Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 195 ]

Temat: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

Witajcie,

Chciałbym was zapytać – gdzie szukać tej drugiej połówki? Muszę przyznać, że nie jestem najłatwiejszym przypadkiem. Mam dość introwertyczną naturę, a jedyne kontakty z ludźmi mam tak naprawdę w pracy. Poza nią… no cóż, właściwie nic szczególnego nie robię. Wracam do domu, przygotowuję sobie posiłek, siadam przed komputerem i idę spać. Do tego nie jestem kimś wybitnie przystojnym – w najlepszym razie po prostu normalnym. Mam 175 cm wzrostu, ważę około 80 kg, bez szczególnych mięśni, po prostu zwyczajna budowa. Czasem zastanawiam się, czy w ogóle kiedykolwiek ktoś mnie zechce.

Nie jestem przy tym mega zdesperowany i nie czuję, że muszę kogoś mieć na już. Nawet jeśli przez kolejne 10–15 lat pozostanę sam, myślę, że dam radę. No trudno – nie ja pierwszy i nie ja ostatni pewnie zostanę singlem na dłużej. Jednak mimo wszystko ta samotność bywa dokuczliwa. Gdy na przykład jestem nad jeziorem, czuję lekką pustkę – wolałbym dzielić takie chwile z kimś bliskim.

Od razu dodam, że opcje w stylu „zagadaj do kogoś na ulicy” czy „idź do klubu” raczej do mnie nie przemawiają. Najbezpieczniej czuję się online, ale z drugiej strony portale randkowe… no cóż, często można je o kant potłuc. Więc co właściwie zostaje?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

Jest taki kryzys powołań. Może księdzem zostań? To zawsze jak ciekawa misja życiowa. smile

3

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Legat napisał/a:

Jest taki kryzys powołań. Może księdzem zostań? To zawsze jak ciekawa misja życiowa. smile


To byłaby trochę hipokryzja z mojej strony, bo jestem ateistą, po drugie nawet jeżeli przymkniemy na to oko że jestem osobą niewierzącą to na księdza się słabo nadaje. Samo też środowisko to jest podobno mega zepsute.

4 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczyca (2025-08-23 12:44:57)

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:

Witajcie,

Chciałbym was zapytać – gdzie szukać tej drugiej połówki? Muszę przyznać, że nie jestem najłatwiejszym przypadkiem. Mam dość introwertyczną naturę, a jedyne kontakty z ludźmi mam tak naprawdę w pracy. Poza nią… no cóż, właściwie nic szczególnego nie robię. Wracam do domu, przygotowuję sobie posiłek, siadam przed komputerem i idę spać. Do tego nie jestem kimś wybitnie przystojnym – w najlepszym razie po prostu normalnym. Mam 175 cm wzrostu, ważę około 80 kg, bez szczególnych mięśni, po prostu zwyczajna budowa. Czasem zastanawiam się, czy w ogóle kiedykolwiek ktoś mnie zechce.

Nie jestem przy tym mega zdesperowany i nie czuję, że muszę kogoś mieć na już. Nawet jeśli przez kolejne 10–15 lat pozostanę sam, myślę, że dam radę. No trudno – nie ja pierwszy i nie ja ostatni pewnie zostanę singlem na dłużej. Jednak mimo wszystko ta samotność bywa dokuczliwa. Gdy na przykład jestem nad jeziorem, czuję lekką pustkę – wolałbym dzielić takie chwile z kimś bliskim.

Od razu dodam, że opcje w stylu „zagadaj do kogoś na ulicy” czy „idź do klubu” raczej do mnie nie przemawiają. Najbezpieczniej czuję się online, ale z drugiej strony portale randkowe… no cóż, często można je o kant potłuc. Więc co właściwie zostaje?

To oczywiste - więcej wyjeżdżaj, wychodź z domu. Jest wiele opcji, dlaczego na myśl przychodzi Ci tylko klub? To wymówka?

Poza tym rób to dla siebie, bez presji "Muszę kogoś poznać".

5

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
SamotnaWilczyca napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Witajcie,

Chciałbym was zapytać – gdzie szukać tej drugiej połówki? Muszę przyznać, że nie jestem najłatwiejszym przypadkiem. Mam dość introwertyczną naturę, a jedyne kontakty z ludźmi mam tak naprawdę w pracy. Poza nią… no cóż, właściwie nic szczególnego nie robię. Wracam do domu, przygotowuję sobie posiłek, siadam przed komputerem i idę spać. Do tego nie jestem kimś wybitnie przystojnym – w najlepszym razie po prostu normalnym. Mam 175 cm wzrostu, ważę około 80 kg, bez szczególnych mięśni, po prostu zwyczajna budowa. Czasem zastanawiam się, czy w ogóle kiedykolwiek ktoś mnie zechce.

Nie jestem przy tym mega zdesperowany i nie czuję, że muszę kogoś mieć na już. Nawet jeśli przez kolejne 10–15 lat pozostanę sam, myślę, że dam radę. No trudno – nie ja pierwszy i nie ja ostatni pewnie zostanę singlem na dłużej. Jednak mimo wszystko ta samotność bywa dokuczliwa. Gdy na przykład jestem nad jeziorem, czuję lekką pustkę – wolałbym dzielić takie chwile z kimś bliskim.

Od razu dodam, że opcje w stylu „zagadaj do kogoś na ulicy” czy „idź do klubu” raczej do mnie nie przemawiają. Najbezpieczniej czuję się online, ale z drugiej strony portale randkowe… no cóż, często można je o kant potłuc. Więc co właściwie zostaje?

To oczywiste - więcej wyjeżdżaj, wychodź z domu. Jest wiele opcji, dlaczego na myśl przychodzi Ci tylko klub? To wymówka?

Poza tym rób to dla siebie, bez presji "Muszę kogoś poznać".


Jak już pisałem to nie mam aż takiej presji na poznawanie kogoś za wszelką cenę, jak się nie uda, to się nie uda no trudno, nie każdemu jest najwyżej to pisane. Za bardzo też nie wiem gdzie ja mam niby wychodzić ?

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Witajcie,

Chciałbym was zapytać – gdzie szukać tej drugiej połówki? Muszę przyznać, że nie jestem najłatwiejszym przypadkiem. Mam dość introwertyczną naturę, a jedyne kontakty z ludźmi mam tak naprawdę w pracy. Poza nią… no cóż, właściwie nic szczególnego nie robię. Wracam do domu, przygotowuję sobie posiłek, siadam przed komputerem i idę spać. Do tego nie jestem kimś wybitnie przystojnym – w najlepszym razie po prostu normalnym. Mam 175 cm wzrostu, ważę około 80 kg, bez szczególnych mięśni, po prostu zwyczajna budowa. Czasem zastanawiam się, czy w ogóle kiedykolwiek ktoś mnie zechce.

Nie jestem przy tym mega zdesperowany i nie czuję, że muszę kogoś mieć na już. Nawet jeśli przez kolejne 10–15 lat pozostanę sam, myślę, że dam radę. No trudno – nie ja pierwszy i nie ja ostatni pewnie zostanę singlem na dłużej. Jednak mimo wszystko ta samotność bywa dokuczliwa. Gdy na przykład jestem nad jeziorem, czuję lekką pustkę – wolałbym dzielić takie chwile z kimś bliskim.

Od razu dodam, że opcje w stylu „zagadaj do kogoś na ulicy” czy „idź do klubu” raczej do mnie nie przemawiają. Najbezpieczniej czuję się online, ale z drugiej strony portale randkowe… no cóż, często można je o kant potłuc. Więc co właściwie zostaje?

To oczywiste - więcej wyjeżdżaj, wychodź z domu. Jest wiele opcji, dlaczego na myśl przychodzi Ci tylko klub? To wymówka?

Poza tym rób to dla siebie, bez presji "Muszę kogoś poznać".


Jak już pisałem to nie mam aż takiej presji na poznawanie kogoś za wszelką cenę, jak się nie uda, to się nie uda no trudno, nie każdemu jest najwyżej to pisane. Za bardzo też nie wiem gdzie ja mam niby wychodzić ?

Nie wiem, może przeprowadź się do miejsca, które ma więcej do zaoferowania, skoro w obecnym nie masz gdzie i po co wychodzić.

7 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-08-23 13:25:03)

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Witajcie,

Chciałbym was zapytać – gdzie szukać tej drugiej połówki? Muszę przyznać, że nie jestem najłatwiejszym przypadkiem. Mam dość introwertyczną naturę, a jedyne kontakty z ludźmi mam tak naprawdę w pracy. Poza nią… no cóż, właściwie nic szczególnego nie robię. Wracam do domu, przygotowuję sobie posiłek, siadam przed komputerem i idę spać. Do tego nie jestem kimś wybitnie przystojnym – w najlepszym razie po prostu normalnym. Mam 175 cm wzrostu, ważę około 80 kg, bez szczególnych mięśni, po prostu zwyczajna budowa. Czasem zastanawiam się, czy w ogóle kiedykolwiek ktoś mnie zechce.

Nie jestem przy tym mega zdesperowany i nie czuję, że muszę kogoś mieć na już. Nawet jeśli przez kolejne 10–15 lat pozostanę sam, myślę, że dam radę. No trudno – nie ja pierwszy i nie ja ostatni pewnie zostanę singlem na dłużej. Jednak mimo wszystko ta samotność bywa dokuczliwa. Gdy na przykład jestem nad jeziorem, czuję lekką pustkę – wolałbym dzielić takie chwile z kimś bliskim.

Od razu dodam, że opcje w stylu „zagadaj do kogoś na ulicy” czy „idź do klubu” raczej do mnie nie przemawiają. Najbezpieczniej czuję się online, ale z drugiej strony portale randkowe… no cóż, często można je o kant potłuc. Więc co właściwie zostaje?

To oczywiste - więcej wyjeżdżaj, wychodź z domu. Jest wiele opcji, dlaczego na myśl przychodzi Ci tylko klub? To wymówka?

Poza tym rób to dla siebie, bez presji "Muszę kogoś poznać".


Jak już pisałem to nie mam aż takiej presji na poznawanie kogoś za wszelką cenę, jak się nie uda, to się nie uda no trudno, nie każdemu jest najwyżej to pisane. Za bardzo też nie wiem gdzie ja mam niby wychodzić ?

Poznałam kilka osób na wycieczkach i z niektórymi utrzymuję kontakt. Znajdź własną drogę.

8

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
SamotnaWilczyca napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

To oczywiste - więcej wyjeżdżaj, wychodź z domu. Jest wiele opcji, dlaczego na myśl przychodzi Ci tylko klub? To wymówka?

Poza tym rób to dla siebie, bez presji "Muszę kogoś poznać".


Jak już pisałem to nie mam aż takiej presji na poznawanie kogoś za wszelką cenę, jak się nie uda, to się nie uda no trudno, nie każdemu jest najwyżej to pisane. Za bardzo też nie wiem gdzie ja mam niby wychodzić ?

Nie wiem, może przeprowadź się do miejsca, które ma więcej do zaoferowania, skoro w obecnym nie masz gdzie i po co wychodzić.

Nie sądzę żeby była chociaż jedna istotna rzecz która jest np w Warszawie, a której nie ma w moim mieście.

9 Ostatnio edytowany przez Brzoskwinia1 (2025-08-23 15:04:58)

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Tamiraa napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

To oczywiste - więcej wyjeżdżaj, wychodź z domu. Jest wiele opcji, dlaczego na myśl przychodzi Ci tylko klub? To wymówka?

Poza tym rób to dla siebie, bez presji "Muszę kogoś poznać".


Jak już pisałem to nie mam aż takiej presji na poznawanie kogoś za wszelką cenę, jak się nie uda, to się nie uda no trudno, nie każdemu jest najwyżej to pisane. Za bardzo też nie wiem gdzie ja mam niby wychodzić ?

Poznałam kilka osób na wycieczkach i z niektórymi utrzymuję kontakt. Znajdź własną drogę.

Jakie wycieczki ? Poza tym co innego poznać, a co innego być z kimś.

10 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-08-23 15:25:04)

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:

Jakie wycieczki ? Poza tym co innego poznać, a co innego być z kimś.

Przeróżne, warto z ludźmi rozmawiać i nie zakładać, że to będzie akurat "twoja druga połówka", bo może być tak, że im większe grono znajomych, tym większa szansa.
Z pytania wnioskuję, że musisz popracować nad komunikowaniem się z innymi? Albo nie pracuj, stwórz sobie własne okoliczności sprzyjające poznaniu kogoś. Poza tym jak rozumiesz bycie z kimś w związku? Bo ja zrozumiałam, że wszystko samo ma ci spaść z nieba, bo ty nie wiesz nic?

11

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Tamiraa napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Jakie wycieczki ? Poza tym co innego poznać, a co innego być z kimś.

Przeróżne, warto z ludźmi rozmawiać i nie zakładać, że to będzie akurat "twoja druga połówka", bo może być tak, że im większe grono znajomych, tym większa szansa.
Z pytania wnioskuję, że musisz popracować nad komunikowaniem się z innymi? Albo nie pracuj, stwórz sobie własne okoliczności sprzyjające poznaniu kogoś. Poza tym jak rozumiesz bycie z kimś w związku? Bo ja zrozumiałam, że wszystko samo ma ci spaść z nieba, bo ty nie wiesz nic?


Na wycieczki raczej ludzie nie jeżdżą poznawać ludzi tylko wypocząć i z reguły już robią to ze swoimi drugimi połówkami. Oczywiście czasami do kogoś tam się zagada, ale to raczej na mało istotne tematy typu "a skąd jesteś"

12

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

Sam nie wiem gdzie poznac jak miałem 20 kilka lat miałem większą presie na poznanie kobiety niż teraz

13

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:

Nawet jeśli przez kolejne 10–15 lat pozostanę sam, myślę, że dam radę.

A ile lat masz? bo jak 10 to może faktycznie zaczekaj jeszcze te 10

14

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:

Na wycieczki raczej ludzie nie jeżdżą poznawać ludzi tylko wypocząć i z reguły już robią to ze swoimi drugimi połówkami. Oczywiście czasami do kogoś tam się zagada, ale to raczej na mało istotne tematy typu "a skąd jesteś"

Wiedziałam. Wszędzie przeszkody. Może zmień sposób myślenia?

15

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:

Mam 175 cm wzrostu, ważę około 80 kg, bez szczególnych mięśni, po prostu zwyczajna budowa.


To jest nadwaga, a nie zwyczajna budowa.

16

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Jack Sparrow napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Mam 175 cm wzrostu, ważę około 80 kg, bez szczególnych mięśni, po prostu zwyczajna budowa.


To jest nadwaga, a nie zwyczajna budowa.

No tak matematycznie wychodzi lekka nadwaga, ogólnie jak wstaje na wadze to raz waga pokazuje np 78 innym razem 80 i tak w okolicach tych wartości krążę. Nie sądzę żeby 2kg w te czy wewte miało aż takie znaczenie. Próbowałem kiedyś schudnąć do 70kg np zmieniając dietę po przez redukcję cukru i zwiększenie wysiłku fizycznego, ale nie mam cierpliwości i siły robić tak regularnie i dłuższy czas. Herbata czy kawa ze słodzikami jest po prostu niedobra, wysiłek fizyczny powoduje że mi nogi bolą w pracy, a bez słodyczy dłuższy czas nie wytrzymam.

17

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Tamiraa napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Na wycieczki raczej ludzie nie jeżdżą poznawać ludzi tylko wypocząć i z reguły już robią to ze swoimi drugimi połówkami. Oczywiście czasami do kogoś tam się zagada, ale to raczej na mało istotne tematy typu "a skąd jesteś"

Wiedziałam. Wszędzie przeszkody. Może zmień sposób myślenia?


Ok, zmieniam sposób myślenia. To na jakich wycieczkach mam poznać jakąś singielkę z podobnym problemem do mojego ?

18

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
strarzak sam napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Nawet jeśli przez kolejne 10–15 lat pozostanę sam, myślę, że dam radę.

A ile lat masz? bo jak 10 to może faktycznie zaczekaj jeszcze te 10

28.

19 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-08-24 11:29:13)

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Jakie wycieczki ? Poza tym co innego poznać, a co innego być z kimś.

Przeróżne, warto z ludźmi rozmawiać i nie zakładać, że to będzie akurat "twoja druga połówka", bo może być tak, że im większe grono znajomych, tym większa szansa.
Z pytania wnioskuję, że musisz popracować nad komunikowaniem się z innymi? Albo nie pracuj, stwórz sobie własne okoliczności sprzyjające poznaniu kogoś. Poza tym jak rozumiesz bycie z kimś w związku? Bo ja zrozumiałam, że wszystko samo ma ci spaść z nieba, bo ty nie wiesz nic?


Na wycieczki raczej ludzie nie jeżdżą poznawać ludzi tylko wypocząć i z reguły już robią to ze swoimi drugimi połówkami. Oczywiście czasami do kogoś tam się zagada, ale to raczej na mało istotne tematy typu "a skąd jesteś"

Halo, halo, tu Ziemia do autora, trzeba jeszcze umieć kogoś wysłuchać. Wspomniałam, że na wycieczkach też można kogoś poznać, żeby poszerzyć  krąg znajomych, a przez to zwiększyć szansę na poznanie partnerki, niekoniecznie tę partnerkę, a chodzi o wycieczki grupowe. Jeśli nie lubisz nigdzie wyjeżdżać, to możesz sobie znaleźć inną formę poszerzenia grona znajomych. A pytanie "skąd jesteś" świadczy o marginalnym zainteresowaniu tą osobą, owszem może to być początek jeśli ta osoba naprawdę cię zainteresuje, a jeśli nie, to po co pytać?
W ogóle, na tym forum przewinęło się sporo podobnych tematów.

20

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Mam 175 cm wzrostu, ważę około 80 kg, bez szczególnych mięśni, po prostu zwyczajna budowa.


To jest nadwaga, a nie zwyczajna budowa.

No tak matematycznie wychodzi lekka nadwaga, ogólnie jak wstaje na wadze to raz waga pokazuje np 78 innym razem 80 i tak w okolicach tych wartości krążę. Nie sądzę żeby 2kg w te czy wewte miało aż takie znaczenie. Próbowałem kiedyś schudnąć do 70kg np zmieniając dietę po przez redukcję cukru i zwiększenie wysiłku fizycznego, ale nie mam cierpliwości i siły robić tak regularnie i dłuższy czas. Herbata czy kawa ze słodzikami jest po prostu niedobra, wysiłek fizyczny powoduje że mi nogi bolą w pracy, a bez słodyczy dłuższy czas nie wytrzymam.


Jak nie masz kondycji i mięśni do tego stopnia, to nawet jak BMI będzie ci wskazywało normę, to będziesz sprawiał wrażenie otłuszczonej kluchy. Takie coś nie podoba się nikomu. Skoro więc charakter i osobowość masz mocno przeciętne, to musisz popracować nad ciałem. Ale z takim podejściem, to nie wróżę ci sukcesów.

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

Z własnego i cudzego doświadczenia wiem, że kogoś fajnego, interesujacego można poznać wszędzie

22

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

Z własnego i cudzego doświadczenia wiem, że kogoś fajnego, interesujacego można poznać wszędzie

AMEN.

23

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

Z własnego i cudzego doświadczenia wiem, że kogoś fajnego, interesujacego można poznać wszędzie

Natomiast moje doświadczenie życiowe mi podpowiada, że jeżeli coś jest wszędzie to tak naprawdę nie wiadomo gdzie. Ja też nie chcę robić z siebie jakiegoś debila który wszędzie szuka.

24

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Jack Sparrow napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

To jest nadwaga, a nie zwyczajna budowa.

No tak matematycznie wychodzi lekka nadwaga, ogólnie jak wstaje na wadze to raz waga pokazuje np 78 innym razem 80 i tak w okolicach tych wartości krążę. Nie sądzę żeby 2kg w te czy wewte miało aż takie znaczenie. Próbowałem kiedyś schudnąć do 70kg np zmieniając dietę po przez redukcję cukru i zwiększenie wysiłku fizycznego, ale nie mam cierpliwości i siły robić tak regularnie i dłuższy czas. Herbata czy kawa ze słodzikami jest po prostu niedobra, wysiłek fizyczny powoduje że mi nogi bolą w pracy, a bez słodyczy dłuższy czas nie wytrzymam.


Jak nie masz kondycji i mięśni do tego stopnia, to nawet jak BMI będzie ci wskazywało normę, to będziesz sprawiał wrażenie otłuszczonej kluchy. Takie coś nie podoba się nikomu. Skoro więc charakter i osobowość masz mocno przeciętne, to musisz popracować nad ciałem. Ale z takim podejściem, to nie wróżę ci sukcesów.



Znaczy wiesz, jeżeli mam np wstawać rano, biegać, podciągać się na drążku, a po pracy np pływać, robić brzuszki i pompki, to sorry, ale nie ten adres, zwłaszcza że też pracuje fizycznie więc ostatniej rzeczy jaką potrzebuje to dodatkowy wysiłek fizyczny. Jeżeli każda kobieta ma aż tak wygórowane wymagania odnośnie faceta to rzeczywiście nie ma sensu się poświęcać, szanujmy się chociaż trochę. Zwłaszcza że też nie każda kobieta jest wyglądem 10/10.

25

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Tamiraa napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Przeróżne, warto z ludźmi rozmawiać i nie zakładać, że to będzie akurat "twoja druga połówka", bo może być tak, że im większe grono znajomych, tym większa szansa.
Z pytania wnioskuję, że musisz popracować nad komunikowaniem się z innymi? Albo nie pracuj, stwórz sobie własne okoliczności sprzyjające poznaniu kogoś. Poza tym jak rozumiesz bycie z kimś w związku? Bo ja zrozumiałam, że wszystko samo ma ci spaść z nieba, bo ty nie wiesz nic?


Na wycieczki raczej ludzie nie jeżdżą poznawać ludzi tylko wypocząć i z reguły już robią to ze swoimi drugimi połówkami. Oczywiście czasami do kogoś tam się zagada, ale to raczej na mało istotne tematy typu "a skąd jesteś"

Halo, halo, tu Ziemia do autora, trzeba jeszcze umieć kogoś wysłuchać. Wspomniałam, że na wycieczkach też można kogoś poznać, żeby poszerzyć  krąg znajomych, a przez to zwiększyć szansę na poznanie partnerki, niekoniecznie tę partnerkę, a chodzi o wycieczki grupowe. Jeśli nie lubisz nigdzie wyjeżdżać, to możesz sobie znaleźć inną formę poszerzenia grona znajomych. A pytanie "skąd jesteś" świadczy o marginalnym zainteresowaniu tą osobą, owszem może to być początek jeśli ta osoba naprawdę cię zainteresuje, a jeśli nie, to po co pytać?
W ogóle, na tym forum przewinęło się sporo podobnych tematów.


A o jakich konkretnie wycieczkach grupowych do mnie piszesz ? Sorry, ale średnio jestem w tym temacie.

26 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-08-24 13:17:22)

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:

Jeżeli każda kobieta ma aż tak wygórowane wymagania odnośnie faceta

To takie minimum wymagać, aby ta druga osoba była zadbana i miała atrakcyjne ciało.



Brzoskwinia1 napisał/a:

A o jakich konkretnie wycieczkach grupowych do mnie piszesz ? Sorry, ale średnio jestem w tym temacie.


Objazdówki są fajne.

27 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2025-08-24 13:25:09)

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:

Jednak mimo wszystko ta samotność bywa dokuczliwa. Gdy na przykład jestem nad jeziorem, czuję lekką pustkę – wolałbym dzielić takie chwile z kimś bliskim.

Z tego co piszesz to nie potrzebna Ci kobieta tylko koledzy.

Pytanie do Ciebie - dlaczego ich nie masz?
Moze jestes zbyt egoistyczny aby miec motywacje do "wysilku", ktory trzeba wlozyc w jakakolwiek relacje?

Dopiero teraz doczytalem:

Brzoskwinia1 napisał/a:

wysiłek fizyczny powoduje że mi nogi bolą w pracy

Nie ma dla Ciebie rady. Prosciej byloby gdybys urodzil sie na nowo.

28

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
JohnyBravo777 napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Jednak mimo wszystko ta samotność bywa dokuczliwa. Gdy na przykład jestem nad jeziorem, czuję lekką pustkę – wolałbym dzielić takie chwile z kimś bliskim.

Z tego co piszesz to nie potrzebna Ci kobieta tylko koledzy.

Pytanie do Ciebie - dlaczego ich nie masz?
Moze jestes zbyt egoistyczny aby miec motywacje do "wysilku", ktory trzeba wlozyc w jakakolwiek relacje?

Dopiero teraz doczytalem:

Brzoskwinia1 napisał/a:

wysiłek fizyczny powoduje że mi nogi bolą w pracy

Nie ma dla Ciebie rady. Prosciej byloby gdybys urodzil sie na nowo.


Raczej nie masz racji. Zwłaszcza, że koledzy nawet przy założeniu że miałbym jakiś pomijając te znajomości z pracy to raczej w tym wieku i tak będą w jakiś związkach.

29

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Jack Sparrow napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Jeżeli każda kobieta ma aż tak wygórowane wymagania odnośnie faceta

To takie minimum wymagać, aby ta druga osoba była zadbana i miała atrakcyjne ciało.



Brzoskwinia1 napisał/a:

A o jakich konkretnie wycieczkach grupowych do mnie piszesz ? Sorry, ale średnio jestem w tym temacie.


Objazdówki są fajne.

No to jeżeli minimum to jest posiadanie sylwetki sportowca to nie jest mi to dane. No nie ma szans żebym zaczął szczególnie rzeźbić swoje ciało.

30

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

Nie sportowca, ale jak piszesz, że masz nadwagę, a kondycję tak złą, ze nawet po prostym treningu nie jesteś w stanie pracować, bo ciebie "nogi bolą", to jest to dziecinne tłumaczenie jakiegoś rozpieszczonego maminsynka.

Normalnych ludzi nie bolą nogi jak po pracy pójdą na basen, albo pograć w kosza czy pojeżdżą trochę na rowerze.

31

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

32

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

33

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

Objazdówki są fajne — ale nie jako casting na żonę ...

Jeżdżę na objazdówki i bardzo je lubię, ale nie traktuję ich jako okazji do szukania partnerki. Jasne, ludzie się tam poznają, czasem nawet integrują, ale to raczej przypadkowe rozmowy z osobami z całej Polski. Nikt nie jedzie na wycieczkę z myślą: „może wrócę z mężem albo żoną”. To nie „Love Island”, tylko wakacje.

Jeśli ktoś naprawdę chce kogoś poznać, to niech spróbuje na portalu randkowym — ale niech ma świadomość, że to nie jest gra z równymi szansami. Tam kobiety wybierają, a mężczyźni... no cóż, czekają w kolejce. A że panów jest kilka razy więcej niż pań, to konkurencja przypomina casting do roli Romea w wersji premium.

Przeciętniak ma szansę niewielką, ale jak się nie próbuje, to się nie wygrywa. W końcu nawet w dużego lotka ktoś czasem trafia szóstkę — mimo że statystyki mówią, że szybciej zostaniesz porwany przez UFO niż wygrasz.

Więc może warto próbować. Tylko bez złudzeń i bez presji. Bo miłość to nie promocja w Lidlu — nie zawsze jest dostępna, nawet jak bardzo jej szukasz.

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Jack Sparrow napisał/a:

Nie sportowca, ale jak piszesz, że masz nadwagę, a kondycję tak złą, ze nawet po prostym treningu nie jesteś w stanie pracować, bo ciebie "nogi bolą", to jest to dziecinne tłumaczenie jakiegoś rozpieszczonego maminsynka.

Normalnych ludzi nie bolą nogi jak po pracy pójdą na basen, albo pograć w kosza czy pojeżdżą trochę na rowerze.

Co to sa za glupoty,ze normalnych ludzi nogi nie bola? To jak kogos bola nogi to jest nienormalny?

35

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:

Znaczy wiesz, jeżeli mam np wstawać rano, biegać, podciągać się na drążku, a po pracy np pływać, robić brzuszki i pompki, to sorry, ale nie ten adres, zwłaszcza że też pracuje fizycznie więc ostatniej rzeczy jaką potrzebuje to dodatkowy wysiłek fizyczny. Jeżeli każda kobieta ma aż tak wygórowane wymagania odnośnie faceta to rzeczywiście nie ma sensu się poświęcać, szanujmy się chociaż trochę. Zwłaszcza że też nie każda kobieta jest wyglądem 10/10.


W takim razie jaki jest twój adres? Co byś mógł ewentualnie...?

36

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

Jego adres to znana śpiewka: "tak, ALE"
Może coś próbować zmienić w życiu? Może, "tak, ALE...."
Może pójść na siłownię i wyrobić sylwetkę? Może, "tak, ALE...."
Może wyjść do ludzi a nie siedzieć całe dnie przed kompem? Może, "tak, ALE...."
Znalazł właśnie kontrargument na cokolwiek, co zostało tutaj napisane.
Ciężki przypadek.

Więc autorze, w Twoim wypadku nic się nie da zrobić. Sam wspaniale to storpedujesz, wymyślisz setki powodów, żeby tego nie zrobić.
Tobie jest po prostu dobrze w tym życiu, jakie masz teraz smile

37

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Jack Sparrow napisał/a:

Nie sportowca, ale jak piszesz, że masz nadwagę, a kondycję tak złą, ze nawet po prostym treningu nie jesteś w stanie pracować, bo ciebie "nogi bolą", to jest to dziecinne tłumaczenie jakiegoś rozpieszczonego maminsynka.

Normalnych ludzi nie bolą nogi jak po pracy pójdą na basen, albo pograć w kosza czy pojeżdżą trochę na rowerze.


To jest fizjologicznie niemożliwe przy pracy fizycznej, jeżeli nogi są w ciągłym ruchu to nie ma szans żeby one nie bolały. Natomiast 1h na basenie nawet może bardziej zmęczyć niż te 8h w pracy.

38

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Kaszpir007 napisał/a:

Objazdówki są fajne — ale nie jako casting na żonę ...

Jeżdżę na objazdówki i bardzo je lubię, ale nie traktuję ich jako okazji do szukania partnerki. Jasne, ludzie się tam poznają, czasem nawet integrują, ale to raczej przypadkowe rozmowy z osobami z całej Polski. Nikt nie jedzie na wycieczkę z myślą: „może wrócę z mężem albo żoną”. To nie „Love Island”, tylko wakacje.

Jeśli ktoś naprawdę chce kogoś poznać, to niech spróbuje na portalu randkowym — ale niech ma świadomość, że to nie jest gra z równymi szansami. Tam kobiety wybierają, a mężczyźni... no cóż, czekają w kolejce. A że panów jest kilka razy więcej niż pań, to konkurencja przypomina casting do roli Romea w wersji premium.

Przeciętniak ma szansę niewielką, ale jak się nie próbuje, to się nie wygrywa. W końcu nawet w dużego lotka ktoś czasem trafia szóstkę — mimo że statystyki mówią, że szybciej zostaniesz porwany przez UFO niż wygrasz.

Więc może warto próbować. Tylko bez złudzeń i bez presji. Bo miłość to nie promocja w Lidlu — nie zawsze jest dostępna, nawet jak bardzo jej szukasz.

Znaczy wiesz doskonale sobie zdaję sprawę z faktu, że na 99% do końca życia zostanę singlem. Facet żeby poznał kobietę, albo musi mieć dobrze gadane i być śmiałym, albo musi dobrze zarabiać, albo dobrze wyglądać. Ja nie reprezentuje żadnej z tych cech.

39

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:

Znaczy wiesz doskonale sobie zdaję sprawę z faktu, że na 99% do końca życia zostanę singlem. Facet żeby poznał kobietę, albo musi mieć dobrze gadane i być śmiałym, albo musi dobrze zarabiać, albo dobrze wyglądać. Ja nie reprezentuje żadnej z tych cech.

gadki możesz się nauczyć
śmiałości też
zarabiać więcej tez możesz
wygląd na siłowni da się podciągnąć.

tadaaaammm!!!

Sprawa rozwiązana. Temat do zamknięcia. Nie musisz dziękować.

40

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Samba napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Znaczy wiesz, jeżeli mam np wstawać rano, biegać, podciągać się na drążku, a po pracy np pływać, robić brzuszki i pompki, to sorry, ale nie ten adres, zwłaszcza że też pracuje fizycznie więc ostatniej rzeczy jaką potrzebuje to dodatkowy wysiłek fizyczny. Jeżeli każda kobieta ma aż tak wygórowane wymagania odnośnie faceta to rzeczywiście nie ma sensu się poświęcać, szanujmy się chociaż trochę. Zwłaszcza że też nie każda kobieta jest wyglądem 10/10.


W takim razie jaki jest twój adres? Co byś mógł ewentualnie...?


No wiesz, mój „adres” to raczej normalne życie, bez przesadnych wymagań rodem z obozu treningowego. Nie mam problemu, żeby wyjść na spacer, pograć w planszówki, obejrzeć film czy czasem gdzieś wyskoczyć – ale nie jestem typem, który codziennie katuje się sportem i liczy kalorie. Bardziej zależy mi na tym, żeby mieć z kim pogadać, pośmiać się i po prostu spędzić czas w normalny, ludzki sposób.

41

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Palec Boga napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Znaczy wiesz doskonale sobie zdaję sprawę z faktu, że na 99% do końca życia zostanę singlem. Facet żeby poznał kobietę, albo musi mieć dobrze gadane i być śmiałym, albo musi dobrze zarabiać, albo dobrze wyglądać. Ja nie reprezentuje żadnej z tych cech.

gadki możesz się nauczyć
śmiałości też
zarabiać więcej tez możesz
wygląd na siłowni da się podciągnąć.

tadaaaammm!!!

Sprawa rozwiązana. Temat do zamknięcia. Nie musisz dziękować.

Facile dictu, sed difficile factu

42

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Julia life in UK napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Nie sportowca, ale jak piszesz, że masz nadwagę, a kondycję tak złą, ze nawet po prostym treningu nie jesteś w stanie pracować, bo ciebie "nogi bolą", to jest to dziecinne tłumaczenie jakiegoś rozpieszczonego maminsynka.

Normalnych ludzi nie bolą nogi jak po pracy pójdą na basen, albo pograć w kosza czy pojeżdżą trochę na rowerze.

Co to sa za glupoty,ze normalnych ludzi nogi nie bola? To jak kogos bola nogi to jest nienormalny?

No po całym tygodniu pracy fizycznej nie ma fizycznej możliwości żeby nogi nie bolały.

43

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Znaczy wiesz doskonale sobie zdaję sprawę z faktu, że na 99% do końca życia zostanę singlem. Facet żeby poznał kobietę, albo musi mieć dobrze gadane i być śmiałym, albo musi dobrze zarabiać, albo dobrze wyglądać. Ja nie reprezentuje żadnej z tych cech.

gadki możesz się nauczyć
śmiałości też
zarabiać więcej tez możesz
wygląd na siłowni da się podciągnąć.

tadaaaammm!!!

Sprawa rozwiązana. Temat do zamknięcia. Nie musisz dziękować.

Facile dictu, sed difficile factu

Z Twoim podejściem na pewno.
Siedzisz pod kocykiem i nie wychodzisz do ludzi, a potem dziwisz się, że nikogo nie poznajesz.
No dlaczego to się wszystko nie udaje. No kto by pomyślał.

44

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Palec Boga napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

gadki możesz się nauczyć
śmiałości też
zarabiać więcej tez możesz
wygląd na siłowni da się podciągnąć.

tadaaaammm!!!

Sprawa rozwiązana. Temat do zamknięcia. Nie musisz dziękować.

Facile dictu, sed difficile factu

Z Twoim podejściem na pewno.
Siedzisz pod kocykiem i nie wychodzisz do ludzi, a potem dziwisz się, że nikogo nie poznajesz.
No dlaczego to się wszystko nie udaje. No kto by pomyślał.

Do kogo mam niby wychodzić i gdzie ? Konkrety ?

45 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2025-08-24 16:41:26)

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Facile dictu, sed difficile factu

Z Twoim podejściem na pewno.
Siedzisz pod kocykiem i nie wychodzisz do ludzi, a potem dziwisz się, że nikogo nie poznajesz.
No dlaczego to się wszystko nie udaje. No kto by pomyślał.

Do kogo mam niby wychodzić i gdzie ? Konkrety ?

Zostały Ci podane powyżej, przez innych użytkowników.
Wszystkie storpedowałeś swoim "tak, ALE....."
Więc nie ma dla Ciebie ratunku w tej chwili, dopóki nie zmienisz swojego podejścia.
Tylko ono Cie tutaj blokuje.

Mogę Ci napisać i 100 porad tutaj i teraz.
Jak każdy z nas.
Z Twoim nastawieniem znajdziesz kontrargument dla każdej z nich.

46

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Palec Boga napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Z Twoim podejściem na pewno.
Siedzisz pod kocykiem i nie wychodzisz do ludzi, a potem dziwisz się, że nikogo nie poznajesz.
No dlaczego to się wszystko nie udaje. No kto by pomyślał.

Do kogo mam niby wychodzić i gdzie ? Konkrety ?

Zostały Ci podane powyżej, przez innych użytkowników.
Wszystkie storpedowałeś swoim "tak, ALE....."
Więc nie ma dla Ciebie ratunku w tej chwili, dopóki nie zmienisz swojego podejścia.
Tylko ono Cie tutaj blokuje.

Mogę Ci napisać i 100 porad tutaj i teraz.
Jak każdy z nas.
Z Twoim nastawieniem znajdziesz kontrargument dla każdej z nich.

Na razie rady jakie usłyszałem to tyle żeby sobie pojechać gdzieś na jakąś wycieczkę czy po pracy jeździć na rowerze czy chodzić na basen. Taki plot twist to powiem ci że chodziłem na basen a do pracy jeźdźę i wracam rowerem i możesz mi wierzyć albo i nie, ale to są kiepskie miejsca na poznawanie ludzi. Jak jadę pociągiem gdzieś to też raczej w pociągach do siebie nie zagadujemy. Nikt tak nie robi.

47

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

Jak wyżej. Widzę, że cokolwiek ktokolwiek tutaj napisze, napiszesz, że to nie to.
Więc zostań w swoim bunkrze i absolutnie z niego nie wychodź.
Okop się głębiej w poglądach, że nic się nie da zrobić i cały świat jest zły.
I dziw się dalej, że nie ma efektu.

48

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:

Witajcie,

Chciałbym was zapytać – gdzie szukać tej drugiej połówki? Muszę przyznać, że nie jestem najłatwiejszym przypadkiem. Mam dość introwertyczną naturę, a jedyne kontakty z ludźmi mam tak naprawdę w pracy. Poza nią… no cóż, właściwie nic szczególnego nie robię. Wracam do domu, przygotowuję sobie posiłek, siadam przed komputerem i idę spać. Do tego nie jestem kimś wybitnie przystojnym – w najlepszym razie po prostu normalnym. Mam 175 cm wzrostu, ważę około 80 kg, bez szczególnych mięśni, po prostu zwyczajna budowa. Czasem zastanawiam się, czy w ogóle kiedykolwiek ktoś mnie zechce.

Nie jestem przy tym mega zdesperowany i nie czuję, że muszę kogoś mieć na już. Nawet jeśli przez kolejne 10–15 lat pozostanę sam, myślę, że dam radę. No trudno – nie ja pierwszy i nie ja ostatni pewnie zostanę singlem na dłużej. Jednak mimo wszystko ta samotność bywa dokuczliwa. Gdy na przykład jestem nad jeziorem, czuję lekką pustkę – wolałbym dzielić takie chwile z kimś bliskim.

Od razu dodam, że opcje w stylu „zagadaj do kogoś na ulicy” czy „idź do klubu” raczej do mnie nie przemawiają. Najbezpieczniej czuję się online, ale z drugiej strony portale randkowe… no cóż, często można je o kant potłuc. Więc co właściwie zostaje?

A próbowałeś tindera czy aplikacji w tym stylu? Albo jakiś portali? Przez internet spróbować

49

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Palec Boga napisał/a:

Jak wyżej. Widzę, że cokolwiek ktokolwiek tutaj napisze, napiszesz, że to nie to.
Więc zostań w swoim bunkrze i absolutnie z niego nie wychodź.
Okop się głębiej w poglądach, że nic się nie da zrobić i cały świat jest zły.
I dziw się dalej, że nie ma efektu.


No jak piszą jakieś głupoty o tym że jadąc na jakieś wycieczki czy jeżdżąc na rowerze kogoś poznam...no to jak inaczej mam na takie absurdy odpowiadać ?

50

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Latooo napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Witajcie,

Chciałbym was zapytać – gdzie szukać tej drugiej połówki? Muszę przyznać, że nie jestem najłatwiejszym przypadkiem. Mam dość introwertyczną naturę, a jedyne kontakty z ludźmi mam tak naprawdę w pracy. Poza nią… no cóż, właściwie nic szczególnego nie robię. Wracam do domu, przygotowuję sobie posiłek, siadam przed komputerem i idę spać. Do tego nie jestem kimś wybitnie przystojnym – w najlepszym razie po prostu normalnym. Mam 175 cm wzrostu, ważę około 80 kg, bez szczególnych mięśni, po prostu zwyczajna budowa. Czasem zastanawiam się, czy w ogóle kiedykolwiek ktoś mnie zechce.

Nie jestem przy tym mega zdesperowany i nie czuję, że muszę kogoś mieć na już. Nawet jeśli przez kolejne 10–15 lat pozostanę sam, myślę, że dam radę. No trudno – nie ja pierwszy i nie ja ostatni pewnie zostanę singlem na dłużej. Jednak mimo wszystko ta samotność bywa dokuczliwa. Gdy na przykład jestem nad jeziorem, czuję lekką pustkę – wolałbym dzielić takie chwile z kimś bliskim.

Od razu dodam, że opcje w stylu „zagadaj do kogoś na ulicy” czy „idź do klubu” raczej do mnie nie przemawiają. Najbezpieczniej czuję się online, ale z drugiej strony portale randkowe… no cóż, często można je o kant potłuc. Więc co właściwie zostaje?

A próbowałeś tindera czy aplikacji w tym stylu? Albo jakiś portali? Przez internet spróbować


Kiedyś coś tam próbowałem, ale jak ktoś tu słusznie zauważył to z portalami jest tak, że jak jesteś kobietą to na następny dzień dostaniesz 100 wiadomości od facetów, w drugą stronę to dobrze jak po 100 dniach otrzymasz jedną wiadomość.

51

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Jak wyżej. Widzę, że cokolwiek ktokolwiek tutaj napisze, napiszesz, że to nie to.
Więc zostań w swoim bunkrze i absolutnie z niego nie wychodź.
Okop się głębiej w poglądach, że nic się nie da zrobić i cały świat jest zły.
I dziw się dalej, że nie ma efektu.


No jak piszą jakieś głupoty o tym że jadąc na jakieś wycieczki czy jeżdżąc na rowerze kogoś poznam...no to jak inaczej mam na takie absurdy odpowiadać ?

smile

Jak wspomniałem. Z takim podejściem pogódź się z tym, że będziesz samotny do końca życia.

Obie te opcje, szczególnie wycieczki, to świetny pomysł na poszerzanie kręgu znajomych. A co potem z tych znajomości wyniknie? A może kolejne i kolejne?

52

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

Odpowiadając na tytułowe pytanie: chyba w monopolowym. Ale druga na jedną głowę to nie dla każdego dobry pomysł. Bardzo śmieszne... smile

53

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Palec Boga napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Jak wyżej. Widzę, że cokolwiek ktokolwiek tutaj napisze, napiszesz, że to nie to.
Więc zostań w swoim bunkrze i absolutnie z niego nie wychodź.
Okop się głębiej w poglądach, że nic się nie da zrobić i cały świat jest zły.
I dziw się dalej, że nie ma efektu.


No jak piszą jakieś głupoty o tym że jadąc na jakieś wycieczki czy jeżdżąc na rowerze kogoś poznam...no to jak inaczej mam na takie absurdy odpowiadać ?

smile

Jak wspomniałem. Z takim podejściem pogódź się z tym, że będziesz samotny do końca życia.

Obie te opcje, szczególnie wycieczki, to świetny pomysł na poszerzanie kręgu znajomych. A co potem z tych znajomości wyniknie? A może kolejne i kolejne?

No to daj przykład jakby to miałoby niby działać ?

54

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:
Latooo napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

Witajcie,

Chciałbym was zapytać – gdzie szukać tej drugiej połówki? Muszę przyznać, że nie jestem najłatwiejszym przypadkiem. Mam dość introwertyczną naturę, a jedyne kontakty z ludźmi mam tak naprawdę w pracy. Poza nią… no cóż, właściwie nic szczególnego nie robię. Wracam do domu, przygotowuję sobie posiłek, siadam przed komputerem i idę spać. Do tego nie jestem kimś wybitnie przystojnym – w najlepszym razie po prostu normalnym. Mam 175 cm wzrostu, ważę około 80 kg, bez szczególnych mięśni, po prostu zwyczajna budowa. Czasem zastanawiam się, czy w ogóle kiedykolwiek ktoś mnie zechce.

Nie jestem przy tym mega zdesperowany i nie czuję, że muszę kogoś mieć na już. Nawet jeśli przez kolejne 10–15 lat pozostanę sam, myślę, że dam radę. No trudno – nie ja pierwszy i nie ja ostatni pewnie zostanę singlem na dłużej. Jednak mimo wszystko ta samotność bywa dokuczliwa. Gdy na przykład jestem nad jeziorem, czuję lekką pustkę – wolałbym dzielić takie chwile z kimś bliskim.

Od razu dodam, że opcje w stylu „zagadaj do kogoś na ulicy” czy „idź do klubu” raczej do mnie nie przemawiają. Najbezpieczniej czuję się online, ale z drugiej strony portale randkowe… no cóż, często można je o kant potłuc. Więc co właściwie zostaje?

A próbowałeś tindera czy aplikacji w tym stylu? Albo jakiś portali? Przez internet spróbować


Kiedyś coś tam próbowałem, ale jak ktoś tu słusznie zauważył to z portalami jest tak, że jak jesteś kobietą to na następny dzień dostaniesz 100 wiadomości od facetów, w drugą stronę to dobrze jak po 100 dniach otrzymasz jedną wiadomość.

Ajaj hmm sorki, dopiero zauważyłam, że na koniec napisałeś, że w sumie portale też słabe. Hmm jak za bardzo nie wychodzisz to próbowałabym w pracy pewnie, żeby zagadać do ludzi i bardziej się z nimi poznać i zrobić integrację. Jak się poznaje nowych ludzi to przez nich poznaje się innych i wtedy może kogoś byś znalazł. Więc szukałabym po prostu nowych znajomości, albo to w pracy albo może zacznij chodzić na siłownię albo na coś po pracy, po prostu. Moja koleżanka poznała swojego narzeczonego na degustacji win big_smile trzeba po prostu wychodzić po pracy jak nic innego nie pozostaje, ale nie chodzi mi o jakieś kluby, tylko po prostu jakieś dodatkowe zajecia. O może jakiś taniec towarzyski? Nie wiem, znajdź coś gdzie chciałbyś pojechać, coś zrobić - jak nawet nie poznasz dziewczyny to może nowych znajomych, a przez znajomych poznaje się nowych znajomych i tak to się kręci.

55

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Bert44 napisał/a:

Odpowiadając na tytułowe pytanie: chyba w monopolowym. Ale druga na jedną głowę to nie dla każdego dobry pomysł. Bardzo śmieszne... smile

Chyba, że ta druga jest poszukiwana do trójkącika. A jak wszyscy zainteresowani się zgadzają, to czemu nie? wink

56

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Jak wyżej. Widzę, że cokolwiek ktokolwiek tutaj napisze, napiszesz, że to nie to.
Więc zostań w swoim bunkrze i absolutnie z niego nie wychodź.
Okop się głębiej w poglądach, że nic się nie da zrobić i cały świat jest zły.
I dziw się dalej, że nie ma efektu.


No jak piszą jakieś głupoty o tym że jadąc na jakieś wycieczki czy jeżdżąc na rowerze kogoś poznam...no to jak inaczej mam na takie absurdy odpowiadać ?

A próbowałeś? Byłeś? Widziałeś? Czy tak sobie piszesz od niechcenia?
Skąd wiesz, że to są głupoty? Cokolwiek by nie napisać, to dla ciebie głupoty, więc jak masz kogoś poznać?  Nikogo nie poznasz, choćby tabun przyszłych partnerek napisało ci, że chce się z tobą spotkać i pograć w planszówki. Zawsze znajdziesz pretekst na nie.

57

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Brzoskwinia1 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:

No jak piszą jakieś głupoty o tym że jadąc na jakieś wycieczki czy jeżdżąc na rowerze kogoś poznam...no to jak inaczej mam na takie absurdy odpowiadać ?

smile

Jak wspomniałem. Z takim podejściem pogódź się z tym, że będziesz samotny do końca życia.

Obie te opcje, szczególnie wycieczki, to świetny pomysł na poszerzanie kręgu znajomych. A co potem z tych znajomości wyniknie? A może kolejne i kolejne?

No to daj przykład jakby to miałoby niby działać ?

Już Ci napisałem właśnie jak to działa smile. Prościej się naprawdę nie da.

58

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

To już chyba lepiej jakbyś do klubów na potańcówki chodził, ale wcześniej zapisz się na naukę tańca, tam masz najlepszą szansę na poznanie dziewczyny, a przy okazji nauczysz się dobrze tańczyć, a to działa in plus w relacji.

59

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
wieka napisał/a:

To już chyba lepiej jakbyś do klubów na potańcówki chodził, ale wcześniej zapisz się na naukę tańca, tam masz najlepszą szansę na poznanie dziewczyny, a przy okazji nauczysz się dobrze tańczyć, a to działa in plus w relacji.

Przecież nogi go bolą po pracy i nie da rady.

60

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
wieka napisał/a:

To już chyba lepiej jakbyś do klubów na potańcówki chodził, ale wcześniej zapisz się na naukę tańca, tam masz najlepszą szansę na poznanie dziewczyny, a przy okazji nauczysz się dobrze tańczyć, a to działa in plus w relacji.

Pisał przecież, że nogi go bolą.
A więc się nie da....

61

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

Tamiraa niezły timing big_smile
Ta sama sekunda wypowiedzi nawet big_smile

62

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Tamiraa napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Jak wyżej. Widzę, że cokolwiek ktokolwiek tutaj napisze, napiszesz, że to nie to.
Więc zostań w swoim bunkrze i absolutnie z niego nie wychodź.
Okop się głębiej w poglądach, że nic się nie da zrobić i cały świat jest zły.
I dziw się dalej, że nie ma efektu.


No jak piszą jakieś głupoty o tym że jadąc na jakieś wycieczki czy jeżdżąc na rowerze kogoś poznam...no to jak inaczej mam na takie absurdy odpowiadać ?

A próbowałeś? Byłeś? Widziałeś? Czy tak sobie piszesz od niechcenia?
Skąd wiesz, że to są głupoty? Cokolwiek by nie napisać, to dla ciebie głupoty, więc jak masz kogoś poznać?  Nikogo nie poznasz, choćby tabun przyszłych partnerek napisało ci, że chce się z tobą spotkać i pograć w planszówki. Zawsze znajdziesz pretekst na nie.


No bo na takich wycieczkach to raczej rzadko się kogoś poznaje. No chyba, ze nie wiem są to jakieś wczasy w sanatorium to tutaj być może jest jakaś szansa, ale tak normalnie niby jak by to miało wyglądać od strony technicznej ? Na rowerze też raczej ciężko kogoś poznać, bo z reguły jeździ się samemu i szybko mijasz ludzi, to już chyba łatwiej w samochodzie, wystarczy że spowodujesz jakąś stłuczkę czy coś to z pewnością kogoś poznasz, co prawda ta osoba z pewnością będzie na ciebie wściekła, pewnie będzie chciała cię rozerwać na strzępy, a ty narobisz sobie kłopotu, no ale kogoś poznasz, cel uświęca środki co nie ?

63

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Tamiraa napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Jak wyżej. Widzę, że cokolwiek ktokolwiek tutaj napisze, napiszesz, że to nie to.
Więc zostań w swoim bunkrze i absolutnie z niego nie wychodź.
Okop się głębiej w poglądach, że nic się nie da zrobić i cały świat jest zły.
I dziw się dalej, że nie ma efektu.


No jak piszą jakieś głupoty o tym że jadąc na jakieś wycieczki czy jeżdżąc na rowerze kogoś poznam...no to jak inaczej mam na takie absurdy odpowiadać ?

A próbowałeś? Byłeś? Widziałeś? Czy tak sobie piszesz od niechcenia?
Skąd wiesz, że to są głupoty? Cokolwiek by nie napisać, to dla ciebie głupoty, więc jak masz kogoś poznać?  Nikogo nie poznasz, choćby tabun przyszłych partnerek napisało ci, że chce się z tobą spotkać i pograć w planszówki. Zawsze znajdziesz pretekst na nie.

I w tym największy problem. Jakiś opór materii u kolegi.

Czy to wycieczki czy co innego - chodzi o poszerzenie kręgu znajomych. Rozkręcenie zycia towarzyskiego zeby tych ludzi poznawać. Pobyć tu i tam,  poznać tego i tamta. Bez spiny i wielkiego planu. Wydaje mi się ze w codziennym życiu (pod warunkiem ze nie zamknę sie w domu) da sie kogoś spotkać. Portale to raczej słabo działają z tego co czytam. Ale trzeba trochę otwartości do tego i w przypadku kolegi chyba trochę wyjścia ze strefy komfortu

64

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
Palec Boga napisał/a:
Brzoskwinia1 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

smile

Jak wspomniałem. Z takim podejściem pogódź się z tym, że będziesz samotny do końca życia.

Obie te opcje, szczególnie wycieczki, to świetny pomysł na poszerzanie kręgu znajomych. A co potem z tych znajomości wyniknie? A może kolejne i kolejne?

No to daj przykład jakby to miałoby niby działać ?

Już Ci napisałem właśnie jak to działa smile. Prościej się naprawdę nie da.


To trochę tak jakby dał komuś kompletnie zielonemu do obsługi koparkę, a na pytanie "jak to się obsługuje" bym odpowiedział "no przecież widziałeś jak"

65

Odp: Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?
wieka napisał/a:

To już chyba lepiej jakbyś do klubów na potańcówki chodził, ale wcześniej zapisz się na naukę tańca, tam masz najlepszą szansę na poznanie dziewczyny, a przy okazji nauczysz się dobrze tańczyć, a to działa in plus w relacji.


Kluby, potańcówki, głośna muzyka ? Kompletnie nie ten biegun.

Posty [ 1 do 65 z 195 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie tak naprawdę szukać drugiej połówki ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024