Witam Stokrotki
Basiu
A z jakiej okazji Ty masz święto?
Coś nie kumam,ale wierszyk ładny Ci Klaudyna pierdykła.Byłam dzisiaj w Lidlu i kupiłam cały karton pianki.
Już część wydałam teściom syna,bo przejeżdżalismy koło ich domu i wprosilismy sie na szybką kawę.
Wczoraj Wifa napisała,że syn miał wypadek i tak się wystraszyłam,że nie chciałam dzisiaj sama jeździć,i byłam pasażerem.
Może dobrze,bo Czytuni córka też miała wypadek.
Nie lubię jeździć jak tyle śniegu leży na poboczu .
Jak już piszecie o swoich nickach,to wyjaśniam,że tak na mnie wołano w domu.
Znajomi mówili Nana,a że tuż przede mną zalogowała sie Nanas,to Nana,byłoby zbyt mylące
zwłaszcza,że była Nanas,Niunia,Anusia ,Nanusia.
Dzisiaj byłam reklamować umowę z 2011r,gdzie pracownik firmy wpisał w jedną z rubryk złą informacje,na podstawie dokumentu,
który dostał.
Dowiedziałam sie,że to nie jego wina ,tylko moja,bo ja podpisałam tą 14 stronnicową umowe.
I tym samym potwierdziłam wszystkie dane przez niego wprowadzone.
Tyle,że on przetwarzał normalne dane ,na dane zakodowane jakimiś literami.
Wifa
słyszałam o tej aferze w TV.
Dla mnie to żadna nowość ,że lekarze lecza ,czy operują zdrowych pacjentów,nawt nie biorąc pieniedzy z Funduszu
a jedynie opłate od prywatnej osoby.
W tym względzie ginekologów nikt nie przebiję,bo my sobie nie zajrzymy ,czy mamy nadżerkę ,albo torbiel
tylko musimy być zdane na lekarzy,zwłaszcza,że może być przebieg bezobjawowy.
Mój kolega ginekolog,krytykował tą metodę ,jak był młodym lekarzem,a potem podobno sam ją stosował.
A pacjentki zadowolone,że taki dobry lekarz,tak szybko je wyleczył.
To bardziej mnie przeraził artykuł na onecie,że możemy jeść padlinę.
Oby nie było to mięso,bo kiełbas nie jadam już wcale,chyba ,że sama zrobię.