Moim godłem jest ORZEŁ BIAŁY a nie Żyd na krzyżu!!!
Bardzo ciekawa dyskusja. Czytałem wątek od początku i muszę przyznać że bardzo mnie zaciekawił.
Ale nie będę się opowiadał po czyjejś stronie -za czy przeciwko KK od początku państwa polskiego. Argumenty są i za i przeciw.
Sam nie uważam się za katolika i nie obchodze żadnych (śmiesznych dla mnie i zabobonnych) obrzędów świątecznych itp. Do kościoła chodze tylko na rodzinne uroczystości typu śluby ale i tak trzymam się z boku. Kościół nie jest dla mnie w żaden sposób ważny i zupełnie nie myślę o religii w codziennym życiu. Nie przeszkadza mi o ile nie wchodzi w moje prywatne życie i nie próbuje go zmieniać. W tej sytuacji następuje natychmiastowy sprzeciw i nie ma najmniejszej platformy porozumienia. Jestem pod tym względem niereformowalny.
Wiara w jakiegoś tam boga jest dla ludzi słabych którzy nie chca czuć się samotni na świecie. Chcą wierzyć że jest coś więcej niż tylko ten znany im świat. Racjonaliści sami potrafia znaleźć swoje miejsce w życiu i nie potrzebuja żadnego superwizora.
Napisałem to najbardziej brutalnie jak sie dało w łagodnej wersji że się tak wyraże. Ale jest to mój i tylko mój osobisty pogląd więc z pewnością większości sie nie spodoba. Nie ważne
Jak ja kocham historię, bo taka psotna jest. Przez nasze tereny przechodził szlak bursztynowy, a Rzymianie coraz bardziej ulegali chrystianizacji zatem można z dużą pewnością domniemywać, że na tych terenach pojawili się kupcy będący chrześcijanami. Całej pikanterii dodaję fakt, że istnienie szlaku bursztynowego wyprzedza pojawienie się Słowian na ziemiach polskich.
Niemniej teza autora jest słuszna, bo jesteśmy Słowianiami, ale paradoksalnie na tych terenach wpierw mogli przed naszymi przodkami pojawiać się jednostkowo chrześcijanie.