Wierzę ale nie chodzę do kościoła ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 88 z 88 ]

66

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
blueangel napisał/a:

jakbys wierzyl/wierzyla to bys chodzila. mszy se samemu nie odprawisz, a to o sakramenty sie glownie rozchodzi.
BIERZCIE I JEDZCIE Z TEGO WSZYSCY:
TO JEST BOWIEM CIAŁO MOJE,
KTÓRE ZA WAS BĘDZIE WYDANE. [...]
BIERZCIE I PIJCIE Z NIEGO WSZYSCY:
TO JEST BOWIEM KIELICH KRWI MOJEJ,
NOWEGO I WIECZNEGO PRZYMIERZA,
KTÓRA ZA WAS I ZA WIELU BĘDZIE WYLANA
NA ODPUSZCZENIE GRZECHÓW.
TO CZYŃCIE NA MOJĄ PAMIĄTKĘ

ostatnia wieczerza nie jest nazywana ostatnia, bo Jezus po raz ostatni zjadl kolacje, ale dlatego, ze po raz ostatni jedzono baranka paschalnego. od wielkiego piatku to Jezus stal sie barankiem, ktorego krew zostala przelana. juz nie bede wchodzic glebiej w tradycje semickie czy biblie, ale podczas przemienienia chleb zamienia sie w Cialo Jezusa, a wino w Krew, tego samego Jezusa, ktory jest  juz zmartwychwstaly w niebie.

wierzyc i nie chodzic to tak jak byc wege, a wcinac kielbache wink

W tym fragmencie nie ma nawet słowa o instytucjonalnym sakramencie i równie dobrze moze być to interpretowane jako korzystanie z dobrodziejstw poświęcenia Chrystusa. To kościół to tak sobie zinterpretował żeby baranki przychodził i rzucały na tace, a baranki najwidoczniej nie umieją same zrozumieć tekstu pisanego.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
Kwadrad bis napisał/a:

Wierzę ale nie daje na tace.
Daje na tace, ale w mięsnym.
Wierzę , że kościół musi odejść.

Czy młodym Polakom i Polkom te postawy wydają się coraz bliższe , a jeżeli tak to dlaczego ?

A masz apostazje? Bo jeżeli nie to co ci z twojego niechodzenia? Jakby sie nie zapierać, jesteś członkiem kościoła.

68 Ostatnio edytowany przez kajmanka (2022-01-08 10:58:15)

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
Piccka napisał/a:

Jakby sie nie zapierać, jesteś członkiem kościoła.

Dyskusyjnym jest, czy przynależysz do organizacji do której się nie zapisywałaś.

69

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?

Polecam podcast "Też odchodzę", sensowne rozmowy na poziomie różnych ludzi, którym przestało być po drodze z kościołem (niekoniecznie z wiarą). Np. drugi odcinek jest wywiadem z panią psycholog która opowiada o tym, co daje kościół z perspektywy psychologicznej, behawioralnej

70 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-01-10 18:14:36)

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
Monoceros napisał/a:

Polecam podcast "Też odchodzę", sensowne rozmowy na poziomie różnych ludzi, którym przestało być po drodze z kościołem (niekoniecznie z wiarą). Np. drugi odcinek jest wywiadem z panią psycholog która opowiada o tym, co daje kościół z perspektywy psychologicznej, behawioralnej

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych.

71

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
kajmanka napisał/a:
Piccka napisał/a:

Jakby sie nie zapierać, jesteś członkiem kościoła.

Dyskusyjnym jest, czy przynależysz do organizacji do której się nie zapisywałaś.

Bo tu zapisy nie istnieją. Wystarczy sakrament chrztu który jest dożywotni

72

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
Monoceros napisał/a:

Polecam podcast "Też odchodzę", sensowne rozmowy na poziomie różnych ludzi, którym przestało być po drodze z kościołem (niekoniecznie z wiarą). Np. drugi odcinek jest wywiadem z panią psycholog która opowiada o tym, co daje kościół z perspektywy psychologicznej, behawioralnej

Ten pocast zawiera samą manipulacje i półprawdy. A wierzący nie praktykujący sa bardziej obrzydliwi wo czach Boga niż niejeden ateista

73

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
MariuszMariusz napisał/a:

A wierzący nie praktykujący sa bardziej obrzydliwi wo czach Boga niż niejeden ateista

Bzdura. Właśnie takich bóg ceni najbardziej. To jest jego test, czy ulegają groteskowej celebrze w postaci kościoła katolickiego, czy jednak są godni jego błogosławieństwa.

74

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
MariuszMariusz napisał/a:

A wierzący nie praktykujący sa bardziej obrzydliwi wo czach Boga niż niejeden ateista

Bzdura. Właśnie takich bóg ceni najbardziej. To jest jego test, czy ulegają groteskowej celebrze w postaci kościoła katolickiego, czy jednak są godni jego błogosławieństwa.

75

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
kajmanka napisał/a:
MariuszMariusz napisał/a:

A wierzący nie praktykujący sa bardziej obrzydliwi wo czach Boga niż niejeden ateista

Bzdura. Właśnie takich bóg ceni najbardziej. To jest jego test, czy ulegają groteskowej celebrze w postaci kościoła katolickiego, czy jednak są godni jego błogosławieństwa.


Słaba z ciebie prowokatorka albo trol

76 Ostatnio edytowany przez kajmanka (2022-06-27 21:38:20)

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
MariuszMariusz napisał/a:

Słaba z ciebie prowokatorka albo trol

O niebiosa i najznamienitszy. Największy troll, sam od trolli wyzywa. Rzecz niesłychana. Obyś gniewu Bożego (Boga prawdziwego, a nie tego flancowanego przebierańca waszego) nie posmakował.

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?

Wierzę coraz goręcej, lecz nie chodzę do Kościoła. Rozmawiam sobie prywatnie z Panem Bogiem. On zna wszystkie moje troski, radości, smutki i marzenia. Zna mnie lepiej ode mnie. Pomyśleć, że kiedyś byłem zatwardziałym i fundamentalistycznym ateistą. Ba, mało tego, uważam, iż ewolucja jest Dziełem Bożym. Agnostyk Charles Darwin z pewnością się mylił.

78 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2022-11-20 14:30:34)

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Wierzę coraz goręcej, lecz nie chodzę do Kościoła. Rozmawiam sobie prywatnie z Panem Bogiem. On zna wszystkie moje troski, radości, smutki i marzenia. Zna mnie lepiej ode mnie. Pomyśleć, że kiedyś byłem zatwardziałym i fundamentalistycznym ateistą. Ba, mało tego, uważam, iż ewolucja jest Dziełem Bożym. Agnostyk Charles Darwin z pewnością się mylił.

Rozmowa to dialog, a Ty-monologujesz.
Skoro w niego wierzysz to on i tak zna Cię i wszystko o Tobie wie bez Twojego mówienia - bo takie jest założenie wiary.

79

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Wierzę coraz goręcej, lecz nie chodzę do Kościoła. Rozmawiam sobie prywatnie z Panem Bogiem. On zna wszystkie moje troski, radości, smutki i marzenia. Zna mnie lepiej ode mnie. Pomyśleć, że kiedyś byłem zatwardziałym i fundamentalistycznym ateistą. Ba, mało tego, uważam, iż ewolucja jest Dziełem Bożym. Agnostyk Charles Darwin z pewnością się mylił.

A wiesz, że ewolucja też się myli ? Słabo to mówi o dziele Bożym smile

80

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
Misinx napisał/a:

A wiesz, że ewolucja też się myli

Nie myli się. No chyba, że myślisz, że jest jakiś bydem posiadającym podmiotowość i umiejącym sobie wyznaczać cele. To wtedy tak.

81

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
kajmanka napisał/a:
Misinx napisał/a:

A wiesz, że ewolucja też się myli

Nie myli się. No chyba, że myślisz, że jest jakiś bydem posiadającym podmiotowość i umiejącym sobie wyznaczać cele. To wtedy tak.

Oczywiście, że się myli. Przykładem jest to, że nasz kręgosłup przez miliony lat przykształtował się do poruszania na czworaka. Ludzie jednak w pewnym momencie zaczęli chodzić na dwóch nogach. Nasz kręgosłup wciąż nie dostosował się w pełni do tej zmiany i dlatego w związku z tym cierpimy na różne schorzenia.

82

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
Misinx napisał/a:

Oczywiście, że się myli.

Oczywiście, że się nie myli. Nie ma podmiotowości ani świadomości, więc do niczego nie dąży i nie ma wyznaczanych celów. Twój kręgosłup to tylko efekt procesów wynikających z prawdopodobieństwa pewnych zdarzeń i tylko tyle. To, że tobie się on nie podoba, niczego tu nie zmienia. Nie ma żadnej "pani ewolucji", która by chciała to czy tamto. Do niczego nie zmierzała, więc nie mogła się pomylić. To wynika samo z siebie.

83

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
kajmanka napisał/a:
Misinx napisał/a:

Oczywiście, że się myli.

Oczywiście, że się nie myli. Nie ma podmiotowości ani świadomości, więc do niczego nie dąży i nie ma wyznaczanych celów. Twój kręgosłup to tylko efekt procesów wynikających z prawdopodobieństwa pewnych zdarzeń i tylko tyle. To, że tobie się on nie podoba, niczego tu nie zmienia. Nie ma żadnej "pani ewolucji", która by chciała to czy tamto. Do niczego nie zmierzała, więc nie mogła się pomylić. To wynika samo z siebie.

Nie rozumiesz. Tu nie chodzi o podmiotowość, ani świadomość. Określenie "pomyłek ewolucyjnych", to nie jest mój wymysł. Ewolucja jest często przeciwstawiana teorii tzw. projektu (kreacjonizmu). Naukowcy znajdują wiele przykładów tzw. pomyłek ewolucyjnych. Chodzi o to, że gdyby przyjąć, że teorię "projektu", to można by stwierdzić, że projekt jest trochę spieprzony, a to nie świadczy najlepiej o "projektancie".

Ewolucja, to ewolucja. Nie idzie jakimś bezbłędnym torem. Czasem wpada w ślepy zaułek, a czasem jednak sytuacja ją "zaskakuje", jak właśnie w przypadku naszego kręgosłupa.

84

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
Misinx napisał/a:

Oczywiście, że się myli.

To ty dalej nie możesz załapać. Posługujesz się jakimiś kolokwialnymi, potocznymi uproszczeniami i traktujesz je jako opis zjawiska. Ewolucja to tylko proces przyczynowo skutkowy zdarzeń, uzależniony od prawdopodobieństwa ich możliwości zajścia w danej chwili. Nie może się pomylić, dokładnie tak samo, jak woda w rzece nie może się pomylić i przez pomyłkę zalać ci domu, albo popłynąć w złą stronę. Żeby była pomyłka, musi być podmiot ją popełniający, jego wola i cel. Ewolucja do niczego nie zmierza, nie stawia sobie celów bo nie istnieje jako byt. Jak samochód nie chce ci zapalić, to musisz rozumieć, że tak naprawdę nie ma on żadnej woli, tylko tak sobie go antropomorfizujemy, dokładnie tak jak ewolucję.

Misinx napisał/a:

Ewolucja jest często przeciwstawiana teorii tzw. projektu (kreacjonizmu).

No jeśli chcesz wierzyć w taką koncepcję, to wtedy możesz przypisywać kreatorowi "pomyłki"

Misinx napisał/a:

znajdują wiele przykładów tzw. pomyłek ewolucyjnych


Nie znajdują żadnych, bo i nie mogą. Żeby była pomyłka musiałaby być zamiarowość i cel, a takiej nie ma.

Misinx napisał/a:

jednak sytuacja ją "zaskakuje"

W takim razie skąd miałbyś wiedzieć, że ją zaskakuje? Może od początku chciała, żeby plecy cię bolały? To był jej wielki plan. Nie potrafisz zrozumieć, że wpadłeś w pułapkę językowych uroszczeń i antropomorfizacji i budujesz na tym swój ogląd świata

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
Istotka6 napisał/a:

Wierzę,  ale wiara jest dla mnie i mogę wierzyć wszędzie, nie tylko w budynku oznaczonym  krzyżem.  Dam na tacę a raczej  zrobię przelew  gdy wiem,  że ksiądz  zbiera  by pomóc potrzebującym a nie sobie... 
Kościół jako budynek gdzie wierni  mogą się spotkać - ok,  ale to może być również szopa drewniana  z krzyżem a nie pałac odjechany echem w kosmos. 
Nie popieram  kultu szatana,  ani kultu  kościoła.

W Chorwacji kościoły są znacznie skromniejsze niż w naszym kraju.

86 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2022-12-16 15:09:35)

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Wierzę,  ale wiara jest dla mnie i mogę wierzyć wszędzie, nie tylko w budynku oznaczonym  krzyżem.  Dam na tacę a raczej  zrobię przelew  gdy wiem,  że ksiądz  zbiera  by pomóc potrzebującym a nie sobie... 
Kościół jako budynek gdzie wierni  mogą się spotkać - ok,  ale to może być również szopa drewniana  z krzyżem a nie pałac odjechany echem w kosmos. 
Nie popieram  kultu szatana,  ani kultu  kościoła.

W Chorwacji kościoły są znacznie skromniejsze niż w naszym kraju.

Kościoły swoją drogą, ale są jeszcze plebanie.
Gdzieś ostatnio widziałam porównanie w tej samej miejscowości zdjęć domu samotnej matki i plebani. Kontrast uderzał po oczach Dom samotnej matki to była jakaś sypiąca się ruina, za to plebania istny dwór w rozwicie.

PS. Żeby nie było, to dodam, że to z Polski były zdjęcia. Tylko nie pamiętam nazwy miejscowości.

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?
MagdaLena1111 napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Wierzę,  ale wiara jest dla mnie i mogę wierzyć wszędzie, nie tylko w budynku oznaczonym  krzyżem.  Dam na tacę a raczej  zrobię przelew  gdy wiem,  że ksiądz  zbiera  by pomóc potrzebującym a nie sobie... 
Kościół jako budynek gdzie wierni  mogą się spotkać - ok,  ale to może być również szopa drewniana  z krzyżem a nie pałac odjechany echem w kosmos. 
Nie popieram  kultu szatana,  ani kultu  kościoła.

W Chorwacji kościoły są znacznie skromniejsze niż w naszym kraju.

Kościoły swoją drogą, ale są jeszcze plebanie.
Gdzieś ostatnio widziałam porównanie w tej samej miejscowości zdjęć domu samotnej matki i plebani. Kontrast uderzał po oczach Dom samotnej matki to była jakaś sypiąca się ruina, za to plebania istny dwór w rozwicie.

PS. Żeby nie było, to dodam, że to z Polski były zdjęcia. Tylko nie pamiętam nazwy miejscowości.

Plebanie w Chorwacji są skromniutkie.

Odp: Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?

Na marginesie uczestniczyłem kiedyś w ślubie kościelnym Węgierki i Chorwata. Bardzo to było inspirujące.
Magdaleno, wysłałem Ci e-maila smile

Posty [ 66 do 88 z 88 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wierzę ale nie chodzę do kościoła ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024