Homoseksualisci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Homoseksualisci

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 198 ]

66

Odp: Homoseksualisci
Glock napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Ach, to znasz jednego i uogolniasz na wszystkich? Niesamowicie naukowe podejscie...

czy w między czasie straciłaś umiejętność czytania ze zrozumieniem?, jeśli tak a na to wychodzi to przeczytaj moje wypowiedzi w tym wątku raz jeszcze a potem coś pisz, ok?

Uogolniasz bo przyjazniles sie z jednym, a mowisz, ze wszyscy ktorych znasz (a ciekawa jestem jak dobrze ich znasz?) sa karierowiczami bez cienia wstydu i przyzwoitosci. To mnie zastanawia, bo w jakich srodowiskach Ty sie obracasz? I jak to chec kochania sie z mezczyzna ma cokolwiek do czynienia z cechami charakteru???

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Homoseksualisci

Nie znam żadnego "ujawnionego" geja, więc nie miałam możliwości przetestowania swojej tolerancji w praktyce.

Teoretycznie natomiast - nie mam nic naprzeciwko. Również w kwestii wychowywania dzieci przez gejowskie pary. Jest taka masa ludzi skrzywdzonych przez heteroseksualnych rodziców (chociażby na tym forum), że twierdzenie, że tylko "tradycyjny" model rodziny przygotowuje właściwie do życia, można moim zdaniem między bajki włożyć.

Natomiast jestem zdecydowanie przeciwna gejom, którzy nie mają dość odwagi, żeby iść przez życie zgodnie ze swoją orientacją, tylko zakładają niby-związek z nieświadomą niczego osobą heteroseksualną - niszcząc jej życie. To taką postawę należałoby piętnować, a nie sam homoseksualizm.
Byłoby dobrze, żeby przyznanie się do odmiennej orientacji było łatwiejsze i żeby paradowanie np. po ulicy dwóch panów trzymających się za rękę nie budziło sensacji. Niestety społeczeństwo wciąż jeszcze stygmatyzuje gejów, dalej jest popularne idiotyczne przekonanie, że homoseksualizm to zboczenie i są tacy, co go przyrównują do pedofilii, zoofilii i diabli do czego jeszcze.

68

Odp: Homoseksualisci

A ja nadal nie rozumiem tej istnej nienawiści do homoseksualnych ludzi, jakby komuś swoją orientacją krzywdę wyrządzili.

69 Ostatnio edytowany przez Glock (2012-08-17 19:23:58)

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Uogolniasz bo przyjazniles sie z jednym, a mowisz, ze wszyscy ktorych znasz (a ciekawa jestem jak dobrze ich znasz?) sa karierowiczami bez cienia wstydu i przyzwoitosci. To mnie zastanawia, bo w jakich srodowiskach Ty sie obracasz? I jak to chec kochania sie z mezczyzna ma cokolwiek do czynienia z cechami charakteru???

primo: nie przyjaźnię się z żadnym bo interesy nie idą w parze z przyjaźnią, dotyczy to wszystkich włącznie z Marsjanami
secundo: zwisa mi i powiewa kto komu dupy daje dopóki mnie nie kantuje
tertio: szalenie mnie zastanawia dlaczego wszyscy tak furiacko bronią gejów mówiąc, że przecież oni niczym się od nas nie różnią a kiedy ja podaje właśnie konkretne przykłady na to, że w sferze społecznej są tak samo pazerni, zawistni, cyniczni jak hetero to następuje wielkie oburzenie?. Wy macie jakiś wypaczony i wyidealizowany obraz gejów na '+' tak jak katole maja na '-'

70 Ostatnio edytowany przez sierpniowa (2012-08-17 19:29:38)

Odp: Homoseksualisci
strzała napisał/a:

Każdy ma swoje racje i swoje zdanie.

Zacytuję tylko słowa mojej psycholog :

"Homoseksualizm to nie jest coś normalnego "

Bardzo nieprofesjonalne zachowanie z jej strony, radzę zmienić psychologa.


Sadie napisał/a:

Powiem tak...
Jesli kiedykolwiek dwoch facetow na drodze naturalnej bedzie w stanie splodzic dziecko (albo dwie kobiety) To znaczy poprzez seks ze soba nawzajem a nie wydziwianie laboratoryjne czy matke surogatke to ja wtedy zaakceptuje dzieci wychowywane w parach homoseksualnych smile
Niech sie pobieraja, zapisuja sobie nawzajem majatek, oddaja sobie organy czy inne kwestie. Prosze bardzo. Jak dla mnie bez granic...
Ale dziecko to juz nie to samo.
Jest powod dla ktorego ani dwie babki ani dwoch facetow nei splodza razem niczego. Niech tak zostanie...

A co z parami heteroseksualnymi, które nie mogą mieć dzieci? No, bo skoro nie mogą, to znaczy, że może jednak nie jest to tak "naturalne" dla kobiety i mężczyzny ;-) Są tysiące par, które jak to nazwałaś "wydziwiają laboratoryjenie".


grace_west napisał/a:

A ja nadal nie rozumiem tej istnej nienawiści do homoseksualnych ludzi, jakby komuś swoją orientacją krzywdę wyrządzili.

No, bo przecież wyrządzają ;-) irytują betonowe umysły i zmuszają do otwierania się na świat.

71

Odp: Homoseksualisci
Glock napisał/a:

tertio: szalenie mnie zastanawia dlaczego wszyscy tak furiacko bronią gejów mówiąc, że przecież oni niczym się od nas nie różnią a kiedy ja podaje właśnie konkretne przykłady na to, że w sferze społecznej są tak samo pazerni, zawistni, cyniczni jak hetero to następuje wielkie oburzenie?. Wy macie jakiś wypaczony i wyidealizowany obraz gejów na '+' tak jak katole maja na '-'

Nikt nie idealizuje homoseksualistów. Oni tam samo jak heterycy mogą być zawistni, narcystyczni, mogą się okazać świniami i szujami - nikt nie twierdzi, że nie. To już tylko zależy od charakteru wink

72 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-08-17 19:54:33)

Odp: Homoseksualisci
Glock napisał/a:

tertio: szalenie mnie zastanawia dlaczego wszyscy tak furiacko bronią gejów mówiąc, że przecież oni niczym się od nas nie różnią a kiedy ja podaje właśnie konkretne przykłady na to, że w sferze społecznej są tak samo pazerni, zawistni, cyniczni jak hetero to następuje wielkie oburzenie?. Wy macie jakiś wypaczony i wyidealizowany obraz gejów na '+' tak jak katole maja na '-'

Ale o co chodzi? Skoro się niczym nie różnią to jasne jest że część też kantuje. Stwierdzanie tego też jest bez sensu. Oburzenie owszem, ludzie po prostu odbierają podkreślanie takich rzeczy jako robienie z tych wad "ad homo".

strzała napisał/a:

Każdy ma swoje racje i swoje zdanie.

Zacytuję tylko słowa mojej psycholog :

"Homoseksualizm to nie jest coś normalnego "

Aforyzmy są od zabawiania towarzystwa ,a nie dyskutowania.
Nawet profesorowie klepią mniemania które ludzie kupują bo są opatrzone ich autorytetem ,a autorytet profesora nie powinien mniemań brandować, zwłaszcza nabytych z nieuzasadnionego przekonania. "Homoseksualizm to nie jest coś normalnego" Ale ja się pytam w jakim ujęciu to nie jest coś normalnego? Z punktu widzenia prokreacji może i jest to równie sensowne co stosunek kija od miotły z dziurą w płocie, podobnie z resztą jak seks pary hetero przy użyciu prezerwatywy. Zważywszy na przeludnienie masowa epidemia homoseksualizmu tylko dobrze by tej planecie zrobiła. Jeżeli z kolei przyjąć że nie jest to normalne bo większość ludzi jest hetero to owszem, nie jest to normalne ale jaka jest tego szkodliwość? Z kolei w Grecji starożytnej która położyła podwaliny pod cały współczesny świat, homoseksualizm ,a właściwie biseksualizm był szeroko rozpowszechnionym zjawiskiem zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn. Badacze literatury wskazują że opiewanie przez Homera miłości Odyseusza do żony, było na tamte czasy "nienormalne".

I jeszcze jedno: owszem, każdy może sobie prywatnie i po cichu mieć swoje zdanie ale zdanie które nie jest odpowiednio uzasadnione JEST NIC NIE WARTE i nie powinno być wygłaszane bo sieje tylko zamęt.

73

Odp: Homoseksualisci

Nikt z nas nie mowi ze homoseksualisci sa lepszy. Nawet nie jedna osoba. My mowimy, ze oni sa tacy sami jak my.

Wiec dlaczego Ty laczysz orientacje z charakterem?

74

Odp: Homoseksualisci

Więc dlaczego w ogóle o tym mówimy?:)
Może inaczej: Co was intryguje w osobach homoseksualnych. ?

75

Odp: Homoseksualisci
Sadie napisał/a:

A co z parami heteroseksualnymi, które nie mogą mieć dzieci? No, bo skoro nie mogą, to znaczy, że może jednak nie jest to tak "naturalne" dla kobiety i mężczyzny ;-) Są tysiące par, które jak to nazwałaś "wydziwiają laboratoryjenie".

Takimi stwierdzeniami wprowadzasz w tę dyskusje poziom bliski piaskownicy.
Rozmawiamy o parach homoseksualnych, a nie heteroseksualnych z problemami z płodnością.

76

Odp: Homoseksualisci

W zasadzie mieliśmy tutaj poruszać temat naszych stosunków do przyjaźni z osobami homoseksualnymi, a nie rozmawiać o zdolnościach ich prokreacji.

77

Odp: Homoseksualisci
dziki_znajomy napisał/a:
Sadie napisał/a:

A co z parami heteroseksualnymi, które nie mogą mieć dzieci? No, bo skoro nie mogą, to znaczy, że może jednak nie jest to tak "naturalne" dla kobiety i mężczyzny ;-) Są tysiące par, które jak to nazwałaś "wydziwiają laboratoryjenie".

Takimi stwierdzeniami wprowadzasz w tę dyskusje poziom bliski piaskownicy.
Rozmawiamy o parach homoseksualnych, a nie heteroseksualnych z problemami z płodnością.

To akurat napisałam ja jako odpowiedź dla Sadie. A co do poziomu piaskownicy, to z tego co wyczytałam, Ty już zdążyłeś go wprowadzić :-)

78 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-08-17 23:30:25)

Odp: Homoseksualisci
dziki_znajomy napisał/a:

Takimi stwierdzeniami wprowadzasz w tę dyskusje poziom bliski piaskownicy.

Pierwszy krok do sprowadzenia tej dyskusji do poziomu piaskownicy poczyniłeś pisząc "ja jako mężczyzna nie toleruję..." nie zdając sobie sprawy z tego że inni mężczyźni mogą to tolerować. Takie błędy w rozumowaniu to Kubuś Puchatek popełniał żeby pokazać dzieciom na czym ten błąd polega.

dziki_znajomy napisał/a:

Być może jest to obłudne i nie ma we mnie tolerancji.
Jednak uważam, że dzieci które wychowywane są przez pary homoseksualne będą miały spaczoną psychikę.

Być może tak jest, pomimo tego że nie masz kwalifikacji by to oceniać. Tymczasem dzieci z rozbitych rodzin albo w ogóle bez rodzin też mają skrzywioną psychikę i tym się jakoś nikt nie przejmuje.

dziki_znajomy napisał/a:

Oglądałem jakiś rok temu program na Discovery, gdzie ukazywano chłopca wychowywanego przez dwie kobiety.
Po iluś tam latach życia (między 5 a 10, nie pamiętam dokładnie) dziecko stwierdziło, że czuje się kobietą i chce zmienić płeć.

Od razu widać że nigdy nie studiowałeś albo niczego się na studiach nie chciałeś nauczyć... Ewentualnie byłeś na jakiejś bardzo kiepskiej uczelni albo robiłeś typowo rzemieślnicze studia, jeżeli tak to współczuję. A skąd wiadomo że to dziecko nie urodziło z tym "defektem" ? 1 przypadek o niczym nie świadczy. Mało tego, żadne doświadczenie nie daje 100% pewności bo taka by była tylko po wykonaniu nieskończonej liczby doświadczeń. Dlatego naukowcy kpią sobie że prawdę zna tylko papież ,a wyniki naukowe tymczasem zawsze mają charakter prawdopodobieństwa.

dziki_znajomy napisał/a:

Wybaczcie, ale na prawdę nie uważam takich sytuacji za normalne.

Wierzymy ci że nas nie okłamujesz co do swoich przekonań. :] Tylko co z tego?

dziki_znajomy napisał/a:
Anemonne napisał/a:
dziki_znajomy napisał/a:

Tak więc rodzic na pewno w dużym stopniu kształtuje psychikę dziecka (i to na różny sposób).
Jedno będzie chciało być takie jak ono, a inne stwierdzi, że nigdy nie będzie takie jak dany rodzic.
Tak więc wydaję mi się, że rodzice homoseksualni, nijako dają przykład swoim dzieciom (no właśnie, swoim?!).

W takim razie wytłumacz, proszę, dlaczego tak wielu heteroseksualnych rodziców ma homoseksualne dzieci, skoro dają im tak dobry przykład.

Jeśli jesteś w stanie sprawdzić takie dane, to ciekawi mnie ilu było homoseksualistów 20 lat temu w Holandii, ile jest dzisiaj...i należy jeszcze sobie przypomnieć i sprawdzić te dane za 10 lat.

Po pierwsze to zadano ci pytanie i ty na nie nie odpowiedziałeś.
Po drugie to sam źle zadałeś pytanie, bo żeby uzyskać rzetelne informacje trzeba by jeszcze spytać ilu homoseksualistów ujawniało się 20 lat temu ,a ilu teraz. Mogło by się okazać że cała różnica pomiędzy teraz ,a 20 czy 50 lat temu polega na tym że teraz homoseksualiści tworzą pary homoseksualne ,a kiedyś żenili się z kobietami i mieli dzieci bo się bali linczu społecznego ,a dziadkowie non stop truli kiedy się doczekają wnuków...

dziki_znajomy napisał/a:

Ponoć każdy ma skłonności biseksualne (kwestia tego, czy zostaną one przedstawione jako jakiś wzorzec).

Ponoć to szewczyk smoka wawelskiego zatrutym baranem otruł. Ponoć.


dziki_znajomy napisał/a:

nie każcie mi być tolerancyjnym wbrew moim osobistym przekonaniom.

Pod tą wypowiedzią równie dobrze mógłby się podpisać zwolennik pewnej ideologii z lat 30. XX wieku.

dziki_znajomy napisał/a:

Co do badań, wszystko można udowodnić.
Ostatnio czytałem o zbawiennym działaniu kawy na ludzki organizm.
Badania przeprowadzone przez jakiś brazylijskich uniwersyteckich naukowców.
Chyba nie muszę wspominać jak dużo kawy eksportuje Brazylia? Tak więc do badań trzeba podchodzić z rezerwą, bo osobiste przemyślenia zawsze będą towarzyszyć naukowcom teoretykom.

Po pierwsze jeżeli stwierdzili coś takiego to musieli przeprowadzić jakieś badania czyli to nie jest teoria tylko empiria. Po drugie, to nie jest kwestia naukowca tylko tego kto płaci za badania. Wszystko da się udowodnić? Owszem ale tylko w cudzysłowiu. Wykształcony człowiek wie że wynik każdego badania jest czysto probabilistyczny, że aby wyrobić sobie na jego temat zdanie trzeba poznać metodologię badania bo inaczej jest to nie podejście naukowe tylko wróżenie z fusów i nie mówi używa słowa "teoretyk" jakby to była obelga to wie że gdyby nie tworzenie teorii to byśmy do tej pory orali pola radłem.

79

Odp: Homoseksualisci

Kolega widzę, że został bardzo urażony moimi wypowiedziami smile.
Hm z tym, że rozmawiasz o poziomie, a sam zamiast dyskutować zaczynasz atakować.
Studia skończyłem w moim mniemaniu dobre, w końcu jeden ze znanych polskich uniwersytetów, ale Ty na pewno już wiesz, że nic się na nich nie nauczyłem i do niczego nie doszedłem. Ale jakoś poczucia mojej wartości nie jest w stanie zachwiać anonimowy wpis w internecie.
Po 1. Mogą tolerować, jak najbardziej. Ale co z tego? Po to jest forum, żeby wymieniać poglądy. Chyba, że się mylę?
2. Dzieci z rozbitych rodzin, rodziny z problemami z płodnością, dzieci alkoholików- co to wszystko ma wspólnego z homoseksualizmem? Udowodnisz mi, że Ford Mondeo jest świetnym samochodem, tylko dlatego, że jest wygodniejszy od Golfa II?
3. Czyt. wyż.
4. Aha, nic z tego:).
5. Kwestia ujawnienia mnie zupełnie nie interesuje- co można było wyczytać z moich wypowiedzi (nie wchodzę komuś w życie intymne). Kwestia dodatkowych aktów prawnych, prawa do wychowywania dzieci- to już mnie razi i temu się sprzeciwiam.
6. Komentarz zbędny- jałowa dyskusja.
7. Nawet w sposób podobny pisał w swojej książce, która notabene jest bardzo ciekawa (ze względów historycznych, nie ideologicznych).
8. Dokładnie, kto płaci za badania. Tak więc do badań dotyczących homoseksualizmu podchodzę z dużą rezerwą (zwolenników jak i oponentów).

P.S. Mówisz o tolerancji, a zapominasz o szacunku przy zwykłej wymianie poglądów ("ty" to nie to samo co "Ty").
Pozdrawiam smile

80 Ostatnio edytowany przez vinnga (2012-08-18 18:45:15)

Odp: Homoseksualisci

Moj przyjaciel mial operacje odjecia napletka (glupie w wieku 22 lat, i bez zadnych religijnych powodow). Jak ja mam go nie traktowac jak goscia, ktory jest moim przyjacielem? OK, ma idiotyczne pomysly (szczescie to nie moj penis- no dziwne bo przeciez muszelke posiadam) ale sie o nigo troszcze i go kocham. Zupelnie jak moj facet.

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi i nie obrażanie użytkowników. Post edytowałam. Mod. Vinnga

81

Odp: Homoseksualisci

Najprostszą odpowiedzią na świecie byłaby po prostu: miłość. Bo jak się kocha bliźniego, to nie patrzy się na wszystko dookoła: wyznanie, orientacje, kolor skóry czy jakiekolwiek przekonania.
To brzmi utopijnie: wiem, ale w ramach jednostki-Pan, Pani.... jest to mozliwe smile

82

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Och, zamknij sie wiesniaku.

Nie ma to jak kulturalna odpowiedź! Przez Panią, która próbuje się przedstawiać jako wielce wykształcona. To już nawet nie piaskownica.

83

Odp: Homoseksualisci
Catwoman napisał/a:

Bo jak się kocha bliźniego, to nie patrzy się na wszystko dookoła: wyznanie, orientacje, kolor skóry czy jakiekolwiek przekonania.

Nie jestem osobą wierzącą, ale tutaj Przykazania Boże wiele wyjaśniają i myślę, że nasze na wskroś katolickie społeczeństwo nie powinno mieć z tym problemów, a jednak...

84

Odp: Homoseksualisci

Tu nie chodzi o katolicyzm czy nie. Tylko o coś większego niż ludzkie ograniczenia: właśnie o postrzeganie innego człowieka w tych samych kategoriach co siebie.

85

Odp: Homoseksualisci

Pracowałam kiedyś i pracuje teraz (już inna firma) z homoseksualistami.
Są bardzo mili, szanuję ich i podziwiam : )

86

Odp: Homoseksualisci
Catwoman napisał/a:

Tu nie chodzi o katolicyzm czy nie. Tylko o coś większego niż ludzkie ograniczenia: właśnie o postrzeganie innego człowieka w tych samych kategoriach co siebie.

Oczywiście, że nie chodzi o wierzenia, jednakże coraz częściej spotykam się z tymi niemiłymi komentarzami na temat homoseksualistów, a przecież "Bóg nakazał miłować bliźniego", ale to tylko takie wtrącenie smile

87

Odp: Homoseksualisci

Pozwoliłem sobie pokazać ten wątek mojemu gejowskiemu biznes partnerowi - po około kwadransie z uśmiechem na pysku palnął łacińską maksymą
- Oderint Dum Metuant

88

Odp: Homoseksualisci
Glock napisał/a:

Pozwoliłem sobie pokazać ten wątek mojemu gejowskiemu biznes partnerowi - po około kwadransie z uśmiechem na pysku palnął łacińską maksymą
- Oderint Dum Metuant

Nic dodać, nic ująć.
Niestety.

89

Odp: Homoseksualisci

Skoro my nie nienawidzimy to nie rozumiem tego wtrącenia tongue

90

Odp: Homoseksualisci
grace_west napisał/a:

Skoro my nie nienawidzimy to nie rozumiem tego wtrącenia tongue

jak się trochę nad tym zastanowisz to jest ono oczywiste a nienawiść to tylko przenośnia

91

Odp: Homoseksualisci
luc napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Och, zamknij sie wiesniaku.

Nie ma to jak kulturalna odpowiedź! Przez Panią, która próbuje się przedstawiać jako wielce wykształcona. To już nawet nie piaskownica.

Moje wyksztalcenie czasami jest w niezgodzie z poziomem tolarancji niektorych ludzi. Sorki.

Ja sie zastanawiam jak to jest mozliwe, ze dinozaury ciagle zyja i sie dobrze maja, rozpowszechniajac poglady rodem ze sredniowiecznej wioski.

92

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Ja sie zastanawiam jak to jest mozliwe, ze dinozaury ciagle zyja i sie dobrze maja, rozpowszechniajac poglady rodem ze sredniowiecznej wioski.

Nie ma się nad czym zastanawiać tylko uzmysłowić sobie, że inni mogą mieć inne zdanie nie zależnie od tego czy Ci się to podoba czy nie!

93

Odp: Homoseksualisci

Ludzie, kochajmy się i akceptujmy odmienność! Akceptować nie należy jedynie chamstwa a na to jakoś wielu ludzi jest biernych.

94

Odp: Homoseksualisci

Dokładnie Catwoman! Chamstwa akceptować nie można.

95

Odp: Homoseksualisci

Och, i chce przypomniec niektorym ludziom, ze tolerancja nie polega na ZGADZANIU SIE CZY LUBIENIU pogladow innych. Polega na zyciu obok siebie, w pokoju, nawet jezeli komus dwoch calujacych sie mezczyzn wydaje sie oblesne, a nie rozpowszechnianiu nienawistnych przekonan. To samo bym powiedziala gejowi, ktory plulby na heterykow.

96

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Och, i chce przypomniec niektorym ludziom, ze tolerancja nie polega na ZGADZANIU SIE CZY LUBIENIU pogladow innych. Polega na zyciu obok siebie, w pokoju, nawet jezeli komus dwoch calujacych sie mezczyzn wydaje sie oblesne, a nie rozpowszechnianiu nienawistnych przekonan. To samo bym powiedziala gejowi, ktory plulby na heterykow.

To chyba oczywiste?

97

Odp: Homoseksualisci
dziki_znajomy napisał/a:

Kolega widzę, że został bardzo urażony moimi wypowiedziami smile.
Hm z tym, że rozmawiasz o poziomie, a sam zamiast dyskutować zaczynasz atakować.

"Atak" merytoryczny uważam za jak najbardziej w porządku.

dziki_znajomy napisał/a:

Studia skończyłem w moim mniemaniu dobre, w końcu jeden ze znanych polskich uniwersytetów, ale Ty na pewno już wiesz, że nic się na nich nie nauczyłem i do niczego nie doszedłem.

Zatem dziwi mnie że nie pamiętasz że jeden przypadek ma żałosną wartość dowodową, a mimo to go podałeś.


dziki_znajomy napisał/a:

Ale jakoś poczucia mojej wartości nie jest w stanie zachwiać anonimowy wpis w internecie.

Wiele wybitnych dzieł spisano na jakiejś kartce albo tabliczce i autor pozostał nieznany. Nie ma znaczenia anonimowość autora ani medium ,tylko zawartość wiadomości.



dziki_znajomy napisał/a:

Po 1. Mogą tolerować, jak najbardziej. Ale co z tego? Po to jest forum, żeby wymieniać poglądy. Chyba, że się mylę?

A po co wymieniać jałowe poglądy pozbawione wartości w postaci merytorycznego umocowania? To piramidalna strata czasu.


dziki_znajomy napisał/a:

2. Dzieci z rozbitych rodzin, rodziny z problemami z płodnością, dzieci alkoholików- co to wszystko ma wspólnego z homoseksualizmem? Udowodnisz mi, że Ford Mondeo jest świetnym samochodem, tylko dlatego, że jest wygodniejszy od Golfa II?

Que? Sam dowodziłeś na podstawie jednego przykładu że dzieci homoseksualistów mogą mieć problem, a ja ci zwróciłem uwagę że dzieci z innych nietypowych rodzin mają za to problemy z pewnością i nimi się jakoś nie przejmujesz. Czemu? Powinieneś tak samo jak na homosiów, oburzać się na rozwodników i może jeszcze owdowiałych :]


dziki_znajomy napisał/a:

4. Aha, nic z tego:).

To po co piszesz coś z czego nic nie wynika?

dziki_znajomy napisał/a:

5. Kwestia ujawnienia mnie zupełnie nie interesuje- co można było wyczytać z moich wypowiedzi (nie wchodzę komuś w życie intymne). Kwestia dodatkowych aktów prawnych, prawa do wychowywania dzieci- to już mnie razi i temu się sprzeciwiam.

A powinna bo to decydujące z punktu widzenia poglądu że wychowanie przez homosiów skrzywi psychikę. Twoja wypowiedź stwarzała wrażenie jakobyś twierdził że homopropaganda i wychowanie, zwiększają liczbę homoseksualistów, a ja tylko zwróciłem uwagę że nie wiemy czy tak jest póki się nie dowiemy ilu było 20 lat temu homosiów ukrytych.


dziki_znajomy napisał/a:

6. Komentarz zbędny- jałowa dyskusja.

Owszem, bo sam ją wyprowadziłeś na jałowiznę, podając informację której sam nie jesteś pewien.


dziki_znajomy napisał/a:

7. Nawet w sposób podobny pisał w swojej książce, która notabene jest bardzo ciekawa (ze względów historycznych, nie ideologicznych).

dziki_znajomy napisał/a:

8. Dokładnie, kto płaci za badania. Tak więc do badań dotyczących homoseksualizmu podchodzę z dużą rezerwą (zwolenników jak i oponentów).

Zatem trzeba ustalić źródło finansowania każdego badania i sprawa jest mocno rozjaśniona.

dziki_znajomy napisał/a:

P.S. Mówisz o tolerancji, a zapominasz o szacunku przy zwykłej wymianie poglądów ("ty" to nie to samo co "Ty").
Pozdrawiam smile

Darujmy sobie formalności pominięte przez zwykłą nieuwagę. Sam okazujesz znacznie mniej szacunku próbując bagatelizując moje argumenty lub je ignorując. Zamiast podejmować się solidnej dyskusji, nadrabiasz miną.

98

Odp: Homoseksualisci

Witam.

Wielokropek napisał/a:
strzała napisał/a:

Każdy ma swoje racje i swoje zdanie.

Zacytuję tylko słowa mojej psycholog :

"Homoseksualizm to nie jest coś normalnego "

Wielka szkoda, że pani psycholog nie była uczestnikiem wykładów poświęconych seksualności. Dowiedziałaby się wówczas, że homoseksualizm został już dawno wykreślony z międzynarodowej listy chorób i problemów zdrowotnych (przez Światową Organizację Zdrowia). Dowiedziałaby się też, że homoseksualizm jest traktowany jako jedna z trzech (obok bi- i heteroseksualizmu) orientacji seksualnych. Dzięki wiedzy uzyskanej w trakcie tychże wykładów nie wygłaszałaby twierdzeń nie mających potwierdzenia w faktach.

Moim zdaniem, pani psycholog ma prawo do wyrażania swoich własnych opinii. Nie tylko jako człowiek, ale i osoba posiadająca przedmiotowe wykształcenie i jednocześnie praktykę w swoim zawodzie. Z pewnością w swej wypowiedzi nie była gołosłowna, tylko niejednokrotnie musiała mieć do czynienia z pacjentami o tej orientacji seksualnej.

Nie jest powiedziane, że wszyscy homoseksualiści godzą się z tym, bo niektórzy dociekają przyczyn, a nawet próbują "wyleczyć", choćby poprzez terapię.

To, że homoseksualizm został już dawno wykreślony z międzynarodowej listy chorób i problemów zdrowotnych (przez Światową Organizację Zdrowia) nie obliguje nikogo, do bezwzględnego uznawania opracowanych przez grono naukowców teorii.
Można by powiedzieć, że jest to w interesie każdego państwa, bo w spisie jedna choroba mniej - zmniejszają się koszty przeznaczone na leczenie.

Od siebie dodam, że osobiście nie znam nikogo z tej orientacji seksualnej, ale zdarzało mi się widzieć obejmujących i całujących się młodzieńców (jakoś dziewcząt nie) na ławce w parku. Szczerze...jak dla mnie widok był taki odpychający, lubieżny, a nawet żałosny.
Ale, co mi tam, każdy ma prawo do własnego życia.

Jednakże jestem szczęśliwa, że w mojej rodzinie nie ma takiej osoby.

Co do wychowywania dzieci przez pary homoseksualistów, to wyrażam taki sam pogląd jak Sadie:

Sadie napisał/a:

Powiem tak...
Jesli kiedykolwiek dwoch facetow na drodze naturalnej bedzie w stanie splodzic dziecko (albo dwie kobiety) To znaczy poprzez seks ze soba nawzajem a nie wydziwianie laboratoryjne czy matke surogatke to ja wtedy zaakceptuje dzieci wychowywane w parach homoseksualnych smile
Niech sie pobieraja, zapisuja sobie nawzajem majatek, oddaja sobie organy czy inne kwestie. Prosze bardzo. Jak dla mnie bez granic...
Ale dziecko to juz nie to samo.
Jest powod dla ktorego ani dwie babki ani dwoch facetow nei splodza razem niczego. Niech tak zostanie...

99

Odp: Homoseksualisci

Ten widok byl "odpychajacy, lubiezny a nawet zalosny"?

A ja sie zastanawiam dlaczego. Co takiego odrzucajacego w dwoch calujacych sie mezczyznach?

Sama patrze i nic takiego nie widze. Widze seks, sensualnosc, piekno (ok, jezeli faceci sa przystojni), muskularnosc... Oczywiscie to tylko moje prywatne zdanie i rozumiem, ze wielu forumowiczow sie ze mna nie zgodzi. Maja do tego prawo. Ja tylko moge powiedziec, ze najblizszego przyjaciela poznalam kiedy jakis facet obcalowywal go bez pamieci (on byl mniej zainteresowany) i przypominam to sobie jako na wpol zabawny, na wpol romantyczny epizod.

100

Odp: Homoseksualisci

Ja widziałam wielu całujących się mężczyzn i nie był to zachęcający widok, ale nie odpychał na tyle, żebym musiała uciekać. Ludzie jak wszyscy inni...

101

Odp: Homoseksualisci

Smieszne. Calujace sie biusciaste kobiety- podniecajace. Calujacy sie atrakcyjni mezczyzni- oblesni.

Jezeli mialabym znalezc na dowod panujacej patryiachrialnej kultury, lepszego nie moglabym znalezc. Poczytajcie "Historie seksualnosci" napisana przez Michela Fucault.

102

Odp: Homoseksualisci

W naszym społeczeństwie jest większe przyzwolenie na kobiety homoseksualne i to jest dość trwożące, bo przecież mężczyźni mają do tego równe prawa.

103

Odp: Homoseksualisci
grace_west napisał/a:

W naszym społeczeństwie jest większe przyzwolenie na kobiety homoseksualne i to jest dość trwożące, bo przecież mężczyźni mają do tego równe prawa.

Ciekawa uwaga! Tak faktycznie jest, ba! Wręcz lesbijki działają na mężczyzn podniecająco.
Może to kult polskiego MACHO wink

104

Odp: Homoseksualisci

Sądzę, że to ogólna homofobia , która charakteryzuje nasz kraj. Facet ci tu nie wyjdzie w różowej koszulce- bo gejowskie, w ogóle w kolorach innych niż czerń, szarość i granat.
Widzę, że teraz się to na szczęście zmienia pomału, dzięki młodszym pokoleniom, które homofobiczne nie jest, jest kolorowe i tolerancyjne no i nie ma określonej mody: nosi się wszystko. A te właśnie głupie stereotypy MODOWE potrafią określić czy ktoś jest gejem czy nie !

105

Odp: Homoseksualisci

Sama mam znajomego, którego głównym "marzeniem" erotycznym jest właśnie spotkanie się z dwoma kobietami biseksualnymi, a gejów traktuje jak zło konieczne. Jak ma choćby różową wszywkę w bluzce to zaraz wyrwie, ech co za świat...

106 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-08-21 12:50:00)

Odp: Homoseksualisci

Wydaje mi sie, ze homofobia meska ma w sumie jedno zrodlo, ktore nic nie ma wspolnego z seksualnoscia- utrata wladzy. Inny mezczyzna, przynajmniej w teorii, jest rownoprawnym przeciwnikiem, kims kto jest fizycznie w stanie ich ubezwladnic, a jezeli takowy facet jest gejem, to to sie przeklada nad lek utraty kontroli nad swoja seksualnoscia ( jasne, ze taki lek jest smieszny, bo przeciez geje nie chodza i nie atakuja heterykow na ulicy). Oczywiscie homofobia bierze sie takze z leku okazania sie gejem, ale podstawa tego leku jest taka sama. W przypadku lesbijek czy biseksualnych kobiet, nie ma sie czego bac, meskosc pozostaje nietknieta...

107

Odp: Homoseksualisci

Największą obawą heteryków jest właśnie to, że jakiś "gejóch" ich zacznie podrywać natarczywie, czyli np. w szatni na siłowni będzie się dobierał czego zupełnie nie rozumiem, bo przecież mężczyzna nie rzuca się na każdą kobietę na basenie wink

108

Odp: Homoseksualisci

Zastanawiam sie co nasi Panowie o tym mysla.

109

Odp: Homoseksualisci
grace_west napisał/a:

Największą obawą heteryków jest właśnie to, że jakiś "gejóch" ich zacznie podrywać natarczywie, czyli np. w szatni na siłowni będzie się dobierał czego zupełnie nie rozumiem, bo przecież mężczyzna nie rzuca się na każdą kobietę na basenie wink

Prawdopodobieństwo takiej sytuacji jest bliskie '0' chyba, że mamy do czynienia z samobójcą poza tym żaden z mi znanych gejów nie zniżyłby się do takiego poziomu. Twierdzą(geje) iż podświadomie są wstanie z dużą dozą prawdopodobieństwa rozpoznać homo i bi - dlatego tak nienawidzą tych wszystkich 'metro' zgodnie z zasadą ni pies ni wydra.

110

Odp: Homoseksualisci

Musze sie z kolega zgodzic zupelnie smile

Bardziej mnie jednak interesowalo co przechodzi przez mysl heteroseksualnemu facetowi w towarzystwie geja. Niewazne czy takowy gej jest po prostu luzacki czy jak sie przystawia.

111

Odp: Homoseksualisci

A ja natrafiłam na dziwny trend..... ostatnio... pewien facet (lat 24) zapytał mnie, czy myślałam kiedyś o seksie z inną kobietą i czy mój facet myślał o seksie z.....innym facetem!  O ile to pierwsze mnie zupełnie nie zdziwiło, to drugie trochę tak.
Bo on o tym marzy na zasadzie doświadczenia! Zasugerowałam mu, że jest bi-  (jest żonaty) albo homo- ale zaprzeczył, mówi, że jest w 100% hetero, ale chciałby spróbować jeden raz jak to jest z innym facetem.
Gadaliśmy anonimowo, więc nie zależało mu raczej na zachowaniu twarzy.
Mało tego, powiedział mi, że to nic takiego, że wszystko już było i teraz faceci są ciekawi na zasadzie właście CIEKAWOŚCI jak to jest z innym.....
hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm...

112

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Bardziej mnie jednak interesowalo co przechodzi przez mysl heteroseksualnemu facetowi w towarzystwie geja. Niewazne czy takowy gej jest po prostu luzacki czy jak sie przystawia.

Kiedyś usłyszałem o sobie takie oto komentarze (mniej więcej bo dokładnie nie pamiętam):
1. "....masz twarz tak pociągającą jak wybrzeże Islandii dla fana kąpieli słonecznych..."
2. "...adorowanie takich jak Ty jest równie atrakcyjne jak wsadzenie kutasa do gniazda szerszeni i wiara w to, że wyjmie się go nienaruszonego..."

więc jak widać geje podświadomie wiedzą, że nie dla psa kiełbasa!

113

Odp: Homoseksualisci
Catwoman napisał/a:

Mało tego, powiedział mi, że to nic takiego, że wszystko już było i teraz faceci są ciekawi na zasadzie właśnie CIEKAWOŚCI jak to jest z innym.....

Nie jestem ciekawy jak to jest z innym i nigdy nie próbowałem sobie nawet wyobrażać siebie w łóżku z facetem. Myślę, że on jest bi tylko nie chce się przyznać, nawet przed sobą.

114

Odp: Homoseksualisci
Ojciecpiotr napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Mało tego, powiedział mi, że to nic takiego, że wszystko już było i teraz faceci są ciekawi na zasadzie właśnie CIEKAWOŚCI jak to jest z innym.....

Nie jestem ciekawy jak to jest z innym i nigdy nie próbowałem sobie nawet wyobrażać siebie w łóżku z facetem. Myślę, że on jest bi tylko nie chce się przyznać, nawet przed sobą.

Hmm, moze Ty tak masz. Ja jestem zupelnie hetero ale z ciekawosci przespalam sie z dwoma kobietami (nie krecilo mnie to) bo przeciez zadna szkoda by z tego nie wyszla. Moze inni ludzie mniej ciekawscy?

115

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

Hmm, moze Ty tak masz. Ja jestem zupelnie hetero ale z ciekawosci przespalam sie z dwoma kobietami (nie krecilo mnie to) bo przeciez zadna szkoda by z tego nie wyszla. Moze inni ludzie mniej ciekawscy?

Może jestem tępy i nie dzisiejszy ale nie potrafię sobie wyobrazić jakim cudem 100% hetero facet z zwykłej ciekawości idzie do łóżka z drugim facetem. Dla mnie to mniej więcej ten sam poziom co seks z zwierzętami - No Fuckin' Way!!!

116

Odp: Homoseksualisci

Ja rozumiem, że dziś ludziom ZWYKŁY seks nie wystarcza, natomiast.....muszę przyznać, że z czymś takim spotkałam się po raz pierwszy. A może to ja jestem zacofana, czy purytańska?
W końcu to, ze kobieta chciała z kobietą mnie nie dziwi- a pewnie z 20-30 lat temu to też był szok.

117

Odp: Homoseksualisci
Glock napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Hmm, moze Ty tak masz. Ja jestem zupelnie hetero ale z ciekawosci przespalam sie z dwoma kobietami (nie krecilo mnie to) bo przeciez zadna szkoda by z tego nie wyszla. Moze inni ludzie mniej ciekawscy?

Może jestem tępy i nie dzisiejszy ale nie potrafię sobie wyobrazić jakim cudem 100% hetero facet z zwykłej ciekawości idzie do łóżka z drugim facetem. Dla mnie to mniej więcej ten sam poziom co seks z zwierzętami - No Fuckin' Way!!!

Z ciekawości zrobiłam wiele rzeczy ale nie był to seks z kobietą, bo do tego potrzebny jest pociag seksulany. Podobaja mi sie kobiety, upatruja piekna w ich twarzach, kształcie oczu, kroju ust ale nie pociagają mnie seksualnie. Ponadto wierze  w potęge podświadomosci- mówi o naszy lekach, pragnieniach ... a wyrazem tego sa np sny- niegdy nie sniłam, ze uprawaim seks z kobieta, nawet nie snił mi sie pocałunek.

118

Odp: Homoseksualisci
Glock napisał/a:

Prawdopodobieństwo takiej sytuacji jest bliskie '0' chyba, że mamy do czynienia z samobójcą poza tym żaden z mi znanych gejów nie zniżyłby się do takiego poziomu. Twierdzą(geje) iż podświadomie są wstanie z dużą dozą prawdopodobieństwa rozpoznać homo i bi - dlatego tak nienawidzą tych wszystkich 'metro' zgodnie z zasadą ni pies ni wydra.

Przytaczałam jedynie zdanie moich znajomych hetero, natomiast mój kolega homoseksualny powiedział, że za nic w świecie by się tak nie zachował smile

119

Odp: Homoseksualisci

Nie mam nic przeciwko. Powiem więcej. Jestem za legalizacją ślubów dla par  homoseksualnych, za adopcją dzieci i zakładaniu normalnych rodzin. Każdy ma prawo do miłości i szczęścia, nie tylko heteroseksualni. Nie oceniajmy ludzi przez pryzmat orientacji seksualnej.

120 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-22 05:16:18)

Odp: Homoseksualisci
Pan Lewski napisał/a:
strzała napisał/a:

Dwóch tatusiów ???
Dla mnie to jest chore. Rodzina składa się z mamy i taty, kobiety i mężczyzny.

Zanim się coś takiego powie, wpierw trzeba palnąć się w głowę i pomyśleć:

[...] Podobnie można założyć że dwóch wykształconych homoseksualistów powinno wychować dziecko lepiej

niż małżeństwo ćwierćinteligentów, a już na pewno lepiej niż sama przytępa matka ze skłonnością do alkoholu i bezsensownych awantur- a to też się zdarza.[...]

Palnąć się w głowę i pomyśleć zawsze lepiej, niż palnąć głupstwo, Panie Lewski.

Od kiedy to wartość wychowania mierzy się inteligencją i wykształceniem?

Gdyby takie przyjąć kryteria, to dziecko hydraulika i sprzątaczki nie miałoby szans być lepiej wychowane od dziecka adwokata i lekarki, a jednak tak nie jest.

Rzeczywistość weryfikuje różne pomysły ćwierćinteligentów i dwudziestopięcioprocentowych mężczyzn bardzo boleśnie.

Może stuprocentowy Mężczyzna i stuprocentowa Kobieta jest tylko teorematem, ale nie należy się zbyt rozpędzać w kierunku zera po tej postępowej równi pochyłej, zwłaszcza, jak się ma braki w wykształceniu pedagogicznym.

Czyżby się nie zdarzało, aby mamuś (taka mama płci męskiej) z jakiś zupełnie niezrozumiałych powodów był wolny od przypadłości nadużycia alkoholu?

121

Odp: Homoseksualisci

Homoseksualisci mi nie przeszakadzaja dopoki nie musze ogladac jak sie caluja itp. Fuu... Nie mam ochoty tego ogladac i to sie tyczy facetow jak i kobiet.

122

Odp: Homoseksualisci
Miyoshi napisał/a:

Nie mam nic przeciwko. Powiem więcej. Jestem za legalizacją ślubów dla par  homoseksualnych, za adopcją dzieci

i zakładaniu normalnych rodzin.

Każdy ma prawo do miłości i szczęścia, nie tylko heteroseksualni.

Nie oceniajmy ludzi przez pryzmat orientacji seksualnej.

Czym innym jest jazda samochodem bez prawa jazdy po wyznaczonych trasach rajdowych, a czym innym dawanie prawa do poruszania się po drogach publicznych!!!

Zaryzykujesz prawo do szczęścia za kierownicą dla wszystkich???

To nie chodzi o ocenę ludzi przez jakikolwiek pryzmat, ale o wzięcie odpowiedzialności za skutki.

123

Odp: Homoseksualisci

Animus, porównujesz ze sobą zupełnie dwa różne tematy, nie mające ze sobą nic wspólnego. Jestem za adopcją, ale pod warunkiem, że są zdrowi psychicznie. Zresztą dotyczy to też par heteroseksualnych. Homoseksualizm to nie choroba. Skutki? O jakich skutkach mówimy? Rozumiem, że w Polsce delikatnie mówiąc nie zostałoby to zaakceptowane, standardowy model rodziny to matka, ojciec i dziecko, ale dajmy tym ludziom szansę, pozwólmy im na normalne życie bez ciągłego ukrywania się. Jestem przekonana, że większość z nich byłaby wspaniałymi rodzicami. Rodzice powinni zagwarantować dziecku miłość, poczucie bezpieczeństwa i nie ma znaczenia, czy to dwie kobiety czy dwóch mężczyzn. Dlaczego więc skreślamy homoseksualnych? Czy pary hetero są takie idealne? Ile się słyszy o przemocy w domu, patologii, morderstw na dzieciach.

124 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-22 13:08:03)

Odp: Homoseksualisci
Miyoshi napisał/a:

Animus, porównujesz ze sobą zupełnie dwa różne tematy, nie mające ze sobą nic wspólnego. Jestem za adopcją, ale pod warunkiem, że są zdrowi psychicznie. Zresztą dotyczy to też par heteroseksualnych. Homoseksualizm to nie choroba. Skutki? O jakich skutkach mówimy? Rozumiem, że w Polsce delikatnie mówiąc nie zostałoby to zaakceptowane, standardowy model rodziny to matka, ojciec i dziecko, ale dajmy tym ludziom szansę, pozwólmy im na normalne życie bez ciągłego ukrywania się. Jestem przekonana, że większość z nich byłaby wspaniałymi rodzicami. Rodzice powinni zagwarantować dziecku miłość, poczucie bezpieczeństwa i nie ma znaczenia, czy to dwie kobiety czy dwóch mężczyzn. Dlaczego więc skreślamy homoseksualnych? Czy pary hetero są takie idealne? Ile się słyszy o przemocy w domu, patologii, morderstw na dzieciach.

Miyoshi, generalnie zgadzam się z Twoim tokiem rozumowania.

Taka jest natura porównania, że właśnie dotyczy to dwóch różnych tematów, ze wskazaniem jednak analogii. W moim porównaniu właśnie i ową analogię chodzi. Chodzi o Twoje twierdzenie, że coś się należy wszystkim. To idea równości, która przepełnia świat różnymi absurdami. Można je widzieć przymykać oczy. Ja jestem zwolennikiem szerokiego otwierania oczu, motywowanego uważnym przyglądaniem się zjawiskom, bo kiedy zaniedbuje się uważność to potem jest następny etap szerokiego otwierania oczu ze zdziwienia. Trzecim i ostatecznym etapem szerokiego otwierania oczu jest strach. Potem można mieć już tylko oczy szeroko zamknięte, czasami śmiertelnie.

A teraz kwestia choroby. Homoseksualizm nie jest chorobą tylko dlatego, że został wykreślony ze spisu WHO. Jeśli mnie pamięć nie myli, to homoseksualizm nie jest chorobą nie dłużej jak dwadzieścia lat. Spowodowane to było trudnością z określeniem normy, więc zmieniono normę.

Kwestia rodzicielstwa jest dla mnie prostsza, bo samo słowo definiuje pojęcie jednoznacznie: rodzice to osoby, którzy mają 50-procentowy związek chromosomalny ze swoim potomkiem, przy czym ojciec jest tym który spłodził, a matka tą, która urodziła.

Rodzicielstwo to proces naturalny. Naturze jest się ciężko przeciwstawić i cały proces uznawania homoseksualizmu za coś normalnego ma właśnie takie fundamenty, więc zanim ktoś zaprzeczy tej logice, to niechże się dobrze zastanowi, czy aby nie podcina gałęzi na której siedzi.

W tym wypadku nie widzę żadnego problemu z koniecznością adopcji dzieci przez pary homoseksualne, Jeśli chcą zostać rodzicami to niechże sobie płodzą i rodzą. Ponieważ ani lesbijki, ani geje nie mają zachwianych funkcji rozrodczych, więc niechże się umawiają między sobą, kto komu spłodzi i kto komu urodzi, aby mogli realizować instynkty macierzyńskie i tacierzyńskie. Potem mają już prostą drogę do realizacji swojego rodzicielstwa i nie ma żadnych barier prawnych, aby w sądach rodzinnych nie rezygnowali z praw rodzicielskich i świadczeń alimentacyjnych, nie przeprowadzali adopcji, nie dawali najlepszego przykładu cywilizowanego i postępowego podejścia do wzajemnego szacunku ze szczególnym naciskiem na wzorowe rodzicielstwo.

Do tego nie trzeba żadnej rewolucji, pochodów, tęczowych manifestacji. Nie trzeba też żadnych zmian w prawie. Wystarczy trochę logicznie pomyśleć. Parom heteroseksualnym zrobi się wstyd i przestaną się ze zdziwienia zdradzać i rozwodzić.

Same korzyści i jaka ważna rola do spełnienia.

Użyję tu znów porównania. czasami ktoś próbuje otworzyć drzwi nie w tę stronę, w którą się otwierają i dziwi się, że napotyka na trudności, wścieka się, czuje się dyskryminowany, szuka winnych, organizuje protesty, zamiast się nieco zdystansować i zbadać sprawę obiektywnych trudności bardziej wnikliwie.


Czy wyraziłem swoje poglądy wystarczająco jasno?

125

Odp: Homoseksualisci

Gej najlepszy przyjaciel kobiety. Osobiście nic do gejów nie mam.

126

Odp: Homoseksualisci
Iga26 napisał/a:

Gej najlepszy przyjaciel kobiety. Osobiście nic do gejów nie mam.

Iga26, jak nic do gejów nie masz, to jak chcesz realizować tę najlepszą przyjaźń?

127

Odp: Homoseksualisci
Emanuelle1209 napisał/a:

Homoseksualisci mi nie przeszakadzaja dopoki nie musze ogladac jak sie caluja itp. Fuu... Nie mam ochoty tego ogladac i to sie tyczy facetow jak i kobiet.

Czyli jednak Ci przeszkadzają smile

128

Odp: Homoseksualisci

A mnie sie wydaje Aniumus, ze nie rozumiesz.

Jezeli mezczyzna jest w zwiazku ze swoim partnerem, po kiego grzyba ma szukac kobiety, zeby mu dziecko urodzila? Pomijajac, ze to niesmaczne, powoduje to wiele, nie tylko finansowych, ale takze rodzinnych komplikacji. Albo matka ma zero lub malo kontaktu z potomkiem, albo takowy potomek dopiero ma motlik w glowie, odbijajac sie od taty do mamy i z powrotem.

Geje maja takie same uczucia jak wszyscy inni ludzie i chec wychowywania potomstwa nie jest czyms dziwnym. Wydaje mi sie, ze danie im praw adopcyjnych jest jak najbardziej rozsadnym posunieciem. Dwaj mentalnie stabilni mezczyzni czy dwie kobiety maja taka sama szanse wychowac porzadnie dzieci, jak kazda inna heteroseksualna para, ktora adoptuje.

129 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-22 15:08:15)

Odp: Homoseksualisci
adlernewman napisał/a:

A mnie sie wydaje Aniumus, ze nie rozumiesz.

Jezeli mezczyzna jest w zwiazku ze swoim partnerem, po kiego grzyba ma szukac kobiety, zeby mu dziecko urodzila? [...]

Geje maja takie same uczucia jak wszyscy inni ludzie i chec wychowywania potomstwa nie jest czyms dziwnym. Wydaje mi sie, ze danie im praw adopcyjnych jest jak najbardziej rozsadnym posunieciem. Dwaj mentalnie stabilni mezczyzni czy dwie kobiety maja taka sama szanse wychowac porzadnie dzieci, jak kazda inna heteroseksualna para, ktora adoptuje.

Adlernewman, nie wiem, kto tu bardziej nie rozumie sytuacji, ale dziękuję za to "mnie się wydaje". Nigdzie nie napisałem, że Gej ma szukać Kobiety, kiedy ma  skłonność do "kiego grzyba". Napisałem, że cały szum medialny i starania o zmianę prawa są przesadą w sytuacji, gdy istnieje rozwiązanie w ramach obecnego systemu prawnego.

Nie nadużywajmy jednak pojęć: Mężczyzna nie tworzy relacji z partnerem, ale z partnerką. Po to jest pojęcie Gej żeby rozróżniać zjawiska. Po to jest pojęcie Facet, żeby nie mylić dwóch zjawisk, które są rozłączne i język właśnie to honoruje, gorzej czasami ze świadomością, bo ta - jak wiadomo - kształtowana jest przez byt, a w tym wątku to nawet odbyt.

Nie wiem jakie uczucia mają Geje. Nie znam miarodajnych odpracowań empirycznych na ten temat, zwłaszcza brak mi wiedzy na temat możliwości wychowywania przez nich dzieci adoptowanych, bo to sztuka, także dla par heteroseksualnych, które nie są biologicznymi Rodzicami. Może zamiast wykrzykiwać hasła równościowe, niech się dadzą przebadać, to będziemy wiedzieli, co czują i jakie motywy nimi powodują, jakie intencje albo jakie siły ich finansują. Jak spotykam ludzi, którzy domagają się od świata, żeby się do nich dostosował i spełnił ich wymagania, wbrew obiektywnym możliwościom, to nie zazdroszczę braku poczucia realizmu, niezależnie, czy są to Geje, czy Mohery.

Znam natomiast badania, które jednoznacznie wskazują, że wychowanie jest utrudnione, jeśli role w rodzinie są zakłócone. Dlatego kiedyś wielkim odkryciem były wioski dziecięce, w których matki tworzyły rodziny zastępcze, a potem okazało się, że pojęcie rodziny było użyte mocno na wyrost i stworzono system Rodzinnych Domów Dziecka. Na ten temat jest bogata literatura, więc tu nie trzeba gdybać, bo po "kiego grzyba".

U mnie rozsądne posunięcia zaczynają się momentu wzięcia pod uwagę wszystkich argumentów, a nie niektórych argumentów. Branie pod uwagę niektórych argumentów to nie jest rozsądek, ale ideologia. Ta, jak widmo z Manifestu Komunistycznego, krąży wciąż po Europie i niszczy, co tylko napotka na drodze. Ostatnio spotkała rodzinę. Ponieważ w obronie rodziny stanął Kościół, więc i jemu się musiało oberwać. Historia spotkań jest imponująca, bo widmo krążące po Europie spotkało wcześniej rodzinę Romanowów, potem kułaków, później Żydów i wynik spotkania za każdym razem był podobny, więc i teraz jest przewidywalny.

130

Odp: Homoseksualisci

A ja sie pytam, co za roznica pomiedzy tworzeniem relacji z mezczyzna (jak jestem mezczyzna) od mienia ich z kobieta? Jak naturalnie pociagaja mnie faceci i sie w jednym zakocham, to przeciez jest mi drogi, bliski, ukochany, tak samo jak dla hetero bylaby kobieta.

Namawiasz do bycia obiektywnym, ale sam jestes uprzedzony.

Posty [ 66 do 130 z 198 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Homoseksualisci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024