Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 114 z 114 ]

66

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
rossanka napisał/a:

I zdefiniujmy, czym jest przyjażn. Fakt, że kogoś się zna, czy z pracy, czy ze sklepu, czy z kółka szachowego, czy razem studiowało czy chodziło do podstawówki a teraz na osiedlu wymieni pare zdawkowych zdań nie oznacz, że to od razu przyjaciel, czy kolega. Już bardziej znajomy.

Ja miałam na myśli bliską relacje, spedzanie dużej ilości czasu sam na sam, wspólne wakacje, czy zaproszenie do domu rodzinnego na święta, albo na działke na wakacje. Miałam na myśli przyjaźń z której czerpirmy pełnymi garściami i daje nam kopa w życiu, nie pick me girl, ani faceta który nie umie sobie znaleźc męskich kolegów i z braku laku spędza czas z kobietami, które go drażnią i przy pierwszej okazji wymienia ich na facetów.

Ok Shini, ale jak spędzasz czas z koleąznką to jesteś na 100% facetem, a ona w 100% jest dziewczyńska i kobieca? Np płacisz zawsze za nią, podwozisz ją z i do domu, otwierasz drzwi, nigdy nie przerywasz jej w poł słowa, otwierasz jej drzwi i jak ma ciężką walizke biegniesz żeby jej pomóc, czy raczej jest jak brat/kumpel dla ciebie i tak ją traktujesz?

Btw zgodnie z teoriami niektórych osób to ja w ogóle z nikim nie mogę się przyjaźnić, bo jako osoba biskseksualna „w końcu do wszystkich coś tam poczuję”. Kosmicznie dziwna wizja;)

Każdy ma swoje życie i swoje środowisko z którego wynosi jakieś przekonania o świecie. Ja nigdzie nie mówię, że to jest jakaś prawda objawiona, raczej to takie podsumowanie moich obserwacji + przykład z popkultury jakiś ludzi, żeby można było podążyć za moim tokiem rozumowania. Coś decyduje o tym że niektóre kobiety umieją mieć przyjaciół i nie rozwija się to w romans, mimo że atrakcyjność i status singla jest. Niektóre babeczki nie mają ani jednego przyjaciela faceta przez całe życie i lubią spędzać czas tylko w kobiecym gronie. Moim zdaniem różnicą między takimi kobietami jest właśnie ten element bycia chłopczycą/ element zniewieściałego faceta. Ale jak masz jakieś inne poglądy to chetnie swoje zmienie. Twoja wypowiedz jest bardzo enigmatyczna. Masz męskich przyjaciól i co? Uważasz że każdy może mieć? Ze coś zadecydowało o tym że masz akurat więcej facetów wokół siebie niż kobiet? Uważasz że masz jakieś cechy osobowości które ci to ułatwiają? Czy każda kobieta odnalazłaby się na twoim miejscu i umiała czerpać tylko i wyłącznie z meskich przyjaźni i nigdy nie zatęskniła za bardziej babskim klimatem? Czy ci faceci traktują cię w jakiś sposób który ułatwia ci bycie jedynie przyjaciółką i coś cię od nich odpycha, że przez tyle lat nic nie zaiskrzyło? Czy są oni z wyglądu w twoim typie i niby mogłoby coś być, ale silną wola kierujesz swoimi uczuciami? Czy moze są oni z jakiś względów dla ciebie przekreśleni przez wygląd i są poniżej twoich standardów dlatego na luzie możesz z nimi spędzać czas i nigdy nie poczujesz mięty?

Moja wypowiedź zawierała jedynie informację o moim doświadczeniu i podsumowanie, że taka przyjaźń jest możliwa, na bazie własnego doświadczenia. Ciężko mi wyrokować czy w związku z tym jest możliwa dla każdego. Być może rozbieżność w naszych opiniach wynika z tego, że właśnie nie jest. Na pewno mam ten element bycia chłopczycą, chociaż z pewnością nie z wyglądu.
Chętnie odpowiem na wszystkie Twoje pytania:
Z pewnością lepiej dogaduję się z mężczyznami niż z kobietami od zawsze. Są mi bliżsi pod wieloma względami, często mam wrażenie, że to kobiet nie rozumiem (takich „bardzo kobiecych”)
Większa ilość męskich przyjaciół i znajomych nie wynika z charakteru pracy/środowiska - po prostu osoby tej płci prędzej wchodzą ze mną w bliskie relacje.
Nie wiem jak ocenić cechy osobowości z których to wynika, ale to ciekawa kwestia. Może zamiłowanie to rozmów na tematy „istotne”, niechęć do zakupów, rozmów o kosmetykach czy wyglądzie. Wiem, że wszyscy moi przyjaciele i męscy znajomi cenią moją wiedzę i możliwość porozmawiania ze mną na dużą ilość ciekawych tematów (historia, sztuka, polityka itp).
Od kobiet przez większość życia wyczuwałam dziwnego rodzaju wrogość, która nie raz przeradzała się w działanie na moją szkodę. Dziwnego rodzaju gierki towarzyskie i obrabianie za plecami, którego przenigdy nie doświadczyłam od mężczyzn - może stąd moje większe zaufanie do drugiej płci. A jednocześnie bywałam w relacjach intymnych z kobietami, więc to nie tak, że są mi zupełnie obce.
Co do pociągu seksualnego - ja jestem szalenie monogamiczna, pociąga mnie tylko ta konkretna osoba, do której coś czuję. Dlatego nie wyobrażam sobie, żeby relacje koleżeńskie z jedną czy drugą płcią mogły mieć jakikolwiek wpływ na moje wybory, co do osoby, z którą jestem. Jest to dla mnie wręcz trudne do wyobrażenia. Nawet jak spędzę cały wieczór z przyjacielem, sam na sam w mieszkaniu, a nie jest moim „romantycznym wyborem” to nic, ale to nic seksualnego się we mnie nie pojawi. To samo z kobietą. Wręcz nie rozumiem, dlaczego by miało.
Jeżeli ktoś coś do mnie czuł, a ja do niego nie, to siłą rzeczy nie było podstawy, żeby koleżeństwo przerodziło się w przyjaźń - dlatego nigdy nie miałam zgrzytu po czasie.
Od moich przyjaciół słyszę, że jestem atrakcyjną kobietą, ale to nie ma znaczenia dla naszej relacji. To tak, jakby mama powiedziała wam, że jesteście pięknymi kobietami - po prostu jest wam miło, prawda?
I tak samo ja myślę, że obiektywnie większość jest przystojna (mam 5 przyjaciół), ale nie widzę powodu, dla jakiego to miałoby cokowliek zmieniać w moim życiu uczuciowym i intymnym.
Jeżeli coś jeszcze jest niejasne to daj znać, ciekawa jestem jak odbierasz możliwość przyjaźni męsko-damskiej po mojej odpowiedzi.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2023-12-24 13:58:17)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Ok, teraz lepiej rozumiem Husky. Twoje przyjaźnie są możliwe bo masz kilka cech które je ułatwiają, oraz brakuje ci cech które umożliwiają relacje z kobietami (uważasz, że mężczyźni są bardziej fair w relacjach międzyludzki, nie uprawiają gierek towarzyskich i uważasz, że kobiety okazują ci wrogość).

większość jest przystojna (mam 5 przyjaciół), ale nie widzę powodu, dla jakiego to miałoby cokowliek zmieniać w moim życiu uczuciowym i intymnym.

Chodziło mi o to, że jak ty i twój przyjaciel jesteście sami i już jesteście dobrymi przyjaciółmi, uważacie się za atrakcyjne osoby, to właściwie dlaczego nie rozwinąć relacji z przyjacielskiej w romantyczną? Dlatego pytałam czy są atrakcyjni i czy to jest tak, że postanowiłaś że są to przyjaciele i koniec kropka, choćbyś nigdy nie poznała nikogo tak kompatybilnego jak oni to wolisz szukac "świeżej krwii", zamiast dac im szanse. To wszystko. Tzn czy to sa przyjaciele z wyboru (bo sa fajni atrakcyjni , ale tak siebie nie postrzegacie) czy to są przyjaźnie bo tak wyszło (np poznaliście się jak byliście zajęcie i nie mysleliście o tym w ten sposób i tak zostało).

Od moich przyjaciół słyszę, że jestem atrakcyjną kobietą, ale to nie ma znaczenia dla naszej relacji.

Myślę, że jeśli twój wiek jest prawdziwy (29 lat) i nie interesujesz się kosmetykami, modą, dbaniem o wygląd, to raczej grzecznościowe komplementy nie stan faktyczny. Nie znam kobiet w twoim wieku które bez kosmetyków umieją zachowac taki ładny glow skóry, nie zaczynają im się robić plamy słoneczne, nie mają zaskórników na całej twarzy i powoli nie robią się zmarszczki od suchości (szczególnie zimą przy takim poziomie smogu i mroźnej pogodzie).
Tu taka fotka poglądowa, jak skincare zmienia wygląd u kobiety w zblizonym do ciebie wieku. Nawet samo uczesanie brwii i krem bb daje taki soft glam i sprawia że przestaje wyglądać na zapuszczoną.
PunBB bbcode test

68

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Ok Shini, ale jak spędzasz czas z koleąznką to jesteś na 100% facetem, a ona w 100% jest dziewczyńska i kobieca? Np płacisz zawsze za nią, podwozisz ją z i do domu, otwierasz drzwi, nigdy nie przerywasz jej w poł słowa, otwierasz jej drzwi i jak ma ciężką walizke biegniesz żeby jej pomóc, czy raczej jest jak brat/kumpel dla ciebie i tak ją traktujesz?

Nigdy nie mieliśmy takich relacji 100% facet i kobieta, to zawsze było w formie koleżeńskiej. Zawsze płaciliśmy za siebie, ewentualnie jak któreś nie miało drobnych albo w ogóle gotówki, a kartą nie można było to drugie zapłaciło. Nigdy nie musiałem jej podwozić do domu bo albo spotykaliśmy się na mieście i oboje korzystaliśmy z komunikacji miejskiej albo oboje przyjechaliśmy samochodami. W pół słowa nie przerywam nikomu, jak ma ciężką walizkę to oczywiście pomogę tak jak każdej innej osobie kiedy zobaczę, że się męczy z czymś ciężkim. Nasza relacja jest totalnie jak brat/kumpel i zawsze taka była.

69

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Kochani, dzięki, że wciąż są nowe odpowiedzi.
Tak do wyjaśnienia. Chodziło mi o taką przyjaźń przez duże P, gdzie tylko tej osobie zwierzysz się, gdy za pukasz w środku nocy, to Cie przyjmie pod dach, potrzyma za rękę jak czekasz na wyniki badań i się boisz i będzie się cieszyć z Twojej nowej pracy, choć pojęcia nie ma po jaką cholerę wybrałaś /wybrałeś taki zawód. Chodzi o to zaufanie i przekonanie, że jest ta jedna osoba na świecie, na którą zawsze możesz liczyć, o taką przyjaźń chodzi,nie o latanie do kina i na zakupy i sex. Przyjaźń, to nie koleżeństwo, to coś więcej niż koleżeństwo,ale z takiego koleżeństwo przyjaźń się rodzi, bo od czegoś trzeba zacząć i to zaufanie pojawia się z czasem, ale jak już jest, to to już nie koleżeństwo, tylko przyjaźń taka głęboka.

70

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Zielonooka Aga napisał/a:

Kochani, dzięki, że wciąż są nowe odpowiedzi.
Tak do wyjaśnienia. Chodziło mi o taką przyjaźń przez duże P, gdzie tylko tej osobie zwierzysz się, gdy za pukasz w środku nocy, to Cie przyjmie pod dach, potrzyma za rękę jak czekasz na wyniki badań i się boisz i będzie się cieszyć z Twojej nowej pracy, choć pojęcia nie ma po jaką cholerę wybrałaś /wybrałeś taki zawód. Chodzi o to zaufanie i przekonanie, że jest ta jedna osoba na świecie, na którą zawsze możesz liczyć, o taką przyjaźń chodzi,nie o latanie do kina i na zakupy i sex. Przyjaźń, to nie koleżeństwo, to coś więcej niż koleżeństwo,ale z takiego koleżeństwo przyjaźń się rodzi, bo od czegoś trzeba zacząć i to zaufanie pojawia się z czasem, ale jak już jest, to to już nie koleżeństwo, tylko przyjaźń taka głęboka.

U mnie nie zdarzylo się takie koleżeństwo, przyjaźn do tej pory ale może u kogoś jest to możliwe?
Jak już pisałam, jeśli on jest gejem, albo ona jest wyjątkowo nie w jego guście i on w jej guście również nie jest, wtedy, przez jakiś czas, dopoki nie będzie on miał swojej stałej partnerki, będzie to możliwe. W chwilą, gdy on sie z kimś zwiaże, kontakt siłą rzeczy osłabnie i to naturalne.
W sumie, to chyba z gejem się można przyjaźnic tylko tak bardzo, ze są i pogaduchy przez telefon do północy, zwierzenia, wspólne wyjścia i odwiedziny w domu, bez żadnych podtekstów.

71

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Zielonooka Aga napisał/a:

Kochani, dzięki, że wciąż są nowe odpowiedzi.
Tak do wyjaśnienia. Chodziło mi o taką przyjaźń przez duże P, gdzie tylko tej osobie zwierzysz się, gdy za pukasz w środku nocy, to Cie przyjmie pod dach, potrzyma za rękę jak czekasz na wyniki badań i się boisz i będzie się cieszyć z Twojej nowej pracy, choć pojęcia nie ma po jaką cholerę wybrałaś /wybrałeś taki zawód. Chodzi o to zaufanie i przekonanie, że jest ta jedna osoba na świecie, na którą zawsze możesz liczyć, o taką przyjaźń chodzi,nie o latanie do kina i na zakupy i sex. Przyjaźń, to nie koleżeństwo, to coś więcej niż koleżeństwo,ale z takiego koleżeństwo przyjaźń się rodzi, bo od czegoś trzeba zacząć i to zaufanie pojawia się z czasem, ale jak już jest, to to już nie koleżeństwo, tylko przyjaźń taka głęboka.

Nie.

72

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Zielonooka Aga napisał/a:

Kochani, dzięki, że wciąż są nowe odpowiedzi.
Tak do wyjaśnienia. Chodziło mi o taką przyjaźń przez duże P, gdzie tylko tej osobie zwierzysz się, gdy za pukasz w środku nocy, to Cie przyjmie pod dach, potrzyma za rękę jak czekasz na wyniki badań i się boisz i będzie się cieszyć z Twojej nowej pracy, choć pojęcia nie ma po jaką cholerę wybrałaś /wybrałeś taki zawód. Chodzi o to zaufanie i przekonanie, że jest ta jedna osoba na świecie, na którą zawsze możesz liczyć, o taką przyjaźń chodzi,nie o latanie do kina i na zakupy i sex. Przyjaźń, to nie koleżeństwo, to coś więcej niż koleżeństwo,ale z takiego koleżeństwo przyjaźń się rodzi, bo od czegoś trzeba zacząć i to zaufanie pojawia się z czasem, ale jak już jest, to to już nie koleżeństwo, tylko przyjaźń taka głęboka.

Takiej przyjaźni doświadczyłam tylko z kobietami. Nie udało mi się nigdy z żadnym facetem chociaż chciałam.
Lubię kobiece towarzystwo. Mamy w sobie coś takiego czego żaden mężczyzna nie ma i dlatego nie wyobrażam sobie takiej przyjaźni z facetem. Dziewczyny są bardziej wrażliwe, delikatne, wyrozumiałe. Nigdy nie rozumiałam co ciągnie babki do męskiego towarzystwa pod takim względem żeby być jedyną dziewczyną w męskim gronie, taką koleżanką, ale nie wiadomo czyją tak naprawdę.
Z facetami jest inaczej. Trochę się spinam. Chyba ze to mężowie moich przyjaciółek/koleżanek, wtedy mam luz bo są dla mnie aseksualni.

73

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
chickiebum napisał/a:
Zielonooka Aga napisał/a:

Kochani, dzięki, że wciąż są nowe odpowiedzi.
Tak do wyjaśnienia. Chodziło mi o taką przyjaźń przez duże P, gdzie tylko tej osobie zwierzysz się, gdy za pukasz w środku nocy, to Cie przyjmie pod dach, potrzyma za rękę jak czekasz na wyniki badań i się boisz i będzie się cieszyć z Twojej nowej pracy, choć pojęcia nie ma po jaką cholerę wybrałaś /wybrałeś taki zawód. Chodzi o to zaufanie i przekonanie, że jest ta jedna osoba na świecie, na którą zawsze możesz liczyć, o taką przyjaźń chodzi,nie o latanie do kina i na zakupy i sex. Przyjaźń, to nie koleżeństwo, to coś więcej niż koleżeństwo,ale z takiego koleżeństwo przyjaźń się rodzi, bo od czegoś trzeba zacząć i to zaufanie pojawia się z czasem, ale jak już jest, to to już nie koleżeństwo, tylko przyjaźń taka głęboka.

Takiej przyjaźni doświadczyłam tylko z kobietami. Nie udało mi się nigdy z żadnym facetem chociaż chciałam.
Lubię kobiece towarzystwo. Mamy w sobie coś takiego czego żaden mężczyzna nie ma i dlatego nie wyobrażam sobie takiej przyjaźni z facetem. Dziewczyny są bardziej wrażliwe, delikatne, wyrozumiałe. Nigdy nie rozumiałam co ciągnie babki do męskiego towarzystwa pod takim względem żeby być jedyną dziewczyną w męskim gronie, taką koleżanką, ale nie wiadomo czyją tak naprawdę.
Z facetami jest inaczej. Trochę się spinam. Chyba ze to mężowie moich przyjaciółek/koleżanek, wtedy mam luz bo są dla mnie aseksualni.

Mezczyzni rowniez sa wrazliwi, delikatni i wyrozumiali (i nie tylko, i nie wszyscy). Mozna sie wtedy z takim zaprzyjaznic, ale to bedzie cos wiecej niz przyjacie - partner czy maz.

Nie wierze w przyjazn damsko-meska. Sama widzisz, ze gdybys miala przyjaciela (plci przeciwnej) wrazliwego itd, to taki, na pewno chcialby cie przytuli, poglaskac, kiedy np. byloby ci smutno. Uczucia wtedy wchodza w gre czyli maz czy partner moze byc jedynie przyjacielem.

74 Ostatnio edytowany przez chickiebum (2024-01-26 10:40:49)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Tak, gdybym miała takie wrażliwego przytulającego przyjaciela to bym się zakochała big_smile

75

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
chickiebum napisał/a:

Tak, gdybym miała takie wrażliwego przytulającego przyjaciela to bym się zakochała big_smile

Dlatego to nie funkcjonuje smile

76

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
chickiebum napisał/a:

Tak, gdybym miała takie wrażliwego przytulającego przyjaciela to bym się zakochała big_smile

Chyba że nie byłby przystojny, to wtedy nie.

77 Ostatnio edytowany przez chickiebum (2024-01-26 21:24:24)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
rakastankielia napisał/a:
chickiebum napisał/a:

Tak, gdybym miała takie wrażliwego przytulającego przyjaciela to bym się zakochała big_smile

Chyba że nie byłby przystojny, to wtedy nie.

Nie jestem tego pewna.
Facet z mojego tematu nie był przystojny obiektywnie.
Był niewiele wyższy ode mnie (ja mam 158 cm), tak max 5-6 cm.
Był łysawy.
I dosc drobny.
A mimo to z każdym spotkaniem coraz bardziej go lubiłam i coraz bardziej mi się podobał.
I jakoś mi przykro, że nic z tego nie wyszło. Zdecydowanie zaczynałam myśleć, że będzie kimś więcej niż przyjacielem.
Także... nie zawsze chodzi o wygląd.

78

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
chickiebum napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
chickiebum napisał/a:

Tak, gdybym miała takie wrażliwego przytulającego przyjaciela to bym się zakochała big_smile

Chyba że nie byłby przystojny, to wtedy nie.

Nie jestem tego pewna.
Facet z mojego tematu nie był przystojny obiektywnie.
Był niewiele wyższy ode mnie (ja mam 158 cm), tak max 5-6 cm.
Był łysawy.
I dosc drobny.
A mimo to z każdym spotkaniem coraz bardziej go lubiłam i coraz bardziej mi się podobał.
I jakoś mi przykro, że nic z tego nie wyszło. Zdecydowanie zaczynałam myśleć, że będzie kimś więcej niż przyjacielem.
Także... nie zawsze chodzi o wygląd.

No nie wiem, ja jestem wrażliwy i lubię przytulanie, ale żadna nie chce przyjaźni ani tym bardziej się nie zakochuje xd

79

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
rakastankielia napisał/a:
chickiebum napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Chyba że nie byłby przystojny, to wtedy nie.

Nie jestem tego pewna.
Facet z mojego tematu nie był przystojny obiektywnie.
Był niewiele wyższy ode mnie (ja mam 158 cm), tak max 5-6 cm.
Był łysawy.
I dosc drobny.
A mimo to z każdym spotkaniem coraz bardziej go lubiłam i coraz bardziej mi się podobał.
I jakoś mi przykro, że nic z tego nie wyszło. Zdecydowanie zaczynałam myśleć, że będzie kimś więcej niż przyjacielem.
Także... nie zawsze chodzi o wygląd.

No nie wiem, ja jestem wrażliwy i lubię przytulanie, ale żadna nie chce przyjaźni ani tym bardziej się nie zakochuje xd

No to nie wiem co jest z Tobą nie tak.
Albo z kobietami z którymi się spotykasz.

80 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2024-02-08 15:51:16)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Opowiem wam historię "o przyjaźni damsko-męskiej" big_smile

Miałam chłopaka, który na studiach poznał "koleżankę." On ją traktował jak koleżankę. Ona też go niby zapewniała, że chce się tylko kolegować z nim. Pisała mu np. smsy typu " miłość jest ulotna, a przyjaźń trwa na wieki." (swoją drogą takimi tekstami chciała mu pokazać, że ona będzie przyjaznic sie z nim na zawsze, a związek ze mną może się w każdej chwili zakończyć? Nie wiem big_smile  )

W każdym razie denerwowała mnie, bo mocno go "zawłaszczała." Zwierzała mu się z problemów. On się tymi problemami przejmował i coraz więcej uwagi, czasu i poświęcał pocieszając ją, niż na spotkania z własną dziewczyną. A nawet jak się z nim widziałam to podczas naszych spotkań dostawał od niej smsy, albo dzwoniła. Po kilku miesiącach od poznania jej zerwał ze mną bo wg niego byłam zbyt zazdrosna o nią i wmówiłam sobie, że ona chce od niego czegoś więcej a wg niego ona nic złego nie robiła.

I intuicja mnie nie myliła, że chciała jednak czegoś więcej, bo jak zerwaliśmy ze sobą to ona mu wyznała uczucie. Ja myślałam, że jak wyjdzie prawda na jaw to on z nią utnie kontakt, ale nie. Po prostu powiedział jej, że nie widzi związku z nią i zaproponował dalsza przyjaźń.

I uwaga: na tę chwilę ona ma męża, a on ma żonę i kolegują się w czwórkę big_smile

81

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Zielonooka Aga napisał/a:

Tak jak w tytule.... Czy jest to możliwe? Tak bez podtekstów damsko - męskich. Pewnie, że super na takiej przyjaźni zbudować związek, ale to inny temat. A taka po prostu dobra znajomość z zaufaniem między kobietą, a mężczyzna, czy to w ogóle istnieje, jest możliwe? Nie mam na myśli takich znajomości szkolnych, tylko w takim już dorosłym, dojrzałym, starszym wieku.

W liceum miałam kogoś na kształt przyjaciela - między nami była ogromna sympatia jednak bez chemii. Spędzaliśmy trochę czasu wspólnie, a oprócz tego przychodził i pytał się często, jak np. zachować się wobec dziewczyny, którą kochał. Tak że tak, może być przyjaźń czy coś na jej kształt bez chemii, tak myślę.

82

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

w szkole mialam kolezanki i kolegow, choc z kolegami mi sie lepiej gadalo.
ale jak widac od pewnego wieku im odbija.
skoro oni aby dawac swoj czas chca cos w zamian (w ich przypadku seks) to nie pownni sie pluc, ze kobiety sa interesowne, a wlasnie tego typu plucie czesto gesto spotykasz tu na forum.
i jeszcze ten argument, ze kobiety traktuja seks jako .. kurcze nie pamietam okreslenia.. w kazdym badz razie cos w sensie karty przetargowej.

kobiety: prawidlowo. w koncu oni tezs ie nie spotykaja z wami tylko dla was i jakimi osobami jestescie. praktycznie nie widza w was ludzi, tylko dziurke do zamoczenia.

83

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Zielonooka Aga napisał/a:

Wieka przestań pisać swoje złośliwości. Nic o mnie nie wiesz, więc pohanuj się w komentarzach i nie siej złej enw. I tak się składa, że Salomona dokładnie zrozumiała o co chdozi. Widać Ty tylko patrzysz interesownie na innych ludzi skoro uważasz, że ktoś by że mną kontaktu nie utrzymywał bezinteresownie. Masz jakiś problem ze sobą, to idź so psychologa, nie obrażaj i nie oceniaj na tym wątku innych osób. Widać jedynie , że nie zrozumiałaś o co chodziło w pytaniu.

Ja myślę, że bardzo dobrze zrozumiała, tak jak większość pozostałych, którzy się nie pitolą i mówią jasno jak jest.
A jest tak, że parcie na posiadanie przyjaciela przez kobiety czy tam na odwrót i posiadanie przyjaciółki przez mężczyzn ZAWSZE jest czymś spowodowane i tym czymś NIGDY nie jest sama chęć przyjaźnienia się z kimś dla samej przyjaźni. Dla samej przyjaźni to chłopcy się przyjaźnią z chłopcami, a dziewczynki z dziewczynkami, tak to już natura urządziła i tylko wtedy to działa. Wszelkie inne kombinacje, zwłaszcza takie wymuszane na siłę "bo ja chcę mieć jakiegoś przyjaciela" z logicznego punktu widzenia nie mają żadnego sensu dla żadnej ze stron w takim układzie, a w praktyce kończą się w chwili, gdy jedno lub drugie wyjawi swoje prawdziwe intencje. Do tego czasu można sobie pościemniać oczywiście, że wcale nie o to chodzi o co tak naprawdę chodzi i zachowywać się jak para debili z niedorozwojem umysłowym udających przyjaciół... tylko po co? Żeby sobie pompować ego i podregulować samopoczucie faktem, że jakiś głupek za mną lata, wyświadcza mi różne przysługi za free, poświęca swój czas i energię, żeby wypełnić mi nudę, bo na coś liczy? No sorry, ale tak wygląda rzeczywistość po odarciu z tych wszystkich infantylnych bzdetów, na których taka pseudo przyjaźń miałaby się opierać i wszyscy bardzo dobrze o tym wiemy. Dlatego nie ma się co obruszać na komentarze i odpowiedzi pod twoim pytaniem, bo jak ktoś już ma więcej niż 14 lat skończone, a tutaj akurat wszyscy mają, bo taki jest wymóg regulaminu forum, to już dawno przestał wierzyć w święte mikołaje, wielkanocne zające i czystą bezinteresowną przyjaźń między facetem i facetką.

84

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
blueangel napisał/a:

ale jak widac od pewnego wieku im odbija.
skoro oni aby dawac swoj czas chca cos w zamian (w ich przypadku seks) to nie pownni sie pluc, ze kobiety sa interesowne, a wlasnie tego typu plucie czesto gesto spotykasz tu na forum.

Po prostu nie rozumiesz mężczyzn.

85 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-02-18 10:00:28)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Moim zdaniem jest mozliwa, ale pod warunkiem, ze wczesniej osoba plci przeciwnej nie chciala z nami byc w zwiazku. Ja mam dwoch kumpli- jeden wiem,ze to tylko kolega, ma dziewczyne i serio nasze rozmowy nie roznia sie niczym od rozmow z sasiadka z ogrodka, po prostu czasem wpadnie w odwiedziny, pogada, jedzie dalej, nie ma jakis milosnych podtekstow itp. Ja tez do niego nie czuje jakiegos milosnego pociagu czy cos w tym stylu i mysle, ze w takiej sytuacji mozna by powiedziec "ze przyjazn damsko-meska jest mozliwa". Moj drugi kumpel chcial byc moim chlopakiem-nie zgodzilam sie, bo zaczal zbyt szybko pisac o seksie i zadawac mi prywatne pytania dotyczace seksu,wiec mu odpisalam "ze nie chce miec takiego chlopaka, ktory od poczatku mysli o jednym". Wiec przeprosil i zapytal "ok to moze chociaz bedziemy przyjaciomi ",no wiec zgodzilam sie. Kazdego dnia pisze do mnie,wysylanie serduszek, jak mu nie odpisze to zaczyna byc zly, dopytuje czy pisze z kims innym itp,wiec w tym przypadku przyjazn damsko-meska jest niemozliwa, bo widac, ze facet chce czegos wiecej niz przyjazni. Przestal tez pisac o seksie, piszemy na wiele roznych ciekawych tematow i co ciekawe sam polubial te rozmowy czasem jak o czyms zaczniemy pisac to nie ma konca. Ja wiem,ze on chce czegos wiecej niz przyjazn, ja byc moze tez natomiast poki co niech jest na etapie przyjazni i mysle, ze od tego etapu powiniem sie zaczynac kazdy zwiazek,a nie od dooopy strony jak to czesto niestety bywa.

86 Ostatnio edytowany przez blueangel (2024-02-18 14:30:01)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Farmer napisał/a:
blueangel napisał/a:

ale jak widac od pewnego wieku im odbija.
skoro oni aby dawac swoj czas chca cos w zamian (w ich przypadku seks) to nie pownni sie pluc, ze kobiety sa interesowne, a wlasnie tego typu plucie czesto gesto spotykasz tu na forum.

Po prostu nie rozumiesz mężczyzn.



Mieszkam zagranica. Wszyscy Polacy jakich znam, przyjechali najczesciej bez jezyka, wykonuja proste prace. Nie jestem osoba, ktora nie szanuje ciezkiej pracy, np sprzataczek czy pracownikow produkcji, Wrecz przeciwnie mam mega wielki szacunek. Jednak chcialoby sie porozmawiac na jakies glebsze tematy. Poznalam Polaka ktory sie tu wychowal. Z wyksztalceniem na mniej wiecej podobnym poziomie, jak i stanowiskiem. Myslalam, ze wlasnie fajnie by bylo pogdaca w swoim jezyku, ale i tez jezeli chodzi o rozwoj zawodowy. A chyba nie musze wyjasniac, jak na to sie zapatrzala druga strona.

Mam kolezanki, ale faceci sa inni. Dlatego zawsze mi sie lepiej z nimi gadalo. Nie ma obgadywania, zazdrosci. I bardziej na luzie. Tak samo jak mimo ze zawsze bylam rozsadna i odpowiedzialana to lepiej mis ie spedza czas z mlodszymi. Wszystkie moje kolezanki sa ode mnie mlodsze. Lubie sie posmiac, pozartowac, a tego nie zrobisz z kims kto ma kija w czterech literach albo siedziw w domu jak emeryt.
Jezeli sie z kims koleguje to dlatego, ze tego kogos zwyczajnie lubie, za cos cenie, a nie dlatego, ze szukam atencji czy skrywam dozgonna milosc. A to widocznie przechodzi pojecie Klipozora.



Mam rowniez kolezanki, ktore sa gold diggerkami. Cale zycie to krytykowalam. Pod wplywem forum zmienilam zdanie. Maja laski racje. WLsnie dzieki forum zrozumialam mezczyzn. Skoro was interesuje tylko jedno to nie nalezy was rowniez traktowac bezinteresownie. Was interesuje seks, te moje kolezanki kasa. Taki handel wymienny. Jezeli klipozor nie jest w zwiazku to mam nadzieje, ze bedzie trafial na same interesowne kobiety. Bo sam taki jest.
Ja tez przestaje was traktowac jak ludzi. Dla was kobiety to nie ludzie. Widac po tym temacie. Macie ukryty cel, inaczej nie oplaca sie spotykac, przeciez kobiety to nie osoby, z ktorymi mozna sie spotkac, pogadac, gdzies wyjsc, czy wspierac sie nawzajem (na tym polega kolezenstwo, a z kobietami  sie nie koleguje przeciez). Jestescie prymitywami pozbawieni jakichkolwiek uczuc/odruchow wyzszych, takich zwyklych, ludzkich.


Teraz nie mam czasu na zwiazki, ale jak sie u mnie odmieni to dobrze sobie bede przemysliwac przy kazdym kandydacie, co JA z tego bede miala, bo dzieki temu forum juz nie wierze w szczere romantyczne uczucie do mnie jako OSOBY.

87

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
blueangel napisał/a:

Mam rowniez kolezanki, ktore sa gold diggerkami. Cale zycie to krytykowalam. Pod wplywem forum zmienilam zdanie. Maja laski racje. WLsnie dzieki forum zrozumialam mezczyzn. Skoro was interesuje tylko jedno to nie nalezy was rowniez traktowac bezinteresownie. Was interesuje seks, te moje kolezanki kasa. Taki handel wymienny. Jezeli klipozor nie jest w zwiazku to mam nadzieje, ze bedzie trafial na same interesowne kobiety. Bo sam taki jest.
Ja tez przestaje was traktowac jak ludzi. Dla was kobiety to nie ludzie. Widac po tym temacie. Macie ukryty cel, inaczej nie oplaca sie spotykac, przeciez kobiety to nie osoby, z ktorymi mozna sie spotkac, pogadac, gdzies wyjsc, czy wspierac sie nawzajem (na tym polega kolezenstwo, a z kobietami  sie nie koleguje przeciez). Jestescie prymitywami pozbawieni jakichkolwiek uczuc/odruchow wyzszych, takich zwyklych, ludzkich.

Może i otaczasz się facetami i masz z nimi dobre relacje, ale nie rozumiesz i powyższy wpis to potwierdza.

blueangel napisał/a:

Teraz nie mam czasu na zwiazki, ale jak sie u mnie odmieni to dobrze sobie bede przemysliwac przy kazdym kandydacie, co JA z tego bede miala, bo dzieki temu forum juz nie wierze w szczere romantyczne uczucie do mnie jako OSOBY.

Zacznij już zbierać kasę na żarcie dla kota.

88

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Farmer napisał/a:
blueangel napisał/a:

Mam rowniez kolezanki, ktore sa gold diggerkami. Cale zycie to krytykowalam. Pod wplywem forum zmienilam zdanie. Maja laski racje. WLsnie dzieki forum zrozumialam mezczyzn. Skoro was interesuje tylko jedno to nie nalezy was rowniez traktowac bezinteresownie. Was interesuje seks, te moje kolezanki kasa. Taki handel wymienny. Jezeli klipozor nie jest w zwiazku to mam nadzieje, ze bedzie trafial na same interesowne kobiety. Bo sam taki jest.
Ja tez przestaje was traktowac jak ludzi. Dla was kobiety to nie ludzie. Widac po tym temacie. Macie ukryty cel, inaczej nie oplaca sie spotykac, przeciez kobiety to nie osoby, z ktorymi mozna sie spotkac, pogadac, gdzies wyjsc, czy wspierac sie nawzajem (na tym polega kolezenstwo, a z kobietami  sie nie koleguje przeciez). Jestescie prymitywami pozbawieni jakichkolwiek uczuc/odruchow wyzszych, takich zwyklych, ludzkich.

Może i otaczasz się facetami i masz z nimi dobre relacje, ale nie rozumiesz i powyższy wpis to potwierdza.

blueangel napisał/a:

Teraz nie mam czasu na zwiazki, ale jak sie u mnie odmieni to dobrze sobie bede przemysliwac przy kazdym kandydacie, co JA z tego bede miala, bo dzieki temu forum juz nie wierze w szczere romantyczne uczucie do mnie jako OSOBY.

Zacznij już zbierać kasę na żarcie dla kota.

Lepiej miec kota niz sie uzerac z byle kim.

89 Ostatnio edytowany przez blueangel (2024-02-18 16:31:27)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
JuliaUK33 napisał/a:

[
Lepiej miec kota niz sie uzerac z byle kim.


julia swietnie podsumowala.



zreszta po co mi kot? wy sobie kupujecie? ja nie mam czasu na zwierzeta. mam juz odchowanego syna. kolezanki mam. rozwijam sie zawodowo. zaraz koniec na uczelni, ale spodobalo mi sie i mam plany na potem. do tego fajne zycie. nigdy nie mialam czasu na pasje czy marzenia, a od niedawna je spelniam. wole nimi zyc, zamiast o nich marzyc i poswiecam na to kazda wolna chwile. jest jeszcze cala masa rzeczy, ktore chce wyprobowac. kiedys inaczej sie na was zapatrywalam, ale dzieki temu, ze poznalam wasze szczere zdania tu na forum+obserwacje w zyciu to doszlam do wniosku, ze zadnego prymitywa do szczescia nie potrzebuje. podchodzilam jak do ludzi i to byl moj blad.



byla tu taka jedna na forum, podobno brzydka jak noc, ale nawet w niej zaden z was nie zobaczyl osoby, czlowieka. mial jedynie albo niecne zamiary albo nie oplacalo sie nawet porozmawiac. kobiety potrafia sie kolegowac, wy nie, z kobietami? przeciez to nie ludzie. musi sie oplacac (moc zamoczyc) inaczej to strata czasu.

tak mam znajomych, ale juz od dawna nie kolegow. nie jestescie do tego zdolni. zreszta sami to przyznaliscie, wiec nie obracaj kota ogonem.

90

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Smutna dziewczyna:


na tym fot to za chiny nie jest krem BB, tylko normalny makeup. krem bb by tego nie pokryl.

91

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
blueangel napisał/a:

byla tu taka jedna na forum, podobno brzydka jak noc, ale nawet w niej zaden z was nie zobaczyl osoby, czlowieka. mial jedynie albo niecne zamiary albo nie oplacalo sie nawet porozmawiac. kobiety potrafia sie kolegowac, wy nie, z kobietami? przeciez to nie ludzie. musi sie oplacac (moc zamoczyc) inaczej to strata czasu.

nie znam wątku, dlatego się nie wypowiem
dlaczego miałbym nie rozmawiać z drugą osobą? z powodu wyglądu?

blueangel napisał/a:

tak mam znajomych, ale juz od dawna nie kolegow. nie jestescie do tego zdolni. zreszta sami to przyznaliscie, wiec nie obracaj kota ogonem.

jesteśmy zdolni do koleżeństwa i przyjaźni z kobietami, ale przyjaźń w męskim wydaniu nie wygląda tak jak u kobiet

kiedy byłaś z męskim znajomym na rybach? kiedy grałaś z nim w gry komputerowe?
Mężczyźni inaczej spędzają wolny czas.
Inaczej też rozumieją kwestie przyjaźni.

92

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
blueangel napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

[
Lepiej miec kota niz sie uzerac z byle kim.


julia swietnie podsumowala.



zreszta po co mi kot? wy sobie kupujecie? ja nie mam czasu na zwierzeta. mam juz odchowanego syna. kolezanki mam. rozwijam sie zawodowo. zaraz koniec na uczelni, ale spodobalo mi sie i mam plany na potem. do tego fajne zycie. nigdy nie mialam czasu na pasje czy marzenia, a od niedawna je spelniam. wole nimi zyc, zamiast o nich marzyc i poswiecam na to kazda wolna chwile. jest jeszcze cala masa rzeczy, ktore chce wyprobowac. kiedys inaczej sie na was zapatrywalam, ale dzieki temu, ze poznalam wasze szczere zdania tu na forum+obserwacje w zyciu to doszlam do wniosku, ze zadnego prymitywa do szczescia nie potrzebuje. podchodzilam jak do ludzi i to byl moj blad.



byla tu taka jedna na forum, podobno brzydka jak noc, ale nawet w niej zaden z was nie zobaczyl osoby, czlowieka. mial jedynie albo niecne zamiary albo nie oplacalo sie nawet porozmawiac. kobiety potrafia sie kolegowac, wy nie, z kobietami? przeciez to nie ludzie. musi sie oplacac (moc zamoczyc) inaczej to strata czasu.

tak mam znajomych, ale juz od dawna nie kolegow. nie jestescie do tego zdolni. zreszta sami to przyznaliscie, wiec nie obracaj kota ogonem.

Dokladnie ja chce podrozowac po swiecie jak corka bedzie pelnoletnia, wiec tak za 5 lat  bo juz prawie ma 11 lat

93

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Farmer napisał/a:
blueangel napisał/a:

byla tu taka jedna na forum, podobno brzydka jak noc, ale nawet w niej zaden z was nie zobaczyl osoby, czlowieka. mial jedynie albo niecne zamiary albo nie oplacalo sie nawet porozmawiac. kobiety potrafia sie kolegowac, wy nie, z kobietami? przeciez to nie ludzie. musi sie oplacac (moc zamoczyc) inaczej to strata czasu.

nie znam wątku, dlatego się nie wypowiem
dlaczego miałbym nie rozmawiać z drugą osobą? z powodu wyglądu?

blueangel napisał/a:

tak mam znajomych, ale juz od dawna nie kolegow. nie jestescie do tego zdolni. zreszta sami to przyznaliscie, wiec nie obracaj kota ogonem.

jesteśmy zdolni do koleżeństwa i przyjaźni z kobietami, ale przyjaźń w męskim wydaniu nie wygląda tak jak u kobiet

kiedy byłaś z męskim znajomym na rybach? kiedy grałaś z nim w gry komputerowe?
Mężczyźni inaczej spędzają wolny czas.
Inaczej też rozumieją kwestie przyjaźni.



nie bylam, bo nikt mnie nigdy na ryby nie zaprosil, gdyby takie zaproszenie wyszlo to bym sie wybrala. tylko nie wiem, czemu to niby dowodzi?

94 Ostatnio edytowany przez blueangel (2024-02-18 18:29:38)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
JuliaUK33 napisał/a:
blueangel napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

[
Lepiej miec kota niz sie uzerac z byle kim.


julia swietnie podsumowala.



zreszta po co mi kot? wy sobie kupujecie? ja nie mam czasu na zwierzeta. mam juz odchowanego syna. kolezanki mam. rozwijam sie zawodowo. zaraz koniec na uczelni, ale spodobalo mi sie i mam plany na potem. do tego fajne zycie. nigdy nie mialam czasu na pasje czy marzenia, a od niedawna je spelniam. wole nimi zyc, zamiast o nich marzyc i poswiecam na to kazda wolna chwile. jest jeszcze cala masa rzeczy, ktore chce wyprobowac. kiedys inaczej sie na was zapatrywalam, ale dzieki temu, ze poznalam wasze szczere zdania tu na forum+obserwacje w zyciu to doszlam do wniosku, ze zadnego prymitywa do szczescia nie potrzebuje. podchodzilam jak do ludzi i to byl moj blad.



byla tu taka jedna na forum, podobno brzydka jak noc, ale nawet w niej zaden z was nie zobaczyl osoby, czlowieka. mial jedynie albo niecne zamiary albo nie oplacalo sie nawet porozmawiac. kobiety potrafia sie kolegowac, wy nie, z kobietami? przeciez to nie ludzie. musi sie oplacac (moc zamoczyc) inaczej to strata czasu.

tak mam znajomych, ale juz od dawna nie kolegow. nie jestescie do tego zdolni. zreszta sami to przyznaliscie, wiec nie obracaj kota ogonem.

Dokladnie ja chce podrozowac po swiecie jak corka bedzie pelnoletnia, wiec tak za 5 lat  bo juz prawie ma 11 lat


wybieraj sie narazie z corka w jakies blizsze miejsca. chociazby jezioro w poblizu czy zweidzenie kolejnego wiekszego miasta niedaleko twojego.  to, co przezyjesz, nikt ci nie odbierze. juz nie wspomne, jakiego to dodaje powera.

ja tez przez dluzszy czas musialam zapomniec o sobie. dlatego teraz mam taki mega glod, ze pewnie nawet na rencie nie bedzie mi sie nudzic smile dziwie sie tym 20latkom, ktorzy siedza w domu. ja juz taka glupia nie bede. byle czas byl.

95

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
blueangel napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
blueangel napisał/a:

julia swietnie podsumowala.



zreszta po co mi kot? wy sobie kupujecie? ja nie mam czasu na zwierzeta. mam juz odchowanego syna. kolezanki mam. rozwijam sie zawodowo. zaraz koniec na uczelni, ale spodobalo mi sie i mam plany na potem. do tego fajne zycie. nigdy nie mialam czasu na pasje czy marzenia, a od niedawna je spelniam. wole nimi zyc, zamiast o nich marzyc i poswiecam na to kazda wolna chwile. jest jeszcze cala masa rzeczy, ktore chce wyprobowac. kiedys inaczej sie na was zapatrywalam, ale dzieki temu, ze poznalam wasze szczere zdania tu na forum+obserwacje w zyciu to doszlam do wniosku, ze zadnego prymitywa do szczescia nie potrzebuje. podchodzilam jak do ludzi i to byl moj blad.



byla tu taka jedna na forum, podobno brzydka jak noc, ale nawet w niej zaden z was nie zobaczyl osoby, czlowieka. mial jedynie albo niecne zamiary albo nie oplacalo sie nawet porozmawiac. kobiety potrafia sie kolegowac, wy nie, z kobietami? przeciez to nie ludzie. musi sie oplacac (moc zamoczyc) inaczej to strata czasu.

tak mam znajomych, ale juz od dawna nie kolegow. nie jestescie do tego zdolni. zreszta sami to przyznaliscie, wiec nie obracaj kota ogonem.

Dokladnie ja chce podrozowac po swiecie jak corka bedzie pelnoletnia, wiec tak za 5 lat  bo juz prawie ma 11 lat


wybieraj sie narazie z corka w jakies blizsze miejsca. chociazby jezioro w poblizu czy zweidzenie kolejnego wiekszego miasta niedaleko twojego.  to, co przezyjesz, nikt ci nie odbierze. juz nie wspomne, jakiego to dodaje powera.

ja tez przez dluzszy czas musialam zapomniec o sobie. dlatego teraz mam taki mega glod, ze pewnie nawet na rencie nie bedzie mi sie nudzic smile dziwie sie tym 20latkom, ktorzy siedza w domu. ja juz taka glupia nie bede. byle czas byl.

To prawda. Na wiosne zaczne tak robic, w koncu bedzie miec 11 lat to wspolne wycieczki beda napewno fajne, niz z malym dzieckiem,ktorym sie trzeba ciagle zajmowac I ktore i tak nic z wyjazdu nie rozumie. Dzieki za pomysl

96 Ostatnio edytowany przez blueangel (2024-02-18 18:53:24)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

haha nie ma za co. od kiedy zmienilam podejscie to ciagle slysze, ze jestem inspiracja dla innych, choc takiego efektu ubocznego nawet sie nie spodziewalam. xD


w kazdym badz razie jestem najlepszym przykladem na to, ze to, czego nie osiagniesz w wieku 20tki, mozesz w wieku 30tki. a jesli nawet zostanie sie cos, czego nie uda mi sie zrobic w wieku 30tki to pojde po to w wieku 40tki.
narazie stopniowo cel po celu. smile za moment 2 osiagniete, i czekaja 2 kolejne smile
mam fajne zycie i je kocham.

97

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
blueangel napisał/a:

haha nie ma za co. od kiedy zmienilam podejscie to ciagle slysze, ze jestem inspiracja dla innych, choc takiego efektu ubocznego nawet sie nie spodziewalam. xD

To fajnie korzystaj z zycia, bo zycie jest jedno tu na tej ziemii. Nie kazdemu jest dane dozyc sedziwych lat i wieku emerytalnego. Wiele.mlodych poginelo 20 killa lat ciagle w wiadomosciach slysze albo tragedia albo choroba zabiera

98

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
blueangel napisał/a:

nie bylam, bo nikt mnie nigdy na ryby nie zaprosil, gdyby takie zaproszenie wyszlo to bym sie wybrala. tylko nie wiem, czemu to niby dowodzi?

masz dziwne otoczenie

99

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
klipozor napisał/a:

A jest tak, że parcie na posiadanie przyjaciela przez kobiety czy tam na odwrót i posiadanie przyjaciółki przez mężczyzn ZAWSZE jest czymś spowodowane i tym czymś NIGDY nie jest sama chęć przyjaźnienia się z kimś dla samej przyjaźni.

Dokładnie.

Pisałem to już, ale wszystkie moje przyjaźnie z kobietami kończyły się na jakimś etapie seksem. Albo ktoś chciał czegoś więcej. Ale raczej to pierwsze.

To nie jest tak, że to jakieś wielkie pożądanie się budziło, czy jakieś wielkie uczucie. Po prostu lubiliśmy się bardzo, znaliśmy swoje problemy, sekrety, wiedzieliśmy co nas podnieca, co wprawia dobry nastrój. Oboje czuliśmy się bezpiecznie i komfortowo ze sobą. A skoro w takiej sytuacji oboje byliśmy singlami, to czemu nie? Chcącemu nie dzieje się krzywda. Jak się stale prowokuje, stale flirtuje i sprawdza granice....to i tak to się kończy.

Tylko trzeba faktycznie rozróżnić czym jest znajomość, czym koleżeństwo, a czym przyjaźń.

100

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Mogę przyjaźnić się z mężczyzną, o ile nie jest dla mnie atrakcyjny jako partner.

101

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Mogę przyjaźnić się z mężczyzną, o ile nie jest dla mnie atrakcyjny jako partner.

czyli nie ma przyjaźni

102

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Farmer napisał/a:

czyli nie ma przyjaźni

Nie no jest ale tylko pod warunkiem spełnienia tego jednego niezbędnego warunku. Nie może być nawet możliwości by taka relacja poszła dalej poza przyjaźń.

103

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Gdy ludzie są  dojrzali, mają poczucie własnej wartości,  mogą  realizować swoje potrzeby seksualne gdzie indziej, a jednocześnie mają dla siebie wiele szacunku i sympatii, to mogą zostać przyjaciółmi, nawet jak są dla siebie atrakcyjni
Tylko ze to nie dzieje się z automatu, ani z postanowienia, ani z przypadku.
Tylko z potrzeby duszy i to jest możliwe.

104

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Nie wiem nie znam się

105

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Nie chodzi o związek. O zwykła relację koleżeńska chodzi, może z czasem przyjaźń, wsparcie, pomoc, pogadanie o codziennych sprawach. To chyba wąski horyzont, że kobieta i mężczyzna, to tylko związek mogą mieć jak wynika z odpowiedzi wyżej.

"No tak, ale jak on jest sam, to chciałby mieć partnerkę, a nie koleżankę na pogaduszki.
W przyjaźni damsko męskiej, przeważnie jedna strona sie angażuje i druga cierpi.
Nikt bezinteresownie nie będzie poświęcał Ci czasu.
Ty potrzebujesz psiapsióki, więc celuj w kobiety."

Święte słowa. Nic dodać, nic ująć.

106 Ostatnio edytowany przez Marthe (2025-01-06 04:34:57)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Miałam kiedyś przyjaciela. Według mnie był atrakcyjny. Nie rozważałam go nigdy w kategoriach innych, bo miał tabuny dziewcząt dookoła i co chwilę nowe partnerki. Przyjaźń się skończyła jak poderwał moją przyjaciółkę a potem ją rzucił. Zostałam postawiona w niezręcznej sytuacji. W pracy mam pełno kolegów, bo zawód mam raczej męski. To raczej nie są przyjaźnie a koleżeństwo.

107

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Generalnie uważam, że przyjaźń damsko męska nie jest możliwa gdyż prędzej czy później co najmniej jedna ze stron , ale najczęściej tylko jedna ze stron będzie chciała przejść na wyższy poziom. Twój komentarz dał mi jednak do myślenia gdyż ja też kiedyś miałem bardzo atrakcyjną przyjaciółkę. Była ładną, zgrabną blondyną z dużym biustem ,za którą wszyscy faceci się oglądali. Ja nigdy nie zauroczyłem się w niej i nigdy nie myślałem o niej jako mojej potencjalnej partnerce. Zdawałem sobie sprawę z tego, że nie miałbym u niej szans i dzięki temu nasza przyjacielska relacja trwała bez niepotrzebnych perturbacji. Zresztą oczywiste jest to, że gdybym się w niej zakochał, byłby to koniec naszej przyjaźni gdyż to zakochanie nie byłoby odwzajemnione.  Moi dwaj kumple z naszej paczki zakochali się w niej i kiepsko się to dla nich skończyło. Obaj dostali kosza. Chodzili potem tacy zasmuceni i małomówni. Jednego z nich wcześniej ostrzegałem aby dał sobie spokój z nią. Nie posłuchał jej. Zaślepiło go uczucie. Niestety nieodwzajemnione.

Marthe napisał/a:

Miałam kiedyś przyjaciela. Według mnie był atrakcyjny. Nie rozważałam go nigdy w kategoriach innych, bo miał tabuny dziewcząt dookoła i co chwilę nowe partnerki. Przyjaźń się skończyła jak poderwał moją przyjaciółkę a potem ją rzucił. Zostałam postawiona w niezręcznej sytuacji. W pracy mam pełno kolegów, bo zawód mam raczej męski. To raczej nie są przyjaźnie a koleżeństwo.

108 Ostatnio edytowany przez Lotus (2025-01-06 10:52:53)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Do Marthe.Generalnie uważam, że przyjaźń damsko męska nie jest możliwa gdyż prędzej czy później co najmniej jedna ze stron , ale najczęściej tylko jedna ze stron będzie chciała przejść na wyższy poziom. Twój komentarz dał mi jednak do myślenia gdyż ja też kiedyś miałem bardzo atrakcyjną przyjaciółkę. Była ładną, zgrabną blondyną z dużym biustem ,za którą wszyscy faceci się oglądali. Ja nigdy nie zauroczyłem się w niej i nigdy nie myślałem o niej jako mojej potencjalnej partnerce. Zdawałem sobie sprawę z tego, że nie miałbym u niej szans i dzięki temu nasza przyjacielska relacja trwała bez niepotrzebnych perturbacji. Zresztą oczywiste jest to, że gdybym się w niej zakochał, byłby to koniec naszej przyjaźni gdyż to zakochanie nie byłoby odwzajemnione.  Moi dwaj kumple z naszej paczki zakochali się w niej i kiepsko się to dla nich skończyło. Obaj dostali kosza. Chodzili potem tacy zasmuceni i małomówni. Jednego z nich wcześniej ostrzegałem aby dał sobie spokój z nią. Nie posłuchał mnie. Zaślepiło go uczucie. Niestety nieodwzajemnione.

109 Ostatnio edytowany przez Marthe (2025-01-06 10:25:18)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Lotus napisał/a:

Do Marthe.Generalnie uważam, że przyjaźń damsko męska nie jest możliwa gdyż prędzej czy później co najmniej jedna ze stron , ale najczęściej tylko jedna ze stron będzie chciała przejść na wyższy poziom. Twój komentarz dał mi jednak do myślenia gdyż ja też kiedyś miałem bardzo atrakcyjną przyjaciółkę. Była ładną, zgrabną blondyną z dużym biustem ,za którą wszyscy faceci się oglądali. Ja nigdy nie zauroczyłem się w niej i nigdy nie myślałem o niej jako mojej potencjalnej partnerce. Zdawałem sobie sprawę z tego, że nie miałbym u niej szans i dzięki temu nasza przyjacielska relacja trwała bez niepotrzebnych perturbacji. Zresztą oczywiste jest to, że gdybym się w niej zakochał, byłby to koniec naszej przyjaźni gdyż to zakochanie nie byłoby odwzajemnione.  Moi dwaj kumple z naszej paczki zakochali się w niej i kiepsko się to dla nich skończyło. Obaj dostali kosza. Chodzili potem tacy zasmuceni i małomówni. Jednego z nich wcześniej ostrzegałem aby dał sobie spokój z nią. Nie posłuchał jej. Zaślepiło go uczucie. Niestety nieodwzajemnione.

Ja mam coś takiego, że jak widzę że gościu ma pełno lasek dookoła to jestem zobojetniała na jego urok, więc mi kompletnie to nie groziło. A kolega próbował ze mną flirtować jak z każdą dziewczyną, ale jak widział, że ja nie reflektuję to ograniczył się do przyjaźni. Po pewnym czasie miałam wrażenie, że jesteśmy jak brat i siostra. On miał dziewczyny ja jakiś chłopaków i nawet sobie o tym opowiadaliśmy. Zatem w specyficznych okolicznościach jest to możliwe. No ale potem doszło do tej sytuacji z moją przyjaciółką jak napisałam i było dziwnie.

110

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Zielonooka Aga napisał/a:

Tak jak w tytule.... Czy jest to możliwe? Tak bez podtekstów damsko - męskich. Pewnie, że super na takiej przyjaźni zbudować związek, ale to inny temat. A taka po prostu dobra znajomość z zaufaniem między kobietą, a mężczyzna, czy to w ogóle istnieje, jest możliwe? Nie mam na myśli takich znajomości szkolnych, tylko w takim już dorosłym, dojrzałym, starszym wieku.

Jest możliwe. Ja w piątki z Karolina idę w gałę pokopać a potem na browara

111

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Do Marthe.Generalnie uważam, że przyjaźń damsko męska nie jest możliwa gdyż prędzej czy później co najmniej jedna ze stron , ale najczęściej tylko jedna ze stron będzie chciała przejść na wyższy poziom. Twój komentarz dał mi jednak do myślenia gdyż ja też kiedyś miałem bardzo atrakcyjną przyjaciółkę. Była ładną, zgrabną blondyną z dużym biustem ,za którą wszyscy faceci się oglądali. Ja nigdy nie zauroczyłem się w niej i nigdy nie myślałem o niej jako mojej potencjalnej partnerce. Zdawałem sobie sprawę z tego, że nie miałbym u niej szans i dzięki temu nasza przyjacielska relacja trwała bez niepotrzebnych perturbacji. Zresztą oczywiste jest to, że gdybym się w niej zakochał, byłby to koniec naszej przyjaźni gdyż to zakochanie nie byłoby odwzajemnione.  Moi dwaj kumple z naszej paczki zakochali się w niej i kiepsko się to dla nich skończyło. Obaj dostali kosza. Chodzili potem tacy zasmuceni i małomówni. Jednego z nich wcześniej ostrzegałem aby dał sobie spokój z nią. Nie posłuchał jej. Zaślepiło go uczucie. Niestety nieodwzajemnione.

Ja mam coś takiego, że jak widzę że gościu ma pełno lasek dookoła to jestem zobojetniała na jego urok, więc mi kompletnie to nie groziło. A kolega próbował ze mną flirtować jak z każdą dziewczyną, ale jak widział, że ja nie reflektuję to ograniczył się do przyjaźni. Po pewnym czasie miałam wrażenie, że jesteśmy jak brat i siostra. On miał dziewczyny ja jakiś chłopaków i nawet sobie o tym opowiadaliśmy. Zatem w specyficznych okolicznościach jest to możliwe. No ale potem doszło do tej sytuacji z moją przyjaciółką jak napisałam i było dziwnie.

Do Marthe. On ciebie podrywał a ty nic? Szacun. Jesteś nieugięta. Gdyby ta moja przyjaciółka flirtowala ze mną i dawała mi zielone światło z pewnością uległbym. Ona była piekielnie atrakcyjna. I jak tu takiej odmówić? No po prostu nie byłbym w stanie powiedzieć NIE.

112 Ostatnio edytowany przez Marthe (2025-01-06 14:45:22)

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Lotus napisał/a:

Do Marthe.Generalnie uważam, że przyjaźń damsko męska nie jest możliwa gdyż prędzej czy później co najmniej jedna ze stron , ale najczęściej tylko jedna ze stron będzie chciała przejść na wyższy poziom. Twój komentarz dał mi jednak do myślenia gdyż ja też kiedyś miałem bardzo atrakcyjną przyjaciółkę. Była ładną, zgrabną blondyną z dużym biustem ,za którą wszyscy faceci się oglądali. Ja nigdy nie zauroczyłem się w niej i nigdy nie myślałem o niej jako mojej potencjalnej partnerce. Zdawałem sobie sprawę z tego, że nie miałbym u niej szans i dzięki temu nasza przyjacielska relacja trwała bez niepotrzebnych perturbacji. Zresztą oczywiste jest to, że gdybym się w niej zakochał, byłby to koniec naszej przyjaźni gdyż to zakochanie nie byłoby odwzajemnione.  Moi dwaj kumple z naszej paczki zakochali się w niej i kiepsko się to dla nich skończyło. Obaj dostali kosza. Chodzili potem tacy zasmuceni i małomówni. Jednego z nich wcześniej ostrzegałem aby dał sobie spokój z nią. Nie posłuchał jej. Zaślepiło go uczucie. Niestety nieodwzajemnione.

Ja mam coś takiego, że jak widzę że gościu ma pełno lasek dookoła to jestem zobojetniała na jego urok, więc mi kompletnie to nie groziło. A kolega próbował ze mną flirtować jak z każdą dziewczyną, ale jak widział, że ja nie reflektuję to ograniczył się do przyjaźni. Po pewnym czasie miałam wrażenie, że jesteśmy jak brat i siostra. On miał dziewczyny ja jakiś chłopaków i nawet sobie o tym opowiadaliśmy. Zatem w specyficznych okolicznościach jest to możliwe. No ale potem doszło do tej sytuacji z moją przyjaciółką jak napisałam i było dziwnie.

Do Marthe. On ciebie podrywał a ty nic? Szacun. Jesteś nieugięta. Gdyby ta moja przyjaciółka flirtowala ze mną i dawała mi zielone światło z pewnością uległbym. Ona była piekielnie atrakcyjna. I jak tu takiej odmówić? No po prostu nie byłbym w stanie powiedzieć NIE.

Co mi po kogoś atrakcyjności fizycznej jak widzę, że ta osoba bardzo często zmienia partnerów. Nie stał by się nagle cud dla mnie. Dla żadnej kobiety to by nie nastąpiło. Po co więc pchać się w problemy. Można to traktować jako niedopasowanie charakterologiczne. Jako przyjaciel bardzo mi odpowiadał, ze względu na podobne zainteresowania. Do dziś z nim rozmawiam od czasu do czasu i podejrzewam, że dalej ma takie niestabilne życie uczuciowe. Ale to nie moja sprawa.

Rozumiem także, że ty jako mężczyzna uległbyś. Bo też i celem mężczyzn nie jest tworzenie stabilnych związków, tymczasowe też sa dla nich satysfakcjonujące.

113

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Rozumiem także, że ty jako mężczyzna uległbyś. Bo też i celem mężczyzn nie jest tworzenie stabilnych związków, tymczasowe też sa dla nich satysfakcjonujące.

Do Marthe. Byłem wtedy wolnym elektronem. Zbierałem doświadczenie w sprawach d/m. Gdyby ona mnie poderwała to byłoby dla mnie kolejne miłe doświadczenie, ale małżeństwem napewno byśmy nie zostali. Przyjaciółka szukała bogatego faceta, a ja byłem tylko biednym studentem. Zdawałem sobie doskonale z tego sprawę . Zachowałem rozsądek. Gdybym się w niej zakochał, skończyłbym jak tamci moi dwaj kumple.

114

Odp: Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?
Zielonooka Aga napisał/a:

Tak jak w tytule.... Czy jest to możliwe? Tak bez podtekstów damsko - męskich. Pewnie, że super na takiej przyjaźni zbudować związek, ale to inny temat. A taka po prostu dobra znajomość z zaufaniem między kobietą, a mężczyzna, czy to w ogóle istnieje, jest możliwe? Nie mam na myśli takich znajomości szkolnych, tylko w takim już dorosłym, dojrzałym, starszym wieku.

Jest możliwa często spotykana.

Dwie osoby nie czuły mięty wyborze sexu, życia czy czegoś innego, mają inne upodobania odmmienne.

Posty [ 66 do 114 z 114 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Czy znajomość / przyjaźń między kobietą, a mężczyzna jest możliwa?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024