Senshi napisał/a:Witajcie po przerwie. Postanowiłam nie zrywać związku. Jesteśmy razem rok. Pojawiły się kolejne problemy. Od początku naszej znajomości zmieniał pracę 3 razy. za każdym razem była to kiepska praca - zbyt mało dochodowa, zbyt ciężka - fizyczna, teraz pracuje za granicą również fizycznie. Rzadko się widujemy co mnie smuci, a jeszcze bardziej smucą mnie jego problemy z pracą. Teraz zbiera pieniądze na szkolenie w kierunku analityk. Narzeka bardzo na teraźniejszą pracę - nie dziwie się, pracuje fizycznie po 10 - 12 h dziennie. W grudniu chce zjechać na stałe do polski i porzucić tę pracę. Chce pójść na zasiłek i uczyć się kursu. Dobijają mnie jego problemy z pracą, to że przez całe życie miał jakieś marne prace, teraz ma 41 lat i na nas, na mnie się to wszystko odbija. Od roku nie ma dnia żebym się o to nie martwiła. Po prostu jeśli będzie zarabiał marnie - ma również alimenty, miał jakieś podłe fizyczne prace, których on nienawidzi, to nie widzę szansy na założenie z nim rodziny bo to niepewna przyszłość.
Ale ściema! Mój mąż jak był kawalerem pracował w wykończeniówce mieszkań za granicą. Pracował dużo, od 7mej do 19tej codziennie z dojazdami, często również w soboty, ale zarabiał kilkanaście tys. zł na miesiąc... i było to bardzo dawno temu, a ceny poszły w górę! Jak można tyle pracować i nie mieć kasy?? W kilka lat można odłożyć na własne M. Gdzie on tą kasę przepuszcza????