Gwałt - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gwałt

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 208 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-03-13 15:49:22)

Temat: Gwałt

2 miesiące temu była domówka. Piłam alkohol mój chłopak miał już dosyć i poszedł do pokoju ja zostałam i piłam dalej z lokatorami. Jeden z chłopaków powiedział chodź na dwór coś Ci powiem, poszłam a on mnie pocałował a ja zapytałam „dlaczego to zrobiłeś?” I wróciłam do środka. Potem już nic nie pamiętam. Obudziłam się rano w salonie bez spodni i majtek. Miałam siniaki i spuchniętą twarz od pobicia. Spodnie i majtki znalazłam u tego kolesia w pokoju. Potem jak się okazało mój chłopak wszedł i przyłapał mnie na zdradzie w momencie kiedy od pasa w dół naga siedziałam na innym kolesiu. Jak to zobaczył to mnie podobno pobił i tego kolesia. Ja nic nie pamiętam czuję się wykorzystana, nie chciałam zdradzić, dlaczego nic nie pamiętam? Zastanawia mnie czy mi czegoś ten koleś nie dosypał. Proszę pomóżcie.

Zapomniałam dodać ze rano jak się obudziłam to byłam osłabiona, nie miałam siły chodzić, wymiotowałam, nic nie pamiętałam i byłam śpiąca.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gwałt

Nie wiemy czy urwał Ci się film czy ktoś Ci czegoś dosypal. W tym drugim przypadku najlepiej od szukać laboratorium które zrobi badanie krwi. Z pozytywnym wynikiem masz szansę  coś  udowodnić inaczej nie.
Jak pijesz na imprezach to bezpieczniej trzymać się swojego faceta albo nie pić.

3

Odp: Gwałt

Przykro mi, że Cię coś takiego spotkało. Podpisuję się pod tym, co napisała Ela, a w kwestii pomocy- szczerze nie wiem, co teraz mogłabyś zrobić. Minęły 2 miesiące. Świadków pewnie nie masz. Rozmawiałaś o tym z chłopakiem? Czy chociaż chciał Cię wysłuchać?
Przecież mogłaś zostać zostałaś wywabiona, żeby mogli Ci tam czegoś dosypać. A jeśli nie, to gwałt jest gwałtem. Może jest tu ktoś mądrzejszy, albo miał podobne doświadczenia.
Czy jesteś skłonna do takich ryzykownych zachowań?

4 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-03-13 10:38:49)

Odp: Gwałt

Zostałaś naprawdę poważnie skrzywdzona, dlaczego nie zgłosiłaś się na policję? Druga sprawa, to pobicie. Nikt nie ma prawa cię bić, dziewczyno twój chłopak zawinił wobec ciebie nie mniej niż ten gwałciciel. Doznałaś przemocy nie tylko od tego kolesia ale też od swojego chłopaka. Mam nadzieję, że już nie z nim nie jesteś i nie wiążesz z nim jakiejkolwiek przyszłości.
Dziwi mnie, że było tam sporo ludzi i nikt niczego nie zrobił, nie zareagował, nie pomógł ci jakoś.
Nie wiem, czy teraz możesz coś zrobić, po dwóch miesiącach, ale ja jednak proponowałabym abyś poszła na policję i porozmawiała chociaż z kimś, kto zajmuje się tam takimi sprawami. Może ten facet zrobił już kiedyś coś podobnego innej dziewczynie.

Przede wszystkim nie zadawaj się więcej z tym całym towarzystwem i naprawdę nie pij tyle na imprezach, oraz zawsze kontroluj co się dzieje z twoją szklanką, aby mieć pewność że nikt do niej niczego nie dosypał.

5

Odp: Gwałt

Nie wiem czy mi dosypał, może tak się napiłam odciął mi się film i nic nie pamietam. Żałuje ze zdradziłam. Chłopak mnie pobił wiem ze nie miał prawa ale tez jak coś takiego zobaczył to się nie dziwie tej reakcji. Przeprosił mnie ale nie chce ze mną być, po 3 latach związku nie da mi szansy,  pisaliśmy potem trochę. Potem mówił ze mam mu dać oddychać i mogę co dwa tygodnie pisać a jak za 2 tygodnie napisałam to powiedział ze tydzień temu kogoś poznał i nie chce ze mną wcale kontaktu. Mówił ze mi nie zaufa a związek na zaufaniu się opiera a i ze przez niego nikomu nie zaufa ale skoro nikomu nie zaufa to jej tez więc czemu się z nią spotyka? Czemu nie da mi szansy? Mówił ze wybaczył ale nie chce ze mną być. Nic już nie wiem. Szaleje wypisuje jak głupia do niego nawet pojechałam do niego i to nic nie zmieniło. To był mój pierwszy chłopak, chce go odzyskać. Ale jak? Umówiłam się na wizytę u psychologa ale jest mi ciężko teraz nie mogę jeść nie mogę spać myśle tylko o swoim byłym. Jak po 2 miesiącach od rozstania może już mieć inną? Ja mu wybaczyłam wszystko bo tak bardzo go kocham. On mówi ze jest starszy więcej przeszedł i mądrzejszy dlatego ze mną już nic nie chce. Najbardziej w tej sytuacji boli mnie utrata jego, czuje się winna bo może faktycznie go zdradziłam po pijaku i nic nie pamietam a mi nikt nic nie dosypał wiec nie mam co z siebie robić ofiary.

6

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Nie wiem czy mi dosypał, może tak się napiłam odciął mi się film i nic nie pamietam. Żałuje ze zdradziłam. Chłopak mnie pobił wiem ze nie miał prawa ale tez jak coś takiego zobaczył to się nie dziwie tej reakcji. Przeprosił mnie ale nie chce ze mną być, po 3 latach związku nie da mi szansy,  pisaliśmy potem trochę. Potem mówił ze mam mu dać oddychać i mogę co dwa tygodnie pisać a jak za 2 tygodnie napisałam to powiedział ze tydzień temu kogoś poznał i nie chce ze mną wcale kontaktu. Mówił ze mi nie zaufa a związek na zaufaniu się opiera a i ze przez niego nikomu nie zaufa ale skoro nikomu nie zaufa to jej tez więc czemu się z nią spotyka? Czemu nie da mi szansy? Mówił ze wybaczył ale nie chce ze mną być. Nic już nie wiem. Szaleje wypisuje jak głupia do niego nawet pojechałam do niego i to nic nie zmieniło. To był mój pierwszy chłopak, chce go odzyskać. Ale jak? Umówiłam się na wizytę u psychologa ale jest mi ciężko teraz nie mogę jeść nie mogę spać myśle tylko o swoim byłym. Jak po 2 miesiącach od rozstania może już mieć inną? Ja mu wybaczyłam wszystko bo tak bardzo go kocham. On mówi ze jest starszy więcej przeszedł i mądrzejszy dlatego ze mną już nic nie chce. Najbardziej w tej sytuacji boli mnie utrata jego, czuje się winna bo może faktycznie go zdradziłam po pijaku i nic nie pamietam a mi nikt nic nie dosypał wiec nie mam co z siebie robić ofiary.

Nie widzisz nic złego w tym, że chłopak cię stłukł bo się na ciebie wkurzył? Uważasz, że mógł cię pobić, bo sobie na to zasłużyłaś?

7

Odp: Gwałt

Przestań się obwiniać o to, że padłaś ofiarą przestępstwa! To, że zdradziłaś nie ma absolutnie nic do rzeczy, istnieje coś takiego, jak nietykalność cielesna i nikt nie ma prawa jej naruszać.

8

Odp: Gwałt

Widzę niby złego i wiem ze powinnam go sobie odpuścić, już dawno wiedziałam ze powinnam odpuścić ale to tak boli

9

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Widzę niby złego i wiem ze powinnam go sobie odpuścić, już dawno wiedziałam ze powinnam odpuścić ale to tak boli

Najpierw idź do odpowiednich służb w celu zdobycia informacji czy po kwartale jeszcze masz możliwość coś zrobić z całą sprawą czy nie. Dziwi mnie, że dopiero teraz, tak późno wątek rusza.

10

Odp: Gwałt

Nie chce tego zgłaszać, chce po poprostu się uspokoić i dobrze czuć dlatego będę szła do psychologa.

11

Odp: Gwałt

Autorko, czytając Twoje posty jestem przerażona. Czujesz się winna? Piszesz, że zasłużyłaś?

Nawet jeśli byłaś tylko pijana, a nie odurzona i zgwałcona to jeśli ktoś wykorzystał Twój stan to dalej on jest zły i winny, a nie TY! Ty niestety zostajesz z bardzo gorzką lekcją od życia, ale dalej nie jesteś winna i nie zasłużyłaś na to, co zrobił Twój pożal się Boże chłopak.

Już czytając pierwszy post byłam zasmucona reakcją Twojego chłopaka. Pomijam fakt zerowego braku odpowiedzialności za Ciebie (mogę być stronnicza, bo ja z koleżankami czy przyjacielem czy byłym zawsze siebie pilnowaliśmy na imprezach, nie zostawialiśmy się sami jak był alkohol by uniknąć zagrożeń czyhających głównie na dziewczyny, choćby takie, jakie spotkały Ciebie), pomijam kwestię, że nawet jeśli w pierwszym odruchu pomyślał o zdradzie to przecież łatwo odróżnić, że ktoś dopuścił się przestępstrwa, gwałtu, wykorzystania. Uważam, że normalny mężczyzna nawet jeśli zaatakowałby tamtego (choć przemoc to nie rozwiązanie) to nie podniósłby ręki na swoją kobietę i od razu ją oskarżył, a raczej zajął nią i dociekał o co chodzi, nawet przy silnym wzburzeniu. Przecież widać różnicę między czystym upojeniem alkoholu, a ewentualnością podanych środków. A nawet jeśli to była zdrada, to i tak NIE MIAŁ PRAWA Cię uderzyć. Dziewczyno, z jakiego środowiska ty pochodzisz, że uważasz, że miał do tego prawo???
Nie wiem czy uda Ci się osiągnąć coś na policji. Jeśli chodzi o takie sprawy to u nas jest dramat, pewnie umorzona jak wiele innych. Procedury pozostawiają wiele do życzenia. Ale spróbować warto. Możesz poszukać wsparcia w stowarzyszeniach i fundacjach uświadamiających kobiety i oferujących im wsparcie. Psycholog koniecznie. Warto poszukać źródła faktu, dlaczego uważasz, że ofiara jest winna i zasłużyła na zostanie pobitym. I zmień towarzystwo. Na takie, które czuje się za siebie wzajemnie odpowiedzialne i dba o siebie nawzajem.

12

Odp: Gwałt

No właśnie chodzi o to ze byłam w Holandii z chłopakiem. Na imprezie było 3 chłopaków co z nami mieszkało no i jakieś dwie ich koleżanki. Wróciłam do polski od razu, mój były chłopak tez a z tamtymi ludźmi nie utrzymuje wcale kontaktu. Mój były mówi ze tamte potrafiły się szanować pomimo tego ze były same a ja w związku poszłam do innego. Wgl. nie mogę siebie zrozumieć czemu zdradziłam. I czemu tamten koleś dobierał się do mnie skoro widział ze ja mam chłopaka, którego zna i ze mieszkamy wszyscy w jednym domu. Ten koleś mi powiedział „że się tak upił ze nic nie pamięta i nie ma pojęcia czemu to zrobił”. Ja tez nic nie pamietam kompletnie nic

13

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

No właśnie chodzi o to ze byłam w Holandii z chłopakiem. Na imprezie było 3 chłopaków co z nami mieszkało no i jakieś dwie ich koleżanki. Wróciłam do polski od razu, mój były chłopak tez a z tamtymi ludźmi nie utrzymuje wcale kontaktu. Mój były mówi ze tamte potrafiły się szanować pomimo tego ze były same a ja w związku poszłam do innego. Wgl. nie mogę siebie zrozumieć czemu zdradziłam. I czemu tamten koleś dobierał się do mnie skoro widział ze ja mam chłopaka, którego zna i ze mieszkamy wszyscy w jednym domu. Ten koleś mi powiedział „że się tak upił ze nic nie pamięta i nie ma pojęcia czemu to zrobił”. Ja tez nic nie pamietam kompletnie nic

Bo tu nie ma nic do rozumienia.
Gdy jest alkohol w nadmiarze to różne niesamowite rzeczy z ludźmi się dzieją.

14 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-03-13 15:47:48)

Odp: Gwałt

Jeśli by mu bardzo mocno na mnie zależało to by mnie nie pobił nawet po tym co zobaczył, by porozmawiał zamiast ponieść się emocjom i by może ze mną spróbował zamiast próbować coś z inną. Tymbarskiej ze gdyby ona do niego nie napisała to on by ze mną kontakt utrzymywał. Mi tak mocno na nim zależało więc nie zgłosiłam pobicia chociaż inni mi kazali. Nie żałuje ze nie zgłosiłam. Wiem ze nie mogę z nim być (on nawet nie chce) ale mam nadzieje ze tamta da mu w kość, a on pożałuje ze nie dał mi szansy jak go prosiłam.

Na chwile obecna pomimo tego co podpowiada mi rozum i najbliżsi to jak by jeszcze chciał spróbować to ja bym spróbowała. Ale jak on będzie dłużej coś próbował z tamta ja się odetne od niego i nigdy już mu szansy nie dam. Bo w tym momencie on trzeźwo myśląc wybrał inną.

15

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Jeśli by mu bardzo mocno na mnie zależało to by mnie nie pobił nawet po tym co zobaczył, by porozmawiał zamiast ponieść się emocjom i by może ze mną spróbował zamiast próbować coś z inną. Tymbarskiej ze gdyby ona do niego nie napisała to on by ze mną kontakt utrzymywał. Mi tak mocno na nim zależało więc nie zgłosiłam pobicia chociaż inni mi kazali. Nie żałuje ze nie zgłosiłam. Wiem ze nie mogę z nim być (on nawet nie chce) ale mam nadzieje ze tamta da mu w kość, a on pożałuje ze nie dał mi szansy jak go prosiłam.

Żadna to satysfakcja dla ciebie jeśli ona da mu w kość.
Nawet jeśli z tą nową mu nie wyjdzie to poszuka sobie następnej.
Będąc u psychologa powiedz o tym co tu napisałaś.
To też jest do rozpracowania.

16

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Na chwile obecna pomimo tego co podpowiada mi rozum i najbliżsi to jak by jeszcze chciał spróbować to ja bym spróbowała. Ale jak on będzie dłużej coś próbował z tamta ja się odetne od niego i nigdy już mu szansy nie dam. Bo w tym momencie on trzeźwo myśląc wybrał inną.

No wybrał. I pomimo tego wszystkiego ma do tego prawo. Więc najlepiej odetnij się już teraz.

17

Odp: Gwałt

Wiem o tym wszystkim. Odcinam się. Kiedyś mi ból zelży, psychologowi powiem wszystko od a do z. Mam nadzieje ze pomoże. Już się wygadałam mamie i koleżance po 2 miesiącach ukrywania swojego bólu bo to już był stan nie do wytrzymania. Lepiej mi ze im powiedziałam i tez dzięki temu ze tu napisałam trochę mi lepiej bo od osób które patrzą neutralnie napisali mi prawdę o tej sytuacji. Dziękuje

18 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-03-13 15:53:26)

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Na chwile obecna pomimo tego co podpowiada mi rozum i najbliżsi to jak by jeszcze chciał spróbować to ja bym spróbowała. Ale jak on będzie dłużej coś próbował z tamta ja się odetne od niego i nigdy już mu szansy nie dam. Bo w tym momencie on trzeźwo myśląc wybrał inną.

Spróbowałabyś z kimś, kto cię sprał i jeszcze twierdzi że to twoja wina?  Naprawdę jestem w szoku. Byłam żoną przemocowca, po pierwszym pobiciu kupił mi chociaż kwiatki na przeprosiny, po następnych niestety wersal się skończył. Ja na twoim miejscu byłabym naprawdę szczęśliwa, że taki jejmość znalazł sobie inną i teraz na niej będzie ćwiczył boks, bo przecież ona też kiedyś zupę przesoli.

Oj, kobietki...

19

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Wiem o tym wszystkim. Odcinam się. Kiedyś mi ból zelży, psychologowi powiem wszystko od a do z. Mam nadzieje ze pomoże. Już się wygadałam mamie i koleżance po 2 miesiącach ukrywania swojego bólu bo to już był stan nie do wytrzymania. Lepiej mi ze im powiedziałam i tez dzięki temu ze tu napisałam trochę mi lepiej bo od osób które patrzą neutralnie napisali mi prawdę o tej sytuacji. Dziękuje

Naprawdę chciałabyś być nadal w związku z agresorem, który pobił Cię dlatego, że zostałaś zgwałcona?
Trudno mi w to uwierzyć.

20

Odp: Gwałt
IsaBella77 napisał/a:
Złaismutna1 napisał/a:

Wiem o tym wszystkim. Odcinam się. Kiedyś mi ból zelży, psychologowi powiem wszystko od a do z. Mam nadzieje ze pomoże. Już się wygadałam mamie i koleżance po 2 miesiącach ukrywania swojego bólu bo to już był stan nie do wytrzymania. Lepiej mi ze im powiedziałam i tez dzięki temu ze tu napisałam trochę mi lepiej bo od osób które patrzą neutralnie napisali mi prawdę o tej sytuacji. Dziękuje

Naprawdę chciałabyś być nadal w związku z agresorem, który pobił Cię dlatego, że zostałaś zgwałcona?
Trudno mi w to uwierzyć.

To nie jest pewne czy autorka została zgwałcona.
Partner złapał ją w sytuacji gdy to ona gwałciła lokatora.
Przynajmniej tak to wyglądało.

21

Odp: Gwałt
Kleoma napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:
Złaismutna1 napisał/a:

Wiem o tym wszystkim. Odcinam się. Kiedyś mi ból zelży, psychologowi powiem wszystko od a do z. Mam nadzieje ze pomoże. Już się wygadałam mamie i koleżance po 2 miesiącach ukrywania swojego bólu bo to już był stan nie do wytrzymania. Lepiej mi ze im powiedziałam i tez dzięki temu ze tu napisałam trochę mi lepiej bo od osób które patrzą neutralnie napisali mi prawdę o tej sytuacji. Dziękuje

Naprawdę chciałabyś być nadal w związku z agresorem, który pobił Cię dlatego, że zostałaś zgwałcona?
Trudno mi w to uwierzyć.

To nie jest pewne czy autorka została zgwałcona.
Partner złapał ją w sytuacji gdy to ona gwałciła lokatora.
Przynajmniej tak to wyglądało.

Cokolwiek to było, przemoc jest przemocą i tyle. Dziś ją zbił, bo coś na coś wyglądało a jutro dostanie manto, bo spóźniła się na autobus i przyjechała do domu pół godziny później. Nie Kleoma, nie ma usprawiedliwienia dla przemocy, żadnej. Rozumiem, że może się wkurzył, ale co by było gdyby każdy wkurzony człowiek rozwiązywał swój problem za pomocą pięści?

22

Odp: Gwałt

Absolutnie nie usprawiedliwiam partnera autorki.
Wypowiedziałam się w kwestii rzekomego gwałtu.
Również uważam, że nie miał prawa jej uderzyć.

23

Odp: Gwałt
Kleoma napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:
Złaismutna1 napisał/a:

Wiem o tym wszystkim. Odcinam się. Kiedyś mi ból zelży, psychologowi powiem wszystko od a do z. Mam nadzieje ze pomoże. Już się wygadałam mamie i koleżance po 2 miesiącach ukrywania swojego bólu bo to już był stan nie do wytrzymania. Lepiej mi ze im powiedziałam i tez dzięki temu ze tu napisałam trochę mi lepiej bo od osób które patrzą neutralnie napisali mi prawdę o tej sytuacji. Dziękuje

Naprawdę chciałabyś być nadal w związku z agresorem, który pobił Cię dlatego, że zostałaś zgwałcona?
Trudno mi w to uwierzyć.

To nie jest pewne czy autorka została zgwałcona.
Partner złapał ją w sytuacji gdy to ona gwałciła lokatora.
Przynajmniej tak to wyglądało.

A to jest akurat klasyczne obwinianie ofiary, Kleoma.
I nie powinno mieć miejsca nigdy przenigdy.
Partner złapał ją w sytuacji, kiedy uprawiała seks. Jak twierdzi Autorka, seks, na który nie wyraziła świadomej zgody. Czy ktoś jej coś dosypał, czy tak bardzo zalała się alkoholem, że nie kontaktowała, to nie ma większego znaczenia. Był to seks bez jej zgody. Więc albo gwałt (jeżeli czegoś jej dosypali) albo wykorzystanie (jeżeli była zalana w trupa).
Swoją drogą po tych prochach, które dosypują do drinków człowiek zachowuje się normalnie, idzie normalnie z agresorem, nawet może aktywnie ten seks uprawiać (albo może to tak wyglądać), co nie zmienia tego, że to jest taka bezwolna marionetka, człowiek, który nic potem z tego nie pamięta.
Więc obwinianie jej o to, że akurat ten seks wyglądał jak wyglądał jest bardzo mocno nie na miejscu.

24

Odp: Gwałt

Abstrahując od kwestii pobicia bo to w ogóle nie podlega żadnej dyskusji, że czegoś takiego nie można tolerować, mnie zastanawia sam fakt, że Autorka chyba nie do końca zdaje sobie sprawę co się tak naprawdę wydarzyło.
To, że może nam się film urwać to jedno, niemniej nie ma czegoś takiego, że człowiek nie kontroluje kompletnie tego co robi. Jeżeli nie było żadnej pigułki i gwałtu, to przecież świadczy o tym, że sama Autorka nie może sobie ufać pod tym względem, a co dopiero chłopak. Alkohol często sprawia, że hamulce puszczają. Jak się nie ma umiaru albo robi coś głupiego, to się po prostu nie pije albo trzyma osoby, której się ufa. Autorka nie tylko nie opuściła 'imprezy' razem z chłopakiem ale piła dalej. Mało tego, wyszła z jednym z lokatorów na zewnątrz, gdzie ją pocałował. A ona jedyne co zrobiła, to zapytała dlaczego to zrobił. A potem jak się okazało uprawiała z nim seks.
Ja bynajmniej nie chcę tu mówić o czyjejkolwiek winie ale uczulić i przestrzec przed takim lekkomyślnym zachowaniem. Ta sytuacja mogła naprawdę źle się skończyć, dużo gorzej.

25

Odp: Gwałt

Przede wszystkim powinnas z tego zdarzenia wyciagnać wnioski i odsunąć się od tych osób, na pewno przestać z nimi mieszkać pod jednym dachem.
Watpie abyś się dowiedziała co się stało jeśli ktoś z obecnych tam osób Ci nie powie.
Jeśli zdarza się, że urywa ci się film po akoholu to tym bardziej musisz uważać z piciem i towarzystwem.
Możesz też udać się do psychologa, żeby nie została Ci po tym trauma.

26 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-03-13 18:06:55)

Odp: Gwałt

Chciałabym żebyśmy oboje byli lepszymi ludźmi, chciałam iść z nim na terapie nie zgadzał się. Chciałam próbowałam on nie chciał ma inną teraz to boli. Was napewno tez bolało jak się rozstaliście z ukochaną osobą. Wiem ze nie powinnam już chcieć z nim być ale chce tego uczucia nie zmienię, pomimo tego ze rozum mówi mi dobrze ze nie wróciliście do siebie bo by mogło się to źle skończyć. Ale jeśli komuś z drugiej strony zależy to daje szanse, mu już nie zależy, nie daje mi szansy a ja muszę się z tym pogodzić i żyć dalej.

Mówiłam ze się już wyprowadziłam i nie utrzymuje z tamtymi ludźmi kontaktu. Oni są w Holandii a ja wróciłam do Polski, do rodziny.

Macie racje nie mogę się usprawiedliwiać. Wyszłam z tamtym na dwór, a zamiast cos mu powiedzieć to ja tylko grzecznie go zapytałam „dlaczego to zrobiłeś” i nie poszłam do pokoju ze swoim chłopakiem tylko zostałam dalej pić. Zadko pije, nie znam swojego umiaru, żałuje tego co zrobiłam. Szkoda ze nie mogę czasu cofnąć albo tego jakoś naprawić.

27

Odp: Gwałt

Lady Loka.

Ja nikogo nie obwiniam.
Ani autorki ani tego lokatora.
Bo nie wiadomo jak było.
Bazuję na tym co sama autorka napisała.
Ona nie wie czy były jakieś prochy czy za dużo wypiła.
Jedyne co jest pewne to to, że miał miejsce fakt seksu autorki z lokatorem i pobicie obojga.
Lokator może być niewinny zachowania autorki.
Po alkoholu różnie ludzie się zachowują.
Teraz to już do prawdy nie dojdzie się.
A autorka ma lekcję życiową.
Oby umiała z niej skorzystać.

Ps. Dawno temu byłam świadkiem sytuacji, gdy dziewczyna rozżalona czy zła, że chłopak z którym przyszła na imprezę zainteresował się nowopoznaną dziewczyną sama zaproponowała seks pierwszy raz widzianemu chłopakowi. Obydwoje byli pod wpływem. I na pewno wtedy nikt o żadnych proszkach nie słyszał.

28

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Chciałabym żebyśmy oboje byli lepszymi ludźmi, chciałam iść z nim na terapie nie zgadzał się. Chciałam próbowałam on nie chciał ma inną teraz to boli. Was napewno tez bolało jak się rozstaliście z ukochaną osobą. Wiem ze nie powinnam już chcieć z nim być ale chce tego uczucia nie zmienię, pomimo tego ze rozum mówi mi dobrze ze nie wróciliście do siebie bo by mogło się to źle skończyć. Ale jeśli komuś z drugiej strony zależy to daje szanse, mu już nie zależy, nie daje mi szansy a ja muszę się z tym pogodzić i żyć dalej.

Wnioski wyciągnij, bo picie do tego stanu, by nie wiedzieć co się z tobą dzieje to naprawdę proszenie się o kłopoty. Alkohol jest dla ludzi, ale mądrych. Z głupich robi ofiary życiowe niestety.

Ja tylko ciągle nie rozumiem, jak możesz żałować związku z kimś, kto cię pobił? Obojętnie z jakiego powodu, ale potraktował cię po chamsku, nie wysłuchał, nie sprawdził, nie zapytał, czyli nic innego go nie interesowało, tylko jego poniżone ego jako samca? Jak  myślisz, kiedy dostałabyś znowu i kiedy? Bo to że obrywałabyś częściej, masz jak w banku.

29

Odp: Gwałt

Roxan Ty jak zwykle z tymi swoimi mądrościami...

Zgadzam się z Loka, klasyczne obwinianie ofiary. Tak, te prochy co sypią właśnie nie powodują bycia kłoda, człowiek zachowuje się normalnie i sprawia wrażenie świadomego.

Bardzo, bardzo Ci współczuję. To jak on się zachował, brak słów, zostawił Cię z obcymi ludźmi a później już nawet nie skomentuje.
Domyślam się, że jesteś bardzo młoda. Najlepsze co możesz dla siebie zrobić  to zaopiekuj się sobą, idź na terapię. Ten facet jest już przeszłością.

30 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-13 17:22:56)

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Chciałabym żebyśmy oboje byli lepszymi ludźmi, chciałam iść z nim na terapie nie zgadzał się. Chciałam próbowałam on nie chciał ma inną teraz to boli. Was napewno tez bolało jak się rozstaliście z ukochaną osobą. Wiem ze nie powinnam już chcieć z nim być ale chce tego uczucia nie zmienię, pomimo tego ze rozum mówi mi dobrze ze nie wróciliście do siebie bo by mogło się to źle skończyć. Ale jeśli komuś z drugiej strony zależy to daje szanse, mu już nie zależy, nie daje mi szansy a ja muszę się z tym pogodzić i żyć dalej.

Złaismutna, Ty chyba nadal nie zdajesz sobie sprawy z powagi sytuacji. To nie jest zwykłe rozstanie. Choć każdy z boku pewnie powie, że główną osobą, która powinna dostać po pysku jest ten lokator, to jednak nie zmienia faktu, że DLA KAŻDEGO nakrycie zdrady bliskiej osoby to jest traumatyczne przeżycie. Jeżeli ktoś nie kontroluje tego co robi po alkoholu, to nie powinien pić.
Wątpię by ktokolwiek był w stanie wybaczyć coś takiego. My tu przecież nie mówimy o klasycznym gwałcie. Nie zostałaś napadnięta. Sama z własnej nieprzymuszonej woli zostałaś z towarzystwem by pić dalej, mimo, że Twój chłopak poszedł spać obok, a potem wyszłaś z tym lokatorem...
To, że Twój już ex przestał Ci ufać to jedno, pytanie czy Ty sama sobie jeszcze ufasz?
Dlaczego od razu nie zareagowałaś?

WendyW napisał/a:

Roxan Ty jak zwykle z tymi swoimi mądrościami...

Ja nie zrzucam winy na ofiarę tylko uczulam. Bo co z tego, że my sobie tu napiszemy, że facet nie powinien wykorzystywać pijanej dziewczyny jak na koniec dnia, to ona i tak musi sama o swoje bezpieczeństwo zadbać i unikać podobnych sytuacji. Żadnego zboczeńca nie będzie interesowało co my tu sobie piszemy.
To naprawdę mogło się skończyć dużo gorzej i mam nadzieję, że Autorka wyciągnie wnioski na przyszłość i będzie bardziej przezorna.

Kleoma napisał/a:

Lokator może być niewinny zachowania autorki.
Po alkoholu różnie ludzie się zachowują.
Teraz to już do prawdy nie dojdzie się.
A autorka ma lekcję życiową.
Oby umiała z niej skorzystać.

Ps. Dawno temu byłam świadkiem sytuacji, gdy dziewczyna rozżalona czy zła, że chłopak z którym przyszła na imprezę zainteresował się nowopoznaną dziewczyną sama zaproponowała seks pierwszy raz widzianemu chłopakowi. Obydwoje byli pod wpływem. I na pewno wtedy nikt o żadnych proszkach nie słyszał.

Przez to, że sama nie piję bardzo często byłam osobą, która zbierała towarzystwo z imprezy. Naprawdę widziałam wiele być może dlatego zupełnie inaczej na tą sytuację patrzę bo wiem, że osoby po alkoholu robią naprawdę różne rzeczy. I wcale prochy nie są do tego niezbędne. Ileż razy zostałam wyzwana, że psuję imprezę, kiedy widziałam, że danej osobie już dość i zaraz może zrobić coś czego będzie żałowała. Natomiast nie było opcji, że tą osobę w takim stanie zostawię mimo, że nasłucham różnych obelg lub zapewnień, że jak chcę to mogę iść ona sobie poradzi.
Oczywiście następnego dnia był ból głowy i ogromna luka w pamięci i dziękowanie, że tej osoby nie zostawiłam. Mało tego, nawet nie chciała słyszeć szczegółów bo dla niej to było zbyt wiele...

31 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-03-13 17:19:38)

Odp: Gwałt
roxann napisał/a:

Wątpię by ktokolwiek był w stanie wybaczyć coś takiego. My tu przecież nie mówimy o klasycznym gwałcie. Nie zostałaś napadnięta. Sama z własnej nieprzymuszonej woli zostałaś z towarzystwem by pić dalej, mimo, że Twój chłopak poszedł spać obok, a potem wyszłaś z tym lokatorem...

Oczywiście, że obwiniasz ofiarę. Czy np. jak ja idę do poznanego kolegi do mieszkania i wypiję lampkę wina, to on ma prawo mnie zgwałcić bo poszłam do jego mieszkania więc przyzwoliłam na gwałt? Przecież to jest coś podobnego. Także tak, obwiniasz ofiarę, bo usprawiedliwiasz tego, kto to zrobił i wykorzystał fakt nietrzeźwości.

WendyW napisał/a:

Bardzo, bardzo Ci współczuję. To jak on się zachował, brak słów, zostawił Cię z obcymi ludźmi a później już nawet nie skomentuje.
Domyślam się, że jesteś bardzo młoda. Najlepsze co możesz dla siebie zrobić  to zaopiekuj się sobą, idź na terapię. Ten facet jest już przeszłością.

Dokładnie, już odchodząc od kwestii czy to był gwałt, wykorzystanie jej stanu nietrzeźwości, czy poszła uprawiać seks po alkoholu to jego zachowanie jest naganne. Gdyby to jeszcze byli jego przyjaciele, to bym zrozumiała, że ją zostawił samą. Ale tak naprawdę z obcymi ludźmi i to jeszcze po spożywaniu alkoholu? Zero odpowiedzialności za drugą osobę, za własną partnerkę. Terapia to konieczność, skoro autorka chciała być z chłopakiem, który nie tylko miał ją gdzieś, a jeszcze ją pobił i obwinił za wszystko. I o ile umiałabym zrozumieć, że on nie chce już z nią być po tym co widział, tak nie ma usprawiedliwienia, że ją zostawił w obcymi a potem nawet się nią nie zajął i nie dociekał co tak naprawdę się wydarzyło.

Tak się składa, że znam bardzo podobną sytuację i byłam przed laty na imprezie, na której miało miejsce coś podobnego. I mimo, że chłopak początkowo wpadł w szał i faktycznie rzucił się z łapami na gościa, tak swoją dziewczynę wyniósł, doprowadził do porządku, czuł się winny, że ją zostawił samą, NIE obwiniał. Nie wiem jak ich historia się potoczyła, czy byli potem razem czy nie, ale do głowy nikomu nie przyszło, by obwiniać osobę wykorzystaną w mniej lub bardziej świadomy sposób.

Ale to jest bardzo dobra, choć myślę, że nie potrzebna lekcja dla autorki. By zrozumieć samą siebie, iść na terapię i dokopać się do wielu spraw. Alkohol trzeba umieć pić, jak nie umie kontrolować ilości spożywanego alkoholu czy własnych zachowań, to wie, że nie powinna pić a jak już to tylko w zaufanym gronie.

32

Odp: Gwałt

Szczerze nwm czy zdążyło dojść do większego z blizenia z tego co mi wiadomo to ja byłam naga od pasa w dół a on od pasa w górę. Tak mi powiedziano

33

Odp: Gwałt

Wiecie, ja się absolutnie zgadzam z tym, że kobieta idąc na imprezę z obcymi ludźmi powinna uważać na to ile pije, co pije. Durne to i sprawia, że czujemy się ciągle zagrożone, ale tak, człowiek się pilnuje. Zresztą facet też powinien się pilnować, bo facetowi też można pigułkę wrzucić.
Jasne jest dla mnie to, że jak ktoś się nie kontroluje po alkoholu to nie powinien pić.
Ale tak samo jasne jest dla mnie to, że się nie uprawia seksu z człowiekiem, po którym widać, że jest tak pijany, że sam nie wie co robi i nie potrafi wyrazić na ten seks świadomej zgody. Nawet jeżeli nie było żadnej pigułki, to ten gość i tak ją wykorzystał.

A Twój ex jest bucem i tyle. Pomijając pobicie, nie wiem jak facet może zostawić wstawioną dziewczynę z mieszanym towarzystwem i sobie pójść.

34 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-03-13 18:07:30)

Odp: Gwałt

Sama mam co chwile inne myśli, myśle ze każdy zawinił. I ja i on i ten lokator. Po prostu lokator nic nie stracił. Mój były napoczatku czuł ból bo mi mówił ze w nocy się budził i miał cały czas przed oczami tą sytuacje ale już się z tym pogodził, wybaczył mi juz dawno i teraz spotyka się z inną.

Mój były twierdzi ze ja nie zostałam wykorzystana tylko tego chciałam dlatego to zrobiłam

35

Odp: Gwałt
R_ita napisał/a:

Oczywiście, że obwiniasz ofiarę. Czy np. jak ja idę do poznanego kolegi do mieszkania i wypiję lampkę wina, to on ma prawo mnie zgwałcić bo poszłam do jego mieszkania więc przyzwoliłam na gwałt? Przecież to jest coś podobnego. Także tak, obwiniasz ofiarę, bo usprawiedliwiasz tego, kto to zrobił i wykorzystał fakt nietrzeźwości.

To nie jest taka sama sytuacja. Skąd pewność, że ta lampka wina nie spowodowała, że sama miałaś ochotę na tego znajomego? To, że na trzeźwo byś go nie tknęła naprawdę niewiele tu zmienia.
Wiele osób przed seksem pije alkohol. Gdyby przyjąć, że facet nie ma prawa tknąć dziewczyny, która wypiła, to co drugi byłby oskarżany o gwałt.
Przecież nie wiadomo, jak dokładnie było, Autorka nie pamięta, lokator pewnie też nie. A jej facet widział co widział i raczej nie wyglądało to na gwałt.

36

Odp: Gwałt

Inni tez mówili ze on nie powinien mnie z nimi zostawiać. Jak mu powiedziałam o tym to on ze to ja powinnam sama przyjść do niego a nie się k.rwić.

37

Odp: Gwałt
Lady Loka napisał/a:

Wiecie, ja się absolutnie zgadzam z tym, że kobieta idąc na imprezę z obcymi ludźmi powinna uważać na to ile pije, co pije. Durne to i sprawia, że czujemy się ciągle zagrożone, ale tak, człowiek się pilnuje. Zresztą facet też powinien się pilnować, bo facetowi też można pigułkę wrzucić.
Jasne jest dla mnie to, że jak ktoś się nie kontroluje po alkoholu to nie powinien pić.
Ale tak samo jasne jest dla mnie to, że się nie uprawia seksu z człowiekiem, po którym widać, że jest tak pijany, że sam nie wie co robi i nie potrafi wyrazić na ten seks świadomej zgody. Nawet jeżeli nie było żadnej pigułki, to ten gość i tak ją wykorzystał.

A Twój ex jest bucem i tyle. Pomijając pobicie, nie wiem jak facet może zostawić wstawioną dziewczynę z mieszanym towarzystwem i sobie pójść.

Ludzie po alkoholu zostawiają własne dzieci małe i sobie idą zostawiając je nawet w niebezpieczeństwie.
A on mógł np. ją prosić aby też szła za nim, ona odpowiedziała, ze już idzie tylko wstąpi do łazienki. Zasnął bo był pijany a gdy się obudził i zaczął jej szukać to zobaczył co zobaczył.
Nie wiemy jak było. W jakim on był stanie opuszczając towarzystwo.
Mógł też wypić przez pomyłkę cos co nie było dla niego przeznaczone.
Autorka mogła, lokator mógł.
Teoretycznie wszystko mogło się wydarzyć zanim do pobicia doszło.

38

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Sama mam co chwile inne myśli, myśle ze każdy zawinił. I ja i on i ten lokator. Po prostu lokator nic nie stracił. Mój były napoczatku czuł ból bo mi mówił ze w nocy się budził i miał cały czas przed oczami tą sytuacje ale już się z tym pogodził, wybaczył mi juz dawno i teraz spotyka się z inną.

O, jaki dobry pan smile A pogodził się z tym, że zachował się jak ostatni cham i poniżył, pobił swoją kobietę?
Jak mu się żyję ze świadomością, że podniósł na nią rękę? Jak widać, mało go to zmotywowało do refleksji nad sobą.

Dziewczyno, źle się stało i jeszcze raz powtórzę; jesteś podwójną ofiarą. Raz faceta który cię wykorzystał seksualnie, a dwa twojego partnera który cię pobił i nawet go nie obchodziło co tak naprawdę się stało, ważne że ucierpiało jego samcze ego.

Bycie ofiarą ci nie przeszkadza?
Nie masz nic przeciwko temu, by cię wykorzystywano i to nie tylko seksualnie? Dlaczego nie buntujesz się a jeszcze bierzesz na siebie winę?
Pędem do psychologa, lecz się.

39

Odp: Gwałt

Wiem ze zawiniłam i nie zapomnę tego całe życie. Wiem ze ja tez się tu źle zachowałam a nie tylko inni. Sama nwm czy jak bym zobaczyła swojego chłopaka w takiej sytuacji to bym uważała go za ofiarę. Pewnie nie. Dopiero jak by mi wszystko wyjaśnił i obiecał poprawę i więcej nie pił to wtedy bym spróbowała ale on nie chciał spróbować. Tez go to zabolało co widział i czuł ból wiec widocznie jego ból był może większy od miłości do mnie, nwm. Tez mówił ze potrzebuje czasu a jak czas dałam to nagle ma inną i nie mogę go za to winić może dzięki temu jak by kiedyś chciał wrócić to ja się nie zgodzę i na dobre mi to wyjdzie. Czas wszystko pokaże. Ale jak to jest ze ja nie wyobrażam sobie z nikim być, spotykać się czy pisać a on może i to robi? Tak krótko czuł ból a ja dalej cierpię i za nim tęsknie.

40 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-13 17:57:12)

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Inni tez mówili ze on nie powinien mnie z nimi zostawiać. Jak mu powiedziałam o tym to on ze to ja powinnam sama przyjść do niego a nie się k.rwić.

On nie powinien Cię zostawiać, a Ty powinnaś z nim pójść. Raczej on nie wyszedł bez słowa np. pod pretekstem wyjścia do łazienki, poszedł się położyć, bo jeśli tak to nie powinien mieć do Ciebie pretensji, a raczej Ty do niego. Natomiast jeśli sama uznałaś, że nie masz ochoty iść do niego i wolisz pić z tymi ludźmi, a potem wyszłaś z jednym z nich na zewnątrz... no to masz nauczkę, jak to się może skończyć.
Niemniej jego reakcja, to że podniósł na Ciebie rękę jest absolutnie nieakceptowalna. I nie powinnaś żałować tego rozstania.

Złaismutna1 napisał/a:

Czas wszystko pokaże. Ale jak to jest ze ja nie wyobrażam sobie z nikim być, spotykać się czy pisać a on może i to robi? Tak krótko czuł ból a ja dalej cierpię i za nim tęsknie.

Bo masz zupełnie inny obraz sytuacji niż on. Twoja pamięć wszystko wymazała i opierasz się jedynie o jakieś strzępki i relację Twojego exa. On natomiast ma w głowie obraz Ciebie z innym facetem. I to nie taki, który stworzyła mu jego wyobraźnia czy podejrzenia, tylko realny. Nie wiem czy ktokolwiek coś takiego by uniósł.

41 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-03-13 18:07:53)

Odp: Gwałt

Mój były tez mówił ze się mnie brzydzi a potem chciał się spotykać na seks. Nie zgodziłam się to było tez chore. Faceci myślą czasami tym co mają w spodniach? Dlatego spotyka się z inną bo potrzebuje jej do łóżka mówił ze po tygodniu znajomosci już jej proponuje żeby do niego przyjechała.

Tez po co on mi gadał takie rzeczy ze już jej proponuje żeby do niego przyjechała? Takie coś już mógł zostawić dla siebie

42

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Tez po co on mi gadał takie rzeczy ze już jej proponuje żeby do niego przyjechała? Takie coś już mógł zostawić dla siebie

Może chciał się odegrać i sprawić Ci ból, tak jak Ty wtedy jemu.
Nie ma sensu ta Wasza znajomość.
Za dużo wydarzyło.

43

Odp: Gwałt
Roxann napisał/a:
Złaismutna1 napisał/a:

Tez po co on mi gadał takie rzeczy ze już jej proponuje żeby do niego przyjechała? Takie coś już mógł zostawić dla siebie

Może chciał się odegrać i sprawić Ci ból, tak jak Ty wtedy jemu.
Nie ma sensu ta Wasza znajomość.
Za dużo wydarzyło.

Dobrze że nie zadźgał jej nożem, bo uznał że tylko taki ból zrekompensuje ból jakiego on doznał.

44

Odp: Gwałt

Wiem ze za dużo się wydarzyło i wiem ze nie ma sensu ale czuje smutek i utratę bliskiej mi osoby.

45

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Wiem ze za dużo się wydarzyło i wiem ze nie ma sensu ale czuje smutek i utratę bliskiej mi osoby.

Ja wiem, że czujesz smutek i bardzo chciałabyś cofnąć czas, ale to się wydarzyło i nic tego już nie zmieni. Ja ze swojego doświadczenia powiem ci, że czasem los albo ktoś wyżej, stara się nas przed czymś ochronić, przestrzec, daje nam znak. Czasem to przybiera rożne formy, jak najbardziej dramatyczne, ale jednak. W twoim przypadku było to traumatyczne przeżycie, ale pewnie ochroniło cię przed czymś jeszcze gorszym, a związek z twoim partnerem był na pewno pomyłką. Zobaczyłaś czarno na białym jaki on jest i dalej niczego nie zrozumiałaś?

46

Odp: Gwałt

Ja rozumiem ale i tak go kocham. Miłość jest ślepa. Nie minęło mi jeszcze uczucie do niego.

47

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Ja rozumiem ale i tak go kocham. Miłość jest ślepa. Nie minęło mi jeszcze uczucie do niego.

Mam wrażenie, że bardziej Cię boli to, że on Cię rzucił od tego, co właściwie wydarzyło się na tej imprezie.
Co mnie, szczerze mówiąc, zaskakuje.

Odszedł i tyle. Lepiej Ci będzie bez niego. Musisz przeżyć żałobę po nim, to jest oczywiste. On natomiast jak najbardziej ma prawo do tego, żeby z Tobą zerwać i związać się z kimś innym. Nie przez to, co się stało, tylko dlatego, że nie jest przyspawany do Ciebie i może odejść w każdym momencie. Czy byłoby akurat dobrze między Wami czy nie.

48

Odp: Gwałt

Tak bardziej mnie boli to ze on już ze mną nie jest.

49

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Tak bardziej mnie boli to ze on już ze mną nie jest.

Cóż, w takiej sytuacji jedyną odpowiednią radą jest to, żebyś w przyszłości lepiej kontrolowała co i w jakich ilościach pijesz.

50

Odp: Gwałt
Złaismutna1 napisał/a:

Tak bardziej mnie boli to ze on już ze mną nie jest.

To wręcz zdumiewające, że bardziej Cię boli to, że on z Tobą nie jest, niż to co się wtedy, tamtej nocy wydarzyło - brak umiarkowania w piciu alkoholu, seks, którego nie pamiętasz, pobicie.
Oczywiście każdy odpowiada za siebie i powinnaś być bardziej ostrożna i mieć w sobie więcej wyobraźni ale... po co Ci facet, który zostawia Cię pijaną w mieszanym towarzystwie, a potem nakrywając Cię z innym, kiedy możliwość gwałtu jest bardzo prawdopodobna, podnosi na Ciebie rękę?
Nie przeraża Cię sam fakt, że po alkoholu film Ci się urwał i hamulce puściły?
Naprawdę nie zdajesz sobie sprawy z tego, że mogło się to dużo gorzej skończyć? Mało tego, to też jest przestroga na przyszłość, że nie powinnaś w ogóle pić albo przynajmniej otaczać ludźmi, którym ufasz.
Nie zadałaś sobie pytania dlaczego nie poszłaś ze swoim chłopakiem tylko wolałaś dalej imprezować bez niego? Przecież to tylko proszenie się o kłopoty.
Ja wiem, że to byli współlokatorzy ale alkohol robi swoje. A to faceci.
Zaraz znowu będzie, że zwalam winę na ofiarę ale... naprawdę szczególnie my kobiety musimy też same o siebie dbać i nie igrać z losem.
Może ja jestem jakaś dziwna ale nigdy, NIGDY nie zostawiłabym bliskiej mi osoby pijanej gdziekolwiek i jakikolwiek stawiałaby opór, że chce jeszcze zostać i pić.
A po takiej akcji raczej każdy powinien zastanowić nad sobą.
Ty to zdaje się zbagatelizowałaś, Twój ex uznał, że powinnaś pójść za nim a nie k*wić, lokator nie poniósł większych konsekwencji. Wszyscy nawaliliście i zachowaliście się mało odpowiedzialnie delikatnie mówiąc.

51

Odp: Gwałt

Wy się słyszycie kobiety?

Ja naprawdę nie wierzę w to co czytam.
"Zaraz znowu będzie, że zwalam winę na ofiarę ale... naprawdę szczególnie my kobiety musimy też same o siebie dbać i nie igrać z losem."

Roxan, to ty napisałaś.

Jak niby mamy szczególnie o siebie dbać i nie igrać z losem? Co to znaczy? Przewidywać jak automat jakiś, że ktoś zechce nas zgwałcić?
Wciąż gwałciciela się usprawiedliwia, bo dziewczyna sama chciała, bo krótką sukienkę ubrała, bo o siebie nie dbała. Litości, nawet jak chodziłaby nago po ulicy to nikt nie może usprawiedliwić gwałtu na niej.
Chyba naprawdę wypowiadają się w tym temacie osoby, które na sobie gwałtu nie zaznały, a to w niczym nie pomaga.

52 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-13 20:30:15)

Odp: Gwałt
Salomonka napisał/a:

Wy się słyszycie kobiety?

Ja naprawdę nie wierzę w to co czytam.
"Zaraz znowu będzie, że zwalam winę na ofiarę ale... naprawdę szczególnie my kobiety musimy też same o siebie dbać i nie igrać z losem."

Roxan, to ty napisałaś.

Jak niby mamy szczególnie o siebie dbać i nie igrać z losem? Co to znaczy? Przewidywać jak automat jakiś, że ktoś zechce nas zgwałcić?
Wciąż gwałciciela się usprawiedliwia, bo dziewczyna sama chciała, bo krótką sukienkę ubrała, bo o siebie nie dbała. Litości, nawet jak chodziłaby nago po ulicy to nikt nie może usprawiedliwić gwałtu na niej.
Chyba naprawdę wypowiadają się w tym temacie osoby, które na sobie gwałtu nie zaznały, a to w niczym nie pomaga.

No sorry ale mam takie a nie inne zdanie. Tu nie wiadomo czy był gwałt czy nie.
Po prostu za dużo podobnych historii słyszałam i zawsze ten sam schemat, kobieta pod wpływem sama z jakimś facetem czy facetami zostawiona przez znajomych albo sama wracająca jakimś skrótem itd.
Proszę, nie popadajmy w skrajności! Pomiędzy usprawiedliwianiem oprawcy a winą ofiary jest nieskończona przestrzeń. Ostrożnym trzeba być zawsze! Ja już wyżej podałam przykład. Nie jest winą kobiety, że ubrała krótką spódniczkę ale jeśli w tej krótkiej spódniczce za dużo wypiła a potem sama wybrała skrótem przez park do domu, to proszenie się o kłopoty i zero wyobraźni. Podobnie jak zostanie czy zostawianie kobiety pijanej w towarzystwie pijanych mężczyzn.
Wy serio nie widzicie różnicy?
Ja już pisałam wcześniej, że żaden zboczeniec czy zwyrol nie zastanawia czy powinien czy nie. Ma okazję to korzysta. Taka prawda czy tego chcemy czy nie.
Może Wy jesteście tak łatwowierne i wierzycie, że wszyscy powinni postępować właściwie ja jednak wyznaję zasadę ograniczonego zaufania. I nigdy bym koleżanki, która piła nie zostawiła w towarzystwie pijanych facetów myśląc, że przecież jak coś się stanie to nie jej wina. No sorry!

53

Odp: Gwałt

Ja uważam, że każdy powinien się pilnować. Gwałty na facetach po pigułkach też się zdarzają, tylko faceci o tym rzadziej mówią, bo to większe tabu.
Prawda jest taka, że każdy seks z osobą, która nie kontaktuje jest nadużyciem. Czy to facet czy kobieta. Jako kobieta też nie poszłabym do łóżka z facetem, który by średnio kontaktował.

I cóż, taki mamy klimat, takie społeczeństwo i takie życie, że musimy się pilnować, bo nikt za nas tego nie zrobi. I to nie jest obwinianie ofiary. Po prostu takie rzeczy się zdarzają i trzeba je mieć na uwadze i kontrolować sytuację. Wiadomo, że nie wszystko skontrolujemy, wiadomo, że różne rzeczy się zdarzają i one nie są winą ofiary. Natomiast można je częściowo wyeliminować ostrożnością.

54 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-03-13 20:41:28)

Odp: Gwałt
Roxann napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Wy się słyszycie kobiety?

Ja naprawdę nie wierzę w to co czytam.
"Zaraz znowu będzie, że zwalam winę na ofiarę ale... naprawdę szczególnie my kobiety musimy też same o siebie dbać i nie igrać z losem."

Roxan, to ty napisałaś.

Jak niby mamy szczególnie o siebie dbać i nie igrać z losem? Co to znaczy? Przewidywać jak automat jakiś, że ktoś zechce nas zgwałcić?
Wciąż gwałciciela się usprawiedliwia, bo dziewczyna sama chciała, bo krótką sukienkę ubrała, bo o siebie nie dbała. Litości, nawet jak chodziłaby nago po ulicy to nikt nie może usprawiedliwić gwałtu na niej.
Chyba naprawdę wypowiadają się w tym temacie osoby, które na sobie gwałtu nie zaznały, a to w niczym nie pomaga.

No sorry ale mam takie a nie inne zdanie. Tu nie wiadomo czy był gwałt czy nie.
Po prostu za dużo podobnych historii słyszałam i zawsze ten sam schemat, kobieta pod wpływem sama z jakimś facetem czy facetami zostawiona przez znajomych albo sama wracająca jakimś skrótem itd.
Proszę, nie popadajmy w skrajności! Pomiędzy usprawiedliwianiem oprawcy a winą ofiary jest nieskończona przestrzeń. Ostrożnym trzeba być zawsze! Ja już wyżej podałam przykład. Nie jest winą kobiety, że ubrała krótką spódniczkę ale jeśli w tej krótkiej spódniczce za dużo wypiła a potem sama wybrała skrótem przez park do domu, to proszenie się o kłopoty i zero wyobraźni. Podobnie jak zostanie czy zostawianie kobiety pijanej w towarzystwie pijanych mężczyzn.
Wy serio nie widzicie różnicy?
Ja już pisałam wcześniej, że żaden zboczeniec czy zwyrol nie zastanawia czy powinien czy nie. Ma okazję to korzysta. Taka prawda czy tego chcemy czy nie.
Może Wy jesteście tak łatwowierne i wierzycie, że wszyscy powinni postępować właściwie ja jednak wyznaję zasadę ograniczonego zaufania. I nigdy bym koleżanki, która piła nie zostawiła w towarzystwie pijanych facetów myśląc, że przecież jak coś się stanie to nie jej wina. No sorry!

No tak.. gdyby była w dresie i po pijaku szła przez park, to nikt by jej nie zgwałcił.

Roxan, rozwaliłaś mnie...

I jest m i bardzo smutno że czytam takie treści. Smutno, bo to znaczy że nic się w naszym społeczęnstwie pod tym  względem nie zmienia. Straszne.

55

Odp: Gwałt
Salomonka napisał/a:

No tak.. gdyby była w dresie i po pijaku szła przez park, to nikt by jej nie zgwałcił.

Roxan, rozwaliłaś mnie...

I jest m i bardzo smutno że czytam takie treści. Smutno, bo to znaczy że nic się w naszym społeczęnstwie pod tym  względem nie zmienia. Straszne.

Ale jaka różnica czy w dresie czy nie? Dla potencjalnego oprawcy to żaden problem, ważne że ustronne miejsce i kobieta sama, a jak pijana to tym lepiej.
Ja zgadzam się z Lady Loca, że ostrożni powinniśmy być zawsze.
Też bym chciała czuć bezpiecznie i móc chodzić w czym chce, kiedy chcę ale tak nie jest. Nie zawsze możemy ustrzec przed niebezpieczeństwem ale odrobina zdrowego rozsądku i wyobraźni nie zaszkodzi.
Sama raz uciekałam przed facetem w kapturze i miałam nóż na gardle. A była 21, tyle że zimą. Miałam mały kawałek do przejścia i nie chciało mi się brać taxi. Miałam też przypadek, kiedy pokłóciłam z koleżanką w knajpie na wakacjach bo ona chciała zostać dłużej z nowo poznanym facetem a była już wstawiona. Ileż się namordowałam by ją wyciągnąć z tego klubu. Potem się dowiedziałam, że jakaś dziewczyna niedaleko została zgwałcona i zamordowana.
Też bym chciała wierzyć, że świat jest dobry i wszyscy możemy czuć bezpiecznie ale tak nie jest! Jednak przestrzeganie pewnych reguł o których wyżej pisałam w jakimś stopniu ogranicza to niebezpieczeństwo.

56

Odp: Gwałt

Smutno się czyta, że ktoś powiela dawno obalone mity na temat tego, kto przede wszystkim pada ofiarą gwałtów, i na pewno nie są za to odpowiedzialne krótkie spódniczki. Chyba nie ma osoby, która nie słyszała o pokazie mody, która miała na celu ukazanie w co w 99% ubrane są ofiary gwałtów i wierz mi Roxann, nie dopatrzyłabyś sie tam żadnego wyzywającego stroju. Rozumiem, że mogą Ci być dalekie opracowania na temat "osobowości gwałciciela" (choć są tacy, którzy uważają, że nie ma czegoś takiego), mechanizmów, które nimi kierują, raportów na podstawie akt sądowych obrazujących, kto pada ofiarami gwałtów i kto gwałci i wierz mi, nie jest to kwestia parków, krótkich spódniczek czy wracania po ciemku, to są ledwie drobne procenty. Takie myślenie na pewno jest łatwe, to taki mechanizm trochę jak ze złodziejami "Kowalskich okradli? To co oni, nie pozamykali okien?". Szukamy winnego w ofierze, bo dzięki temu czujemy się bezpieczniej, bo zdejmujemy z siebie strach, że tak naprawdę może to także spotkać nas. I z gwałtami jest tak samo. Bo gwałci się głownie za dnia, przez bliskich i w domach. Robią to głownie koledzy, kuzyni, mężowie, a nie obcy faceci pijane kobiety. Fakt, że kwestie alkoholu to zupełnie inna para kaloszy. Zgadzam się z Tobą jedynie w kwestii tego, że należy być ostrożnym, mieć ograniczone zaufanie, nie pić alkoholu z nieznajomymi. Nic nie poradzimy na to, że tyle zwyroli na świecie i nie wygramy z poziomem uprzedmiotowienia kobiet. Nic nie poradzimy, że nie osiągnięmy w wielu kwestiach równości i te niebezpieczeństwa na nas czyhają. Więc podkreślę trzeci raz- wspólczuję autorce tego pożal się Boże chłopaka bez wyobrażni i kszty odpowiedzialności za nią. Bo, że ona wyciągnęła bardzo gorzką lekcję to kolejna kwestia.

57 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-03-13 21:12:05)

Odp: Gwałt
Roxann napisał/a:
Salomonka napisał/a:

No tak.. gdyby była w dresie i po pijaku szła przez park, to nikt by jej nie zgwałcił.

Roxan, rozwaliłaś mnie...

I jest m i bardzo smutno że czytam takie treści. Smutno, bo to znaczy że nic się w naszym społeczęnstwie pod tym  względem nie zmienia. Straszne.

Ale jaka różnica czy w dresie czy nie? Dla potencjalnego oprawcy to żaden problem, ważne że ustronne miejsce i kobieta sama, a jak pijana to tym lepiej.
Ja zgadzam się z Lady Loca, że ostrożni powinniśmy być zawsze.
Też bym chciała czuć bezpiecznie i móc chodzić w czym chce, kiedy chcę ale tak nie jest. Nie zawsze możemy ustrzec przed niebezpieczeństwem ale odrobina zdrowego rozsądku i wyobraźni nie zaszkodzi.
Sama raz uciekałam przed facetem w kapturze i miałam nóż na gardle. A była 21, tyle że zimą. Miałam mały kawałek do przejścia i nie chciało mi się brać taxi. Miałam też przypadek, kiedy pokłóciłam z koleżanką w knajpie na wakacjach bo ona chciała zostać dłużej z nowo poznanym facetem a była już wstawiona. Ileż się namordowałam by ją wyciągnąć z tego klubu. Potem się dowiedziałam, że jakaś dziewczyna niedaleko została zgwałcona i zamordowana.
Też bym chciała wierzyć, że świat jest dobry i wszyscy możemy czuć bezpiecznie ale tak nie jest! Jednak przestrzeganie pewnych reguł o których wyżej pisałam w jakimś stopniu ogranicza to niebezpieczeństwo.

Ale o jakie chodzi reguły Roxan? Że kobiety najlepiej żeby nie chodziły wieczorami same bo mogą paść ofiarą gwałtu? Jakiej odrobiny wyobraźni i zdrowego rozsądku wymagasz od kobiet i kiedy? Ja zostałam zgwałcona kiedy byłam dzieckiem, naprawdę uważasz że zabrakło mi rozsądku i wyobraźni? 

Kto jest winny do diaska, kobieta która zostaje zgwałcona czy facet który gwałci? Zdecyduj się.

58 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-13 21:15:14)

Odp: Gwałt

No, cóż ciężko się nie zgodzić z Loką i Rox- po prostu warto być ostrożnym i czujnym, mieć to ograniczone zaufanie do ludzi. Tyle. O to w tym wszystkim chodzi. Sama świadomość, że tacy zwyrole mogą się wdzędzie trafić już powinna uruchamiać w nas pewne środki ostrożności.
Oczywiście mi się też zaraz dostanie, że usprawiedliwiam gwałciciela, ale wierzcie mi: daleko mi to tego, nie będę zresztą tego powtarzał.

Nawet, gdyby nie było żadnego gwałtu ani pobicia, to Autorka powinna sobie zdać sprawę z tego, jak reaguje na alkohol. W tym wszystkim najsmutniejsze jest to, żę niby bliska osoba, z którą dziewczyna czuła się bezpiecznie, zawiodła ją na całej linii. To, co się stało jest niedopuszczalne, obrzydliwe, podłe i jest zwykłym przestępstwem. Autorko, zastanów się na chłodno czy warto w ogóle przejmować się kimś, kto Cię tak skrzywidził i zawiódł w krytycznym momencie.

59

Odp: Gwałt
R_ita napisał/a:

Smutno się czyta, że ktoś powiela dawno obalone mity na temat tego, kto przede wszystkim pada ofiarą gwałtów, i na pewno nie są za to odpowiedzialne krótkie spódniczki. Chyba nie ma osoby, która nie słyszała o pokazie mody, która miała na celu ukazanie w co w 99% ubrane są ofiary gwałtów i wierz mi Roxann, nie dopatrzyłabyś sie tam żadnego wyzywającego stroju. Rozumiem, że mogą Ci być dalekie opracowania na temat "osobowości gwałciciela" (choć są tacy, którzy uważają, że nie ma czegoś takiego), mechanizmów, które nimi kierują, raportów na podstawie akt sądowych obrazujących, kto pada ofiarami gwałtów i kto gwałci i wierz mi, nie jest to kwestia parków, krótkich spódniczek czy wracania po ciemku, to są ledwie drobne procenty. Takie myślenie na pewno jest łatwe, to taki mechanizm trochę jak ze złodziejami "Kowalskich okradli? To co oni, nie pozamykali okien?". .

R_ita, wyżej pisałam, że nie ma znaczenia krótka spódniczka tylko okazja, moja odpowiedź tyczyła wcześniejszego postu. Owszem, nie zgłębiałam się w tym, jaki jest profil ofiary gwałtu ale znane mi przypadki wskazują na to co pisałam wcześniej. I dalej będę obstawać przy tym, że alkohol, spotykanie z nieznajomymi, a nawet znajomymi ale odmiennej płci +alkohol, wracanie samemu po nocy itd. to proszenie o kłopoty.
Tu i Autorce i jej facetowi zabrakło wyobraźni i ostrożności. Niby lokatorzy ale raczej nie przyjaciele, do tego obcy kraj + alkohol. On nie powinien jej zostawiać, ona z nimi dalej imprezować, a tym bardziej wychodzić z jednym i całować czym pewnie dała mu przyzwolenie na więcej, przynajmniej w jego głowie. Tam nie musiało nawet dojść do gwałtu. Dziewczyna za dużo wypiła i hamulce puściły.
Strach pomyśleć co by się stało gdyby do tego doszło na jakiejś imprezie na mieście.

60

Odp: Gwałt
bagienni_k napisał/a:

No, cóż ciężko się nie zgodzić z Loką i Rox- po prostu warto być ostrożnym i czujnym, mieć to ograniczone zaufanie do ludzi. Tyle. O to w tym wszystkim chodzi. Sama świadomość, że tacy zwyrole mogą się wdzędzie trafić już powinna uruchamiać w nas pewne środki ostrożności.
Oczywiście mi się też zaraz dostanie, że usprawiedliwiam gwałciciela, ale wierzcie mi: daleko mi to tego, nie będę zresztą tego powtarzał.

Nawet, gdyby nie było żadnego gwałtu ani pobicia, to Autorka powinna sobie zdać sprawę z tego, jak reaguje na alkohol. W tym wszystkim najsmutniejsze jest to, żę niby bliska osoba, z którą dziewczyna czuła się bezpiecznie, zawiodła ją na całej linii. To, co się stało jest niedopuszczalne, obrzydliwe, podłe i jest zwykłym przestępstwem. Autorko, zastanów się na chłodno czy warto w ogóle przejmować się kimś, kto Cię tak skrzywidził i zawiódł w krytycznym momencie.

Bagiennik, daj spokój chociaż w tym temacie.
Autorka powinna zdać sobie sprawę  z tego jak reaguje na alkohol.. A facet nie powinien zdać sobie sprawy, że jest damskim bokserem? Bo co? Usprawiedliwia go coś, bo' można sprać partnerkę jak się coś panu nie spodoba?

61

Odp: Gwałt
Roxann napisał/a:
R_ita napisał/a:

Smutno się czyta, że ktoś powiela dawno obalone mity na temat tego, kto przede wszystkim pada ofiarą gwałtów, i na pewno nie są za to odpowiedzialne krótkie spódniczki. Chyba nie ma osoby, która nie słyszała o pokazie mody, która miała na celu ukazanie w co w 99% ubrane są ofiary gwałtów i wierz mi Roxann, nie dopatrzyłabyś sie tam żadnego wyzywającego stroju. Rozumiem, że mogą Ci być dalekie opracowania na temat "osobowości gwałciciela" (choć są tacy, którzy uważają, że nie ma czegoś takiego), mechanizmów, które nimi kierują, raportów na podstawie akt sądowych obrazujących, kto pada ofiarami gwałtów i kto gwałci i wierz mi, nie jest to kwestia parków, krótkich spódniczek czy wracania po ciemku, to są ledwie drobne procenty. Takie myślenie na pewno jest łatwe, to taki mechanizm trochę jak ze złodziejami "Kowalskich okradli? To co oni, nie pozamykali okien?". .

R_ita, wyżej pisałam, że nie ma znaczenia krótka spódniczka tylko okazja, moja odpowiedź tyczyła wcześniejszego postu. Owszem, nie zgłębiałam się w tym, jaki jest profil ofiary gwałtu ale znane mi przypadki wskazują na to co pisałam wcześniej. I dalej będę obstawać przy tym, że alkohol, spotykanie z nieznajomymi, a nawet znajomymi ale odmiennej płci +alkohol, wracanie samemu po nocy itd. to proszenie o kłopoty.
Tu i Autorce i jej facetowi zabrakło wyobraźni i ostrożności. Niby lokatorzy ale raczej nie przyjaciele, do tego obcy kraj + alkohol. On nie powinien jej zostawiać, ona z nimi dalej imprezować, a tym bardziej wychodzić z jednym i całować czym pewnie dała mu przyzwolenie na więcej, przynajmniej w jego głowie. Tam nie musiało nawet dojść do gwałtu. Dziewczyna za dużo wypiła i hamulce puściły.
Strach pomyśleć co by się stało gdyby do tego doszło na jakiejś imprezie na mieście.

Roxan proszę, nie wypowiadaj się już więcej w tym temacie, bo mnie mdli.

62

Odp: Gwałt

Wiem ze nie warto to był mój pierwszy chłopak, pierwszy i poważny, nie warto się przejmować ale i tak mi źle z tym ze już go przy mnie nie ma i nie będzie. Jest tyle wspólnych wspomnień ciężko mi to wymazać, pomimo tego ze mnie pobił i wiem ze muszę sb darować to mi ciężko i już sb go odpuściłam po prostu mnie boli utrata go.

63 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-13 21:34:15)

Odp: Gwałt
Salomonka napisał/a:

Ja zostałam zgwałcona kiedy byłam dzieckiem, naprawdę uważasz że zabrakło mi rozsądku i wyobraźni?

Ale to jest zupełnie inna sprawa. Nawet trudno mi się do tego ustosunkować.

Salomonka napisał/a:

Ale o jakie chodzi reguły Roxan? Że kobiety najlepiej żeby nie chodziły wieczorami same bo mogą paść ofiarą gwałtu? Jakiej odrobiny wyobraźni i zdrowego rozsądku wymagasz od kobiet i kiedy?
(...)
Kto jest winny do diaska, kobieta która zostaje zgwałcona czy facet który gwałci? Zdecyduj się.

Winny zawsze sprawca czyli gwałciciel. To o czym pisze to tylko i wyłącznie podstawy dbania o swoje bezpieczeństwo. I tak brakiem wyobraźni jest wracanie nocą po ciemku, zostawianie w knajpie czy na imprezie z innymi podpitymi osobami, kiedy nam bliska osoba wychodzi itd. itd.

Salomonka napisał/a:

Roxan proszę, nie wypowiadaj się już więcej w tym temacie, bo mnie mdli.

To nie czytaj moich wypowiedzi. Ten temat też mnie poruszył bo też mam różne doświadczenia.

64

Odp: Gwałt
Roxann napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Ja zostałam zgwałcona kiedy byłam dzieckiem, naprawdę uważasz że zabrakło mi rozsądku i wyobraźni?

Ale to jest zupełnie inna sprawa. Nawet trudno mi się do tego ustosunkować.

Salomonka napisał/a:

Ale o jakie chodzi reguły Roxan? Że kobiety najlepiej żeby nie chodziły wieczorami same bo mogą paść ofiarą gwałtu? Jakiej odrobiny wyobraźni i zdrowego rozsądku wymagasz od kobiet i kiedy?
(...)
Kto jest winny do diaska, kobieta która zostaje zgwałcona czy facet który gwałci? Zdecyduj się.

Winny zawsze sprawca czyli gwałciciel. To o czym pisze to tylko i wyłącznie podstawy dbania o swoje bezpieczeństwo. I tak brakiem wyobraźni jest wracanie nocą po ciemku, zostawianie w knajpie czy na imprezie z innymi podpitymi osobami, kiedy nam bliska osoba wychodzi itd. itd.

Najlepiej stwórzmy osobne prawo dla tych lekkomyślnych  kobiet, które same sobie są winne. Szła po nocy w krótkiej spódniczce? To gwałciciel niewinny, bo został sprowokowany. Nikt jej nie odprowadził po imprezie w knajpie? To przecież normalne, że konsekwencją jest gwałt zbiorowy  smile

Kobieta nie może czuć się bezpieczna gdy założy krótkie szorty? Aha..

65

Odp: Gwałt
Salomonka napisał/a:

Najlepiej stwórzmy osobne prawo dla tych lekkomyślnych  kobiet, które same sobie są winne. Szła po nocy w krótkiej spódniczce? To gwałciciel niewinny, bo został sprowokowany. Nikt jej nie odprowadził po imprezie w knajpie? To przecież normalne, że konsekwencją jest gwałt zbiorowy  smile

Kobieta nie może czuć się bezpieczna gdy założy krótkie szorty? Aha..

Nie podejrzewałam Cię o brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.
ZAWSZE będę uważała, że bezmyślnym jest wracanie samej po nocy czy w krótkiej spódniczce czy w dresie. Tak samo jak wsiadanie do nieznanego samochodu łapanego na stopa, a nawet wracając do wątku picie z facetami, kiedy osoba nam najbliższa poszła sobie czy to spać czy ogólnie opuściła imprezę.

Posty [ 1 do 65 z 208 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gwałt

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024