Jak znaleźć znajomych i dziewczynę - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 100 z 100 ]

66 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2021-04-12 19:23:52)

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
rakastankielia napisał/a:
Monoceros napisał/a:

Brzmisz, jakby naprawdę Ci zależało na odpowiedzi, to więc czemu nie zapytasz tych znajomych, co ich nie widujesz, bo mieszkają daleko, czy oni mają coś do powiedzenia na temat Twojej osoby, sposobu, w jaki zawierasz znajomość - co zaplusowało, czy jest coś, co ich irytuje?

Jedną koleżankę pytałem, ale w sumie nie potrafiła udzielić odpowiedzi. Zresztą w sumie przypadkiem zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, bo na początku też nie miałem z nią kontaktu.

Monoceros napisał/a:

zagadujesz do ludzi w niewłaściwym momencie, nie widzisz, że się spieszą albo mają podły nastrój. Albo masz dziwny strój. Może kwestia higieny? Może masz jakieś gesty, które odstraszają, może stajesz za blisko. Może wchodzisz na intymne tematy, mówisz bez taktu. Może masz irytujący głos, albo kończysz każde zdanie "no nie?" Może zaczynasz znajomości udając kogoś, kim nie jesteś, wkładasz maskę radosnego, i ludzie to czują. A może na odwrót, jesteś ponury, a neurony lustrzane działają tak, że patrząc na smutnych ludzi czujemy smutek. Może używasz dużo trudnych słów i ludzie czują się przy tobie głupio.

Jak widzę, że ktoś się spieszy, to nie zagaduję. Ubieram się normalnie, w kwestii higieny też ok. Nie wchodzę na intymne tematy, nie używam zbyt trudnych słów. Irytujący głos, raczej wątpię. Nie udaję kogoś, kim nie jestem. Zawsze staram się uśmiechać i podchodzę optymistycznie do każdego.

Lepiej od razu założyć, że drugi raz nie wyjdzie, zamiast spróbować drugi, trzeci i piąty.
Lepiej założyć od razu, że już wszystko sprawdziłeś i wszystko sam o sobie wiesz, niż przełknąć gorzką pigułkę, że może są rzeczy, których nie robisz dobrze i ludzie z zewnątrz widzą Cię lepiej niż Ty sam.

Jakiej porady oczekujesz, bo najwyraźniej nasze Ci nie w smak?

Mój wniosek - nie chcesz nic zmieniać, bo gdybyś chciał, to choć jedna z osiemnastu porad tutaj wrzuconych wywołałaby reakcję "spróbuję".

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

Autorze, ale Ciebie w ogóle interesują ludzie jako ludzie czy po prostu chcesz zrealizować swój cel "mieć przyjaciół", nieważne kto by to był? Jak dla mnie za mało jest w Tobie jakiejś takiej naturalności, autentycznego zainteresowania drugim człowiekiem. I wydajesz się nieco marudny, wiedzący wszystko najlepiej (odrzucasz wszystkie rady), może nawet trochę wyniosły ("ja jestem otwarty i w ogóle w porządku, to z innymi jest coś nie tak").
Moim zdaniem problem leży w Tobie, bo jeżeli powtarza się za każdym razem, to nie jest to kwestia przypadku, że akurat trafiłeś w środowisko, z którym nie potrafisz się porozumieć.

68

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
Monoceros napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Monoceros napisał/a:

Brzmisz, jakby naprawdę Ci zależało na odpowiedzi, to więc czemu nie zapytasz tych znajomych, co ich nie widujesz, bo mieszkają daleko, czy oni mają coś do powiedzenia na temat Twojej osoby, sposobu, w jaki zawierasz znajomość - co zaplusowało, czy jest coś, co ich irytuje?

Jedną koleżankę pytałem, ale w sumie nie potrafiła udzielić odpowiedzi. Zresztą w sumie przypadkiem zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, bo na początku też nie miałem z nią kontaktu.

Monoceros napisał/a:

zagadujesz do ludzi w niewłaściwym momencie, nie widzisz, że się spieszą albo mają podły nastrój. Albo masz dziwny strój. Może kwestia higieny? Może masz jakieś gesty, które odstraszają, może stajesz za blisko. Może wchodzisz na intymne tematy, mówisz bez taktu. Może masz irytujący głos, albo kończysz każde zdanie "no nie?" Może zaczynasz znajomości udając kogoś, kim nie jesteś, wkładasz maskę radosnego, i ludzie to czują. A może na odwrót, jesteś ponury, a neurony lustrzane działają tak, że patrząc na smutnych ludzi czujemy smutek. Może używasz dużo trudnych słów i ludzie czują się przy tobie głupio.

Jak widzę, że ktoś się spieszy, to nie zagaduję. Ubieram się normalnie, w kwestii higieny też ok. Nie wchodzę na intymne tematy, nie używam zbyt trudnych słów. Irytujący głos, raczej wątpię. Nie udaję kogoś, kim nie jestem. Zawsze staram się uśmiechać i podchodzę optymistycznie do każdego.

Lepiej od razu założyć, że drugi raz nie wyjdzie, zamiast spróbować drugi, trzeci i piąty.
Lepiej założyć od razu, że już wszystko sprawdziłeś i wszystko sam o sobie wiesz, niż przełknąć gorzką pigułkę, że może są rzeczy, których nie robisz dobrze i ludzie z zewnątrz widzą Cię lepiej niż Ty sam.

Jakiej porady oczekujesz, bo najwyraźniej nasze Ci nie w smak?

Mój wniosek - nie chcesz nic zmieniać, bo gdybyś chciał, to choć jedna z osiemnastu porad tutaj wrzuconych wywołałaby reakcję "spróbuję".

Nie, to nie jest tak. Próbowałem raz, drugi, trzeci i dziesiąty, ale nie udało się znaleźć znajomych. Próbowałem chyba wszystkich sposobów. Bardzo chętnie spróbowałbym czegoś, co mi doradzicie, jeśli byłoby to sensowne i jeszcze bym tego nie próbował.

Lendy123 napisał/a:

Autorze, ale Ciebie w ogóle interesują ludzie jako ludzie czy po prostu chcesz zrealizować swój cel "mieć przyjaciół", nieważne kto by to był? Jak dla mnie za mało jest w Tobie jakiejś takiej naturalności, autentycznego zainteresowania drugim człowiekiem. I wydajesz się nieco marudny, wiedzący wszystko najlepiej (odrzucasz wszystkie rady), może nawet trochę wyniosły ("ja jestem otwarty i w ogóle w porządku, to z innymi jest coś nie tak").
Moim zdaniem problem leży w Tobie, bo jeżeli powtarza się za każdym razem, to nie jest to kwestia przypadku, że akurat trafiłeś w środowisko, z którym nie potrafisz się porozumieć.

Oczywiście, że interesują mnie ludzie. Jestem bardzo dobrym słuchaczem (nie moja opinia) i lubię słuchać, co ludzie mają do powiedzenia, bardzo mnie ciekawią ich doświadczenia, chętnie też pomogę i wesprę w przypadku problemów. To oczywiste, że chcę mieć przyjaciela, z którym się będę dogadywał, a nie pierwszą lepszą osobę. Nie uważam, że wiem wszystko najlepiej, wręcz przeciwnie, bardzo często deprecjonuję swoją wiedzę i osiągnięcia, bo nie lubię się chwalić. Nie jestem marudny ani nie odrzucam rad. To, że jestem otwarty na ludzi i zawsze inicjuję kontakt, to fakt, gdzie tu wyniosłość?

69

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

nie jestem marudny i nie odrzucam rad

Właśnie odrzucasz wszystko co piszemy. Najwyraźniej nie mieści Ci się w głowie, że ktoś może mieć o Tobie inne pojęcie niż Ty o sobie. Nie rozumiesz, dlaczego ludzie nie chcą z Tobą rozmawiać tak samo jak nie rozumiesz, dlaczego ktoś tu pisze, że marudzisz i odrzucasz porady.

Zazwyczaj jak ludzie przychodzą na forum, to chcą pomocy. Tutaj ja nie wiem czego chcesz, ale pomocy nie bierzesz.

70

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
rakastankielia napisał/a:
Monoceros napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Jedną koleżankę pytałem, ale w sumie nie potrafiła udzielić odpowiedzi. Zresztą w sumie przypadkiem zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, bo na początku też nie miałem z nią kontaktu.



Jak widzę, że ktoś się spieszy, to nie zagaduję. Ubieram się normalnie, w kwestii higieny też ok. Nie wchodzę na intymne tematy, nie używam zbyt trudnych słów. Irytujący głos, raczej wątpię. Nie udaję kogoś, kim nie jestem. Zawsze staram się uśmiechać i podchodzę optymistycznie do każdego.

Lepiej od razu założyć, że drugi raz nie wyjdzie, zamiast spróbować drugi, trzeci i piąty.
Lepiej założyć od razu, że już wszystko sprawdziłeś i wszystko sam o sobie wiesz, niż przełknąć gorzką pigułkę, że może są rzeczy, których nie robisz dobrze i ludzie z zewnątrz widzą Cię lepiej niż Ty sam.

Jakiej porady oczekujesz, bo najwyraźniej nasze Ci nie w smak?

Mój wniosek - nie chcesz nic zmieniać, bo gdybyś chciał, to choć jedna z osiemnastu porad tutaj wrzuconych wywołałaby reakcję "spróbuję".

Nie, to nie jest tak. Próbowałem raz, drugi, trzeci i dziesiąty, ale nie udało się znaleźć znajomych. Próbowałem chyba wszystkich sposobów. Bardzo chętnie spróbowałbym czegoś, co mi doradzicie, jeśli byłoby to sensowne i jeszcze bym tego nie próbował.

Lendy123 napisał/a:

Autorze, ale Ciebie w ogóle interesują ludzie jako ludzie czy po prostu chcesz zrealizować swój cel "mieć przyjaciół", nieważne kto by to był? Jak dla mnie za mało jest w Tobie jakiejś takiej naturalności, autentycznego zainteresowania drugim człowiekiem. I wydajesz się nieco marudny, wiedzący wszystko najlepiej (odrzucasz wszystkie rady), może nawet trochę wyniosły ("ja jestem otwarty i w ogóle w porządku, to z innymi jest coś nie tak").
Moim zdaniem problem leży w Tobie, bo jeżeli powtarza się za każdym razem, to nie jest to kwestia przypadku, że akurat trafiłeś w środowisko, z którym nie potrafisz się porozumieć.

Oczywiście, że interesują mnie ludzie. Jestem bardzo dobrym słuchaczem (nie moja opinia) i lubię słuchać, co ludzie mają do powiedzenia, bardzo mnie ciekawią ich doświadczenia, chętnie też pomogę i wesprę w przypadku problemów. To oczywiste, że chcę mieć przyjaciela, z którym się będę dogadywał, a nie pierwszą lepszą osobę. Nie uważam, że wiem wszystko najlepiej, wręcz przeciwnie, bardzo często deprecjonuję swoją wiedzę i osiągnięcia, bo nie lubię się chwalić. Nie jestem marudny ani nie odrzucam rad. To, że jestem otwarty na ludzi i zawsze inicjuję kontakt, to fakt, gdzie tu wyniosłość?

Jak dla mnie za mało masz w sobie luzu i swobody. Brzmisz jak osoba, która przeczytała jakiś artykuł "Jak zjednać sobie ludzi" i sztywno stosujesz się do wskazówek - wszystko brzmi tak idealnie. Tymczasem największą sympatią cieszą się osoby autentyczne, które są po prostu sobą, mają unikatowe cechy i się ich nie wstydzą. Za bardzo się skupisz na zdobyciu sympatii innych.
Moim zdaniem możesz mieć jakieś deficyty emocjonalne z dzieciństwa, których zapewne nie widzisz, a ktore sprawiają, że to co dla innych ludzi jest czymś naturalnym (zawieranie znajomości), dla Ciebie jest nie do przeskoczenia. I żadna dziewczyna nie rozwiąże Twoich problemów. Najpierw ogarnij siebie w tym temacie, dopiero potem jej szukaj.

71

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
Lendy123 napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Monoceros napisał/a:

Lepiej od razu założyć, że drugi raz nie wyjdzie, zamiast spróbować drugi, trzeci i piąty.
Lepiej założyć od razu, że już wszystko sprawdziłeś i wszystko sam o sobie wiesz, niż przełknąć gorzką pigułkę, że może są rzeczy, których nie robisz dobrze i ludzie z zewnątrz widzą Cię lepiej niż Ty sam.

Jakiej porady oczekujesz, bo najwyraźniej nasze Ci nie w smak?

Mój wniosek - nie chcesz nic zmieniać, bo gdybyś chciał, to choć jedna z osiemnastu porad tutaj wrzuconych wywołałaby reakcję "spróbuję".

Nie, to nie jest tak. Próbowałem raz, drugi, trzeci i dziesiąty, ale nie udało się znaleźć znajomych. Próbowałem chyba wszystkich sposobów. Bardzo chętnie spróbowałbym czegoś, co mi doradzicie, jeśli byłoby to sensowne i jeszcze bym tego nie próbował.

Lendy123 napisał/a:

Autorze, ale Ciebie w ogóle interesują ludzie jako ludzie czy po prostu chcesz zrealizować swój cel "mieć przyjaciół", nieważne kto by to był? Jak dla mnie za mało jest w Tobie jakiejś takiej naturalności, autentycznego zainteresowania drugim człowiekiem. I wydajesz się nieco marudny, wiedzący wszystko najlepiej (odrzucasz wszystkie rady), może nawet trochę wyniosły ("ja jestem otwarty i w ogóle w porządku, to z innymi jest coś nie tak").
Moim zdaniem problem leży w Tobie, bo jeżeli powtarza się za każdym razem, to nie jest to kwestia przypadku, że akurat trafiłeś w środowisko, z którym nie potrafisz się porozumieć.

Oczywiście, że interesują mnie ludzie. Jestem bardzo dobrym słuchaczem (nie moja opinia) i lubię słuchać, co ludzie mają do powiedzenia, bardzo mnie ciekawią ich doświadczenia, chętnie też pomogę i wesprę w przypadku problemów. To oczywiste, że chcę mieć przyjaciela, z którym się będę dogadywał, a nie pierwszą lepszą osobę. Nie uważam, że wiem wszystko najlepiej, wręcz przeciwnie, bardzo często deprecjonuję swoją wiedzę i osiągnięcia, bo nie lubię się chwalić. Nie jestem marudny ani nie odrzucam rad. To, że jestem otwarty na ludzi i zawsze inicjuję kontakt, to fakt, gdzie tu wyniosłość?

Jak dla mnie za mało masz w sobie luzu i swobody. Brzmisz jak osoba, która przeczytała jakiś artykuł "Jak zjednać sobie ludzi" i sztywno stosujesz się do wskazówek - wszystko brzmi tak idealnie. Tymczasem największą sympatią cieszą się osoby autentyczne, które są po prostu sobą, mają unikatowe cechy i się ich nie wstydzą. Za bardzo się skupisz na zdobyciu sympatii innych.
Moim zdaniem możesz mieć jakieś deficyty emocjonalne z dzieciństwa, których zapewne nie widzisz, a ktore sprawiają, że to co dla innych ludzi jest czymś naturalnym (zawieranie znajomości), dla Ciebie jest nie do przeskoczenia. I żadna dziewczyna nie rozwiąże Twoich problemów. Najpierw ogarnij siebie w tym temacie, dopiero potem jej szukaj.

Mam w sobie sporo luzu i jestem sobą. Nic na siłę, jak ktoś nie chce, to nie.

Nie mam żadnych deficytów, byłem u różnych psychologów i nikt nie stwierdził żadnych problemów.

72

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
rakastankielia napisał/a:
Lendy123 napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Nie, to nie jest tak. Próbowałem raz, drugi, trzeci i dziesiąty, ale nie udało się znaleźć znajomych. Próbowałem chyba wszystkich sposobów. Bardzo chętnie spróbowałbym czegoś, co mi doradzicie, jeśli byłoby to sensowne i jeszcze bym tego nie próbował.



Oczywiście, że interesują mnie ludzie. Jestem bardzo dobrym słuchaczem (nie moja opinia) i lubię słuchać, co ludzie mają do powiedzenia, bardzo mnie ciekawią ich doświadczenia, chętnie też pomogę i wesprę w przypadku problemów. To oczywiste, że chcę mieć przyjaciela, z którym się będę dogadywał, a nie pierwszą lepszą osobę. Nie uważam, że wiem wszystko najlepiej, wręcz przeciwnie, bardzo często deprecjonuję swoją wiedzę i osiągnięcia, bo nie lubię się chwalić. Nie jestem marudny ani nie odrzucam rad. To, że jestem otwarty na ludzi i zawsze inicjuję kontakt, to fakt, gdzie tu wyniosłość?

Jak dla mnie za mało masz w sobie luzu i swobody. Brzmisz jak osoba, która przeczytała jakiś artykuł "Jak zjednać sobie ludzi" i sztywno stosujesz się do wskazówek - wszystko brzmi tak idealnie. Tymczasem największą sympatią cieszą się osoby autentyczne, które są po prostu sobą, mają unikatowe cechy i się ich nie wstydzą. Za bardzo się skupisz na zdobyciu sympatii innych.
Moim zdaniem możesz mieć jakieś deficyty emocjonalne z dzieciństwa, których zapewne nie widzisz, a ktore sprawiają, że to co dla innych ludzi jest czymś naturalnym (zawieranie znajomości), dla Ciebie jest nie do przeskoczenia. I żadna dziewczyna nie rozwiąże Twoich problemów. Najpierw ogarnij siebie w tym temacie, dopiero potem jej szukaj.

Mam w sobie sporo luzu i jestem sobą. Nic na siłę, jak ktoś nie chce, to nie.

Nie mam żadnych deficytów, byłem u różnych psychologów i nikt nie stwierdził żadnych problemów.

Ale to po co zakładasz wątek na forum, skoro absolutnie wszystko jest super i nie dopuszczasz możliwości, że cokolwiek może być u Ciebie nie tak?

73

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
Lendy123 napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Lendy123 napisał/a:

Jak dla mnie za mało masz w sobie luzu i swobody. Brzmisz jak osoba, która przeczytała jakiś artykuł "Jak zjednać sobie ludzi" i sztywno stosujesz się do wskazówek - wszystko brzmi tak idealnie. Tymczasem największą sympatią cieszą się osoby autentyczne, które są po prostu sobą, mają unikatowe cechy i się ich nie wstydzą. Za bardzo się skupisz na zdobyciu sympatii innych.
Moim zdaniem możesz mieć jakieś deficyty emocjonalne z dzieciństwa, których zapewne nie widzisz, a ktore sprawiają, że to co dla innych ludzi jest czymś naturalnym (zawieranie znajomości), dla Ciebie jest nie do przeskoczenia. I żadna dziewczyna nie rozwiąże Twoich problemów. Najpierw ogarnij siebie w tym temacie, dopiero potem jej szukaj.

Mam w sobie sporo luzu i jestem sobą. Nic na siłę, jak ktoś nie chce, to nie.

Nie mam żadnych deficytów, byłem u różnych psychologów i nikt nie stwierdził żadnych problemów.

Ale to po co zakładasz wątek na forum, skoro absolutnie wszystko jest super i nie dopuszczasz możliwości, że cokolwiek może być u Ciebie nie tak?

Skąd takie założenie? Dopuszczam możliwość, że coś jest nie tak i od lat próbuję się dowiedzieć, co. I skoro ani psychologowie, ani nikt inny nie jest w stanie mi pomóc znaleźć źródła problemu, to chyba jednak nie leży on we mnie.

74 Ostatnio edytowany przez Lendy123 (2021-04-13 17:26:17)

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
rakastankielia napisał/a:
Lendy123 napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Mam w sobie sporo luzu i jestem sobą. Nic na siłę, jak ktoś nie chce, to nie.

Nie mam żadnych deficytów, byłem u różnych psychologów i nikt nie stwierdził żadnych problemów.

Ale to po co zakładasz wątek na forum, skoro absolutnie wszystko jest super i nie dopuszczasz możliwości, że cokolwiek może być u Ciebie nie tak?

Skąd takie założenie? Dopuszczam możliwość, że coś jest nie tak i od lat próbuję się dowiedzieć, co. I skoro ani psychologowie, ani nikt inny nie jest w stanie mi pomóc znaleźć źródła problemu, to chyba jednak nie leży on we mnie.


Skoro problem powtarza się w każdym środowisku, to chyba jednak leży on w Tobie. Ale według Ciebie wszystko jest super i wszelkie sugestie od użytkowników odrzucasz, bo to na pewno nie to. Psycholog nie jest żadną wyrocznią, nie patrzy obiektywnie na Twoją sytuację, tylko na podstawie tego co sam mu powiesz.
Jeśli nie zmienisz swojego nastawienia to będziesz ten temat odświeżał co roku.

Kilka osób napisalo Ci jak Cię odbiera na podstawie Twoich postów, a Ty zamiast wziąć to na klatę zaprzeczasz, bo swoim zdaniem jesteś super i to wina innych ludzi, że tak Cię odbierają.

75

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
Lendy123 napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Lendy123 napisał/a:

Ale to po co zakładasz wątek na forum, skoro absolutnie wszystko jest super i nie dopuszczasz możliwości, że cokolwiek może być u Ciebie nie tak?

Skąd takie założenie? Dopuszczam możliwość, że coś jest nie tak i od lat próbuję się dowiedzieć, co. I skoro ani psychologowie, ani nikt inny nie jest w stanie mi pomóc znaleźć źródła problemu, to chyba jednak nie leży on we mnie.


Skoro problem powtarza się w każdym środowisku, to chyba jednak leży on w Tobie. Ale według Ciebie wszystko jest super i wszelkie sugestie od użytkowników odrzucasz, bo to na pewno nie to. Psycholog nie jest żadną wyrocznią, nie patrzy obiektywnie na Twoją sytuację, tylko na podstawie tego co sam mu powiesz.
Jeśli nie zmienisz swojego nastawienia to będziesz ten temat odświeżał co roku.

Kilka osób napisalo Ci jak Cię odbiera na podstawie Twoich postów, a Ty zamiast wziąć to na klatę zaprzeczasz, bo swoim zdaniem jesteś super i to wina innych ludzi, że tak Cię odbierają.

Nie odrzucam żadnych propozycji. Jeżeli coś sprawdziłem i wiem, że to nie to, to tak jest.

Idąc tym tokiem myślenia, to żaden specjalista nie istnieje, bo nikt nie jest wyrocznią i nie może niczego stwierdzić. Wolę ufać specjaliście niż komuś, kto mnie ocenia, nie zamieniając ze mną ani słowa.

Ja mam pozytywne nastawienie i cały czas biorę pod uwagę, że problem może być we mnie, ale dopóki nie wiem, co nim jest, to nie jestem w stanie nic z tym zrobić.

Na podstawie moich postów, mogę się wydawać dziwny, ale w realu jestem inny. Nie uważam się za ideał, jeżeli wiem, że mam jakąś wadę, to to przyznaję, bo każdy ma, ale nic z tego, co tutaj stwierdziłyście, nie ma pokrycia w rzeczywistości (a chciałbym, żeby miało, bo przynajmniej wiedziałbym, co zrobić).

76

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
rakastankielia napisał/a:

Ja mam pozytywne nastawienie i cały czas biorę pod uwagę, że problem może być we mnie, ale dopóki nie wiem, co nim jest, to nie jestem w stanie nic z tym zrobić.

A może masz to nastawienie zbyt pozytywne, tak pozytywne, że aż trąci sztucznością i jest w pewien sposób nachalne? Może tak bardzo chcesz, że zupełnie nieświadomie wysyłasz innym sygnały, które powodują, że zaczynają się dystansować? Dążę do tego, że wbrew pozorom naprawdę można być zbyt miłym i zbyt uprzejmym, co bywa dla otoczenia irytujące, a przede wszystkim nie budzi zaufania.
Nie twierdzę, że tak jest, ale że warto wziąć to pod uwagę.

77 Ostatnio edytowany przez rakastankielia (2021-04-14 01:47:55)

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
Olinka napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Ja mam pozytywne nastawienie i cały czas biorę pod uwagę, że problem może być we mnie, ale dopóki nie wiem, co nim jest, to nie jestem w stanie nic z tym zrobić.

A może masz to nastawienie zbyt pozytywne, tak pozytywne, że aż trąci sztucznością i jest w pewien sposób nachalne? Może tak bardzo chcesz, że zupełnie nieświadomie wysyłasz innym sygnały, które powodują, że zaczynają się dystansować? Dążę do tego, że wbrew pozorom naprawdę można być zbyt miłym i zbyt uprzejmym, co bywa dla otoczenia irytujące, a przede wszystkim nie budzi zaufania.
Nie twierdzę, że tak jest, ale że warto wziąć to pod uwagę.

Nie sądzę. Jestem pozytywnie nastawiony, ale bez przesady, jestem naturalnie uśmiechnięty i normalnie podchodzę i zagaduję. Może jestem zbyt miły i zbyt uprzejmy, ale taki jestem z natury, to nie jest spowodowane tym, że "za bardzo chcę", po prostu lubię być miły i pomagać ludziom.

Monoceros napisał/a:

nie jestem marudny i nie odrzucam rad

Właśnie odrzucasz wszystko co piszemy. Najwyraźniej nie mieści Ci się w głowie, że ktoś może mieć o Tobie inne pojęcie niż Ty o sobie. Nie rozumiesz, dlaczego ludzie nie chcą z Tobą rozmawiać tak samo jak nie rozumiesz, dlaczego ktoś tu pisze, że marudzisz i odrzucasz porady.

Zazwyczaj jak ludzie przychodzą na forum, to chcą pomocy. Tutaj ja nie wiem czego chcesz, ale pomocy nie bierzesz.

Nie odrzucam, po prostu wiem, że wasze rady w moim przypadku się nie sprawdzają (choć jestem za nie wdzięczny), bo już to sprawdziłem w praktyce. Jeżeli ktoś nie zamienił ze mną ani jednego słowa, to na jakiej podstawie może mieć o mnie jakiekolwiek pojęcie?

78

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
rakastankielia napisał/a:

Nie odrzucam, po prostu wiem, że wasze rady w moim przypadku się nie sprawdzają (choć jestem za nie wdzięczny), bo już to sprawdziłem w praktyce. Jeżeli ktoś nie zamienił ze mną ani jednego słowa, to na jakiej podstawie może mieć o mnie jakiekolwiek pojęcie?

Wykaż sam więcej inicjatywy w rozwiązanie swojego problemu i też postaraj się zrozumieć innych.
Sam przychodzisz na forum, żeby ktoś ci rozwiązywał problem nie wiele o Tobie wiedząc i z założenie odrzucasz wszystko, bo przecież "mnie nie znają". Wszystko na nie, "to się nie da", tamto "czemu ktoś miałby chcieć". Jak dla mnie to po prostu lubisz sobie pomarudzić i wcale nie masz chęci nic zmieniać. Odpowiedzialność za siebie spychasz na innych, najlepiej jakby się tobą zajmowali. Ty jesteś świetny, świat się po prostu powinken zmienić pod twoje oczekiwania. No to czekaj aż tak się stanie.

79

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
aniuu1 napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Nie odrzucam, po prostu wiem, że wasze rady w moim przypadku się nie sprawdzają (choć jestem za nie wdzięczny), bo już to sprawdziłem w praktyce. Jeżeli ktoś nie zamienił ze mną ani jednego słowa, to na jakiej podstawie może mieć o mnie jakiekolwiek pojęcie?

Wykaż sam więcej inicjatywy w rozwiązanie swojego problemu i też postaraj się zrozumieć innych.
Sam przychodzisz na forum, żeby ktoś ci rozwiązywał problem nie wiele o Tobie wiedząc i z założenie odrzucasz wszystko, bo przecież "mnie nie znają". Wszystko na nie, "to się nie da", tamto "czemu ktoś miałby chcieć". Jak dla mnie to po prostu lubisz sobie pomarudzić i wcale nie masz chęci nic zmieniać. Odpowiedzialność za siebie spychasz na innych, najlepiej jakby się tobą zajmowali. Ty jesteś świetny, świat się po prostu powinken zmienić pod twoje oczekiwania. No to czekaj aż tak się stanie.

Przecież ciągle wykazuję inicjatywę. To ja zawsze podchodzę i zagaduję, ale nie dostaję odpowiedzi. Rozumiem was i jestem wdzięczny za wasze porady, ale niestety ich zastosowanie w moim przypadku nie przyniosło rezultatów. Nie lubię marudzić, zawsze chcę rozwiązać swoje problemy, ale tutaj nie jestem w stanie. Nie oczekuję, by ktokolwiek się dla mnie zmieniał, nie potrzebuję też nikogo, by się mną "zajmował".

80

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

Minęło kolejne kilka miesięcy, wznawiam temat. Udało mi się poznać kilka osób przez internet i nawet spotkać z nimi w realu, tylko że ponownie są to osoby mieszkające kilkaset km ode mnie, więc regularne spotkania nie wchodzą w grę.

81

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

Ponownie odświeżam temat. Od niedawna chodzę na siłownię, na magisterce rozmawiam z niektórymi osobami (ale wciąż nie spotykam się z nikim po zajęciach).

82

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

Odświeżam po raz kolejny, bez zmian.

83

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

Ponownie odświeżam, bez zmian.

84

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

A co przez ten czas zrobiłeś, aby kogoś poznać?

85

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
M!ri napisał/a:

A co przez ten czas zrobiłeś, aby kogoś poznać?

Jak wyżej, chodziłem przez pewien czas na siłownię, może znowu zacznę, próbowałem poznawać ludzi wszędzie, gdzie się dało, byłem na paru wycieczkach zagranicznych, ale nie przyniosło to żadnego rezultatu.

86

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

Kółka zainteresowań, hobby grupowe.

87

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
Farmer napisał/a:

Kółka zainteresowań, hobby grupowe.

Próbowałem, bez skutku.

88

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

Ludzi poznaje się na różnych zajęciach związanych z zainteresowaniami, ale jeśli chodzą tam rozwijać te zainteresowania, a nie poznawać ludzi. wink Znaczy, od paru lat chodzę na pole dance, czasem zrobimy sobie grupowe wyjście czy coś, ale gdyby pojawiła się gdzieś na zajęciach świeżynka, która przyszłaby tam poszerzać grono znajomych, to raczej by się srodze rozczarowała. Tak samo, myślę, z siłownią. Idziesz na trening, to idziesz na trening, a nie szukać przyjaciół. Czasem Z CZASEM może zaiskrzyć, ale też nie przeceniajmy roli takich miejsc, bo to nie tak, że przychodzisz w miejsce pełne ludzi, którzy tylko czekają, by Ciebie poznać. Więc ja ogólnie uważam, że takie miejsca są super do poznawania ludzi, ale pod warunkiem, że faktycznie Cię dana rzecz interesuje i nie oczekujesz efektów w pierwszym miesiącu.

Druga sprawa: opis typu "jestem miły, uprzejmy, zagaduję, a nikt mnie nie lubi" jest bardzo bez sensu, bo nic nie mówi o problemie. Nikt nie wybiera znajomych wyłącznie ze względu na to, że są sympatyczni i grzeczni. Znam wiele osób, które mogłabym tak określić, a nie utrzymuję, nie utrzymujemy, w zasadzie, bo z najbliższymi znajomymi, jakichś większych kontaktów:
- jedna jest zwyczajnie nudna i wprowadza raczej sztywną atmosferę,
- jedna wiecznie na coś narzeka,
- jedna mówi wyłącznie o swojej pracy i kreuje się na wiecznie zajętą i firma-beze-mnie-upadnie,
- jeden zawsze wszystko wie najlepiej, nawet jeśli temat dotyczy cudzej rodziny, cudzego życia, cudzego mieszkania,
- jedna zawsze musi być najbardziej poszkodowana, biedna, chora,
- jeden przeciwnie, niezależnie od tego, o czym mowa, zawsze zrobił to szybciej, lepiej i po prostu bardziej wink,
- jedna na pytania o to, co u niej słychać, opowiada o tym, co słychać u jej dzieci.
I wiesz, można by tak długo wymieniać, w końcu na swojej drodze spotykasz multum osób, z którymi nie chcesz spędzać czasu. A wszystko sprowadza się zazwyczaj do tego, że po prostu nie zaiskrzyło, dana osoba z jakiegoś powodu jest nieinteresująca, a czas spędzony z nią nie jest miły, mimo że ta osoba miła może być jak najbardziej.

A poza tym zgadzam się z tym, co napisano Ci wyżej. Jeżeli przez całe życie miałeś problem z nawiązaniem głębszych relacji, to problem jest w Tobie, a nie w okrutnym świecie, co to się na Tobie nie poznał. wink

89

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

Życie.

Co do znalezienia dziewczyny.
Znam ludzi czy to kobiety czy mężczyzn, którzy sa naprawdę w porzadku, wykształceni, pracowici, odpowiedzialni, sumienni itp itd.
Ale sa sami, i to bardzo długi czas, albo wrecz od zawsze.
Dlaczego?
Sam nie wiem, myślę ze byli by świetnymi mężami czy żonami ale  ich zalety nie sa widoczne podczas poznawania.
Mam wrażenie że większość ludzi, podczas poznawania,randkowania, tego pierwszego etapu, patrzy/przyciąga je/wydaje se im najistotniejsze/przez ich pryzmat postrzegają druga osobę, przez cechy drugorzędne podczas trwania długiego związku. Które zbiorowo można nazwać cechami dobrego animatora, przy którym nie będę się nudził/a, charyzma,blask w oku czy tym podobne cechy. W skrócie "dobrze sie z nim bawię"

Tyle ze w naszym życiu tej zabawy co kot napłakał, w większości to praca, praca w domu,praca przy dzieciach itp.
Tylko właśnie te cechy, które sa przydatne przez większość naszego życia, które mogą sprawić ze nasze życie będzie lepsze, wygodniejsze,dostatniejsze.
Ich nie widać, no może po ubraniach i kto jakim samochodem przyjechał na randkę.
A nie oszukujmy się, w dzisiejszych czasach, jak "nie zaiskrzyło" na pierwszej randce, to robisz wypad bo przecież następne kobiety/następni mężczyźni czekają w kolejce na spotkanie.
A ty jesteś po prostu nudny.

90

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
SaraS napisał/a:

Ludzi poznaje się na różnych zajęciach związanych z zainteresowaniami, ale jeśli chodzą tam rozwijać te zainteresowania, a nie poznawać ludzi. wink Znaczy, od paru lat chodzę na pole dance, czasem zrobimy sobie grupowe wyjście czy coś, ale gdyby pojawiła się gdzieś na zajęciach świeżynka, która przyszłaby tam poszerzać grono znajomych, to raczej by się srodze rozczarowała. Tak samo, myślę, z siłownią. Idziesz na trening, to idziesz na trening, a nie szukać przyjaciół. Czasem Z CZASEM może zaiskrzyć, ale też nie przeceniajmy roli takich miejsc, bo to nie tak, że przychodzisz w miejsce pełne ludzi, którzy tylko czekają, by Ciebie poznać. Więc ja ogólnie uważam, że takie miejsca są super do poznawania ludzi, ale pod warunkiem, że faktycznie Cię dana rzecz interesuje i nie oczekujesz efektów w pierwszym miesiącu.

Druga sprawa: opis typu "jestem miły, uprzejmy, zagaduję, a nikt mnie nie lubi" jest bardzo bez sensu, bo nic nie mówi o problemie. Nikt nie wybiera znajomych wyłącznie ze względu na to, że są sympatyczni i grzeczni. Znam wiele osób, które mogłabym tak określić, a nie utrzymuję, nie utrzymujemy, w zasadzie, bo z najbliższymi znajomymi, jakichś większych kontaktów:
- jedna jest zwyczajnie nudna i wprowadza raczej sztywną atmosferę,
- jedna wiecznie na coś narzeka,
- jedna mówi wyłącznie o swojej pracy i kreuje się na wiecznie zajętą i firma-beze-mnie-upadnie,
- jeden zawsze wszystko wie najlepiej, nawet jeśli temat dotyczy cudzej rodziny, cudzego życia, cudzego mieszkania,
- jedna zawsze musi być najbardziej poszkodowana, biedna, chora,
- jeden przeciwnie, niezależnie od tego, o czym mowa, zawsze zrobił to szybciej, lepiej i po prostu bardziej wink,
- jedna na pytania o to, co u niej słychać, opowiada o tym, co słychać u jej dzieci.
I wiesz, można by tak długo wymieniać, w końcu na swojej drodze spotykasz multum osób, z którymi nie chcesz spędzać czasu. A wszystko sprowadza się zazwyczaj do tego, że po prostu nie zaiskrzyło, dana osoba z jakiegoś powodu jest nieinteresująca, a czas spędzony z nią nie jest miły, mimo że ta osoba miła może być jak najbardziej.

A poza tym zgadzam się z tym, co napisano Ci wyżej. Jeżeli przez całe życie miałeś problem z nawiązaniem głębszych relacji, to problem jest w Tobie, a nie w okrutnym świecie, co to się na Tobie nie poznał. wink

Tak, na siłownię oczywiście chodziłem po to, by ćwiczyć i poprawić swój wygląd, by może w końcu zacząć się podobać kobietom, a nie po to, by poznawać ludzi, bo nawet do nikogo nie zagadywałem.

Ok, ale te osoby, o których piszesz, poznałaś i wiesz, że są jakie są. A mnie nie chcą poznać, tylko od razu odrzucają. I nie, problem nie leży we mnie, bo jakoś za granicą nie miałem problemu z poznawaniem ludzi.

91

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
Szeptuch napisał/a:

Życie.

Co do znalezienia dziewczyny.
Znam ludzi czy to kobiety czy mężczyzn, którzy sa naprawdę w porzadku, wykształceni, pracowici, odpowiedzialni, sumienni itp itd.
Ale sa sami, i to bardzo długi czas, albo wrecz od zawsze.
Dlaczego?
Sam nie wiem, myślę ze byli by świetnymi mężami czy żonami ale  ich zalety nie sa widoczne podczas poznawania.
Mam wrażenie że większość ludzi, podczas poznawania,randkowania, tego pierwszego etapu, patrzy/przyciąga je/wydaje se im najistotniejsze/przez ich pryzmat postrzegają druga osobę, przez cechy drugorzędne podczas trwania długiego związku. Które zbiorowo można nazwać cechami dobrego animatora, przy którym nie będę się nudził/a, charyzma,blask w oku czy tym podobne cechy. W skrócie "dobrze sie z nim bawię"

Tyle ze w naszym życiu tej zabawy co kot napłakał, w większości to praca, praca w domu,praca przy dzieciach itp.
Tylko właśnie te cechy, które sa przydatne przez większość naszego życia, które mogą sprawić ze nasze życie będzie lepsze, wygodniejsze,dostatniejsze.
Ich nie widać, no może po ubraniach i kto jakim samochodem przyjechał na randkę.
A nie oszukujmy się, w dzisiejszych czasach, jak "nie zaiskrzyło" na pierwszej randce, to robisz wypad bo przecież następne kobiety/następni mężczyźni czekają w kolejce na spotkanie.
A ty jesteś po prostu nudny.

No ale tu nie ma żadnej randki ani nawet rozmowy, jestem odrzucany na wstępie, gdzie nikt nic o mnie nie wie. Nawet jeśli byłbym nudny, to one tego nie wiedzą, bo nie zamieniły ze mną ani jednego słowa.

92

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
rakastankielia napisał/a:

Ok, ale te osoby, o których piszesz, poznałaś i wiesz, że są jakie są. A mnie nie chcą poznać, tylko od razu odrzucają. I nie, problem nie leży we mnie, bo jakoś za granicą nie miałem problemu z poznawaniem ludzi.

Masz jakieś konkretne powody aby siedzieć w tym kraju?
być może za granica czujesz sie lepiej, ludzie to czuja i sa zainteresowani Ciebie poznać.

Ale to i tak dziwna sytuacja żeby nikt nie  chciał nawet porozmawiać z tobą, tylko wszyscy cie odrzucają na start.

Nie znam bardziej przyjacielskiego środowiska niz kolarskie.
Nie wiem jak tam u ciebie z kasa, ale polecam kupić rower szosowy i  na fb masz masę grupek do wspólnych jazd czy wycieczek.
Polecam ci tez tz campy, teraz można jeszcze wybrać się na takie organizowane  w dolomitach, małe grupki czasem do 15-20 osób.
Mase świetnych ludzi można poznać, tam jazda jest tylko dodatkiem do rozmów, wspólnego jedzenia czy zwiedzania.

93

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
Szeptuch napisał/a:

Masz jakieś konkretne powody aby siedzieć w tym kraju?

Póki co jeszcze studia. Ale to już ostatni rok, a potem się zobaczy.

być może za granica czujesz sie lepiej, ludzie to czuja i sa zainteresowani Ciebie poznać.

Ja się w Polsce dobrze czuję. A za granicą poznawałem nie tylko obcokrajowców, ale też Polaków.

Nie znam bardziej przyjacielskiego środowiska niz kolarskie.
Nie wiem jak tam u ciebie z kasa, ale polecam kupić rower szosowy i  na fb masz masę grupek do wspólnych jazd czy wycieczek.

Na rowerze jeździć lubię, ale raczej rekreacyjnie, nie mam też żadnego zaawansowanego sprzętu, tylko zwykły rower ze sklepu.

Polecam ci tez tz campy, teraz można jeszcze wybrać się na takie organizowane  w dolomitach, małe grupki czasem do 15-20 osób.
Mase świetnych ludzi można poznać, tam jazda jest tylko dodatkiem do rozmów, wspólnego jedzenia czy zwiedzania.

Gdzie czegoś takiego szukać?

94

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

Nikt nie mówi o rowerach za 50k na start, bądźmy poważni.
Fajny rower szosowy aluminiowy z karbonowym widelcem to wydatek 4-5k
Strój/buty 500zł.
Nie chce tutaj niczego reklamować.
Wpisz czy to w Google po prostu czy na FB frazę "obozy/campy kolarskie" i wyskoczy Ci tego masa, organizowana w rożnych częściach świata.
Z racji tego ze już jesień to większość masz na południu europy ale latem również kraje skandynawskie, co chcesz.
Jest tez masa po Polsce, polecam szczególnie te organizowane w Karkonoszach.

95

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
Szeptuch napisał/a:

Nikt nie mówi o rowerach za 50k na start, bądźmy poważni.
Fajny rower szosowy aluminiowy z karbonowym widelcem to wydatek 4-5k
Strój/buty 500zł.
Nie chce tutaj niczego reklamować.
Wpisz czy to w Google po prostu czy na FB frazę "obozy/campy kolarskie" i wyskoczy Ci tego masa, organizowana w rożnych częściach świata.
Z racji tego ze już jesień to większość masz na południu europy ale latem również kraje skandynawskie, co chcesz.
Jest tez masa po Polsce, polecam szczególnie te organizowane w Karkonoszach.

Jasne, po prostu chciałem powiedzieć, że mam tylko starego górala i jeżdżę raczej rekreacyjnie z niewielką prędkością.

96

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
rakastankielia napisał/a:

Gdzie czegoś takiego szukać?

Wpisujesz w wyszukiwarkę fb nazwę aktywności i miasto i jest tego od groma. Wspinaczka, squash, góry, wyjazdy dla singli... co tylko chcesz.

97

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
Szeptuch napisał/a:

Mam wrażenie że większość ludzi, podczas poznawania,randkowania, tego pierwszego etapu, patrzy/przyciąga je/wydaje se im najistotniejsze/przez ich pryzmat postrzegają druga osobę, przez cechy drugorzędne podczas trwania długiego związku. Które zbiorowo można nazwać cechami dobrego animatora, przy którym nie będę się nudził/a, charyzma,blask w oku czy tym podobne cechy. W skrócie "dobrze sie z nim bawię"

Tyle ze w naszym życiu tej zabawy co kot napłakał, w większości to praca, praca w domu,praca przy dzieciach itp.

Jak kto sobie pościeli tak ma tongue

Mój partner jest moim animatorem, a ja jego. I się dobrze bawimy ze sobą.

98

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
M!ri napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Mam wrażenie że większość ludzi, podczas poznawania,randkowania, tego pierwszego etapu, patrzy/przyciąga je/wydaje se im najistotniejsze/przez ich pryzmat postrzegają druga osobę, przez cechy drugorzędne podczas trwania długiego związku. Które zbiorowo można nazwać cechami dobrego animatora, przy którym nie będę się nudził/a, charyzma,blask w oku czy tym podobne cechy. W skrócie "dobrze sie z nim bawię"

Tyle ze w naszym życiu tej zabawy co kot napłakał, w większości to praca, praca w domu,praca przy dzieciach itp.

Jak kto sobie pościeli tak ma tongue

Mój partner jest moim animatorem, a ja jego. I się dobrze bawimy ze sobą.

Jak dobrze, że ktoś to napisał.

Wizja związku i właściwie całego życia, w którym jest głównie praca, praca i praca jest przerażająca. Po co w takim razie związek? Dla mnie ta "dobra zabawa z partnerem" jest kluczowa; muszę chcieć z nim spędzać czas, żeby relacja miała sens. Jeżeli miałabym traktować go jako współpracownika dzielącego obowiązki, to równie dobrze mogłabym być sama. Albo zatrudnić kogoś do pomocy.
Bez sensu jest też stawianie tego partnera, z którym iskrzy, z którym się dobrze bawimy, w opozycji do tego, na którego można liczyć w codziennych obowiązkach. To, że ktoś jest interesujący, nie znaczy, że nie może być jednocześnie solidny, wspierający itd.

rakastankielia napisał/a:

Ok, ale te osoby, o których piszesz, poznałaś i wiesz, że są jakie są. A mnie nie chcą poznać, tylko od razu odrzucają. I nie, problem nie leży we mnie, bo jakoś za granicą nie miałem problemu z poznawaniem ludzi.

A w kim/czym może leżeć problem, jeżeli nie w Tobie? Wszyscy poznani przez Ciebie ludzie na wszystkich etapach Twojego życia nie garną się do zawierania bliższych znajomości z Tobą. To uważasz, że problem może leżeć WE WSZYSTKICH tych osobach, naprawdę?
Druga sprawa: jeżeli problem nie jest w Tobie, to co tu robisz? W sensie, jeżeli z Tobą wszystko w porządku, to ten zły świat itd., to przecież Ty nie musisz zmieniać niczego. wink
I trzecia: nawet jeśli łatwiej i przyjemniej Ci się żyje z założeniem, że problem nie jest w Tobie, to pamiętaj, że tak czy siak to Ty masz problem, bo Ty jesteś samotny. Ci inni ludzie, nawet jeśli sądzisz, że problem jest w nich, żadnego problemu nie mają. To Ty chcesz, żeby było inaczej, więc Ty musisz coś zmienić. Na początek zaczęłabym od bardziej realnej oceny własnej osoby. Łącznie z założeniem, że najprawdopodobniej jest we mnie coś, co odpycha innych.

A te przykłady, które podałam wyżej, nie były po to, żebyś zaraz porównywał do nich swoją sytuację (bo ich poznałam, a Ciebie nie chcą), tylko żeby Ci uzmysłowić, że jest milion rzeczy, które mogą sprawić, że ktoś z Tobą bliższej znajomości nie będzie chciał, więc nie ma co powtarzać jak mantrę, że jesteś miły, uprzejmy i zagadujesz, bo to nie wystarczy.

99

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
SaraS napisał/a:

A w kim/czym może leżeć problem, jeżeli nie w Tobie? Wszyscy poznani przez Ciebie ludzie na wszystkich etapach Twojego życia nie garną się do zawierania bliższych znajomości z Tobą. To uważasz, że problem może leżeć WE WSZYSTKICH tych osobach, naprawdę?

Nawet jeśli problem byłby we mnie, to nikt tego nie wie, bo odrzucają mnie z góry, nie wiedząc o mnie nic. Jedyni znajomi jakich mam mieszkają daleko ode mnie.

Druga sprawa: jeżeli problem nie jest w Tobie, to co tu robisz? W sensie, jeżeli z Tobą wszystko w porządku, to ten zły świat itd., to przecież Ty nie musisz zmieniać niczego. wink

Ale ja właśnie chcę mieć znajomych, tylko że od lat szukam rozwiązania problemu i nie jestem w stanie go znaleźć.

I trzecia: nawet jeśli łatwiej i przyjemniej Ci się żyje z założeniem, że problem nie jest w Tobie, to pamiętaj, że tak czy siak to Ty masz problem, bo Ty jesteś samotny. Ci inni ludzie, nawet jeśli sądzisz, że problem jest w nich, żadnego problemu nie mają. To Ty chcesz, żeby było inaczej, więc Ty musisz coś zmienić. Na początek zaczęłabym od bardziej realnej oceny własnej osoby. Łącznie z założeniem, że najprawdopodobniej jest we mnie coś, co odpycha innych.

Cóż, ostatnio pewna obca mi kobieta po rozmowie ze mną stwierdziła, że nie wie, dlaczego nie mam znajomych, bo naprawdę fajnie się ze mną rozmawia. Co może ludzi odpychać, skoro w ogóle nie chcą mnie poznać?

A te przykłady, które podałam wyżej, nie były po to, żebyś zaraz porównywał do nich swoją sytuację (bo ich poznałam, a Ciebie nie chcą), tylko żeby Ci uzmysłowić, że jest milion rzeczy, które mogą sprawić, że ktoś z Tobą bliższej znajomości nie będzie chciał, więc nie ma co powtarzać jak mantrę, że jesteś miły, uprzejmy i zagadujesz, bo to nie wystarczy.

Ja wiem, że nie wystarczy.

100 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2022-10-01 17:02:17)

Odp: Jak znaleźć znajomych i dziewczynę
SaraS napisał/a:

Jak dobrze, że ktoś to napisał.

Wizja związku i właściwie całego życia, w którym jest głównie praca, praca i praca jest przerażająca. Po co w takim razie związek? Dla mnie ta "dobra zabawa z partnerem" jest kluczowa; muszę chcieć z nim spędzać czas, żeby relacja miała sens. Jeżeli miałabym traktować go jako współpracownika dzielącego obowiązki, to równie dobrze mogłabym być sama. Albo zatrudnić kogoś do pomocy.
Bez sensu jest też stawianie tego partnera, z którym iskrzy, z którym się dobrze bawimy, w opozycji do tego, na którego można liczyć w codziennych obowiązkach. To, że ktoś jest interesujący, nie znaczy, że nie może być jednocześnie solidny, wspierający itd.


Ale tak wygląda życie większości ludzi.
Praca/Praca/Praca

Szczególnie jak prowadzisz własna firmę, albo jesteś na początku swojej drogi zawodowej.
Mało ludzi ma komfort bogatych rodziców którzy kupią im dom czy samochód.
Na wszystko muszą sobie zapracować.
zobacz ile ludzi dojeżdża do innego miasta do pracy np z łodzi do warszawy, w Polsce niczym niezwykłym jest dojazd 1h do pracy.
Wstają, trzeba przyszykować sie do pracy,dojechać, potem z  tej pracy wrócić, zrobić sobie jeść i już jest wieczór/noc.
Gdy masz dzieci, dochodzi jeszcze opieka i wychowanie ich.

W Dalszej części nie zrozumiałaś to co napisałem
Chodziło mi to ze w większości sytuacji przy pierwszej randce, właśnie na tym etapie randkowania, to czy damy szanse na rozwój relacji z dana kobieta/mężczyzna decydują właśnie (dla mnie) te sprawy drugorzędne.
w skrócie (moim zdaniem, mogę oczywiście się mylić) większość wybiera animatora a nie jak ty to nazwałaś wspólnika.

"To, że ktoś jest interesujący, nie znaczy, że nie może być jednocześnie solidny, wspierający itd. "

Oczywiście masz racje, ja tego nie neguje.
Tylko pomyśl ile nawet na tym forum jest tematów w stylu:
"super bawiłam sie z moim chłopakiem, nasze życie było wspaniale, wycieczki, imprezy itp ale gdy zrobiła sie poważnie, gdy zamieszkaliśmy ze sobą/pojawiło sie dziecko to okazało sie że nie jest on dalej chce sie bawić, dalej jest chłopcem, nie pomaga w domu,ciągle chce sie bawić"

Posty [ 66 do 100 z 100 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak znaleźć znajomych i dziewczynę

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024