Ach ta teściowa... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 17 18 19 20 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,171 do 1,235 z 1,243 ]

1,171

Odp: Ach ta teściowa...

Nokiaaa, może najpierw sama rozwiąż swoje problemy wyprowadzką od rodziców, a dopiero później szastaj takimi radami? Bo jak na razie to brzmi bardzo niepoważnie.

Zobacz podobne tematy :

1,172

Odp: Ach ta teściowa...

dzięki meredith, a właśnie:)
jestem na dobrej drodze do rozwiązania moich problemów,szykuje się praca na stałe i powiem wam że chętnie stane na nogi-pierwsze co kredyt, drugie co niezależnośc finansowa od męża:)

1,173

Odp: Ach ta teściowa...

W takim razie życzę powodzenia smile

1,174

Odp: Ach ta teściowa...

ok, a co zrobić z teściową z którą jestem skazana mieszkać do końca swoich dni  (wymaga "opieki') pod jednym dachem żeby nie grzebała w moich rzeczach i nie dotykała sie do naszego pokoju?
Jak zamknęłam drzwi na klucz była straszna awantura!!!

1,175

Odp: Ach ta teściowa...

bellbell, masz prawo do prywatności. Nie pozwól go sobie zabrać. Masz prawo zamknąć swoje rzeczy na klucz, one są tylko twoje, nikt nie ma prawa poza tobą ich dotykać! Nie pozwól teściowej na grzebanie a awanturami się nie przejmuj. Po prostu żyj, rób swoje, stań się wręcz gruboskórna, nawet jeśli nazwą cię egoistką. Nawet jeśli to nie twoje mieszkanie, tylko teściowej. Ja mam taką sytuację ze szwagierką. Dziewuszka tyka się wszystkiego, co nie jej. "Pożycza" i gubi, chowa, kłamie, że nie brała, podczas mojej nieobecności używa moich kosmetyków (sama ma szafkę pełną kremów wszelkiej maści, nota bene moją szafkę, którą sobie też "pożyczyła). Zrobiłam w ten sposób, że wszystkie dobre kosmetyki zabieram ze sobą, gdy wyjeżdżam, taniochę zostawiam, niech se paprze. A do szufladki, w której trzymam cenne rzeczy typu biżuteria, pamiątki rodzinne, pieniądze itp. włożyłam kartkę z tekstem: "Jeszcze raz tu zajrzysz a będziesz zbierać zęby z podłogi. I nie radzę nic stąd zabierać!". Może i dziecinne, ale działa. Panna na 100% to widziała, bo od kilku dni chodzi strasznie nabuzowana, wściekła na mnie. I dobrze. Swoimi złymi emocjami robi krzywdę wyłącznie sobie, a ja mam względny spokój. Zostaw po prostu w kilku szufladkach takie kartki, tekst może być bardziej łagodny, żeby "mamusia" nie dostała czytając go zawału wink. Zobaczysz czy podziała. I nie dawaj sobie wchodzić na głowę. Musisz być silna i konsekwentna smile.

1,176 Ostatnio edytowany przez bellbell (2013-06-28 13:00:36)

Odp: Ach ta teściowa...

Dzięki, umocniłaś mnie w moich przekonaniach smile
pomysł z "karteczkami" REWELACJA !!!!!!!!!!  Mój będzie brzmiał "Jeszcze raz tu zajrzysz a będziesz zbierać sztuczną szczękę z podłogi" smile

1,177

Odp: Ach ta teściowa...

Hej smile czytając Wasze wypowiedzi ŻAŁUJĘ, że przed zamieszkaniem z teściową nie przeczytałam ku przestrodze. Otóż, tak jak u Was jak teściowa dowiedziała się że jestem w ciąży to dostała jakiegoś dzikiego szału macicy. Tłumaczyłam jej, że my swojemu dziecku sami pokupujemy ubranka, że nie chcę ubierać dziecka w ciuszki z lumpeksu. Ale ta uparta baba potajemnie kupowała... a później je chowała przede mną, że to niby jej są ;/

Ogólnie podczas ciąży nie zdradzała, że ma nierówno pod kopułką, dopiero kiedy mój mąż po porodzie przywiózł nas ze szpitala do domu to ta wariatka wyrwała mu fotelik z rąk i uciekła do pokoju...ja już wtedy zrozumiałam, że mam przeje****

Kiedy chciałam karmić piersią to ona twierdziła, że skoro dziecko płacze po godzinie od karmienia to nie dojada i dawała butlę. Do tego stopnia, że nawet nie podawała odciągniętego pokarmu tylko robiła butelkę...Jezu jak sobie o tym przypominam to mnie krew zalewa...W ten sposób "zabiła" mi laktację. Nie miałam prywatności, wchodziła mi gdy karmiłam piersią i gapiła się na mnie...była tak zazdrosna, że szkoda gadać.

Tak mnie gnębiło to wszystko, że nie wychodziłam z dzieckiem w pokoju, bo jak tylko wychodziłam to ona właziła i zabierała mi dziecko, wyrywała mi je w nocy z rąk bo płakało i wg niej nie umiałam uspokoić...

Teraz gdy się wyniosła i jej własna teściowa daje jej popalić to jest trochę lepiej. Dałam jej do zrozumienia, że to JA jestem MATKĄ i to JA JESTEM NAJWAŻNIEJSZĄ osobą w życiu mojego dziecka a nie ona.

Do tego dochodzi kwestia niby "odciążenia" mnie, nie chcę żeby mi zabierała 7dmio miesięczne dziecko do siebie, nie życzę sobie by brała ją na spacer bo tak naprawdę objeżdża po wszystkich koleżankach, nie życzę sobie by obce osoby dotykały moje dziecko...
Radzę sobie świetnie i bez jej natarczywości też bym sobie poradziła...amen :-)

1,178

Odp: Ach ta teściowa...

Wracam do tego wątku, w którym opisywałam moją relację z synową, by opowiedzieć Wam jak się ta historia zakończyła.
Małżeństwo mojego syna się skończyło, gdy przed paroma miesiącami synowa zaczęła nalegać na rozwód. Okazało się, że jest w ciąży z........kochankiem!  Syn był od pół roku za granicą, na kontrakcie.

Już jest po rozwodzie, ale to nie koniec, bo dziecko zostanie automatycznie przypisane synowi, ponieważ od zakończenia małżeństwa do porodu nie upłynie 300 dni. Z kochankiem miała być wielka miłość i cudowne życie, ale pech - kochaś odszedł w siną dal, czyli prysnął z Polski i nikt nie wie gdzie jest.
Przed synem  sprawa o zaprzeczenie ojcostwa.
M A S A K R A!!!!!
Tego się po synowej nie spodziewałam. Nie sądziłam, że jest tak bezgranicznie głupia.

1,179

Odp: Ach ta teściowa...

witaj Marena wczoraj przeczytałam caly watek. Współczuje i co teraz zrobi syn?

1,180

Odp: Ach ta teściowa...

Cóż, nie ma innego wyjścia jak sprawa o zaprzeczenie ojcostwa. Wniosek trzeba złożyć w sądzie zanim dziecko skończy 6 miesięcy. Nie musiałoby być tej sprawy, gdyby kochanek ożenił  się z byłą synową przed porodem dziecka. Ale biologiczny tatuś się zmył. 
Syn wściekły, ale to tak ma chyba każdy facet, któremu żona przyprawiła rogi, a na dodatek owoc romansu przypisano jemu.

1,181

Odp: Ach ta teściowa...

Witaj Marena. smile
Niewiele nas pozostało z tych, które okupowały ten wątek.
Nieraz widziałam cię na forum, ale nie śmiałam pytać...
Takiego scenariusza nie zakładałaś, ani pewnie syn.

Czyli problemów z synową (już byłą) ciąg dalszy!
Jeszcze sporo czasu upłynie, zanim syn upora się z przypisanym ojcostwem.
A wnuczek został z matką?

Pozdrawiam.

1,182

Odp: Ach ta teściowa...

Witaj żyworódko!
Nigdy się nie spodziewałam, że synowa wywinie taki numer.
Wnuczek został z matką i oczywiście mamy problem ze spotkaniami z nim. Kochająca mamusia próbuje pozbawić go połowy rodziny. Syn wniósł do sądu wniosek o szczegółowe ustalenie kontaktów z dzieckiem. Sprawę o zaprzeczenie ojcostwa wniesie po urodzeniu nie swojego dziecka.

Godność i przyzwoitość to nie są cechy, które można przypisać mojej byłej synowej.

Pozdrawiam.

1,183

Odp: Ach ta teściowa...

marena7czy Twój syn skorzystał z porady adwokata?
Nie wiem, czy nie powinien już złożyć wniosku o zaprzeczenie ojcostwa (przed porodem).
Prawo polskie działa na korzyść dziecka. Jeśli synowa okaże się wyrachowaną s**ą, może zażądać alimentów na to dziecko od Twojego syna.
Dziecko się urodzi, Twój syn złoży pozew, zanim dojdzie do rozprawy miną np.3 m-ce. Sąd z pewnością nakaże badania DNA,  to kolejne np. 3 m-ce.
Zgodnie z polskim prawem, on jest ojcem i będzie musiał płacić, mało tego nikt mu tych pieniędzy  nie zwróci.
Jeśli, jak piszesz, ona już w tej chwili utrudnia kontakt z dzieckiem, to raczej jest to osoba bez skrupułów i można spodziewać się po niej ciosów poniżej pasa.
Zwłaszcza, że została porzucona przez kochanka. On a jest teraz rozgoryczona i nie będzie miała oporów, nie ma już nic do stracenia.
Ze smutnej historii, którą opisujesz wynika, że każdy sądzi w/g siebie. Twoja synowa, chorobliwie zazdrosna, w końcu sama zdradziła.

1,184

Odp: Ach ta teściowa...

Syn ma adwokata. Powiedział, że liczy się data złożenia pozwu.
Pozew zostanie złożony w sądzie następnego dnia po zarejestrowaniu dziecka w USC, a na to matka ma 2 tygodnie.

Bardzo się martwię o mojego 6-letniego wnuka. Widziałam się z nim wczoraj. Dziecko jest zastraszone, boi się matki. Matka i jej rodzina wciska mu do głowy, że już nie jestem jego babcią, że chcemy go skrzywdzić i itp. Serce mi się kraje..... I to się nazywa matczyna miłość!
Brak mi słów żeby nazwać to co ona zrobiła i co robi, a  właściwie cisną mi się na usta same najgorsze.

1,185

Odp: Ach ta teściowa...

Witajcie dziewczyny.
Z ciekawością zajrzałam na wątek odświeżony po kilku latach, szkoda, że akurat taką wiadomością. Mareno, przykro mi, mam nadzieję, że wszystko się poukłada jak najlepiej może w takiej sytuacji.

1,186

Odp: Ach ta teściowa...

Szkoda dziecka co nie?na złośliwości i jazgoty

1,187

Odp: Ach ta teściowa...

Cześć dziewczyny

1,188

Odp: Ach ta teściowa...

Cześć dziewczyny

1,189

Odp: Ach ta teściowa...

mam wielki problem z teściowa ... na początku wydawała sie być miła ale wiem na 100pro,żę wtedy grała. Jak mnie pierwszy raz zobaczyła to sie cieszyła,że taką fajną dziewczyne sobie Adam znalazł. Mam 24 , on 36 poznaliśmy sie na studiach. pod koniec pierwszego roku studiów zostaliśmy parą , bylismy miesiac razem bo poźniej wyjechał do anglii bo tam pracował i miał swoje zycie. byliśmy półtora roku na telefonie, co prawda wracał 4 razy ale zawsze szybko ten czas na mijał. 1 sytuacja była taka ,że mnie olał i pojechał z matka i bracmi do czech, powiedział mi,żę mogę jechac z nimi ale wtedy nie mogłam wziac urlopu w pracy ... nawet sie nie zastanowił by przełożyc ten wyjazd o tydzień , powiedział ,ze mogę rzucic prace, nie pojechałam z nimi , pracowałam jak miałam pracować ale byłam w szoku,że pojechał ... przeciez  był inny termin ale on nie chciał przełożyc wyjazdu ... jak wrócił zabrał mnie na kolację i mówił jak fajnie było , ale sie nie kłociłam ...sytuacja numer 2 była taka ,że jego matka jest pielegniarka i ma 60 lat... adam palił po paczkę fajek dziennie i mi to przeszkadzało , raz jej sie wyzaliłam ,że szkoda by sie truł papierosami to mi powiedziała,że przecież nie muszę  z nim byc , byłam w szoku ....a najfajniejsze jak za jakis czas powiedziała przy nim i przy mnie,że cyt "adam mogłbys rzucic palenie to taki okropny nawyk"szczęka mi opadła i od tego momentu byłam z dystansem .... ogólnie widywała ją 2-3 razy bo szlismy na kawe z ktorej czesto sie wykrecałam bo smierdzi u niej w domu , jest syf i bałagan. akcja numer 3 była taka ,że kiedys mnie zabrała ze stacji bo adam nie mogł... to sie mnie zaczeła czepiac czemu nie pracuje (4 lata studiów pracowałam w sklepie a ten ostatni rok dawałam korepetycje i miałam stypendium za wyniki w nauce i na zycie mi wystarczało) byłam w szoku czemu sie mnie czepia ... adam skończył studia w tamtym roku i nie pracuje i jemu nic nie mówi a mnie sie czepia. i chciała dac mi swoje złote rady to nawet nie skomentowalam ... bo przeciez jak daje korepetycje to nie mam ubezpieczenia i sobie mysle co cie to babo obchodzi , kazdy student ma ubezpieczenie. no i akcja nr 4 . czyli obrazanie sie ,ze adam mnie odwozi do domu. na poczatku ustalilismy razem,ze jedna strone ja jezdze pociagiem do niego a on mnie odwozi do domu bo mieszkamy w roznych miejscowościach... kiedys sie szykujemy i widze ze jego matka naburmuszona  to sie zapytałam co jest ... a on mi powiedział ,ze mama jest zła bo paliwo jest drogie i nie chce by mnie odwoził do domu.... przykro mi sie zrobiło, mój bilet tez podrożał ale ich to nie interesuje , dodatkowo to ja czekam i marzne jak mi nieraz pociag odwołają lub jest opóźniony.... ogólnie sie rozstalismy w kwietniu ale wrócilismy na koniec maja. bo mówił,ze jak chce do niego przyjechac to musze w dwie strony pociagiem jechac a tez jest to dla mnie meczace. juz pomijam fakt,ze on nie ma swojego mieszkania , kiedys siedział u brata ale brat go wygonił i od kwietnia mieszka u matki i sie zmienił bardzo . nigdy nie załował na mnie, chciał bym bezpiecznie wracała do domu a teraz słyszę,że albo nie ma kasy i ja od stycznia kupowałam jedzenie , sobie bilety i jemu paliwo aby mnie odwiozł , i sie  o to pokłocilismy ale jak mowiłam od czerwca jestemy razem. widze jak matka go buntuje, bardzo sie jej słucha, co matka powie jest swięte, co powie to on robi ... pomożcie bo serio jest lipa , wiem,ze dla niektórych moze byc smieszne ale serio mnie to boli , on zwariował na punkcie tej matki teraz ona jest najwazniejsza.

1,190

Odp: Ach ta teściowa...
Lunka2400 napisał/a:

mam wielki problem z teściowa ... na początku wydawała sie być miła ale wiem na 100pro,żę wtedy grała. Jak mnie pierwszy raz zobaczyła to sie cieszyła,że taką fajną dziewczyne sobie Adam znalazł. Mam 24 , on 36 poznaliśmy sie na studiach. pod koniec pierwszego roku studiów zostaliśmy parą , bylismy miesiac razem bo poźniej wyjechał do anglii bo tam pracował i miał swoje zycie. byliśmy półtora roku na telefonie, co prawda wracał 4 razy ale zawsze szybko ten czas na mijał. 1 sytuacja była taka ,że mnie olał i pojechał z matka i bracmi do czech, powiedział mi,żę mogę jechac z nimi ale wtedy nie mogłam wziac urlopu w pracy ... nawet sie nie zastanowił by przełożyc ten wyjazd o tydzień , powiedział ,ze mogę rzucic prace, nie pojechałam z nimi , pracowałam jak miałam pracować ale byłam w szoku,że pojechał ... przeciez  był inny termin ale on nie chciał przełożyc wyjazdu ... jak wrócił zabrał mnie na kolację i mówił jak fajnie było , ale sie nie kłociłam ...sytuacja numer 2 była taka ,że jego matka jest pielegniarka i ma 60 lat... adam palił po paczkę fajek dziennie i mi to przeszkadzało , raz jej sie wyzaliłam ,że szkoda by sie truł papierosami to mi powiedziała,że przecież nie muszę  z nim byc , byłam w szoku ....a najfajniejsze jak za jakis czas powiedziała przy nim i przy mnie,że cyt "adam mogłbys rzucic palenie to taki okropny nawyk"szczęka mi opadła i od tego momentu byłam z dystansem .... ogólnie widywała ją 2-3 razy bo szlismy na kawe z ktorej czesto sie wykrecałam bo smierdzi u niej w domu , jest syf i bałagan. akcja numer 3 była taka ,że kiedys mnie zabrała ze stacji bo adam nie mogł... to sie mnie zaczeła czepiac czemu nie pracuje (4 lata studiów pracowałam w sklepie a ten ostatni rok dawałam korepetycje i miałam stypendium za wyniki w nauce i na zycie mi wystarczało) byłam w szoku czemu sie mnie czepia ... adam skończył studia w tamtym roku i nie pracuje i jemu nic nie mówi a mnie sie czepia. i chciała dac mi swoje złote rady to nawet nie skomentowalam ... bo przeciez jak daje korepetycje to nie mam ubezpieczenia i sobie mysle co cie to babo obchodzi , kazdy student ma ubezpieczenie. no i akcja nr 4 . czyli obrazanie sie ,ze adam mnie odwozi do domu. na poczatku ustalilismy razem,ze jedna strone ja jezdze pociagiem do niego a on mnie odwozi do domu bo mieszkamy w roznych miejscowościach... kiedys sie szykujemy i widze ze jego matka naburmuszona  to sie zapytałam co jest ... a on mi powiedział ,ze mama jest zła bo paliwo jest drogie i nie chce by mnie odwoził do domu.... przykro mi sie zrobiło, mój bilet tez podrożał ale ich to nie interesuje , dodatkowo to ja czekam i marzne jak mi nieraz pociag odwołają lub jest opóźniony.... ogólnie sie rozstalismy w kwietniu ale wrócilismy na koniec maja. bo mówił,ze jak chce do niego przyjechac to musze w dwie strony pociagiem jechac a tez jest to dla mnie meczace. juz pomijam fakt,ze on nie ma swojego mieszkania , kiedys siedział u brata ale brat go wygonił i od kwietnia mieszka u matki i sie zmienił bardzo . nigdy nie załował na mnie, chciał bym bezpiecznie wracała do domu a teraz słyszę,że albo nie ma kasy i ja od stycznia kupowałam jedzenie , sobie bilety i jemu paliwo aby mnie odwiozł , i sie  o to pokłocilismy ale jak mowiłam od czerwca jestemy razem. widze jak matka go buntuje, bardzo sie jej słucha, co matka powie jest swięte, co powie to on robi ... pomożcie bo serio jest lipa , wiem,ze dla niektórych moze byc smieszne ale serio mnie to boli , on zwariował na punkcie tej matki teraz ona jest najwazniejsza.

Facet ma 36 lat, nie pracuje, mieszka u mamusi.
A ty masz do niego pretensje, że cię nie odwozi do domu.
Czy ty nie rozumiesz, że mu kieszonkowego nie starcza na twoje fanaberie?

1,191

Odp: Ach ta teściowa...

nie wiem czy fanaberie... nie chodzimy do kina, teatru , na kolacje czy na wczasy, wiec nie mogę powiedzieć,że zyjemy na poziomie. Razem też nie mieszkamy po 5 latach. miałam serio dużo opcji , by na magisterke sie wyprowadzic do innego miasta , to nie chciał jechac ze mna. mówiłam,że teraz po studiach moge z nim pojechac do anglii , też nie chce. Ze wszystkim jest na nie i twirdzi,że nie chce mieszkac raze jeszcze. pozatym jak już mówiłam,ze ustalilismy ,ze ja jade do niego jedną stronę a on mnie odwozi, mówił,że jest zdania,że facet jest dżentelmanem i on bedzie płacił za wszystko, a mi było głupio więc raz ja robiłam zakupy, raz on. ale teraz jest wiecznie nie mam, nie mam na paliwo, nie mam na jedzenie. ale kase na drogie alkohole o ma ot zagwozdka. jak mi mówi ,ze nie ma to mu odpowiadam by poszedł do pracy to cos zarobi to mi odpowiada,że za polskie pieniądze to nie bedzie pracował ... i co najlepsze to sąsłowa jego matki, która mówiła nie raz "ty nie mozesz pracowac w polsce, nie odkujesz się"

1,192

Odp: Ach ta teściowa...
Lunka2400 napisał/a:

nie wiem czy fanaberie... nie chodzimy do kina, teatru , na kolacje czy na wczasy, wiec nie mogę powiedzieć,że zyjemy na poziomie. Razem też nie mieszkamy po 5 latach. miałam serio dużo opcji , by na magisterke sie wyprowadzic do innego miasta , to nie chciał jechac ze mna. mówiłam,że teraz po studiach moge z nim pojechac do anglii , też nie chce. Ze wszystkim jest na nie i twirdzi,że nie chce mieszkac raze jeszcze. pozatym jak już mówiłam,ze ustalilismy ,ze ja jade do niego jedną stronę a on mnie odwozi, mówił,że jest zdania,że facet jest dżentelmanem i on bedzie płacił za wszystko, a mi było głupio więc raz ja robiłam zakupy, raz on. ale teraz jest wiecznie nie mam, nie mam na paliwo, nie mam na jedzenie. ale kase na drogie alkohole o ma ot zagwozdka. jak mi mówi ,ze nie ma to mu odpowiadam by poszedł do pracy to cos zarobi to mi odpowiada,że za polskie pieniądze to nie bedzie pracował ... i co najlepsze to sąsłowa jego matki, która mówiła nie raz "ty nie mozesz pracowac w polsce, nie odkujesz się"

Dziewczyno, weź trochę pomyśl.
Z kim ty sobie chcesz układać życie?
Facet z prawie 40 na karku, niepracujący i jeszcze nie ma pracy odpowiednio płatnej dla niego. Do tego alkohol.
Ferdek Kiepski II.
Masz ochotę go utrzymywać gdy mamusi nie stanie?

1,193 Ostatnio edytowany przez Lunka2400 (2022-08-25 11:17:10)

Odp: Ach ta teściowa...

no dobrze napisałaś tak to wygląda , jak u kiepskich ja latam z zakupami i pracuje a hrabia siedzi w domu
no teraz to okna wstawia u mamy w domu , i nie ma na nic czasu

ogólnie to ona traktuje go źle, w tamtym roku złamał rękę i zamiast się nim opiekować czy coś to go zaczęła wyzywać ... 'ty idioto to teraz złamałeś tą rekę ? co z moim remontem ? kto teraz mi naprawi paraper ? " ja w szoku tego śłucham i mówię "no chyba ręka jest wazniejsza niż remont" i sie wtedy zamknęła. co z tego ,że ma jeszcze 5 synów ? akurat on musial niby to zrobić . kiedys naprawiał klamkę w drzwiach to juz przyszła szybko na górę i patrzy co sie dzieje i mówi do niego "jak spierdo.....te drzwi to odkupujesz" byłam w szoku jak matka moze tak mówić do dziecka? on jest budowlańcem i raczej na tych sprawch sie zna....

1,194

Odp: Ach ta teściowa...
Lunka2400 napisał/a:

no dobrze napisałaś tak to wygląda , jak u kiepskich ja latam z zakupami i pracuje a hrabia siedzi w domu
no teraz to okna wstawia u mamy w domu , i nie ma na nic czasu

ogólnie to ona traktuje go źle, w tamtym roku złamał rękę i zamiast się nim opiekować czy coś to go zaczęła wyzywać ... 'ty idioto to teraz złamałeś tą rekę ? co z moim remontem ? kto teraz mi naprawi paraper ? " ja w szoku tego śłucham i mówię "no chyba ręka jest wazniejsza niż remont" i sie wtedy zamknęła. co z tego ,że ma jeszcze 5 synów ? akurat on musial niby to zrobić . kiedys naprawiał klamkę w drzwiach to juz przyszła szybko na górę i patrzy co sie dzieje i mówi do niego "jak spierdo.....te drzwi to odkupujesz" byłam w szoku jak matka moze tak mówić do dziecka? on jest budowlańcem i raczej na tych sprawch sie zna....

Jeśli masz nadzieję, że coś się zmieni w ich zachowaniu to się grubo mylisz.
Facet w sile wieku, dobry zawód, obecnie poszukiwany na rynku pracy, ponoć wykształcony siedzi w domu u mamusi na jej utrzymaniu i ona to akceptuje.
To patologia jakaś.
Jak mu się teraz nie chce pracować to za parę lat gdy siły mniejsze to myślisz, że mu się zachce?
Widzisz go jako ojca waszych dzieci?
Uciekaj od nich jak najdalej, jesteś młoda, znajdziesz kogoś normalnego.
Nie zmarnuj sobie życia.

1,195

Odp: Ach ta teściowa...

Lunka, ja nie wiem, Ty czekasz na cud?
Że z żaby zrobi się książę?
A Niedoszłej teściowej się nie czepiaj, ma prawo się obawiać że zwali jej się na głowę drugie dziecko do utrzymywania... bo Twój facet jest jak dziecko.

1,196

Odp: Ach ta teściowa...

W pierwszej chwili pomyślałam,  że się pomyliłaś, a on ma 26 lat, skoro poznaliście się na studiach,  ale skoro ma 36 i siedzi u mamy,  nie chce z  z Tobą zamieszkać,  to nie będzie chleba z tej mąki.

Na wszystko narzekasz,  a przy nim tkwisz...
A dlaczego on do Ciebie nie przyjeżdża,  tylko Ty do niego?

1,197 Ostatnio edytowany przez Lunka2400 (2022-08-25 15:08:11)

Odp: Ach ta teściowa...

wiem,że to głupio zabrzmi ... ale go kocham i to bardzo i liczę ,że coś zrozumie i się zmieni ...  tylko ,że matka nim steruje bo nie okresle tego inaczej. Jak był w Anglii to było ciężko ale inaczej to wyglądało, pracowął i coś z sobą robił. nawet jak mieszkał u brata to znalazł coś dorywczego i było ok. Ale od kwietnia bardzo się pogorszyło dlatego zerwaliśmy. odkąd do siebie wróciliśmy jest pomocny , zawsze mnie odwoził do domu i juz nie było tekstu typu "nie mam kasy". ogólnie on nie jest złym facetem ,ale ta matka ciągle sie wtrąca ... przecież z nim wszystko ustalam nie z nią wiec czemu się wścieka jak ma mnie odwieźć? to nie jest jej sprawa

ogólnie ona niby jest pielegniarką , ale dziwnie ,że zawsze jest w domu, zawsze, nie wiem ... jak inni ludzie pracują to ich nie ma w domu.. dodatkowo ciagle wypełnia jakies papiery o dofinansowania i cigle lata do urzedu coś załatwiać. wszystko co jest za darmo to ona bardzo chętnie przytuli , ale jak cos kupić to niekoniecznie. Udaje biedna a ma duzo kasy, ojciec adama zmarł juz dawno, przed tym jak zmarł zdradził ją i związał się z inna kobietę.Ona rozowdu dac mu nie chciała i nie dała. po smierci zabierała wszystkie jego dobra, auta telewizory , jego myjnie samochodowa przepisała na siebie i wynajmuje komuś mieszkanie po zmarłej siostrze. dodatkowo wszyscy maja rente po ojcu bo był policjantem. o ojcu kazdy z nich zle sie wypowiada , ale kase ciagna do dzisiaj... i tak jak ona lata do urzedu to on tez zaczoł robic kurs prawa jazdy przez urzad  i tez mu płaca za to i jest super zadowolony, bo mama mu super doradziła, bo on na budowie w polsce za grosze nie bedzie pracował ... odkad mieszka u niej od tego kwietnia to ona pierze mu mózg, mówilismy by wyjechac razem by zobaczyc jak to bedzie to juz zmienił zdanie... dlaczego bo mama mu na pewno odradziła



na chwile obecna nie chce ze mną mieszkac tez jest to dziwne dla mnie, mogłabym teraz pojechac  bo nic mnie w polsce nie trzyma , ale on nie chce
ja nie mam swojego mieszkania, mieszkam z rodzicami , moja mama o nim wie, tata nie ... mój tata jest wymagajacy wiec jakbym go przyprowadzia to byłby dramat ,że czemu jestem z kims bez pracy , domu i zadnych aspiracji ... a ja nie chce kłótni , i chciałabym stac za nim jak za murem ale wiem,ze moj tata bedzie przeciwny temu związkowi na 300% , bo adam nie daje nic z siebie cos wiecej... wrócił z anglii 3lata temu i czeka na oklaski ze wrócił... tak doceniam to , ale teraz trzeba sie zająć zyciem tu i teraz

1,198

Odp: Ach ta teściowa...

Widzisz, Ty jesteś dorosła i boisz się ojca,  a on matki...
Wyprowadź się z domu,  wyjedź sama,  wtedy prędzej on do Ciebie dojedzie,  jeśli mu na Tobie zależy,  jeśli nie, to ta Twoja miłość na nic się zda.

1,199 Ostatnio edytowany przez Lunka2400 (2022-08-25 15:18:29)

Odp: Ach ta teściowa...

chciałabym , ale cena wynajmu jest kosmiczna dla mnie na tą chwile i chciałam razem... bo byśmy podzielili sie na poł i zobaczyli jak to jest być na prawdę razem jak jestesmy zdani sami na siebie.On jest rezydentem w anglii wiec on moze wjechac o kazdej porze dnia i nocy. za czasów uni europejskiej było łatwiej się dostac jak teraz. mam kolezanke germanistkę , która jest magistrem i czekałam 8 msc na odpowiedz z urzedu pracy z ofertą pokojówki. mozemy przeciez tu w polsce cos znaleść ale jezeli on nie chce to ja nic nie poradze, rece mi opadają

pozatym moja i jego wyprowadzka dużo bym nam pokazała , pozatym dobrze by było go zabrac od mamusi i tych toksycznych kumpli od picia bo jest bardzo mamie podporzadkowamy a dla kumpli zawsze znajdzie czas... kiedys przyjechałam do niego w srode miałam byc do piatku , to w czwartek mi powiedział ,że moze mnie odwiezie bo ma meskie spotkanie, bardzo szybko mu ten pomysł wybiłam z głowy

1,200 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2022-08-25 15:39:46)

Odp: Ach ta teściowa...

Dodałaś swoją historie do wątku o teściowej. Mozna po tym wnioskować że w niej widzisz problem a nie w swoim chłopaku.

Ja tej kobiecie nie dziwie sie ze ona nie chce aby twoj chłopak odwoził Cie do domu autem. Skoro on nie pracuje to tankuje za JEJ PIENIĄDZE. Typek ma 36 lat a ty zamiast byc na niego zla ze nie ma pracy to jestes zla na jego matke ze go (was) nie sponsoruje.

Lepiej znajdz dobrze płatną prace jesli chcesz z nim byc bo to jest wiecej niz pewne ze on zarabiać na siebie nie bedzie (a co dopiero na  rodzine - dzieci)

Ps. Jego matka moze sobie nawet spać na pieniadzach. Ona nie ma obowiazku utrzymywac twojego chlopaka

1,201

Odp: Ach ta teściowa...

AŻ nie wierze w to co czytam..
Gdzie ty kobieto masz rozum?
Uciekaj od niego jak najszybciej!
Bez pracy,bez perspektyw, z toksyczna mamusią.
No niezłego sobie kawalera wybrałaś, nie ma co.

1,202 Ostatnio edytowany przez Lunka2400 (2022-08-25 16:09:29)

Odp: Ach ta teściowa...

przeczytaj cała historię od początku, co pisałam , to ja do pewnego momentu płaciłam za jedzenie i paliwo ,bo od niego słyszałam "nie mam " i sie rozstalismy na trochę... koleś moze pracować , jest zdrowy wszystko gra, tylko ,że gadaniem matka mu nie pomaga.... to ona mnie sie czepiała czemu ja nie pracuje bo dawałam osatatni rok korepetycje , jego sie nie czepia. mówiła nie raz szukalismy oferty to było ,że nie odkuje sie w polsce bo matka tak gadała i tak jej w to uwierzył ... pracowałby nie było by problemu a tak ona go nakreca ,że tu nie warto pracować i on w to wierzy , ona sama robotna nie jest , ale załatwiać dofinansowania to pierwsza leci
ja od niej nic nie brałam , nie jem u niej , kupuje swoje jedzenie nawet wiec mnie ona nie sponsoruje jak to nazwalaś

1,203

Odp: Ach ta teściowa...
Szeptuch napisał/a:

AŻ nie wierze w to co czytam..
Gdzie ty kobieto masz rozum?
Uciekaj od niego jak najszybciej!
Bez pracy,bez perspektyw, z toksyczna mamusią.
No niezłego sobie kawalera wybrałaś, nie ma co.

to mówie pogorszyło się odkad od kwietnia u niej mieszka
ja sie szybko nie poddaje , i uwazam ,ze jest jakis sposób na odcięcie go od matki
bardzo mu to nie służy

1,204

Odp: Ach ta teściowa...

On tak jest z Tobą bo jest... żadnego zaangażowania, a Ty się go kurczowo trzymasz... Jemu wygodnie,  nie licz,  że to się zmieni...

1,205

Odp: Ach ta teściowa...
wieka napisał/a:

On tak jest z Tobą bo jest... żadnego zaangażowania, a Ty się go kurczowo trzymasz... Jemu wygodnie,  nie licz,  że to się zmieni...

no ja do niego nie pisałam gdy sie rozstaliśmy to on pierwszy sie odezwał,że bardzo chce sie spotkac , przyjechał z kwiatami przepraszał w kółko i powiedział ,że sie zmieni i sie poprawił , pomaga zawsze ma jakas kase przy sobie, i zawsze od czasu kłótni mnie odwozi do domu, tylko ,że matka go nakreca , z tego co słysze od niej miezy wierszami albo po jej trzelaniu fochow , chce dac znac ,że jestem dla adama wydatkiem pewnego rodzaju ... mówię zdrowy jest wszystko gra ale tak mu wmówiła,ze w polsce sie nie opłaca pracować i w to uwierzył
najlepiej jakbysmy sie wyprowadzili i zamieszkali razem albo myslałam by isc na terpie dla par , bo ta jego symbioza z matka nie jest normalna

1,206

Odp: Ach ta teściowa...

to nie jest tez tak,że on jest zły , bo jest spoko facetem , dobrze nam sie gada, rzadko sie kłocimy, jak mam jakiegos doła to mnie zawsze pociesza , dobrze gotuje i ma dobre serce.Ale matka robi mu pranie mózgu i to jest straszne . mówila w kółko ,że w polsce on nie zarobi i teraz on mówi,że w polsce to ja nie zarobię. nie mieliśmy takich problemów , problemu zaczeły sie gdy u niej zamieszkał , inna osoba  ,bo jak mówiłam wczesniej nie raz cos dorywczego brał do roboty , a teraz nic bo takie jest doradzctwo mamusi

1,207

Odp: Ach ta teściowa...

Głupi to on nie jest,  żeby wierzył w to co mówi mu matka, więc to,  że nie pracuje to jest tylko jego wybór.
Dlatego nie wiń "teściowej", bo on ma swój rozum, a Ty go tylko tym usprawiedliwiasz.

Jakie ma argumenty,  żebyście nie wyjechali i zamieszkali razem,  skoro w Polsce się nie dorobi... co on tu jeszcze robi?

1,208 Ostatnio edytowany przez Lunka2400 (2022-08-25 17:01:12)

Odp: Ach ta teściowa...

nie wiem moze usprawiedliwiam ale, jesli coś słyszysz parenaście razy to potem w to wierzysz
ja mu nieraz delikatnie mówiłam by poszedł do pracy, to cos zawsze załatwił , ale siedzi z matka i mówi mu ,ze tu małe pieniadze to nie pracuje i gada ,ze szkoda sie spalac

no pomaga mamie i konczy kurs na te prawo jazdy ,bo mu płacą za to z urzedu
dlatego jak sie pytam kiedy wyjezdza to nie wie ile to zajmie

no jak wiesz,mówiłam ,ze mogę jechac bo nic mnie tu nie trzyma , za to adam załozył fajna hopotezę ,że mi sie tam nie spodoba , on mieszka tam z braćmi w wynajmowanym domu a jego bracia sa bardzo delikatnie powiedzmy imprezowi ... i raczej nie tyle co mi se tam nie spodba co on nie chce bym widziała jaki imprezowy jest na prawde, bo wiem,ze na pewno w piatek jest picie wishey to w tygodniu po pracy leca piwa ... i on wie,że jestem cieta w tym temacie i zyc mu nie dam , wiec woli mi wsinac kit ze mi sie tam nie spodoba ... mi gdzie skończyłam filologie angielska i bardzo wielka brytania mi sie podoba
a jak pytałam ze moze sami bysmy cos wynajeli we 2 to powiedział,że to za duzo pieniedzy i nie chce on sobie generowac nowych kosztów jak ma mase innych

1,209

Odp: Ach ta teściowa...

To się nim nie dogadasz, nie myśl,  że on będzie Cię słuchał,  co do picia,  to samo już mówi że ciężko Ci z nim będzie,  ale skoro chcesz dźwigać ten "krzyż"...

1,210

Odp: Ach ta teściowa...

papierosy rzucił jakby nie było , nie wiem co mam zrobic rozmowa dziąła na krótko , on nie chce dac coś wiecej od siebie w postaci wspólnego wynajmu,
nie wiem moze namówię go na terapie dla par, nie wiem od której strony to ugryźć , cięzka sprawa ,
on chyba nie dorósł do zwiazku skoro kumple i imprezy co piatek sa takie wazne , wazniejsze niz zamieszkanie razem z tego co widac
mam wrazenie,ze jeszcze sie nie wyszalał , a ja nie chce byc meczennica w zwiazku czy cos , ale zeby kumpli wybierac niz dziewczyne ...szok

1,211

Odp: Ach ta teściowa...

Lunka, a co ma dać terapia par?
On nie ma problemu w relacji z Tobą nagle
To Ty podjęłaś decyzje o związaniu się z niedojrzałym facetemI pi 36latach jego zycia chcesz go zmienić bo.. to dobry człowiek. On jest dupowaty, nie dobry
Ma chętną gąskę to korzysta. Sama do niego jeździsz ,pchasz się, bo jemu tak wygodnie
Ty nie masz problemu z teściowa tylko z sobą
Zastanów się czemu chcesz go zmieniać na siłę, jak chcesz nauczyć 40latka odpowiedzialności za siebie czy rodzinę?
To się albo umie albo nie
Wyobraź sobie ze masz chłopaka który chce w tobie wszystko zmienić bo jesteś dobra

1,212

Odp: Ach ta teściowa...

Lunka, a co ma dać terapia par?
On nie ma problemu w relacji z Tobą nagle
To Ty podjęłaś decyzje o związaniu się z niedojrzałym facetemI pi 36latach jego zycia chcesz go zmienić bo.. to dobry człowiek. On jest dupowaty, nie dobry
Ma chętną gąskę to korzysta. Sama do niego jeździsz ,pchasz się, bo jemu tak wygodnie
Ty nie masz problemu z teściowa tylko z sobą
Zastanów się czemu chcesz go zmieniać na siłę, jak chcesz nauczyć 40latka odpowiedzialności za siebie czy rodzinę?
To się albo umie albo nie
Wyobraź sobie ze masz chłopaka który chce w tobie wszystko zmienić bo jesteś dobra

1,213 Ostatnio edytowany przez Lunka2400 (2022-08-26 10:50:29)

Odp: Ach ta teściowa...

Wszystko zmieniać? Ja nie mówię by zmienił w sobie 20 rzeczy tylko 2  Odstawienie alkoholu i pójście do pracy to chyba nie jest wszystko do zmiany ... I nie jest to coś strszanego.to raczej podstawa nie sądzisz?? To chyba normalne,że każdy człowiek pracuje? Czy te wymaganie jest za duże? Bo mi się wydaje ,że nie

Co do teściowej ... Chyba nie czytałas wszystkiego... To ona mnie się czepiała czemu mam pracę dorywczą... Bo synuś mógł siedzieć w domu a jego się nie czepiała i mówiła ,że może siedzieć u niej ile chce, oprucz tego mam wbijanie szpili ... Siedzą wszyscy , pytała się czy się szczepiłam na Covid, powiedziałam,że nie , to powiedziała przy wszystkich,że tylko idioci się nie szczepią .... Jak do niego przyjeżdżam zawsze znajduje Adamowi dodatkowo pracę typu koszenie trawy,która urosła dwa centymetry bo kosił ja już 1,5tygodnia temu i się z nim widzę godzinę ... Albo zawsze żeby on nagle pojechał zabrał jej koleżankę jakąś do niej na kawę .... I nie ma go dwie godziny. Zawsze jest pojedź gdzieś załatw coś ... A sama siedzi w domu...To są typowe akcje teściowej.
Pies miał raka i się mordował pół roku bo jej było szkoda kasy na operację... Jej syn wrócił z imprezy o 24 to mu dała w mordę... Dalej uważasz że ona jest spoko ? Bo dla mnie jest okropna baba

A co wpychania się jak to nazwalas ... Nie mam z nim mieszkania , nie chcę ze mną mieszkać , ani nic wynająć ani jechać do Anglii więc jest tylko jedna opcja jak chcemy się spotkać to u niego

I nie wiem czemu ja jestem zła ... Bo chce my się ruszył do pracy ? I by tyle nie pił? Raczej chciałam jakąś radę jak go jednak przekonać do mieszkania razem albo żeby nie był tak zależny od matki ... Uważam ,że da coś się zrobić w tej sprawie. Jeśli z niego zrezygnuje to nic to nie da. A nie chcę się poddawać, jeszcze chcę zobaczyć czy da się coś zrobić

1,214 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-08-26 10:49:31)

Odp: Ach ta teściowa...

Ale Ty założyłaś, że musicie być razem, mimo...

To nie jest małe dziecko, nie przerzucaj winy na teściową, bo jak by chciał, to ten czas by spędzał z Tobą. Tak samo z mieszkaniem.

Wychodzi, że będziesz się z nim szarpała całe życie... I nie przyjdzie Ci do głowy, żeby go zostawić.

Dlatego powiedz jaki sens ma ta nasza dyskusja, jak masz ugruntowane zdanie na wszystko, nie potrzebujesz żadnych rad.

1,215 Ostatnio edytowany przez Lunka2400 (2022-08-26 11:01:53)

Odp: Ach ta teściowa...
wieka napisał/a:

Ale Ty założyłaś, że musicie być razem, mimo...

To nie jest małe dziecko, nie przerzucaj winy na teściową, bo jak by chciał, to ten czas by spędzał z Tobą. Tak samo z mieszkaniem.

Wychodzi, że będziesz się z nim szarpała całe życie... I nie przyjdzie Ci do głowy, żeby go zostawić.

Dlatego powiedz jaki sens ma ta nasza dyskusja, jak masz ugruntowane zdanie na wszystko, nie potrzebujesz żadnych rad.



Bardzo mi na nim zależy i nie chce go zostawić bo go kocham ...i uważam że nie jest to rozwiązanie by go zostawić...
Adam twierdził,że odkąd jest w Polsce zrobiło mu się trochę długów w Anglii bo tam też palci ubezpieczenia, auto i różne inne ... Twierdzi że delikatnie mówiąc trochę kasy mu tu poszło ... Nie dziwię się bo jednak odkad przyleciał nie pojechał tam ani razu... Może serio ma ciężka sytuację nie wiem ... Ale jedno jest pewne tutaj się rozleniwił a siedzenie u matki mu nie pomaga ... Fajnie jakby nie był aż tak zależny od niej i coś chciał spróbować jak to jest jak jesteśmy zdania tylko na siebie

1,216

Odp: Ach ta teściowa...

Wymagać od dorosłego chłopa, żeby poszedł do pracy to jakiś kosmos dla mnie! To on nie wie, że trzeba pracowac??? I trzeba tego od niego WYMAGAC??!! co za nierób, len i pasożyt. o matko, a Ty problemu w teściowej szukasz...

1,217

Odp: Ach ta teściowa...

Tak prawdę mówiąc to go nie znasz...
Ma jakieś długi? A takie tam dobre zarobki miały być... A Ty nie znasz szczegółów i przechodzisz do porządku dziennego... I to ma być partner!?

Co z tego, że go kochasz, jak on nie nadaje się ani na męża, ani na ojca... Jesteś naiwna, jak liczysz, że on się zmieni.

Ale musisz przekonać na własnej skórze, że samą miłością nie da się żyć.

1,218 Ostatnio edytowany przez Lunka2400 (2022-08-26 11:23:23)

Odp: Ach ta teściowa...
wieka napisał/a:

Tak prawdę mówiąc to go nie znasz...
Ma jakieś długi? A takie tam dobre zarobki miały być... A Ty nie znasz szczegółów i przechodzisz do porządku dziennego... I to ma być partner!?

Co z tego, że go kochasz, jak on nie nadaje się ani na męża, ani na ojca... Jesteś naiwna, jak liczysz, że on się zmieni.

Ale musisz przekonać na własnej skórze, że samą miłością nie da się żyć.


No z jego zarobków żyliśmy jakby nie było 3,5 roku i żyliśmy na bogato... Nie był tam 3,5roku więc się nie dziwię ,że ma jakieś opłaty typu za prowadzenie konta, ubezpieczenia zdrowotne i inne , mówił ,że wyjedzie na pewno w tym roku raczej wrześien październik ... Tylko szkoda,że nie planuje tam jechać ze mną

1,219 Ostatnio edytowany przez Lunka2400 (2022-08-26 11:23:01)

Odp: Ach ta teściowa...
Ewe131 napisał/a:

Wymagać od dorosłego chłopa, żeby poszedł do pracy to jakiś kosmos dla mnie! To on nie wie, że trzeba pracowac??? I trzeba tego od niego WYMAGAC??!! co za nierób, len i pasożyt. o matko, a Ty problemu w teściowej szukasz...

W Polsce nie chce pracować za te grosze i tyle ... Mamusia tak doradza to się słucha bo mama zawsze chce dla niego dobrze... Tylko ,że prace znajdzie a teściowa dalej będzie wredna
On jest od niej mega zależny... Zapisała go na studia to chodził na studia , zapisała go na prawo jazdy na tira to chodzi na to prawo jazdy ... Dla mnie jest wredna chamska i uszczypliwa, ale jakoś nikt tego nie widzi...

1,220

Odp: Ach ta teściowa...
Lunka2400 napisał/a:
Ewe131 napisał/a:

Wymagać od dorosłego chłopa, żeby poszedł do pracy to jakiś kosmos dla mnie! To on nie wie, że trzeba pracowac??? I trzeba tego od niego WYMAGAC??!! co za nierób, len i pasożyt. o matko, a Ty problemu w teściowej szukasz...

W Polsce nie chce pracować za te grosze i tyle ... Mamusia tak doradza to się słucha bo mama zawsze chce dla niego dobrze... Tylko ,że prace znajdzie a teściowa dalej będzie wredna
On jest od niej mega zależny... Zapisała go na studia to chodził na studia , zapisała go na prawo jazdy na tira to chodzi na to prawo jazdy ... Dla mnie jest wredna chamska i uszczypliwa, ale jakoś nikt tego nie widzi...

To jeszcze nie dość, że len, nierób i pasożyt to jeszcze niedojrzałe dziecko, które nie umie żyć własnym życiem, po swojemu podejmować decyzji. Jakby nie pasowało mu rządzenie przez matkę to dorośli ludzie robią tak, że się wyprowadzają i odcinają pępowinę. Czy ktoś go do niej przyspawał? Przyłożył broń do skroni i NAKAZAL słuchać się matki nie mając własnego zdania? Skoro jest osobnym bytem, w metryce dorosłym człowiekiem to fakt, że słucha się matki i nie potrafi żyć po swojemu świadczy TYLKO o nim, nie o teściowej.i to świadczy na NIEKORZYŚĆ.

1,221

Odp: Ach ta teściowa...
Ewe131 napisał/a:
Lunka2400 napisał/a:
Ewe131 napisał/a:

Wymagać od dorosłego chłopa, żeby poszedł do pracy to jakiś kosmos dla mnie! To on nie wie, że trzeba pracowac??? I trzeba tego od niego WYMAGAC??!! co za nierób, len i pasożyt. o matko, a Ty problemu w teściowej szukasz...

W Polsce nie chce pracować za te grosze i tyle ... Mamusia tak doradza to się słucha bo mama zawsze chce dla niego dobrze... Tylko ,że prace znajdzie a teściowa dalej będzie wredna
On jest od niej mega zależny... Zapisała go na studia to chodził na studia , zapisała go na prawo jazdy na tira to chodzi na to prawo jazdy ... Dla mnie jest wredna chamska i uszczypliwa, ale jakoś nikt tego nie widzi...

To jeszcze nie dość, że len, nierób i pasożyt to jeszcze niedojrzałe dziecko, które nie umie żyć własnym życiem, po swojemu podejmować decyzji. Jakby nie pasowało mu rządzenie przez matkę to dorośli ludzie robią tak, że się wyprowadzają i odcinają pępowinę. Czy ktoś go do niej przyspawał? Przyłożył broń do skroni i NAKAZAL słuchać się matki nie mając własnego zdania? Skoro jest osobnym bytem, w metryce dorosłym człowiekiem to fakt, że słucha się matki i nie potrafi żyć po swojemu świadczy TYLKO o nim, nie o teściowej.i to świadczy na NIEKORZYŚĆ.


Tak zgadzam się z tobą w 100procentach ... Sam gada,że go denerwuje... Ale jak twierdzi u matki ma wszystko za darmo.... Tadam tadam ... Dlatego nie chce ze mną nawet nic wynająć bo po co mu dodatkowe koszta jak może mieszkać za darmo u mamy

1,222

Odp: Ach ta teściowa...
Lunka2400 napisał/a:
Ewe131 napisał/a:
Lunka2400 napisał/a:

W Polsce nie chce pracować za te grosze i tyle ... Mamusia tak doradza to się słucha bo mama zawsze chce dla niego dobrze... Tylko ,że prace znajdzie a teściowa dalej będzie wredna
On jest od niej mega zależny... Zapisała go na studia to chodził na studia , zapisała go na prawo jazdy na tira to chodzi na to prawo jazdy ... Dla mnie jest wredna chamska i uszczypliwa, ale jakoś nikt tego nie widzi...

To jeszcze nie dość, że len, nierób i pasożyt to jeszcze niedojrzałe dziecko, które nie umie żyć własnym życiem, po swojemu podejmować decyzji. Jakby nie pasowało mu rządzenie przez matkę to dorośli ludzie robią tak, że się wyprowadzają i odcinają pępowinę. Czy ktoś go do niej przyspawał? Przyłożył broń do skroni i NAKAZAL słuchać się matki nie mając własnego zdania? Skoro jest osobnym bytem, w metryce dorosłym człowiekiem to fakt, że słucha się matki i nie potrafi żyć po swojemu świadczy TYLKO o nim, nie o teściowej.i to świadczy na NIEKORZYŚĆ.


Tak zgadzam się z tobą w 100procentach ... Sam gada,że go denerwuje... Ale jak twierdzi u matki ma wszystko za darmo.... Tadam tadam ... Dlatego nie chce ze mną nawet nic wynająć bo po co mu dodatkowe koszta jak może mieszkać za darmo u mamy

No napisałam, że len, nierób i pasożyt....
Tacy ludzie raczej się nie zmieniają... Chyba, że na gorsze jeszcze.

1,223 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2022-08-26 11:53:17)

Odp: Ach ta teściowa...

"Tak zgadzam się z tobą w 100procentach ... Sam gada,że go denerwuje... Ale jak twierdzi u matki ma wszystko za darmo.... Tadam tadam ... Dlatego nie chce ze mną nawet nic wynająć bo po co mu dodatkowe koszta jak może mieszkać za darmo u mamy"

On kieruje sie w zyciu wygodą a nie miłoscią do Ciebie. Woli zyc z matką bo go utrzymuje niz pojsc do pracy i mieszkac z Tobą. Zniszczysz sobie zycie z nim. Chyba ze ci pasuje przejac role mamusi czyli utrzymywanie pana.

Tylko po co ci to. Przy takim czlowieku nie zaznasz poczucia bezpieczenstwa.

1,224 Ostatnio edytowany przez Lunka2400 (2022-08-26 11:54:28)

Odp: Ach ta teściowa...
Ewe131 napisał/a:
Lunka2400 napisał/a:
Ewe131 napisał/a:

To jeszcze nie dość, że len, nierób i pasożyt to jeszcze niedojrzałe dziecko, które nie umie żyć własnym życiem, po swojemu podejmować decyzji. Jakby nie pasowało mu rządzenie przez matkę to dorośli ludzie robią tak, że się wyprowadzają i odcinają pępowinę. Czy ktoś go do niej przyspawał? Przyłożył broń do skroni i NAKAZAL słuchać się matki nie mając własnego zdania? Skoro jest osobnym bytem, w metryce dorosłym człowiekiem to fakt, że słucha się matki i nie potrafi żyć po swojemu świadczy TYLKO o nim, nie o teściowej.i to świadczy na NIEKORZYŚĆ.


Tak zgadzam się z tobą w 100procentach ... Sam gada,że go denerwuje... Ale jak twierdzi u matki ma wszystko za darmo.... Tadam tadam ... Dlatego nie chce ze mną nawet nic wynająć bo po co mu dodatkowe koszta jak może mieszkać za darmo u mamy

No napisałam, że len, nierób i pasożyt....
Tacy ludzie raczej się nie zmieniają... Chyba, że na gorsze jeszcze.

Nie masz pomysłu jak go jakos przywrócić do pionu? By spiol tyłek poszedł do pracy i nie był zależny od matki?
Serio odkąd u niej mieszka jest dramat,jak mieszkał u tego brata to coś miał dorywczego a teraz już całkiem klapa

1,225

Odp: Ach ta teściowa...
123qwerty123 napisał/a:

"Tak zgadzam się z tobą w 100procentach ... Sam gada,że go denerwuje... Ale jak twierdzi u matki ma wszystko za darmo.... Tadam tadam ... Dlatego nie chce ze mną nawet nic wynająć bo po co mu dodatkowe koszta jak może mieszkać za darmo u mamy"

On kieruje sie w zyciu wygodą a nie miłoscią do Ciebie. Woli zyc z matką bo go utrzymuje niz pojsc do pracy i mieszkac z Tobą. Zniszczysz sobie zycie z nim. Chyba ze ci pasuje przejac role mamusi czyli utrzymywanie pana.

Tylko po co ci to. Przy takim czlowieku nie zaznasz poczucia bezpieczenstwa.


Kurcze ale dobrze napisałaś ... Nie wiem jak był w tej Anglii to zarabiał , robił 18dni pod rząd po 10h ... Jak wrócił i był u brata miał coś dorywczego ... Od kwietnia jak jest u matki jest klapa ... Nie wiem jak go ustawić do pionu ...może coś wiesz jak mam działać

1,226 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2022-08-26 11:59:32)

Odp: Ach ta teściowa...
Lunka2400 napisał/a:
Ewe131 napisał/a:
Lunka2400 napisał/a:

Tak zgadzam się z tobą w 100procentach ... Sam gada,że go denerwuje... Ale jak twierdzi u matki ma wszystko za darmo.... Tadam tadam ... Dlatego nie chce ze mną nawet nic wynająć bo po co mu dodatkowe koszta jak może mieszkać za darmo u mamy

No napisałam, że len, nierób i pasożyt....
Tacy ludzie raczej się nie zmieniają... Chyba, że na gorsze jeszcze.

Nie masz pomysłu jak go jakos przywrócić do pionu? By spiol tyłek poszedł do pracy i nie był zależny od matki?


Gdyby cie kochal to by to tej pracy poszedl. Nie trzeba by tu wielkich przemowień. Tylko jasny przekaz: chcesz ukladac sobie ze mna zycie to idz do pracy i zamieszkajmy razem. Jesli nie chce to znaczy ze woli wygody u mamy niz zyc z tobą. Tu nie na co przekonywac. Tak samo jak nie da sie kogos zmusic do milosci.

1,227

Odp: Ach ta teściowa...
Lunka2400 napisał/a:
Ewe131 napisał/a:
Lunka2400 napisał/a:

Tak zgadzam się z tobą w 100procentach ... Sam gada,że go denerwuje... Ale jak twierdzi u matki ma wszystko za darmo.... Tadam tadam ... Dlatego nie chce ze mną nawet nic wynająć bo po co mu dodatkowe koszta jak może mieszkać za darmo u mamy

No napisałam, że len, nierób i pasożyt....
Tacy ludzie raczej się nie zmieniają... Chyba, że na gorsze jeszcze.

Nie masz pomysłu jak go jakos przywrócić do pionu? By spiol tyłek poszedł do pracy i nie był zależny od matki?

Nie oczekuj recepty...
Ale jak zamierza wyjechać sam, to znaczy, że nic na lepsze się między wami nie zmieni.

Będziesz tak żyła w zawieszeniu.

1,228 Ostatnio edytowany przez wrzosiec (2022-08-26 12:15:51)

Odp: Ach ta teściowa...

Lunka
,,

1,229 Ostatnio edytowany przez wrzosiec (2022-08-26 12:12:12)

Odp: Ach ta teściowa...

,, co wpychania się jak to nazwalas ... Nie mam z nim mieszkania , nie chcę ze mną mieszkać , ani nic wynająć ani jechać do Anglii więc jest tylko jedna opcja jak chcemy się spotkać to u niego*   

Jak TY chcesz się z nim spotkać/ nie wy/to jedziesz do domu jego matki bo tak mu wygodniej
Ma partnerke do seksu na wyłączność i to z dojazdem.

1,230

Odp: Ach ta teściowa...
Lunka2400 napisał/a:
Ewe131 napisał/a:
Lunka2400 napisał/a:

Tak zgadzam się z tobą w 100procentach ... Sam gada,że go denerwuje... Ale jak twierdzi u matki ma wszystko za darmo.... Tadam tadam ... Dlatego nie chce ze mną nawet nic wynająć bo po co mu dodatkowe koszta jak może mieszkać za darmo u mamy

No napisałam, że len, nierób i pasożyt....
Tacy ludzie raczej się nie zmieniają... Chyba, że na gorsze jeszcze.

Nie masz pomysłu jak go jakos przywrócić do pionu? By spiol tyłek poszedł do pracy i nie był zależny od matki?
Serio odkąd u niej mieszka jest dramat,jak mieszkał u tego brata to coś miał dorywczego a teraz już całkiem klapa


O matko, ile Ty masz lat???
Jak ktoś chce to do pracy idzie, jak nie chce to nie idzie. Proste jak budowa cepa. Co tu się doszukiwać? Trzeba dorosłemu chłopu tłumaczyć, że trzeba pracowac??? To nie dziecko w szkole, że trzeba mu przypominac , żeby lekcje odrobil. Takie lenie i pasożyty się nie zmieniają, co najwyżej szukają kolejnej ofiary, by dalej się opier...ac.
Widać, że jesteś super obiektem, bo mnóstwo ludzi Ci tu mówi jak jest, a Ty swoje big_smile:D to takich właśnie oszukuja na "amerykańskiego żołnierza" big_smile

1,231

Odp: Ach ta teściowa...

Lunka
,, mówił ,że wyjedzie na pewno w tym roku raczej wrześien październik ... Tylko szkoda,że nie planuje tam jechać ze mną"

I czego nie rozumiesz? Nie da się nikogo zmusić do miłości.

,, co wpychania się jak to nazwalas ... Nie mam z nim mieszkania , nie chcę ze mną mieszkać , ani nic wynająć ani jechać do Anglii więc jest tylko jedna opcja jak chcemy się spotkać to u niego*   

Jak TY chcesz się z nim spotkać/ nie wy/to jedziesz do domu jego matki bo tak mu wygodniej
Ma partnerke do seksu na wyłączność i to z dojazdem.

1,232

Odp: Ach ta teściowa...

To jest 36 letni maminsynek. Nie zmieni się, bo Ty tak chcesz. Jest niedojrzały, leniwy i chetnie się chowa za fartuchem mamusi.

Ja temu zwiazkowi nie rokuję.

1,233

Odp: Ach ta teściowa...
wrzosiec napisał/a:

Lunka
,, mówił ,że wyjedzie na pewno w tym roku raczej wrześien październik ... Tylko szkoda,że nie planuje tam jechać ze mną"

I czego nie rozumiesz? Nie da się nikogo zmusić do miłości.

,, co wpychania się jak to nazwalas ... Nie mam z nim mieszkania , nie chcę ze mną mieszkać , ani nic wynająć ani jechać do Anglii więc jest tylko jedna opcja jak chcemy się spotkać to u niego*   

Jak TY chcesz się z nim spotkać/ nie wy/to jedziesz do domu jego matki bo tak mu wygodniej
Ma partnerke do seksu na wyłączność i to z dojazdem.

Też ma wygodnie big_smile zobowiązań zero, odpowiedzialności zero, planowania wspólnej przyszłości zero smile
Seks jest i to z dojazdem, kosztów zero big_smile
Jakby miał dojechać do pani wiadomych obyczajów to by musiał i za dojazd zapłacić (swój), i za usługę, chyba, że mamuśka też by dała big_smile

1,234 Ostatnio edytowany przez Lunka2400 (2022-08-26 13:02:51)

Odp: Ach ta teściowa...

No ja nie jeżdżę na sex ... Nie zawsze się bzykamy tylko wtedy jak się chce nic na siłę ... Prawda jest,że jakby chciał to by poszedł do pracy i pojechał ze mną do Anglii... Jak widać byłam tylko portfelem
Pozatym nie moja wina ,że on nie chce ze mną mieszkać ... Jest jak jest , nie tylko mi zależy na kontakcie ... Ja się nie wpraszam jak chce bym przyjechała to idziemy do matki bo nie ma gdzie indziej
Może jeszcze ja mam wynająć mieszkanie a on się niech tylko wprowadzi , dajcie spokój to jest zadanie faceta ...

1,235 Ostatnio edytowany przez Ewe131 (2022-08-26 13:14:51)

Odp: Ach ta teściowa...
Lunka2400 napisał/a:

No ja nie jeżdżę na sex ... Nie zawsze się bzykamy tylko wtedy jak się chce nic na siłę ... Prawda jest,że jakby chciał to by poszedł do pracy i pojechał ze mną do Anglii... Jak widać byłam tylko portfelem
Pozatym nie moja wina ,że on nie chce ze mną mieszkać ... Jest jak jest , nie tylko mi zależy na kontakcie ... Ja się nie wpraszam jak chce bym przyjechała to idziemy do matki bo nie ma gdzie indziej
Może jeszcze ja mam wynająć mieszkanie a on się niech tylko wprowadzi , dajcie spokój to jest zadanie faceta ...

Szalona jesteś.
Kto Ci tu pisze, że masz wynająć mieszkanie i go zaprosić?
Wszyscy Ci piszą, że masz go kopnąć w tyłek.
Mam wrażenie, że nasze odpowiedzi pisane po polsku są dla Ciebie niezrozumiałe, niejasne, masz trudności z ich analiza, może ktos z biegła znajomościa angielskiego napiszę Ci to samo po angielsku, może wtedy do Ciebie dotrze big_smile

Chyba, że za chwilę wrócisz znowu do szkoły i skończy CI tyle wolnego czasu big_smile bo już zaczynam podejrzewać, że jesteś dzieckiem z dużą wyobraznia. Trudno sobie wyobrazić, że dorosła osoba z odrobiną oleju w głowie miałaby taki problem ze zrozumieniem i analiza słowa pisanego.

Posty [ 1,171 do 1,235 z 1,243 ]

Strony Poprzednia 1 17 18 19 20 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024