Czy też się boicie, że będzie same do końca życia? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 297 ]

1 Ostatnio edytowany przez yvette (2010-08-25 17:59:21)

Temat: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Czasami ogarnia mnie lęk, że zostanę samotna do końca życia.Jestem po 3(a w sumie nawet 4) nieudanych związkach, od ponad roku nie potrafię się w nic zaangażować, nikt nie jest w stanie wzbudzić mojego zainteresowania,a jeśli już to i tak nie daje nic po sobie poznać.Chociaż jestem młoda to boję się, że tak będzie już do końca, że zostanę sama, lub z kimś kogo tak naprawdę nie kocham.Wy też tak macie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Chyba kazdy ma takie lęki,,ze po nie udanym zwiazku juz nic nam nie wyjdzie,,nie bedziemy szczesliwe itp..
Ale nie wolno tracic nadzieji i wiary w samą siebie..
Dla kazdego z nas kiedys zaswieci słonce i nasze wątpliwosci i lęki zniknał wraz z mijającym dniem..

3

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

dzisiaj właśnie tak myślę  że zostanę do końca życia sama i strasznie się tych myśli boję , wiem że napiszecie że będzie dobrze,  że mam wychodzić spotykac się z ludzmi, znajomymi  robię to  że mam rozwijać swoje zainteresowania- robię to ale jakoś  strasznie dołuje mnie dzisiaj myśl że mogę zostać sama  i starsznie się tego boję  a dzień zapowiadał się taki piękny......................  cóż nie chwal dnia przed zachodem słońca

4

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

od roku sama? ja jestem cale zycie sama, co mam powiedzieć. Ja bym chciala miec za sobą 3,nawet nieudane, związki

5

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Nie ma co się licytować, kto by chciał ile mieć nieudanych związków. Nie ma w tym nic fajnego, a biorąc pod uwagę jaki niesmak, ból i gorycz zostają po nich to nie ma czego zazdrościć. Każda samotna osoba chyba kiedyś zastanawiała się nad tym czy kiedykolwiek kogoś pozna. Nie macie pojęcia ile razy stając przed lustrem pytałam siebie sama "Czy to już? To by było na tyle, co miłość miała mi do zaoferowania?". Czasami znajduję w sobie siłę, żeby wierzyć, że to taki stan przejściowy, że ciągle mam szanse na coś nowego i cudownego. Ale to tylko czasami. Niestety życie nie jest aż tak radosne.
Wiem na pewno, że więcej osób chętniej będzie chciało poznać uśmiechniętą kobitkę, która oddycha pełną piersią, niż marudzącego ponuraka. Dlatego pierś do przodu i uśmiech. Od razu poczujecie się piękniejsze, a przy okazji możne Ktoś się trafi smile
I pamiętajcie, nic na siłę. Tak się po prostu nie da.

6 Ostatnio edytowany przez karpod (2010-08-25 21:50:32)

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Ale widzisz chomej, jesli sie juz kogos mialo,albo inaczej...jesli juz wczensiej sie z kims związalas to wiesz ze predzej czy pozniej to sie powtórzy. A jak od zawsze ejstes sama i nie masz okazji poznac nikogo fajnego to dochdozisz do wniosku że to taka codziennosc i standard.
Ja tam wiem, że jestem spisana na straty;)

7

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Tez jestem bardzo młoda,  jednak mimo to wydaje mi się,że będę sama do końca życia. Niby miałam kilku chłopaków, ale związek w wieku 14 lat to brzmi jak żart tongue  Może i dobrze, bo wtedy jakoś nie przeżywałam rozstań, teraz byłoby o wiele gorzej. Z jednej strony fajnie być z kimś, wiedzieć że komuś zależy na Tobie , tak jak Tobie na nim, jednak z drugiej wiadomo,że wszystko się kiedyś kończy i będzie się cierpieć.  Nasłuchałam się i naczytałam , jacy potrafią być mężczyźni więc chyba jednak wolę zostać sama, bez tych wszystkich cierpień. Chyba ze znajdzie się ten jeden jedyny , to nie będę miała nic przeciwko smile

8

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Ojej... nie ma co płakać. Całe życie wierzyłam i wiedziałam, że będę sama. Im starsza - tym to bardziej się ugruntowuje. Miał być cud - w sensie miłości - nie wyszedł - będę sama. I nie, nie czuje się z tego tytułu nieszczęśliwa. Nieszczęśliwa jestem, bo samej ciężko wyżyć. Gdybym tylko mogła samotnie godnie żyć - nic  więcej się nie liczy. Ba - cała reszta przyjdzie sama smile.

9

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Hej karpod smile  wiem chyba o co Ci chodzi ale jeśli wcześniej tkwiło się w toksycznym związku albo człowiek, którego sie kochało Cię zostawił mnożąc oskarżenia to wcale nie jest łatwo zacząć coś nowego. Osoba, która nie była nigdy w związku nie wie jak z kimś być ale osoba, która jest po rozstaniu ma często nieprzyjemne doświadczenia i one utrudniają zaangażowanie w inną relację. Jeśli partner winę za rozpad związku zrzucił na Ciebie mimo woli zastanawiasz się czy ma rację. Z jednej strony obwiniasz się, że nie udało Ci się uratować związku a z drugiej myślisz, że jesteś mało warta i do niczego -  dlatego nie mogł Cię kochać. Wchodząc w związek bez doświadczenia jesteś optymistką.

10

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Ja jestem po dwóch nieudanych związkach i też obawiałam się, ze zostanę sama.
Właściwie też jakoś zbytnio nie zabiegałam o zainteresowanie swoją osobą, spotkałam przypadkiem fajnego chłopaka i tak się potoczyło.
Teraz mamy nie małe problemy i znów pojawiają się obawy o to czy za chwile nie zostanę sama...

11

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Takie obawy są w zupełności normalne,Ja też tak myslałam,byłam wymagająca,i kiedy ktoś sie mną interesował to mnie wogule nie obchodził,a moją uwage znów mało kto przyciągał,i tak w kółko,a kiedy juz  kimś byłam i myslałam,że to ten,to nie wychodziło.więc balam sie strasznie,bo latka leca,znajome wychodzą za mąż,a ja??szukam i szukam.....ale tak naprawde to nie musiałam wcale szukać,bo miłosc przyszła sama niespodziewanie,trzeba poprostu być cierpliwym nic na siłe.Miłośc sama zapuka do naszych drzwi w swoim czasie.niestety takie obawy będą zawsze,nawet kiedy ma się rodzinę,to obawy są dalej,czy tak będzie zawsze,czy zawsze będziemy razem,czy będziemy zdrowi,szczęśliwi.....bo zycie niestety plata nam rózne figle.

12

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

wiesz co ja też tak mam mimo że jestem teraz w związku ale  cholernie się boje że on mnie zostawi i już tak zostanie do końca.

13 Ostatnio edytowany przez samotna~dusza (2010-08-28 00:27:04)

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Niestety często o tym myślę, zwłaszcza w nocy jest najgorzej kiedy człowiek kładzie się do pustego łóżka...wszechogarniająca pustka...

14

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Ja mam odwrotny problem.. byłam w jednym bardzo długim związku, który się skończył.. Teraz mam tylu cichych i głośnych wielbicieli, że nie mogę sobie z tym poradzić.. Nie potrafie się w nic zaangażować.. każdemu z góry przypisuje metke kolegi i nic poza tym.. jeśli on chce coś więcej to ucinam kontakt.. Ja teraz nie potrafie być z kimkolwiek sad i napewno zostane sama..  Nic mi się w nikim nie podoba..

15

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Ja nawet tak nie myślę - ja to wiem big_smile
Nie jestem ładna a i charakter na dłuższą metę mam mało znośny. Nie chcę w przyszłości zakładać rodziny, nie chcę nikomu prać, sprzątać, gotować czy rodzić dzieci, inne rzeczy są dla mnie ważne.
Nie znoszę w mężczyznach wielu cech, nie rozumiem ich potrzeby zawsze bycia lepszym, zarabiania więcej, a broń boże żeby kobieta w jakiejś dziedzinie wiedziała więcej...
Przelotne romanse to też nie dla mnie. Pewnie, że chciałabym partnerskiego związku, ale jak się rozglądam wokół to widzę, że to raczej niemożliwe. Ja zmieniać się dla nikogo nie będę, bo ile można udawać?
W związku z tym wiem, że raczej nie dane mi będzie być z kimś w związku. Ale mam pytanie do was. Czy dla was bycie z kimś jest jedynym celem w życiu i jego sensem?

16

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

SZCZURUNIA>>>>>>>  mozna mieć wiele celów w życiu,ale to jest wiadome,że jesli się kogoś kocha,to chce się być razem,i  w końcu przychodzi taki moment w zyciu każdej z nas,że bardzo chcemy wyjsc za mąż,urodzić dziecko,założyć rodzine,o tym każda z nas marży.bo coż to za zycie,być samą?????//....i tak....ja mogę powiedzieć,że moje życie by nie miało sensu,gdyby nie było w nim mojego męża i córeczki,bo to oni sprawiają,że każdy dzień staje się piękniejszy,że mam dla kogo żyć i ,każdy uśmiech dziecka jest dla mnie bezcenny.Nie zamieniła bym ich na nic w swiecie....być może są os.dla których wazniejsze są np.pieniądze,kariera,chcą być same,nie zależne ale myślę,że w końcu i one za tym zatęsknią,.....

17

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

A ja myślę, że są osoby, które same za tym nie tęsknią, ale jak w pewnym wieku całe otoczenie zaczyna im wmawiać, że coś jest nie tak, to same się nad tym zaczynają zastanawiać. I szukają kogoś poniekąd dla świętego spokoju.
Nie każda kobieta chce mieć dzieci i męża. Tylko szkoda, że jest wytykana przez to palcami przez ludzi, którzy chcą ją uszczęśliwić na siłę.
Poza tym być samemu (bez partnera) nie oznacza bycia samotnym. Moim zdaniem problemem jest to, że wiele kobiet nie widzi nikogo poza swoim mężem/narzeczonym/chłopakiem i kiedy związek się rozpada wpadają w panikę. Myślę, że to nie jest strach przed brakiem związku, ale przed samotnością. Bo jeśli się przez lata zaniedbuje więzi z rodzeństwem czy przyjaciółkami to któż przy nas będzie, kiedy partnera zabraknie?
Bez sensu się zadręczać co wieczór brakiem partnera - w życiu jest wiele do zrobienia, a kiedy jest się aktywnym na takie myśli po prostu nie ma czasu... Oczywiście, problem zaczyna się, gdy ktoś w życiu chce się realizować przez macierzyństwo czy ojcostwo, chociaż w tych czasach.. dla chcącego nic trudnego smile

18 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2010-09-04 21:01:58)

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Szczurunia ma wiele racji wink

Co do pytania w temacie - ja zawsze wierzylam, ze z kims bede. Oczywiscie z kims dobrym i fajnym, 'shity' nie wchodza w gre bo wole byc sama tongue I mimo ze go 19 roku zycia nie bylam w zadnym zwiazku, to jednak bylam pewna ze sama nie bede. A skad ta pewnosc? No coz,to byla po prostu jedyna opcja;p

19

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Każdego ranka, każdego popołudnia, każdego wieczoru boję się, że już nikt mnie nie pokocha... Co mogę z tym zrobić? Każdego ranka wstaję, uśmiecham się z nadzieją, rozmawiam z ludźmi, żartuję... i kładę się z myślą, że może jutro ktoś zakocha się w moim uśmiechu....

20

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

sczurunia....piszesz...NIE KAŻDA KOBIETA CHCE MIEĆ DZIECI I MĘŻA...........? jeśli masz rzeczywiście 20 lat,to teraz tego nie zrozumiesz,zobaczymy czy za pare lat będziesz mieć takie samo zdanie.Która z nas nie chce kochać i być kochana???nie chce być w związku,lub mieć dziecka....wydaje mi się,że każda z nas z czasem za tym zateskni,i nie dlatego,że ktoś ja wytyka palcami bo jest sama,tylko dlatego,że chce mieć swoja własną rodzine,Ja uwazam nadal,że żadne pieniądze nie zastąpią rodziny,można mieć wiele,ale co z tego,kiedy się wraca do pustego domu,i jest się samemu..........a kiedy przychodzi na świat dziecko,staje się najcenniejsze na swiecie,myslę,że każda matka twierdzi tak samo,i nie zamieniła by tego na nic w swiecie.

21

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Tak tak, jestem młoda nic o życiu nie wiem, bla bla bla bla.
Nawet na tym forum wypowiadają się osoby, które są nieco wiekiem starsze a nadal myślą tak samo. W 'realnym świecie' również takie znam. Enni, nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.

22

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Nie wrzucam wszystkich do jednego worka......no niech ci będzie,że sa os.które nie chca miec własnej rodziny,a chca pozostac same.....współczuje,bo to chyba nic przyjemnego.........Ty masz swoje zdanie na ten temat a ja mam swoje..........

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Oj skad ja to znam...mialam dokladnie to samo-nieudane malzenstwo,pozniej nieustannie przewijajacy sie faceci,i koniec zwiazku oczywiscie..juz stracilam nadzieje,balam sie samotnosci bardziej niz smierci.Pozniej juz sie z tym pogodzilam-powiedzialam -po co mam zyc w nieustannym strachu??/!! lepiej sie z tym po prostu pogodzic,w koncu nie kazdemu jest pisane isc w parze! I nagle,niespodziewanie zjawil sie On-cieply,dobry przyjaciel,:) Po jakims czasie pojawila sie milosc i jestesmy juz po zareczynach,jestem w ciazy i moge powiedziec ze nigdy jeszcze nie bylam tak szczesliwa,a mam 36 lat.
takze dziewczyny-warto czekac,naprawde! I zycze wam aby wszystko sie ulozylo po dobrej mysli.On sie zjawi napewno-ale nie wtedy kiedy my chcemy-on sie zjawia w najmniej oczekiwanym momencie smile Powodzenie!

24

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

dokladnie tez czuje ze bede sama mimo ze znam smak bycia z kims ale czym sie to skonczylo ostatnio? zostal tylko smutek i zal i mam uczucie jakby serce mi rozrywalo na czesci to jakis koszmar
dobijam trzydziestki i chcialabym zaczac zycie obok bliskiej osoby ale nie jest latwo szczegolnie gdy wiekszosc znajomych ulozyla sobie zycie (nieliczac tych co wyemigrowali) tylko ja zostalam sama jeszcze bardziej dobijajace
nie wiem czym tu sie pocieszyc
z drugiej strony tkwic w zwiazku gdzie on zachowuje sie jak gowniarz jest nieodpowiedzialny ciagle cos kreci a pozniej przeprasza to tez nie ma sensu tak wiec co jest lepsze samotnosc czy bycie z kims wbrew wszystkim swoim przekonaniom i tez czuc sie do d...?

25

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Pewnie mnie obsmiejecie, ale....pare lat temu wybralam sie do jasnowidza (znane nazwisko). Pytalam miedzy innymi to zwiazki i odpowiedz jaka uslyszalam nie nastroila mnie optymistycznie sad

26

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Też mam obawy, że będę do końca życia sama. Zawsze miałam poczucie, że tak będzie. I zawsze była też we mnie mała nadzieja, że pewnego dnia to się zmieni, że jednak pojawi się ktoś. Ale to moje bycie samej trwa już tak długo, że zaczynam tę nadzieję powoli tracić.

Trochę jestem z tym pogodzona, a trochę się buntuję. Żal mi upływającego życia, czasu, lat których nie udaje mi się wykorzystać tak jakbym chciała. Nie rozumiem, dlaczego tak jest. sad

To zdumiewające, że jest nas tak dużo.

27 Ostatnio edytowany przez Zojka (2010-09-19 22:03:55)

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
Median napisał/a:

Pewnie mnie obsmiejecie, ale....pare lat temu wybralam sie do jasnowidza (znane nazwisko). Pytalam miedzy innymi to zwiazki i odpowiedz jaka uslyszalam nie nastroila mnie optymistycznie sad

Mi kiedyś coś takiego samego powiedziała wróżka, że na mojej dłoni nic nie zapowiada związków. sad  Zastanawiałyście się kiedyś, dlaczego jedne kobiety tak łatwo znajdują miłość, a inne są ciągle same? Ja np. nie mam poczucia, żebym jakoś była zupełnie inna od moich koleżanek mających mężów. A jednak coś musi być na rzeczy, skoro ciągle jestem sama.

Może jeszcze zapytam - czy nie macie poczucia, że im dłużej człowiek jest sam, tym trudniej mu to zmienić? Ja mam takie poczucie, jakbym traciła jakieś umiejętności. Jeśliby teraz pojawił się w moim życiu ktoś, to musiałabym uczyć się bycia we dwoje, i to w bardzo wielu obszarach, praktycznie od zera, jak nastolatka. Tym bardziej mnie to stresuje i zawstydza.

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

a ja mam męża,córcię,a jednak jestem sama:
mąż za granicą,przyjeżdża raz na 4-5 miesięcy i to na dwa tygodnie,i ma 500ważniejszycch spraw niż poświęcenie mi wieczora na rozmowę,na bycie ze mną..
a jak wracał do pracy też nie miał czasu na szczerą rozmowę przez skejpa- o tym chociaż jak nam minął dzień,czy jak znoszę rozłąkę i to,że sama mieszkam,mało oczekuję pomocy od innych i jakoś sobie radzę czy nie radzę ...wieczorami byłam tak samotna,ze nie raz wyłam do poduszki...jadłam sama,piłam kawę sama,nie miałam do kogo gęby otworzyć,bo mieszkamy same...
wiecie,co?-ja to dwa lata znosiłam z nadzieją,ze wkońcu się coś zmieni na lepsze,że mój maż za nami zatęskni i nas zabierze do siebie,że będzie miał dość powrotów do pustego mieszkania,bez śmiechu dziecka,bez tego,że ktoś czeka aż wróci z pracy i go od progu  miło przywita...i postawiłam warunek:ALBO NAS ŚCIĄGNIE ZA 4 MIESIĄCE ALBO BĘDZIE SOBIE SAM,bo ja nie potrafię mieć rodziny na odległość...po miesiącu wybrał drugie wyjście...będzie sam...a ja będę sama z dzieckiem...
ale wiecie-nie boję się tej samotności,bo mam coś najpiękniejszego-dziecko,które mnie kocha,jest zdrowe,bystre,kochane i znajomych,którzy mi pomogą,wesprą,wysłuchają,znajdą czas,rodziców ,którzy  choć ze złością na mojego męża,ale przyjmą mnie do siebie z powrotem(choć rok temu wyprowadziłam się od nich w nadziei,że tak jest dobrze,że na swoim uratuję swoje małżeństwo)i dadzą pokoik,pomogą dopóki nie znajdę pracy(moja córcia ma 2,5 roczku i nie pracowałam do tej pory)
wiem,że długo będę sama,bo nie ma facetów,którzy potrafią szczerze pokochać kobietę i jej dziecko z pierwszego małżeństwa,
a może będę sama ,tylko z moją córcią,już do końca,ale nie boję się tego-ślubowałam miłość do końca,nadal kocham swojego męża i będę go kochać,bo moja córcia to część jego samego..przykro tylko,że czasem u drugiej strony uczucie gaśnie i miłości nie starcza za dwojga,nie da się jej oddać drugiej osobie,żeby cię na nowo pokochała:(....
samotności się nie boję,bo mam dziecko przy sobie,ale boję się,że sobie nie poradzę,nie zapewnię córci podstawowych rzeczy,że zwalę się rodzicom i będzie im ciężko dopóki nie znajdę pracy-ich troje(rodzice i mój brat),teraz my dwie i ojciec ,który sam pracuje...

29

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Zojka, oba Twoje posty sa dokladnie takie, jak chcialabym to ujac..niestety hmm

Nie jestem ani brzydka, ani glupia a to mnie omija. Nie wiem dlaczego, po prostu nie wiem. Byc moze cos zle robie, byc moze mam pecha, a byc moze rzeczywiscie nie jest mi dane...?

Mysle, ze tego sie nie zapomina..jesli spotkasz kogos, kogo polubisz bardziej to zaczniesz sie otwierac i uczyc na nowo smile

30

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Heh, ja też myślałam, że tylko nieliczne kobiety mają takie lęki.. Mnie też to dotknęło, nie wiem czemu, gonie za miłością..
Też się zastanawiam, dlaczego tak jest, że jedne mają miłość na wyciągnięcie ręki, a ja nie. Myślę, że trzeba czekać.. Moja ciocia opowiadała kiedyś, że jej kuzynka musiała odejść z klasztoru, musiała wziąć ślub, aby oni się poznali smile do tego dodała, kto komu pisany ten pisany smile Staram się wierzyć w te słowa i jak na razie nie myśleć o tym co będzie. Wy także odrzućcie te czarne myśl, bo nie warto się zadręczać i stresować- wiem, że samo to na myśl przychodzi, a potem wdrążacie się w ten temat, ale próbujmy jakoś to przezwyciężyć!

31

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Myślę że każda kobieta przeżywa takiego rodzaju lęki . Boją się również że zrobią coś złego , lub potrafią o wszystko się obwiniać . Kobiety są delikatne i uczucia są dla nich bardzo ważne.
Ja staram się myśleć inaczej , mam chłopaka od roku i gdy nachodzą mnie nie miłe myśli, zagłuszam je myśląc , że i ta będzie chciał to odejdzie - Nikogo na smyczy to siebie nie przywiążemy.

32

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

ja też sie boje tego okropnie, że nie bede szczesliwa, ze bede sama jak palec, bo tak sie wlasnie teraz czuje, jak "palec" powiem Wam jeszcze cos, ale prosze nie osadzajcie mnie. Byłam bardzo zakomplekisona osoba, która bała sie samotności i dlatego wyszłam za maz, wiem, ze to było najwieksze gowno, w jakie sie wpakowalam, ale coz, czlowiek sie uczy na bledach, tearz juz pzreszlo rok jestem rozwodka, a moje malzenstwo trwalo zaledwie 8 miesiecy, wiec apeluje do WAS drogie kolezanki, abyscie nie popelnialay podobnych bledow, ja nic nie czulam do eks meza, no moze na poczatku to byla faza zauroczenia i cieszylam sie ze kto sie mna zainteresowal, ale teraz wiem, ze czasami ejst lepiej byc samemu, niz meczyc sie tak jak ja...

33

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

tak się zastanawiałam coś chciałam napisać pozytywnego na pocieszenie ogólnie na podtrzymanie nas samotnych na duchu ale niestety nic mi nie przyszło do głowy bo myśli negatywne przeważyły ...

kolejny wieczór spędzam sama w domu gram w jakieś ogłupiające gierki czytam książki robię porządki etc wszystko to i tak złodzieje czasu ale chyba dlatego tak robię żeby nie myśleć jak mi jest ...

piszecie ze jest tyle rzeczy które można robić samej oczywiście zgadzam się z tym chodzę sobie po sklepach na saunę basen ale to ciągle nie to bo przecież nie będę zaczepiać obcych ludzi na ulicy żeby pogadać albo oglądając filmy czasem chce się przytulic a ile można tulić się do kota

to wszystko powoli dla mnie traci sens ...

odwieczne pytanie ludzi myslacych wiecej niz ustawa przewiduje bo jak tu dogodzic sobie i innym czy warto byc z kims dla bycia czy samemu sie meczyc?

a gdzie tu uczucia czy są w ogóle czy to tylko różowe okulary które później chcąc czy nie chcąc zdejmujemy ...

34

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Moim zdaniem takie obawy ma każda samotna osoba.
To tylko myśli i trzeba im pozwolić "przepłynąć przez naszą głowę".
Najważniejsze,aby przepłynęły anie się zatrzymały.;)

35

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Aleś temat odgrzebała sad
Staram się tak nie myśleć, chociaż przychodzi mi TO czasem do głowy.
Jakby sie sprawdziło, to skończę otoczona psami i kotami.

36

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

wink
Takie myśli są chyba normalne.
Można mieć dzieci ,męża i też na starość zostać samotną.

37

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
mergi napisał/a:

wink
Takie myśli są chyba normalne.
Można mieć dzieci ,męża i też na starość zostać samotną.

Tak wiem. Tylko, że co innego być samą cały czas, co innego na "starośc" po 60 tce i dożyć 90ki samotnie.
A co innego na starość do 85 roku życia i być samą do 90 ki.

38

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rossanka napisał/a:

Jakby sie sprawdziło, to skończę otoczona psami i kotami.

Ja to mam dopiero problem - nie przepadam za obecnością zwierząt w domu smile smile smile Ale może to się kiedyś zmieni?

Tak, czasami myślę, że mogę być już zawsze sama - nie jest to przyjemna myśl, ale czy jest to najgorsza opcja na przyszłość?

39

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
bi_ania napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jakby sie sprawdziło, to skończę otoczona psami i kotami.

Ja to mam dopiero problem - nie przepadam za obecnością zwierząt w domu smile smile smile Ale może to się kiedyś zmieni?

Tak, czasami myślę, że mogę być już zawsze sama - nie jest to przyjemna myśl, ale czy jest to najgorsza opcja na przyszłość?

Nie wiem czy najgorsza. Na pewno gorsze jest zapadnięcie na jakąś chorobę albo jakieś ciężkie wypadki losowe.

40

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rossanka napisał/a:
bi_ania napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jakby sie sprawdziło, to skończę otoczona psami i kotami.

Ja to mam dopiero problem - nie przepadam za obecnością zwierząt w domu smile smile smile Ale może to się kiedyś zmieni?

Tak, czasami myślę, że mogę być już zawsze sama - nie jest to przyjemna myśl, ale czy jest to najgorsza opcja na przyszłość?

Nie wiem czy najgorsza. Na pewno gorsze jest zapadnięcie na jakąś chorobę albo jakieś ciężkie wypadki losowe.


Dokładnie, ludzie za bardzo demonizują samotność, kiedy życie może im podsunąć pod nos znacznie poważniejsze i tragiczniejsze sytuacje. smile

41

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

No właśnie. Więc jeżeli będę sama, to będę i tyle. Mam nadzieję, że będę zdrowa, będę miała pracę, a moje dziecko będzie szczęśliwe.

42

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:

W moim przypadku wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie: będę sama do końca życia...

Z ciekawości,  co wskazuje?

43

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

W moim przypadku wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie: będę sama do końca życia...

Z ciekawości,  co wskazuje?

Dostępne dane...

Nie rozumiem, możesz jaśniej?

44

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Dostępne dane...

Nie rozumiem, możesz jaśniej?

Tu nie ma nic do rozumienia: po prostu nie należy się oszukiwać. Skoro dotąd nie wychodziło... Trzeba wyciągać wnioski z własnych doświadczeń.

Teraz rozumiem.
Widać tak ma być -tak myślisz?

45

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Tu nie ma nic do rozumienia: po prostu nie należy się oszukiwać. Skoro dotąd nie wychodziło... Trzeba wyciągać wnioski z własnych doświadczeń.

Teraz rozumiem.
Widać tak ma być -tak myślisz?

Nie, myślę, że nie jestem wystarczająco atrakcyjna po prostu. A mam już bagaż doświadczeń, swoje lata i dziecko, a to nie jest popularne. No, chyba, że się wygląda..

Niby tak. Ale skąd w takim razie te nieatrakcyjne kobiety mają mężów?  Tu musi być komBanacha wyglądu,  charakteru, szczęścia i gotowości na związek,  na samym wyglądzie daleko nie za jedziesz.  Jest ważny,  tak, ale trzeba jeszcze coś więcej.

46

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Nie, myślę, że nie jestem wystarczająco atrakcyjna po prostu. A mam już bagaż doświadczeń, swoje lata i dziecko, a to nie jest popularne. No, chyba, że się wygląda..

Niby tak. Ale skąd w takim razie te nieatrakcyjne kobiety mają mężów?  Tu musi być komBanacha wyglądu,  charakteru, szczęścia i gotowości na związek,  na samym wyglądzie daleko nie za jedziesz.  Jest ważny,  tak, ale trzeba jeszcze coś więcej.

Piękna teoria... Tylko mało przystaje do rzeczywistości, niestety sad
Trzeba coś więcej - 20 lat wstecz... Teraz to już nieco inne realia są...

Bo to prawda. 
Ludzie to ludzie, nie ważne czy teraz czy 20 lat temu.

47

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Dziewczyny, jak Krejzolka tu swojego Faceta znalazła to i wy możecie tylko... więcej radości i energii pozytywnej wysyłajcie w "męskie" rejony wink Nikt smutasów nie lubi tongue wink

Albo się umówcie z Santąpietruszkową na wódkę. Będzie prościej wink

48 Ostatnio edytowany przez mergi (2017-08-04 22:00:02)

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rossanka napisał/a:

Niby tak. Ale skąd w takim razie te nieatrakcyjne kobiety mają mężów?  Tu musi być komBanacha wyglądu,  charakteru, szczęścia i gotowości na związek,  na samym wyglądzie daleko nie za jedziesz.  Jest ważny,  tak, ale trzeba jeszcze coś więcej.

W miłości chodzi o coś więcej niż związek i ...pieniądze.
Poza tym , gusta są różne,i każdemu podoba się co innego, na szczęście wink

49 Ostatnio edytowany przez mergi (2017-08-04 22:06:19)

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Mężczyźni to wzrokowcy,ale my kobiety też,nie ma co ukrywać.
Wygląd przyciągnie,ale to charakter/osobowość zatrzyma.
Nie kocha się za wygląd...za stan konta....dobra materialne.

50

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Trochę jednak ważne. Trzeba realnie oceniać, a nie życzeniowo.
Wiem, że każdy chciałby wierzyć, że go jeszcze wszystko dobre spotka, ale jest jak jest.
Trzeba być realistą, ja przynajmniej staram się być.
A doświadczenia mam takie, a nie inne.

Ale Ty nie jesteś realistą ale pesymistą.
Tak brzmisz.

Dlaczego? Bo wyciągam wnioski z doświadczeń zamiast uprawiać pobożne życzenia?
Jak mnie miłość dopadnie, to zauważę i skorzystam. Ale szanse są bliskie zeru.
Mam prawie 40 lat, dziecko na głowie, słaba urodę. Mówmy o rzeczach realnych.
Znam swoją wartość, swoje wady i zalety. Ale znam też życie i trochę wiem o świecie.
Owszem, jest jakiś procent osób, którym się udaje. Statystyka wink

Nie pisałam nic o pobożnych życzeniach.
Ale skoro tak sądzisz,  to pewnie tak będzie.

51

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Dlaczego? Bo wyciągam wnioski z doświadczeń zamiast uprawiać pobożne życzenia?
Jak mnie miłość dopadnie, to zauważę i skorzystam. Ale szanse są bliskie zeru.
Mam prawie 40 lat, dziecko na głowie, słaba urodę. Mówmy o rzeczach realnych.
Znam swoją wartość, swoje wady i zalety. Ale znam też życie i trochę wiem o świecie.
Owszem, jest jakiś procent osób, którym się udaje. Statystyka wink

Nie pisałam nic o pobożnych życzeniach.
Ale skoro tak sądzisz,  to pewnie tak będzie.

Ja nic nie sądzę. Stwierdzam tylko fakt.
Jak z tą szklanką: do połowy pełna, albo pusta.
Mnie interesuje tylko, co w niej jest, a nie ile ...

A co w niej jest?

52

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Ja nic nie sądzę. Stwierdzam tylko fakt.
Jak z tą szklanką: do połowy pełna, albo pusta.
Mnie interesuje tylko, co w niej jest, a nie ile ...

A co w niej jest?

Hm, sporo...
Ale w obszarze, o którym mówimy: brak powodzenia.

Tu niestety nie przewidzisz.
Wiele scenariuszy jest mozliwych, nigdy nie wiadomo, co będzie.
A jednego przepisu nie ma.

53 Ostatnio edytowany przez mergi (2017-08-04 22:52:49)

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

A ja powodzenie miałam jak nikogo nie chciałam.
A teraz jak chcę, to jest "milowa Sahara".Puuuuuusto.:lol:
Można by rzec"Gdzie Ci mężczyźni?"
Paradoks lol

54

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:
mergi napisał/a:
rampampam napisał/a:

Ale w obszarze, o którym mówimy: brak powodzenia.

Długo to trwa?

Od urodzenia smile

Zaraz, to skąd masz dziecko?Znaczy ktoś tam był?

55 Ostatnio edytowany przez mergi (2017-08-04 22:55:08)

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Masz dziecko, więc....nie takie od urodzenia tongue

56

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:

Ja mam taką naturę, że biorę pod uwagę, co widzę i słyszę tu i teraz,


Tzn. co słyszysz??

57

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Od urodzenia smile

Zaraz, to skąd masz dziecko?Znaczy ktoś tam był?

Przecież nie mówię, że nigdy nie byłam w związku, tylko, że nie mam powodzenia.
Rany, wy też z tych, co uważają, że trzeba brać cokolwiek??? Byle było... Nie mylmy ze sobą różnych rzeczy.

Nie wmawiaj mi rzeczy, których nie powiedziałam. Brać cokolwiek to akurat najmniej fortuna rzecz jaka można sobie wymyślić.

Byłaś w związku,  więc miałaś powodzenie u tego konkretnego mężczyzny. A nie ze sama całe życie,  nigdy nic i z nikim.

58

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Przecież nie mówię, że nigdy nie byłam w związku, tylko, że nie mam powodzenia.
Rany, wy też z tych, co uważają, że trzeba brać cokolwiek??? Byle było... Nie mylmy ze sobą różnych rzeczy.

Nie wmawiaj mi rzeczy, których nie powiedziałam. Brać cokolwiek to akurat najmniej fortuna rzecz jaka można sobie wymyślić.

Byłaś w związku,  więc miałaś powodzenie u tego konkretnego mężczyzny. A nie ze sama całe życie,  nigdy nic i z nikim.

Ja akurat zupełnie inaczej myślę. Raczej się nie zrozumiemy nawzajem. Moje podejście jest zupełnie inne.
Ale chyba to dyskusja nie na temat tego wątku...

Ale ja Cię rozumiem, wiem o co Ci chodzi.Domyślam się,  z czego to wynika,  mam na myli to doświadczenie i wnioski z niego wyiagniete
Tylko nie rozumiem Twojego podejścia, że nie bierzesz pod uwagę innego scenariusza.
Ale jak nie chcesz to nic na siłę.

59

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Rozumiem.
Masz dziecko,ciesz się tym.

60

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
mergi napisał/a:

Póki co jest ok.Adaptuję się.

To adaptuj  się dalej.
A co sądzisz o temacie,czy bać się,  że się do końca życia będzie samemu?

61 Ostatnio edytowany przez Olinka (2017-08-05 22:52:52)

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Myślę,że taki strach nachodzi każdego singla.
Uważam,że to normalne, o ile nie siedzi w głowie 24h.
Też mnie takie myśli nachodzą...że będę sama,że nie założę rodziny,że nie zostanę matką.
Staram się je odsuwać,bo co one zmienią?
Nic.Pogorszą tylko mój nastrój,nic poza tym.

62 Ostatnio edytowany przez Olinka (2017-08-05 22:53:29)

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
mergi napisał/a:

Myślę,że taki strach nachodzi każdego singla.
Uważam,że to normalne o ile nie siedzi w głowie 24h.
Też mnie takie myśli nachodzą...że będę sama,że nie założę rodziny,że nie zostanę matką.
Staram się je odsuwać,bo co one zmienią?
Nic.Pogorszą tylko mój nastrój,nic poza tym.

To rozsądne podejście,  też tak miewam, ale jak mówisz staram się nie myślec.

Aż zerkne jutro w kompie co Ty tam masz w tym avatarze:D

63

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Ja akurat zupełnie inaczej myślę. Raczej się nie zrozumiemy nawzajem. Moje podejście jest zupełnie inne.
Ale chyba to dyskusja nie na temat tego wątku...

Ale ja Cię rozumiem, wiem o co Ci chodzi.Domyślam się,  z czego to wynika,  mam na myli to doświadczenie i wnioski z niego wyiagniete
Tylko nie rozumiem Twojego podejścia, że nie bierzesz pod uwagę innego scenariusza.
Ale jak nie chcesz to nic na siłę.

Wiesz, ja mam takie podejście jak do gry w lotto. Człowiek całe życie może grać, wyda mnóstwo kasy, ale ile osób wygrywa???
Statystyka hihi. Można sobie raz na jakiś czas kupon kupić, bo a nóż, widelec, ale ile osób się łudzi, że faktycznie wygra?
Owszem, jest fajny dreszczyk emocji, jak się liczby sprawdza... Ale zazwyczaj kończy się tak samo.
Ja wolę nie robić założeń i zająć się swoim życiem takim, jakie ono jest.
I dlatego - wracając do pytania autorki wątku - nie boję się, że będę sama, bo pewnie będę... Life smile

64 Ostatnio edytowany przez mergi (2017-08-04 23:47:17)

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Problem w tym ,że zwracam uwagę na szczegóły.

A tak serio,to do uczucia się nikogo nie zmusi.
Musi zaiskrzyć. A nie iskrzy od dawna,bardzo dawna.
Chyba płomień zgasł.

Ps.Wolę psy tongue

65

Odp: Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Po usunięciu rażącego off topu i edycji kilku postów, wątek na powrót otwieram. Jednocześnie przypominam, że off top stanowi naruszenie obowiązujących na Netkobietach zasad, a miejsce na luźne pogawędki jest w kafejkach - jeśli nie znajdzie się żadnej, która spełnia oczekiwania, zawsze można założyć własną. Bardzo proszę o powrót do tematu, który został zawarty w tytule, a dla którego wątek został założony.
Z pozdrowieniami, Olinka

Posty [ 1 do 65 z 297 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Czy też się boicie, że będzie same do końca życia?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024