Witam, to moja pierwsza wiadomość tutaj. Mam nadzieję, że pomożecie mi.
Niedawno skończyłam dwadzieścia dziewięć lat. Długo planowałam zasadniczą zmianę w swoim wyglądzie, ale jedyne na co się odważyłam to zrobienie sobie grzywki. Niestety ostatnio zauważyłam, że zaczyna mi lekko ubywać włosów.
Mój mąż również to zauważył - powiedział, że powinnam się obciąć. Na początku nie chciałam nawet o tym słyszeć (nigdy nie miałam krótkich włosów!), ale od kilku dni zaczynam myśleć o tym na poważnie.
Może to przyczyna wakacyjnej pogody - nie wiem.
Wczoraj przy śniadaniu porozmawiałam z mężem i synkiem. Oboje podchodzą do tego pomysłu optymistycznie.
Pewnie wiele z was, drogie użytkowniczki, wyśmieje mnie - ale chcę ostrzyc się na zupełnie krótko. To ostatnie chwile żeby zrobić w życiu coś szalonego. Proszę, powiedzcie szczerze co sądzicie o kobietach z ogolonymi głowami.
Jakby co - będę miała miesiąc żeby włoski nieco podrosły. Jestem nauczycielką i taka fryzura nie sprawi mi problemów - już rozmawiałam o ewentualnej zmianie (oczywiście nie powiedziałam wprost co mam zamiar zrobić).
Próbowałam różnych specyfików - tabletek, szamponów... I nic. Nic nie działało.
W końcu oswoiłam się ze swoim pomysłem - mimo ogromnego stresu - i strachu, chcę to zrobić.
Powiedzcie proszę, jak powinnam się do tego zabrać - jak obciąć włosy, czy ewentualnie golić je całkowicie (nie chciałabym tego - wolę zostawić krótki meszek), jak pielęgnować fryzurę.
Czy któraś z was miała/ma taką fryzurę?
Proszę o szybką pomoc - bo włosów na mojej głowie jest znacznie mniej. Jeśli zdobędę się na odwagę - obetnę się choćby jutro.











