Leczenie homoseksualizmu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 542 ]

131

Odp: Leczenie homoseksualizmu
adiaphora napisał/a:
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

wyzywa Cie ktoś od gejów i kopie w dupe? wink Nie rozciągaj zachowań jakiejś histerycznej grupy na cala populacje. To, ze ktos nie podziela jakiegos stylu zycia czy przekonan nie oznacza zaraz,  ze je dyskryminuje czy prześladuje kogoś z tego powodu.  Akceptacja a tolerancja to zupelnie rozne rzeczy.


To było pewne przejaskrawienie. Ale my Polacy potrzebujemy bardzo jakiegoś geja, Żyda, lewaka na którego możemy swobodnie pluć i zrzucać winę na swoje niepowodzenia. Bez tego wielu głupieje. No i jak tu politykę prowadzić ? Trzymać w napięciu suwerena. Żeby on się cały czas czegoś bał i ufał, że tylko MY (!!!) możemy go ocalić przed gender, uchodźcami, liberałami, Niemcami itd. itd... big_smile

aha, dobrze, ze mi przypomniales,  za uchodźcami tez nie przepadam big_smile
Ale żeby nie było, ze taka ostatnia harpia jestem, to z tego wszystkiego złego wybiore może Niemca i liberała? wink

No, ale rozumiem, że jako "zło konieczne" big_smile ?

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Leczenie homoseksualizmu
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:
wilczysko napisał/a:

To było pewne przejaskrawienie. Ale my Polacy potrzebujemy bardzo jakiegoś geja, Żyda, lewaka na którego możemy swobodnie pluć i zrzucać winę na swoje niepowodzenia. Bez tego wielu głupieje. No i jak tu politykę prowadzić ? Trzymać w napięciu suwerena. Żeby on się cały czas czegoś bał i ufał, że tylko MY (!!!) możemy go ocalić przed gender, uchodźcami, liberałami, Niemcami itd. itd... big_smile

aha, dobrze, ze mi przypomniales,  za uchodźcami tez nie przepadam big_smile
Ale żeby nie było, ze taka ostatnia harpia jestem, to z tego wszystkiego złego wybiore może Niemca i liberała? wink

No, ale rozumiem, że jako "zło konieczne" big_smile ?

lol  wink

133

Odp: Leczenie homoseksualizmu

Summerko, wyjaśniono to tak, że "biali faceci są nadreprezentowani wszędzie indziej i nie chcemy by i wśród naszej mniejszości dyktowali nam warunki". No, bo podobno biały mężczyzna to żyje sobie w reflektorze takiego przywileju, że cokolwiek powie to słowo staje się ciałem. A jako przedstawiciel mrocznego i opresywnego patriarchatu ma tylko jeden cel: zniszczyć wszystkie mniejszości, w tym kobiety (chociaż one wcale mniejszością nie są, ale wiadomo- są bidnymi ofiarami). Taka jest właśnie logika organizatorów.

Wilczysko, nie mam nic przecie związkom partnerskim (małżeństwo to inna kwestia). Jak najbardziej ludzie wszystkich orientacji powinni być równi wobec prawa.

134 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-03-07 13:09:12)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
Beyondblackie napisał/a:

Summerko, wyjaśniono to tak, że "biali faceci są nadreprezentowani wszędzie indziej i nie chcemy by i wśród naszej mniejszości dyktowali nam warunki". No, bo podobno biały mężczyzna to żyje sobie w reflektorze takiego przywileju, że cokolwiek powie to słowo staje się ciałem. A jako przedstawiciel mrocznego i opresywnego patriarchatu ma tylko jeden cel: zniszczyć wszystkie mniejszości, w tym kobiety (chociaż one wcale mniejszością nie są, ale wiadomo- są bidnymi ofiarami). Taka jest właśnie logika organizatorów.

W takim razie to tylko wyszły na wierzch pewne kompleksy organizatorów, pragnących przegonić znienawidzone „elyty” wink A z drugiej strony byle elyty nie mogą zdzierżyć, że „inni” są tak bardzo widoczni zamiast ukrywać się.
Inna sprawa, że nawet na tym forum jest pewna dyskryminacja, bo przeznaczone jest dla kobiet i z tego powodu facetom mniej tu wolno. Czasami to dobrze, bo z całkiem sporej grupy ulewa się frustracja, ale często żartobliwe stwierdzenia z ich strony spotykają się z oburzeniem.

135 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-03-07 19:50:50)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
Beyondblackie napisał/a:

Kto kogo bzyka mnie nie obchodzi. Wcale a wcale. Można nawet kopulować z pluszowym misiem, albo mieć pięciu kochanków różnej płci.

Czego nie lubię, to wmawiania mi, iż sam fakt bycia w mniejszości seksualnej stanowi opresję i, że z tego tytułu należą im się przywileje.

adiaphora napisał/a:

ciekawość to akurat najmniejszy problem. Chodzi bardziej o to, że orientacja stala się problemem spolecznym a nawet politycznym. Jest o tym głosno, ciągle się mówi, ciągle się pokazuje, ciągle się edukuje, trzeba tlumaczyć juz malym dzieciom dlaczego Bolek się caluje z Lolkiem i dlaczego im to sprawia przyjemność...  Ludzie mają dość. Kiedyś było prościej. Ludzie wiedzieli, że homo istnieją, ale nie rzucali sie w oczy, a dzisiaj sa wszędzie. Nie tylko w książkach, filmach, telewizji, bajkach, ale na ulicy... Możnaby odnieść wrażenie, że się rozmnożyli przez pączkowanie tongue

Znak naszych czasów. Wystawianie swojej seksualności na pokaz.


Beyondblackie napisał/a:

Wilczysko, nie mam nic przecie związkom partnerskim (małżeństwo to inna kwestia). Jak najbardziej ludzie wszystkich orientacji powinni być równi wobec prawa.

Osoby homoseksualne są równe wobec prawa, mogą korzystać z jego rozwiązań na tych samych zasadach, co osoby heteroseksualne, z wyjątkiem pewnych instytucji prawnych, które z uwagi na swój charakter oraz cele społeczne którym służą, nie mogą być zastosowane wobec osób homoseksualnych (czyli właśnie np. małżeństwo) - aczkolwiek z formalnego punktu widzenia nic nie stoi na przeszkodzie, aby takie dwie osoby to małżeństwo zawarły, wystarczy, że są różnej płci, lecz każda homo w obrębie swojej orientacji seksualnej tongue

Natomiast mogą dziedziczyć po sobie, bo nic nie stoi na przeszkodzie sporządzeniu testamentu na rzecz swojego homoseksualnego partnera i wskazania go jednym jedynym spadkobiercą w odniesieniu do całości majątku.

Mogą także nabywać na własnosć przedmioty i prawa majątkowe na zasadach współwłasności. Nic nikomu do tego.

Czyli spokojnie mogą żyć w pewnym nieoficjalnym konkubinacie, tak jak żyje wiele osób o orientacji hetero.

136

Odp: Leczenie homoseksualizmu

Czyli spokojnie mogą żyć w pewnym nieoficjalnym konkubinacie, tak jak żyje wiele osób o orientacji hetero.

Tylko dla par heteroseksualnych to wybór, dla homoseksualnych to przymus, bo innego wyjścia nie mają. Mnie tam nie przeszkadza jak para homoseksualna chce wziąć ślub, niech biorą, nie widzę problemu.

Nie jestem jakas stara ale za moich czasow homoseksualizm nie istnial w przestrzeni publicznej tak, jak dzisiaj. Co ja gadam, w ogóle nie istniał.
Bolek całkujący się z Lolkiem to skrót myślowy -  chodzi mi ogolnie o edukacje dzieci poprzez materialy dla nich przeznaczone np. bajki.

Japończycy już tyle komiksów i serii animowanych zrobili, gdzie jest to albo głównym tematem albo przewija się gdzieś w tle, że pewnie już nikt tego nie zliczy.

A zresztą przecież leciała swego czasu w Polsce Czarodziejka z Księżyca, gdzie może nic nie było konkretnie pokazane, ale da się bezproblemowo domyślić o co chodziło w przypadku takich dwóch czarodziejek.

137 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-03-07 20:18:57)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
polis napisał/a:

Czyli spokojnie mogą żyć w pewnym nieoficjalnym konkubinacie, tak jak żyje wiele osób o orientacji hetero.

Tylko dla par heteroseksualnych to wybór, dla homoseksualnych to przymus, bo innego wyjścia nie mają.[...]

To, co najwyżej brak możliwości skorzystania z określonej opcji prawnej. Małżeństwo nie jest przeznaczone dla takiej konfiguracji społecznej - małżeństwo jako relacja prawna jest przewidziane dla kobiety i mężczyzny.
Natomiast przymusu życia osób homo w określonym kształcie nie ma tu żadnego. Nie ma także dyskryminacji. Nikt im nie zabrania żyć razem. Nie maja jedynie możliwości legalizacji życia razem według własnych seksualnych potrzeb.

Zresztą, jeśli już mówimy o legalizacji związków partnerskich, to powstaje pytanie, czy osoby heteroseksualne tej samej płci mogłby z nich korzystać? tongue

138 Ostatnio edytowany przez polis (2018-03-07 20:29:47)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:
polis napisał/a:

Czyli spokojnie mogą żyć w pewnym nieoficjalnym konkubinacie, tak jak żyje wiele osób o orientacji hetero.

Tylko dla par heteroseksualnych to wybór, dla homoseksualnych to przymus, bo innego wyjścia nie mają.[...]

To, co najwyżej brak możliwości skorzystania z określonej opcji prawnej. Małżeństwo nie jest przeznaczone dla takiej konfiguracji społecznej - małżeństwo jako relacja prawna jest przewidziane dla kobiety i mężczyzny.
Natomiast przymusu życia osób homo w określonym kształcie nie ma tu żadnego. Nie ma także dyskryminacji. Nikt im nie zabrania żyć razem. Nie maja jedynie możliwości legalizacji życia razem według własnych seksualnych potrzeb.

Zresztą, jeśli już mówimy o legalizacji związków partnerskich, to powstaje pytanie, czy osoby heteroseksualne tej samej płci mogłby z nich korzystać? tongue

Nie wiem na czym dokładnie miałby to polegać, ale nie widzę problemu, żeby osoby heteroseksualne też mogły zawierać związki partnerskie. Tak samo jak nie widzę żadnego problemu, żeby osoby homoseksualne brały ślub, zwłaszcza cywilny, bo po kościele katolickim aż takich rewolucji się nie spodziewam w najbliższym czasie.

139 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-03-07 20:54:35)

Odp: Leczenie homoseksualizmu

Problem polega na tym, że posługujemu się własnie pojęciami homoseksualny, heteroseksualny (pytałam, a co z prawami osób biseksualnych?), a nie pojęciami kobieta, mężczyzna - a właśnie takimi powinniśmy.
Jeżeli wprowadzimy instytucję małżeństwa jako związku dwóch osób różnej płci albo związku dwóch osób tej samej płci, to na co komu związki partnerskie? tongue
Bo do tego żeby się dowolnie bzykać nikt nie potrzebuje zalegalizowania związku tongue Więc w czym tu tak naprawdę jest problem?

140

Odp: Leczenie homoseksualizmu

Może chcą mieć ułatwienia jak np. jedno z nich trafi do szpitala, to drugie, żeby mogło otrzymać informację o stanie zdrowia.

Co do biseksualnych, to będą albo w związku hetero albo homoseksualnym.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem w czym problem. Jeśli Ci ludzie chcą brać ślub, to niech mają taką możliwość i biorą. Ja nie widzę w tym problemu.

141 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-03-07 21:19:43)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
polis napisał/a:

[..;]

Co do biseksualnych, to będą albo w związku hetero albo homoseksualnym.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem w czym problem. [...]

W dyskryminacji biseksualnych big_smile
Dlaczego mieliby być skazani na jedną ze swojej preferencji ? tongue Itd., itd., itd....

142

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:
polis napisał/a:

[..;]

Co do biseksualnych, to będą albo w związku hetero albo homoseksualnym.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem w czym problem. [...]

W dyskryminacji biseksualnych big_smile
Dlaczego mieliby być skazani na jedną ze swojej preferencji ? tongue Itd., itd., itd....

Ale mieliby WYBÓR, którego teraz nie mają. Tylko o to chodzi.

A propos niewyobrażalnych zmian postępowych i dawanie ludziom niewyobrażalnych praw, to przypomniało mi się, jak prof. Vetulani w jednej ze swoich książek pisał o sytuacji, jak w XIX wieku którejś z akademii nauk zaproponowano kandydaturę kobiety matematyczki, to prezes zapytał: Jeśli teraz przyjmiemy do akademii kobietę, to na jakiej żywej istocie się zatrzymamy?

143

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:
polis napisał/a:

[..;]

Co do biseksualnych, to będą albo w związku hetero albo homoseksualnym.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem w czym problem. [...]

W dyskryminacji biseksualnych big_smile
Dlaczego mieliby być skazani na jedną ze swojej preferencji ? tongue Itd., itd., itd....

Będą musieli sobie wybrać jednego partnera jak wszyscy inni, więc dalej nie widzę problemu.

144

Odp: Leczenie homoseksualizmu
polis napisał/a:

Będą musieli sobie wybrać jednego partnera jak wszyscy inni, więc dalej nie widzę problemu.

Musi to na Rusi, poszukają kochanka albo kochanki. smile

145 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-03-07 22:11:50)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
polis napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
polis napisał/a:

[..;]

Co do biseksualnych, to będą albo w związku hetero albo homoseksualnym.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem w czym problem. [...]

W dyskryminacji biseksualnych big_smile
Dlaczego mieliby być skazani na jedną ze swojej preferencji ? tongue Itd., itd., itd....

Będą musieli sobie wybrać jednego partnera jak wszyscy inni, więc dalej nie widzę problemu.

Bądą "musieli" ich nie przekona, bo będzie niezgodne z ich naturalnym pociągiem seksualnym, analogicznie jak homoseksualni nie godzą się na nielegalne życie, w ich ocenie, w warunkach "partyzanckich", bo właśnie nie chcą żyć 'jak wszyscy inni'.

Problem jest w tym, w którym miejscu istnieje społeczna granica formalnej akceptacji określonego rodzaju odmienności  - jeśli nadal go nie widzisz.
A także jej konsekwencji.

146

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:

Bądą "musieli" ich nie przekona, bo będzie niezgodne z ich naturalnym pociągiem seksualnym, analogicznie jak homoseksualni nie godzą się na nielegalne życie, w ich ocenie, w warunkach "partyzanckich", bo właśnie nie chcą żyć 'jak wszyscy inni'.

Problem jest w tym, w którym miejscu istnieje społeczna granica formalnej akceptacji określonego rodzaju odmienności  - jeśli nadal go nie widzisz.
A także jej konsekwencji.

Jeśli wszyscy inni też mogą być w legalnym związku z tylko jednym partnerem, to nie jest to dyskryminacja. Nie będą w innej sytuacji niż osoby heteroseksualne, którym podoba się więcej niż jedna osoba. Oto mi chodziło.

Skąd pomysł, że będą chcieli być koniecznie w trójkątach czy wielokątach? Jakieś badania na ten temat, czy to tylko Twoja wyobraźnia? Osobom hetero też może podobać się więcej niż jedna osoba, ale czy widzisz te tłumy osób hetero domagających się legalizacji związków z wieloma osobami?

Przeczytaj ostatni post summerka88 i przemyśl go sobie.

147 Ostatnio edytowany przez szakisz (2018-03-07 22:18:28)

Odp: Leczenie homoseksualizmu

Dlaczego mielibyśmy dyskryminować wielbicieli trójkątów, swingersów czy poliamorystów? Przecież są osoby, które spełniają się w życiu z wieloma partnerami. Tak samo żyją w ukryciu, bojąc się ostracyzmu. Strasznie jesteś uprzedzona i zacofana. Wczuj się trochę w tych ludzi.

148

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:
polis napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

W dyskryminacji biseksualnych big_smile
Dlaczego mieliby być skazani na jedną ze swojej preferencji ? tongue Itd., itd., itd....

Będą musieli sobie wybrać jednego partnera jak wszyscy inni, więc dalej nie widzę problemu.

Bądą "musieli" ich nie przekona, bo będzie niezgodne z ich naturalnym pociągiem seksualnym, analogicznie jak homoseksualni nie godzą się na nielegalne życie, w ich ocenie, w warunkach "partyzanckich", bo właśnie nie chcą żyć 'jak wszyscy inni'.

Problem jest w tym, w którym miejscu istnieje społeczna granica formalnej akceptacji określonego rodzaju odmienności  - jeśli nadal go nie widzisz.
A także jej konsekwencji.


summerka88 napisał/a:

Ale mieliby WYBÓR, którego teraz nie mają. Tylko o to chodzi.

A nie. Ten WYBÓR w przypadku biseksualnych byłby jedynie półśrodkiem dla możliwości legalnego zaspokajania swoich potrzeb seksualnych. Dlaczego nie mieliby mieć w świetle prawa  możliwości posiadanie dwóch legalnych partnerów?

149

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:

Zresztą, jeśli już mówimy o legalizacji związków partnerskich, to powstaje pytanie, czy osoby heteroseksualne tej samej płci mogłby z nich korzystać? tongue

Najzabawniejsze, że szermowanie zwrotem o legalizacji związków partnerskich sugeruje, że one są w jakiś sposób nielegalne. Tymczasem to bzdura do kwadratu, bo państwu, to ogólnie zwisa i powiewa kto z kim żyje. Właśnie za jednym wyjątkiem, gdzie państwo wspiera tradycyjny model oparty na związku kobiety i mężczyzny nazwany małżeństwem. Wspiera dając pewne przywileje ale z drugiej strony i obowiązki, które nie obejmują związków nie będących małżeństwem. Zresztą to akurat dotyczy konkretnie naszego państwa, gdzie taki zapis został umieszczony w Konstytucji co praktycznie uniemożliwia obejście tego bez jej zmiany. Natomiast każde państwo sobie rzepkę skrobie i o ile wiem w Polsce honorowany jest status małżeński par homoseksualnych nabyty w innych państwach.

polis napisał/a:

Może chcą mieć ułatwienia jak np. jedno z nich trafi do szpitala, to drugie, żeby mogło otrzymać informację o stanie zdrowia.

To zwyczajne bicie piany na zasadzie "musi być tak jak my chcemy". Nie ma żadnych przeszkód żeby taka informacja o stanie zdrowia była przekazywana. Małżonek żeby uzyskać informację o zdrowiu drugiego małżonka też musi jakoś udokumentować fakt, że jest małżonkiem. Myślisz, że wystarczy wejść z ulicy i powiedzieć - jestem mężem tej pani? Co więcej, ja praktycznie już wszędzie, gdzie miałem kontakt ze służbą zdrowia musiałem wypełniać ankietę kogo upoważniam do dostępu do takich informacji. Równie dobrze mogę sobie zastrzec, że nie życzę sobie aby udostępniać takie informacje mojej żonie. Na wypadek zdarzeń losowych ludzie choć trochę myślący mogą mieć sporządzone oświadczenie woli o upoważnieniu partnera do dostępu do takich informacji, nie mówiąc już o wspólnych kontach, wspólnym majątku, dziedziczeniu i szeregu innych spraw, które się po prostu załatwia od ręki.
Tylko to przecież nie o to chodzi tylko o triumf, że zrównaliśmy ale to nie koniec, bo następnym krokiem jest prawo do adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Nawet jak mówią, że wcale tego nie chcą, to jest to tylko taktyka małych kroczków. Przećwiczona już w świecie więc nie ma co dawać się na to nabierać.

150 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-03-07 22:23:12)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
polis napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Bądą "musieli" ich nie przekona, bo będzie niezgodne z ich naturalnym pociągiem seksualnym, analogicznie jak homoseksualni nie godzą się na nielegalne życie, w ich ocenie, w warunkach "partyzanckich", bo właśnie nie chcą żyć 'jak wszyscy inni'.

Problem jest w tym, w którym miejscu istnieje społeczna granica formalnej akceptacji określonego rodzaju odmienności  - jeśli nadal go nie widzisz.
A także jej konsekwencji.

Jeśli wszyscy inni też mogą być w legalnym związku z tylko jednym partnerem, to nie jest to dyskryminacja. Nie będą w innej sytuacji niż osoby heteroseksualne, którym podoba się więcej niż jedna osoba. Oto mi chodziło.

Skąd pomysł, że będą chcieli być koniecznie w trójkątach czy wielokątach?

Może stąd, ze będzie ich ciągnęła do tego ich dualistyczna preferencja. Może stąd,że będą ją chceli zaspokająć legalnie w pełni. Przemyśl sobie, do czego może doprowadzić kryterium preferencji seksualnej.

151

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:

Może stąd, ze będzie ich ciągnęła do tego ich dualistyczna preferencja. Może stąd,że będą ją chceli zaspokająć leganie w pełni. Przemyśl to sobie, do czego może doprowadzić kryterium preferencji seksualnej.

No właśnie czemu się ograniczać? Małżeństwa trójkątów, czworokątów, wielożeństwo, a ci co chcieliby zawrzeć związek małżeński z koniem to czemu mają być szykanowani? Tacy się urodzili i krzywdy koniowi przecież nie zrobią?

152

Odp: Leczenie homoseksualizmu
Beyondblackie napisał/a:

W UK panuje normalna dyktatura LGBT. Muszą być wszędzie, śmiesz się z którymś nie zgodzić, to jesteś homofobem, chcesz jakiegoś nieroba z pracy zwolnić, to Cię oskarży o dyskryminację.

Trzeba zagonić zdrowego, białego, heteroseksualnego mężczyznę chrześcijanina do kąta i oskarżyć go o całe zło tego Świata, bo kiedyś tacy ludzie trzymali na swoich barkach cywilizację łacińską. To jest celowa i świadoma robota. LGBT, muzułmanie, czarni i śniadzi, feministki są tylko narzędziem. Śluby osób tej samej płci czy związku partnerskie to koń trojański. Jak go wpuścimy to upadek przyjdzie szybciej.

153

Odp: Leczenie homoseksualizmu
marioosh666 napisał/a:

Śluby osób tej samej płci czy związku partnerskie to koń trojański. Jak go wpuścimy to upadek przyjdzie szybciej.

Czego upadek?

154

Odp: Leczenie homoseksualizmu
Miłycham napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Śluby osób tej samej płci czy związku partnerskie to koń trojański. Jak go wpuścimy to upadek przyjdzie szybciej.

Czego upadek?

Cywilizacji. Kiedyś to było trudniejsze, ale dzisiaj wystarczy spojrzeć na Zachód i Północ gdzie od dawna obowiązuje postęp. Obecny stan jest OK.

155 Ostatnio edytowany przez vilkolakis (2018-03-08 08:26:30)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
marioosh666 napisał/a:
Miłycham napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Śluby osób tej samej płci czy związku partnerskie to koń trojański. Jak go wpuścimy to upadek przyjdzie szybciej.

Czego upadek?

Cywilizacji. Kiedyś to było trudniejsze, ale dzisiaj wystarczy spojrzeć na Zachód i Północ gdzie od dawna obowiązuje postęp. Obecny stan jest OK.

To spoglądaj na wschód. Zwłaszcza ten Bliski. Tam cywilizacja "rozkwita". Mentalnie bardzo byś tam pasował.

156 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-03-08 10:26:03)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
Snake napisał/a:

państwu, to ogólnie zwisa i powiewa kto z kim żyje. Właśnie za jednym wyjątkiem, gdzie państwo wspiera tradycyjny model oparty na związku kobiety i mężczyzny nazwany małżeństwem. Wspiera dając pewne przywileje ale z drugiej strony i obowiązki, które nie obejmują związków nie będących małżeństwem.

A może chodzi o to, żeby państwo wspierało wszystkich swoich obywateli.
Poza tym nie słyszałam, żeby ktoś optował za tym, żeby osobom nieheteroseksualnym dawać tylko prawa bez uwzględniania obowiązków równoległych do praw.

Snake napisał/a:

Tylko to przecież nie o to chodzi tylko o triumf, że zrównaliśmy ale to nie koniec, bo następnym krokiem jest prawo do adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Nawet jak mówią, że wcale tego nie chcą, to jest to tylko taktyka małych kroczków. Przećwiczona już w świecie więc nie ma co dawać się na to nabierać.

W sumie to nie wiem jakie negatywne skutki mogłyby towarzyszyć adopcji dzieci przez pary homoseksualne, JEŚLI otoczone byłyby miłością, opieką, dbałością, wsparciem. Ludzkość jeszcze tego nie przerabiała, więc może nie warto z góry przekreślać czegoś tylko dlatego, że jest nieznane.







EDIT:

A propos niewyobrażalnych zmian postępowych i dawanie ludziom niewyobrażalnych praw, to przypomniało mi się, jak prof. Vetulani w jednej ze swoich książek pisał o sytuacji, jak w XIX wieku którejś z akademii nauk zaproponowano kandydaturę kobiety matematyczki, to prezes zapytał: Jeśli teraz przyjmiemy do akademii kobietę, to na jakiej żywej istocie się zatrzymamy?

No właśnie czemu się ograniczać? Małżeństwa trójkątów, czworokątów, wielożeństwo, a ci co chcieliby zawrzeć związek małżeński z koniem to czemu mają być szykanowani? Tacy się urodzili i krzywdy koniowi przecież nie zrobią?

Czego upadek?

Cywilizacji. Kiedyś to było trudniejsze, ale dzisiaj wystarczy spojrzeć na Zachód i Północ gdzie od dawna obowiązuje postęp. Obecny stan jest OK.

157

Odp: Leczenie homoseksualizmu
summerka88 napisał/a:
Snake napisał/a:

państwu, to ogólnie zwisa i powiewa kto z kim żyje. Właśnie za jednym wyjątkiem, gdzie państwo wspiera tradycyjny model oparty na związku kobiety i mężczyzny nazwany małżeństwem. Wspiera dając pewne przywileje ale z drugiej strony i obowiązki, które nie obejmują związków nie będących małżeństwem.

A może chodzi o to, żeby państwo wspierało wszystkich swoich obywateli.
Poza tym nie słyszałam, żeby ktoś optował za tym, żeby osobom nieheteroseksualnym dawać tylko prawa bez uwzględniania obowiązków równoległych do praw.

Przecież wspiera wszystkich obywateli. Jednych mniej, drugich więcej wink Czyżbyś była wyznawczynią hasła - wszystkim po równo?

summerka88 napisał/a:
Snake napisał/a:

Tylko to przecież nie o to chodzi tylko o triumf, że zrównaliśmy ale to nie koniec, bo następnym krokiem jest prawo do adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Nawet jak mówią, że wcale tego nie chcą, to jest to tylko taktyka małych kroczków. Przećwiczona już w świecie więc nie ma co dawać się na to nabierać.

W sumie to nie wiem jakie negatywne skutki mogłyby towarzyszyć adopcji dzieci przez pary homoseksualne, jeśli otoczone byłyby miłością, opieką, dbałością, wsparciem. Ludzkość jeszcze tego nie przerabiała, więc może nie warto z góry przekreślać czegoś tylko dlatego, że jest nieznane.

Nie mam nic przeciwko żeby ludzkość, to przećwiczyła i zdała nam relację ze swoich doświadczeń. Najlepiej tak co najmniej stuletnich. Potem się zastanowimy...

158

Odp: Leczenie homoseksualizmu
Snake napisał/a:

Przecież wspiera wszystkich obywateli. Jednych mniej, drugich więcej wink Czyżbyś była wyznawczynią hasła - wszystkim po równo?

Jesli chodzi o prawa i obowiązki, to jestem jak najbardziej za równością.

Snake napisał/a:

Nie mam nic przeciwko żeby ludzkość, to przećwiczyła i zdała nam relację ze swoich doświadczeń. Najlepiej tak co najmniej stuletnich. Potem się zastanowimy...

Snake, wszystko się rozbija o to, że orientacja seksualna rodzica nie jest żadnym kryterium, które mogłoby definiować przydatność do rodzicielstwa/wpływ na rozwój, szczęście, dobrostan dziecka itd.
Przecież akurat tobie nie muszę tego tłumaczyć smile

159

Odp: Leczenie homoseksualizmu
summerka88 napisał/a:

W sumie to nie wiem jakie negatywne skutki mogłyby towarzyszyć adopcji dzieci przez pary homoseksualne, JEŚLI otoczone byłyby miłością, opieką, dbałością, wsparciem.

Biorę pierwszą z brzegu wypowiedź pani pedagog i psycholog.

Dziecko potrzebuje obojga rodziców, albo przynajmniej dwóch osób przeciwnej płci, rzeczywiście i aktywnie obecnych w jego życiu, aby pełniej rozwijać swoje potencjalne możliwości. Potrzebuje, żeby rodzice różnili się od siebie nawzajem i szanowali swą kobiecość i męskość. Dzięki temu zarówno chłopiec, jak i dziewczynka dowiadują się, czym ojciec różni się od matki w uczuciach, myśleniu i zachowaniu i łatwiej mogą zaakceptować własną płeć.

Dalej dodaje:

Według badań przeprowadzonych w Kanadzie:

85% młodych przestępców w więzieniach pochodzi z rodzin bez ojca.
90% wszystkich bezdomnych dzieci i dzieci uciekających z domów to dzieci wychowywane bez ojca.
70% młodzieży w państwowych placówkach opiekuńczych pochodzi z domów bez ojca.
85% dzieci wykazujących zaburzenia zachowania to dzieci wychowywane bez ojca.
75% dzieci w wieku dojrzewania w ośrodkach odwykowych wychowywało się bez ojca.
71% uczniów rezygnujących z nauki na poziomie szkoły średniej pochodzi z domów bez ojca.
63% nieletnich samobójców pochodzi z domów bez ojca.
85% gwałcicieli motywowanych chęcią rozładowania złości wychowało się bez ojca.
40% matek podaje, że ingerowały w spotkania dzieci z ojcem w celu ukarania byłego małżonka.
50% matek nie widzi żadnej wartości w utrzymywaniu kontaktów ojca z dziećmi.

160

Odp: Leczenie homoseksualizmu
balin napisał/a:
summerka88 napisał/a:

W sumie to nie wiem jakie negatywne skutki mogłyby towarzyszyć adopcji dzieci przez pary homoseksualne, JEŚLI otoczone byłyby miłością, opieką, dbałością, wsparciem.

Biorę pierwszą z brzegu wypowiedź pani pedagog i psycholog.

Dziecko potrzebuje obojga rodziców, albo przynajmniej dwóch osób przeciwnej płci, rzeczywiście i aktywnie obecnych w jego życiu, aby pełniej rozwijać swoje potencjalne możliwości. Potrzebuje, żeby rodzice różnili się od siebie nawzajem i szanowali swą kobiecość i męskość. Dzięki temu zarówno chłopiec, jak i dziewczynka dowiadują się, czym ojciec różni się od matki w uczuciach, myśleniu i zachowaniu i łatwiej mogą zaakceptować własną płeć.

Dalej dodaje:

Według badań przeprowadzonych w Kanadzie:

85% młodych przestępców w więzieniach pochodzi z rodzin bez ojca.
90% wszystkich bezdomnych dzieci i dzieci uciekających z domów to dzieci wychowywane bez ojca.
70% młodzieży w państwowych placówkach opiekuńczych pochodzi z domów bez ojca.
85% dzieci wykazujących zaburzenia zachowania to dzieci wychowywane bez ojca.
75% dzieci w wieku dojrzewania w ośrodkach odwykowych wychowywało się bez ojca.
71% uczniów rezygnujących z nauki na poziomie szkoły średniej pochodzi z domów bez ojca.
63% nieletnich samobójców pochodzi z domów bez ojca.
85% gwałcicieli motywowanych chęcią rozładowania złości wychowało się bez ojca.
40% matek podaje, że ingerowały w spotkania dzieci z ojcem w celu ukarania byłego małżonka.
50% matek nie widzi żadnej wartości w utrzymywaniu kontaktów ojca z dziećmi.

Balin,
Twoja wypowiedź dotyczy wychowywania dzieci przez jedno z rodziców, bez wzorców relacji, w której dwoje ludzi wspiera się i szanuje. Także w procesie wychowywania dziecka.

161

Odp: Leczenie homoseksualizmu
summerka88 napisał/a:

W sumie to nie wiem jakie negatywne skutki mogłyby towarzyszyć adopcji dzieci przez pary homoseksualne, JEŚLI otoczone byłyby miłością, opieką, dbałością, wsparciem. Ludzkość jeszcze tego nie przerabiała, więc może nie warto z góry przekreślać czegoś tylko dlatego, że jest nieznane.

Kiedyś się nad tym zastanawiałem i na początku też byłem przeciw adopcji dzieci pary homoseksualne. Dzisiaj też póki co byłbym... przeciw, ale tylko dlatego, że ludzie w tym kraju jeszcze do tego nie dojrzeli. Bałbym się o to co może te dzieci spotkać ze strony rówieśników pochodzących z konserwatywnych rodzin. Bałbym się stygmatyzacji tych dzieci. Tak jak się próbuje już stygmatyzować dzieci z in vitro. Nie bałbym się tego, że ci homoseksualni rodzice zrobiliby tym dzieciom coś złego. Jeśli te dzieci byłyby naprawdę kochane to nic złego by im się nie stało. Rodziny homoseksualne wychowujące dzieci już w tym kraju są i nie ma żadnego sygnału, że w tych rodzinach dzieje się tym dzieciom jakaś krzywda.

162

Odp: Leczenie homoseksualizmu
wilczysko napisał/a:
summerka88 napisał/a:

W sumie to nie wiem jakie negatywne skutki mogłyby towarzyszyć adopcji dzieci przez pary homoseksualne, JEŚLI otoczone byłyby miłością, opieką, dbałością, wsparciem. Ludzkość jeszcze tego nie przerabiała, więc może nie warto z góry przekreślać czegoś tylko dlatego, że jest nieznane.

Kiedyś się nad tym zastanawiałem i na początku też byłem przeciw adopcji dzieci pary homoseksualne. Dzisiaj też póki co byłbym... przeciw, ale tylko dlatego, że ludzie w tym kraju jeszcze do tego nie dojrzeli. Bałbym się o to co może te dzieci spotkać ze strony rówieśników pochodzących z konserwatywnych rodzin. Bałbym się stygmatyzacji tych dzieci. Tak jak się próbuje już stygmatyzować dzieci z in vitro. Nie bałbym się tego, że ci homoseksualni rodzice zrobiliby tym dzieciom coś złego. Jeśli te dzieci byłyby naprawdę kochane to nic złego by im się nie stało. Rodziny homoseksualne wychowujące dzieci już w tym kraju są i nie ma żadnego sygnału, że w tych rodzinach dzieje się tym dzieciom jakaś krzywda.

To jest też moją główną wątpliwością w tej chwili. Poza tym, że trudno tak naprawdę określić, czy i w jakim stopniu mogłoby wpłynąć na dziecko, jego rozwój i postrzeganie siebie wychowywanie przez parę jednej płci. Wydaje mi się, tak INTUICYJNIE, że nie byłoby to gorsze niż wychowywanie tylko przez jedno z rodziców, umęczone i sfrustrowane samotnością i brakiem wsparcia, albo w rodzinie, gdzie mamy przemoc albo totalną obojętność.

163

Odp: Leczenie homoseksualizmu
summerka88 napisał/a:
balin napisał/a:
summerka88 napisał/a:

W sumie to nie wiem jakie negatywne skutki mogłyby towarzyszyć adopcji dzieci przez pary homoseksualne, JEŚLI otoczone byłyby miłością, opieką, dbałością, wsparciem.

Biorę pierwszą z brzegu wypowiedź pani pedagog i psycholog.

Dziecko potrzebuje obojga rodziców, albo przynajmniej dwóch osób przeciwnej płci, rzeczywiście i aktywnie obecnych w jego życiu, aby pełniej rozwijać swoje potencjalne możliwości. Potrzebuje, żeby rodzice różnili się od siebie nawzajem i szanowali swą kobiecość i męskość. Dzięki temu zarówno chłopiec, jak i dziewczynka dowiadują się, czym ojciec różni się od matki w uczuciach, myśleniu i zachowaniu i łatwiej mogą zaakceptować własną płeć.

Dalej dodaje:

Według badań przeprowadzonych w Kanadzie:

85% młodych przestępców w więzieniach pochodzi z rodzin bez ojca.
90% wszystkich bezdomnych dzieci i dzieci uciekających z domów to dzieci wychowywane bez ojca.
70% młodzieży w państwowych placówkach opiekuńczych pochodzi z domów bez ojca.
85% dzieci wykazujących zaburzenia zachowania to dzieci wychowywane bez ojca.
75% dzieci w wieku dojrzewania w ośrodkach odwykowych wychowywało się bez ojca.
71% uczniów rezygnujących z nauki na poziomie szkoły średniej pochodzi z domów bez ojca.
63% nieletnich samobójców pochodzi z domów bez ojca.
85% gwałcicieli motywowanych chęcią rozładowania złości wychowało się bez ojca.
40% matek podaje, że ingerowały w spotkania dzieci z ojcem w celu ukarania byłego małżonka.
50% matek nie widzi żadnej wartości w utrzymywaniu kontaktów ojca z dziećmi.

Balin,
Twoja wypowiedź dotyczy wychowywania dzieci przez jedno z rodziców, bez wzorców relacji, w której dwoje ludzi wspiera się i szanuje. Także w procesie wychowywania dziecka.

Nie dotyczy wzorców, które dziecko powinno otrzymać z punktu widzenia pedagoga i psychologa. Pokazuje również na przykładzie braku wzorca ojcowskiego (męskiego) jakie są tego konsekwencje.

164

Odp: Leczenie homoseksualizmu
balin napisał/a:

Nie dotyczy wzorców, które dziecko powinno otrzymać z punktu widzenia pedagoga i psychologa. Pokazuje również na przykładzie braku wzorca ojcowskiego (męskiego) jakie są tego konsekwencje.

Patrzę bardzo sceptycznie na „gendernauki” i nie neguję wzorca nie tyle ojcowskiego, co męskiego. To jest faktycznie ważne zagadnienie.

Jednak to nie w tym rzecz. Wg mnie nieco zmanipulowałeś swój post, bo dane które pokazują korelacje pomiędzy samotnym macierzyństwem a szeroko pojętymi zaburzeniami wśród dzieci wychowywanych w takich warunkach przylożyleś do wychowywania dzieci przez małżeństwa jednopłciowe. A to nie o to chodzi.

165

Odp: Leczenie homoseksualizmu
balin napisał/a:

Nie dotyczy wzorców, które dziecko powinno otrzymać z punktu widzenia pedagoga i psychologa. Pokazuje również na przykładzie braku wzorca ojcowskiego (męskiego) jakie są tego konsekwencje.

W wielu przypadkach można też znaleźć historie co potrafi negatywnego zrobić z dzieckiem ten ojcowski (męski) wzorzec np. Hitler i jego ojciec. Obrońcy wkładu ojcowskiego w wychowanie dziecka zawsze zakładają, że ten wkład jest pozytywny, a życie jak to życie pokazuje, że tak jest tylko w części przypadków. Ja miałem (nadal mam) ojca i on nie był dla mnie żadnym wzorcem. Wręcz przeciwnie. Męskim wzorcem dla dziecka nie musi być koniecznie ojciec. Może to być jakikolwiek bliski mu mężczyzna, czy to z rodziny, czy nawet ktoś z otoczenia np. nauczyciel.

166 Ostatnio edytowany przez balin (2018-03-08 11:17:40)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
summerka88 napisał/a:

Patrzę bardzo sceptycznie na „gendernauki” i nie neguję wzorca nie tyle ojcowskiego, co męskiego. To jest faktycznie ważne zagadnienie.

Jednak to nie w tym rzecz. Wg mnie nieco zmanipulowałeś swój post, bo dane które pokazują korelacje pomiędzy samotnym macierzyństwem a szeroko pojętymi zaburzeniami wśród dzieci wychowywanych w takich warunkach przylożyleś do wychowywania dzieci przez małżeństwa jednopłciowe. A to nie o to chodzi.

Ok zatem zapytam. Czy wg Ciebie zgodnie z cytowanym fragmentem

Dziecko potrzebuje obojga rodziców, albo przynajmniej dwóch osób przeciwnej płci, rzeczywiście i aktywnie obecnych w jego życiu, aby pełniej rozwijać swoje potencjalne możliwości. Potrzebuje, żeby rodzice różnili się od siebie nawzajem i szanowali swą kobiecość i męskość. Dzięki temu zarówno chłopiec, jak i dziewczynka dowiadują się, czym ojciec różni się od matki w uczuciach, myśleniu i zachowaniu i łatwiej mogą zaakceptować własną płeć.

Para homoseksualna jest pełną rodziną?

wilczysko napisał/a:

Męskim wzorcem dla dziecka nie musi być koniecznie ojciec. Może to być jakikolwiek bliski mu mężczyzna, czy to z rodziny, czy nawet ktoś z otoczenia np. nauczyciel.

Wolałbym żeby mojego syna czy córkę obcy mężczyzna  typu nauczyciel nie przytulał i nie całował. smile Jesli ojciec zawala, to zawsze tworzą się dysfunkcje. Z resztą nie chciałbym, żeby sprawa poszła tylko w męskie wzorce. Wziąłem akuratnie pierwszy z brzegu tekst pani pedagog o wzorcu ojcowskim. Można też sprawę rozpatrywać w oparciu o wzorce kobiece.

167

Odp: Leczenie homoseksualizmu
balin napisał/a:

Para homoseksualna jest pełną rodziną?

Ty patrzysz na rodzinę przez pryzmat tego, że w rodzinie musi być tatuś i mamusia, no i przynajmniej jedno dziecko. Wtedy wszystko się zgadza i jest ok. Tylko, że to niczego nie gwarantuje. To sztuczna definicja. Pomijam już to, że w naturze taki model "rodziny" nie jest wcale przeważający. Ale nawet wśród społeczności ludzkich bywało też różnie. Są społeczności, gdzie np. wychowaniem dziecka zajmuje się więcej kobiet, a nie tylko matka, a rola ojca jest do pewnego wieku bardzo ograniczona. I to też zdaje egzamin. Ale rozumiem, że wg Ciebie jedyny słuszny jest katolicki model rodziny.

168 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-03-08 12:24:26)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
balin napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Patrzę bardzo sceptycznie na „gendernauki” i nie neguję wzorca nie tyle ojcowskiego, co męskiego. To jest faktycznie ważne zagadnienie.

Jednak to nie w tym rzecz. Wg mnie nieco zmanipulowałeś swój post, bo dane które pokazują korelacje pomiędzy samotnym macierzyństwem a szeroko pojętymi zaburzeniami wśród dzieci wychowywanych w takich warunkach przylożyleś do wychowywania dzieci przez małżeństwa jednopłciowe. A to nie o to chodzi.

Ok zatem zapytam. Czy wg Ciebie zgodnie z cytowanym fragmentem

Dziecko potrzebuje obojga rodziców, albo przynajmniej dwóch osób przeciwnej płci, rzeczywiście i aktywnie obecnych w jego życiu, aby pełniej rozwijać swoje potencjalne możliwości. Potrzebuje, żeby rodzice różnili się od siebie nawzajem i szanowali swą kobiecość i męskość. Dzięki temu zarówno chłopiec, jak i dziewczynka dowiadują się, czym ojciec różni się od matki w uczuciach, myśleniu i zachowaniu i łatwiej mogą zaakceptować własną płeć.

Para homoseksualna jest pełną rodziną?

Wiesz, jakbyśmy mieli się trzymać pełnej (w tradycyjnym rozumieniu) rodziny jako warunku koniecznego, żeby wychować dziecko na „pełnowartościowego” obywatela, to sądy nie powinny udzielać rozwodów wink

W powyższym fragmencie jest mowa o wzorcach kobiecości i męskości i potrzebie zapewnienia dziecku obcowania z tymi dwoma „wymiarami”. Ale to nie musi być rodzic, nawet jest to uwypuklone w tekście.

Po prostu uważam, że dla dziecka bezwarunkowa miłość, szacunek dla niego jako osoby, poczucie podmiotowości w jego prawidłowym rozwoju jest bardziej istotna niż to, żeby rodzice byli odmiennej płci.

169

Odp: Leczenie homoseksualizmu
wilczysko napisał/a:

Pomijam już to, że w naturze taki model "rodziny" nie jest wcale przeważający. Ale nawet wśród społeczności ludzkich bywało też różnie. Są społeczności, gdzie np. wychowaniem dziecka zajmuje się więcej kobiet, a nie tylko matka, a rola ojca jest do pewnego wieku bardzo ograniczona. I to też zdaje egzamin. Ale rozumiem, że wg Ciebie jedyny słuszny jest katolicki model rodziny.

Oj chyba uprzedzenia Twoje wychodzą na wierzch. big_smile Przecież nie cytowałem księdza katechety, a panią pedagog i psycholog. Ja rozumiem, że tak mówi pedagogika i psychologia. Ty z tym dyskutujesz i do tego domawiasz coś zgodnie ze swoim uprzedzeniem. smile
Co do argumentu natury. Też nie bardzo, bo żyjemy wg norm społecznych i kulturowych. Np. nie eliminujemy jednostek słabszych z naszej społeczności, jak to jest w naturze.

170 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-03-08 21:51:37)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
wilczysko napisał/a:
balin napisał/a:

Para homoseksualna jest pełną rodziną?

Ty patrzysz na rodzinę przez pryzmat tego, że w rodzinie musi być tatuś i mamusia, no i przynajmniej jedno dziecko. Wtedy wszystko się zgadza i jest ok. Tylko, że to niczego nie gwarantuje. To sztuczna definicja.

W modelu ludzkim, wychowanie przez samicę i samca jest sztuczne? 
Rodziny, gdzie występują biologiczni rodzice, jest też nieco mniej przemocy.

wilczysko napisał/a:

Pomijam już to, że w naturze taki model "rodziny" nie jest wcale przeważający. Ale nawet wśród społeczności ludzkich bywało też różnie.

W większości społeczeństw na świecie ten model występuję, w różnych wersjach. Podobnie związki monogamiczne, nawet tam gdzie są dopuszczalne różne inne kombinację wink

wilczysko napisał/a:

Są społeczności, gdzie np. wychowaniem dziecka zajmuje się więcej kobiet, a nie tylko matka, a rola ojca jest do pewnego wieku bardzo ograniczona. I to też zdaje egzamin. Ale rozumiem, że wg Ciebie jedyny słuszny jest katolicki model rodziny.

W tradycyjnych społeczeństwach, matka dziecko ma przy cycku ok. 4 lata. Ojciec zajmuje się bezpieczeństwem rodzinny w różny sposób. Natomiast po 4 roku życia, dzieci wychowują się między sobą. Przypomina to trochę przedszkola. Nie jest to katolicki model. Nie każdy jest tutaj katolikiem, nie każdy stosuje obrzędy katolickie. Naturalnie ludzie wiążą się w pary i dzieci są ich dalszą konsekwencją, ale u par heteroseksualnych. Nad drobnostkami szkoda się rozwodzić. Na obecny model w znacznym stopniu wpłynął podział pracy, dziedziczenia itd. Później i system opieki nad nieletnimi czy system podatkowy, prawny.

summerka88 napisał/a:

Po prostu uważam, że dla dziecka bezwarunkowa miłość, szacunek dla niego jako osoby, poczucie podmiotowości w jego prawidłowym rozwoju jest bardziej istotna niż to, żeby rodzice byli odmiennej płci.

Czym innym jest miłość, szacunek, a czym innym przebywanie w obecności różnych płci. To kwestia różnych wzorców. Nie można sobie od tak odrzucić biologii, ze względu na przekonania.

http://www.pap.pl/aktualnosci/news,1317 … epiej.html

http://www.pap.pl/aktualnosci/news,9856 … czeni.html

http://www.pap.pl/aktualnosci/news,1111 … html?pdf=2

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ … synow.html

Pooglądaj kiedyś mężczyznę przy dziecku, jeśli będziesz miała ochotę i sposobność.

171

Odp: Leczenie homoseksualizmu

Tak gdzieś ostatnio zrobiła się głośna sprawa pani będącej dzieckiem heteroseksualnej na niby pary homoseksualnej pani i pana. Ona znana pisarka, także w Polsce. Córka opisuje gehennę, gdzie homoseksualni rodzice całe dzieciństwo wyśmiewali jej rodzącą się, normalną heteroseksualną orientację. Pomijam sprawę używek, pedofilii pana ojca itp. bo to jak wiadomo rzecz uniwersalna.

172 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-03-08 23:26:39)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
Miłycham napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Po prostu uważam, że dla dziecka bezwarunkowa miłość, szacunek dla niego jako osoby, poczucie podmiotowości w jego prawidłowym rozwoju jest bardziej istotna niż to, żeby rodzice byli odmiennej płci.

Czym innym jest miłość, szacunek, a czym innym przebywanie w obecności różnych płci. To kwestia różnych wzorców. Nie można sobie od tak odrzucić biologii, ze względu na przekonania.

Dokładnie. Nie można odbierać osobom homoseksualnym przymiotu 'normalności', lecz nie można nie zauważać, czy też pomijać, że w niektórych kwestiach pozostają siłami natury anormalne. Dotyczy to wspólnego spłodzenia potomostwa. Jeśli człowiek dla swojego zainstnienia, w zgodzie z naturą, potrzebuje 'kobiety i mężczyzny' (nawet w zapłodnieniu pozaustrojowym), to nie mozemy dewaluować znaczenie tak dobranej pary w kształtowaniu jego rozwoju.
Bo póki co, to homoseksualizm jest wyjątkiem od normy.

173 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-03-08 23:56:39)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
Miłycham napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Po prostu uważam, że dla dziecka bezwarunkowa miłość, szacunek dla niego jako osoby, poczucie podmiotowości w jego prawidłowym rozwoju jest bardziej istotna niż to, żeby rodzice byli odmiennej płci.

Czym innym jest miłość, szacunek, a czym innym przebywanie w obecności różnych płci. To kwestia różnych wzorców. Nie można sobie od tak odrzucić biologii, ze względu na przekonania.

Dlatego też nikt tu nie oddziela biologii od niczego wink. Tylko akcent został położony na istotność bezwarunkowej miłości i poszanowania w stosunku do struktury płci rodziców, a nie z ich pominięciem.


Swoją drogą tak się ludzie zatroszczyli o warunki wychowywania dziecka w przypadku par nieheteroseksualnych, edukują, informują i alarmują. A ciężko tym samym osobom zwrócić uwagę na dzieci pozbawione rodzica, zaniedbane emocjonalne, z domów, gdzie bardzo trudno o dobre wzorce. Jakoś w tym przypadku potrafią spokojnie przejść inad tym do porządku dziennego. Trochę słabo to wygląda. Bo chyba nie o dzieci tak naprawdę chodzi.

174 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-03-09 01:00:49)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
Miłycham napisał/a:

Czym innym jest miłość, szacunek, a czym innym przebywanie w obecności różnych płci. To kwestia różnych wzorców. Nie można sobie od tak odrzucić biologii, ze względu na przekonania.

A ja głupi myślałem, że jednak najważniejsza jest ta miłość i szacunek. Ale głupi byłem. A tu przecież chodzi o to, żeby dziecko zobaczyło np. że tatuś sika na stojąco, a mama na siedząco, albo, że tatuś może [wulgaryzm] mamusi, a mamusia tatusiowi nie może.

Przekonaliście mnie.

175 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-03-09 00:07:39)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
wilczysko napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Czym innym jest miłość, szacunek, a czym innym przebywanie w obecności różnych płci. To kwestia różnych wzorców. Nie można sobie od tak odrzucić biologii, ze względu na przekonania.

A ja głupi myślałem, że jednak najważniejsza jest ta miłość i szacunek. Ale głupi byłem. A tu przecież chodzi o to, żeby dziecko zobaczyło np. że tatuś sika na stojąco, a mama na siedząco, albo, że tatuś może [wulgaryzm] mamusi, a mamusia tatusiowi nie może.

Przekonaliście mnie.

W jaki sposób wytłumaczyłbyś  takiemu  np. 5 latkowi wychowywanemu w rodzinie homoseksualnej skąd się biorą dzieci? big_smile  Kapusta, bocian i inne bajki odpadają tongue  A potem kiedy sam się dowie jak jest NAPRAWDĘ, wytłumacz mu dlaczego ma np. dwóch tatusiów i jak to właściwie działa.  Jak byś się do tego zabrał? tongue No i co się stało z tą mamusią? Wyparowała?
Bo chyba byś nie tłumaczył dziecku, że nie ma mamusi tylko dlatego, że tatuś lubi innych panów, ale że zarówno tatuś jak i jego drugi tatuś bardzo kochają dzieci,to go wytrzasnęli sobie od jakieś pani, co go wcześniej urodziła. Jakos tak czy inaczej? A jakby takie dziecko zechciało odnaleźć matkę, żeby w ogóle odkryć, co to takiego ta matka?

176 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-03-09 00:59:42)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
wilczysko napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Czym innym jest miłość, szacunek, a czym innym przebywanie w obecności różnych płci. To kwestia różnych wzorców. Nie można sobie od tak odrzucić biologii, ze względu na przekonania.

A ja głupi myślałem, że jednak najważniejsza jest ta miłość i szacunek. Ale głupi byłem. A tu przecież chodzi o to, żeby dziecko zobaczyło np. że tatuś sika na stojąco, a mama na siedząco, albo, że tatuś może [wulgaryzm] mamusi, a mamusia tatusiowi nie może.

Przekonaliście mnie.

Z patologicznego myślenia, rodzi się patologiczne podejście. Jeśli dla Ciebie model kobieta z mężczyzną to [wulgaryzm] mamusi oraz pokazywanie sikania to można współczuć.

summerka88 napisał/a:
Miłycham napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Po prostu uważam, że dla dziecka bezwarunkowa miłość, szacunek dla niego jako osoby, poczucie podmiotowości w jego prawidłowym rozwoju jest bardziej istotna niż to, żeby rodzice byli odmiennej płci.

Czym innym jest miłość, szacunek, a czym innym przebywanie w obecności różnych płci. To kwestia różnych wzorców. Nie można sobie od tak odrzucić biologii, ze względu na przekonania.

Dlatego też nikt tu nie oddziela biologii od niczego wink. Tylko akcent został położony na istotność bezwarunkowej miłości i poszanowania w stosunku do struktury płci rodziców, a nie z ich pominięciem.

Niektórzy chyba próbują, nie musisz być to Ty.

summerka88 napisał/a:

Swoją drogą tak się ludzie zatroszczyli o warunki wychowywania dziecka w przypadku par nieheteroseksualnych, edukują, informują i alarmują. A ciężko tym samym osobom zwrócić uwagę na dzieci pozbawione rodzica, zaniedbane emocjonalne, z domów, gdzie bardzo trudno o dobre wzorce. Jakoś w tym przypadku potrafią spokojnie przejść inad tym do porządku dziennego. Trochę słabo to wygląda. Bo chyba nie o dzieci tak naprawdę chodzi.

Sądzę, że to nie Ci sami ludzie. Natomiast tematy, gdzie są osierocone dzieci, są tematami odrębnymi i nie poruszanymi akurat tutaj.

177

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:

W jaki sposób wytłumaczyłbyś  takiemu  np. 5 latkowi wychowywanemu w rodzinie homoseksualnej skąd się biorą dzieci? big_smile  Kapusta, bocian i inne bajki odpadają tongue  A potem kiedy sam się dowie jak jest NAPRAWDĘ, wytłumacz mu dlaczego ma np. dwóch tatusiów i jak to właściwie działa.  Jak byś się do tego zabrał? tongue No i co się stało z tą mamusią? Wyparowała?
Bo chyba byś nie tłumaczył dziecku, że nie ma mamusi tylko dlatego, że tatuś lubi innych panów, ale że zarówno tatuś jak i jego drugi tatuś bardzo kochają dzieci,to go wytrzasnęli sobie od jakieś pani, co go wcześniej urodziła. Jakos tak czy inaczej? A jakby takie dziecko zechciało odnaleźć matkę, żeby w ogóle odkryć, co to takiego ta matka?

Nie wiem jak bym wytłumaczył. Nie zastanawiałem się nad tym. Gdzieś kiedyś czytałem, że generalnie w takiej kwestii dzieciom najlepiej udzielać prostych odpowiedzi. Że dzieci wcale w odpowiedzi nie oczekują całego wywodu ze szczegółami na ten temat. Może pogadałbym wcześniej z jakimś psychologiem i myślę, że da się to dziecku wytłumaczyć. Wbrew pozorem dzieci są w swojej naturze bardzo elastyczne w przyswajaniu pewnych informacji. Bardzo ważny jest w tym przypadku emocjonalna relacja dziecka z osobą, która mu pewną informację wykłada.

178

Odp: Leczenie homoseksualizmu
Miłycham napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Czym innym jest miłość, szacunek, a czym innym przebywanie w obecności różnych płci. To kwestia różnych wzorców. Nie można sobie od tak odrzucić biologii, ze względu na przekonania.

A ja głupi myślałem, że jednak najważniejsza jest ta miłość i szacunek. Ale głupi byłem. A tu przecież chodzi o to, żeby dziecko zobaczyło np. że tatuś sika na stojąco, a mama na siedząco, albo, że tatuś może przypierdolić mamusi, a mamusia tatusiowi nie może.

Przekonaliście mnie.

Z patologicznego myślenia, rodzi się patologiczne podejście. Jeśli dla Ciebie model kobieta z mężczyzną to [wulgaryzm] mamusi oraz pokazywanie sikania to można współczuć.

Jestem wzruszony Twoim współczuciem.

179 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-03-09 00:25:18)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
wilczysko napisał/a:
Miłycham napisał/a:
wilczysko napisał/a:

A ja głupi myślałem, że jednak najważniejsza jest ta miłość i szacunek. Ale głupi byłem. A tu przecież chodzi o to, żeby dziecko zobaczyło np. że tatuś sika na stojąco, a mama na siedząco, albo, że tatuś może przypierdolić mamusi, a mamusia tatusiowi nie może.

Przekonaliście mnie.

Z patologicznego myślenia, rodzi się patologiczne podejście. Jeśli dla Ciebie model kobieta z mężczyzną to przypierdalanie mamusi oraz pokazywanie sikania to można współczuć.

Jestem wzruszony Twoim współczuciem.

Ja Twoim doświadczeniem czy wyobrażeniem życia w tego typu rodzinie.

180 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-03-09 00:35:05)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
wilczysko napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

W jaki sposób wytłumaczyłbyś  takiemu  np. 5 latkowi wychowywanemu w rodzinie homoseksualnej skąd się biorą dzieci? big_smile  Kapusta, bocian i inne bajki odpadają tongue  A potem kiedy sam się dowie jak jest NAPRAWDĘ, wytłumacz mu dlaczego ma np. dwóch tatusiów i jak to właściwie działa.  Jak byś się do tego zabrał? tongue No i co się stało z tą mamusią? Wyparowała?
Bo chyba byś nie tłumaczył dziecku, że nie ma mamusi tylko dlatego, że tatuś lubi innych panów, ale że zarówno tatuś jak i jego drugi tatuś bardzo kochają dzieci,to go wytrzasnęli sobie od jakieś pani, co go wcześniej urodziła. Jakos tak czy inaczej? A jakby takie dziecko zechciało odnaleźć matkę, żeby w ogóle odkryć, co to takiego ta matka?

Nie wiem jak bym wytłumaczył. Nie zastanawiałem się nad tym. Gdzieś kiedyś czytałem, że generalnie w takiej kwestii dzieciom najlepiej udzielać prostych odpowiedzi. Że dzieci wcale w odpowiedzi nie oczekują całego wywodu ze szczegółami na ten temat. Może pogadałbym wcześniej z jakimś psychologiem i myślę, że da się to dziecku wytłumaczyć. Wbrew pozorem dzieci są w swojej naturze bardzo elastyczne w przyswajaniu pewnych informacji. Bardzo ważny jest w tym przypadku emocjonalna relacja dziecka z osobą, która mu pewną informację wykłada.

To jest niezgodne z naturą. Jesli, póki co, to kobieta i męzczyzna mogą począć nowe życie, to niech to nowe życia ma rodziców róznej płci.  Skoro tak nautra chce. Dziecko, jako istota ludzka, to nie zabawka innych osób, które wyjątkowo odmiennie od ogółu populacji lubią zaspokajać swoją huć. Naprawdę nie dostrzegasz tutaj elementu tego 'trzeciego' prawdziwego rodzica (lub w ogóle rodziców), o którego wcześniej czy później 'upomniałoby się' takie dziecko?

To można przyrównać do uzyskania wiedzy o byciu adoptowanym, tylko że tutaj konsekwencje dla psychiki mogą być bardziej drastyczne.


Muszę przyznać, ze masz wyjątkowo lekki stosunek do życia.

181 Ostatnio edytowany przez vilkolakis (2018-03-09 00:46:14)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:

To jest niezgodne z naturą. Jesli, póki co, to kobieta i męzcyzna mogą począć nowe życie, to niech to nowe życia ma rodziców róznej płci.  Skoro tak nautra chce. Dziecko, jako istota ludzka, to nie zabawka innych osób, które wyjątkowo odmiennie od ogółu populacji lubią zaspokajać swoją huć. Naprawdę nie dostrzegasz tutaj elementu tego 'trzeciego' prawdziwego rodzica (lub w ogóle rodziców), o którego wcześniej czy później 'upomniałoby się' takie dziecko?

Dzizasss, Sony tekst, że coś jest "niezgodne z naturą" to zwykły wytrych. Od wieków ludzie o różnych rzeczach mówili, że coś jest "niezgodne z naturą". Bardzo wiele kwestii dotyczących kobiet argumentowano, że "to nie zgodne z naturą". Czas pokazał, że "natura" nie ma tu nic do rzeczy. W necie można znaleźć mnóstwo historii, że np. suka wychowała kocięta, albo coś w tym rodzaju. Czy to jest zgodne z naturą ? Ktoś może powiedzieć, że nie. Suka nie urodzi przecież kociąt. Nie wypowiadajmy się naprawdę za naturę, bo nie mamy bladego pojęcia co ona chce smile
Owszem dziecko nie jest zabawką i jakby ktokolwiek wpadł na pomysł przeprowadzania jakiegoś egzaminu, kwalifikacji na bycie rodzicem to okazałoby się, ze zdecydowana większość ludzi nie powinna mieć dzieci. Ale mają. Tak się składa, że nikt nie jest w stanie zlikwidować tego, że istnieją Domy Dziecka. Niestety. Mnie osobiście wydaje się, że jeśli takie dziecko byłoby naprawdę kochane przez parę gejów, czy lesbijek to naprawdę będzie mu dużo lepiej, niż w tym Domu Dziecka. Ale to moje zdanie. Może powinni się tu wypowiedzieć jacyś wychowankowie Domów Dziecka. To byłaby oczywiście czysto hipotetyczna dywagacja, ale im by chyba było najlepiej określić co jest lepsze.

Chciałbym mieć lekki stosunek do życia, ale jest całkiem odwrotnie.

182 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-03-09 00:58:46)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
wilczysko napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

To jest niezgodne z naturą. Jesli, póki co, to kobieta i męzcyzna mogą począć nowe życie, to niech to nowe życia ma rodziców róznej płci.  Skoro tak nautra chce. Dziecko, jako istota ludzka, to nie zabawka innych osób, które wyjątkowo odmiennie od ogółu populacji lubią zaspokajać swoją huć. Naprawdę nie dostrzegasz tutaj elementu tego 'trzeciego' prawdziwego rodzica (lub w ogóle rodziców), o którego wcześniej czy później 'upomniałoby się' takie dziecko?

Dzizasss, Sony tekst, że coś jest "niezgodne z naturą" to zwykły wytrych. Od wieków ludzie o różnych rzeczach mówili, że coś jest "niezgodne z naturą". Bardzo wiele kwestii dotyczących kobiet argumentowano, że "to nie zgodne z naturą". Czas pokazał, że "natura" nie ma tu nic do rzeczy. W necie można znaleźć mnóstwo historii, że np. suka wychowała kocięta, albo coś w tym rodzaju. Czy to jest zgodne z naturą ? Ktoś może powiedzieć, że nie. Suka nie urodzi przecież kociąt. Nie wypowiadajmy się naprawdę za naturę, bo nie mamy bladego pojęcia co ona chce smile

Padłam big_smile Na razie natura chce komórk jajowej i pleminka. Taki to wytrych. A nie plemnika i pleminka lub komórki i komórki. big_smile No sorry wilczysko, ale ta dyskusja robi się kuriozalna. Suka czy też kotka kieruje się wyłącznie instynktem, w przeciwieństwie do człowieka, nie ma tu jednak żadnego trafnego odniesienie do homoseksualności człowieka. Natura ukształtowała wzorzec. Nie bez powodu. Oczywiście można ten wzorzec w pewnym stopniu zburzyć. Pytanie tylko czy wyjątek, w stosunku do ogółu populcji, w zaspokajaniu potrzeb seksualnych osób tej samej płci jest do tego uzasadnionym powodem.

183

Odp: Leczenie homoseksualizmu

Wyślijmy dzieci z domów dziecka do puszczy. W końcu skoro małpy opiekowały się Tarzanem, to może tutaj też rozwiążą problem za nas?

184

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:

Padłam big_smile Na razie natura chce komórk jajowej i pleminka. Taki to wytrych. A nie plemnika i pleminka lub komórki i komórki. big_smile No sorry wilczysko, ale ta dyskusja robi się kuriozalna. Suka czy też kotka kieruje się wyłącznie instynktem, w przeciwieństwie do człowieka, nie ma tu jednak żadnego trafnego odniesienie do homoseksualności człowieka. Natura ukształtowała wzorzec. Nie bez powodu. Oczywiście można ten wzorzec w pewnym stopniu zburzyć. Pytanie tylko czy wyjątek, w stosunku do ogółu populcji, w zaspokajaniu potrzeb seksualnych osób tej samej płci jest do tego uzasadnionym powodem.

Kilka milionów ludzi wierzy, że jedna kobieta urodziła dziecko bez tego plemnika. Rozumiem, że to jest zgodne z naturą ? Sonny Ty sprowadzasz wszystko do biologii, a tu nie chodzi o biologię. Zgodne z naturą jest to, że w wielu gatunkach samiec zabija potomstwo innego samca, a nie je adoptuje. Całe to pieprzenie o tym, że coś jest zgodne z naturą, a coś nie, jest kompletnie bez sensu. Wychowanie to jedno, a urodzenie to drugie. Mieszasz te pojęcia.

185

Odp: Leczenie homoseksualizmu

dokładnie

natura jest tak pelna przeroznych rozwiązań, ze glowa mała
ktoś już wypisywal je gdzies wyżej

wiec nalezaloby stwierdzic, ze wszystko co istnieje jest zgodne z naturą, bo jakby nie było, to by nie istniało

186 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-03-09 09:06:48)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
wilczysko napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Padłam big_smile Na razie natura chce komórk jajowej i pleminka. Taki to wytrych. A nie plemnika i pleminka lub komórki i komórki. big_smile No sorry wilczysko, ale ta dyskusja robi się kuriozalna. Suka czy też kotka kieruje się wyłącznie instynktem, w przeciwieństwie do człowieka, nie ma tu jednak żadnego trafnego odniesienie do homoseksualności człowieka. Natura ukształtowała wzorzec. Nie bez powodu. Oczywiście można ten wzorzec w pewnym stopniu zburzyć. Pytanie tylko czy wyjątek, w stosunku do ogółu populcji, w zaspokajaniu potrzeb seksualnych osób tej samej płci jest do tego uzasadnionym powodem.

Kilka milionów ludzi wierzy, że jedna kobieta urodziła dziecko bez tego plemnika. Rozumiem, że to jest zgodne z naturą ? [...].

wilczysko Proszę Cię...
Osoby homoseksualne, w szczególności pary gejowskie, skądś te dzieci będą musiały sobie "brać", a źródłem tych dzieci będzie jednak działania w zgodzie z naturą, czyli kobieta + meżczyzna. Wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne to jakis dziwny społeczny eksperyment wychodzący przed szereg naturalnych rozwiązań.

187 Ostatnio edytowany przez _v_ (2018-03-09 08:58:47)

Odp: Leczenie homoseksualizmu

dubel

188

Odp: Leczenie homoseksualizmu
_v_ napisał/a:

dokładnie

natura jest tak pelna przeroznych rozwiązań, ze glowa mała
ktoś już wypisywal je gdzies wyżej

wiec nalezaloby stwierdzic, ze wszystko co istnieje jest zgodne z naturą, bo jakby nie było, to by nie istniało

Dokładnie tak właśnie uważam. Natura sama stawia granice. A człowiekowi się wydaje, że zgodne z naturą jest tylko to, co jest wg niego prawe i słuszne. To tak nie działa.

189

Odp: Leczenie homoseksualizmu
wilczysko napisał/a:
_v_ napisał/a:

dokładnie

natura jest tak pelna przeroznych rozwiązań, ze glowa mała
ktoś już wypisywal je gdzies wyżej

wiec nalezaloby stwierdzic, ze wszystko co istnieje jest zgodne z naturą, bo jakby nie było, to by nie istniało

Dokładnie tak właśnie uważam. Natura sama stawia granice. [...]

Dokładnie. I postawiła. Dwóch gejów dziecka nie spłodzi big_smile

190

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:
wilczysko napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Padłam big_smile Na razie natura chce komórk jajowej i pleminka. Taki to wytrych. A nie plemnika i pleminka lub komórki i komórki. big_smile No sorry wilczysko, ale ta dyskusja robi się kuriozalna. Suka czy też kotka kieruje się wyłącznie instynktem, w przeciwieństwie do człowieka, nie ma tu jednak żadnego trafnego odniesienie do homoseksualności człowieka. Natura ukształtowała wzorzec. Nie bez powodu. Oczywiście można ten wzorzec w pewnym stopniu zburzyć. Pytanie tylko czy wyjątek, w stosunku do ogółu populcji, w zaspokajaniu potrzeb seksualnych osób tej samej płci jest do tego uzasadnionym powodem.

Kilka milionów ludzi wierzy, że jedna kobieta urodziła dziecko bez tego plemnika. Rozumiem, że to jest zgodne z naturą ? [...].

wilczysko Proszę Cię...
Osoby homoseksualne, w szczególności pary gejowskie, skądś te dzieci będą musiały sobie "brać", a źródłem tych dzieci będzie jednak działania w zgodzie z naturą, czyli kobieta + meżczyzna. Wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne to jakis dziwny społeczny eksperyment wychodzący przed szereg naturalnych rozwiązań.

Ok. Pary gejowskie muszą po prostu dzieci adoptować. Jak już napisałem wcześniej niestety są dzieci, których w obecnym systemie nikt nie chce. Domy dziecka są ich pełne. Gdyby rozszerzenie możliwości adopcyjnych o pary homoseksualne mogło w jakimś stopniu zmniejszyć ilość dzieci w domach dziecka, dać tym dzieciom dom, opiekę i miłość. To rozumiem, że Ty jesteś przeciwko ? Wiesz, w zgodzie z naturą jest najczęściej tak, że osierocone potomstwo ginie wink (skoro ciągle powołujemy się na to co jest zgodne z naturą)

191

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:
wilczysko napisał/a:
_v_ napisał/a:

dokładnie

natura jest tak pelna przeroznych rozwiązań, ze glowa mała
ktoś już wypisywal je gdzies wyżej

wiec nalezaloby stwierdzic, ze wszystko co istnieje jest zgodne z naturą, bo jakby nie było, to by nie istniało

Dokładnie tak właśnie uważam. Natura sama stawia granice. [...]

Dokładnie. I postawiła. Dwóch gejów dziecka nie spłodzi big_smile

Ale my nie dyskutujemy tu o płodzeniu, tylko o wychowaniu.

192

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:
wilczysko napisał/a:
_v_ napisał/a:

dokładnie

natura jest tak pelna przeroznych rozwiązań, ze glowa mała
ktoś już wypisywal je gdzies wyżej

wiec nalezaloby stwierdzic, ze wszystko co istnieje jest zgodne z naturą, bo jakby nie było, to by nie istniało

Dokładnie tak właśnie uważam. Natura sama stawia granice. [...]

Dokładnie. I postawiła. Dwóch gejów dziecka nie spłodzi big_smile

Ale kobiety homoseksualne już nie będą miały najmniejszego problemu, żeby dziecko „spłodzić”.

Sony, granice najczęściej są w ludzkim umyśle, a nie tam gdzie się osobom „z ograniczeniami” wydaje, że one są wink

193

Odp: Leczenie homoseksualizmu

homoseksualisci nie sa bezplodni.
wiec plodzic moga.

po drugie w zgodzie z naturą jest to, ze np. wilczyca zabija swoje mlode jesli nie ma dość pokarmu do ich wyzywienia. nie bedzie poświęcać swojego zycia dla mlodych, które i tak bez niej nie przeżyją.

po trzecie w świecie zwierząt adopcje nie swoich dzieci, ba! nawet miedzygatunkowe się zdarzaja. wiec w czym problem?

194 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-03-09 09:37:08)

Odp: Leczenie homoseksualizmu
wilczysko napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Kilka milionów ludzi wierzy, że jedna kobieta urodziła dziecko bez tego plemnika. Rozumiem, że to jest zgodne z naturą ? [...].

wilczysko Proszę Cię...
Osoby homoseksualne, w szczególności pary gejowskie, skądś te dzieci będą musiały sobie "brać", a źródłem tych dzieci będzie jednak działania w zgodzie z naturą, czyli kobieta + meżczyzna. Wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne to jakis dziwny społeczny eksperyment wychodzący przed szereg naturalnych rozwiązań.

Ok. Pary gejowskie muszą po prostu dzieci adoptować. Jak już napisałem wcześniej niestety są dzieci, których w obecnym systemie nikt nie chce. Domy dziecka są ich pełne. Gdyby rozszerzenie możliwości adopcyjnych o pary homoseksualne mogło w jakimś stopniu zmniejszyć ilość dzieci w domach dziecka, dać tym dzieciom dom, opiekę i miłość. To rozumiem, że Ty jesteś przeciwko ? Wiesz, w zgodzie z naturą jest najczęściej tak, że osierocone potomstwo ginie wink (skoro ciągle powołujemy się na to co jest zgodne z naturą)

Sieroty nauturalne stanowią bardzo mały procent, w większości mamy do czynienia z sierotami społecznymi, które niejednokrotnie znają swoich naturalnych rodziców, a dzieci, których nikt nie chce, to zazwyczaj cięzko chore, wymagajace dużego nakładu opieki, upośledzone i te fizycznie i umysłowo - to są dzieci wymagające życiowego poświęcenia, a nie tylko domu, opieki i miłości. Nie wydaje mi sie aby pary homoseksualne przejawiły w tym zakresie jakiś szczególny heroizm. 
A tak w ogóle, to dlaczego akurat bycie sierotą miałoby kwalifikować do oddania parze homoseksualnej? Czy naturalna sierota nie zasluguje na ojca i matkę.


_v_ napisał/a:

homoseksualisci nie sa bezplodni.
wiec plodzic moga.

Oczywiście że nie są bezpłodni big_smile I dlatego np gej zapłodni geja big_smile To chyba jednak będzie na miarę tego, w co wierzy te parę milionów big_smile   Jakaś kobieta urodzi, zrzeknie się praw rodzicielskich, a potem dziecko będzie miało tate i tate.

Niestety, ale jakkolwiek by nie argumentować, rodzice homoseksualni naturalni nie są i nigdy nie będą.

195

Odp: Leczenie homoseksualizmu
SonyXperia napisał/a:

Sieroty nauturalne stanowią bardzo mały procent, w większości mamy do czynienia z sierotami społecznymi, które niejednokrotnie znają swoich naturalnych rodziców, a dzieci, których nikt nie chce, to zazwyczaj cięzko chore, wymagajace dużego nakładu opieki, upośledzone i te fizycznie i umysłowo - to są dzieci wymagające życiowego poświęcenia, a nie tylko domu, opieki i miłości. Nie wydaje mi sie aby pary homoseksualne przejawiły w tym zakresie jakiś szczególny heroizm. 
A tak w ogóle, to dlaczego akurat bycie sierotą miałoby kwalifikować do oddania parze homoseksualnej? Czy naturalna sierota nie zasluguje na ojca i matkę.

Sierotom myślę, że jest wszystko jedno, czy są społeczne, czy naturalne. Poza tym ja nigdzie nie napisałem, że bycie sierotą miałoby kwalifikować do oddania parze seksualnej. Chodzi o rozszerzenie możliwości adopcyjnych. Zresztą w tym kraju problem z adopcją mają zdaje się też osoby samotne. Czemu ? Też lepiej żeby dziecko zostało w Domu Dziecka, niż miałoby mieć choćby jednego adoptowanego rodzica ?
Skąd takie przeświadczenie, że homoseksualista nie jest w stanie poświęcić się np. dla dziecka upośledzonego ? Sorry, ale takie twierdzenie to już jest żywcem jakiś wydumany stereotyp.

Posty [ 131 do 195 z 542 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024