Homoseksualisci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Homoseksualisci

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 198 ]

131 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-22 15:58:32)

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

A ja sie pytam, co za roznica pomiedzy tworzeniem relacji z mezczyzna (jak jestem mezczyzna) od mienia ich z kobieta? Jak naturalnie pociagaja mnie faceci i sie w jednym zakocham, to przeciez jest mi drogi, bliski, ukochany, tak samo jak dla hetero bylaby kobieta.

Namawiasz do bycia obiektywnym, ale sam jestes uprzedzony.

Naturalnie? Naturalnie to gatunek ludzki raczej nie przynależy do obojnaków. Ale jeśli naturalnie, to nie ma problemu z potomstwem. Czemu wobec tego nie ma naturalnego potomstwa, tylko problem adopcji? Coś w tym pojęciu naturalności Ci nie gra?

Najprawdopodobniej CI się natura z przyrodzeniem pomyliła?

Nigdzie do bycia obiektywnym nie namawiałem, pisałem tylko o obiektywnych możliwościach, bo subiektywne pragnienie posiadania potomstwa w wyniku stosunków analnych to akurat łatwo zweryfikować.

Uprzedzony? A niby do kogo lub czego? Jedyne uprzedzenie moje może dotyczyć biologicznego potomstwa. Czyżbyś chciała mi przedstawić jakiś stosowny dowód, wskazujący, że para homoseksualna może zostać biologicznymi rodzicami w sposób inny, niż opisałem wcześniej?

A to ciekawe! Przedstaw taki dowód, a na pewno śladu nie zostanie po moim uprzedzeniu!

Oby Cię bezsilność nie prowadziła do desperacji.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Homoseksualisci

Przeszkadza mi widok jak sie obsciskuja w miejscach publicznych, to nie smaczne. Nie mam nic do tego by adoptowali dzieci itp. Choc wiem ze w naszym kraju by sie to nie przyjelo.

133

Odp: Homoseksualisci

Animus, biologia to nie wszystko. A, co parom hetero, ktore dzieci z powodow bolologicznych nie moga miec, tez bys zabronil adopcji?

A homoseksualizm i tak jest kwestia biologiczna. Nikt sie nie "uczy" bycia gejem czy lesbijka. Ludzie sie tacy po prostu rodza. Nie jest to choroba ani zaburzenie psychiczne. Bardziej bym to porownala do koloru oczu- jedni maja niebieskie, inni brazowe, i choc rzeczywiscie wiekszosc ma brazowe, to ma naprawde malo wplywu na ich zycie albo na to jakimi sa ludzmi dla tych co niebieskie maja. Poza pociagiem do osob tej samej plci, nie roznia sie homo od hetero ani troche. Zupelnie nie rozumiem dlaczego nie mogliby byc dobrymi rodzicami.

134

Odp: Homoseksualisci
Animus napisał/a:
Iga26 napisał/a:

Gej najlepszy przyjaciel kobiety. Osobiście nic do gejów nie mam.

Iga26, jak nic do gejów nie masz, to jak chcesz realizować tę najlepszą przyjaźń?

Tak się mówi, bo każdy facet chce poderwać kobietę, iść z nią do łóżka, a gej nie. Tak się mówi.

135

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Zupelnie nie rozumiem dlaczego nie mogliby byc dobrymi rodzicami.

Ok. Rozumiem, że nie rozumiesz.
Skoro nie rozumiesz, to może warto sięgnąć do opracowań naukowych dotyczących tych kwestii. Proponuję ominąć jednak dokument w postaci raportu Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego na temat rodziców homoseksualnych. Tzn. oczywiście można go czytać, ale warto wziąć pod uwagę, że został wielokrotnie skrytykowany, a dla mnie dobrym argumentem przeciwko rzetelności tego dokumentu jest fakt, że przeprowadzono go na niereprezentatywnej grupie (niewielki liczba dzieci wychowana przez zamożne białe lesbijki).

Jest wiele opracowań tego problemu przez amerykańskich naukowców (np. z uniwersytetu w Teksasie, Luizjanie) i nie tylko amerykańskich.
Podam tylko przykładowe negatywne skutki wychowania przez homoseksualistów (niektórzy podają ich aż 24):
- mają częściej problemy z prawem,
- częściej sięgają po narkotyki,
- mają problemy z budowaniem trwałych związków,
- nie radzą sobie z dochowaniem wierności swoim partnerom,
- jest wśród nich 3 razy więcej bezrobotnych i 4 razy więcej osób korzystających z pomocy społecznej,
- problemy z określeniem własnej tożsamości płciowej,
- wielu z nich przyznaje sie do kilkudziesięciu partnerów (jakaś analogia?), a niektórzy do kilkuset (sic!) partnerów.

To tylko kilka przykładowych skutów takiego wychowania. Mnie to przekonuje.

Oczywiście nie musisz niczego czytać i nadal trwać przy swoim zdaniu ( a właściwie niewiedzy czy niezrozumieniu: "nie rozumiem dlaczego..."). Każdy ma do tego prawo.

136

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Animus, biologia to nie wszystko. A, co parom hetero, ktore dzieci z powodow bolologicznych nie moga miec, tez bys zabronil adopcji?

A homoseksualizm i tak jest kwestia biologiczna. Nikt sie nie "uczy" bycia gejem czy lesbijka. Ludzie sie tacy po prostu rodza. Nie jest to choroba ani zaburzenie psychiczne. Bardziej bym to porownala do koloru oczu- jedni maja niebieskie, inni brazowe, i choc rzeczywiscie wiekszosc ma brazowe, to ma naprawde malo wplywu na ich zycie albo na to jakimi sa ludzmi dla tych co niebieskie maja. Poza pociagiem do osob tej samej plci, nie roznia sie homo od hetero ani troche. Zupelnie nie rozumiem dlaczego nie mogliby byc dobrymi rodzicami.

O, widzisz, to mi się podoba: pary heteroseksualne są bardzo dokładnie testowane, zanim się im pozwoli na adopcję, chodzi bowiem o dobro dziecka, więc nic tu się nie robi na pstryknięcie.

W przypadku adopcji przez pary homoseksualne liczne osoby zachowują się tak, jakby nie chodziło już o dobro dziecka, ale o spełnienie zachcianek i swobodne zaspokajanie instynktów... pseudomacierzyńskich.

Zapewne czytałaś o przyczynach homoseksualizmu, więc wiesz, że są one różne: od hormonalnych, przez identyfikację aż po modelowanie.

Czasami można przeczytać pytanie: skąd się biorą homoseksualiści, skoro się nie rozmnażają?

Ponieważ zjawisko przybiera na sile, więc nie bez znaczenia są dwa czynniki:
- społeczne przyzwolenie a nawet swoista moda na homoseksualizm
- wychowanie w rodzinach niepełnych (rozwody, eurosieroctwo, wychowanie przez matki).

Ja nie wiem, dlaczego dlaczego nie mieliby być dobrymi rodzicami, ale nie można twierdzić, że na pewno nimi muszą być, bo są homoseksualni. Ponieważ adopcja wymaga stabilności relacji wychowawczej, więc najpierw napisz, czy znasz badania wskazujące na wieloletnie pożycie takich par, które może zapewnić wychowanie dziecka do pełnoletności.

Co do tego braku różnic to już nie przesadzaj. Może gdzieś znajdziesz zdjęcie w necie pary hetero i homo, to sobie sprawdź różnice. Jak będziesz chciała więcej różnic dostrzec, to oglądnij filmik z Robertem Biedroniem i Krzysztofem Śmiszkiem lub skecz kabaretu Chatele "Buba w urzędzie pracy"

http://www.youtube.com/watch?v=hMaMY3U95EQ

http://www.youtube.com/watch?v=2TPzp2vD8V8

137

Odp: Homoseksualisci

Nie mam nic przeciwko homoseksualistom, ale odrzuca mnie widok całujących się gejów albo lesbijek.
Jakoś moja natura buntuje się przeciwko takim atrakcjom...

138

Odp: Homoseksualisci
Animus napisał/a:

Naturalnie? Naturalnie to gatunek ludzki raczej nie przynależy do obojnaków. Ale jeśli naturalnie, to nie ma problemu z potomstwem. Czemu wobec tego nie ma naturalnego potomstwa, tylko problem adopcji? Coś w tym pojęciu naturalności Ci nie gra

Nie zrozum mnie źle, ale skoro mówimy o naturalności to czemu pary heteroseksualne mogą decydować się na dzieci w sposób nienaturalny, czyli in-vitro? Zaznaczam: NIE JESTEM PRZECIW - uważam, że to świetna sprawa, bo daje szerokie możliwości dla par, którym naturalnie się nie udaje. Tylko skoro mamy płodzić dzieci jedynie naturalnie to tutaj natura nam się zaburza...

139

Odp: Homoseksualisci

Musze sie zgodzic z Animus

Jesli kiedykolwiek w naturze zdarzy sie tak ze samiec samca zaplodni to ja sie zgodze na adopcje dzieci przez homoseksualnych mezczyzn.
Jesli sie tak w naturze zdarzy ze samica zaplodni samice to ja sie zgodze na adopcje dzieci porzez homoseksualne kobiety.
Mam tu na mysli jakikolwiek gatunek wyzszy. Nie wliczam ameb i pierwotniakow u ktorych procesy rozmnazania wygladaja zupelnie inaczej niz u kregowcow.

Ale poki takie zaplodnienia sie w naturze nie zdarzaja to ja nie moge sie pogodzic z adopcja dzieci przez pary homoseksualne.
Nie mam nic przeciwko zawieraniu zwiazkow malzenskich, calowaniu sie na ulicy, obejmowaniu, nawet nie mam nic przeciwko slubom koscielnym jesli by mialo to kiedys nastapic.
Ale natura jest natura i jej sie nie da oszukac.

Zaraz sie sypnie ze w takim razie bezplodne heteroseksualne pary tez nie powinny moc adoptowac.
Roznica jest taka ze u heteroseksualnych bezplodnych par brak dzieci wynika  z chorob, schorzen lub nierownowagi hormonalnej, wszelkiej masci wadliwie dzialajacych organow lub procesow. Gdyby byli zdrowi mieli by dziecko. Ale dwoje zdowych gejow czy lesbijek nigdy nie bedzie w stanie samodzielnie splodzic dziecka.
Taka jest roznica. I dopoki tak to natura stworzyla to uwazam ze powinno to pozostac niezmienione.

140

Odp: Homoseksualisci
Animus napisał/a:

Co do tego braku różnic to już nie przesadzaj. Może gdzieś znajdziesz zdjęcie w necie pary hetero i homo, to sobie sprawdź różnice. Jak będziesz chciała więcej różnic dostrzec, to oglądnij filmik z Robertem Biedroniem i Krzysztofem Śmiszkiem lub skecz kabaretu Chatele "Buba w urzędzie pracy"

Co Cie razi w Biedroniu, bo ja nie rozumiem? W sumie facet bardzo prosto i szczerze opowiada o zyciu gejow w Polsce. Wydaje sie zupelnie sympatycznym, inteligentnym czlowiekiem, jak i jego partner. No, jest w zwiazku z Smiszkiem od OSMIU lat, wiec jakie to inne od bycia w dlugotrwalym zwiazku z kobieta? Jak mowi Biedron:"Osiem lat milosci i szczescia."

Jezeli chodzi o skecz Chaletu, to jest zwyklym zasciankowym wyobrazeniem o gejach, tak marnym, ze sie niedobrze robi.

A jak nie widzisz roznicy pomiedzy prawdziwym czlowiekiem (Biedron) a tym groteskowym portretem z kabaretowego skeczu, to Ci bardzo wspolczuje.

141

Odp: Homoseksualisci

Może i Biedroń komuś wydawać się sympatyczny. Ale inteligentny na pewno nie jest. Przy czym nie mam na myśli jakichś skeczy bo ich nie oglądam, tylko jego wypowiedzi w tv.
Przy okazji, jak na kogoś kto skończył politologię ma zadziwiająco małą wiedzę z tego zakresu.

142

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Wiem, ze byl podobny watek ale zastanawiam sie jakie jest wasze Panie i Panowie podejscie do gejow. Nie chodzi mi tylko o podejscie kobiet do przyjazni z mezczyznami o sklonnosciach homoseksualnych, ale rowniez jak mezczyzni heteroseksualni sie w takich sytuacjach zachowuja.

Uważam homoseksualizm za problem który siedzi w psychice ludzkiej. To nie jest normalne i niech się nie tłumaczą tym, że już tacy się urodzili. Gdyby na świecie mężczyzna miał być z mężczyzną a kobieta z kobietą to byłaby jedna płeć choć w sumie to aż ciężko sobie wyobrazić.... Chodzi mi o to, że są kobiety i są mężczyźni, stworzeni tak, aby mogli się stać jednym i mieć potomstwo. Jeśli stworzyliby kraj w którym żyli by tylko sami homoseksualiści to po 100 latach, może nawet nie, wyginęliby. To tylko pokazuje, że coś jest nie tak na rzeczy. Staram się nie potępiać takich ludzi, traktować ich po ludzku i podchodzę do nich jako do osób, które po prostu potrzebują pomocy bo gdzieś po drodze się zagubili. Takim ludziom należy się pomoc i powinni rozwiązać problem, który tkwi w nich. To nie jest proste, ale nie nierealne. Chyba, że sami chcą tacy być. Mają w końcu wolną wolę.

143

Odp: Homoseksualisci

muzykaduszy a co zaproponowałabyś homoseksualistom w ramach terapii? Rozmowę przy kawie? wizytę u psychologa? a może elektrowstrząsy?

144

Odp: Homoseksualisci
Catwoman napisał/a:

a może elektrowstrząsy?

Elektrowstrząsy są dobre ale ja znam lepsze instrumentarium terapeutyczne. Polecam "Niderlandzkie Kaźnienia Nauki" z XVI  w., uczta dla zmysłów prawdziwego sadysty mad Moja lektura na dobranoc big_smile

145

Odp: Homoseksualisci

Ja wogole nie czuje tego problemu,nie dziele ludzi na homo i hetero , jest to dla mnie sprawa drugorzedna,a wlasciwie wogole nie ma sprawy.Zupelnie nie wiem czemu to zagadnienie wywoluje jakies emocje.Nie interesuja mnie cudze preferencje seksualne , pietnowanie homoseksualistow jest tak samo wedlug mnie bezsensowne jak pietnowanie za wyglad ,wyznanie czy cokolwiek badz.
Facetow ktorzy nakrecaja sie tym tematem posadzam chyba troche o kryptogejostwo, IMHO standardowqego faceta hetero nie interesuje co robia ze soba w lozku inni faceci ,bo ma glowe
nabita kobietami wink  .Na szczescie obyczajowosc sie zmienia,gej i trans w parlamencie juz nie doprowadzaja do narodowej histerii, i przemiany w tym kierunku- na szczescie -sa nieuniknione.

146

Odp: Homoseksualisci

Mnie czyjaś filozofia życiowa a także orientacja seksualna również nie interesuje. Natomiast jak pewnie zauważyłeś, poszło o adopcję dzieci przez pary homoseksualne.
Diabeł_Stróż gdybyś był tu decydującym politykiem, powiedzmy prezydentem i stanął przed takim wyborem, jaką decyzję byś podjął?

147

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Animus, biologia to nie wszystko. A, co parom hetero, ktore dzieci z powodow bolologicznych nie moga miec, tez bys zabronil adopcji?

A homoseksualizm i tak jest kwestia biologiczna. Nikt sie nie "uczy" bycia gejem czy lesbijka. Ludzie sie tacy po prostu rodza. Nie jest to choroba ani zaburzenie psychiczne. Bardziej bym to porownala do koloru oczu- jedni maja niebieskie, inni brazowe, i choc rzeczywiscie wiekszosc ma brazowe, to ma naprawde malo wplywu na ich zycie albo na to jakimi sa ludzmi dla tych co niebieskie maja. Poza pociagiem do osob tej samej plci, nie roznia sie homo od hetero ani troche. Zupelnie nie rozumiem dlaczego nie mogliby byc dobrymi rodzicami.

Bylabym ostrożna w takimi jednoznacznymi wnioskami, co do tego czy homoseksualizm jest wyłącznie wrodzony, choc ruch gejowski stara nam sie taka jedyna poprawna politycznie interpretację narzucic. Znam osobiście następujący przypadek: młody chłopak ok. 12 lat chodzący samopas, z nieciekawej rodziny. 'Zaopiekował' nim sie pan reżyser. Chłopak z nim zamieszkał, skończył szkoły, nauczył sie manier, eleganckiego ubierania sie, poznał przyjemności życia. 18 lat pożniej jest wszystkim znaną żona reżysera, nawet głos ma przegięty. Pan reżyser wpada we wściekłośc kiedy chłopak po prostu rozmawia z kobietami, kopanie mebli w napadzie wściekłości też sie wtedy zdarza. Nie postawiłabym pieniedzy na to, że u tego chłopaka to wrodzone, on nic innego nie zna. Całkiem możliwe, że juz nie jest zdolny do związku z kobieta, ale niekoniecznie dlatego, że sie taki urodził.

Poniekąd podobny przypadki było widac z filmie dokumentalnym o młodych chłopakach, czesto ROmach, Rumunach, etc. którzy się sprzedają na dworcu ZOO w Berlinie homoseksualistom. Zaczynali jako nastolatkowie, innych doświadczeń nie mieli. Nie uprawiali seksu z meżczyznami, bo ich do tego ciągnęlo, chcieli zarobic. Teraz mają np. 20 lat i nie wiedzą kim są.

148

Odp: Homoseksualisci

To też ciekawy aspekt. Faktycznie nie każdy mężczyzna "zadający się" z mężczyzną jest homoseksualistom w wyniku pewnych zawirowań genetycznych. Już w Biblii, Rzymianie lubili się zabawiać z osobami tej samej płci, zarówno faceci jak i kobiety. Nie miało to nic wspólnego z tym, że tacy się urodzili i cierpieli katusze związane ze swoją tożsamością, ale po prostu taką mieli perwersję.

149

Odp: Homoseksualisci
Catwoman napisał/a:

Diabeł_Stróż gdybyś był tu decydującym politykiem, powiedzmy prezydentem i stanął przed takim wyborem, jaką decyzję byś podjął?

Dyskusje powyzej na temat adopcji przejrzalem bardzo pobieznie, bo juz na pierwszy rzut oka dojrzalem tam wiele nieprawdziwych tez i przeklaman, z ktorymi nie da sie polemizowac.
Pewnie na moja glowe posypia sie gromy ,ale wogole nie mialbym dylematu, dla mnie mozliwosc adopcji przez pary homo jest oczywista,a argumenty przeciw uwazam albo za demagogie,albo niewiedze, albo jakas chora ideologie.Znam pare les w Amsterdamie wychowujaca dwoje dzieci i to jest rodzina wzorcowa pod kazdym wzgledem .Ja jestem zodiakalna Waga, mam przeczulice na przejawy wszelkiej niesprawiedlwosci i nietolerancji,i choc wiem ze to niemadre kiedy widze takie zachowania to mnie zawsze wrecz osobiscie obraza.

150 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-12-23 18:00:31)

Odp: Homoseksualisci

A ja stawiam tezę-pytanie; co jest lepsze dla dziecka: Dom Dziecka do pełnoletności czy para kochających go ludzi ale tej samej płci?

151

Odp: Homoseksualisci

Nie dom dziecka vs para homo, bo jak sie postawi pytanie tak tendencyjnie to oczywiście para homo jawi się jako dobre rozwiązanie, lecz rodzina zastępcza vs para homo. Wtedy staje sie jasne, ze para homo nie jest dobrym rozwiązaniem.

Jestem zdecydowanie przeciwna adopcji dzieci przez homoseksualistów

152

Odp: Homoseksualisci
Catwoman napisał/a:

To też ciekawy aspekt. Faktycznie nie każdy mężczyzna "zadający się" z mężczyzną jest homoseksualistom w wyniku pewnych zawirowań genetycznych. Już w Biblii, Rzymianie lubili się zabawiać z osobami tej samej płci, zarówno faceci jak i kobiety. Nie miało to nic wspólnego z tym, że tacy się urodzili i cierpieli katusze związane ze swoją tożsamością, ale po prostu taką mieli perwersję.

Ja myślę, że ów chłopak z mojego przykładu jest homoseksualista. On potrafi byc tylko zmężczyzną, tyle że nie jest to u niego wrodzone.

153

Odp: Homoseksualisci

Niekoniecznie, Swanen. Warunki zycia i przemoc psychiczna niestety moga kogos wepchac w sytuacje, ktora dla niego nie jest naturalna. Troche tak jak z kobietami, ktore byly wychowane i znaly tylko agresywnych mezczyzn- czesto wychodza za damskich bokserow, nie dlatego, ze taka ich natura, ale, ze byly tak uwarunkowane. Ale, pomijajac wynik zastraszenia, nikt nie bedzie sypial z facetem bo tak sie "nauczyl". To bzdura. Zachowania seksualne sa w wysokim stopniu genetycznie uwarunkowane.

Znam wielu gejow, i jak jeden maz mowia, ze czuli sie inni od dziecka, a nie dlatego, ze moda na to byla, albo, ze mieli jedno czy dwa doswiadczenia.

Co do adopcji, jak pisalam wczesniej- KAZDA porzadna para ludzi jest lepsza niz dom dziecka albo rodzina zastepcza.

154

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Niekoniecznie, Swanen. Warunki zycia i przemoc psychiczna niestety moga kogos wepchac w sytuacje, ktora dla niego nie jest naturalna. Troche tak jak z kobietami, ktore byly wychowane i znaly tylko agresywnych mezczyzn- czesto wychodza za damskich bokserow, nie dlatego, ze taka ich natura, ale, ze byly tak uwarunkowane. Ale, pomijajac wynik zastraszenia, nikt nie bedzie sypial z facetem bo tak sie "nauczyl". To bzdura. Zachowania seksualne sa w wysokim stopniu genetycznie uwarunkowane.

Znam wielu gejow, i jak jeden maz mowia, ze czuli sie inni od dziecka, a nie dlatego, ze moda na to byla, albo, ze mieli jedno czy dwa doswiadczenia.

Co do adopcji, jak pisalam wczesniej- KAZDA porzadna para ludzi jest lepsza niz dom dziecka albo rodzina zastepcza.

Seks to psychika, są tacy, którzy potrafią tylko z dziecmi. Czy to oznacza, że ludzie rodzą się pedofilami? Nie. na tej samej zasadzie można rozwinąc sie w kierunku homoseksualizmu - w sprzyjających warunkach. Wtedy owszem homoseksualizm jest nabyty i jestem o tym przekonana.

Co zas do genetycznego uwarunkowania prawdopodobne, ze części z nich to dotyczy, aczkolwiek mimo bardzo usilnych starań, dokładnej przyczyny nie odkryto. Poza tym organizacje gejowskie same zapędziły  się w kozi róg z tym genetycznym pochodzeniem homoseksualizmu. Kiedy pojawiła sie na horyzoncie terapia genowa i pojawiły sie twierdzenia, że w takim razie będzie można wyleczyc homoseksualizm skoro to efekt mutacji genów, własnie te organizacje podniosły największy raban przeciw. Od tej pory słyszę z ich strony, że to wrodzone, ale juz nie tak chętnie używając słowa 'genetyczne'.

155

Odp: Homoseksualisci

No cóż nie lubię panów.

Dwóch panów  uprawia sex.
Nagle jeden mówi drugiemu
"wiesz ja mam aids"
To ty mi teraz mówisz?????
Ja żartowałem, lubię jak ci się dupka robi ciaśniejsza smile

156

Odp: Homoseksualisci

Lexpar, daruj sobie infantylne zarty.

Swanen, naprawde?! Ciekawe, ze procent ludzi homoseksualnych jest w kazdym spoleczenstwie taki sam- 5%, a nie w jednym wysoki a w innym bardzo niski, ani wcale nie wyzszy, jak jakies 40%. Raczej dobry dowod na dziedziczenie a nie wychowanie. W koncu ilu facetow na swiecie mialo nadopiekuncza matke i emocjonalnie oddalonego ojca (teza Freuda), albo przyjaznilo sie z gejami? Jezeli Twoja propozycja bylaby sluszna oni wszyscy powinni miec sklonnosci homoseksualne, a to patentowo nieprawda.

Co do leczenia homoseksualizmu jako zaburzenia genetycznego, to bzdura, bo bycie gejem czy les to nie choroba, i odmiennie od ludzi z dewiacjami(np. pedofilia) ogarnia osoby dorosle, ktore za obopolna zgoda decyduja sie na stosunki seksualne, nie robiac przy tym nikomu krzywdy.

157

Odp: Homoseksualisci

Przyrost naturalny naszego gatunku można porównać do linii produkcyjnej w fabryce, wiadomo że przy tak dużej ilości zdarzają się buble to nic innego jak side effect masówki.

158

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Lexpar, daruj sobie infantylne zarty.

Swanen, naprawde?! Ciekawe, ze procent ludzi homoseksualnych jest w kazdym spoleczenstwie taki sam- 5%, a nie w jednym wysoki a w innym bardzo niski, ani wcale nie wyzszy, jak jakies 40%. Raczej dobry dowod na dziedziczenie a nie wychowanie. W koncu ilu facetow na swiecie mialo nadopiekuncza matke i emocjonalnie oddalonego ojca (teza Freuda), albo przyjaznilo sie z gejami? Jezeli Twoja propozycja bylaby sluszna oni wszyscy powinni miec sklonnosci homoseksualne, a to patentowo nieprawda.

Co do leczenia homoseksualizmu jako zaburzenia genetycznego, to bzdura, bo bycie gejem czy les to nie choroba, i odmiennie od ludzi z dewiacjami(np. pedofilia) ogarnia osoby dorosle, ktore za obopolna zgoda decyduja sie na stosunki seksualne, nie robiac przy tym nikomu krzywdy.

\
A co jeśli homoseksualista nie che nim byc? Czy wtedy można leczyc oczywiście zakładając, że kiedyś w końcu odkryją ten 'gen' i bedzie to możliwe? To jest politycznie niepoprawne?

159

Odp: Homoseksualisci
Swanen napisał/a:

A co jeśli homoseksualista nie che nim byc? Czy wtedy można leczyc oczywiście zakładając, że kiedyś w końcu odkryją ten 'gen' i bedzie to możliwe? To jest politycznie niepoprawne?

Nikt by sie nie martwil mieniem homoseksualnego genu (ktory kiedys tam zostanie prawdopodobnie odkryty), jezeli w spoleczenstwie nie byliby uwazani za dziwakow. W koncu, rudzi ludzie nie sa ostracyzowani w miejscu pracy, tak samo jak ludzie z talentem muzycznym czy matematycznym-a  to wszystko sa cechy genetyczne. Widac z tego, ze spoleczne podejscie do sprawy sie liczy a nie sama cecha biologiczna (oczywiscie mowimy tu o neutralnych cechach, a nie kaleczacych chorobach).

160

Odp: Homoseksualisci

Swanem,
psychoterapii (jako formie leczenia) poddawany jest tak zwany homoseksualizm egodystoniczny - czyli nieakceptowany. Osoba homoseksualna cierpi z powodu swoich preferencji, chciałaby je zmienić, odczuwa wobec siebie obrzydzenie i nienawiść, miewa myśli samobójcze.
Nieakceptowanie własnej orientacji homoseksualnej często wiąże się z np. pochodzeniem z rodziny tradycyjnej, o silnie katolickich poglądach, patriarchalnej. Może też wynikać z np. bycia ofiarą molestowania homoseksualnego w dzieciństwie. Traumatyczne doświadczenia mogą zmieniać kierunek rozwoju preferencji seksualnych.
Niekiedy uważa się również, że niemal każdy homoseksualista przechodzi etap silnego nieakceptowania siebie i swojej tożsamości seksualnej.

Psychoterapia osób nie akceptujących swojej orientacji nie ma jednak na celu "osiągnięcia heteroseksualizmu".


Luc,
wiele badań wskazuje, że dzieci wychowywane przed rodziców homoseksualnych różnią się od dzieci wychowywanych w rodzinach heteroseksualnych. Niektóre z tych różnic są jednoznacznie na niekorzyść rodzin homoseksualnych.
Nie wiemy jednak w jakim stopnio różnice te wynikają z osobowości rodziców homoseksualnych i ich metod wychowawczych - a w jakim z faktu krytycznych opinii społecznych, wyalienowania przez "heteronormatywną większość", braku akceptacji, kpin, drwin i agresji kierowanych na rodziny homoseksualne.

161 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-24 02:20:36)

Odp: Homoseksualisci
Catwoman napisał/a:

A ja stawiam tezę-pytanie; co jest lepsze dla dziecka: Dom Dziecka do pełnoletności czy para kochających go ludzi ale tej samej płci?

Catwoman, a skąd Ty w tej alternatywie wzięłaś pewność o kochających to dziecko ludziach tej samej płci? W jakim sensie to kochanie?

A może należałoby zapytać, czy pragnienie adopcji chłopczyka przez parę gejowską i pragnienie adopcji dziewczynki przez parę lesbijską ma coś wspólnego z pedagogiką, czy z rodzajem uprawianej miłości?

adlernewman napisał/a:
Animus napisał/a:

Co do tego braku różnic to już nie przesadzaj. Może gdzieś znajdziesz zdjęcie w necie pary hetero i homo, to sobie sprawdź różnice. Jak będziesz chciała więcej różnic dostrzec, to oglądnij filmik z Robertem Biedroniem i Krzysztofem Śmiszkiem lub skecz kabaretu Chatele "Buba w urzędzie pracy"

Co Cie razi w Biedroniu, bo ja nie rozumiem? W sumie facet bardzo prosto i szczerze opowiada o zyciu gejow w Polsce. Wydaje sie zupelnie sympatycznym, inteligentnym czlowiekiem, jak i jego partner. No, jest w zwiazku z Smiszkiem od OSMIU lat, wiec jakie to inne od bycia w dlugotrwalym zwiazku z kobieta? Jak mowi Biedron:"Osiem lat milosci i szczescia."

Jezeli chodzi o skecz Chaletu, to jest zwyklym zasciankowym wyobrazeniem o gejach, tak marnym, ze sie niedobrze robi.

A jak nie widzisz roznicy pomiedzy prawdziwym czlowiekiem (Biedron) a tym groteskowym portretem z kabaretowego skeczu, to Ci bardzo wspolczuje.

Tu nie chodzi wcale o to, czy mnie coś razi. Chodziło mi o sposób mówienia. To Ty napisałaś, że jest on groteskowy.

Mogę uznać odwagę w wyznaniu prawdy, ale - wybacz - nie widzę niczego bohaterskiego w publicznym opowiadaniu o sprawach intymnych.

Bez względu na to, czy ktoś doświadcza orgazmów z Kobietą, czy z Mężczyzną i niezależnie od tego, czy jest Kobietą, czy Mężczyzną, dla mnie ujawnianie kochanków i kochanek nie jest i nie będzie niczym innym jak aktem niedyskrecji, która zawsze i niezależnie od płci wiąże się z publicznym napiętnowaniem. Takie zachowania nie mogą wynikać z szacunku do Osoby, więc trudno oczekiwać, aby otoczenie reagowało z szacunkiem. Gdyby Mężczyzna ujawniał to, co robi z Żoną w łóżku, to efekt pewnie byłby zbliżony. Nie opowiadajmy więc o nietolerancji wobec par homoseksualnych i mniejszości seksualnych, ale o nietolerancji wobec elementarnego braku wychowania.

JustynaPiatkowska napisał/a:

[...]
wiele badań wskazuje, że dzieci wychowywane przed rodziców homoseksualnych różnią się od dzieci wychowywanych w rodzinach heteroseksualnych. Niektóre z tych różnic są jednoznacznie na niekorzyść rodzin homoseksualnych.
Nie wiemy jednak w jakim stopnio różnice te wynikają z osobowości rodziców homoseksualnych i ich metod wychowawczych - a w jakim z faktu krytycznych opinii społecznych, wyalienowania przez "heteronormatywną większość", braku akceptacji, kpin, drwin i agresji kierowanych na rodziny homoseksualne.

Proszę o podanie źródła tych "wielu badań". Są jakieś badania polskie?

162

Odp: Homoseksualisci
JustynaPiatkowska napisał/a:

Luc,
wiele badań wskazuje, że dzieci wychowywane przed rodziców homoseksualnych różnią się od dzieci wychowywanych w rodzinach heteroseksualnych. Niektóre z tych różnic są jednoznacznie na niekorzyść rodzin homoseksualnych.
Nie wiemy jednak w jakim stopnio różnice te wynikają z osobowości rodziców homoseksualnych i ich metod wychowawczych - a w jakim z faktu krytycznych opinii społecznych, wyalienowania przez "heteronormatywną większość", braku akceptacji, kpin, drwin i agresji kierowanych na rodziny homoseksualne.

Wszystkiego nie wiemy, fakt. W końcu psychologia nie jest nauką ścisłą.
Niemniej jednak tak duża ilość negatywnych skutków wychowywania przez homoseksualistów świadczy przeciwko adopcji.
Nie wymieniłam wszystkich skutków, tylko przykładowe. Nie wymieniłam jeszcze np. wysokiego odsetka dzieci w taki sposób wychowywanych, które doświadczyły molestowania seksualnego. Tu już na pewno można stwierdzić, że nie jest to związane z ostracyzmem społecznym.
Poczucie wyalienowania też nie zawsze wynika z reakcji otoczenia, lecz z poczucia "inności" takiego dziecka, zupełnie zrozumiałego w takich sytuacjach.

163

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:
Swanen napisał/a:

A co jeśli homoseksualista nie che nim byc? Czy wtedy można leczyc oczywiście zakładając, że kiedyś w końcu odkryją ten 'gen' i bedzie to możliwe? To jest politycznie niepoprawne?

Nikt by sie nie martwil mieniem homoseksualnego genu (ktory kiedys tam zostanie prawdopodobnie odkryty), jezeli w spoleczenstwie nie byliby uwazani za dziwakow. W koncu, rudzi ludzie nie sa ostracyzowani w miejscu pracy, tak samo jak ludzie z talentem muzycznym czy matematycznym-a  to wszystko sa cechy genetyczne. Widac z tego, ze spoleczne podejscie do sprawy sie liczy a nie sama cecha biologiczna (oczywiscie mowimy tu o neutralnych cechach, a nie kaleczacych chorobach).

I tu sie mylisz, ja znam homoseksualistów, którzy by chcieli byc hetero, miec tradycyjną rodzinę.

164

Odp: Homoseksualisci

Ja mogę konkretnie powiedziec jaki ja mam problem z Biedroniem.

Facet jest dorosły i żyje tak, jak chce. To jego wybór.  Jednak jest to typ sekciarza i getciarza. Żyje w otoczeniu tylko i wyłącznie gejów, jak fryzjer to tylko gej, jak dentysta to tylko gej, jak klub to tylko gejowski, etc. ale ma ambicje wywierac wpływ na mainstream. Na to ja pytam dlaczego miałabym słuchac kogoś, kto mnie odrzuca? Niech głosi swoją prawdę tym, wśród ktorych żyje.

O jego inicjatywach wprowadzania tematyki gejowskiej w przedszkolach nawet nie chce mi sie gadac.

165

Odp: Homoseksualisci
Animus napisał/a:

Tu nie chodzi wcale o to, czy mnie coś razi. Chodziło mi o sposób mówienia. To Ty napisałaś, że jest on groteskowy.

Mogę uznać odwagę w wyznaniu prawdy, ale - wybacz - nie widzę niczego bohaterskiego w publicznym opowiadaniu o sprawach intymnych.

My sie chyba nie zrozumielismy. Po pierwsze gdzie ja napisalam, ze Pan Biedron ma groteskowy styl mowienia? Wrecz przeciwnie, wcale tak nie twierdze- napisalam, ze wydaje sie "sympatycznym, unteligentnym czlowiekiem". Jaki sposob mowienia? Nie widze niczego dziwnego w jego sposobie mowienia. Oswiec mnie, co jest tam takiego specjalnie gejowskiego w jego zachowaniu.

Groteskowy, i niesmaczny, jest skecz Chaletu, ktory reprezentuje TWOJE uprzedzenia.


No i jakie rozmawianie o sprawach intymnych? Poinformuj mnie jezeli z tego wywiadu dowiedziales sie o jakis seksualnych sekretach Pana Biedronia, bo ja otrzymalam nilowa informacje. On rozmawial OGOLNIE o pikietach, klubach itd, a nie co w lozku z partnerem robi. No, chyba, ze razi Cie nawet to, ze mezczyzna na antenie moze mowic o tym, ze kocha swojego chlopaka, na co ja totalnie wymiekam.

Swanen napisał/a:

Ja mogę konkretnie powiedziec jaki ja mam problem z Biedroniem.

Facet jest dorosły i żyje tak, jak chce. To jego wybór.  Jednak jest to typ sekciarza i getciarza. Żyje w otoczeniu tylko i wyłącznie gejów, jak fryzjer to tylko gej, jak dentysta to tylko gej, jak klub to tylko gejowski, etc. ale ma ambicje wywierac wpływ na mainstream. Na to ja pytam dlaczego miałabym słuchac kogoś, kto mnie odrzuca? Niech głosi swoją prawdę tym, wśród ktorych żyje.

Jezeli stosunek spoleczenstwa bylby dla mnie tak nieprzychylny jak w naszym kraju dla gejow, to tez bym wolala sie odizolowac od ludzi, ktorzy chca mi na codzien dokopac. Dzieki bogom, Biedron jest na tyle odwazny, ze stara sie przelamac bramy takowego sztucznego getta i uswiadamiac miliony ignoramusow, ktorzy w Polsce zamieszkuja.

A co do chodzenia do gejowskiego klubu czy fryzjera, powiem tylko tyle, ze z punktu widzenia Pana Biedronia a)chyba logiczne, ze ide tam gdzie sa fajni faceci do ogladania, co ma mnie jako geja,pociagac w klubie pelnym lasek?, b) wspieraj swoich (to chyba wymaga no comment), c) gdyby populous mnie normalnie traktowal to jako gej nie musialbym sie gettowac

166

Odp: Homoseksualisci

c) gdyby populous mnie normalnie traktowal to jako gej nie musialbym sie gettowac

To chyba działa akurat w drugą stronę.

b) wspieraj swoich (to chyba wymaga no comment)

Jakich "swoich" ? Orientacja seksualna to nie są "swoi". Czy ja chodzę jedynie do miejsc, gdzie są tylko i wyłącznie kobiety i to singielki? No nie - bo nie zaglądam nikomu do łózka i oceniam przez pryzmat orientacji. Mnie to po prostu nie obchodzi co kto robi w łóżku i z kim, o ile porusza się w granicach prawa.

a)chyba logiczne, ze ide tam gdzie sa fajni faceci do ogladania, co ma mnie jako geja,pociagac w klubie pelnym lasek?

To akurat jest logiczne. Ale jeśli jest to główne kryterium wyboru to raczej świadczy to o jakimś problemie na tle seksualności.

167

Odp: Homoseksualisci
yoghurt007 napisał/a:

c) gdyby populous mnie normalnie traktowal to jako gej nie musialbym sie gettowac

To chyba działa akurat w drugą stronę.

b) wspieraj swoich (to chyba wymaga no comment)

Jakich "swoich" ? Orientacja seksualna to nie są "swoi". Czy ja chodzę jedynie do miejsc, gdzie są tylko i wyłącznie kobiety i to singielki? No nie - bo nie zaglądam nikomu do łózka i oceniam przez pryzmat orientacji. Mnie to po prostu nie obchodzi co kto robi w łóżku i z kim, o ile porusza się w granicach prawa.

a)chyba logiczne, ze ide tam gdzie sa fajni faceci do ogladania, co ma mnie jako geja,pociagac w klubie pelnym lasek?

To akurat jest logiczne. Ale jeśli jest to główne kryterium wyboru to raczej świadczy to o jakimś problemie na tle seksualności.

Moze troche uproscilam, ale chcialam to lopatologicznie podac.

Ja po prostu nie rozumien homofobii. Mieszkam od wielu lat w Anglii i w moim miescie gejow mozesz spotkac na kazdej ulicy. Nie kryja sie, nie tworza gett. Jasne, ze sa jakies tam dwa puby teczowe i noce gejowskie w klubach, ale nikt heterykow na drzwiach nie zatrzymuje, wrecz przeciwnie- ludzie sie razem bawia, bez wzgledu na orientacje. Jasne, ze zdarzaja sie jednostki antygejowskie, ale to sa JEDNOSTKI, a nie pol ulicy, ktore chce Cie pobic za to tylko,ze jako facet gosci wolisz.

168 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-24 10:34:10)

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:
Animus napisał/a:

Tu nie chodzi wcale o to, czy mnie coś razi. Chodziło mi o sposób mówienia. To Ty napisałaś, że jest on groteskowy.

Mogę uznać odwagę w wyznaniu prawdy, ale - wybacz - nie widzę niczego bohaterskiego w publicznym opowiadaniu o sprawach intymnych.

My sie chyba nie zrozumielismy. Po pierwsze gdzie ja napisalam, ze Pan Biedron ma groteskowy styl mowienia? Wrecz przeciwnie, wcale tak nie twierdze- napisalam, ze wydaje sie "sympatycznym, unteligentnym czlowiekiem". Jaki sposob mowienia? Nie widze niczego dziwnego w jego sposobie mowienia. Oswiec mnie, co jest tam takiego specjalnie gejowskiego w jego zachowaniu.

Groteskowy, i niesmaczny, jest skecz Chaletu, ktory reprezentuje TWOJE uprzedzenia.


No i jakie rozmawianie o sprawach intymnych? Poinformuj mnie jezeli z tego wywiadu dowiedziales sie o jakis seksualnych sekretach Pana Biedronia, bo ja otrzymalam nilowa informacje. On rozmawial OGOLNIE o pikietach, klubach itd, a nie co w lozku z partnerem robi. No, chyba, ze razi Cie nawet to, ze mezczyzna na antenie moze mowic o tym, ze kocha swojego chlopaka, na co ja totalnie wymiekam.

Dzieki bogom, Biedron jest na tyle odwazny, ze stara sie przelamac bramy takowego sztucznego getta i uswiadamiac miliony ignoramusow, ktorzy w Polsce zamieszkuja.

Chyba, faktycznie, się nie rozumiemy. Ten groteskowy On to był ten On z kabaretu. Dla mnie perfekcyjnie wykonana parodia. Chłopcy się świetnie bawią i bawią publiczność. Masz za złe ludziom, tym ignoramusom, że to dla nich śmieszne, że się ośmielają żartować z takiego sposobu mówienia? Nie przepadam za chłopcami z Chatele (też lubię ich kabaret przekręcać na Chalete), ale tu nie mogę nie uznać perfekcyjnej roboty aktorskiej. Tylko dlatego pewnie nie są na liście homofobów, że Ty uważasz za niesmaczne to, co geje oglądają z zachwytem.

Nigdzie nie zaprzeczałem inteligencji posła Biedronia (nomen omen), a sympatyzować można lub nie, na szczęście, bo to już kwestia gustu.

Co do pikantnych szczegółów intymności gejowskiej, to raczej przeoczyłąś informację o gejowskiej Kamasutrze. Coś mi się wydaje, że to nie będzie tylko pisane, ale ilustrowane bogato. Racz nie wyrokować o smaku bez oglądania. Mam na półce ciekawostkę wydawniczą o miłości lesbijskiej, mam także oryginalną Kamasutrę, więc potrafię porównać bogactwo treści. Kamasutra jest traktatem o zacności, czyli o szacunku, taki jest oryginalny tytuł, o którym się zapomina w spopularyzowanej wykładni czysto technicznej.

Racz łaskawie ujawnić imiona tych bogów, dzięki którym nazywasz tę obsceniczność odwagą?

169

Odp: Homoseksualisci

Animus, jego Kamasutra w gejowskim wydaniu to poradnik, a nie dziennik  zycia intymnego z partnerem. Nikt Ci poza tym nie kaze go czytac czy kupowac, wiec swoje moralne oburzenie mozesz do kieszeni schowac.

Co do skeczu Chatelu, znajac wielu gejow, na palcach jednej reki moge Ci policzyc gosci, ktorzy mogli by byc jego inspiracja. Dla mnie jest on niesmaczny, bo propaguje stereotypy, w tym wypadku, ze kazdy gej to zniewiescialy, luzno- nadgarstkowy facet, majacy obsesje na punkcie seksu. Prawda jest taka, ze tacy ludzie sie zdarzaja, ale NIE SA obrazem calej spolecznosci.

Co do bogow, zdaje mi sie, ze Zeus czy paru jego greckich kolegow z Olimpu, nie mialoby nic przeciwko zapedom Pana Biedronia wink

170

Odp: Homoseksualisci

Przykład "subtelnej" wypowiedzi Biedronia w tv: "w moim przypadku gdy boli pupa to znaczy, że było dobrze".
Faktycznie subtelne. Mógł przecież zamiast "pupa" użyć innego słowa.

171

Odp: Homoseksualisci
luc napisał/a:

Przykład "subtelnej" wypowiedzi Biedronia w tv: "w moim przypadku gdy boli pupa to znaczy, że było dobrze".
Faktycznie subtelne. Mógł przecież zamiast "pupa" użyć innego słowa.

Nigdy nie pisalam, ze Pan Biedron jest subtelny. Ale z zupelnie innej beczki, co mial uzyc zamiast "pupa"?- anus, d****, zad?

172

Odp: Homoseksualisci

Nie chodziło o to jedno słowo, ale o samą wypowiedź.
Jeśli nie chodziło w niej o sprawy seksu, to ja nie wiem o co.
Nie ma w tym nic "gejowskiego"?
(to było a propos wcześniejszych twierdzeń , że nic gejowskiego nie ma w jego wypowiedziach ani, że nie mówi o sprawach łóżkowych).

173

Odp: Homoseksualisci
luc napisał/a:

Nie chodziło o to jedno słowo, ale o samą wypowiedź.
Jeśli nie chodziło w niej o sprawy seksu, to ja nie wiem o co.
Nie ma w tym nic "gejowskiego"?
(to było a propos wcześniejszych twierdzeń , że nic gejowskiego nie ma w jego wypowiedziach ani, że nie mówi o sprawach łóżkowych).

To byla ogolna uwaga o seksie, ktora moglaby byc wypowiedziana przez jakakolwiek osobe, ktora anal uprawiala. A poza tym dlaczego nie ma o seksie mowic? Co to, jakis zakaz jest?

A co do "gejowskosci" mialam na mysli, ze jego styl wypowiedzi nie jest nawet w jednej frakcji podobny do popularnych w Polsce parodii osob homoseksualnych. Po prostu zwykly kulturalny mezczyzna a nie jaks wyimaginowana przez homofobow "c***a".

174 Ostatnio edytowany przez luc (2012-12-24 14:03:03)

Odp: Homoseksualisci

Nie, zakazu nie ma.
Chodziło wyłącznie o to, że mówi na ten temat, a padło stwierdzenie, że nie, to poniżej:

adlernewman napisał/a:

No i jakie rozmawianie o sprawach intymnych?
a nie co w lozku z partnerem robi.

"Luźna uwaga o seksie"? Może. Dość obrazowa.
Na dodatek prymitywna. Dla mnie. Każdy ma inny poziom wrażliwości.

Ja nie mam UPRZEDZEŃ. Natomiast przeszkadzają mi pewne zachowania.
Pozdrawiam.

175

Odp: Homoseksualisci

Ty ten temat zalożyłaś, by zapytac ludzi co sądzą o homoseksualistach czy żeby zaprezentowac się światu jako nieustraszona bojowniczka o prawa gejów?

Bardzo często problemem jest nie otaczający świat ale sami geje dla siebie, bo to bardzo ciężkie środowisko i potrafią dopiec dużo lepiej niż te niby homofoby z zewnątrz. Jest to również środowsko często skrajnie nietolerancyjne a takie podejście typu o gejach jedynie dobrze albo nic jest infantylne.

176 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-24 14:15:18)

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Animus, jego Kamasutra w gejowskim wydaniu to poradnik, a nie dziennik  zycia intymnego z partnerem. wink

Poradnik. O tak, na co komu pora, to i potem zadnik pobolewa, ale przecież poradnik nie po to, aby czegoś nie robić.

adlernewman napisał/a:

Nikt Ci poza tym nie kaze go czytac czy kupowac, wiec swoje moralne oburzenie mozesz do kieszeni schowac.

Jeszcze tego brakowało, żeby mi ktoś nakazywał go czytać. Nie mam zwyczaju się oburzać. Wystarczą mi propozycje homogenicznych programów dla przedszkolaków i warsztatów pochwowych Eve Ensler, aby wiedzieć, że wolnością możemy się pocieszać jedynie przez jakiś czas (najprawdopodobniej do kolejnego deszczu ognistego, coś mi się wydaje, że próby z wulkanami już się odbywają).

adlernewman napisał/a:

Prawda jest taka, ze tacy ludzie sie zdarzaja, ale NIE SA obrazem calej spolecznosci.

Całę szczęście, że Ty tak dobrze znasz obraz całej społeczności. Całej? Naprawdę całej? Gratuluję zasięgu !

adlernewman napisał/a:

Co do bogow, zdaje mi sie, ze Zeus czy paru jego greckich kolegow z Olimpu, nie mialoby nic przeciwko zapedom Pana Biedronia wink

Teraz przynajmniej wiem, po tych bogach, jaki można przewidywać ciąg dalszy. Grecy zabawiali się, póki nie przyszli Persowie. Muzułmanie chyba już są gotowy, może czekali na Majów.

Z pewnością odwaga i inteligencja posła Biedronia się przyda w negocjacjach z Arabami. Może zamiast Kamasutry powinien się zapoznać z Koranem.

177

Odp: Homoseksualisci
Swanen napisał/a:

Ty ten temat zalożyłaś, by zapytac ludzi co sądzą o homoseksualistach czy żeby zaprezentowac się światu jako nieustraszona bojowniczka o prawa gejów?

Bardzo często problemem jest nie otaczający świat ale sami geje dla siebie, bo to bardzo ciężkie środowisko i potrafią dopiec dużo lepiej niż te niby homofoby z zewnątrz. Jest to również środowsko często skrajnie nietolerancyjne a takie podejście typu o gejach jedynie dobrze albo nic jest infantylne.

Nigdy nie pisalam, ze cale srodowisko homoseksualne jest cacy, bo to by byla oczywista nieprawda. Zdarzaja sie osoby wspaniale, kulturalne, interesujace, jak i zlosliwe, glupie, i ksenofobiaste. Zupelnie tak jak u heterykow. Znam wielu gejow, ktorzy sa moimi kolegami/przyjaciolmi bo lubie ich z charakteru, jakze i takich, ktorych unikam jak ognia, bo ich nie moge zniesc, poniewaz sa idiotami. Tyle to w temacie "krucjaty" pro gejowskiej.

Ale... Denerwuje mnie takie sztuczne rozdzielanie swiata na homo i hetero. W ktorakolwiek strone- ani gej jest lepszy od typowego Jasia, ani typowy Jas od geja. Powinnismy oceniac ludzi na podstawie ich inteligencji, przyjaznosci, poczucia humour, wiedzy, zalet, a nie na podstawie orientacji seksualnej, manieryzmow czy sposobow ubierania.

178

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Ale... Denerwuje mnie takie sztuczne rozdzielanie swiata na homo i hetero. W ktorakolwiek strone- ani gej jest lepszy od typowego Jasia, ani typowy Jas od geja. Powinnismy oceniac ludzi na podstawie ich inteligencji, przyjaznosci, poczucia humour, wiedzy, zalet, a nie na podstawie orientacji seksualnej, manieryzmow czy sposobow ubierania.

No i amen! Ja się podpisuję.

179 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-24 15:16:53)

Odp: Homoseksualisci
Catwoman napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Ale... Denerwuje mnie takie sztuczne rozdzielanie swiata na homo i hetero. W ktorakolwiek strone- ani gej jest lepszy od typowego Jasia, ani typowy Jas od geja. Powinnismy oceniac ludzi na podstawie ich inteligencji, przyjaznosci, poczucia humour, wiedzy, zalet, a nie na podstawie orientacji seksualnej, manieryzmow czy sposobow ubierania.

No i amen! Ja się podpisuję.

Rozdzielanie światów jest w tych pojęciach. Niechże homo przestaną podkreślać swoją odmienność, domagając się specjalnych praw i traktowania.

Ja nie mam im za złe orientacji, bo kompas każdy ma taki, jaki ma, ale tego, że manifestują swoje wskazania kompasów, przez co powodują topnienie lodowców i globalne ocieplenie, a potem odpowiedzialność jest na palących węglem w piecach..

Nie oponujcie: nie może być dwóch Gwiazd Północy na nieboskłonie. Jak ktoś nie chce płynąć w naturalnym kierunku, to jego sprawa i jego żaglówki, ale niech nie próbuje zmienić biegu kuli ziemskiej.

180

Odp: Homoseksualisci

Animus,
ja osobiście jestem tylko za jednym: szacunkiem do siebie nawzajem. Nic więcej nie jest potrzebne.

181

Odp: Homoseksualisci
Catwoman napisał/a:

Animus,
ja osobiście jestem tylko za jednym: szacunkiem do siebie nawzajem. Nic więcej nie jest potrzebne.

Ale Animus wyraznie uwaza, ze albo jego droga albo zadna droga, a jak jestes "inny" to mozesz zyc jako podrzedek spoleczenstwa, i ciesz sie, ze ktos nie chce cie unicestwic.

GENERALNIE geje nie chca uprzywilejowania nie chca specjalnych praw. Chca byc traktowani TAK SAMO jak reszta spoleczenstwa. Czy to takie dziwne?

182 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-24 23:26:46)

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Animus,
ja osobiście jestem tylko za jednym: szacunkiem do siebie nawzajem. Nic więcej nie jest potrzebne.

Ale Animus [b]wyraznie uwaza[b/], ze albo jego droga albo zadna droga, a jak jestes "inny" to mozesz zyc jako podrzedek spoleczenstwa, i ciesz sie, ze ktos nie chce cie unicestwic.

GENERALNIE geje nie chca uprzywilejowania nie chca specjalnych praw. Chca byc traktowani TAK SAMO jak reszta spoleczenstwa. Czy to takie dziwne?

Adlernewman, wyraźnie wskaż mi w którym miejscu. Pomyliłaś kompas z drogą. Dróg jest wiele, biegun północny tylko jeden, ale portów na siedmiu kontynentach bardzo dużo.

Nie cierpię jak ktoś tak imputuje. Dajesz sama o sobie świadectwo.

A do tego te zaświadczenia w cudzym imieniu i GENERALIZACJE.

183

Odp: Homoseksualisci

Jak pisze "generalnie", to mam na mysli "w wiekszosci", wiec nie imputuj mi tutaj, ze wypowiadam sie za kazdego geja/les. Jakbys czytal uwaznie, to bys zauwazyl, ze kilka postow wczesniej napisalam, ze ludzie o tej orientacji sa rozni - spotkasz zarowno rozsadnie myslace osoby jak i okazyjnych bigotow.

184

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Jak pisze "generalnie", to mam na mysli "w wiekszosci", wiec nie imputuj mi tutaj, ze wypowiadam sie za kazdego geja/les. Jakbys czytal uwaznie, to bys zauwazyl, ze kilka postow wczesniej napisalam, ze ludzie o tej orientacji sa rozni - spotkasz zarowno rozsadnie myslace osoby jak i okazyjnych bigotow.

Pojęcie "większości" jest już bardziej precyzyjne. Jest bardziej precyzyjne, bo można zapytać, czy taki sąd oparty jest na jakiś empirycznych przesłankach badań statystycznych, czy może są to wyliczenia z "sufitu".

A poniżej dopełnienie tematu adopcji z innego wątku:

Victoria22 napisał/a:

[...] Dziś po latach sądzę, że była (a może i jest nadal) uzależniona od masturbacji i być może pornografii. W tej ostatniej kwestii, tylko raz znalazłam u niej kilkanaście zdjęć erotycznych z samymi kobietami (w jakimś dużym zeszycie). Nie przyznałam się zresztą do tego, że grzebałam jej w rzeczach, bo oberwałabym na pewno. Coś musiało być na rzeczy, że przy pomocy mojego ciała zaspokajała swoje chore fantazje. [...].

Wątek "Byłam molestowana". Interesujące posty o skutkach molestowania nieletnich z wpisem o molestowaniu przez Osobę o orientacji homo.

185

Odp: Homoseksualisci

Animus, czlowieku, tak jak nie ma podobnych zachowan u heteroseksualistow? Wiekszosc przestepstw seksualnych jest popelniana przez mezczyzn, heteroseksualnych mezczyzn (sprawdz statystyki), co nie wyklucza, ze jakies zwichrowane jednostki sa wsrod gejow i les (a rzeczywiscie bylo kilku seryjnych mordercow jak Randy Kraft albo Colin Ireland). Ale co Ty mi chcesz udowodnic? Ze ludzie sa zdolni do nienormalnych, kryminalnych zachowan?

186

Odp: Homoseksualisci
Animus napisał/a:
Catwoman napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Ale... Denerwuje mnie takie sztuczne rozdzielanie swiata na homo i hetero. W ktorakolwiek strone- ani gej jest lepszy od typowego Jasia, ani typowy Jas od geja. Powinnismy oceniac ludzi na podstawie ich inteligencji, przyjaznosci, poczucia humour, wiedzy, zalet, a nie na podstawie orientacji seksualnej, manieryzmow czy sposobow ubierania.

No i amen! Ja się podpisuję.

Rozdzielanie światów jest w tych pojęciach. Niechże homo przestaną podkreślać swoją odmienność, domagając się specjalnych praw i traktowania.

Ja nie mam im za złe orientacji, bo kompas każdy ma taki, jaki ma, ale tego, że manifestują swoje wskazania kompasów, przez co powodują topnienie lodowców i globalne ocieplenie, a potem odpowiedzialność jest na palących węglem w piecach..

Nie oponujcie: nie może być dwóch Gwiazd Północy na nieboskłonie. Jak ktoś nie chce płynąć w naturalnym kierunku, to jego sprawa i jego żaglówki, ale niech nie próbuje zmienić biegu kuli ziemskiej.

Piłeczkę też można odbić i w drugą stronę. Póki co, to w pozycji uprzywilejowanej są katolickie pary heteroseksualne. I to one właśnie narzucają swój jedynie słuszny światopogląd innym. I najlepiej to widać w tematach odnośnie seksu, dziewictwa, ilości partnerów seksualnych, inicjacji seksualnej, kształcenia młodzieży w zakresie antykoncepcji itp.

Najśmieszniejsze jest to, że wszyscy w legalizacji związków upatrują się jakiegoś bezeceństwa. Nosz kurwa mać, ci ludzie tak czy siak żyją razem ze sobą. Dlaczego mają zatem nie korzystać z przywilejów PRAWNYCH dla par jak wspólne rozliczanie się z US, dziedziczenia itp. ? Bo są w czymś gorsi?

Teksty o jakimś "naturalnym biegunie" to bym sobie odpuścił. Homoseksualizm nie jest chorobą, ani zboczeniem. I pedofilii również bym nie mieszał do spraw orientacji seksualnej, bo to kompletnie nie ma sensu.

187

Odp: Homoseksualisci
yoghurt007 napisał/a:

Najśmieszniejsze jest to, że wszyscy w legalizacji związków upatrują się jakiegoś bezeceństwa. Nosz kurwa mać, ci ludzie tak czy siak żyją razem ze sobą. Dlaczego mają zatem nie korzystać z przywilejów PRAWNYCH dla par jak wspólne rozliczanie się z US, dziedziczenia itp. ? Bo są w czymś gorsi?

Teksty o jakimś "naturalnym biegunie" to bym sobie odpuścił. Homoseksualizm nie jest chorobą, ani zboczeniem. I pedofilii również bym nie mieszał do spraw orientacji seksualnej, bo to kompletnie nie ma sensu.

yoghurt007 zgadzam się z Twoim postem.
Jako że sama jestem lesbijką i czytam ten wątek od jakiegoś czasu, naprawdę dziwi mnie to, że w XXI wieku myślenie ludzi niestety przypomina myślenie ludzi ze średniowiecza.
Ale niektórzy trzymią się stereotypów i uważają osoby homo za chore i zboczone.
A ciekawe ilu z Was zna takie osoby, że ma prawo osądzać?
Jeśli homoseksualiści się kochają i tak jak heterycy chcą zawierać legalne związki to czemu społeczeństwo robi wszystko żeby im na to nie pozwolić? Bo tak nasze państwo nakazuję?
Poczytajcie sobie jak to wygląda w innych krajach...
Tyle ode mnie....Pozdrawiam...

188 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-26 15:53:09)

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

[...]Ale co Ty mi chcesz udowodnic? Ze ludzie sa zdolni do nienormalnych, kryminalnych zachowan?

Nic nie chcę udowodnić. Podałem przykład. Tylko przykład. Przykład to nie dowód.

justynka_bielsko napisał/a:

[...]  Jako że sama jestem lesbijką i czytam ten wątek od jakiegoś czasu, naprawdę dziwi mnie to, że w XXI wieku myślenie ludzi niestety przypomina myślenie ludzi ze średniowiecza.

Ale niektórzy trzymią się stereotypów i uważają osoby homo za chore i zboczone.
[...]
Poczytajcie sobie jak to wygląda w innych krajach...

Justynka_bielsko, postulatów o porzucenie stereotypów nigdy dość. Tak zwane myślenie ludzi ze średniowiecza to jeden z wielu stereotypów, ten akurat wypracowany w procesie kształcenia w szkołach postępowo socjalistycznych, czyli na potrzeby pokazywania władzy Kościoła jako wstecznej i zacofanej. Tymczasem historia Kk wypełniona jest przykładami pełnej tolerancji dla homoseksualizmu, bo w tym względzie papieże i zakony można uznać za awangardę homoseksualizmu.

Pisałem o tym, że kiedyś  homoseksualizm był uważany za chorobę lub zboczenie. Potem pojawiły się trudności z określeniem pojęcia normy i sytuacja się zmieniła.

Nie uważam za szkodliwe tego, co ludzie robią w swoich domach. Inaczej jednak patrzę na to, co robią na ulicach (manifestacje, marsze, bijatyki, love parady).

Inne kraje nie są tu dla mnie żadnym wzorem do naśladowania, zwłaszcza gdy jeszcze nie wiadomo, jakie to u nich przyniesie konsekwencje, choć w takiej Francji to już cośkolwiek widać. Dla każdego narodu pewna równowaga jest niezbędna, także w demografii. Adopcja dzieci przez jakiekolwiek pary nie poprawia współczynnika demografii, bo ktoś jednak te dzieci musi urodzić. W rodzinie zastępczej z tatusią i mamusiem raczej nie można się nauczyć postaw prokreacyjnych, ale z pewnością można się nauczyć postawy roszczeniowej. Zaczęło się roszczeń względem równości płci, teraz roszczenia idą dalej.

Wystarczy poczytać Orwella "Rok 1984", żeby zobaczyć, jak niedaleko jesteśmy do sytuacji napiętnowania heteroseksualizmu, oczywiście, ciągle w imię niedyskryminowania homoseksualistów.

189

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Animus, czlowieku, tak jak nie ma podobnych zachowan u heteroseksualistow? Wiekszosc przestepstw seksualnych jest popelniana przez mezczyzn, heteroseksualnych mezczyzn (sprawdz statystyki), co nie wyklucza, ze jakies zwichrowane jednostki sa wsrod gejow i les (a rzeczywiscie bylo kilku seryjnych mordercow jak Randy Kraft albo Colin Ireland). Ale co Ty mi chcesz udowodnic? Ze ludzie sa zdolni do nienormalnych, kryminalnych zachowan?

Może dlatego większośc przestępstw seksualnych jest popełniana przez heteroseksualistó, bo stanowią oni zdecydowaną większośc społeczeństwa? Ma sens, prawda?

Odgryzasz się jak pies broniący budy każdemu, kto wypowie jakąkolwiek krytyczną opinię o homoseksualistach, ale uważasz, że prowadzisz rzeczowa dyskusję z homofobami.

190 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-12-27 13:29:03)

Odp: Homoseksualisci
Swanen napisał/a:

Może dlatego większośc przestępstw seksualnych jest popełniana przez heteroseksualistó, bo stanowią oni zdecydowaną większośc społeczeństwa? Ma sens, prawda?

Odgryzasz się jak pies broniący budy każdemu, kto wypowie jakąkolwiek krytyczną opinię o homoseksualistach, ale uważasz, że prowadzisz rzeczowa dyskusję z homofobami.

Podalam mu statystyke by podkreslic absurdalnosc Jego wypowiedzi.

Nie jestem jakas skrajano pro-gej. W wielu postach pisalam, ze ludzie ze srodowiska homoseksualnego sa rozni- zarowno fajni, jak i zupelni idioci. Nawet w jednym zdaniu nie probowalam nikogo przekonac, ze jak facet jest gejem/ dziewczyna- les, to sa oni automatycznie wspanialymi czlonkami spoleczenstwa

Co mnie mega denerwuje natomiast, to podejscie wielu osob na Forum, ktore oceniaja moralnosc czy wartosciowosc innych na podstawie ich orientacji, ktora ma sie nijak ani do charakteru ani osiagniec w zyciu.

191

Odp: Homoseksualisci

Człowiek heteroseksualny może - ale nie musi - być fajnym, normalnym człowiekiem.
Człowiek homoseksualny może - ale nie musi  - być fajnym, normalnym człowiekiem.
Człowiek biseksualny może - ale nie musi - być fajnym, normalnym człowiekiem.

Tyle w temacie, moim zdaniem wink) Orientacja nie określa moralności, robią to nasze czyny i wybory.

192

Odp: Homoseksualisci

Momopralinko, AMEN!

To jedna z najrozsadniejszych wypowiedzi w tym watku.

193 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-27 21:48:07)

Odp: Homoseksualisci
momopralinka napisał/a:

Człowiek heteroseksualny może - ale nie musi - być fajnym, normalnym człowiekiem.
Człowiek homoseksualny może - ale nie musi  - być fajnym, normalnym człowiekiem.
Człowiek biseksualny może - ale nie musi - być fajnym, normalnym człowiekiem.

Tyle w temacie, moim zdaniem wink) Orientacja nie określa moralności, robią to nasze czyny i wybory.

Mogę prosić o definicję normalnego człowieka?

194 Ostatnio edytowany przez Anula70 (2012-12-28 00:58:20)

Odp: Homoseksualisci

Fajny normalny człowiek może być kim chce smile

Bycie człowiekiem to coś więcej niż jego orientacja seksualna lub ugrupowanie polityczne wink
A najwięcej maja do powiedzenia Ci co raczej kontakt z takimi ludźmi maja przez media i wiedza tyle co ktoś powie .
Poznaj a potem oceniaj ,nie po degeneratch bo tacy są wszędzie nie zależnie od orientacji i koloru skóry lub wyznaniu .
Gdyby głupota umiała latać nie jeden by latał .

195

Odp: Homoseksualisci
Animus napisał/a:

Mogę prosić o definicję normalnego człowieka?

A moge prosic o definicje szczeniackiego czepiania sie za pojedyncze slowa?

Dobrze wiadomo o co chodzi osobie piszacej ten post.

Posty [ 131 do 195 z 198 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Homoseksualisci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024