Wilczysko, ja się nie zgodzę, że to zawsze są wydumane strachy czy uprzedzenia. Czasami jest to zwykłe zniesmaczenie, bo raczej niewielu ludzi lubi, żeby im machać wackiem przed oczami. Wyobraź sobie, że idziesz gdzieś w gości, a ktoś przy stole zaczyna omawiać swoje intymne pożycie małżeńskie- chyba by Cię trochę zatkało, nie? No więc jak mnie się ktoś przedstawia głównie robiąc paradę przez miasto, świecąc gołym tyłkiem, to co ja mam o takiej osobie myśleć?
Nie jestem jakoś dumna z tego, że jestem osobą heteroseksualną. Nie mam potrzeby obwieszczania szczegółów tego co robię w sypialni. Więc dziwi mnie niezmiernie kiedy praktycznie obcy facet czy kobieta zmusza mnie do patrzenia na nich w jakimś seksualnym świetle.
Nie mówię, że tak zachowują się wszyscy homo. Mam kolegów i nawet przyjaciół tej orientacji, po których nigdy byś sie praktycznie nie zorientował, bo są to konserwatywni ludzie, którzy nie sprowadzają wszystkiego do poziomu majtek.
Ja to się zawsze dziwię gdzie Wy mieszkacie, że spotykacie tak machających Wam wackami. Ale może to ja mam takie szczęście, że mnie nikt nie macha.
Przyszli do nas kiedyś znajomi i w którymś momencie rozmowa zeszła na tematy seksu w małżeństwie. No i jakoś nikogo nie zatkało. Wręcz przeciwnie. Rozmowa była bardzo ciekawa.