zapewniam, że żadne specsłużby mną nie kierują.

44

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
allegra90 napisał/a:

A co do kobiet już bardziej biblijnie:
Jezus był MĘŻCZYZNĄ.
Na Ostatniej Wieczerzy NIE BYŁO kobiet.
Apostołowie przez Jezusa powołani byli mężczyznami.
Duchowni jako ich następcy są mężczyznami.
Kapłani w judaizmie byli mężczyznami.
Pismo Święte dosyć bezpośrednio ukazuje patriarchat w życiu codziennym.

Jak już mamy się opierać na Piśmie Świętym Bóg powiedział, że bramy piekielne Kościoła nie przemogą, czyli Kościół NIE MOŻE się pomylić, jeśli chodzi o jego naukę. Oczywiście Wy nie musicie w to wierzyć, ja tylko wnioskują na podstawie Pisma Świętego smile

Allegro90, bibliści już dawno zauważyli, że interpretując Biblię należy mieć zawsze na uwadze sytuację i kontekst kulturowy i historyczny. Wyobraź sobie co by powiedzieli współcześni Jezusa, gdyby powołał na swych uczniów kobiety i to zamężne (wielu uczniów było żonatych). Co by zrobili ich mężowie, znajomi i jak by zareagowali ludzie na Nauczyciela chodzącego po kraju z kobietami. Zauważ jaka była wtedy pozycja kobiet na całym świecie. Jezus po prostu mógł powołać tylko mężczyzn, bo tylko to było akceptowalne. Pomimo tego Jezus i tak starał się dotrzeć do kobiet w taki sposób, aby im nie zaszkodzić np. nauczał Martę i Marię w domu, w którym mieszkały z bratem, jako przyjaciel ich brata Łazarza. Nikogo to nie gorszyło, więc mógł to robić.
Inna kwestią jest druga część twojej wypowiedzi, bo ona dotyczy tylko i wyłącznie Kościoła katolickiego, a kwestia ordynacji kobiet - duchownych to problem nie tylko katolików. Twój Kościół allegro90 opiera się w tej kwestii bardziej na Tradycji niż na Piśmie, a wasza Tradycja jak historia pokazuje zmienną jest, co i rusz coś do niej dodajecie, a co Sobór jakieś odkrywacie nowości smile.  Nie mówię tego złośliwie, chcę tylko zauważyć, że podobnie jak wiele innych waszych "nienaruszalnych" zasad, i ta o wyłącznym kapłaństwie mężczyzn może zostać kiedyś zmieniona. Wszak waszym prababkom nie śniła się nawet liturgia w języku ojczystym, a jeszcze dawniej czytanie Biblii przez zwykłych ludzi uważano w Kościele katolickim za świętokradztwo.

45

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Nie ma znaku "=" pomiędzy sufrażystkami a'la Women's Social and Political Union a tym przez co dzisiaj rozumie sie feminizm. W tamtych czasach taki ruch miał legitymację tak społeczną jak i moralną bo domagał się rzeczy oczywistych. Dzisiejszy feminizm to już całkowita degrengolada i zbiorowisko odpadków społecznych, którzy chcą się jakoś wypromować. Sama idea feminizmu została bardzo sprytnie ujęta w organizacji społecznej Marksa i te założenia zostały później ogólnie wcielone do tego co dziś funkcjonuje pod nazwą marksizmu - lenininizmu. Feminizm, kosmopolityzm, internacjonalizm, dekolonializm to były jedne z głównych "towarów eksportowych" Kraju Rad eksportowane głównie po 1953 r., przez legendarne już dziś KGB i jego I Zarząd Główny. Za pomocą (między innymi) 4 'filozofii' można było kontestować stary porządek rzeczy po drugiej stronie kurtyny wzbudzając ferment społeczny. Poczytajcie trochę o historii zimnej wojny to może się wam horyzonty poszerzą. Notabene ex alianci nie byli dłużni sowietom i rozpoczeli swoje działania pod egidą "praw człowieka, wolności światopoglądowej itp." Sowieci wywalali kasę na feministki, pacyfistów, zielonych, czarne pantery i inną swołocz a jankesi fundowali kolejne radia wolna europa, przeżuty dysydentów, nielegalne drukarnie itp. Teoretycznie to zachód wygrał ta wojnę choć ja podzielam pogląd tych politologów, którzy twierdzą że zachód zawalił sprawę nie sprzątając pobojowiska, na którym jak grzyby po deszczu rozwija się ekstrema tak z praw jak i z lewa kontestująca obecny stan rzeczy.
Światopoglądowo możecie sobie być kimkolwiek bo to i tak nikogo nie obchodzi i nic to nie zmieni. Poza tym ile macie w gronie swoich znajomych kobiet z wysokim bądź bardzo wysokim statusem materialnym i społeczno-zawodowym, które uważają się za feministki i otwarcie pełną piersią wspierają dzisiejsze wcielenie tego ruchu.?
Ja znam kilkanaście takich Pań w Niemczech, Holandii, Polsce i Danii - średnio licząc są po 40ce i wszystko do czego doszły to dzięki ciężkiej pracy, sprytowi, bezwzględności i jeszcze jednej rzeczy....
Żadna z nich nie chce być kojarzona z tym ruchem, dlaczego skoro to taki pro kobiecy ruch i każda kobieta powinna go wspierać głową, dupą i wszystkim czym ma bo przecież feministki walczą o to żeby wam się żyło jak najlepiej?
Ten ruch oprócz prawa do aborcji na życzenie nic nie oferuje bo cały socjal przejeły partie centrowo-lewicowe, które nie chcą być kojarzone z feminizmem.

46

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Kolego Bullit, poza oczywistymi zapedami w kierunku teorii spiskowych, ktorych ja nie bede komentowac, bo to forum dla ludzi doroslych, a nie pryszczatych nastolatkow, posiadasz bardzo mala wiedze na temat feminizmu. Poglady mozesz miec jakie Ci sie podoba, ale prosze, nie stroj ich w szatki logicznego myslenia, bo takowego zupelnie w Twoich postach brak.

Feminizm ma wiele odlamow, i moge sie zgodzic, ze niektore z nich sa skrajne, ale w wiekszosci jest to ruch filozoficzny, polityczny i spoleczny majacy na celu zapewnienie kobietom rownosci praw z mezczyznami w miejscu pracy i w innych sferach zycia, co niestety w wielu krajach jest ciagle wielkim problemem. Zastanawiam sie czy chcialbys zyc jako kobieta w jednym z krajow muzulmanskich, gdzie dokonuje sie ohydnych okaleczen dziewczat w imie patryjarchatu I religii. ????

47 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-11-23 11:53:35)

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
adlernewman napisał/a:

Kolego Bullit, poza oczywistymi zapedami w kierunku teorii spiskowych, ktorych ja nie bede komentowac, bo to forum dla ludzi doroslych, a nie pryszczatych nastolatkow, posiadasz bardzo mala wiedze na temat feminizmu. Poglady mozesz miec jakie Ci sie podoba, ale prosze, nie stroj ich w szatki logicznego myslenia, bo takowego zupelnie w Twoich postach brak.

Jeśli dla Ciebie działalność agencji wywiadowczych konkurujących ze sobą państw czy bloków jest teorią spiskową to niech tak pozostanie bo rzeczywiście szkoda czasu na taką jałową gadaninę. Wiedza na temat femizmu, my ass, to dopiero dobre ale w sumie nie zaskakujące.

Feminizm ma wiele odlamow, i moge sie zgodzic, ze niektore z nich sa skrajne, ale w wiekszosci jest to ruch filozoficzny, polityczny i spoleczny majacy na celu zapewnienie kobietom rownosci praw z mezczyznami w miejscu pracy i w innych sferach zycia, co niestety w wielu krajach jest ciagle wielkim problemem. Zastanawiam sie czy chcialbys zyc jako kobieta w jednym z krajow muzulmanskich, gdzie dokonuje sie ohydnych okaleczen dziewczat w imie patryjarchatu I religii. ????

O 'równość' w miejscu pracy, takich samych zarobków za tą samą pracę to 'walczy' lol dziś każdy kto chce mieć te kilka % głosów więcej podczas wyborów. Zastanawiałaś się kiedyś ile kobiet bioracych udział w wyborach powszechnych przyznaje się otwarcie do 'światopogladu' feministycznego?, w kilku krajach starej 15ki były takie sondaże więc sobie sprawdź. Z krajami muzułmańskimi mi tu nie wyjeżdżaj bo 'tonący brzytwy się trzyma' i Twój pogląd padnie zanim powstanie. Skoro taka krzywda dzieje się kobietom w krajach islamskich to dlaczego ostoje zachodniej demokracji, w której kobiety mają duży udział nie robią żadnych stanowczych i jednoznacznie zdecydowanych kroków aby ten stan rzeczy zmienić. Pomijam tu lapidarne i śmieszne apele 'społeczności międzynarodowej' o zaprzestanie tego typu praktyk. No dlaczego np w Arabii Saudyjskiej nie prowadzi się nawet ewidencji urodzeń i zgonów osobników płci żeńskiej, gdzie kobieta ma niższy status społeczny niż pies, który w Islamie jest pogardzanym zwierzęciem bo ponoć ugryzł samego Mahometa?

Przemo77 napisał/a:

Chodziło mi o to że aż sie dziwie że komus powaznemu może zależeć aby być kimś tak śmiesznym i mało powaznym jak biskup.

Gdyby to było tak jak piszesz to nie byłoby takiej "rzezi" po drodze na to stanowisko. Swojego czasu prywatnie współpracowałem biznesowo z kurią śląsko-dąbrowską i mogę powiedzieć, że całkiem sporo mogą i nie mniej od nich zależy. KK nie należy do grona moich faworytów ale jestem daleki od lekceważenia jego wpływu na swoje owieczki, które jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki mogą zamienić się w wilki gdyby 'czcigodni ojcowie' lol wpadliby na taki pomysł.

48

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

A o jakim Ty kraju mowisz? Zyje od wielu lat w Anglii I przeogromna wiekszosc kobiet, ktore znam (wyksztalconych, z dobra praca) jest feministkami. Jakos nie wstydza sie tego.

Jezeli chodzi o kraje muzulmanskie, to ubolewam nad tym, ze pomoc kobietom w nich jest ograniczona, ale nie jest to wina feminizmu (wrecz przeciwnie- sprawdz ile istnieje organizacji dobroczynnych urabiajacych sobie rece po lokcie) ale powiazan politycznych i ekonomicznych. Niemniej, wyrazanie sprzeciwu jest lepsze niz siedzenie na czterech literach I popieranie takiego rezimu.

Ja jestem ciekawa, co Ty rozumiesz pod pojeciem feminizmu, bo zadnej definicji, tego co tak potepiasz, nie przeczytalam w Twoich postach.

49

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
adlernewman napisał/a:

A o jakim Ty kraju mowisz? Zyje od wielu lat w Anglii I przeogromna wiekszosc kobiet, ktore znam (wyksztalconych, z dobra praca) jest feministkami. Jakos nie wstydza sie tego..

Gdzie szukać tych danych jest tak oczywiste, że wstyd podpowiadać.

Jezeli chodzi o kraje muzulmanskie, to ubolewam nad tym, ze pomoc kobietom w nich jest ograniczona, ale nie jest to wina feminizmu (wrecz przeciwnie- sprawdz ile istnieje organizacji dobroczynnych urabiajacych sobie rece po lokcie) ale powiazan politycznych i ekonomicznych. Niemniej, wyrazanie sprzeciwu jest lepsze niz siedzenie na czterech literach I popieranie takiego rezimu..

Jak sama widzisz to te spiskowe teorie, o których pisałem już wcześniej - powiązania i współzależności!!!. Dzisiejszy 'feminizm' to kilkastet pań 'wyrażających sprzeciw' z ciepłych posadek w EU i US za pieniądze podatników. Jak mi zapłacą też mogę wyrażać sprzeciw.

Ja jestem ciekawa, co Ty rozumiesz pod pojeciem feminizmu, bo zadnej definicji, tego co tak potepiasz, nie przeczytalam w Twoich postach.

Tym samym czym był dla Emily Davison i Johna Stuarta Milla ale to było dawno temu i nieprawda.

50

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

To zadna odpowiedz nie jest. I zupelnie nie rozumiem co masz przeciwko Emily Davison. Glupia smierc, bo glupia, ale kobieta przyczynila sie do tego, ze ja moglam sie nie tylkow Oxfordzie ksztalcic, ale takze dostac magistra. Co Ty, przeciwny edukacji kobiet jestes?

51 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-11-23 12:44:43)

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Jak na kogoś po Oxfordzie to masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, przeczytaj jeszcze raz i się zastanów zanim odpiszesz. Ciekawe ile dzisiejszych wyrażających sprzeciw byłoby w stanie poświęcić się dla sprawy tak jak Davison?. A skąd wytrzasnełaś, że jestem przeciwy edukacji kobiet to już pozostawiam Tobie bo nawet nie chcę tego wiedzieć.

52 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-11-23 12:48:07)

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Ja czytam ze zrozumieniem, ale Ty widocznie zadnych argumentow nie masz by poprzec swoja pozycje.

Pytam sie ponownie, co dla Ciebie oznacza feminizm, ze szczegolami,a nie z rzucaniem nazwisk. Co wedlug Ciebie wyznaja feministki (oprocz tej nieszczesnej "aborcji na zyczenie")?

53 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-11-23 12:53:50)

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
adlernewman napisał/a:

Ja czytam ze zrozumieniem, ale Ty widocznie zadnych argumentow nie masz by poprzec swoja pozycje.

A o jakie pozycje Ci chodzi?, bo nie bardzo wiem o czym piszesz?

Pytam sie ponownie, co dla Ciebie oznacza feminizm, ze szczegolami,a nie z rzucaniem nazwisk. Co wedlug Ciebie wyznaja feministki (oprocz tej nieszczesnej "aborcji na zyczenie")?

Zakładam, że na Oksfordzie rozwijają zdolność logicznego i samodzielnego myślenia?, skoro tak to odpowiedź na to pytanie masz w poście #49 Napisałem tak jasno i wyraxnie czym dla mnie jest feminizm a z tego jasno wynika czym nie jest.

54

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Bullitt napisał/a:

W tamtych czasach taki ruch miał legitymację tak społeczną jak i moralną bo domagał się rzeczy oczywistych.

Wtedy nie były to wcale rzeczy oczywiste i niektóre aktywistki trafiały za swą działalność do więzienia lub do szpitala dla obłąkanych.

Bullitt napisał/a:

Światopoglądowo możecie sobie być kimkolwiek bo to i tak nikogo nie obchodzi i nic to nie zmieni. Poza tym ile macie w gronie swoich znajomych kobiet z wysokim bądź bardzo wysokim statusem materialnym i społeczno-zawodowym, które uważają się za feministki i otwarcie pełną piersią wspierają dzisiejsze wcielenie tego ruchu.?
Ja znam kilkanaście takich Pań w Niemczech, Holandii, Polsce i Danii - średnio licząc są po 40ce i wszystko do czego doszły to dzięki ciężkiej pracy, sprytowi, bezwzględności i jeszcze jednej rzeczy....
Żadna z nich nie chce być kojarzona z tym ruchem, dlaczego skoro to taki pro kobiecy ruch i każda kobieta powinna go wspierać głową, dupą i wszystkim czym ma bo przecież feministki walczą o to żeby wam się żyło jak najlepiej?
Ten ruch oprócz prawa do aborcji na życzenie nic nie oferuje bo cały socjal przejeły partie centrowo-lewicowe, które nie chcą być kojarzone z feminizmem.

Wiesz co, mało jest kobiet w zachodniej cywilizacji, które by w jakiejś części nie popierały postulatów feministycznych takich jak prawo do równego traktowania przy zatrudnieniu, prawo do równej płacy za tę samą pracę, efektywności państwa w dziedzinie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet itd. Toż to są postulaty feministyczne właśnie, i mam nadzieję że za 100 lat ktoś powie, że to są rzeczy oczywiste, bo dziś nie są. Skoro same kobiety nie będą się swoich praw domagać, to sytuacja się nigdy nie zmieni.

55

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Absolutnie, Kizia. Lepiej bym tego nie mogla powiedziec.

Do Bullita- jezeli feminizm jak przedstawiony w "The Subjection of Women" to dla Ciebie zrodlo wszystkiego zla, to ja nie wiem czy sie smiac czy Cie zalowac. Zweryfikujmy: jestes przeciw feminizmowi, ktory oznacza rownouprawnienie kobiet, dostep do edukacji, prawo glosu i pelno kontrole nad zarzadzaniem swoim majatkiem, bo inaczej tego nie mozna interpretowac.

Ja sie zaczynam zastanawiac dlaczego Ty wogole ze mna dyskusje (jakkolwiek z wysokosci swoich jedynych slusznych pogladow) prowadzisz, bo ja przeciez jestem nizszym, podrzednym stworzeniem, ktore ledwo moze policzyc z pomoca palcow i dostaje bolu glowy po przeczytaniu powiesci, bo to zbyt intelektualnie wyczerpujace zajecie.

56

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Kizia75 napisał/a:

Wiesz co, mało jest kobiet w zachodniej cywilizacji, które by w jakiejś części nie popierały postulatów feministycznych takich jak prawo do równego traktowania przy zatrudnieniu, prawo do równej płacy za tę samą pracę, efektywności państwa w dziedzinie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet itd. Toż to są postulaty feministyczne właśnie, i mam nadzieję że za 100 lat ktoś powie, że to są rzeczy oczywiste, bo dziś nie są. Skoro same kobiety nie będą się swoich praw domagać, to sytuacja się nigdy nie zmieni.

Primo to nie są postulaty feministyczne tylko postulaty zawłaszczone przez feministów z szeroko rozumianego nurtu socjalistycznego. To pierwsi socjaliści formułowali tezy o prawach pracowniczych, prawach do urlopu czy opieki zdrowotnej. To przecież dopiero bolszewicy wprowadzili powszechny obowiazek szkolnictwa, obowiązek pracy czy powszechną dostępność usług medycznych. Pomijam jakim kosztem bo to wiemy ale to nie zmienia faktu, że to oni pierwsi wsadzili na masową skalę kobiety do życia polityczno-ekonomiczno-społecznego a nie feminiści.

adlernewman jak na absolwentke Oxfordu to lotnością nie powalasz bo albo naprawdę nic nie rozumiesz albo tylko udajesz. A co do tego czemu jestem przeciwny to jestem przeciwny feminizmowi 2012 A.D. jako wypaczeniu pierwotnej jego ideii.

57

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Bullitt napisał/a:

Primo to nie są postulaty feministyczne tylko postulaty zawłaszczone przez feministów z szeroko rozumianego nurtu socjalistycznego.

Nie, wcale nie są feministyczne, wcale. Zawłaszczone, jasne. Od kogo? A któż to twoim zdaniem walczył o prawa kobiet w XIX wieku i na początku XX? Kosmici?

58

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Bullitt napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Wiesz co, mało jest kobiet w zachodniej cywilizacji, które by w jakiejś części nie popierały postulatów feministycznych takich jak prawo do równego traktowania przy zatrudnieniu, prawo do równej płacy za tę samą pracę, efektywności państwa w dziedzinie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet itd. Toż to są postulaty feministyczne właśnie, i mam nadzieję że za 100 lat ktoś powie, że to są rzeczy oczywiste, bo dziś nie są. Skoro same kobiety nie będą się swoich praw domagać, to sytuacja się nigdy nie zmieni.

Primo to nie są postulaty feministyczne tylko postulaty zawłaszczone przez feministów z szeroko rozumianego nurtu socjalistycznego. To pierwsi socjaliści formułowali tezy o prawach pracowniczych, prawach do urlopu czy opieki zdrowotnej. To przecież dopiero bolszewicy wprowadzili powszechny obowiazek szkolnictwa, obowiązek pracy czy powszechną dostępność usług medycznych. Pomijam jakim kosztem bo to wiemy ale to nie zmienia faktu, że to oni pierwsi wsadzili na masową skalę kobiety do życia polityczno-ekonomiczno-społecznego a nie feminiści.

adlernewman jak na absolwentke Oxfordu to lotnością nie powalasz bo albo naprawdę nic nie rozumiesz albo tylko udajesz. A co do tego czemu jestem przeciwny to jestem przeciwny feminizmowi 2012 A.D. jako wypaczeniu pierwotnej jego ideii.

Pomine Twoje uwagi, bo nie warto sie meczyc, ale chcialabym wlasciwie wiedziec co Ci tak bardzo przeszkadza w feminizmie 2012?

W Twojej odpowiedzi do Kizi jest niescislosc- feminism faktycznie byl zaadoptowany przez socjalizm ale sa to ruchy paralelne, a nie wynikajace jeden z drugiego. Mozna bylo byc socjalista w Walii w XIX wieku, domagajac sie glosu jako gornik, a zone traktowac w sposob konserwatywny.

59

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Kizia75 napisał/a:

Nie, wcale nie są feministyczne, wcale. Zawłaszczone, jasne. Od kogo? A któż to twoim zdaniem walczył o prawa kobiet w XIX wieku i na początku XX? Kosmici?

Niezależnie jak bardzo będziesz pluć jadem nie zmieni to faktu, że kobieta jako pełnoprawny element społeczeństwa zaistniała dopiero po 24/25 X lub jak kto woli 6/7 XI 1917 r., dzięki bolszewickim bagnetom a nie kilku wyrażającym sprzeciw paniom z UK i US.

adlernewman feminizm nie przetrwałby jednego realnego starcia z systemem władzy przełomu XIX/XX w. gdyby nie schował się pod skrzydła socjalistów. A socjalistom masy kobiece były potrzebne jednak one domagały się w pierwszej kolejności pracy i płacy.

60

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

No i ciagle mi nie odpowiadasz na pytanie: Co Ci tak bardzo przeszkadza w feminizmie 2012?

I co z tego, ze socjalizm feminzmowi pomogl? Jak pisalam wczesniej, paralelne ruchy. Gdyby nie sufrazystki, ja bym dzisiaj w domu siedziala i nie miala zadnego glosu w spoleczenstwie.

61 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2012-11-23 16:24:22)

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
adlernewman napisał/a:

No i ciagle mi nie odpowiadasz na pytanie: Co Ci tak bardzo przeszkadza w feminizmie 2012?

I co z tego, ze socjalizm feminzmowi pomogl? Jak pisalam wczesniej, paralelne ruchy. Gdyby nie sufrazystki, ja bym dzisiaj w domu siedziala i nie miala zadnego glosu w spoleczenstwie.

I tego forum by nie było smile, i gdzie by Bullitt wtedy dzielił się swymi głębokimi przemysleniami na temat paskudnych feministek sponsorowanych przez tajne służby? Podobnego forum męskiego nie znalazłam w necie  smile.

62

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Swieta prawda Kizia! smile

63

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
adlernewman napisał/a:

No i ciagle mi nie odpowiadasz na pytanie: Co Ci tak bardzo przeszkadza w feminizmie 2012?

Jak już wcześniej napisałem nie akceptuję 'wyrażania sprzeciwu' i autopromocji za publiczne pieniądze

I co z tego, ze socjalizm feminzmowi pomogl? Jak pisalam wczesniej, paralelne ruchy. Gdyby nie sufrazystki, ja bym dzisiaj w domu siedziala i nie miala zadnego glosu w spoleczenstwie.

Gdybasz, bo moim zdaniem prędzej czy później ktoś zorientowałby się, że za Twój głos będzie sobie mógł defraudować państwową kasę wink a Ty za free przecież nie poszłabyś głosować co nie?. Dogadalibyście się i doszlibyście do momentu w którym obecnie jesteśmy.

Kizia75 napisał/a:

I tego forum by nie było , i gdzie by Bullitt wtedy dzielił się swymi głębokimi przemysleniami na temat paskudnych feministek sponsorowanych przez tajne służby? Podobnego forum męskiego nie znalazłam w necie  .

Powiedzcie mi, w którym momencie ja napisałem, że feministki są paskudne?, albo że mam cokolwiek do równego statusu obu płci?. Macie strasznie irytujący zwyczaj przeinaczania czyiś wypowiedzi, ja nie lubię ruchu feministycznego tak samo jak faszystowskiego czy komunistycznego. Ale nigdy nie napisałem, że chciałbym żebyście siedziały zamknięte w domach i szydełkowały.
A co do służb specjalnych byłego bloku jedynie słusznego to korona Ci z głowy nie spadnie jakbyś choćby liznęła jakąś książkę o ich twórczości. Jak chcesz mogę Ci kilka polecić.

64

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Bullit, publiczne pieniadze sa po to, zeby je wydawac na dobro spoleczenstwa, a feminizm definitywnie przyczynia sie do poprawienia bytu polowy populacji. Wydaje mi sie to rownie uzasadnione jak zapewnianie opieki zdrowotnej czy edukacji dla kazdego.

65

Odp: Kobiety biskupami? Za i przeciw.
adlernewman napisał/a:

Bullit, publiczne pieniadze sa po to, zeby je wydawac na dobro spoleczenstwa,

Dobro społeczeństwa to niezwykle pojemny termin i zapewniam Cię, że co najmniej tyle samo jak nie więcej będzie uważało inaczej niż Ty. Poza tym o jakim konkretnie dobrze piszesz?

Posty [ 1 do 65 z 222 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kobiety biskupami? Za i przeciw.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024