Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

Temat: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Witajcie Kochani,

Wróciłam na forum dokładnie po 10 latach..
To bardzo smutny powrót, ale w cudowne miejsce jakim jest to forum. Piszę, bo mam 30 lat ale moje życie się już skończyło i przegralam je całkowicie.

Nie będę się długo rozpisywać, ale zawsze brakowalo mi miłości, mając wygórowane, nierealne, bajkowe wyobrazenia o facetach, które wynikają z braku ojca i wiecznych problemach w domu.

Pokrótce, 14 lat temu przez przypadek poznałam w pociągu chłopaka, dobrego naprawdę z cudownym sercem, normalnego, inteligentnego itp. Tylko po prostu na pierwszy rzut oka"nie był z moich marzeń ", on się zakochał od razu a ja go tylko polubiłam, po prostu głównie nie podobał mi się z wyglądu. Ale spotykaliśmy się koleżeńsko całe liceum, całe moje studia, bylismy na weselach, dał prezent na urodziny itp itd. Pamiętał o mnie zawsze, o życzeniach o świętach, zawsze.
Był niesmialy i jakoś nie umiał wyznać mi co czuje, a na spotkaniach rozmawialiśmy głównie o pracy, więc stwierdziłam że już Wogole dla mnie to słabo, dużo by pisać. Po prostu wiedziałam że cokolwiek w moim życiu się wydarzy On zawsze będzie, tak jak wtedy myślałam SAM.

Mijały lata, na studiach poznałam wydawało się, mój ideał. Ale po 3 mcach mnie zostawił. Jednak tak bardzo zapadł mi w pamięć, że odtąd szukałam chłopaka takiego jak on. Koniecznie chciałam nawet z tego samego kierunku studiów.

Byłam zdesperowana, szukałam wszędzie. Na imprezach, w internecie, wszędzie,mając cały czas kontakt z X który stał obok, dalej chodziliśmy na wesela czy na kawę i dużo pisaliśmy przez internet ale zawsze się przed nim bronilam"no przecież nie będę z X".

I w tej mojej desperacji znalazłam przez sympatię mojego męża, był po tym samym kierunku co mój były i jakoś tak się stało że choć wcale mi się nie podobał, wyszlam za niego za maz, czując że jest bardzo toksyczna, zła, egoistyczna osobą. Przed ślubem nawet mama mi mówiła żebym się zastanowiła nad X, ale przecież ja głupia stwierdziłam że to nie jest facet dla mnie.

Wzięłam ślub, już przed ślubem się nie układało a on był toksyczny, ale bardzo się bałam odwołać ślubu twierdząc że będę już zawsze sama, bzdura.

Trzy lata po ślubie X wyznał mi że od zawsze mnie kochał i że to najsilniejsze uczucie jakiekolwiek do kogokolwiek poczuł, i że chciał się spotkać jakiś czas temu i powiedzieć co czuje, ale ja powiedziałam że mam chłopaka, więc się nie odważył.

Zalamalam się, ale to nie był koniec.
Dowiedzialam się że ma od jakiegos czasu żonę, ale średnio się im układa. To mnie totalnie zabilo, bo jak mój X mógł sobie kogoś znaleźć?

Niestety po tych informacjach X niedługo zniknął z dnia na dzień. Przestał się odzywać, odpisywać, zamilknął na wieki. Wtedy dopiero sobie uświadomiłam że go kocham i co straciłam.

Dzis mijają prawie 4 lata, odkad się nie odzywa, wiem tez ze ma już 3 letnie dziecko.

Moje małżeństwo to porażka, mój mąż jest agresywny nie szanuje mnie, nie kocha, nie ma wogole inicjatywy, siedzi tylko przed tv, pije dużo alkoholu, ogólnie jest to dramat.
Mam dziecko którym też się nie chce zajmować, nie chce mu się wyjść na spacer, ale sytuacja która mnie totalnie załamała to to że od ślubu ukrywał finanse. Nigdy nie potrafił nimi zarządzać, ale przypadkiem dowiedzialam się że ma długi na 50 tys!
Do tego cały czas zaprzeczał, klamal, całe życie klamie, nie ma poczucia winy.

Nie mam nadziei na nic, kiedyś byłam piękna, zawsze byłam zaradna, a popelnilam największy błąd życia i jest to mój życiowy dramat.

Codziennie płaczę za X, i chciałabym cofnac czas.
Chciałabym się też do niego odezwać i napisać mu ze tez go kocham, ale wiem ze to naiwne.

Jest mi tak źle, błagam nie popełnijcie mojego błędu..

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-01-09 00:29:31)

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

To bardzo odważny i ważny post, w którym przyznajesz się do błędnych pochopnych wyborów. To faktycznie powinny czytać wszystkie dziewczyny by zastanowić się przed swoimi wyborami. Chociaż moim zdaniem biologia, uwarunkowania i tak zrobią swoje, ogłupią i oślepią. Dopiero ciężar życia z takimi amantami przywraca prawidłowe widzenie, ale to też nie zawsze.
Wydaje mi się, że nie kochasz tamtego chłopaka X, ty za każdym razem zakochiwałaś się w kimś niedostępnym i X teraz też kimś takim jest. Dodatkowo awansował bo okazało się, że ten "nieudacznik" stał się dla kogoś atrakcyjny i to zadziałało na twoje pokręcone mechanizmy.
Życie się nie skończyło, możesz się wziąć w garść i odzyskać swoje życie, zrobić w nim porządek. Będzie bolało, ale warto. Wcale nie potrzebujesz do tego X, potrzebujesz zrozumieć, że kiedyś nie potrafiłaś inaczej, wydawało ci się właściwe to co zrobiłaś. Z tego masz cudownego dzieciaczka i być może mądrość bardziej świadomych wyborów. Dasz radę dziewczyno, zrób plan odzyskiwania wolności i kroczek po kroczku do niego daż.

3

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Bardzo smutne to co napisałaś autorko. Pamiętaj, że nigdy nie jest za późno na zmiany, to zależy wyłącznie od Ciebie. Z dużą dozą prawdopodobieństwa żyjemy tylko raz i moim zdaniem warto przeżyć to życie sensownie. Życzę Ci z całego serca, żebyś wzięła się w garść i dała radę małymi kroczkami naprawić swoje życie na tyle, na ile jest to możliwe.

Jestem facetem, ale dziękuję za to co napisałaś. Skłoniłaś mnie dzisiaj do naprawdę głębokiej refleksji. Na taki post powinien moim zdaniem trafić każdy młody człowiek, który nie chce popełnić błędów w życiu, których potem będzie kiedyś w przyszłości żałował. Bardzo ważny i odważny post. Pewnie będzie to dla Ciebie marnym pocieszeniem, ale może uda Ci się nim kogoś zainspirować, zapisać choć jedno słowo na czyjejś kartce papieru.

Trzymaj się mocno.

4

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

macie dzieci? macie slub koscielny?

5

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Nie wiem kim dla Ciebie jest, ale moim zdaniem X nie jest miłością Twojego życia. Raczej kimś, w czyich oczach do tej pory się przyglądałaś, czyje towarzystwo lubiłaś, kto był i wciąż miał być, ale równocześnie nigdy nie był dla Ciebie wystarczająco dobry, żebyś chciała stworzyć z nim związek. Teraz z kolei zaczęłaś dostrzegać w nim cechy, których najbardziej brakuje Ci w małżeństwie, dlatego z tej samotności w związku, w poczuciu nieszczęścia i z tęsknoty za niemożliwym do osiągnięcia wmówiłaś sobie tę miłość. Generalnie jednak na ten moment zachowujesz się jak pies ogrodnika, co to jabłek sam nie zje, ale innym też nie da.

To co wydaje mi się kompletnie niezrozumiałe, to fakt, że X nie chciałaś głównie dlatego, że nie podobał Ci się z wyglądu, ale Twój mąż też przecież nie był w Twoim typie, a jednak pierwszy był dla Ciebie przezroczysty, a z drugim zdecydowałaś się założyć rodzinę.

W każdym razie jesteś przykładem na to jak łatwo się zagubić szukając swojego księcia, choć już od dawna wiadomo, że tacy to tylko w bajkach.

samiusienka napisał/a:

Chciałabym się też do niego odezwać i napisać mu ze tez go kocham, ale wiem ze to naiwne.

Nie, to nie byłoby naiwne, ale bezduszne i egoistyczne. Ponadto na tym etapie wypadałoby uszanować jego decyzję, że nie chce mieć z Tobą kontaktu. Twoje 5 minut minęło, zmarnowałaś je, więc teraz w imię jakichś niespełnionych nadziei i mało etycznych pobudek nie mieszaj mu już w życiu.

blueangel napisał/a:

macie dzieci? macie slub koscielny?

Mają dziecko:

samiusienka napisał/a:

Mam dziecko (...)

6

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia
blueangel napisał/a:

macie dzieci? macie slub koscielny?

Tak, niestety mamy slub koscielny i rocznego synka

7 Ostatnio edytowany przez prego (2021-01-09 10:20:22)

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Niestety żyjesz w iluzji. Łączysz siebie, taka jaką jesteś teraz, po przejściach. Z tym chłopakiem sprzed lat.
Nie ma sensu rozmyślać, co było kiedyś. Już teraz tego nie zmienisz. A niepotrzebnie tymi myślami zatruwasz siebie. Trzeba się pogodzić z faktem, że inaczej nie potrafiłaś.

8 Ostatnio edytowany przez noben (2021-01-09 10:25:35)

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Jak idziesz na piechotę, to wtedy maluch jest szczytem marzeń.
Taka metafora...

Bardzo chcesz kogoś kochać, więc z braku laku uroiłaś sobie jakiegoś gościa z przeszłości.
Twój problem nie polega na tym, że kochasz innego, tylko na tym, że jesteś nieszczęśliwa z mężem.

Więc  znów i wciąż postępujesz w myśl utartego zwyczaju, czyli bierzesz się do rzeczy od dupy strony.

W pierwszej kolejności ogarnij temat rozwodu, a potem bierz się za szukanie miłości życia.
To jest w sumie proste.
Na pewno nie łatwe, ale proste - owszem.

9

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Na szczęście nigdy nie jest za późno. Dziś rozwody, separacje są normą i to nikogo nie dziwi. Jeśli jesteś nieszczęśliwa, a na zmianę się raczej nie zanosi zawsze możesz rozważyć rozwód. Wiem, że dziecko ślub itd, że dla dziecka lepiej wychowywać się w pełnej rodzinie- piękne frazesy ale mówię to z perspektywy takiego dziecka żyjącego w dysfunkcyjnej rodzinie- lepiej się rozejść niż fundowac dziecku dorostanie w takim układzie. Alkoholik przed tv nie jest dobrym wzorcem. A szczęśliwa możesz jeszce być, jesteś jeszcze młoda ale musisz podjąć kilka ważnych decyzji.

10

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Nic z tego co napisałaś, nie sugeruje, że przegrałaś życie.

Masz DOPIERO 30 lat, jesteś ciągle młodą kobietą.

Tylko od Ciebie zależy jak dalej ułożysz sobie życie.

Twoje obecne małżeństwo to problem? Zakończ je.

Natomiast o X zapomnij, bo on ma już swoją rodzinę i budowanie własnego szczęścia na czyimś nieszczęściu to zła droga.

Moim zdaniem potrzebujesz terapii, bez niej będziesz stała w miescu i za 10 lat pojawi się kolejny podobny post, ale wiosen już będzie 40.

11 Ostatnio edytowany przez Pronome (2021-01-09 13:43:25)

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia
Ajko napisał/a:

Wydaje mi się, że nie kochasz tamtego chłopaka X, ty za każdym razem zakochiwałaś się w kimś niedostępnym i X teraz też kimś takim jest. Dodatkowo awansował bo okazało się, że ten "nieudacznik" stał się dla kogoś atrakcyjny i to zadziałało na twoje pokręcone mechanizmy.
.

Jest dokladnie tak, jak mowi tutaj kolezanka. Dalas sie wpuscic w maliy swojego umysly, zupelnie bez sensu, same dobre rzeczy cie jeszcze czekaja, nie ma co robic iluzorycznego dramatu w wieku 30 lat smile. Moim zdaniem powinnas przerobic kilka swoich tematow na terapii, odzyskac swoja sprawczosc i samostanowienie o zyciu. Obecne malzenstwo nie udaje ci sie w duzej mierze przez swoje wlasne przekonania, decyzje, ktore bazowaly na blednych zalozeniach. Taki, a nie inny maz, jest efektem wspolnego na siebie odzialywania. Zacznij brac wiecej odpowiedzialnosci za wlasne myslenie i decyzje, a zmieni ci sie swiat smile.

12

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Jakich porad oczekujesz? Sama dobrze wiesz, jakie decyzje podjęłaś, które doprowadziły Cię do tego miejsca w którym jesteś. Wybrałaś takiego człowieka na męża, wybrałaś mieć z nim dziecko. Wybrałaś odrzucić kogoś, kto był wobec Ciebie lojalny. A teraz wybierasz załamywanie rąk i użalanie się nad soba, jak gdyby Twoje decyzje mogły doprowadzić do innego finału.
Na boga, dziewczyno, nie zatrzymałaś się nawet na chwilę, żeby wyobrazić sobie, jak będzie wyglądało Twoje życie za pięć lat, kiedy ślubowałaś miłość i wierność?

Myślę, że ważny czas przed Tobą, gdzie zamiast rzucać się w ramiona pierwszego lepszego mężczyzny, jakiego los postawi na Twojej drodzie, musisz zbudować siebie. Nawet nie odbudować, tylko zbudować swoją tożsamość. Kim jesteś? Jaka jesteś? Jakie masz wartości? Plany? Marzenia? Co uważasz o małżeństwie?
I zacznij patrzeć w przyszłość, a nie w przeszłość. Każdego dnia, jak tylko spojrzysz na swoje dziecko, zadaj sobie pytanie: jak moje dzisiejsze decyzje wpłyną na to dziecko za rok? Za dwa?

Jesteś matką! Ten mały człowiek jest zupełnie od Ciebie zależny. I teraz od tego, czy podejmiesz przemyślane decyzje, będzie zależało, w jakiej rodzinie, z jakim wzorcem matki i ojca się wychowa.

13

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

obawiam się że totalnie nie wiesz czego chcesz, nie chciałaś tego x, nie chciałaś swojego męża, jednemu nadajesz wartość dopiero jak okazało się że potrafił sam założyć rodzinę i odejść, wcześniej po prostu ignorując, tutaj potrzeba porady specjalisty, niemniej 30 lat to dopiero początek dorosłego życia, za rok możesz być w innym miejscu, po drugie większość ludzie podejmuje nieracjonalne decyzję, dopiero nabranie pewnej świadomości z czego nasze wybory wynikają i świadomości gdzie my w tym jesteśmy zmienia perspektywę na zdrową, nie jesteś pierwsza, nie będziesz ostatnią, wszyscy upadamy po to żeby powstać, tak jesteśmy skonstruowani

14

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

To byly Twoje decyzje i teraz zbierasz owoce.

15 Ostatnio edytowany przez madoja (2021-01-13 17:18:36)

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Głupoty gadasz że to miłość Twojego życia.
Po 1 - tylko tak Ci się wydaje bo zniknął z Twojego życia, nie możesz go mieć a do tego na koniec wyznał miłość, co dodało jeszcze dramatyzmu.
Po 2 - źle układa Ci się z mężem, więc tego X idealizujesz.
Po 3 - nawet gdybyście jakimś cudem mieli szansę być razem, to - wierz mi - on nadal by Ci się nie podobał i nie pożądałabyś go. A pożądanie jest bardzo ważne!

Jak możesz wyrzucać sobie, że go wtedy nie doceniłaś? Nie podobał Ci się, a na to nie mamy wpływu. Nie łudź się że jakikolwiek facet związałby się z kobietą bo dobra, mimo że odpychająca.

Słowem - to żadna Twoja miłość, tylko złudzenie umysłu.

Wg mnie na Ciebie czeka jakiś inny facet. Ani nie X który Ci się nie podobał, ani nie mąż.

16 Ostatnio edytowany przez rossanka (2021-01-13 18:28:09)

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia
rossanka napisał/a:
madoja napisał/a:

Głupoty gadasz że to miłość Twojego życia.
Po 1 - tylko tak Ci się wydaje bo zniknął z Twojego życia, nie możesz go mieć a do tego na koniec wyznał miłość, co dodało jeszcze dramatyzmu.
Po 2 - źle układa Ci się z mężem, więc tego X idealizujesz.
Po 3 - nawet gdybyście jakimś cudem mieli szansę być razem, to - wierz mi - on nadal by Ci się nie podobał i nie pożądałabyś go. A pożądanie jest bardzo ważne!

Jak możesz wyrzucać sobie, że go wtedy nie doceniłaś? Nie podobał Ci się, a na to nie mamy wpływu. Nie łudź się że jakikolwiek facet związałby się z kobietą bo dobra, mimo że odpychająca.

Słowem - to żadna Twoja miłość, tylko złudzenie umysłu.

Wg mnie na Ciebie czeka jakiś inny facet. Ani nie X który Ci się nie podobał, ani nie mąż.

Zgadzam się z tym powyższym.

Zwłaszcza:
nawet gdybyście jakimś cudem mieli szansę być razem, to - wierz mi - on nadal by Ci się nie podobał i nie pożądałabyś go. A pożądanie jest bardzo ważne
Docenmiasz go teraz w jakiś sposób patrząc, jak mu się dalej potoczyło życie i dlatego go idealizujesz.

edit:
"wcale mi się nie podobał, wyszlam za niego za maz, czując że jest bardzo toksyczna, zła, egoistyczna osobą. Przed ślubem nawet mama mi mówiła żebym się zastanowiła nad X, ale przecież ja głupia stwierdziłam że to nie jest facet dla mnie. "
Twój ex mąż nie był dla Ciebie bo wcale Ci się nie podobał, plus te jego toksyczne cechy. X - też Ci się nie podobał, chociaż miał pozytywne cechy, które potem zaprocentowały, ale na samej przyjażni związku nie zbudujesz.

17

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Witaj, jeśli potrzebujesz wsparcia, chcesz się bardziej wygadać napisz do mnie na priv. Ile będę mogła Tobie pomóc, tyle pomogę.

18

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia
Wiaterek napisał/a:

Witaj, jeśli potrzebujesz wsparcia, chcesz się bardziej wygadać napisz do mnie na priv. Ile będę mogła Tobie pomóc, tyle pomogę.

Dziękuję Wiaterku, napisałam. Pozd Cię serdecznie

19

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Zgadzam się z przedmówcami. Ten facet nie był w Twoich oczach realną osobą, ale symbolem czegoś. Symbolem bezpieczeństwa, stałości. Nigdy nie chodziło o niego. Gdyby teraz chciał z Tobą być, to nadal nie byłabyś zadowolona.

Lepiej go zostaw. Ma dziecko, ma swój świat. Nie ma co mu burzyć życia.

20

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Nie zadreczaj sie bo jakbys te pare lat temu zgodzila sie byc z X to nic by z tego nie wyszlo bo nie bylas zakochana i mysle ze nadal nie jestes tylko tesknisz za Kims dobrym bo twoj maz jest do bani. Zostaw meza, zapomnij o X i patrz do przodu. Zadbaj o siebie, moze zmien prace, jestes mega mloda i na pewno jeszcze sie 10 razy zakochasz. X juz ulozyl sobie zycie, powinnas sie cieszyc ze jest szczesliwy. Wiem ze to nie latwe ale chyba innego wyjscia nie masz, chyba ze chcesz sie zadreczac Cale zycie.

21

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Autorko. Ten, który wydawał Ci się Twoim ideałem podobał Ci się fizycznie?

22

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia
aprilsix napisał/a:

Autorko. Ten, który wydawał Ci się Twoim ideałem podobał Ci się fizycznie?


Wiesz, wtedy niby nie, ale teraz tak widze po prostu jakie miałam klapki na oczach, normalny fajny facet, mówię o X bo i niego pytasz tak?

Pozdrawiam

23

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Autorko przez ten temat chcesz udać się do wróżki?

24

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia
Krejzolka82 napisał/a:

Autorko przez ten temat chcesz udać się do wróżki?

Tak dokładnie, przez ten temat

25

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia
samiusienka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Autorko przez ten temat chcesz udać się do wróżki?

Tak dokładnie, przez ten temat

Z całym szacunkiem i o co zapytasz?
Czy masz odejść od Męża, żeby być z panem X?

To ja Ci to napiszę bez wróżenia, jeżeli wiesz, że nie uda Wam się uratować małżeństwa i jesteś nieszczęśliwa to odejdź od Męża.

Nie, Ty nie kochasz pana X, Ty kochasz wyobrażenie o Nim.
Zbudowałaś w swoich marzeniach zapewne, że jesteś szczęśliwa z X, ponieważ to jest Twoja obrona przed toksycznym małżeństwem.

26

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia
samiusienka napisał/a:

Mijały lata, na studiach poznałam wydawało się, mój ideał. Ale po 3 mcach mnie zostawił. Jednak tak bardzo zapadł mi w pamięć, że odtąd szukałam chłopaka takiego jak on.

Pytam o tego.
I jeśli mogę zapytać - seks z nim był też?

27

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia
aprilsix napisał/a:
samiusienka napisał/a:

Mijały lata, na studiach poznałam wydawało się, mój ideał. Ale po 3 mcach mnie zostawił. Jednak tak bardzo zapadł mi w pamięć, że odtąd szukałam chłopaka takiego jak on.

Pytam o tego.
I jeśli mogę zapytać - seks z nim był też?

Przepraszam, nie zrozumiałam. Tak z wyglądu bardzo mi się podobał, był. Idealny, ale do seksu nie doszło, chcieliśmy jeszcze trochę poczekać.

28

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Jeśli ktoś idzie do wróżki, aby zdecydować o istotnych sprawach w swoim życiu, to ja wysiadam...

29

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Witaj Autorko. No brawo ty. Widzę że naprawdę dążysz do tego aby załapać się na poważnie kłopoty życiowe idąc do maga. Tam usłyszysz za swoje pieniądze wszystko co chcesz. To taka gra w trzy karty ze wskazaniem na przegranego którym będziesz ty i twoje dziecko. Naprawdę dotychczas życie ci jeszcze za mało dokopalo?
Moja ,całe szczęście była już żona ,też szukała guza u wahadłowcow i go znalazła lżejsza o wiele kasy i rozbicie rodziny.
Na ostudzenie twych zapędów polecam kanał Pawła Poplawskiego na youtube.
Pozdrawiam

30

Odp: Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Droga Autorko,

Jesteśmy w podobnym wieku i pomimo tego, że za chwilę dobije do 30 wcale nie twierdzę, że moje życie się skończyło. Nie mam dziecka, męża, ale wierze, że wszystko przede mną i mam szanse na szczęśliwy związek i założenie rodziny... Mój brat w tym roku skończy 34 lata, a dopiero w zeszłym roku mając 32/3 lata znalazł partnerkę z którą chce założyć rodzinę. Są razem, myślą o dziecku i są szczęśliwi. Nie wiem dlaczego tak jest, że ludzie twierdzą, że po 30 kończy się życie i jak nie ułoży się sobie życia do tego czasu to nic już nas nie czeka.. Mnie też czasami łapie takie myślenie, bo ta 30 tuż, tuż, ale staram się je odpędzać, bo nakładanie na siebie takiej presji nie jest niczym dobrym.. może powodować tylko i wyłącznie, że zaczniemy podejmować nieracjonalne decyzje, które nie będą przemyślane i dobre dla nas.

Masz 30 lat, w perspektywie jeszcze przynajmniej 30 do przeżycia, dlaczego uważasz, że to koniec? Wyidealizowałaś sobie kolegę, bo w małżeństwie Ci się nie układa, ale nie wiesz tak naprawdę czy w związku moglibyście być ze sobą. Nie masz żadnych podstaw żeby twierdzić, że w związku by Wam się układało i bylibyście ze sobą szczęśliwi. To, że ktoś w relacji koleżeńskiej jest fajny wcale nie oznacza, że sprawdziłby się jako partner.

Jakie rozwiązanie widzę dla Ciebie? Terapia. Masz sporo kwestii do przepracowania ze sobą. Samo to czym kierowałaś się przy wyborze męża jest przerażające.
Też bardzo chciałabym sobie już ułożyć życie osobiste. Mieć partnera, móc powoli myśleć o założeniu rodziny, ale do głowy by mi nie przyszło żeby wybierać pierwszego lepszego, który mnie chce. Nie tędy droga, to recepta na zniszczenie sobie życia.

Masz dziecko, pomyśl o nim, czy chciałabyś żeby za X lat idąc Twoim wzorem tak samo ułożyło sobie życie? Pamiętaj, że dziecko nie idzie za tym co mu powiemy, a za tym co widzi i to czego nauczy się w domu rodzinnym. Teraz decydujesz o tym jakie wzorce mu przekażesz i jak będzie sobie radziło w życiu.

Kocham moich rodziców bardzo, wiem, że chcieli dla mnie jak najlepiej i zawsze kierowali się moim dobrem, ale prawda jest taka, że nie dostałam od nich dobrego wzorca na przyszłość i teraz ja muszę sobie z tym radzić.
Na szczęście zauważyłam to i zaczęłam nad tym pracować, jest ciężko, ale jestem z siebie dumna, że się nie poddaje i widzę już pierwsze efekty.

A co do zakochania i miłości. Serio ludzie się zakochują i odkochują to jest możliwe. Naprawdę nielicznym ludziom udaje się trwać w jednej relacji (szczęśliwie) przez całe życie i nie znają smaku odrzucenia, bólu rozstania itd. Większość ludzi przynajmniej raz coś takiego w swoim życiu przeszła.
Obecnie też zmagam się z taką emocją. Nie byłam jeszcze zakochana, ale już zaangażowana w relacje z pewnym mężczyzną i owszem. Nie wyszło, mieliśmy inne oczekiwania, pomimo tego, że w wielu kwestiach mi odpowiadał, nie będę teraz szukać klona na jego podobieństwo. Nie tędy droga.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przegralam zycie, Wyszłam za tyrana, przegapiając miłość życia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024