Gwałt - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gwałt

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 208 ]

131

Odp: Gwałt
zwyczajny gość napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Napisze tak: jeżeli bylaś tak pijana, że urwal Ci się film, to to byl gwałt, z bardzo prostego powodu, że nie mogłas wyrazić świadomej zgody na ten stosunek. Ten kolega jest zwyczajnym gwałcicielem.

No tak, a jak gość też był tak pijany, że mu się film urwał.....i nie mógł świadomie wyrazić zgodę na stosunek....
To może pannica jest gwałcicielem?  Zwłaszcza, że to ona go ujeżdżała????
To działacz dwie strony... smile
Wiem, wiem.....to facet jest zawsze winny....bo ma narzędzie gwałtu

Z tego co Autorka jeszcze pamięta i tego co usłyszała, mogło być tak, że po tym pocałunku na zewnątrz, ona wróciła do środka, gdzie impreza wciąż trwała, wrócił też tamten typ i poszedł do siebie spać. Wprawdzie alkohol działa z jakimś opóźnieniem, co mogłoby tłumaczyć zanik pamięci co do dalszych wydarzeń, ale też Autorka mogła dalej siedzieć z pozostałym towarzystwem a potem celowo lub nie udać do pokoju lokatora. Przecież mogło być też tak, że zabłądziła i myślała, że dobiera się do swego faceta. O tym, że raczej nic podejrzanego związanego z dosypaniem i celowym gwałtem nie wydarzyło, świadczy choćby to, że pozostałe towarzystwo nic nie zauważyło i razem w pewnym momencie zaczęło szukać Autorki.
To co tam się naprawdę tamtej nocy wydarzyło raczej nikt dokładnie nie wie. Były przecież też mógł zasłonić się brakiem pamięci i pobicie przypisać lokatorowi, ale miał świadków.
Tutaj teraz nie ma co gdybać kto kogo zgwałcił i czy rzeczywiście to był gwałt.
Mnie osobiście dziwi i przeraża fakt, że Autorka zdaje się bagatelizować całe zajście i po tym wszystkim co się wydarzyło, chcieć powrotu do byłego. To naprawdę mogło się dużo gorzej skończyć i powinno być dla niej przestrogą na całe życie.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Gwałt
Snake napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Ale nie porównuj  dwóch skrajnie różnych sytuacji.

Zapytam tak,  uważasz że to było ok że facet POBIŁ kobietę?

Niczego nie porównuję. Zauważam fakt, że ponoć przyłożył konkurentowi i dziewczynie. Prawnie nie do odróżnienia. Emocjonalnie też nie. Nie widzę żadnej różnicy.

A ja różnicę widzę. I to dużą. Ja mam 158 cm wzrostu, ważę jakieś 58 kg i chociaż jestem wysportowana, to przeciętny Mietek z ulicy może powalić mnie jednym, lekkim ciosem. To nawet może być Miecio wyjątkowo niski i cherlawy- efekt ten sam. Tak już jest, że mężczyźni sa fizycznie O WIELE silniejsi od kobiet. Jak facet pobije innego gościa, to i owszem to ciągle przestepstwo, ale walka jest suma sumarum równa. Kobieta w takiej sytuacji nie ma jak się bronić. Dlatego jest to moralnie dosyć słabe.

133

Odp: Gwałt
Beyondblackie napisał/a:

A ja różnicę widzę. I to dużą. Ja mam 158 cm wzrostu, ważę jakieś 58 kg i chociaż jestem wysportowana, to przeciętny Mietek z ulicy może powalić mnie jednym, lekkim ciosem. To nawet może być Miecio wyjątkowo niski i cherlawy- efekt ten sam. Tak już jest, że mężczyźni sa fizycznie O WIELE silniejsi od kobiet. Jak facet pobije innego gościa, to i owszem to ciągle przestepstwo, ale walka jest suma sumarum równa. Kobieta w takiej sytuacji nie ma jak się bronić. Dlatego jest to moralnie dosyć słabe.

A jak się jest tego samego wzrostu, to już można?

134

Odp: Gwałt
Snake napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

A ja różnicę widzę. I to dużą. Ja mam 158 cm wzrostu, ważę jakieś 58 kg i chociaż jestem wysportowana, to przeciętny Mietek z ulicy może powalić mnie jednym, lekkim ciosem. To nawet może być Miecio wyjątkowo niski i cherlawy- efekt ten sam. Tak już jest, że mężczyźni sa fizycznie O WIELE silniejsi od kobiet. Jak facet pobije innego gościa, to i owszem to ciągle przestepstwo, ale walka jest suma sumarum równa. Kobieta w takiej sytuacji nie ma jak się bronić. Dlatego jest to moralnie dosyć słabe.

A jak się jest tego samego wzrostu, to już można?

A Ty czytasz ze zrozumieniem? Przecież pisze, że to nie zalezy od wzrostu. Samo bycie facetem daje Ci przewagę silową.

135 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-15 16:43:34)

Odp: Gwałt
Snake napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

A ja różnicę widzę. I to dużą. Ja mam 158 cm wzrostu, ważę jakieś 58 kg i chociaż jestem wysportowana, to przeciętny Mietek z ulicy może powalić mnie jednym, lekkim ciosem. To nawet może być Miecio wyjątkowo niski i cherlawy- efekt ten sam. Tak już jest, że mężczyźni sa fizycznie O WIELE silniejsi od kobiet. Jak facet pobije innego gościa, to i owszem to ciągle przestepstwo, ale walka jest suma sumarum równa. Kobieta w takiej sytuacji nie ma jak się bronić. Dlatego jest to moralnie dosyć słabe.

A jak się jest tego samego wzrostu, to już można?

Nie można.
Przecież znane są przypadki, że to kobiety znęcają fizycznie nad facetem.
Nie usprawiedliwia ani płeć ani wzrost ani postura.
Niemniej od dawien dawna faceci w ten sposób wyrównywali porachunki między sobą i jest to w pewnym stopniu bardziej społecznie akceptowalne. Nawet w podobnej sytuacji gdyby ten były przyłożył lokatorowi za to, że zabawia się z jego dziewczyną, to szybciej by dostał zrozumienie. Żaden motyw nie usprawiedliwia, no chyba, że działanie w obronie własnej. Nie wiesz jednak co tam wydarzyło, czy tamten lokator też nie skoczył z rękoma do exa. Może Autorka próbowała ich rozdzielić i "przy okazji" sama oberwała. Wszyscy przecież tam byli pod wpływem.
Tak jak wyżej pisałam, ex też mógł zasłonić niepamięcią ale tego nie zrobił. Przyznał, przeprosił, wybaczył... ale nie chciał już z Autorką być. Bynajmniej to go nie usprawiedliwia ale...  alkohol nie jest dla każdego i jak ktoś nie umie pić bo po nim wyłączają mu hamulce czy włącza agresja, to należy albo przestać pić albo takiego towarzystwa unikać. 
Kiedyś mój śp. dziadek dał mi pewną radę, bardzo mądrą zresztą: "zanim pójdziesz w nieznane czy mało znane towarzystwo, gdzie będzie alkohol, upij najpierw wśród zaufanych ludzi by wiedzieć jak się po alkoholu zachowujesz i ile możesz wypić, a jak chcesz z kimś związać nie rób tego póki nie zobaczysz jak zachowuje po alkoholu".

136 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-15 17:38:39)

Odp: Gwałt

Moim zdaniem przemoc fizyczna, rozumiana jako atak, jest uzasadniona w sytuacji bezpośredniego zagrożenia, swojego czy bliskich osób. Jeśli ktoś się na nas rzuci(niezależnie czy kobieta czy facet) uzasadniona będzie aktywna obrona. W każdym innym przypadku napadnięta osoba może nas łatwiej oskarżyć  o napaść i pobicie. Facet wchodzi do pokoju i widzi, jak jego dziewczyna się zabawia z innym. I co, od razu pięści mają iśc w ruch?

137

Odp: Gwałt
Beyondblackie napisał/a:

A Ty czytasz ze zrozumieniem? Przecież pisze, że to nie zalezy od wzrostu. Samo bycie facetem daje Ci przewagę silową.

Żona kolegi jest od niego o głowę wyższa i nie sądzę żeby mu ustępowała siłą, no i co? Można już lać?

bagienni_k napisał/a:

I co, od razu pięści mają iśc w ruch?

Jako niesławny przemocowiec, któremu nieobca jest przemoc wobec mężczyzn, kobiet i dzieci mógłbym ci wytłumaczyć jak to działa ale to pewnie nie jest temat na takie wyjaśnienia. W skrócie mogę tylko dodać, że nie przypominam sobie sytuacji kiedy odczuwałbym jakieś wyrzuty sumienia ale na pewno parę razy występowała refleksja, że sprawę można było załatwić inaczej. Po fakcie jest to dość łatwa refleksja...

138

Odp: Gwałt
bagienni_k napisał/a:

Facet wchodzi do pokoju i widzi, jak jego dziewczyna się zabawia z innym. I co, od razu pięści mają iśc w ruch?

Ty byś wyszedł by im nie przeszkadzać? No soryy..  No może tak byś Ty postąpił ale podejrzewam, że u większości facetów pojawiłaby się chęć wyrównania rachunków. Mówimy tu przecież o bezpośrednim "nakryciu" na zdradzie. A tam jeszcze byli świadkami osoby z imprezy.. to pewnie dodatkowo podziałało jako bodziec.
Oczywiście nie powinien swojej jeszcze wtedy kobiety bić ale trudno oczekiwać od tego gościa zimnej krwi. Moim zdaniem prawie każdy powie, że należał się temu lokatorowi porządny "liść", a rozstanie z kobietą raczej naturalne. Nie wyobrażam sobie by być z kimś po czymś takim. Nie ważne czy kobieta nakryła czy facet.
Możliwe też, że i tamten facet nic nie pamiętał.
Dlatego w tym przypadku z jednej strony każdy winny, ale najbardziej alkohol i brak przezorności czy też wyobraźni tej całej trójki.
Gdyby Autorka poszła razem z byłym, kiedy on miał dość, nie wychodziła z lokatorem albo zaraz po tym pocałunku wróciła do już byłego, tej sytuacji by nie było.
Oczywiście były też nie powinien zostawiać jej samej widząc, że jest pod wpływem.
Sorry może jakaś dziwna jestem ale nie wyobrażam sobie, że facet zaniepokojony gdzie jest  jego kobieta wydzwania do niej i szuka z innymi członkami imprezy, nakrywając ją z innym kiedy ona siedzi na nim, powiedziałby "kochanie, co on Ci zrobił"? Po czym zabrał do siebie, przytulił i powiedział, że nigdy jej samej już nie zostawi.

139

Odp: Gwałt

Mnie to dziwi ta reakcja jak wyszli na dwór, jakiś facet ją pocałował, a ta tylko zapytała dlaczego to zrobił,a później wrócili gdyby nigdy nic. To tak trochę jakby jej się to spodobało, jeszcze nie spotkałem dziewczyny która będąc w poważnym związku na coś takiego by sobie pozwoliła, prędzej by ten facet bez zębów został.

W innych wątkach zawsze osoby piszą że winna jest tylko osoba zdradzająca, a nie z kim zdradziła. Więc według tego to tylko autorka powinna dostać, a nie bidulka który okazje złapał.

140

Odp: Gwałt
Snake napisał/a:

Żona kolegi jest od niego o głowę wyższa i nie sądzę żeby mu ustępowała siłą, no i co? Można już lać?

To to jakaś wyjatkowa baba musi być, że nagle przekracza barierę normalnych damskich możliwości. Może na sterydach jedzie big_smile

Nie, kobiet sie nie leje.

141

Odp: Gwałt

Nie ukrywam, że najchętniej przyłożyłbym w gębę takiemu fagasowi, ale jednak zastanowiłbym się chwilę, zanim uderzyłbym kobietę. Można sobie wyobrazić dziesiątki scenariuszy, jak choćby wzięcie za fraki i odciagnięcie jednej osoby od drugiej..Zresztą wątpie, żeby na takiej imprezie ktokolwiek był trzeźwy, więc reakcja była jaka była, jak zaróno Autorka, jak chłopak i kochanek byli juz na gazie...

Od naiwności i niewinnych pytań do rękoczynów jeszcze daleka droga. No, przynajmniej w stanie pełnej trzeźwości..

142 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-15 18:17:11)

Odp: Gwałt
TypowyCharlie napisał/a:

Mnie to dziwi ta reakcja jak wyszli na dwór, jakiś facet ją pocałował, a ta tylko zapytała dlaczego to zrobił,a później wrócili gdyby nigdy nic. To tak trochę jakby jej się to spodobało, jeszcze nie spotkałem dziewczyny która będąc w poważnym związku na coś takiego by sobie pozwoliła, prędzej by ten facet bez zębów został.

W innych wątkach zawsze osoby piszą że winna jest tylko osoba zdradzająca, a nie z kim zdradziła. Więc według tego to tylko autorka powinna dostać, a nie bidulka który okazje złapał.

Osobiście uważam, że Autorka padła ofiarą nie tyle lokatora i byłego co własnej młodości i naiwności dlatego ja jej (być może wbrew pozorom) szczerze współczuję bo wydaje się bardzo zagubiona i nie jest w stanie "trzeźwo" myśleć. I tu nie chodzi nawet o tę jej miłość do byłego i chęć powrotu ale choćby ocenę powagi tamtej sytuacji.
Kurde, dziewczyna w obcym kraju, z mało jakby nie było znanymi osobami pije na umór?
Już nie chcę się powtarzać ale serio mnie ciarki przechodzą, jak to mogło się skończyć dla niej. Co gdyby nie było to w mieszkaniu tylko w knajpie?
Ok, facet do d*py, że ją zostawił ale kurcze trzeba mieć też trochę instynktu samozachowawczego.
I serio dziwię się kobietom, które mówią, że nam wolno wszystko bo zawsze winny facet, ten kto nas wykorzysta.
Tylko co to daje?
Tu może nawet nie doszło do gwałtu/stosunku, ale co gdyby coś gorszego stało? Co gdyby impreza była na mieście i dziewczyna pod wpływem zdecydowała wracać sama? Albo z tej zdrady była ciąża? Na co zdają się wtedy te komentarze, że nie jej wina?
Osobiście uważam, że tak mówiąc w danych okolicznościach można więcej zrobić krzywdy niż pożytku.
Zasada ograniczonego zaufania i przezorność muszą zawsze działać!
Wiadomo, że to tak na przyszłość bo czasu się nie da cofnąć. Ale może kobieta w przyszłości 2 razy zastanowi czy wypić kolejnego drinka czy wyjść z jakimś facetem, a nie że ja mogę bo to facet powinien trzymać fason. I jak coś wydarzy, to i tak on winny.

bagienni_k napisał/a:

Nie ukrywam, że najchętniej przyłożyłbym w gębę takiemu fagasowi, ale jednak zastanowiłbym się chwilę, zanim uderzyłbym kobietę. Można sobie wyobrazić dziesiątki scenariuszy, jak choćby wzięcie za fraki i odciagnięcie jednej osoby od drugiej..Zresztą wątpie, żeby na takiej imprezie ktokolwiek był trzeźwy, więc reakcja była jaka była, jak zaróno Autorka, jak chłopak i kochanek byli juz na gazie...

Otóż to. Sama na miejscu exa bym przyłożyła fagasowi ale dziewczynę zostawiłabym i w spokoju.
Nie wyobrażam też sobie jednak związku po czymś takim tzn. że  swego faceta tak nakrywam. I nie wiem jakbym zareagowała. No na pewno nie z pięściami do faceta bo wyższy silniejszy itd. ale nie wiem czy tą kobietę nie wywlekłabym za włosy. wink Czy bym wyszła czy zareagowała histerycznie, na pewno dalszy związek nie wchodziłby w grę.

143 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-15 18:33:43)

Odp: Gwałt
Roxann napisał/a:

Osobiście uważam, że Autorka padła ofiarą nie tyle lokatora i byłego co własnej młodości i naiwności dlatego ja jej (być może wbrew pozorom) szczerze współczuję bo wydaje się bardzo zagubiona i nie jest w stanie "trzeźwo" myśleć. I tu nie chodzi nawet o tę jej miłość do byłego i chęć powrotu ale choćby ocenę powagi tamtej sytuacji.
Kurde, dziewczyna w obcym kraju, z mało jakby nie było znanymi osobami pije na umór?
Już nie chcę się powtarzać ale serio mnie ciarki przechodzą, jak to mogło się skończyć dla niej. Co gdyby nie było to w mieszkaniu tylko w knajpie?
Ok, facet do d*py, że ją zostawił ale kurcze trzeba mieć też trochę instynktu samozachowawczego.
I serio dziwię się kobietom, które mówią, że nam wolno wszystko bo zawsze winny facet, ten kto nas wykorzysta.
Tylko co to daje?
Tu może nawet nie doszło do gwałtu/stosunku, ale co gdyby coś gorszego stało? Co gdyby impreza była na mieście i dziewczyna pod wpływem zdecydowała wracać sama? Albo z tej zdrady była ciąża? Na co zdają się wtedy te komentarze, że nie jej wina?
Osobiście uważam, że tak mówiąc w danych okolicznościach można więcej zrobić krzywdy niż pożytku.
Zasada ograniczonego zaufania i przezorność muszą zawsze działać!
Wiadomo, że to tak na przyszłość bo czasu się nie da cofnąć. Ale może kobieta w przyszłości 2 razy zastanowi czy wypić kolejnego drinka czy wyjść z jakimś facetem, a nie że ja mogę bo to facet powinien trzymać fason. I jak coś wydarzy, to i tak on winny.

No Rox, uważaj, bo się koleżankom narazisz smile Szczególnie tym pogrubionym fragmentem, choć niewątpliwie Twój tok rozumowania jest słuszny, choć chłodny i wyważony, jak na tego typu sprawy.
Zdecydowanie takich brakuje smile

144

Odp: Gwałt
Beyondblackie napisał/a:
Snake napisał/a:

Żona kolegi jest od niego o głowę wyższa i nie sądzę żeby mu ustępowała siłą, no i co? Można już lać?

To to jakaś wyjatkowa baba musi być, że nagle przekracza barierę normalnych damskich możliwości. Może na sterydach jedzie big_smile

Nie, kobiet sie nie leje.

Jak powszechnie wiadomo, każda kobieta ma półtora metra w kapeluszu, a każdy facet ma prawie dwa metry. Nie wiedzieć czemu, pewnie siłą tradycji, wciąż stosuje się bogatą rozmiarówkę odzieży i obuwia.

bagienni_k napisał/a:

Nie ukrywam, że najchętniej przyłożyłbym w gębę takiemu fagasowi, ale jednak zastanowiłbym się chwilę, zanim uderzyłbym kobietę.

Ja nie ukrywam, że też dużo rzeczy mi się wydawało... lol

145 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-15 18:57:13)

Odp: Gwałt
bagienni_k napisał/a:

No Rox, uważaj, bo się koleżankom narazisz smile Szczególnie tym pogrubionym fragmentem, choć niewątpliwie Twój tok rozumowania jest słuszny, choć chłodny i wyważony, jak na tego typu sprawy.
Zdecydowanie takich brakuje smile

Bagienni_k, zbierałam towarzystwo nie raz z imprezy i miałam do czynienia też z osobami, które nie piją ale przy dobrym towarzystwie wypiły max 3 kieliszki wina i nie mogły nawet chodzić o własnych siłach, dlatego wiem o czym mówię. Gdybym wtedy koleżankę zostawiła to nie wiem co by z nią stało. Oczywiście pomógł mi zaufany kolega ale jak powiedział, że z nią zostanie, powiedziałam nie ma opcji! Wykorzystać ją wtedy było bardzo łatwo bo nic nie kontaktowała ale następnego dnia mega tym przejęła.
Czasem naprawdę niewiele trzeba ale ważne by jak się pije mieć kogoś na kim można polegać, szczególnie jeśli chodzi o kobiety.

Edit: Ja nie piję bo robię głupoty po alkoholu ale dlatego, że w rodzinie alkohol był dla mnie traumą. Podejrzewam, że nawet po 2 kieliszkach straciłabym kontakt z rzeczywistością bo mój organizm nie jest przyzwyczajony do alkoholu wink Nie lubię, nie chcę. Ale też przez to miałam zawsze niewdzięczną rolę by osoby, które wypiły często za dużo z imprez zbierać.

146

Odp: Gwałt
Snake napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:
Snake napisał/a:

Żona kolegi jest od niego o głowę wyższa i nie sądzę żeby mu ustępowała siłą, no i co? Można już lać?

To to jakaś wyjatkowa baba musi być, że nagle przekracza barierę normalnych damskich możliwości. Może na sterydach jedzie big_smile

Nie, kobiet sie nie leje.

Jak powszechnie wiadomo, każda kobieta ma półtora metra w kapeluszu, a każdy facet ma prawie dwa metry. Nie wiedzieć czemu, pewnie siłą tradycji, wciąż stosuje się bogatą rozmiarówkę odzieży i obuwia.

Jasne, że zdarza się kobieta metr osiemdziesiąt pięć i facet metr piędziesiąt w kapeluszu, ale to są odosobnione przypadki- czytaj, rzadkość. Przecietny Kowalski jest od Kowalskiej wyższy, ma 40% więcej sily w górnej części ciała, wiecej masy mięśniowej, większe łapy i lepszy refleks. Z tych powodów mężczyźni i kobiety nie konkurują ze soba w sporcie, bo nastolatek jest w stanie pokonać profesjonalną sporcmenkę.

147

Odp: Gwałt
Beyondblackie napisał/a:

Jasne, że zdarza się kobieta metr osiemdziesiąt pięć i facet metr piędziesiąt w kapeluszu, ale to są odosobnione przypadki- czytaj, rzadkość. Przecietny Kowalski jest od Kowalskiej wyższy, ma 40% więcej sily w górnej części ciała, wiecej masy mięśniowej, większe łapy i lepszy refleks. Z tych powodów mężczyźni i kobiety nie konkurują ze soba w sporcie, bo nastolatek jest w stanie pokonać profesjonalną sporcmenkę.

Przeciętnie to pan z psem mają po 3 nogi. Przeciętnie to facet nie leje pani, ani pana. A jednak nieprzeciętnie ludzie się leją, panowie z panami, panie z paniami, panowie panie, panie panów. Przeciętność jest dla przeciętnych.

148

Odp: Gwałt

No, jeśli ktoś wie, że źle reaguje na alkohol a mimo to dalej pije i po 3 kieliszkach urywa mu się film to już niestety potrzebuje pomocy, bo zwyczajnie prosi się o kłopoty. Swoją drogą dobrze miec kogoś takiego, kto ni epoje bo przynajmnije jest szansa, że odwiezie do domu smile

149

Odp: Gwałt
bagienni_k napisał/a:

Facet wchodzi do pokoju i widzi, jak jego dziewczyna się zabawia z innym. I co, od razu pięści mają iśc w ruch?

Nieeee.
Powinni usiąść i wspólnie, we trójkę, odbyć szczerą rozmowę...

Dżizys, co za festiwal absurdu.
Facet zobaczył, że jego pannica dyma się z kimś innym, to strzelił w pysk i kochanka i pannicę.
Gdyby ''pobił'', to Autorka wątku obudziłaby się na oiomie, albo wcale.

Normalna, naturalna, męska reakcja.

150 Ostatnio edytowany przez Cyniczny (2021-03-15 21:16:54)

Odp: Gwałt

Hehe, widzę większość kobiet oburzona czynem mężczyzny kobiety już nie: „Hurr durr damski bokser. Uderzy następną jak zupa będzie za słona” Nie bierzecie pod uwagę emocji mężczyzny który nakrył swoją kobietę nie zmuszaną a UJEŻDŻAJĄCĄ typa. Pomijając już fakt pocałunku, który został zignorowany zamiast potraktować gościa solidnym liściem. Gdy facet poszedł spać powinna też z uwagi na typa spierdalać z nim a nie dobrze się bawić i pić jak obcy facet ją pocałował i chuj wie co miał w zamiarach więcej. Hipokryzja tego forum przekracza granice.

151

Odp: Gwałt

Między rozmową a mordobiciem jest jeszcze spora przepaść..Poza tym wszystko wskazuje na to, zę to nie był tylko pojedynczy liść, ale i tak się skończyło nie najgorzej, uwzględniając okoliczności.

Zastanawiające jest, dlaczego Autorka nie oparła się tamtemu facetowi od razu a potem razem ze swoim facetem się nie ulotniła, biorąc pod uwagę, że tam wszyscy byli pod wpływem.

152

Odp: Gwałt

Żeby nie było,  nie twierdzę,  że Autorka  jest święta,  bo święta  nie jest,  ale nigdy nie zaakceptuje  bicia  kobiet przez mężczyzn,  zresztą w drugą  stronę  też nie.  Jak wyglądał ten stosunek" to w moich wypowiedziach  mało istotne,  istotne  za to jest to,  że pobicie  było niedopuszczalne.

153

Odp: Gwałt
Snake napisał/a:

Przeciętnie to pan z psem mają po 3 nogi. Przeciętnie to facet nie leje pani, ani pana. A jednak nieprzeciętnie ludzie się leją, panowie z panami, panie z paniami, panowie panie, panie panów. Przeciętność jest dla przeciętnych.

Powiedzmy sobie tak: JAKIKOLWIEK facet w wieku średnim, z brzuszkiem, bez żadnej formy czy umiejętności móglby mnie powalić jednym ciosem. I nie tylko mnie- wiekszość kobiet, nawet bardzo wysportowanych. Także nie pie*dol mi o przecietnościach.

154 Ostatnio edytowany przez Cyniczny (2021-03-15 22:27:26)

Odp: Gwałt
Istotka6 napisał/a:

Żeby nie było,  nie twierdzę,  że Autorka  jest święta,  bo święta  nie jest,  ale nigdy nie zaakceptuje  bicia  kobiet przez mężczyzn,  zresztą w drugą  stronę  też nie.  Jak wyglądał ten stosunek" to w moich wypowiedziach  mało istotne,  istotne  za to jest to,  że pobicie  było niedopuszczalne.

Ciekaw jestem czy gdybyś nakryła facet/męża na zdradzie czy tak łatwo byś opanowała  emocje. Facet dostał furii, nie zapanował nad sobą  i wcale się mu nie dziwię

155

Odp: Gwałt
Cyniczny napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Żeby nie było,  nie twierdzę,  że Autorka  jest święta,  bo święta  nie jest,  ale nigdy nie zaakceptuje  bicia  kobiet przez mężczyzn,  zresztą w drugą  stronę  też nie.  Jak wyglądał ten stosunek" to w moich wypowiedziach  mało istotne,  istotne  za to jest to,  że pobicie  było niedopuszczalne.

Ciekaw jestem czy gdybyś nakryła facet/męża na zdradzie czy tak łatwo byś opanowała  emocje. Facet dostał furii, nie zapanował nad sobą  i wcale się mu nie dziwię

Rozumiem emocje,  ale uważasz,  że miał prawo pobić kobietę? Ja nie.  Jeszcze bym zrozumiała  jakby dał  jej z liścia,  ale pobicia  nie dam rady zrozumieć. Skoro miała  since  to nie był jeden "przypadkowy"  cios, o to mi chodzi.
Skoro raz nie zapanował,  to innym razem też coś by mogło  wytrącic z równowagi, to po prostu  damski bokser i pod wpływem impulsu to z niego wyszło.  Do wszystkich którzy bronią go,  to że później mówił że się kobietą  brzydzi a zaraz potem  proponuję seks  układ,  to dalej uważacie  że go za ofiarę? Spójrzcie  na całokształt a nie na to że pod wpływem  chwili tak zareagował  (co i tak jest niedopuszczalne  tongue ).

156

Odp: Gwałt
Cyniczny napisał/a:

Ciekaw jestem czy gdybyś nakryła facet/męża na zdradzie czy tak łatwo byś opanowała  emocje. Facet dostał furii, nie zapanował nad sobą  i wcale się mu nie dziwię

W ten sposób można wytłumaczyć wszystko.
Ktoś nad sobą nie zapanował, bo był w furii - i zabił kogoś, okaleczył, zamordował.

157 Ostatnio edytowany przez Snake (2021-03-15 23:07:03)

Odp: Gwałt
Beyondblackie napisał/a:

Powiedzmy sobie tak: JAKIKOLWIEK facet w wieku średnim, z brzuszkiem, bez żadnej formy czy umiejętności móglby mnie powalić jednym ciosem. I nie tylko mnie- wiekszość kobiet, nawet bardzo wysportowanych. Także nie pie*dol mi o przecietnościach.

Istotka6 napisał/a:

Rozumiem emocje,  ale uważasz,  że miał prawo pobić kobietę? Ja nie.  Jeszcze bym zrozumiała  jakby dał  jej z liścia,  ale pobicia  nie dam rady zrozumieć. Skoro miała  since  to nie był jeden "przypadkowy"  cios, o to mi chodzi.
Skoro raz nie zapanował,  to innym razem też coś by mogło  wytrącic z równowagi, to po prostu  damski bokser i pod wpływem impulsu to z niego wyszło.  Do wszystkich którzy bronią go,  to że później mówił że się kobietą  brzydzi a zaraz potem  proponuję seks  układ,  to dalej uważacie  że go za ofiarę? Spójrzcie  na całokształt a nie na to że pod wpływem  chwili tak zareagował  (co i tak jest niedopuszczalne  tongue ).

A szanowne koleżanki, to ile razy w życiu widziały na żywo takie sytuacje i ich konsekwencje? Bo zdaje mi się, że tak farmazolicie co wam się wydaje, a jak mówi stary, lekarski dowcip kobietom często się tylko wydaje.
W prawdziwym życiu, a nie w teoretycznym "wydawaniu się" pań przy herbatce jak facet chce znokautować kobietę żeby padła bez przytomności, padł gong i wnieśli pas dla mistrza, to to zrobi bez większego trudu. Jednak w prawdziwym życiu, nawet u tych strasznych przemocowców dzieje się tak niezmiernie rzadko, bo celem przemocowca nie jest straszliwy acz efektowny nokaut. Tak, tak nawet ten straszny przemocowiec leje tak żeby nie zrobić specjalnej krzywdy. Ba! Ewentualna krzywda jest zazwyczaj wynikiem niedoszacowania siły. Ponieważ zaś jak zgaduję szanowne koleżanki tematy siłowania się z innymi kobietami znają jedynie z opowieści grozy przy herbatce, to śmiem zgłosić, że szamotanie się z przeciętną, a pobudzoną emocjonalnie kobietą nie należy do rzeczy łatwych wink Nawet dla przeciętnego pana w średnim wieku, z brzuszkiem i bez formy. No ale co ja tam wiem, nie chodzę w końca na damskie wieczorki przy herbatce, gdzie raczą opowieściami grozy...

IsaBella77 napisał/a:

W ten sposób można wytłumaczyć wszystko.
Ktoś nad sobą nie zapanował, bo był w furii - i zabił kogoś, okaleczył, zamordował.

Ośmielam się zauważyć, że w naszym systemie prawnym jest to okoliczność łagodząca. Tak jak nachlanie się nie jest okolicznością łagodzącą w żadnym występku i przestępstwie, tak stan emocjonalnego wzburzenia jest bez dwóch zdań. Polecam historię zabójstwa i to podwójnego znanego trubadura czasów PRL. Pan mąż działając w stanie wzburzenia zaplanował zabójstwo pana kochanka ale przypadkowo zabił i żonę. Za dwie nieżyjące osoby dostał raptem 15 lat odsiadki. Odsiedział, żyje sobie spokojnie i pracuje w naszym pięknym kraju pod innym nazwiskiem.

158

Odp: Gwałt

Bylam uderzona prosto w facjate przez przecietnego faceta, w wieku sredinim, jak pracowalam w sklepie monopolowym jako studendka. Doslownie na ziemie padlam po sekundzie. Mialam 25 lat, dobra formę, dobry refleks, a i tak na nic to sie zdało.

Biologii nie pokonasz.

159

Odp: Gwałt

Silne wzburzenie, póki co, obniża znacznie wyroki sądowe za najcięższe przestępstwa, w tym zabójstwo. Człowiek jest w amoku, więc zdecydowanie się nie kontroluje. Co nie oznacza, że ten czyn jest usprawiedliwiony MORALNIE. Zresztą tam jeszcze alkohol doszedł, więc tym bardziej ktoś taki działa w w szale. Fakt jest taki, żę to nie był zwykły "liść", ale poważne pobicie.
Z drugiej strony Snake ma rację z pewnością w jednym: jeśli facet chce uderzyć to zwykle uderza bardziej precyzyjnie a kobieta w stanie furii nieraz bije na oślep i ciężko kogoś takiego nawet uspokoić...

160 Ostatnio edytowany przez Snake (2021-03-15 23:46:38)

Odp: Gwałt

Jak miałem 18 lat walnąłem faceta (sąsiada ha, ha) w twarz. Padł. Biologii nie pokonasz...
A propos poważnego pobicia, to za takie uważa się sprawienie, że ofiara jest niezdolna do pracy przez okres dłuższy niż 7 dni.
Nie, opuchlizna i siniak, to nie jest poważne pobicie. Mnie na przykład siniaki wyskakują od uszczypnięcia.

161 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-03-16 00:22:23)

Odp: Gwałt
bagienni_k napisał/a:

Między rozmową a mordobiciem jest jeszcze spora przepaść...

Dokładnie.
Jak czytam te posty "a co że niby miał wyjść z pokoju?" to w sumie ja uważam że TAK dokładnie to powinien był zrobić. I serio rozumiem że by rozpętał awanturę, powiedział im co o nich myśli w dosadnych słowach, rzucił dziewczynę na miejscu, pojechał w tej chwili spakować i wystawić jej walizki za drzwi z racji że musiał być w silnych emocjach ale sorry żadnych pobić czy względem niewiernej dziewczyny, czy jej kochanka nie jestem w stanie wrzucić do worka "no okej miał prawo". I szczerze mówiąc jestem zdziwiona ilością komentarzy idących w ta stronę

bagiennik napisał/a:

Człowiek jest w amoku, więc zdecydowanie się nie kontroluje. Co nie oznacza, że ten czyn jest usprawiedliwiony MORALNIE.

Ja zawsze wychodzę z założenia że wszelkie okoliczności typu alkohol, silne emocje itd. to jest kontekst - sporo wyjaśnia, łatwiej zrozumieć co się zadziało ale dalej nie do końca usprawiedliwia. Sorry ale jak ktoś jest osoba która absolutnie nie kontroluje gniewu i rzuca się na ludzi pod wpływem emocji bądź alkoholu to jest jednostka niebezpieczna

162

Odp: Gwałt
Snake napisał/a:

Ośmielam się zauważyć, że w naszym systemie prawnym jest to okoliczność łagodząca. Tak jak nachlanie się nie jest okolicznością łagodzącą w żadnym występku i przestępstwie, tak stan emocjonalnego wzburzenia jest bez dwóch zdań. Polecam historię zabójstwa i to podwójnego znanego trubadura czasów PRL. Pan mąż działając w stanie wzburzenia zaplanował zabójstwo pana kochanka ale przypadkowo zabił i żonę. Za dwie nieżyjące osoby dostał raptem 15 lat odsiadki. Odsiedział, żyje sobie spokojnie i pracuje w naszym pięknym kraju pod innym nazwiskiem.

Ale ja nie mówię o systemie prawnym. Ja mówię o zwykłej przyzwoitości, o moralności.
Nie stricte o sprawie, sądownictwie, karze i okolicznościach prawnych. Raczej o cywilnych.
Mam na myśli to, że to nie jest takie proste - że nie wolno swoim, albo cudzym silnym wzburzeniem, gniewem, furią, wściekłością - w ogóle zaczynać usprawiedliwiać czegokolwiek. Bo to pułapka.
Takie usprawiedliwienie nie kończy się na pobłażaniu, że się nadepnęło na nogę, albo opluło koleżankę która nas zdenerwowała. Tylko to usprawiedliwianie idzie dalej i dalej.
Skoro we wzburzeniu można nadepnąć, opluć, pobić - i wzburzenie to niby usprawiedliwia, albo pomniejsza to świństwo, to - tak jak napisałam wyżej - można przecież i zabić, i okaleczyć i torturować.

163

Odp: Gwałt

Uważam, że moderacja powinna zmienić nazwę tematu, ponieważ niesłusznie tworzy on wrażenie, że w takich sytuacjach kobieta z pewnością została zgwałcona.

Dlaczego niektórzy z automatu zakładają, że pijany mężczyzna + pijana kobieta = zgwałcona kobieta (oczywiście tylko wtedy, gdy następnego dnia uzna, że jednak nie chciała)? Według mnie z relacji autorki w żaden sposób nie wynika, że to właśnie ona została wykorzystana. Widzę natomiast przynajmniej jedną przesłankę by stwierdzić, że mogło być wręcz odwrotnie - to autorka była stroną aktywną. Mamy pewność, że była do tego fizycznie zdolna - lokator mógł nie być.
Do osób, które podzielają ten pogląd i dały temu wyraz w tym temacie: uważacie, że interpretowanie całkowicie niejednoznacznej sytuacji na swoją (swojej grupy) korzyść jest okej? Gdzieś tam istnieje mężczyzna, który mógł być bardziej pijany i wręcz zmuszony przez kobietę, a istnieje grupa osób, które mają go za gwałciciela. Jeśli autorka byłaby zawzięta i bardziej przekonana o swojej krzywdzie mogłaby zniszczyć mu życie przy Waszej aprobacie.

164

Odp: Gwałt
IsaBella77 napisał/a:

Ale ja nie mówię o systemie prawnym. Ja mówię o zwykłej przyzwoitości, o moralności.
Nie stricte o sprawie, sądownictwie, karze i okolicznościach prawnych. Raczej o cywilnych.
Mam na myśli to, że to nie jest takie proste - że nie wolno swoim, albo cudzym silnym wzburzeniem, gniewem, furią, wściekłością - w ogóle zaczynać usprawiedliwiać czegokolwiek. Bo to pułapka.
Takie usprawiedliwienie nie kończy się na pobłażaniu, że się nadepnęło na nogę, albo opluło koleżankę która nas zdenerwowała. Tylko to usprawiedliwianie idzie dalej i dalej.
Skoro we wzburzeniu można nadepnąć, opluć, pobić - i wzburzenie to niby usprawiedliwia, albo pomniejsza to świństwo, to - tak jak napisałam wyżej - można przecież i zabić, i okaleczyć i torturować.

Sądzisz, że system prawny został nam wciśnięty przez kosmitów jako coś obcego i nieprzystającego do naszej moralności i przyzwoitości? Bo mnie się jednak zdaje, że ten system prawny wynika wprost z naszej moralności, razem z nią ewoluował wzbogacając się również o postępującą wiedzę medyczną, psychiczną itp. Prawo określa czyny zabronione i odpowiedzialność za ich popełnienie. Określa też jako jedną z oczywistości, że odpowiedzialność może ponosić tylko osoba świadoma i zdolna do kierowania swoim postępowaniem oraz do oceny skutków tego postępowania. Dlatego m.in. nie skazuje się osób niepoczytalnych tylko leczy. Prawo i nauka kierują się zasadą, że stan emocjonalny może zaburzać normalną ocenę sytuacji i zdolność do podejmowania racjonalnych decyzji. Prawo określa, że są sytuacje, które mogą doprowadzić do stanu silnego wzburzenia emocjonalnego i należy brać to pod uwagę przy ocenie postępowania człowieka. Tak działa prawo, które z zasady ma dokonywać obiektywnego osądu. To o czym ty piszesz, to moralność linczu, gdzie nic niczego nie usprawiedliwia tylko trzeba wieszać na najbliższym drzewie.
Nie wiem czy osobiście miałaś kiedyś do czynienia z takim stanem silnego wzburzenia? To znaczy czy sama go doświadczyłaś, czy jesteś w stanie określić precyzyjnie swoje postępowanie, tok myślenia, odtworzyć bieg wydarzeń itd.? Ja to znam dość dobrze i mogę ci tylko napisać, że owszem jest to kontrolowalne. Jednak założyłbym, że im młodszym się jest i mniej miało doświadczenia w takich sytuacjach tym mniej jest to kontrolowalne. To dlatego wytwarzano społecznie silne tabu, dla którego złamania trzeba było silnego bodźca i stanu emocjonalnego. Takim klasycznym tabu jest przemoc wobec kobiety, programowane od dziecka: "dziewczynki nie można uderzyć nawet kwiatkiem". Każde tabu może być jednak złamane, kwestia dźwigni. Tu uwaga do autorki tematu. Chłopaka pomijając wszystko inne i tak lepiej sobie odpuścić. Złamane tabu ma to do siebie, że na drugi dzień widzi się, że ręka nie uschła, samopoczucie ma się całkiem dobre, słońce nadal zachodzi na zachodzie. Nie ma więc już tabu i drugi raz przychodzi dużo łatwiej, a przychodzi...

165 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-16 10:42:20)

Odp: Gwałt

Nikt z nas trutaj raczej nie będzie starał się usprawiedliwiać takiego czynu. Wydaje mi się, że to niejako wiadomo z góry.
Natomiast, tak jak Snake pisze, pewne sytuacje wzbudzają w nas te emocje, powudując owe wzburzenie i tylko od nas samych i naszego charakteru zależy, jak zareagujemy. Osobiście nie mam w swoim kręgu ludzi, którzy na trzeźwo, w pierwszym lepszym przypadku rzucają się na kogokolwiek z pięściami, biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z sytuacją, która ich w przykry spośób zaskakuje i wstrząsa do głębi. Natomiast z pewnością takie sytuacje się zdarzają i niektórym puszczają hamulce. Potem można jedynie żałować tego czy innego występku. Z drugiej strony owa moralność i wpajanie tabu sprawia, że nawet gdyby ten chłopak na drugi dzień się kajał z przeprosinami to przeciętna kobieta nawet nie zechce go wysłuchać, choćby to ona była winna samej zdrady. To zaś, w chłodnej ocenie miałoby niby  wyjaśniać podniesienie na nią ręki.
Poza tym usprawiedliwianie raczej kojarzy mi się z podejściem emocjonalnym, natomiast w ocenie prawnej, podpartej choćby wiedzą medyczną, nie ma miejsca na emocje. To raczej WYJAŚNIENIE, dlaczego ktoś tak postąpił a nie inaczej. Chłodna ocena. Tu się pojawia konflikt.

Pozwolę sobie na małą dygresję.
Ludzie zapewne chcieliby, aby za wiele przestępstw czy wykroczeń były przewidziane znacznie wyższe kary, niż wynika to z KK. Przypomniała mi się sprawa gościa, który, chyba gdzieś na Pomorzu parę lat temu, prowadził auto będąc pijanym i naćpanym. Wjechał w przystanek, zabijając kilka osób, w tym dzieci. I teraz jak sądzić kogoś takiego? Zgodnie z prawem, w całym postępowaniu, został osądzony i skazany na najwyższy wymiar kary, jaka ustawa przewiduje. Ludzie byli oburzeni, że dostał tak niski wyrok, żądając dla niego dożywocia. Każdy, kto patrzył z boku, upierał się, że facet umyślnie zabił tych ludzi. Tymczasem, miało to znamiona spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Moralność i przywoitość nakazuje, aby ktoś taki został wyizolowany ze społeczeństwa, prawo zaś pokazuje, że należy się przyjrzeć wszystkim okolicznościom zdarzenia. Zresztą sam wyrok dożywocia pada za zabóstwo chyba stosunkowo rzadko...

166

Odp: Gwałt

Proponuję, abyśmy do powyższych, bardzo ciekawych rozważań, założyli osobny wątek.
Nasza dyskusja mocno zdominowała temat Autorki, odchodząc jednocześnie dość daleko od meritum jej problemów, do których nawiązujemy już tylko małymi dygresjami.

167

Odp: Gwałt
Istotka6 napisał/a:
Cyniczny napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Żeby nie było,  nie twierdzę,  że Autorka  jest święta,  bo święta  nie jest,  ale nigdy nie zaakceptuje  bicia  kobiet przez mężczyzn,  zresztą w drugą  stronę  też nie.  Jak wyglądał ten stosunek" to w moich wypowiedziach  mało istotne,  istotne  za to jest to,  że pobicie  było niedopuszczalne.

Ciekaw jestem czy gdybyś nakryła facet/męża na zdradzie czy tak łatwo byś opanowała  emocje. Facet dostał furii, nie zapanował nad sobą  i wcale się mu nie dziwię

Rozumiem emocje,  ale uważasz,  że miał prawo pobić kobietę? Ja nie.  Jeszcze bym zrozumiała  jakby dał  jej z liścia,  ale pobicia  nie dam rady zrozumieć. Skoro miała  since  to nie był jeden "przypadkowy"  cios, o to mi chodzi.
Skoro raz nie zapanował,  to innym razem też coś by mogło  wytrącic z równowagi, to po prostu  damski bokser i pod wpływem impulsu to z niego wyszło.  Do wszystkich którzy bronią go,  to że później mówił że się kobietą  brzydzi a zaraz potem  proponuję seks  układ,  to dalej uważacie  że go za ofiarę? Spójrzcie  na całokształt a nie na to że pod wpływem  chwili tak zareagował  (co i tak jest niedopuszczalne  tongue ).


Ty jak i wiele innych kobiet w tym wątku ubzdurałyście sobie jakieś fakty, który prawdopodobnie nie miały miejsca. Mocno wątpliwe jest aby facet bił ją pięściami, wyrządził by wtedy większe szkody (podbite oko, rozcięcie wargi) niż po prostu posiniała twarz. I oczywiście nie miał do tego prawa, aby nawet potraktować ją liściem. Nie mniej jednak nie czyni z niego to damskiego boksera. Szerokie grono facetów, które nigdy nie podniosło ręki na kobietę i nigdy tego nie zrobi w takiej sytuacji i tylko takiej dopuściłoby się rękoczynu. Idąc tym tokiem rozumowania równie dobrze można przylepić autorce na resztę życia etykietkę puszczalskiej szmaty i życzyć, aby żaden facet jej już nie zechciał. Powinniście skupić się tutaj na autorce, ponieważ to ona jako dorosła osoba doprowadziła się do stanu upojenia i jest odpowiedzialna za swoje dalsze postępowanie. Tym bardziej widziała, że jej facet odpadł pierwszy więc powinna była przestać pić.

168 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-03-16 13:10:22)

Odp: Gwałt

Mocno wątpliwe jest aby facet bił ją pięściami, wyrządził by wtedy większe szkody (podbite oko, rozcięcie wargi) niż po prostu posiniała twarz.

Bo jak siniak na twarzy a nie podbite oko to już no big deal

Analogicznie jeśli sytuacja byłaby odwrotna i to ona złapałaby go w jednoznacznej sytuacji z inną przejście do rękoczynów byłoby niedopuszczalne nieważne że jako zapewne mniej silna nie zadałaby mu ciężkich obrażeń a jedynie siniaka

169

Odp: Gwałt
jjbp napisał/a:

nieważne że jako zapewne mniej silna nie zadałaby mu ciężkich obrażeń a jedynie siniaka

Moja kobieta tak mnie kiedyś urządziła, że w czerwcu chodziłem w golfie, ponieważ całą szyję miałem rozoraną pazurami i w jednym, wielkim siniaku. Ach te słabe kobietki...

170

Odp: Gwałt
jjbp napisał/a:

Bo jak siniak na twarzy a nie podbite oko to już no big deal

Analogicznie jeśli sytuacja byłaby odwrotna i to ona złapałaby go w jednoznacznej sytuacji z inną przejście do rękoczynów byłoby niedopuszczalne nieważne że jako zapewne mniej silna nie zadałaby mu ciężkich obrażeń a jedynie siniaka

No i dalej o tym właśnie napisałem, no ale włożyłaś trud, żeby zacytować tylko część mojej wypowiedzi. A swoją drogą czy to jest big deal czy nie, to jest kwestia bardzo subiektywna. Patrząc np. z perspektywy prawa to faktycznie nic wielkiego. Nie doszło do rozstroju zdrowia powyżej 7 dni w związku z czym nawet zgłoszenie tego na policję niczym by nie poskutkowało. Ścigane odbywa się z oskarżenia prywatnego. Nie wiem czy w Holandii jest podobnie

171

Odp: Gwałt
Istotka6 napisał/a:

  Do wszystkich którzy bronią go,  to że później mówił że się kobietą  brzydzi a zaraz potem  proponuję seks  układ, .

Brzydzi się i nie chce do związku, bo się, ten, tego...sku....
Więc proponuje jej właśnie status ku.....

To akurat, z męskiej perspektywy, jest na wskroś logiczne i przejrzyste.

172 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-16 15:35:33)

Odp: Gwałt

Jasne, że nie bije się słabszych ani w ogóle nikogo i jasne, że ten zdradzony facet zachował się nagannie. Ale...
Miałam kiedyś okazję oglądać pokaz umiejętności psów policyjnych. Psa drażniono dla pokazania, jak bardzo jest zdyscyplinowany. Właśnie to mi się przypomniało, gdy czytam o przemocy mężczyzn wobec kobiet.
To już inny temat, ale skoro dyskusja ewoluowała...  ile jest kobiet wykorzystujących tę swoją niby słabość. Prowokujących, doprowadzających do furii, a potem, nieraz z całkowita premedytacją przerzucających winę na faceta. No, aż ręka świerzbi, by taką palnąć (nie, broń Boże nie mówię, że tak należy postępować!).
Ile kosztowało tego drażnionego psa, by nie ugryźć?
Koleżanka opowiadała mi, jak jakaś jej znajoma wrobiła w gwałt męża, którego chciała się pozbyć ze swojego życia.
Oj, babki też potrafią!

Sama też miałam niewątpliwą satysfakcję znokautować niedoszłego gwałciciela. Młoda, durna, naiwna dałam się zaprosić na ognisko, którego nie było, przez faceta, którego poznałam niemalże przygodnie.
Na szczęście chuchro z niego było i pewnie się nie spodziewał takiego obrotu sprawy.

Autorka wątku, niestety, płaci za swoją nieostrożność i naiwność. Ale kto nie bywał za młodu naiwny i nigdy nie zrobił nic durnego? Trzeba jej pomóc pozbierać się z tego.

173

Odp: Gwałt

Oj, Piegus ostro, ale z sensem smile

Akurat temat krzywych akcji ze strony Pań, takich jak w stylu wrobienia w gwałt, to jest szczyt wyrachowania i temat na inny wątek. Chociaż przy takich historiach rzeczywiście ręka świerzbi...

174

Odp: Gwałt

Sama święta nie byłam w małżeństwie, nie umieliśmy rozmawiać. On mnie doprowadzał do furii, a ja jego. Dziś wiele spraw rozegrałabym inaczej. Mądry Polak po szkodzie.
No, ale to rzeczywiście nie ten temat. Zmykam.

175

Odp: Gwałt

Jeśli już miałbym porównywać wrobienie kogoś w gwałt, bo osoba chce się kogoś w ten sposób pozbyć z życia a uderzenie z liścia po pijaku w emocjach, bo właśnie odkryło się zdradę partnera, to raczej nie mam wątpliwościi..

176 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-03-16 16:36:24)

Odp: Gwałt
bagienni_k napisał/a:

Jeśli już miałbym porównywać wrobienie kogoś w gwałt, bo osoba chce się kogoś w ten sposób pozbyć z życia a uderzenie z liścia po pijaku w emocjach, bo właśnie odkryło się zdradę partnera, to raczej nie mam wątpliwościi..

Wrobienie w kogoś w gwałt to po prostu zniszczenie życia dla takiego faceta. To nie jest pieprzona zabawa.
Pójdzie taki siedzieć na kilkanaście lat za niewinność, bo emocjonalnie niestabilna kobieta tak zadecydowała? Wyjdzie i będzie miał do końca życia strach przed zbliżeniem do kobiety?
Dla mnie nie do pomyślenia jak kobiety potrafią być podłe.

Dlatego dla mnie ten temat jest z czapy. Autorka tematu sama nic nie wie. Była stroną aktywną. Nic nie chce zgłaszać (bo sama nie jest pewna czy przypadkiem nie puściły jej hamulce). Dodatkowo ma poczucie winy i chciała wrócić do faceta.
Nie jest w stanie nic udowodnić, ale temat nazwała tak, że jest pewna gwałtu. Najgorzej, że dla sądu w przeważającej liczbie przypadków to kobieta jest stroną poszkodowaną.

177

Odp: Gwałt

Najgorsze, że takie akcje mają miejsce zazwyczaj, kiedy osoba zostaje odrzucona, czyli w pojęciu kobiety "skrzywdzona"(choćby najbardziej delikatnie).

178

Odp: Gwałt

temat wygląda mi na trolling w wykonaniu faceta, który testuje reakcję kobiet na opisaną sytuację.
- jest opis stosunku - kobieta siedzi na "kolesiu" i sugestia że była gwałcona przez owego kolesia leżącego na łopatkach -   jest odzew wzburzonych kobiet z poradami by zgłosiła gwałt na niej ( chociaż pozycja "na jeźdzca" bardziej sugeruje gwałt na "kolesiu")
- nie pamięta tego, ale powiedzieli jej, że została uderzona przez swojego faceta, który oprócz niej miał uderzyć "kolesia" ( tego leżącego na łopatkach), nie pamięta tego, nie ma śladów takiego pobicia - no i są głosy które w ciemno przyjmują, że jest ofiarą przemocy fizycznej, ba niektóre nawet akceptujące rzekomą przemoc wobec "kolesia" ale niewybaczalną wobec autorki.
- facet "miał dość" popijawy i poszedł odpocząć - są głosy oburzenia na faceta który "zostawił" ją na pastwę kolesia. Chociaż, to raczej autorka powinna zainteresować się swoim facetem który zaniemógł.
Jeżeli to rzeczywiście trolling w wykonaniu faceta, to udało mu się sprowokować i obnażyć hipokryzję części komentujących sad

179 Ostatnio edytowany przez authority (2021-03-16 19:43:32)

Odp: Gwałt

Snake czyli jakbym przywalił twojej żonie to to samo co tobie. i drugi porównanie kobieta lesbijka siłą weźmie drugą kobietę i zacznie ją całować i dalej b facet gej napakowany siłą weźmie innego faceta i zacznie go całować i dalej. Trolling może być albo syndrom sztokholmski.

180

Odp: Gwałt
authority napisał/a:

Snake czyli jakbym przywalił twojej żonie[...]

Możesz próbować. Raz. lol

181 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-16 20:48:10)

Odp: Gwałt

W tej historii wszyscy są siebie warci. I wszyscy, za przeproszeniem, narąbani w dziką świnię.
Nie ma najmniejszego sensu szukanie, kto bardziej winien.

182

Odp: Gwałt

Moj pierwszy wyjazd. Międzynarodowa grupa, angielska firma, Dania. Kolega który miał doświadczenie emigranckie od razu mnie uświadomił. Na wyjeździe jesteś jak na wojnie. Nie pijesz, albo w gronie zaufanych, w zamkniętym pomieszczeniu, Jak na parterze- zasłoń okna. Naprawdę, koordynatorka Hiszpanka nas najpierw przez okna podglądała, a wtedy przez telefon mówiła ze jest jeszcze w Anglii.
Na obowiązkowej imprezie siedzieliśmy z kolega na kanapie, nie pijąc, nie paląc (nie chodziło  o tytoń) i nie wciągając. Porównali nas do dwóch dziadków z Muppetow, ze obserwujemy i komentujemy. Ostrożność nie przesadzona- potem byłam oskarżona o narkotyki- ja, która mając cale życie do nic dostęp nawet nie spróbowałam, bo po co? Tak mnie efekt narkotyku interesuje jak efekt laxigenu.

183

Odp: Gwałt
Piegowata'76 napisał/a:

W tej historii wszyscy są siebie warci. I wszyscy, za przeproszeniem, narąbani w dziką świnię.
Nie ma najmniejszego sensu szukanie, kto bardziej winien.

Zgadzam sie, przeczytalam caly watek i kazdy tutaj ma swoja wine. Oczywiscie mozemy dyskutować o moralnych postawach albo co wypada lub nie wypada komu robić ale nie ma to najmniejszego sensu. Smieszy mnie to ze ktos tam napisał ze jak eks złapał ich na goracym uczynku to powinien sie zastanowic co dalej robic. nikt w takich momentach sie nie zastanawia i nie rozwaza za czy przeciw- zwlaszcza po alkoholu. Tutaj wszystkim puscily lejce - całej trojce. Lokator - bo sobie wymyslil, w jakims pewnie pijackim amoku, ze skoro chlopak sobie poszedł to moze by ugrał pijana dziewczyne, dziewczyna- bo zamiast spadac do pokoju to jeszcze dała mu sie pocałować- po tym to w glowie powinna syrena wyc ze czas na zawijanie sie do bazy bo nie wiadomo co moze sie dalej zdarzyć no i eks bo zareagowal tak a nie inaczej.

Autorko powinnaś się cieszyć że ten twoj eks jest twoim eksem - tak jak tutaj pisali wszyscy - raz to zrobił wiec w swojej głowie dał sobie przyzwolenie na kolejny i kolejny raz.
A jakby to była odwrotna sytuacja i ty byś przyłapała go z dziewczyna - to już widze jakbyś w podskokach biegała z nim na terapie i przepracowywała "sprawy". Predzej czy pozniej tez byś go kopneła w pupe bo byś nie zniosła patrzenia na niego.
Pamietaj, ze nic nie jest na całe życie- bo zycie jest dość nieprzewidywalne. Zakładam ze jak zaczynaliscie tą zakrapiana impreze to do głowy ci nie przyszlo ze tak a nie inaczej się zakonczy.
Podejrzewam tez ze tam przelało się naprawde dużo alkoholu skoro wszyscy ewidetnie byli poodcinani z zerową pamiecia wczesniejszych zdarzen.

184

Odp: Gwałt

Ciekawe, czy nqa tej imprezie był ktokolwiek(w miarę) konatktujący..?W każdym razie główni bohaterowie całej historii z pewnością trzeźwi nie byli, zatem przebieg wydarzeń jest w miare łagodny, biorąć pod uwage stan "bohaterów".

185

Odp: Gwałt

W czasach licealno-studenckich też mi się zdarzało wypić i to niemało...
No ale za rzecz oczywistą uważaliśmy ZAWSZE ustalić przed imprezą kto jest trzeźwy i kto kogo pilnuje.
I to pilnowanie było traktowane śmiertelnie serio. Z przymusem bezpośrednim włącznie.
Od zasady ''po pijanemu nie wychodzisz z obcym/podejrzanym typem'' nie było wyjątków i być nie mogło.

Jeśli opisana tu sytuacja naprawdę się wydarzyła, to Autorka i tak powinna się cieszyć, że skończyło się tylko na kilu siniakach i kacu moralnym. Zazwyczaj los premiuje podobne zachowania ciążą albo niefajną chorobą.
...albo występem w filmie na portalu dla dorosłych - dziewczynie z mojego miasteczka przytrafiło się właśnie coś takiego. Dziś służy za turystyczną atrakcjędla nastolatków i jest spalona cywilnie.

186

Odp: Gwałt

Chyba nie miałem jeszcze 16 lat jak pierwszy raz wakacyjnie i plenerowo urwał mi się film. Obudziłem się z lekko opuchniętą gębą, ponoć robiłem siarę na dyskotece i ochroniarz mnie "wyprosił". Coś tam pamiętałem ale jak przez mgłę pojedyncze obrazy. Nie miałem jeszcze 18 lat jak urwał mi się film na plenerowej 18-tce kolegi. Towarzysze dla bezpieczeństwa ułożyli mnie w łóżku pomiędzy dwoma koleżankami co bym nie spadł i się nie potłukł. Na szczęście koleżanek nie obrzygałem. Kiedy już skończyłem 18 lat i szkołę średnią poszedłem na ślub koleżanki. Ponieważ uznaliśmy, że na trzeźwo nie zdzierżymy towarzystwa niektórych osób, to wstępnie poprawiliśmy sobie humor przed ślubem. Koleżanka zrobiła nam psikusa i tak jak w dżinsach staliśmy zabrała nas na wiejskie wesele. Gdzieś przed północą błąkającego się po dziedzińcu zgarnęła mnie koleżanka z lat przedszkolnych i położyła spać. Ponoć, bo nic nie pamiętam wink I to generalnie prawie wszystkie moje przypadki upojenia do urwania filmu, bo przez następne lata imprezowe trzymałem się zasady, że kiedy czuję stan upojenia, to wstrzymuję picie. Jedyny wyjątek, to jak mam niepijącą żonę do towarzystwa. Wtedy sobie mogę pofolgować, bo wiem, że zaufana osoba czuwa, zapakuje do samochodu, odwiezie, zatarga do łóżka, buty ściągnie... lol Natomiast sam, w towarzystwie innych kobiet nie upadlam się do stanu niekojarzenia.

187 Ostatnio edytowany przez JaJakoJa (2021-03-18 02:31:28)

Odp: Gwałt
R_ita napisał/a:

Oczywiście, że obwiniasz ofiarę. Czy np. jak ja idę do poznanego kolegi do mieszkania i wypiję lampkę wina, to on ma prawo mnie zgwałcić bo poszłam do jego mieszkania więc przyzwoliłam na gwałt? Przecież to jest coś podobnego. Także tak, obwiniasz ofiarę, bo usprawiedliwiasz tego, kto to zrobił i wykorzystał fakt nietrzeźwości.

Ale kto tu kogo zgwałcił? Oboje nic nie pamiętają, ale z relacji świadka wynika, że to ona "ujeżdżała" kolegę, a nie odwrotnie.

Tak na marginesie, w sytuacji jej chłopka - gdybym był uchlany, też bym oboje obił. I to pewnie konkretniej, niż on zrobił.

Istotka6 napisał/a:

kobiet się nie bije i z tym się nie dyskutuje.

Jak się jest w związku, to się nie miętoli z kimś innym. I z tym się nie dyskutuje.

Beyondblackie napisał/a:

Nie wiem, dla mnie pobicie kobiety czy mężczyzny to to samo przestępstwo, ale... Bicie kogoś ewidentnie od siebie slabszego i mniejszego jest dosyć wątpliwe moralnie.

W przeciwieństwie do ujeżdżania po pijaku obcego faceta na oczach swojego faceta?

188

Odp: Gwałt
JaJakoJa napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Nie wiem, dla mnie pobicie kobiety czy mężczyzny to to samo przestępstwo, ale... Bicie kogoś ewidentnie od siebie slabszego i mniejszego jest dosyć wątpliwe moralnie.

W przeciwieństwie do ujeżdżania po pijaku obcego faceta na oczach swojego faceta?

A w jaki sposób jedno wyklucza drugie? Czemu oba nie mogą być wątpliwe moralnie?

189 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-03-18 09:30:11)

Odp: Gwałt
JaJakoJa napisał/a:
R_ita napisał/a:

Oczywiście, że obwiniasz ofiarę. Czy np. jak ja idę do poznanego kolegi do mieszkania i wypiję lampkę wina, to on ma prawo mnie zgwałcić bo poszłam do jego mieszkania więc przyzwoliłam na gwałt? Przecież to jest coś podobnego. Także tak, obwiniasz ofiarę, bo usprawiedliwiasz tego, kto to zrobił i wykorzystał fakt nietrzeźwości.

Ale kto tu kogo zgwałcił? Oboje nic nie pamiętają, ale z relacji świadka wynika, że to ona "ujeżdżała" kolegę, a nie odwrotnie.

Tak na marginesie, w sytuacji jej chłopka - gdybym był uchlany, też bym oboje obił. I to pewnie konkretniej, niż on zrobił.

JaJakoJa odnosząc się do wpisu Roxann nie odnosiłam się bezpośrednio do sytuacji autorki. Zareagowałam jedynie na krzywdzące myślenie, że w gwałcie chodzi o zaspokojenie popędu seksualnego i krótka spódniczka może motywować. Jeśli dziewczyny nie wiedzą, że u źródła gwałtu stoi zazwyczaj potrzeba upokorzenia i zdegradowania ofiary (dlatego warto poznać sylwetki gwałcicieli), a użycie seksu to jedynie najprostsze narzędzie do wyrażenia przemocy, agresji, przewagi siłowej, potrzeby egzekwowania władzy i podporządkowania kobiety, a ofiarami gwałtów rzadko padają przypadkowe osoby i wolą głosić stereotypowe i błędne myślenie o tych mechanizmach to w sumie przestałam śledzić wątek, zerkałam z doskoku. Nie wiem co potem pisała autorka, ale pamiętam, że nie robiła jej ta akcja i pobicie, tylko, że chłopak ją zostawił, jej życie jej sprawa. Nie zdejmowałam też całej winy z autorki- pisałam, że dostała gorzką lekcję od życia, niech nauczy się pić i znajdzie partnera z którym wzajemnie będą za siebie odpowiedzialni. Bo ja gdziekolwiek nie wychodziłam, czy z przyjaciółkami, czy z byłym, czy z przyjacielem a był alkohol, to zawsze siebie pilnowaliśmy, czuliśmy za siebie odpowiedzialni i nie zostawialiśmy samych. A pić trzeba umieć. Ty byś pobił- no ok. Nikt Ci nie broni, w końcu wzburzenie i działanie w emocjach łagodzi wyroki. Ja nie uznaję przemocy, z naciskiem na przemoc wobec słabszych.

190

Odp: Gwałt
R_ita napisał/a:

niech nauczy się pić i znajdzie partnera z którym wzajemnie będą za siebie odpowiedzialni.

Ooo, czyżby kolejny punkt do katalogu przewinień samca? Poszedł drań spać i nie czuwał całą noc nad partnerką. Potwór.

191

Odp: Gwałt

Nie, nie rób nadinterpretacji, proszę. Napisałam o wzajemnej odpowiedzialności, nie jednostronnej, zdejmującej z niej potrzebę myślenia. I napisałabym to samo w drugą stronę, gdyby to np. ona zostawiła jego mocno pijanego i coś by mu się stało. Podkreślam- wzajemna odpowiedzialność. Nie widzę też zero jedynkowo jego reakcji, bo uważam, że nie ma złych i dobrych emocji, jesteśmy tylko ludźmi, wściekł by się każdy. Ale to co robimy z tymi emocjami i czy umiemy trzymać się na wodzy to inna sprawa. I pobicie to przekroczenie granicy.

192

Odp: Gwałt
R_ita napisał/a:

krzywdzące myślenie, że w gwałcie chodzi o zaspokojenie popędu seksualnego.

To faktycznie krzywdzące sądzić, że gwałt może mieć jakiś podtekst seksualny...

193

Odp: Gwałt

Przecież Rita rozwinęła myśl o co chodzi w gwałcie. I ja szczerze mówiąc się z nią zgadzam że samo zaspokojnie seksualne nie jest prymarnym powodem czemu gwałciciele gwałcą

194

Odp: Gwałt
R_ita napisał/a:

JaJakoJa odnosząc się do wpisu Roxann nie odnosiłam się bezpośrednio do sytuacji autorki. Zareagowałam jedynie na krzywdzące myślenie, że w gwałcie chodzi o zaspokojenie popędu seksualnego i krótka spódniczka może motywować. Jeśli dziewczyny nie wiedzą, że u źródła gwałtu stoi zazwyczaj potrzeba upokorzenia i zdegradowania ofiary (dlatego warto poznać sylwetki gwałcicieli), a użycie seksu to jedynie najprostsze narzędzie do wyrażenia przemocy, agresji, przewagi siłowej, potrzeby egzekwowania władzy i podporządkowania kobiety, a ofiarami gwałtów rzadko padają przypadkowe osoby i wolą głosić stereotypowe i błędne myślenie o tych mechanizmach to w sumie przestałam śledzić wątek, zerkałam z doskoku.

Dlatego raczej mało kto czytając ten wątek wierzył w gwałt. I tu nie chodzi o zwalanie winy na kogokolwiek, brak empatii czy solidarności jajników (z mojej strony), tylko o okoliczności.
Sam kac moralny i urwany film o niczym nie świadczą.
Zresztą, nie wszystko można włożyć w sztywne ramy czy schematy.

195

Odp: Gwałt
R_ita napisał/a:

JaJakoJa odnosząc się do wpisu Roxann nie odnosiłam się bezpośrednio do sytuacji autorki. Zareagowałam jedynie na krzywdzące myślenie, że w gwałcie chodzi o zaspokojenie popędu seksualnego i krótka spódniczka może motywować. Jeśli dziewczyny nie wiedzą, że u źródła gwałtu stoi zazwyczaj potrzeba upokorzenia i zdegradowania ofiary (dlatego warto poznać sylwetki gwałcicieli), a użycie seksu to jedynie najprostsze narzędzie do wyrażenia przemocy, agresji, przewagi siłowej, potrzeby egzekwowania władzy i podporządkowania kobiety, a ofiarami gwałtów rzadko padają przypadkowe osoby i wolą głosić stereotypowe i błędne myślenie o tych mechanizmach to w sumie przestałam śledzić wątek, zerkałam z doskoku. Nie wiem co potem pisała autorka, ale pamiętam, że nie robiła jej ta akcja i pobicie, tylko, że chłopak ją zostawił, jej życie jej sprawa. Nie zdejmowałam też całej winy z autorki- pisałam, że dostała gorzką lekcję od życia, niech nauczy się pić i znajdzie partnera z którym wzajemnie będą za siebie odpowiedzialni. Bo ja gdziekolwiek nie wychodziłam, czy z przyjaciółkami, czy z byłym, czy z przyjacielem a był alkohol, to zawsze siebie pilnowaliśmy, czuliśmy za siebie odpowiedzialni i nie zostawialiśmy samych. A pić trzeba umieć. Ty byś pobił- no ok. Nikt Ci nie broni, w końcu wzburzenie i działanie w emocjach łagodzi wyroki. Ja nie uznaję przemocy, z naciskiem na przemoc wobec słabszych.

Tym samym sugerujesz, że autorka miała „potrzebę upokorzenia i zdegradowania” kolesia leżącego pod nią na łopatkach.

R_ita napisał/a:

Nie, nie rób nadinterpretacji, proszę. Napisałam o wzajemnej odpowiedzialności, nie jednostronnej, zdejmującej z niej potrzebę myślenia. I napisałabym to samo w drugą stronę, gdyby to np. ona zostawiła jego mocno pijanego i coś by mu się stało. Podkreślam- wzajemna odpowiedzialność. Nie widzę też zero jedynkowo jego reakcji, bo uważam, że nie ma złych i dobrych emocji, jesteśmy tylko ludźmi, wściekł by się każdy. Ale to co robimy z tymi emocjami i czy umiemy trzymać się na wodzy to inna sprawa. I pobicie to przekroczenie granicy.

Autorka właśnie tak postąpiła - zostawiła swojego faceta który był niedysponowany z przepicia, nie zaopiekowała się nim tylko dalej sama uczestniczka w popijawie.

Posty [ 131 do 195 z 208 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gwałt

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024