
12 936 2012-12-11 12:32:44
Podobne tematy
12 937 2012-12-11 12:44:33 Ostatnio edytowany przez lena53 (2012-12-11 12:47:36)
http://zdjecia.nurka.pl/url/id.joe.pl-sub-images-pictures-89d73e04702daf53dfe6c42274b1f787-th2.gif.html
http://zdjecia.nurka.pl/url/www.images.best4you.sk-files-5wdo6b7kj9d0sumn5ufu.gif.html
12 938 2012-12-11 12:51:31 Ostatnio edytowany przez lena53 (2012-12-11 12:53:13)
witaminki prosze
12 939 2012-12-11 12:51:54
Nanas
Czy Ty wypożyczasz męża przed świętami?
Mam do pokrojenia miskę sałatki,a wiem,że on godzinami moze kroić.
U mnie też będzie miał dobre warunki.
Usiądzie sobie na fotelu albo kanapie ,na przeciwko telewizora
i moze ogladać ,co będzie chciał.
A jakbyś chciała wymiankę,to mój jedynie może Ci okna pomyć i samochody.
Zaraz będę robić eksperyment.
Tym płaskim mopem chcę umyć kafeki na ścianach w łazience.
Booszsse,kto w Polsce wymyslił tą modę na kafelkowanie do sufitu?
Wczoraj już opracowałam menu świateczne.
Teraz tylko zrobić zakupy.
Trzech najważniejszych produktów ,już nie dostałam.
Czyli kaczki,ozorka wołowego i piernika w proszku.
Muszę polatać w tygodniu po innych sklepach.
Nanas
kupiłam wczoraj masło klarowane gotowe,bo bałam sie,że w tej gorączce przedświatecznej
mi nie wyjdzie i będzie doooooopa blada.
Lenko
Obrazki piękne
ale zima wczoraj dała mi w kość.
Jechałam autem w tej śnieżycy.
Snieg mi zjechał z maski i zakrył reflektory,także nic nie widziałam a na dodatek tańczyłam po szosie.
Przyjechałam do domu mokra z nerwów.
Prawie do końca nie byłam pewna ,czy dojadę.
okropne uczucie.
Koniec pisania pierdołek
biorę się do roboty.
12 940 2012-12-11 15:01:39 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2012-12-11 15:07:28)
Hey - popołudniowo
.....
dziś na obiad miałam to mięso gulaszowe z indyka + kasza ...
przysięgam
,że już więcej tego dziadostwa nie kupię ....obrzydliwe mydliny ...
Synowej nie było na obiedzie - My obaj z synciem zjedliśmy - po trochu ... na małym talerzyku
MAM - jak zawsze wrąbała wszystko
bleee ....
dajcie jakiegoś pomysła na obiad - co tam pichcicie ???? ![]()
idę na zakupy - cosik wymyśleć na jutro .... do potem.........
odjazdowy taniec młodych ![]()
12 941 2012-12-11 15:30:13

12 942 2012-12-11 17:10:38
12 943 2012-12-11 17:11:49

Witajcie popołudniowo, śniegowo i zimowo, od pojutrza ma być już dłuższy dzień a wiec będzie lepiej.
Ba-Cha , chcesz podpowiedzi co ugotować? ja na jutro mam zupę warzywną i racuszki z jabłkami, zupa została mi z dzisiaj, ale mięsko dzisiaj zjedliśmy to jutro zrobię racuszki na świeżutko i cieplutko. jak mam zupę to zawsze gotuję na 2-3 dni i tylko dorabiam pierożki, naleśniki czy racuszki. Kiedyś lubiłam mięso , ale jakoś mi ostatnio nie podchodzi to kombinuję dania bezmięsne.
Morawka, jaka prawdziwa jest Twoja wklejka, szczera prawda. ![]()
Nanusia, a nie masz do krojenia sałatki takiego urzadzenia jak siateczka w kóleczku, tylko przepychasz przez nie produkty, parę minut i masz wszystko równiutko pokrojone. Kupisz w sklepie gospodarstwa domowego za pare groszy .Hi, hi, ja mam kafelki w łazience i ubikacji tylko do połowy i jest to ladne i wygodne, nie walczę mopem pod sufitem, tylko wszędzie sięgam bez problemu.
Lenka, te rogaliki - paszteciki to sa nadziewane grzybkami napewno i do nich poproszę barszczyk czerwony, pikantny
Na razie Stokrotki, idę się przyłozyć do jaśka , bo dopołudnia szalałam w kuchni i dośc już się namęczylam, na razie....
12 944 2012-12-11 17:15:09 Ostatnio edytowany przez lena53 (2012-12-11 17:17:52)



zmarzlyscie to na grzanca zapraszam
12 945 2012-12-11 17:19:27
12 946 2012-12-11 17:28:13
12 947 2012-12-11 17:31:42
12 948 2012-12-11 17:42:45
12 949 2012-12-11 17:47:31
12 950 2012-12-11 18:08:09 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-11 18:11:45)
Dobry wieczór
Dzisiaj u nas leci kapuśniak z nieba i tnie po twarzy.
W taką pogodę wybrałam się do banku i zakupy.
Kupiłam pierogi i 2 pary fikuśnych gaci,
aby w szpitalu nie uchodzić za babcię hihihihihi,
która chodzi w barchanach.
Grunt to klasa gaciowa hhihihihi
Lenko piękne wklejki i piosenki.
Morawko
w Twojej nic dodać i nic ująć.
Klaudynko
co to za ustrojstwo do sałatki. Gadaj, zakupię.
12 951 2012-12-11 18:26:09
siateczka metalowa w koleczku do krojenia salatki warzywnej
wiem jak wyglada ale z niej nie korzystalam
potrzebny mi dobrze ostry noz i to wyrobiony deczko
rowna deska do krojenia
i dobra muzyczka w radio
siedze sobie przy kuchennym stole i kroje
szybko mi to idzie
polecam sie,moge i wam pokroic warzywka na salatke
12 952 2012-12-11 18:34:53 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-11 18:43:08)
polecam się, mogę i wam pokroić warzywka na sałatkę
Lenko
jestem pierwsza w kolejce
12 953 2012-12-11 18:46:55
Druga !
12 954 2012-12-11 20:19:00
To już nie będę się ustawiała w tej kolejce,bo Lenka by nie wyszła z kuchni,
Chyba wiem,jakie to ustrojstwo do krojenia.
Ale na chłopski rozum,to ono kroi w słupki,
a jak to zrobić żeby kroiło w kostkę.
Poza tym jest raczej do miękkich produktów,jak warzywa.
Robię sałatkę praktycznie bez warzyw,bo na miskę będzie 1 marchewka,jedna pietruszka i kawałek selera.
Podstawa ,to szynka i ogórki konserwowe a to twarde a nawet bardzo twarde produkty.
U mnie tak jak u Lenki,podstawa,to nóz ostry jak brzytwa i duża deska.
Co prawda kroję oglądając TV,ale szkoda mi tego wieczoru,bo robię w ostatni dzień.
Zresztą wszystko robię na ostatnią chwilę,bo nic się nie nadaje do mrożenia.
Ani ozorki i ryba w galarecie,ani pasztet,ani sałatka ani śledzie w śmietanie.
Jedynie mogę wcześniej zrobić paszteciki do barszczu i kapustę z grzybami.
Rok rocznie padam na pysk i obiecuję sobie,że to ostatni raz.
W tym roku po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat ,nie będę miała w każdy dzień kilkunastu gości,
bo w jeden dzień wybywam z domu .
12 955 2012-12-11 20:29:35 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-11 20:32:44)
Nanusiu
narzekasz, ale chyba to lubisz.
Kiedyś uwielbiałam siedzieć w kuchni i wymyślać.
Byłam szczęśliwa, że innym smakuje.
Do dzisiaj wspominają moje naturalne galarty ,

sałatki, pierogi, tylko, że ja zmądrzałam
i już nikt mnie pod włos nie weźmie.
Teraz jestem szczęśliwa jak inni zrobią,
mnie wszystko smakuje. P:P:P:P:P:P
12 956 2012-12-11 21:03:06
Uśmiech dla wszystkich "Stokrotek", ale tak naprawdę to chciałam podziękować Lenie za przepiękne muzyczne przeżycia - istna biesiada dla duszy.
Swoje konto otworzyłam dzisiaj rano i od paru godzin odwiedzam sobie różne profile. Tutaj zasiedziałam się strasznie długo, ale opłacało się - koncert był wspaniały !!!!
Leno, dziękuję jeszcze raz. Trafiłaś w mój gust perfekcyjnie - łącznie z Czajkowskim.
Czy zgadzacie się, abym wpadała do Was od czasu do czasu na kawę i koncert ? Obiecuję, że nie będę przeszkadzała.
Pozdrawiam serdecznie.
12 957 2012-12-11 21:03:41
Witam wieczorowo
nie słupki, ale kostka wychodzi, ale aby ta kostka wychodziła to trzeba w plsterki pokroic nożem, mam ostrą siateczkę metalowa w kółeczku to wszystko przeciskam paluszkami przez sieteczkę, ogórki i szyneczkę też.
Wifcia, masz rację, ja też doszlam do tego że nie robię juz swiąt dla gromady gości, poniewaz mamy starszą i chorszą psinkę, to nie możemy teraz jezdzić więc spędzamy oboje święta, a w niewielkiej ilości to insza inszosc robić. Jak się tak przyzwyczaję , to już nie wrócę do tych wielkich świąt, dzięki mojej suni mam teraz czas dla siebie.
Nanusia, Luc i Lenko, namawiam Was do ułatwienia sobie krojenia na salatkę produktów, to jest dużo szybciej niż po kolei nożem krajać.
12 958 2012-12-11 21:06:53

proszę, tak wyglada sitko do krojenia sałatek ![]()
12 959 2012-12-11 21:07:22
Lubię jak gościom smakuje.
Zresztą oni przychodzą ,żeby to wszystko zjeść
a nie dla tego ,że jestem sympatyczna.
Pierogów,jeszcze nigdy nie jadłam na Wigilię,bo nie robiło się ich ani w moim domu
ani w domu teściowej.
To i ja ich nie robię,zresztą nie ma na nie chętnych,bo wszystko to typowe pyry.
Chowane od pokoleń na kuchni niemieckiej,wpływ zaborów.
A pierogi ,to kuchnia wschodnia.
Lubię makiełki,czyli kluseczki z makiem ,takim samym jak do makowca.
Niestety ,dla siebie samej ,nie będę robić.
Zresztą kiedyś w dzień Wigilii, nie podawało się tortów ani ciast z bitą śmietaną.
Musiałam zadowolić się makowcem ewentualnie sernikiem,którego nie lubiłam.
12 960 2012-12-11 21:10:02
Witaj Florka, no pewnie że wpadaj na koncerty i nie tylko, popisz też czasem, a my chętnie poczytamy ![]()
12 961 2012-12-11 21:13:45
Pozdrawiam serdecznie.
Witamy na łączce i zapraszamy nie tylko do słuchania Lenki utworów, ale także do rozmów.
12 962 2012-12-11 21:14:11
Nanusia, mój mąz też nie uznawał pierożków, ale na mojej kuchni jest 37 lat i zdążył już polubić moją kuchnię, a to mój ojciec pochodził ze wschodu, a mama z Krakowa i przeniosłam tradycje z domu rodzinnego , jak większośc z nas chyba.
12 963 2012-12-11 21:18:11 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-11 21:19:08)
Klaudynko
u nas w Wigilię podaje się raczej uszka z farszem z kapusty i grzybów.
U mnie nie ma chętnych, więc nie robię.
Robię tylko te dania, które maja popyt,
aby po świętach nie zjadać przez tygodnie resztek,
albo co gorsze wyrzucać.
12 964 2012-12-11 21:21:50 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2012-12-11 21:25:40)
Wifcia, ja mam zrobione uszka i pierożki, siedzą sobie w zamrażarce do swiąt, ja je bardzo lubię i cześć z nich w wigilię zjemy a reszta dalej będzie siedziala w zamrażarce.
Nie lubię ozorków , więc robię indycze udka w galarecie, napiszcie jakie dania robicie, to będziemy mialy rozeznanie potraw świątecznych.
12 965 2012-12-11 21:23:36
Dobra jest ! Dziękuję za zaproszenie - skorzystam na mur.
U mnie sałatkę robi cała rodzina: mąż kroi cebulę, dzieciaki "ciapią" nożem w ziemniaki i marchwkę, ja kroję resztę, córka z zięciem doprawiają.
Osobiście lepię uszka: zaczynam już w listopadzie ( do zamrażarki ) , kończę w grudniu.
Makowca nie piekłam nigdy w życiu i czapka z głowy dla tych co potrafią. Kiedyś upiekłam ciasto drożdżowe i wysadziło mi całą pokrywę z prodiża ( ja z tej generacji, co to nie miała takich dobrodziejstw , jak dzisiaj ) - więcej nie piekę. do wypieków nie mam serca, za to dwie lewe ręce.
Wystarczy na dzisiaj.
12 966 2012-12-11 21:24:27
zjemy a reszta dalej będzie siedziala w zamrażarce.
Mam dużą lodówkę, ale już jest zapakowana rybami.
12 967 2012-12-11 21:26:46
Hey wieczorkiem ....
>>> ![]()
Klaudynko - taki obiad jak Ty piszesz - to przeważnie coś tak kombinuje w piątki - u mnie musi być kawałek mięcha ![]()
Lena z tych kociaków - się uśmiałam
witam nową kandydatkę na Stokrotkę : Florkę ...
robi nam się temat - Wigilli
- menu ...
robię tylko to co Nam smakuje - i gotuję tak,żeby obiadów później nie gotować -
objadamy się sałatką - karpiami no i kabanoskami
12 968 2012-12-11 21:26:58
. do wypieków nie mam serca, za to dwie lewe ręce.
Florko do pieczenia ciast, to ja tak jak Ty, noga absolutna.
Podziwiam dziewczyny, co potrafią z niczego upiec dobre ciasto.
12 969 2012-12-11 21:29:46
i gotuję tak,żeby obiadów później nie gotować -
objadamy się sałatką - karpiami no i kabanoskami
Robię na obiady świąteczne zrazy z pyzami + kapusta gotowana.
Zrazy piekę rano w Wigilię tak ,że w święta spoko.
12 970 2012-12-11 21:30:06
Wifcia, a ryby kupowałas w sklepie? Parę dni temu weszłam do sklepu rybnego na osiedlu moim i nos smród starych ryb wykręcał, jeszcze nie mam ryb, muszę poszukać w którym sklepie nie cuchną.
12 971 2012-12-11 21:33:43
moje menu na wigillię :
barszcz z uszkami - robię też - kapusta kisz. + grzybki suszone ..
żurek z grzybkami - odrobina ziemniaków
karp!
kompot z suszu - koniec - bo więcej nic nie wejdzie ![]()
innych potraw ani ciast nie wykładam - bo i tak każdy ma dość ![]()
12 972 2012-12-11 21:38:40
Ja na wigilię podaję, uszka, pierożki, barszczyk czerwony, sałatka, ryby, kompot ale nie z suszu, bo nie lubię, w domu rodzinnym kombinowałysmy my siostry jak delikatnie go się pozbyć, zeby mama nie zauważyła, podaję jeszcze z 2 rodzaje sledzików i już mamy dośc, nic więcej nie wejdzie. ![]()
12 973 2012-12-11 21:42:10
12 974 2012-12-11 21:42:36 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-11 21:43:06)
U mnie łosoś norweski + karp /mało/ pieczone w frytkownicy,
śledzie w śmietanie + ziemniaki w mundurkach
kapusta z grzybami, pieczarki duszone,
barszcz czerwony, uszka / szczątkowo/,
kompot ze śliwek
12 975 2012-12-11 21:44:02 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-11 21:49:45)
Zobaczymy co jeszcze wymyślę, sałatkę robię, ale nie jemy w Wigilię.
12 976 2012-12-11 21:51:49
Witam wieczorkiem i wybaczcie mi,że ja "nie w temacie",ale chciałabym trochę wyjaśnić wątpliwości Luc co do stronniczości sądu w wyroku o mojej winie....
Od początku małżeństwa zajęłam się domem a po roku zaczęłam wychowywać po kolei trójkę dzieci.Stało się to dla mnie najważniejszą sprawą.Gotowałam,prałam,piekłam robiłam przetwory i takie tam......
Mój były mąż miał zabezpieczać rodzinę od strony finansowej i tak robił.....
Jednak w tym wszystkim gdzieś zaczęłam gubić własne "ja".....
Nigdy nie miałam własnych pieniędzy...mój mąż wyznawał zasadę:jak chcesz coś kupić mówisz ile kosztuje i dostajesz pieniądze,ale to nie oznaczało,że mogłam mieć co tylko chciałam.Wiele rzeczy było okupione łzami i "żebraniem"......
Sama pochodziłam z rozbitej rodziny i myślałam,że właśnie pełna rodzina to jest rzecz najważniejsza dla szczęścia dzieci....
"idiotka,głupek,kretynka,debil" i takie tam stały się codziennością...nie pił, nie bił ale ponieważ jest bardzo inteligentny stosował przemoc psychiczną dość mocno wyrafinowaną......
Po pewnym czasie zobojętniałam,bo nie widziałam z tego wyjścia z trójką dzieci "pod bokiem"
W ciągu trzydziestu lat małżeństwa tylko raz dostałam od niego zgodę na samodzielny wyjazd (zresztą kosztowało mnie to wiele zdrowia)..była to komunia mojego chrześniaka,która zbiegła się z rocznicą komunii mojego syna.....i to był ten problem..
Gdy wróciłam po trzech dniach mój syn pokazał mi siniaki w formie pięciu palców na pupie i udzie......ojciec go ukarał i nie ważne chyba za co tylko,że w ogóle.....
Ile razy musiałam się "poświęcać",żeby coś zyskać to wiem tylko ja...
Owszem wyjeżdżaliśmy zagranicę,na wczasy itd...zawsze z dziećmi albo tylko ja z dziećmi.....
Owszem jak mój mąż przez pewien czas zajmował bardzo wysokie stanowisko państwowe to bywałam "na salonach",ale to nie zmieniło postępowania mojego męża tylko może trochę wyłagodniał,bo nie miał czasu się nad domem skupić......
Kiedy to się wszystko skończyło to 12 lat temu stwierdzono u niego raka nerki...wycięto ją całkowicie i na szczęście po roku leczenia autoszczepionką zakończono leczenie.....nigdy chemii i tym podobnych ......
5 lat wspomagałam go psychicznie sama się wykańczając,bo mąż,który 12 lat nie pracuje i korzysta tylko z pieniędzy,które otrzymał od ojca traci w oczach dzieci jako głowa rodziny..
A on zamiast dziękować Bogu,że ta choroba minęła go bokiem i dostał drugą szansę zaczął zamęczać otoczenie twierdząc,że do pracy nie może żadnej iść,bo ten rak jest w nim i nie pozwala mu na podjęcie pracy....
Na studia synów pieniądze dawali dziadkowie,mieszkanie jednemu z nich kupił dziadek,na wesele 70 osób jednego syna dał 600,- a na wesele drugiego 150 osób dał 1.500,-.........itd,itd......mogłabym jeszcze wiele pisać,ale chciałam dać tylko kilka przykładów mojej winy według p.sędzi.....
12 977 2012-12-11 21:53:01 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2012-12-11 21:53:39)
łojjj Wifka - mam nadzieję,że trzymasz się tradycjii - i zastawiasz puste miejsce dla gościa zbłąkanego hiiiii
to ja wpadnę - na tego śledzika .... mniam .....
a ja uwielbiam ten kompot z suszu - nie na darmo wymyślony - bo po karpiu chce się pić ...
ja gotuję - wielki gaaaaar - a jak się skończy - to dolewam połowę wody - jeszcze raz zagotowuję - i znowu popijamy ![]()
12 978 2012-12-11 21:58:34
chciałam dać tylko kilka przykładów mojej winy według p.sędzi.....
Dor-ko
nie słuchaj nikogo, walcz o sprawiedliwość.
12 979 2012-12-11 21:59:48 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2012-12-11 22:04:15)
ajjjj DOR- ka najgorsza jest taka przemoc psychiczna !!!
koleżanka miała podobnie ..... nikt by nie uwierzył - co On wyprawiał z Nią w domu - a przy znajomych - jaki ON był kochający - też nie pił i nie palił
echhhh
piszesz- że zajmował wysokie stanowisko państwowe .....hi - tj. odpowiedź - nadal sa przywileje ...nadal się liczą wszędzie z NIMI - mów co chcesz ![]()
12 980 2012-12-11 22:01:28
- na tego śledzika .... mniam .....
Basia
pyszny jest łosoś i karp pieczony w frytkownicy.
Dostają od razu wysoką temperaturę, więc nie zdąża napić się oleju.
Skórki są chrupiące.
12 981 2012-12-11 22:03:11
ajjjj DOR- ka najgorsza jest taka przemoc psychiczna !!!
Basiu najgorsi są inteligentni dręczyciele.
Dziury nie zrobią, a krew wypiją.:(:(:(
12 982 2012-12-11 22:04:32
Niestety, Dorka, wiele kobiet tak układa sobie zycie i niestety często tak to się kończy, zaufalaś mężowi i oddałaś siebie jemu i dzieciom bez reszty, a zapomniałaś o sobie i swojej niezależności. Ale walcz o siebie i swoją przyszłość, nie wolno Ci odpuścić z takim wyrokiem, gorszego już być nie może, a to nieistotne czy 6 miesięcy będzie to trwalo czy więcej, przecież za granicę sie nie wybierasz a nawet gdyby, to podróże dzisaj są łatwe.
12 983 2012-12-11 22:06:02
tylko ja nie mam frytkownicy -
- ale wierzę - na słowo ....
12 984 2012-12-11 22:10:55
A co do Wigilii...:):):)
Ja uwielbiam karpia w galarecie po żydowsku(na słodko z rodzynkami i migdałami)....
Robię też sałatkę śledziową i to w dużej ilości ,bo mój sredni syn uwielbia ją jeść ze schabem pieczonym....:D wiem to dziwne połączenie,ale on tak uwielbia i nie wiem dlaczego....:D
Oprócz tego piekę piernik na piwie(genialny przepis,ale niestety drogi),makowce,sernik wiedeński i oczywiscie keks......:D
12 985 2012-12-11 22:11:03 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-11 22:14:28)
tylko ja nie mam frytkownicy -
- ale wierzę - na słowo ....
Basiu piecz ryby w bardzo mocno rozgrzanym oleju, w wysokim garnku.
12 986 2012-12-11 22:13:02
A co do Wigilii...:):):)
Oprócz tego piekę piernik na piwie(genialny przepis,ale niestety drogi),makowce,sernik wiedeński i oczywiscie keks......:D
Dor-ko
co do pieczenia to jestem leworęczna, więc proste,
albo kupne.
12 987 2012-12-11 22:15:07
Dor
Gdyby o rozwodzie decydowały odczucia a nie litera prawa,to wina nie leżała by po Twojej stronie.
Niestety,jeżeli nie było bicia,publicznego poniżania,zdrady,nie łożenia celowego na rodzinę itp i td.
To sąd tylko wziął pod uwagę,że to Ty zostawiłaś i masz dosyć "zupełnie normalnego " człowieka.
Sądu nie obchodzą nasze żale,tylko fakty.
A mężczyźnie wolno dużo więcej,bo to naszym obowiązkiem jest dbanie o dom o niego i o dzieci.
On nie musi nawet o nas dobrze myśleć.
Dużo tu można mówić.
My Ciebie zrozumiemy,al e adwokat Ci doradzi co możesz wytoczyć,żeby zmienić wyrok.
A teraz o jedzeniu!!!
Na wigilię robię barszczyk.
W tym roku tylko z pasztecikami z nadzieniem z kapusty z grzybkami i mięsne.
Z gotowego ciasta francuskiego,bo w ubiegłym roku miały większe wzięcie niż drożdżowe.
Karp smażony na maśle,jednak ma lepszy smak, i łosoś ale z piekarnika.
Kapusta z grzybami.
Kompotu z suszu nikt nie chce,a faktycznie jak pisze Basia jest najlepszy do karpia.
Zaraz po tej kolacji,wyciagane jest świąteczne jedzenie a zwłaszcza sałatka i ciasta
czyli piernik z kremem czekoladowym w proporcji 1/3 pierniki 2/3 krem
i biszkopt z bita śmietana i brzoskwiniami.
12 988 2012-12-11 22:16:52 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-11 22:20:18)
6 miesięcy będzie to trwało czy więcej,
Klaudynko
popieram, lepiej poświecić 6 miesięcy,
niż poddać się draniowi.
Nanusiu
masz w całości rację.
12 989 2012-12-11 22:21:47

DOBRANOC STOKROTKI na mnie pora. ![]()
12 990 2012-12-11 22:23:17
Wifka z tym pieczeniem w wysokim garnku - tj, pomysł ...hiiii
ale syn zapowiada - że tylko przy kolacji - będzie jadł opiekanego karpia - a potem będzie pichcił na parze - to jest jego nowe dziwactwo ![]()
Nanusia - to ja obieram kierunek P ! - odpalam helikopter - i wpadnę - na tego piernika z kremem czekoladowym ....mniam .... już mi ślinka cieknie ![]()
spadam - robię pstryk
Stokrotki ..... do jutra ....
12 991 2012-12-11 22:23:59
Florka witaj.
Ba-Cha Twoja wklejka jak zwykle położyła mnie na łopatki ![]()
Dor rany boskie, przecież pisałam wyraźnie, że nie o Twoją sytuację mi chodzi
w kwestii stronniczości.
Co do Twojej sytuacji to napisałam, że tak jest, że sąd nie ocenia tego co ktoś napisze, a to co zostanie udowodnione. Może nie udało Ci się Twoich racji udowodnić. Zostaje Ci apelacja.
Żeby już nie było żadnych niedomówień : trzymam za Ciebie kciuki ![]()
Przy okazji sprostuję to co któraś ze Stokrotek wcześniej napisała - przy podziale majątku nie ma znaczenia wina orzeczona przy rozwodzie. Tylko wkład w majątek - przyczynianie się do jego powstania. Reguła - udziały równe. Wyjątkowo zupełnie wina może mieć znaczenie gdyby przekładała się na np. trwonienie majątku, jego przepijanie etc.
12 992 2012-12-11 22:24:00
Klaudyno
kiedyś na wigilię robiłam dużo więcej dań,bo byli na niej i teściowie i moja mam z babcią.
Były dwie zupy,rybna i barszczyk.
Też karp po żydowsku i pstrąg w galarecie
a w święta dużo mięs pieczonych,schaby,cięlęcina.
I obowiązkowo szynka ok 10 kg kupiona surowa z kością i w domu gotowana.
Pasztetu robiłam blachę od placka a i tak goscie go sobie po katach chowali,żeby dla nich nie zabrakło.
Teraz już dużo mniej się je a i moi goście,to młodzi ludzie z innym smakiem.
Tylko 3 osoby są starsze.
12 993 2012-12-11 22:33:50 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-11 22:34:28)
Teraz już dużo mniej się je a i moi goście,to młodzi ludzie z innym smakiem..
To prawda Nanusiu, chociaż w niedzielę syn zaczął wspominać galart,
który robiłam nascie lat temu.
12 994 2012-12-11 22:35:34
Luc
O tym podziale majatku ,to ja wkleiłam cytat ze strony praw kobiet.
Mnie też prawniczka uprzedzała,że majatek nie zawsze dzieli sie równo w orzeczeniu o winie.
Na wszelki wypadek przepisałam w całosci na męża.
A wkład?
Jaki ma kobieta nie pracująca a tylko wychowująca dzieci.
Niby ma ,ale maż zawsze może powiedzieć,że ona wydawała wszystko na siebie.
Prawnicy udowodnia wszystko.
Basia
Ten piernik z kremem czekoladowym to u mnie stały składnik świąt.
Syn ,to juz miesiąc przed świętami pyta,czy na pewno będzie.
Jest naprawdę pyszny,chociaż ciągle inaczej smakuje.
W zeszłe święta spieprzyłam go z oszczędności,bo do kremu dałam czekoladę Goplany a nie Milkę.
A ten karp na parze,to już pewnie szkoła nowej gospodyni.
Teraz młodzi jedzą zdrowo.
Mój syn tgeż juz jest podatny na wpływ żony,ale w święta jest tradycjonalistą.
Specjalnie chudnie ,żeby się w święta obżerać bezkarnie.
12 995 2012-12-11 22:35:55
trzymam za Ciebie kciuki
Witaj Luc
fajnie, wszystkie będziemy trzymały. ![]()
12 996 2012-12-11 22:38:48
Nanusia napisał/a:Teraz już dużo mniej się je a i moi goście,to młodzi ludzie z innym smakiem..
To prawda Nanusiu, chociaż w niedzielę syn zaczął wspominać galart,
który robiłam nascie lat temu.
Mój też by chciał cielęcinę pieczoną, i dużo innych smakołyków,ale dla niego jednego
nie będę tego wszystkiego robiła.
A i tak właściwie całe świateczne menu jest pod niego.
Jest teraz W TV coś o operacjach.
Mój ulubiony temat,więc spadam.
12 997 2012-12-11 22:45:58 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-11 22:48:26)
Dobranoc Stokrotki
12 998 2012-12-11 22:50:56
A wkład?
Jaki ma kobieta nie pracująca a tylko wychowująca dzieci.
Niby ma ,ale maż zawsze może powiedzieć,że ona wydawała wszystko na siebie.
Kobieta może wcale nie pracować, a jej wkładem jest praca przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym.
Mąż to sobie może mówić. On to musiałby UDOWODNIĆ.
Ale jak słusznie powiedziałaś Nanusiu, najlepiej jeśli Dor pójdzie po poradę do adwokata. Najlepiej takiego specjalizującego sie w tych sprawach.
12 999 2012-12-11 23:02:14 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-11 23:03:24)
Najlepiej takiego specjalizującego sie w tych sprawach.
WAŻNE, aby to był adwokat do spraw rozwodowych.
Wiem to z doświadczenia.
Rozwód mojego ojca trwał osiem !lat.
Była żona kochała go i nie chciała rozwodu,
a tak naprawdę chciała po jego śmierci jego pieniędzy.
Był 24 lata od niej starszy,
więc liczyła na jego dużą emeryturę.
13 000 2012-12-12 04:50:06
Babcia na wygnaniu to i nikt nocą nie czuwa ![]()
Skończyłam właśnie pilną pracę i mogę się udać na zasłużony odpoczynek.
Dobranoc Stokrotki.