Roxann napisał/a:Salomonka napisał/a:Ja zostałam zgwałcona kiedy byłam dzieckiem, naprawdę uważasz że zabrakło mi rozsądku i wyobraźni?
Ale to jest zupełnie inna sprawa. Nawet trudno mi się do tego ustosunkować.
Salomonka napisał/a:Ale o jakie chodzi reguły Roxan? Że kobiety najlepiej żeby nie chodziły wieczorami same bo mogą paść ofiarą gwałtu? Jakiej odrobiny wyobraźni i zdrowego rozsądku wymagasz od kobiet i kiedy?
(...)
Kto jest winny do diaska, kobieta która zostaje zgwałcona czy facet który gwałci? Zdecyduj się.Winny zawsze sprawca czyli gwałciciel. To o czym pisze to tylko i wyłącznie podstawy dbania o swoje bezpieczeństwo. I tak brakiem wyobraźni jest wracanie nocą po ciemku, zostawianie w knajpie czy na imprezie z innymi podpitymi osobami, kiedy nam bliska osoba wychodzi itd. itd.
Najlepiej stwórzmy osobne prawo dla tych lekkomyślnych kobiet, które same sobie są winne. Szła po nocy w krótkiej spódniczce? To gwałciciel niewinny, bo został sprowokowany. Nikt jej nie odprowadził po imprezie w knajpie? To przecież normalne, że konsekwencją jest gwałt zbiorowy
Kobieta nie może czuć się bezpieczna gdy założy krótkie szorty? Aha..
Salomonka, ale nikt tutaj nic takiego nie powiedział. W sensie nikt nie powiedział, że ofiara gwałtu jest winna. Nie odbieraj tego aż tak ostro i aż tak personalnie.
Oczywiście, że winna jest ta osoba, która wykorzystuje, gwałci, nadużywa zaufania.
ALE można temu na przyszłość zapobiec choćby kontrolując to, ile się pije. To jest denne, że żyjemy w czasach kiedy musimy się tak kontrolować, ale takie jest życie.
To tak jak w tym przykładzie z oknami. Jak okradli Kowalskich, to nie ich wina. Ale każdy im powie, żeby w przyszłości zamykali okna kiedy wychodzą z domu.
Tak samo nikt nie mówi, że to spódniczka czy jakakolwiek inna część ubioru. Mówi się tylko, żeby zachowywać ostrożność czyli choćby nie chodzić po nocy po ciemnych uliczkach, kontrolować ilość spożytego alkoholu, kontrolować to, czy nikt nic nam nie wsypał do szklanki, czy choćby mieć kogoś zaufanego na tej samej imprezie.