Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 170 z 170 ]

131

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Ja w przeciwieństwie do was kobiet poszedłbym z jednym i drugim grafikiem na kawę jak to ujęłaś.
Dlaczego ? bo nie znam tej osoby widza ja pierwszy raz na oczy i nie wiem jaka jest, a mnie wszyscy oceniają z góry.
Więc nie wiesz jak to jest, nie ten to inny, bo zaraz będzie następny adorator.
co innego jak bym miał masę pierwszy spotkań ale nie miałem żadnego, bo wolicie spojrzeć z góry.

Wiesz, że to jest ciekawe, że ludzie podobno NICZEGO o Tobie nie wiedzą, a jednak nie są skłonni spędzić z Tobą choćby kilkunastu minut? Nie uważasz, że to jest jakiś fenomen, że poza tą jedną kobietą, która przez kilka godzin z Tobą porozmawiała, NIKT NIGDY nie był zainteresowany Twoim towarzystwem? Nie znam ani jednej takiej osoby, dlatego przestań w końcu twierdzić, że to ludzie są źli, a zacznij poważnie przyglądać się sobie, bo to jest po prostu niemożliwe, aby oni wszyscy byli źli, nieczuli, a na domiar złego po prostu się mylili. 

Ja dla przykładu nie jestem desperatką i jeśli miałabym ochotę wypić kawę, to z kimś, kto potencjalnie wniesie w mój dzień coś wartościowego. To się po prostu wyczuwa czy ma się ochotę z kimś przebywać, czy uciekać jak najdalej. Wyrosłam już z tego, aby bawić się w Matkę Teresę, mój czas jest dla mnie zbyt cenny.

Potrafisz zajrzeć w głąb siebie i z ręką na sercu napisać co pozytywnego mógłbyś od siebie dać drugiej osobie? Jest coś takiego?

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Beyondblackie napisał/a:

Stary, jako randomowa osoba w internecie musialam maglować przez dwie strony by się dowiedzieć co Cię w ogóle interensuje. Normalnie, siłą trzeba bylo to od Ciebie wyciągać. Z jakiej racji ludzie w realu mają skakać przez takie płotki by się do Ciebie zbliżyć? Bo Tobie się nalezy?

To trzeba było oto zapytać od razu, to wy założyliście że nic.
Bo trzeba ocenić powierzchownie, i dopisac sobie tak jak chcesz mne widzieć
czyli za nieudacznika, tak jak moi rodzice, takie masz podejście, jak każdy.

133

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Olinka napisał/a:
bigos123 napisał/a:

Ja w przeciwieństwie do was kobiet poszedłbym z jednym i drugim grafikiem na kawę jak to ujęłaś.
Dlaczego ? bo nie znam tej osoby widza ja pierwszy raz na oczy i nie wiem jaka jest, a mnie wszyscy oceniają z góry.
Więc nie wiesz jak to jest, nie ten to inny, bo zaraz będzie następny adorator.
co innego jak bym miał masę pierwszy spotkań ale nie miałem żadnego, bo wolicie spojrzeć z góry.

Wiesz, że to jest ciekawe, że ludzie podobno NICZEGO o Tobie nie wiedzą, a jednak nie są skłonni spędzić z Tobą choćby kilkunastu minut? Nie uważasz, że to jest jakiś fenomen, że poza tą jedną kobietą, która przez kilka godzin z Tobą porozmawiała, NIKT NIGDY nie był zainteresowany Twoim towarzystwem? Nie znam ani jednej takiej osoby, dlatego przestań w końcu twierdzić, że to ludzie są źli, a zacznij poważnie przyglądać się sobie, bo to jest po prostu niemożliwe, aby oni wszyscy byli źli, nieczuli, a na domiar złego po prostu się mylili. 

Ja dla przykładu nie jestem desperatką i jeśli miałabym ochotę wypić kawę, to z kimś, kto potencjalnie wniesie w mój dzień coś wartościowego. To się po prostu wyczuwa czy ma się ochotę z kimś przebywać, czy uciekać jak najdalej. Wyrosłam już z tego, aby bawić się w Matkę Teresę, mój czas jest dla mnie zbyt cenny.

Potrafisz zajrzeć w głąb siebie i z ręką na sercu napisać co pozytywnego mógłbyś od siebie dać drugiej osobie? Jest coś takiego?

Matka tresą się jest jak się chodzi na drugie i kolejne spotkania z taka osobą.
Na pierwszym ją dopiero poznajesz. Ale was cechuje powierzchowność, i nawet przekonasz się jaki ktoś jest, jak nie zamienisz kilku zdań, bo nawet 15 minut rozmowy w pociągu czy autobusie to jest za dużo.

Co mógłbym dać drugiej osobie, chciałbym abo moja zona była szczęśliwa wspierać ją, zabierać ją gdzieś robić niespodzianki aby zawsze była uśmiechnięta, i tak samo dzieci zabierać je do kina, i inne miejsca, chce byc zupełnym przeciwieństwem ojca którego miałem..
Po prostu sobie żyć spokojnie a szczęśliwie.

134

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

A sam od siebie nie mogłeś powiedzieć jakie masz zainteresowania: to ja, taki jestem, takie mam hobby, to mam do zaoferowania? Jakbym wiedziała od poczatku, co Cię kręci, to miałabym POWÓD by się Tobą zainteresowac jako czlowiekiem. A tak, przedstawiłeś się jako marudnego nieudacznika, który nic w życiu nie robi i oczekiwałeś by ludzie walili do Ciebie drzwiami i oknami. Problem w tym, że sam od siebie ludzi odrzucasz i zniechecasz do bliższego poznania.

135

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Beyondblackie napisał/a:

A sam od siebie nie mogłeś powiedzieć jakie masz zainteresowania: to ja, taki jestem, takie mam hobby, to mam do zaoferowania? Jakbym wiedziała od poczatku, co Cię kręci, to miałabym POWÓD by się Tobą zainteresowac jako czlowiekiem. A tak, przedstawiłeś się jako marudnego nieudacznika, który nic w życiu nie robi i oczekiwałeś by ludzie walili do Ciebie drzwiami i oknami. Problem w tym, że sam od siebie ludzi odrzucasz i zniechecasz do bliższego poznania.

Napisałem co robiłem w życiu by toz mienić, i ne będe teraz poraz kolejny tego wymianiał.
I pewnie nigdy tego nie przeczytałeś, tylko załozyłeś z góry że nic, więc będe gnoił gościa.
Wszyscy jesteście tacy sami. Nic nie weim ale oceniam

136

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Wyprowadzając psa możesz zagadywać innych ludzi z psami.
-To jest nowofunland?
-ojej, jaki ładny, pewnie młody.
-nie ugryzie mnie?

itd. itp.

Tak się uczy normalnych kontaktów z ludźmi.
I nie, nie wystarczy raz zagadać, a potem masturbować się tym wspomnieniem przez dekadę. Musisz zagadywać do każdego, obserwować reakcje, analizować co robisz źle i próbować od nowa. I cieszyć się, jeśli ktoś ci odpowie dwoma zdaniami, a nie jednym jak wczoraj.

Jeżeli byś się przyłożył do takiej zabawy - bo to można uznać za zabawę- to po miesiącu będziesz umiał w miarę swobodnie zagadywać przypadkowe osoby i zyskasz kilku znajomych, którzy sami z siebie będą zagadywać do ciebie.
Największa podróż zaczyna się od jednego kroku.

137

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

A nie myślałeś o opuszczeniu Polski, wyjeździe za granicę? Tam polepszyłbyś swoje warunki finansowe.

138

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Napisałem co robiłem w życiu by toz mienić, i ne będe teraz poraz kolejny tego wymianiał.
I pewnie nigdy tego nie przeczytałeś, tylko załozyłeś z góry że nic, więc będe gnoił gościa.
Wszyscy jesteście tacy sami. Nic nie weim ale oceniam

Po pierwsze, jestem kobietą.

Po drugie, mnie jak i wielu innych ludzi, mało interesuje lista rzeczy, które w życiu zrobiłeś. Siebie trzeba umieć zareklamować, dać zachete do tego, żeby ktoś chciał Cię poznać, pokazać siebie jako kogoś ciekawego, wartego poznania. Jakbym od razu wiedziala, że lubisz rzeczy paranormalne, to byśmy sobie o nich pogadali i kto wie, może nawiązalaby się nic porozumienia. A tak, Ty stoisz jak kolek i oczekujesz od innych by dogrzebywali się w tobie czegoś interesujacego. Facet, czas jest ograniczony i cenny- nikt go nie chce marnować. Jak mam wybór pomiedzy gościem rzadajacym ode mnie czytania mu w myślach, a człowiekiem, który od razu mi mówi co ma do zaoferowania sobą, to kogo myślisz, ze wybiorę?

139

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Złość i frustrację musisz wyładować w sport. Bo się zamęczysz tymi wszystkimi smutkami.
Bieganie najtańsza alternatywa z psem. Rasa husky tak? Jeśli tak to ta rasa potrzebuje dużo ruchu. Piesek będzie zadowolony i Ty. Więcej wiary w siebie smile

140 Ostatnio edytowany przez madoja (2021-01-07 18:55:06)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Ja nie uważam że nic nie zrobiłeś (uważam tylko że za bardzo się użalasz).
Odpowiedź na Twoje pytanie z tematu brzmi: tak, jest to możliwe, ale bardzo trudne, dopóki jesteś nieatrakcyjny i biedny.

Ja rozumiem, chcesz żeby ktoś wziął Cie takiego jaki jesteś. W takim razie musisz próbować, próbować do skutku. Miałam niezbyt ładnego kolegę, który wciąż siedział na portalach randkowych. On miał zasadę: na 100 kobiet 99 mi odmówi, ale ta jedna się zgodzi.
Wciąż jeździł na randki i dostał od cholery koszy. Ale w końcu trafił - i dziś ma żonę i dziecko.
Musisz po prostu przeć dalej do przodu, tak długo aż stanie się to o czym marzysz. To może być za miesiąc, a może być i za 5 lat, ale stanie się.
Nie wierz w to że miłość Cię znajdzie. Musisz szukać, pukać do wielu drzwi i uodpornić się na ciosy. 

Natomiast jeśli chcesz podnieść swoje szanse to musisz zarabiać więcej, mieć jakieś auto (masz czy nie?) i mieć fajne ciało.

I przede wszystkim: nigdy ale to nigdy nie opowiadaj kobiecie tego co tu pisałeś. Że rodzice źli, że nie masz kolegów, że nikt Cie nie lubi.
Twoją żelazną zasadą ma być: NIGDY NIE WZBUDZAJ W KOBIECIE LITOŚCI.

141 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-07 19:32:22)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Beyondblackie napisał/a:
bigos123 napisał/a:

Napisałem co robiłem w życiu by toz mienić, i ne będe teraz poraz kolejny tego wymianiał.
I pewnie nigdy tego nie przeczytałeś, tylko załozyłeś z góry że nic, więc będe gnoił gościa.
Wszyscy jesteście tacy sami. Nic nie weim ale oceniam

Po pierwsze, jestem kobietą.

Po drugie, mnie jak i wielu innych ludzi, mało interesuje lista rzeczy, które w życiu zrobiłeś. Siebie trzeba umieć zareklamować, dać zachete do tego, żeby ktoś chciał Cię poznać, pokazać siebie jako kogoś ciekawego, wartego poznania. Jakbym od razu wiedziala, że lubisz rzeczy paranormalne, to byśmy sobie o nich pogadali i kto wie, może nawiązalaby się nic porozumienia. A tak, Ty stoisz jak kolek i oczekujesz od innych by dogrzebywali się w tobie czegoś interesujacego. Facet, czas jest ograniczony i cenny- nikt go nie chce marnować. Jak mam wybór pomiedzy gościem rzadajacym ode mnie czytania mu w myślach, a człowiekiem, który od razu mi mówi co ma do zaoferowania sobą, to kogo myślisz, ze wybiorę?

I się wydało jak płytka osobą jesteś. Napisałem tu bo mam problem i szukam pomocy, opisałem jak wyglądało moje życie, jak bym wdział ze taki temat mam zaczać wiadomości aj k na portal randkowy
to moży bym tak zrobił. Ale fakt ze wolisz gnoić innych pokazuje ze jesteś powierzchowna. Całe moje zycie pokazuje że koniety takie są i jestes tylko kolejna która to potwierdza.

Nic nie zapyta nic nie przyczytała, ale napewno wiem że nic nie zrobił, a jak powie ze było inaczej to napewno kłamstwo, ja wiem lepiej. Taka jesteś

Ja wprzeciwieństwie do ciebie pogadałbym z jedna i druga osobą, bo nieweim co ta druga osoba oferuje, ale rozmowa z tobą to pewnie zaszczyt i trzeba pewnie liste warunków spełnić

a jak w pracy powiedziałem że lubie takie rzeczy to jedna osoba z marketingu powiedziała ze jestem wulgaryzm, więc nieweim dlaczego miałbym od tego zaczać skoro dla ludzi to głupota
Jeśli nie przestaniesz używać wulgaryzmów, uprzedzam, że następnym razem otrzymasz ostrzeżenie.

142

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Umiesz gotować. No bo jeść coś musisz. Też fajne zajęcie. Jak kobieta usłuszy , że umiesz gotować. To naprawdę duży plus. Temat do rozmowy w restauracji np. Gdziekolwiek w sklepie co kupić do obiadu i tak dalej.

Widzisz znalezienie zajęcia nie jest trudne. Jeśli zmienisz nawyki i nastawienie to duży krok do tego co chcesz osiągnąć. Małymi kroczkami do celu.

143

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Swoje wady możesz umiejętnie przekuć w zalety. Nie mówić że nie masz przyjaciół, ale że jesteś introwertykiem i samotnikiem.
Nie walić od razu że jesteś prawiczkiem, ale że nie spotkałeś odpowiedniej dziewczyny. W ogóle informację o prawictwie zachować na potem - bo jak powiesz od razu to laska pomyśli że to dla Ciebie kompleks i jesteś żałosny (zrozum dobrze - żałosny nie dlatego że prawiczek, ale że musi o tym trąbić, bo tak bardzo pragnie zamoczyć).
Nie mówić że rodzice okropni, ale że wszystko co zdobyłeś - zdobyłeś swoją pracą bo od nikogo niczego nie dostałeś.
Dodatkowo pokaż jej jakieś hobby, bo na pewno jakieś masz? To mogą być komputery, rysunki, grafika, kino, książki (raczej nie gry komputerowe, to jest źle widziane). Nie musisz podróżowac i skakać na bungee zeby zrobić wrażenie (np. ja wolę domatorów których nie ciągnie do sportów ekstremalnych). Byłoby dobrze gdybyś na jakiejś dziedzinie się dobrze znał, chociaż na jednej.

144

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Bigos lubisz bigos?

Zadaje takie pytanie, bo coś czuję że jesteś zły na nas, a my na Ciebie  smile

145

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
madoja napisał/a:

Byłoby dobrze gdybyś na jakiejś dziedzinie się dobrze znał, chociaż na jednej.

Marudzenie się liczy?

146

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Tysiące pomysłów trzy strony tematu i dalej nic. Autorze - ty tak naprawdę nie chcesz tej pomocy, nikt nie da ci magicznego zaklęcia żeby zatańczyła z tobą dziewczyna albo żeby ktoś zaprosił cię na piwo. Kontakty socjalne działają w dwie strony- dwie strony coś od siebie dają, wnoszą do rozmowy. Co ty wnosisz do rozmowy ? Jesteś w pracy - ej słuchajcie mam super pomysł zróbmy prezenty mikołajkowe?? No i co ci na to odpowiedzieli ? Jej beznadziejny pomysł, jesteśmy za starzy etc? Jak takie rozmowy się odbywają ?
Bo to nie jest możliwe żeby przez 15-20 lat twojego życia trafiałabys na samych chamskich ludzi- ale jeśli ktoś coś powie a ty od razu stwierdzasz ze ocenia i ze wszyscy jesteście tacy sami to ludzie drugi raz się do ciebie nie odezwa bo po co skoro ty już nas oceniłeś ale nie dałeś szans na poznanie siebie.
Tak jak pisałam wcześniej emanuje od ciebie bardzo dużo negatywnych cech. Przede wszystkim uważam ze tak nienawidzisz być sam ze sobą ze już nie możesz tego znieść i myślisz z jak kogoś znajdziesz to już nigdy sam nie bedziesz. Jesteś sam całe życie - tak jak każdy z nas- a cała reszta to towarzystwo w postaci partnerów , kolegów itp. Jestem pewna ze sam siebie nie lubisz, ze nigdy sobie nie powiedziałeś jej stary extra robota jesteś jednak zajebistym kolesiem. To co myślisz o sobie to samo przekazujesz innym ludziom.

147

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Zauważyłem też że jak dziewczyna chce to znajdzie bez problemu, facet prędzej pogada z dziewczyną jak ta uderzy pierwsza.
Na kilku portalach randkowych co mi nitki nie odpisał zrobiłem konto i ustawiłem kobieta, nawet nie musiałem nic wpisywać i dawać zdjęcie, a wiadomości były.
Więc randkę i sex macie zawałowanie, wiec możesz sobie mówić ze jak nie ten to znajdzie się inny.
Dlaczego wielu mężczyzn trzyma się toksycznych kobiet? Bo wiedza że drugiej mogą już nie mieć.

Po raz kolejny proszę, abyś nie pisał do mnie per "wy". Nie jestem żaden wy.
I po raz kolejny powtarzam też - że od punktu, w którym Ty się obecnie znajdujesz, do randek i seksowania jest bardzo daleka droga. Ty nie chcesz się przecież do nikogo nawet odezwać, tylko czekasz aż wszyscy będą wychodzili z każdą inicjatywą do Ciebie. Jesteś zły na świat i ludzi i ciągle to okazujesz.
Bo nie wierzę, że tutaj na forum jesteś odpychający, ufoszony i krytykujący wszystko, a w życiu realnym tryskasz dobrym humorem i sympatią do ludzi.
Jakbym nie chciała/ nie mogła poprowadzić z kimkolwiek przyjaznej rozmowy o pogodzie, to w życiu nie byłyby mi w głowie randki i seksy. Nie da się zaczynać od wysokiego C, mając takie podejście do życia, jakie Ty prezentujesz.

bigos123 napisał/a:

Bo jak każda patrzysz na innych z góry, skąd możesz wiedzieć jaki ktoś jest jak nie porozmawiasz?
Kos podchodzi, uśmiecha się pyta się czy może zaprosić na kawę, a ty od razu że maruda?

Toż mówię, że nie wierzę, że tylko tutaj jesteś jęczącą, pełną pretensji i niezadowolenia istotą, a w realnym świecie jest z Ciebie radosna dusza towarzystwa. Przecież istnieje również komunikacja niewerbalna, widzisz jaki ktoś ma wyraz twarzy, czujesz jego aurę i energię. Nierzadko zanim ktoś się odezwie wiesz już, czy chcesz z nim rozmawiać, czy nie.

bigos123 napisał/a:

Widać że powierzchowna jesteś, i na pewno patrzysz czy wygląda jak model albo czy ma kasę.

Ejże, masz jednak jakieś poczucie humoru big_smile Nie obchodzi mnie ani model, bo sama ani kulawa, ani garbata nie jestem, choć do modelki mi daleko. Ani nie obchodzi mnie kasa, bo nie mam dwóch lewych rąk i sama sobie zarobię na to, czego potrzebuję. Nie potrzeba mi partnera, który musiałby kompensować jakiekolwiek moje braki, czy kompleksy. Kieruję się jednak nieco innymi zasadami i inne mam potrzeby.
Na co i model, skoro byłby ponurakiem, złośliwcem, albo wiecznie niezadowolonym gościem?
Poza tym, co drugą osobę tutaj w tym wątku oceniasz jako płytką i powierzchowną, więc nie biorę tego zupełnie do siebie. Jesteś po prostu zły. Spodziewałeś się innych rad. Współczucia, głaskania po głowie, użalania się. A dostałeś porządne, konkretne rady, motywację, jednak jedynym który może z tego coś zrobić konstruktywnego, jesteś wyłącznie Ty. Oznacza to poczynienie wysiłku. Tego jednak nie chcesz. Chcesz całe życie jechać na absolutnym minimum, na standbayu, żeby tylko trochę energii poświęcać na niezbędne procesy życiowe, a reszta niech się dzieje sama, niech wszystko do Ciebie przyjdzie i najlepiej poprosi, abyś zechciał to wziąć.

bigos123 napisał/a:

Jak nie pogadasz to nigdy się nie dowiesz jaki ktoś jest

O to, to, to! To jest idealne dla Ciebie motto, które w dodatku sam wygłosiłeś. Dopóki z kimś nie pogadasz - ale halo, nie kobiety, modelki, randki i seksy - tylko normalna przyjazna rozmowa, choćby o bzdurach, to się nie przekonasz jaki ten ktoś jest. I raz jeszcze podkreślam, nie chodzi o kobiety. Chodzi o ludzi, którzy robią interesujące Ciebie rzeczy, o ludzi do których mógłbyś się przyłączyć we wspólnych wyprawach, czy przygodach.

bigos123 napisał/a:

Bo NIGDY NIKOMU NIC NIE ZROBIŁEM.

Ja też nigdy nic nikomu nie zrobiłam.
A mimo tego ojciec w pijackim zwidzie ganiał mnie wkoło domu z siekierą, bo chciał ze mnie diabła wygnać.
A matka porzuciła mnie, kiedy miałam 8 lat, bo jej nowy chłopak mnie nie lubił i kazał jej tak zrobić.
Czy zauważyłeś gdzieś tutaj na forum moje biadolenie z tego powodu? Narzekanie? Jęczenie?

bigos123 napisał/a:

Nawet nikt zemną nie pogada. A jestem gorszy. Nikt mi nie dał szansy na rozmowę, więc gdzie tu jest moja wina?

Nie chodzi o winę, czy zasługę. Z Twoich postów przeczytałam już z kilkadziesiąt razy, że Ty nie będziesz podchodził i nie będziesz inicjował żadnych rozmów i kontaktu. Że Ciebie nikt nie zaprasza.
Teraz nagle czytam, że jednak zaczynasz rozmowy z ludźmi i wszyscy Cię odrzucają.
To jak to w końcu jest naprawdę?

bigos123 napisał/a:

Winą było by to gdybym nie podchodził i nic nie zrobił, albo gdybym miał te rozmowy a na pierwszej się kończyło.

Nie, to by nie było winą. To oznaczałoby, że po prostu trafiłeś na kogoś, kto nie jest zainteresowany rozmową. Jednak to się zdarza wszystkim, no big deal.
Powiedz szczerze, jak wyglądają takie Twoje rozmowy z mężczyznami, z kolegami z pracy? Podchodzisz do grupki, która pije w kuchni kawę, mówisz "cześć" a oni wszyscy bez słowa uciekają? Odpowiadają Ci w ogóle na to powitanie?

bigos123 napisał/a:

Tak są wredni, bo nikt nie potrafi tego uszanować że nie chce alkoholu, i co jest w tym złego. Jak ktoś chce sobie zmarnował życie jak mój ojciec to proszę bardzo.
Matka jakoś od niego nie odeszła a nawet się wioząc nie powinna, ale tacy są fajni prawda. Co później nie szanuje.
Moją winą jest to że wole napić się soku, niż się schlać jakimś gównem?

Twoją winą jest fakt, że pogardzasz wszystkimi ludźmi, którzy są w innej sytuacji niż Ty.
Ja nie piję alkoholu wcale, z powodów zdrowotnych teraz, a wcześniej z wyboru i też z powodu doświadczeń życiowych, o których napisałam powyżej. Jeśli ktoś miał z tym problem, wyśmiewał to, albo namawiał mnie do picia, to działo się tak tylko raz.
Nie chcesz się zadawać z imprezowiczami? To nie rób tego, nikt Ci przecież nie nakazuje.
Na świecie są miliardy ludzi, i dzielą się nie tylko na pijusów i szlachetnych młodzieńców z zasadami. Na świecie są miliardy ludzi i każdy z nich znajduje prędzej czy później swój krąg znajomych, albo ludzi z którymi może dzielić zainteresowania, nie rób z siebie męczennika.
Nie jesteś ani swoim ojcem, ani swoją matką. Jakie ich wybory  życiowe mają znaczenie w Twoim obecnym życiu? To, że matka nie chciała odejść od ojca ma oznaczać, że wszystkie kobiety są głupie, złe i powierzchowne?

bigos123 napisał/a:

To że udało mi się znaleźć lepszą prace po 3 latach na produkcji też jest według zwas oznaką nieróbstwa.

Nie, to jest wynikiem tego, ile energii i wysiłku włożyłeś w poszukiwania tej pracy. W co drugim zdaniu piszesz o winie, wygląda to tak, jakbyś uwielbiał czynić z siebie ofiarę.

bigos123 napisał/a:

Bo praca jest wszędzie, postanawiam być programistą i jutro mnie zatrudnia bo ją rozdają na lewo i prawo.

Tak, praca jest wszędzie. Ale jako dorosły człowiek - bo deklarujesz, że jesteś dorosły, choć Twoje posty są bardzo infantylne, rozumiesz chyba, że nie zostaje się programistą, architektem, prawnikiem - wyłącznie po powzięciu postanowienia, że chce się nim zostać? Nie wystarczy postanowić. Trzeba się uczyć, dokształcać, rozwijać, wtedy dopiero zostaje się programistą.
Jeśli ja teraz powiem, że chcę się stać chirurgiem, to czy moje postanowienie wystarczy abym się nim stała?

bigos123 napisał/a:

Wystarczy się tylko zgłosić i odrazu dostajesz 10k netto, otóż mam kilka set podań o prace wysłanych i tylko 3 rozmowy w tym temacie.

Na pracę za 10k netto trzeba mieć wykształcenie, kwalifikacje i doświadczenie.
A wszystko to wynika z chęci pracy nad sobą i podejmowania wysiłków w tym kierunku. Żaden programista nie dostaje 10k tylko po skończeniu kursu programowania.
W dzisiejszych czasach nie istnieje już dawno coś takiego, jak "składanie podania o pracę". Teraz trzeba mieć dobre cv, warto korzystać z doradztwa w tym zakresie, bo wymagane standardy takich dokumentów stają się coraz wyższe. Jednak aplikacje odbywają się w dużej mierze poprzez serwisy zawodowe. Do tego musisz mieć założony profil w serwisach zawodowych, który powinien chociaż sprawiać wrażenie, że jego właściciel jest aktywny i profesjonalny. Dobrze oceniane jest też udzielanie się w grupach tematycznych, związanych z zawodem jaki wykonujesz. Żeby być dobrze odbieranym przez potencjalnych rekruterów, trzeba być człowiekiem aktywnym, musisz pokazać się jako ich potencjalny pracownik, którego oni CHCĄ zatrudnić, a nie jako petent pokornie proszący o suchy chleb dla konia.
Jeśli nie masz odpowiedzi na swoje setki wysłanych cv, to oznacza, że z jakiegoś powodu nie jest ono interesujące dla potencjalnych pracodawców. Powinieneś je więc poprawić, albo skonsultować.

bigos123 napisał/a:

Moją winą było by to gdybym nie pisał tych podań i nic nie robił. Grafie tez zacząłem się sam uczyć jak o prace programisty nie szło.

Podania o pracę, to się pisało 30 lat temu. Teraz musisz przejść na inne kanały rekrutacyjne.
Świetnie, że zacząłeś uczyć się grafiki, sam widzisz, że dzięki nowym umiejętnościom poprawiłeś jednak trochę swoją sytuację. To Ci daje fajną perspektywę na przyszłość. Warto pomyśleć co mógłbyś osiągnąć finansowo, gdybyś zechciał rozwijać się i uczyć dalej. Spójrz na przykład mojej córki, która zaczęła robić to samo co Ty 3 lata temu, a teraz zarabia porównywalnie do mnie. Najdalej za 2 lata będzie zarabiała więcej niż ja. Osiągnęła to wyłącznie dzięki swojej pracy i CHĘCI rozwoju.

bigos123 napisał/a:

Ronie co moge, ale według was wszystko jest mało.
Wy już dawno wydaliście wyrok że wżyciu nigdy nic nie zrobiłem, nigdzie nie poszedłem, do nikogo się nie odezwał
i o prace się nie starałem
Nigdy też nie napisałem że nie ćwicze to tylko wasze stwierdzenie, bo oceniacie z góry

Nikt tu nie wydał na Ciebie żadnego wyroku, przestań robić z siebie ofiarę. Jeśli jesteś ofiarą, to tylko własnych wyborów i decyzji.
Jak piszesz, że nie będziesz z nikim gadał, że nikt Cię nigdzie nie zaprasza, że masz wszystkiego dosyć, to co mamy myśleć? Że jesteś aktywnym, radosnym i sympatycznym facetem, tylko forum jakieś przygnębiające i źle Cię nastraja?
Jak inaczej można ocenić człowieka, który coś takiego pisze?

bigos123 napisał/a:

Chce mieć tylko normalną rodzinę.
Ale jak ktoś niema dobrej pracy mieszkania auta, zna tylko swoje miasto i nic więcej, to jest podczłowiekiem, nic nie wartym.

Skoro masz takie standardy, że dla Ciebie ktoś kto nie posiada tych dóbr jest podczłowiekiem, to możesz przegapić wiele fajnych rzeczy w życiu.
Nie będziesz miał normalnej rodziny, dopóki nie dorośniesz. Dopóki nie zrozumiesz, że to Ty sam masz największy wpływ na swoje życie i na zmiany jakie mają w nim zajść. Normalna rodzina nie przyjdzie do Ciebie i nie kopnie Cię w zadek.

148

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Bigos, jak Ty się tak odnosisz do ludzi w realu jak do mnie na internetach, to jeszcze bardziej nie dziwi mnie brak zainteresowania Twoja osobą, a wrecz nawet unikanie Cię. W ogóle mnie nie znasz, nic o mnie nie wiesz, ale z łatwością przychodzi Ci obrażanie mnie. Wiesz co, ja rozważalam o napisaniu do Ciebie na priva, bo zawsze fajnie spotkać kogoś o podobnym hobby, ale po takiej ripoście, skutecznie mnie do siebie obrzydziłeś.

Przychodzisz tu niby po porady, a tak naprawdę gryziesz kazdą rekę, którą ktoś do Ciebie wyciąga.

149

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Matka tresą się jest jak się chodzi na drugie i kolejne spotkania z taka osobą.
Na pierwszym ją dopiero poznajesz. Ale was cechuje powierzchowność, i nawet przekonasz się jaki ktoś jest, jak nie zamienisz kilku zdań, bo nawet 15 minut rozmowy w pociągu czy autobusie to jest za dużo.

I tu się mylisz, bo bardzo często urządzam sobie pogawędki z zupełnie obcymi ludźmi - w sklepie, w poczekalni u lekarza czy gdziekolwiek, ale żebym miała ochotę pójść z kimś na kawę, to musi w drugiej osobie być coś, co mnie do tego zachęci.

bigos123 napisał/a:

Co mógłbym dać drugiej osobie, chciałbym abo moja zona była szczęśliwa wspierać ją, zabierać ją gdzieś robić niespodzianki aby zawsze była uśmiechnięta, i tak samo dzieci zabierać je do kina, i inne miejsca, chce byc zupełnym przeciwieństwem ojca którego miałem..
Po prostu sobie żyć spokojnie a szczęśliwie.

Ja nie pytałam czego chciałbyś, bo to jest myślenie życzeniowe, ale co TERAZ możesz dać drugiemu człowiekowi?

150 Ostatnio edytowany przez bigos123 (2021-01-07 19:41:19)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Beyondblackie napisał/a:

Bigos, jak Ty się tak odnosisz do ludzi w realu jak do mnie na internetach, to jeszcze bardziej nie dziwi mnie brak zainteresowania Twoja osobą, a wrecz nawet unikanie Cię. W ogóle mnie nie znasz, nic o mnie nie wiesz, ale z łatwością przychodzi Ci obrażanie mnie. Wiesz co, ja rozważalam o napisaniu do Ciebie na priva, bo zawsze fajnie spotkać kogoś o podobnym hobby, ale po takiej ripoście, skutecznie mnie do siebie obrzydziłeś.

Przychodzisz tu niby po porady, a tak naprawdę gryziesz kazdą rekę, którą ktoś do Ciebie wyciąga.

Tak samo jak ty obrażasz mnie, więc co sie dziwisz?
Nic nie zapytałas tylko obrażałaś, i próbujesz mi wmówic że nic nie zrobiłem

151

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
IsaBella77 napisał/a:

Ty nie chcesz się przecież do nikogo nawet odezwać, tylko czekasz aż wszyscy będą wychodzili z każdą inicjatywą do Ciebie.

I PORAZ KOLEJNY KTOŚ MI WMAWIA ZE NIGDY DO NIKOGO NIE ZAGADAŁEM, A BYŁO INACZEJ

152

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Tak samo jak ty obrażasz mnie, więc co sie dziwisz?
Nic nie zapytałas tylko obrażałaś, i próbujesz mi wmówic że nic nie zrobiłem

A gdzie ja Cie obraziłam? Ty SAM jedynie piszesz o sobie w okropnych epitetach. Przyszedłeś po poradę, to Ci napisałam co możesz robić nie tak, a Ty w kółko jedna i ta sama piosenka, że wszyscy są be, płytcy i Cię gnoją.

Jak przychodzisz po porady, to chyba warto by było poczytac odpowiedzi i sugestie, bo a nóż ktoś z nas tutaj ma rację? A nie tak, od razu z łapami i obrazą majestatu.

153

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Jak to było długie małżeństwo to nie mam nic przeciw takiej kobiecie, ale zmuszać kogoś do wychowywania nieswojego dziecka jest podłe.

A koleżanka na studiach cóż widziały gały co brały, jednak wybrała tego co wolał się bawić. A mi nikt nie dał szansy nawet na krótką rozmowę żeby mnie poznać.
Więc widziały gały co brały sama jest sobie winna.Ale po co ja się produkuje według was nigdy nic nie zrobiłem.

A co ty jesteś jakiś sąd boży, że masz mieć coś przeciwko takiej kobiecie i decydować, która może szukać związku, a która ma do konca życia być sama, bo ma dziecko? Nie zapędzasz się? No tak, jak tobie idzie w życiu nie tak jak chcesz, to jest to wina innych, bo ci nie dali szansy. Ale jak kobiecie się nie udało w związku to "widziały gały co brały" i "wolała się bawić", ogólnie jej wina. Nawet jej nie znasz, a już wiesz, że na pewno wszystko wynika z tego, że "lubiła się bawić". Ech, typie... Dlatego ludzie cię nie lubią, a nie dlatego, że pykasz w gierki wink Oceniasz z góry, żalisz się i szukasz winy w całym świecie + masz niechęć do kobiet

154

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
biankax99 napisał/a:
bigos123 napisał/a:

Jak to było długie małżeństwo to nie mam nic przeciw takiej kobiecie, ale zmuszać kogoś do wychowywania nieswojego dziecka jest podłe.

A koleżanka na studiach cóż widziały gały co brały, jednak wybrała tego co wolał się bawić. A mi nikt nie dał szansy nawet na krótką rozmowę żeby mnie poznać.
Więc widziały gały co brały sama jest sobie winna.Ale po co ja się produkuje według was nigdy nic nie zrobiłem.

A co ty jesteś jakiś sąd boży, że masz mieć coś przeciwko takiej kobiecie i decydować, która może szukać związku, a która ma do konca życia być sama, bo ma dziecko? Nie zapędzasz się? No tak, jak tobie idzie w życiu nie tak jak chcesz, to jest to wina innych, bo ci nie dali szansy. Ale jak kobiecie się nie udało w związku to "widziały gały co brały" i "wolała się bawić", ogólnie jej wina. Nawet jej nie znasz, a już wiesz, że na pewno wszystko wynika z tego, że "lubiła się bawić". Ech, typie... Dlatego ludzie cię nie lubią, a nie dlatego, że pykasz w gierki wink Oceniasz z góry, żalisz się i szukasz winy w całym świecie + masz niechęć do kobiet

A TY NAUCZ SIĘ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM
Napisałem że wybrała tego co woli się bawić, i skoro waszym zdaniem tak dobrze widać na pierwszy rzut oka to na pewno to widziała że ojcem nie będzie a poszła z nim do łózką.
Więc tak każda samotna matka w wieku 20 lat co nigdy nie miała męża jest głupia i samo sobie winna.

155

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Ty nie chcesz się przecież do nikogo nawet odezwać, tylko czekasz aż wszyscy będą wychodzili z każdą inicjatywą do Ciebie.

I PORAZ KOLEJNY KTOŚ MI WMAWIA ZE NIGDY DO NIKOGO NIE ZAGADAŁEM, A BYŁO INACZEJ

Zadałam Ci powyżej konkretne pytania. Jeśli życzysz sobie konstruktywnego dialogu, w którym również i ja będę mogła brać udział, to mi na nie rzeczowo odpowiedz proszę, zamiast się wydzierać.
W przeciwnym wypadku nie jestem zainteresowana taką rozmową.

Stawiam dolce przeciw pchłom, że właśnie z takimi sytuacjami jak ta, często się spotykasz w realu. I że właśnie to opisujesz tutaj jako wieczne odrzucenie, ocenianie i nie pamiętam już co, ale z całą pewnością było to coś negatywnego co się od ludzi nagminnie spotyka.

bigos123 napisał/a:

A TY NAUCZ SIĘ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM
Napisałem że wybrała tego co woli się bawić, i skoro waszym zdaniem tak dobrze widać na pierwszy rzut oka to na pewno to widziała że ojcem nie będzie a poszła z nim do łózką.
Więc tak każda samotna matka w wieku 20 lat co nigdy nie miała męża jest głupia i samo sobie winna.

Więc każdy jęczący, odpychający, negatywny i roszczeniowy facet, sam jest sobie winien, że nigdy nie miał w życiu normalnego związku, ani żadnej innej satysfakcjonującej relacji.

156

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Więc tak każda samotna matka w wieku 20 lat co nigdy nie miała męża jest głupia i samo sobie winna.

...a co powiesz o facecie 30-letnim, który nigdy nie zainteresował sobą żadnej spośród 4 miliardów kobiet?

157

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
IsaBella77 napisał/a:

Jak piszesz, że nie będziesz z nikim gadał, że nikt Cię nigdzie nie zaprasza, że masz wszystkiego dosyć, to co mamy myśleć? Że jesteś aktywnym, radosnym i sympatycznym facetem, tylko forum jakieś przygnębiające i źle Cię nastraja?
Jak inaczej można ocenić człowieka, który coś takiego pisze?

NAUCZYĆ SIĘ CZYTAĆ ZE ZROZUMIEM, NAPISAŁEM ŻE NIGDZIE NIE POJADĘ
bo dla was ktoś kto nigdy nigdzie nie był to frajer. Bo jak można nigdzie nie być.
Nie dam rady przesiedziec całej wycieczki sam jak nikt zemną nie bedzie chciał porozmawiać.
Nie będe siedział i patrzył jak inni sie bawią.

158

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
noben napisał/a:
bigos123 napisał/a:

Więc tak każda samotna matka w wieku 20 lat co nigdy nie miała męża jest głupia i samo sobie winna.

...a co powiesz o facecie 30-letnim, który nigdy nie zainteresował sobą żadnej spośród 4 miliardów kobiet?

I już wole to nic mieć dzieci i ich na oczy nie widywać, bo w sądzie mi ich nie dadzą.
Jak bym miał dzieci i niemógł z nimi spędzać czasu to dlamnie juz tylko pętla na szyje

159 Ostatnio edytowany przez bigos123 (2021-01-07 20:07:46)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
IsaBella77 napisał/a:
bigos123 napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Ty nie chcesz się przecież do nikogo nawet odezwać, tylko czekasz aż wszyscy będą wychodzili z każdą inicjatywą do Ciebie.

I PORAZ KOLEJNY KTOŚ MI WMAWIA ZE NIGDY DO NIKOGO NIE ZAGADAŁEM, A BYŁO INACZEJ

Zadałam Ci powyżej konkretne pytania. Jeśli życzysz sobie konstruktywnego dialogu, w którym również i ja będę mogła brać udział, to mi na nie rzeczowo odpowiedz proszę, zamiast się wydzierać.
W przeciwnym wypadku nie jestem zainteresowana taką rozmową.

Stawiam dolce przeciw pchłom, że właśnie z takimi sytuacjami jak ta, często się spotykasz w realu. I że właśnie to opisujesz tutaj jako wieczne odrzucenie, ocenianie i nie pamiętam już co, ale z całą pewnością było to coś negatywnego co się od ludzi nagminnie spotyka.

bigos123 napisał/a:

A TY NAUCZ SIĘ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM
Napisałem że wybrała tego co woli się bawić, i skoro waszym zdaniem tak dobrze widać na pierwszy rzut oka to na pewno to widziała że ojcem nie będzie a poszła z nim do łózką.
Więc tak każda samotna matka w wieku 20 lat co nigdy nie miała męża jest głupia i samo sobie winna.

Więc każdy jęczący, odpychający, negatywny i roszczeniowy facet, sam jest sobie winien, że nigdy nie miał w życiu normalnego związku, ani żadnej innej satysfakcjonującej relacji.

Nawet jesli faktycznie daje takie złudzenie, to nie zdało się to z dnia na dzień, tylko ciągłymi upokorzeniami ze strony rówiesników rodziców i innych ludzi, którzy uważają się że sa zbyt wspaniali żeby zamienić z takim jak ja kilka zdań.
A tutaj mamy ciąg dalszy, zamiast normalnie pisac to wmawiaci mi że jestem lenieum nieudacznikiem i niz nigdy nie zrobiłem

160

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Autorze, bardzo współczuję Tobie doświadczeń, które ukształtowały taki, nie inny, sposób myślenia o sobie, o świecie, o innych ludziach. Czasu rzecz jasna nie cofniesz, ale możesz uporać się z przeszłością i zmienić zdanie choćby na swój temat. Możesz też do końca życia być na 'nie' i deprecjonować wszystko i wszystkich. Twoje życie, Twój wybór i Twoje konsekwencje.

161

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Wielokropek napisał/a:

Autorze, bardzo współczuję Tobie doświadczeń, które ukształtowały taki, nie inny, sposób myślenia o sobie, o świecie, o innych ludziach. Czasu rzecz jasna nie cofniesz, ale możesz uporać się z przeszłością i zmienić zdanie choćby na swój temat. Możesz też do końca życia być na 'nie' i deprecjonować wszystko i wszystkich. Twoje życie, Twój wybór i Twoje konsekwencje.

I jak to niby zrobić jak nawet tutaj mi wmawiacie że nic nigdy nie robiłem, ze jestem leniem i nieudacznikiem
Na każdym kroku wszyscy mi to pokazują, i wy też

162

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

wmawiaci mi że jestem lenieum nieudacznikiem i niz nigdy nie zrobiłem

Daj już wreszcie spokój z tym co było.
Liczy się to co jest i co będzie.

A zatem, wymień proszę jakie działania zamierzasz podjąć, by zmienić swą sytuację?

163

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

bigos123, po raz ostatni proszę, abyś stosował się do panującej u nas netykiety i zasad.
Nie wrzeszczymy tu na ludzi wielkimi literami i nie piszemy kolejnych swoich postów tuż pod poprzednimi.
Możesz odpowiedzieć kilku osobom w jednym poście.

164 Ostatnio edytowany przez bigos123 (2021-01-07 20:15:49)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
noben napisał/a:
bigos123 napisał/a:

wmawiaci mi że jestem lenieum nieudacznikiem i niz nigdy nie zrobiłem

Daj już wreszcie spokój z tym co było.
Liczy się to co jest i co będzie.

A zatem, wymień proszę jakie działania zamierzasz podjąć, by zmienić swą sytuację?

No to co było to wciąż, jest. Wszyscy mi wmawiacie że o nic się wżyciu nie starałem, nic nie robiłem jestem leniem i neudacznikiem.
Tylko obrażacie i upokarzacie
Żadne z was nie zaczeło naromalnej rozmowy tylko od upokorzenia mnie

165

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

I jak to niby zrobić jak nawet tutaj mi wmawiacie że nic nigdy nie robiłem, ze jestem leniem i nieudacznikiem
Na każdym kroku wszyscy mi to pokazują, i wy też

Pluralis maiestaticus? Zbędne wyróżnienie. Poza tym wskaż, proszę, jedno zdanie, które mi przypisujesz.

Na pożegnanie, bo nie mam zamiaru walczyć z Tobą o Ciebie, oprócz życzenia dalszej dobrej zabawy, cytat:

Ten, kto obwinia innych, ma przed sobą długą drogę.
Ten, kto obwinia siebie, jest w połowie drogi.
Ten, kto nie obwinia nikogo, przybył. 

przysłowie chińskie

166

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:
noben napisał/a:

Daj już wreszcie spokój z tym co było.
Liczy się to co jest i co będzie.

A zatem, wymień proszę jakie działania zamierzasz podjąć, by zmienić swą sytuację?

No to co było to wciąż, jest. Wszyscy mi wmawiacie że o nic się wżyciu nie starałem, nic nie robiłem jestem leniem i neudacznikiem.
Tylko obrażacie i upokarzacie
Żadne z was nie zaczeło naromalnej rozmowy tylko od upokorzenia mnie

Koleżanka zadała Ci rzeczowe pytanie. Odpowiadasz tylko na te, na które wygodnie, i gdzie nadal możesz robić z siebie ofiarę?
Jakie działania chcesz podjąć, aby poprawić swoją sytuację?
Co konkretnie chcesz zrobić inaczej niż dotychczas?

Poza tym nie widzę, abyś chciał prowadzić rozmowę w sposób grzeczny, czy choćby wyważony. Wszystkich ciągle obrażasz i posądzasz o rzeczy, które nie mają miejsca. Takie działanie jest mocno odpychające.

167 Ostatnio edytowany przez bigos123 (2021-01-07 20:31:44)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
IsaBella77 napisał/a:
bigos123 napisał/a:
noben napisał/a:

Daj już wreszcie spokój z tym co było.
Liczy się to co jest i co będzie.

A zatem, wymień proszę jakie działania zamierzasz podjąć, by zmienić swą sytuację?

No to co było to wciąż, jest. Wszyscy mi wmawiacie że o nic się wżyciu nie starałem, nic nie robiłem jestem leniem i neudacznikiem.
Tylko obrażacie i upokarzacie
Żadne z was nie zaczeło naromalnej rozmowy tylko od upokorzenia mnie

Koleżanka zadała Ci rzeczowe pytanie. Odpowiadasz tylko na te, na które wygodnie, i gdzie nadal możesz robić z siebie ofiarę?
Jakie działania chcesz podjąć, aby poprawić swoją sytuację?
Co konkretnie chcesz zrobić inaczej niż dotychczas?

Poza tym nie widzę, abyś chciał prowadzić rozmowę w sposób grzeczny, czy choćby wyważony. Wszystkich ciągle obrażasz i posądzasz o rzeczy, które nie mają miejsca. Takie działanie jest mocno odpychające.

Jak wy przestaniecie mnie obrażać, i cofniecie co powiedzieliście że nic nigdy nie zrobiłem, i gonic się nie starałem. To ja tez będę prowadził normalną rozmowę.
A jak chcecie w każdym poście podkreślać że nic nie zrobiłem, to poco mam cokolwiek pisać co zamierzam, bo pewnie powiecie ze głupoty znowu wymyślam.
Byle by dalej sie nabijać

Wczoraj jedna osoba umiała napisać posta i nie wytykać mi palacami że jestem nieudacznikiem tak jak wy wszyscy, więc jej odpisałem normalnie.
Ale w każdym poście podkreślacie więc sami to zaczeliście

168

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:
noben napisał/a:
bigos123 napisał/a:

wmawiaci mi że jestem lenieum nieudacznikiem i niz nigdy nie zrobiłem

Daj już wreszcie spokój z tym co było.
Liczy się to co jest i co będzie.

A zatem, wymień proszę jakie działania zamierzasz podjąć, by zmienić swą sytuację?

No to co było to wciąż, jest. Wszyscy mi wmawiacie że o nic się wżyciu nie starałem, nic nie robiłem jestem leniem i neudacznikiem.
Tylko obrażacie i upokarzacie
Żadne z was nie zaczeło naromalnej rozmowy tylko od upokorzenia mnie

Nie przypominam sobie bym nazwała Cię którymkolwiek z tych epitetów. Ty SAM tak o sobie mówisz. Myślisz o sobie fatalnie i projektujesz takie odczucia na innych.

169

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

więc sami to zaczeliście

Miło powspominać czasy wczesnej podstawówki...Eh

Bigos: Jakie zamierzasz podjąć działania dla zmiany swojej sytuacji w ciągu:
-jutrzejszego dnia
-najbliższego tygodnia
-kolejnego miesiąca

                                              ???

170

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Po ostatnim poście Autora nabrałam sporo wątpliwości co do tego, że ten temat jest prowokacją, i pomimo że on sam narzeka na całkowity brak zainteresowania - poświęciłam mu jednak więcej czasu i przyjrzałam mu się wnikliwiej.
Skutkiem mojej życzliwości jest niestety blokada konta Autora, który był uprzejmy złamać regulamin nie tylko w kwestii wulgaryzmów, stosownego zachowania, czy postów pod postami.
A ponieważ cała masa naszych dobrych rad nie będzie już wstanie do niego dotrzeć - wątek zamykam.
Dziękuję wszystkim za świetną dyskusję tutaj.

Posty [ 131 do 170 z 170 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024