pierwsza wizyta u ginekologa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » pierwsza wizyta u ginekologa

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 150 ]

66

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Leśny_owoc napisał/a:
magdalenamagdalena napisał/a:

a czy to prawda ze przed 25 rokiem zycia szanse na raka szyjki macicy sa mniejsze? tego sie boje najbardziej. mialam tylko dwoch partnerow seksualnych w moim zyciu. wiem tez ze mojej kolezance ginekolog na nfz odmowil wykonania cytologii bo nie miala 25 lat. ja ide prywatnie wiec mam nadzieje ze to zrobi. Lady Loka pisala ze badamie trwa okolo 3 minut wiec mam nadzieje ze tyle wytrzymam heh. ide do mezczyzny bo jakos tak chyba wole...

Są to naprawdę skrajne przypadki, gdy miało się w tym wieku naprawdę wielu partnerów seksualnych i nie zadbało się o higienę intymną. Generalnie organizm (tzn. flora bakteryjna w pochwie) utrzymuje bakterie, grzyby oraz kolonizację wirusów HPV na niskim poziomie niezagrażającym organizmowi. Każda kobieta ma kolonie "złych" drobnoustrojów w pochwie to właśnie utzrymywanie Jej w kwaśnym odczynie jest istotne, bo bakterie kwasu mlekowego czują się w tych stężeniach optymalnie.
Nie jestem ginekologiem, ale z własnego doświadczenia zalecam picie kefiru, kiszonych (nie kwaszonych) przetworów oraz po miesiączce w razie potrzeby stosowanie probiotyków dopochwowych. Także agresywniejszy seks sprzyja uszkodzeniom szyjki macicy. Również flora naszych jelit (a dokładnie jej zaburzenie) ma wpływ na to co dzieje się "na dole" wink.
Generalnie bez paniki. Gdy coś się dzieje (szczególnie w macicy) to zdrowy i silny organizm kwapi się do naprawy. Fakt jest taki, że rak szyjki rozwija się naprawdę długo. Być może dlatego ginekolog uznał, że nie warto wykonać badania, ale jeśli była taka prośba pacjentki to powinien je wykonać. Chyba specjalnie skłamał, aby zarobić prywatnie.

Lady Loka napisał/a:

Ja mam prywatne ubezpieczenie wykupione przez zakład pracy i to norma, że wszystko tak strasznie rozbijają.
Więcej kasy dla nich idzie za wizyty.

O tym właśnie wcześniej pisałam - niby krzyczą o profilaktyce młodych kobiet, a później wyciągają rączkę po pieniądze za badanie które trwa 3 min. wink. Przecież płacimy na NFZ i nie mamy możliwości wykonania co roku usg czy cytologii?

ja nigdy nie mialam ani swedzenia ani pieczenia miesiaczki mam bezbolesne i niezbyt obfitw trwajace 4-5 dni i sa regularne i tylko dwoch partnerow seksualnych. raz mialam tylko zapalenie pecherza moczowego. czyli mam sie nie przejmowac i isc jak na badanie profilaktyczne ?  ta kolezanka ktorej lekarz kazal czekac do 25 roku zycia na cytologie byla wtedy piereszy raz u ginekologa a ona pokazna iloscia partnerow seksualnyvh moze sie 'pochwalic' wiec jesli jej nic nie bylo to moze i mi nie bedzie smile

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
growyourselfup napisał/a:

ja nigdy nie mialam ani swedzenia ani pieczenia miesiaczki mam bezbolesne i niezbyt obfitw trwajace 4-5 dni i sa regularne i tylko dwoch partnerow seksualnych. raz mialam tylko zapalenie pecherza moczowego.

Widzisz są plusy i minusy obfitych miesiączek wink. Kobieta czuje się gorzej, ale lepiej złuszcza sobie endometrium, a z tym różnego rodzaju polipy, które mogą stać się powodem bezpłodności. Czasem wystarczy intensywny trening, stres itp. żeby regularny cykl miesiączkowy uległ zmianie. Zatem o ile cykl regularnie nie jest krótszy, bądź dłuższy te 6 dni to nie ma żadnego problemu. Gospodarka hormonalna u kobiety dostosowuje się do czynników sprzyjających macierzyństwu. Najczęściej wrażliwe są kobiety o bardziej kobiecych kształtach (wyraźne wcięcie w talii, szersze biodra, wydatniejsze piersi) ze względu na wyższe stężenia progesteronu, estrogenu itp. w czasie dojrzewania.
Zachęcam do pogłębiania wiedzy w tej dziedzinie dla samej siebie smile. Najważniejsze to poznać własny organizm, bo to wiadomo nie od dziś, że podręcznikowe "wzorce" nie istnieją.

growyourselfup napisał/a:

czyli mam sie nie przejmowac i isc jak na badanie profilaktyczne ?  ta kolezanka ktorej lekarz kazal czekac do 25 roku zycia na cytologie byla wtedy piereszy raz u ginekologa a ona pokazna iloscia partnerow seksualnyvh moze sie 'pochwalic' wiec jesli jej nic nie bylo to moze i mi nie bedzie smile

Jak najbardziej możesz iść na badanie profilaktycznie. Z tym rakiem jest więcej straszenia, niż konkretów. Tak długo jest w fazie wzrostu, że nawet do kilku lat po zarażeniu jest w formie "utajonej". Ze względu na rogowacenie nabłonka w tych miejscach, podział komórek nowotworowych nie następuje tak szybko jak w przypadku np. raka płuc czy jelita grubego.

68

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
magdalenamagdalena napisał/a:
BelleDeNuit napisał/a:
kasandraaa napisał/a:

Jak juz raz pójdziesz, to potem bardziej sie będziesz bała dentysty niz ginekologa smile


Podziwiam, że masz takie nastawienie. Ja trafiłam pierwszy raz na fotel ginekologiczny mając 16 lat i nigdy więcej się tam nie pojawiłam - a powinnam, bo moje problemy się tylko od lat pogłębiają coraz bardziej. Trafiłam do kobiety i było to najbardziej bolesne, poniżające i krzywdzące badanie jakiego może doświadczyć tak młoda dziewczyna, a pani doktor nigdy najwyraźniej nie słyszała o jakimkolwiek profesjonalizmie, a dolegliwości bólowe po badaniu towarzyszyły mi kilka dni.

a ile teraz masz lat? wspolzyjesz?

Mam 26 lat.

69

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
BelleDeNuit napisał/a:
magdalenamagdalena napisał/a:
BelleDeNuit napisał/a:

Podziwiam, że masz takie nastawienie. Ja trafiłam pierwszy raz na fotel ginekologiczny mając 16 lat i nigdy więcej się tam nie pojawiłam - a powinnam, bo moje problemy się tylko od lat pogłębiają coraz bardziej. Trafiłam do kobiety i było to najbardziej bolesne, poniżające i krzywdzące badanie jakiego może doświadczyć tak młoda dziewczyna, a pani doktor nigdy najwyraźniej nie słyszała o jakimkolwiek profesjonalizmie, a dolegliwości bólowe po badaniu towarzyszyły mi kilka dni.

a ile teraz masz lat? wspolzyjesz?

Mam 26 lat.

kurcze i nie boisz sie ze cos tam sie dzieje ?

70

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Zazdroszczę bezbolesnych i regularnych miesiączek smile.
Jeśli chodzi o wizyty lekarskie prywatnie, to nawet gdy usg jest robione, to bardzo często jest osobno płatne, podobnie jak cytologia.

71

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Przepraszam dziewczyny, ale dla mnie to jest niepojęte, dobijać 30-tki i nie skontrolować jednego z najważniejszych miejsc swojego ciała.

Oczywscie robicie jak uważacie, ale... Dla mnie to okropnie nieodpowiedzialne. Ryzykujecie własnym zdrowiem.

72

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
kao_makao napisał/a:

Zazdroszczę bezbolesnych i regularnych miesiączek smile.
Jeśli chodzi o wizyty lekarskie prywatnie, to nawet gdy usg jest robione, to bardzo często jest osobno płatne, podobnie jak cytologia.

to nic zaplace. Nie wiem tylko dlaczego tak pozno bo nie wstydze sie ze tsk powiem rozlozyc nogi przed obca osoba wiec nie wiem dlaczego dopiero teraz... teraz tylko boje sie diagnozy, ale lepiej teraz niz pozniej

73

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:

Przepraszam dziewczyny, ale dla mnie to jest niepojęte, dobijać 30-tki i nie skontrolować jednego z najważniejszych miejsc swojego ciała.

Oczywscie robicie jak uważacie, ale... Dla mnie to okropnie nieodpowiedzialne. Ryzykujecie własnym zdrowiem.

a nawet zyciem. Pamietam mloda dziewczyne ktora umarla na raka szyjki macicy. Miała dwoje małych dzieci i 28 lat. Rak wcale nie musi rozwijać się latami. Czasem wystarczy kilka miesięcy i do widzenia...

74 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-05 17:13:40)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
adiaphora napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Przepraszam dziewczyny, ale dla mnie to jest niepojęte, dobijać 30-tki i nie skontrolować jednego z najważniejszych miejsc swojego ciała.

Oczywscie robicie jak uważacie, ale... Dla mnie to okropnie nieodpowiedzialne. Ryzykujecie własnym zdrowiem.

a nawet zyciem. Pamietam mloda dziewczyne ktora umarla na raka szyjki macicy. Miała dwoje małych dzieci i 28 lat. Rak wcale nie musi rozwijać się latami. Czasem wystarczy kilka miesięcy i do widzenia...

Tak samo jak są osoby poniżej 20-stki z zawałami serca wink. To naprawdę znikomy odsetek dziewcząt i do tego z bardzo słabym układem odpornościowym oraz złymi nawykami żywieniowymi, bądź przez stres "oberwał" żołądek i jelita. Przy czym częściej to wina lekarza, bo niczego nie zauważył/nie chciał wykonać badań. Zatem chodzenie do lekarza oraz wykonywanie badań nie uchroni nas przed rakiem jeśli ma nadejść - taka przykra prawda wink. Powtarzam lepiej działać profilaktycznie, niż liczyć na szybką diagnostykę np. pójdziesz 20 stycznia na badania i nic nie wyjdzie, a miesiąc później zacznie się rozwijać nowotwór.
Co więcej w gabinecie ginekologa można nabawić się zakażenia wirusem HPV i chorobami wenerycznymi. Tak samo w szpitalu można złapać żółtaczkę.

Cyngli napisał/a:

Przepraszam dziewczyny, ale dla mnie to jest niepojęte, dobijać 30-tki i nie skontrolować jednego z najważniejszych miejsc swojego ciała.

Oczywscie robicie jak uważacie, ale... Dla mnie to okropnie nieodpowiedzialne. Ryzykujecie własnym zdrowiem.

Kiedy Cyngli ostatnio robiłaś badania pod kątem markerów wink? Ja rozumiem, że jest medialne "bum" na badanie tylko jednej części ciała pod kątem nowotworów, ale...
Generalnie Wasi partnerzy/ojcowie/bracia/kuzyni badają się pod kątem raka prostaty?

75 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-02-05 17:32:17)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Może Cię zaskoczę, ale badania robię regularnie, co 6 miesięcy. Może nie tak szczegółowe, ale robię.

Jest różnica też między regularnym badaniem się, a zwlekaniem z wizytą u ginekologa będąc już prawie przed 30-tką...
A już to, o czym pisała Lili, że jak ją coś tam zaswędziało, to "załatwiła" odpowiednią maść i po problemie. Dla mnie to masakra. Właśnie z niedoleczonych infekcji pojawiają się nadżerki, które mogą wywołać raka. Brrrrr, aż mi źle jak o tym myślę.

U mnie w rodzinie od pokoleń kobiety chorują na raka piersi. Dlatego też profilaktycznie się badam.
U ginekologa pierwszy raz byłam, gdy skończyłam lat 14. Poszłam tam z mamą i jestem jej wdzięczna, że chociaż w ten sposób zadbała o moje zdrowie. Te sprawy nigdy nie były tabu u nas w domu i dzięki Bogu.

------

Mój mąż miał robiony komplet badań, caaaały przegląd. Prostatę też. Był też u urologa.
Uważam, że odpowiedzialny człowiek dba o swoje zdrowie i interesuje się nim ;-). Proszę tego nie mylić z latanie do lekarza z każdą pierdołą.

76

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:

Może Cię zaskoczę, ale badania robię regularnie, co 6 miesięcy. Może nie tak szczegółowe, ale robię.

Jest różnica też między regularnym badaniem się, a zwlekaniem z wizytą u ginekologa będąc już prawie przed 30-tką...
A już to, o czym pisała Lili, że jak ją coś tam zaswędziało, to "załatwiła" odpowiednią maść i po problemie. Dla mnie to masakra. Właśnie z niedoleczonych infekcji pojawiają się nadżerki, które mogą wywołać raka. Brrrrr, aż mi źle jak o tym myślę.

U mnie w rodzinie od pokoleń kobiety chorują na raka piersi. Dlatego też profilaktycznie się badam.
U ginekologa pierwszy raz byłam, gdy skończyłam lat 14. Poszłam tam z mamą i jestem jej wdzięczna, że chociaż w ten sposób zadbała o moje zdrowie. Te sprawy nigdy nie były tabu u nas w domu i dzięki Bogu.

------

Mój mąż miał robiony komplet badań, caaaały przegląd. Prostatę też. Był też u urologa.
Uważam, że odpowiedzialny człowiek dba o swoje zdrowie i interesuje się nim ;-). Proszę tego nie mylić z latanie do lekarza z każdą pierdołą.

ale ja nie jestem prawie przed 30stka... blizej mi do 20

77

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
growyourselfup napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Może Cię zaskoczę, ale badania robię regularnie, co 6 miesięcy. Może nie tak szczegółowe, ale robię.

Jest różnica też między regularnym badaniem się, a zwlekaniem z wizytą u ginekologa będąc już prawie przed 30-tką...
A już to, o czym pisała Lili, że jak ją coś tam zaswędziało, to "załatwiła" odpowiednią maść i po problemie. Dla mnie to masakra. Właśnie z niedoleczonych infekcji pojawiają się nadżerki, które mogą wywołać raka. Brrrrr, aż mi źle jak o tym myślę.

U mnie w rodzinie od pokoleń kobiety chorują na raka piersi. Dlatego też profilaktycznie się badam.
U ginekologa pierwszy raz byłam, gdy skończyłam lat 14. Poszłam tam z mamą i jestem jej wdzięczna, że chociaż w ten sposób zadbała o moje zdrowie. Te sprawy nigdy nie były tabu u nas w domu i dzięki Bogu.

------

Mój mąż miał robiony komplet badań, caaaały przegląd. Prostatę też. Był też u urologa.
Uważam, że odpowiedzialny człowiek dba o swoje zdrowie i interesuje się nim ;-). Proszę tego nie mylić z lataniem do lekarza z każdą pierdołą.

ale ja nie jestem prawie przed 30stka... blizej mi do 20

Ale ja nie piszę tylko o Tobie.

78

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:

Może Cię zaskoczę, ale badania robię regularnie, co 6 miesięcy. Może nie tak szczegółowe, ale robię.

Jest różnica też między regularnym badaniem się, a zwlekaniem z wizytą u ginekologa będąc już prawie przed 30-tką...
A już to, o czym pisała Lili, że jak ją coś tam zaswędziało, to "załatwiła" odpowiednią maść i po problemie. Dla mnie to masakra. Właśnie z niedoleczonych infekcji pojawiają się nadżerki, które mogą wywołać raka. Brrrrr, aż mi źle jak o tym myślę.

U mnie w rodzinie od pokoleń kobiety chorują na raka piersi. Dlatego też profilaktycznie się badam.
U ginekologa pierwszy raz byłam, gdy skończyłam lat 14. Poszłam tam z mamą i jestem jej wdzięczna, że chociaż w ten sposób zadbała o moje zdrowie. Te sprawy nigdy nie były tabu u nas w domu i dzięki Bogu.

------

Mój mąż miał robiony komplet badań, caaaały przegląd. Prostatę też. Był też u urologa.
Uważam, że odpowiedzialny człowiek dba o swoje zdrowie i interesuje się nim ;-). Proszę tego nie mylić z latanie do lekarza z każdą pierdołą.

cyngli a jakie dokladnie robisz badania co 6 miesiecy czy co roku?  pytam bo tez zrobie sobie taki przeglad . oczywiscie jak wizyta u ginekologa pojdzie dobrze i wszystko jest wporzadku bo moze juz jest za pozno...

79

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

powiem wam ze jestem teraz strasznie zdolowana i mam bardzo ciemne mysli... rozmawialam dzisiaj z kuzynka ktora mieszka w wielkiej brytanii. mowilam ze siw bardzo boje  wizyty bo pewnie cos powqznego sie tam dzieje i jest jiz za pozno... ona mowila ze w wielkiej brytanii cytologie robi sie dopiero od 25 roku zycia i nikt ci jej tam przed 25 rokiem zycia nie zrobi bo wynik jest nie wiarygodny i rak szyjki macicy prsed 25 jest baaardzoo rzadki... mowila ze 2 miesiace przed 25urodzinami dostala zaproszenie na cytologie i wszystlo bylo ok. natomiast ja bardzo sje boje i o niczym innym nie mysle teraz... ciagle chodze baardzo zmartwiona i jestem gotowa na najgorsze

80

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Przestań przeżywać. Nie masz żadnych objawów wskazujących na to, że może coś Ci być. Uspokój się wreszcie. Idziesz na rutynową wizytę kontrolną, a nie na badanie sprawdzające czy masz złośliwego raka czy nie.

81 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-02-05 18:49:47)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
growyourselfup napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Może Cię zaskoczę, ale badania robię regularnie, co 6 miesięcy. Może nie tak szczegółowe, ale robię.

Jest różnica też między regularnym badaniem się, a zwlekaniem z wizytą u ginekologa będąc już prawie przed 30-tką...
A już to, o czym pisała Lili, że jak ją coś tam zaswędziało, to "załatwiła" odpowiednią maść i po problemie. Dla mnie to masakra. Właśnie z niedoleczonych infekcji pojawiają się nadżerki, które mogą wywołać raka. Brrrrr, aż mi źle jak o tym myślę.

U mnie w rodzinie od pokoleń kobiety chorują na raka piersi. Dlatego też profilaktycznie się badam.
U ginekologa pierwszy raz byłam, gdy skończyłam lat 14. Poszłam tam z mamą i jestem jej wdzięczna, że chociaż w ten sposób zadbała o moje zdrowie. Te sprawy nigdy nie były tabu u nas w domu i dzięki Bogu.

------

Mój mąż miał robiony komplet badań, caaaały przegląd. Prostatę też. Był też u urologa.
Uważam, że odpowiedzialny człowiek dba o swoje zdrowie i interesuje się nim ;-). Proszę tego nie mylić z latanie do lekarza z każdą pierdołą.

cyngli a jakie dokladnie robisz badania co 6 miesiecy czy co roku?  pytam bo tez zrobie sobie taki przeglad . oczywiscie jak wizyta u ginekologa pojdzie dobrze i wszystko jest wporzadku bo moze juz jest za pozno...

U ginekologa czy ogólnie?

Przestań sobie wkręcać, to bez sensu.

82

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

moze nie powinnam sobie wkrecac ale wspolzyje od wielu lat a nigdy nie bylam badana... napewno cos sie tam dzieje. mimo wszystko dziekuje za wszystkie komentarze.

83

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

no na pewno.
Daj spokój, nikt tutaj nie mówi, że skoro się nie badałaś to rak wyżarł Ci już macicę. Raczej podkreślamy to, że badania warto robić regularnie.

84

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
growyourselfup napisał/a:

moze nie powinnam sobie wkrecac ale wspolzyje od wielu lat a nigdy nie bylam badana... napewno cos sie tam dzieje. mimo wszystko dziekuje za wszystkie komentarze.

Wybacz, ale na razie Ci się dzieje, ale w głowie.
Wyluzuj!

85

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

czas pokaze... choc tak jak mowie jestem gotowa na najgorsze. zaluje ze ide tak pozno i nie wiem jak di tego doszlo... mama tez nigdy ze mna o tym nie rozmawiala

86

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Właśnie ubolewam nad tym, że matki nie kształcą w tym temacie córek. I jestem wdzięczna swojej, że akurat nie było tabu w tej kwestii.

87

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:

Właśnie ubolewam nad tym, że matki nie kształcą w tym temacie córek. I jestem wdzięczna swojej, że akurat nie było tabu w tej kwestii.

zazdroszcze.

88

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
growyourselfup napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Właśnie ubolewam nad tym, że matki nie kształcą w tym temacie córek. I jestem wdzięczna swojej, że akurat nie było tabu w tej kwestii.

zazdroszcze.

Nie zazdrość, bo cała reszta niestety była do bani ;-(

Nie martw się też na zapas, to nic nie da, a ze stresu zatrzyma Ci się miesiączka, albo opóźni i będziesz jeszcze bardziej panikowała.

89 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-05 20:48:06)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:

Może Cię zaskoczę, ale badania robię regularnie, co 6 miesięcy. Może nie tak szczegółowe, ale robię.

Jest różnica też między regularnym badaniem się, a zwlekaniem z wizytą u ginekologa będąc już prawie przed 30-tką...
A już to, o czym pisała Lili, że jak ją coś tam zaswędziało, to "załatwiła" odpowiednią maść i po problemie. Dla mnie to masakra. Właśnie z niedoleczonych infekcji pojawiają się nadżerki, które mogą wywołać raka. Brrrrr, aż mi źle jak o tym myślę.

U mnie w rodzinie od pokoleń kobiety chorują na raka piersi. Dlatego też profilaktycznie się badam.
U ginekologa pierwszy raz byłam, gdy skończyłam lat 14. Poszłam tam z mamą i jestem jej wdzięczna, że chociaż w ten sposób zadbała o moje zdrowie. Te sprawy nigdy nie były tabu u nas w domu i dzięki Bogu.

------

Mój mąż miał robiony komplet badań, caaaały przegląd. Prostatę też. Był też u urologa.
Uważam, że odpowiedzialny człowiek dba o swoje zdrowie i interesuje się nim ;-). Proszę tego nie mylić z latanie do lekarza z każdą pierdołą.

To rzeczywiście mnie zaskoczyłaś i to w pozytywnym znaczeniu smile. Ja uważam, że w dzisiejszym świecie przez szybkie inicjacje seksualne dziewczyny za szybko chodzą do ginekologa - ja tak uważam patrząc na własne doświadczenie oraz zalecenia ginekologów. Jeśli kobieta zabiera swoje dziecko do ginekologa, aby on powiedział o tej stronie "kobiecości" to niestety słabo. To powinna zrobić matka, nie lekarz. Jeśli dziewczyna jest dziewicą to w jaki sposób ma się zarazić wirusem HPV? Genezę powstawania nowotworów w miejscach intymnych znasz i sama nadżerka (tym bardziej wtórna) nie powoduje powstania nowotworu.
Rak piersi to coś w ogóle innego - inne przyczyny powstania, bo jest typowo genetyczna (rzadko powstaje na innej płaszczyźnie). Rak szyjki macicy, jajników itp. to wynik HPV. Nie genów, a wirusa, który w 90% przenosi się drogą płciową poprzez stosunek. Nie ma co straszyć ludzi wink. Tak to każda kobiet sprzed czasu "chodzę do ginekologa" umierała - tak wiemy, że nie było. Jeśli dba się o organizm oraz nie daje się na lewo i prawo to nie przesadzajmy, bo stres może wywołać więcej szkody niż jest tego to warte.

Generalnie moje zdanie jest takie: jeśli młoda dziewczyna ma problemy zdrowia intymnego, nie jest już dziewicą bądź nie ma pierwszej miesiączki do 16 roku życia to powinna pójść. Starsze dziewczyny powinny, ale też nie muszą się z tym śpieszyć jeśli zachowują odpowiednią higienę zdrowia oraz nie są rozwiązłe seksualne. Kobiety, które rodziły, są po 30-ste to muszą choć raz w roku robić komplet badań.
Chodzenie do ginekologa przed niczym nas nie uchroni. Gorzej jeśli doktor nie dezynfekuje rąk (ja chodzę do takiego co to robi i ubiera rękawiczki podczas badania) to możemy zarazić się wirusem HPV.

Zatem nie straszyć, bo strach ma wielkie oczy. A problemy zdrowotne w tych miejscach mają podłoże w całym organizmie. Każdy ma swoje doświadczenia i fioły na punkcie. Ja np. przez raka grubego u dziadka regularnie robię sobie na to markery. Czy komuś nakazują to robić i wmawiam, że tego nie czyniąc jest lekkomyślny? Nie, to mój odchył wink. Życie jest za krótkie, aby stresować się każdą chorobą.

90

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

HPV można złapać nawet w publicznej toalecie...

91 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-05 20:50:40)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:

HPV można złapać nawet w publicznej toalecie...

W jaki sposób? Chyba nikt nie wsadza palców do pochwy? Z tego co mi wiadomo to: podczas intymny kontakt skóry zarażonych narządów, kontakt z kurzajką itp. Już basen jest groźniejszy wink.

92 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-02-05 20:51:34)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Leśny_owoc napisał/a:
Cyngli napisał/a:

HPV można złapać nawet w publicznej toalecie...

W jaki sposób? Chyba nikt nie wsadza palców do pochwy?

Nie potrzeba wkładać palców do pochwy. Wystarczy zwykły kontakt wirusa z naskórkiem.

Wirusa można też przenieść na ręczniku, lub bieliźnie.

Obecnie znamy ponad 120 odmian wirusa HPV, z czego jedynie lekko ponad 40 przekazywanych jest drogą płciową.

93 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-05 21:06:25)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:
Cyngli napisał/a:

HPV można złapać nawet w publicznej toalecie...

W jaki sposób? Chyba nikt nie wsadza palców do pochwy?

Nie potrzeba wkładać palców do pochwy. Wystarczy zwykły kontakt wirusa z naskórkiem.

Pytanie czy jak dotniesz kurzajkę/opryszczkę koleżanki to zarazisz się wirusem?

94 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-02-05 20:57:23)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Leśny_owoc napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:

W jaki sposób? Chyba nikt nie wsadza palców do pochwy?

Nie potrzeba wkładać palców do pochwy. Wystarczy zwykły kontakt wirusa z naskórkiem.

Pytanie czy jak dotniesz kurzajkę/opryszczkę koleżanki to zarazisz się wirusem?

Jeśli nie umyjesz rąk po tym, to jest prawdopodobne.
Poczytaj o HPV. Ja sobie tego nie wymyślam, tylko są takie przypadki ;-)

Akurat opryszczka jest mega zaraźliwa.
I ta intymna, i ta, co się lubi na ustach manifestować.

95 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-05 21:15:36)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Nie potrzeba wkładać palców do pochwy. Wystarczy zwykły kontakt wirusa z naskórkiem.

Pytanie czy jak dotniesz kurzajkę/opryszczkę koleżanki to zarazisz się wirusem?

Jeśli nie umyjesz rąk po tym, to jest prawdopodobne.
Poczytaj o HPV. Ja sobie tego nie wymyślam, tylko są takie przypadki ;-)

Akurat opryszczka jest mega zaraźliwa.
I ta intymna, i ta, co się lubi na ustach manifestować.

Ależ ja wiem, że nawet woda w basenie może być doskonałym nośnikiem wink. Tylko specjalnie podpuszczam, aby dojść do ważnej konkluzji: większość ludzkości jest zarażonym wirusem HPV (tak 80%), a tylko malutki odsetek kobiet (i to głównie w późniejszym wieku) choruje na raka szyjki macicy. Widzisz są różne typy wirusa HPV, ale nie wszystkie są w stanie doprowadzić do powstawania nowotworu. Jedne z nich są nieonkogenne (nierakotwórcze), a inne onkogenne (rakotwórcze). Zdecydowana większość jest nieonkogenna. Do tego zarażamy się wirusem zazwyczaj przed ukończeniem 30 roku życia, a przeważająca większość infekcji jest samoistnie zwalczana przez układ odpornościowy organizmu, bądź pozostaje w formie utajonej (dlatego rak szyjki macicy głównie rozwija się latami - wirus czeka na dogodną okazję). Można być nosicielem całe życie, a nigdy nie zachorować. Dieta uboga w cukry jest idealna, bo nowotwór potrzebuje węglowodanów do podziału. Osoby z upośledzoną odpornością niestety nie potrafią zwalczyć wirusa i właśnie przez to ma duże pole do popisu; stąd przypadki młodych kobiet u których nowotwór postępuje w niesamowitym tempie. Im człowiek starszy, tym gorsze działanie układu immunologicznego. No i taka ciekawostka dot. palenia papierosów tongue. U kobiet palących składniki dymu tytoniowego wykrywalne są m.in. w śluzie szyjkowym, a one również są onkogenne! Czy ginekolog pyta się o palenie? Chyba nie.

Zatem jeśli ktoś tworzy sytuacje sprzyjające zakażeniu tymi onkogennymi (to głównie relacje intymne z różnymi partnerami/partnerkami) oraz nie dba o dietę, a tym bardziej o układ odpornościowy to szybciej czy później zachoruje na nowotwór miejsc intymnych.

96 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-02-05 21:18:31)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Ależ ja doskonale znam te informacje, które podajesz.
Jednak mojej opinii to nie zmienia w żaden sposób warto kontrolować stan swojego zdrowia.

Oczywiście, że ginekolog pyta o palenie. To ważna imformacja,  zwłaszcza jeśli kobieta myśli o antykoncepcji hormonalnej.

97

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

no dobra dziewczyny widze ze maxie ogromna wiedze. nie chcialam pytac wczesniej bo tez nie chce wam glowy zawracac ale czytalam w google ze np. nadzerka jest bezobjawowa i zalozmy ze ja ja mialam np 3 lata temu ale nie chodzilam do ginekologa. czytalam w  google ze nadzerka.moze zamienic sie w nowotwor. czy to prawda?

98

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
growyourselfup napisał/a:

no dobra dziewczyny widze ze maxie ogromna wiedze. nie chcialam pytac wczesniej bo tez nie chce wam glowy zawracac ale czytalam w google ze np. nadzerka jest bezobjawowa i zalozmy ze ja ja mialam np 3 lata temu ale nie chodzilam do ginekologa. czytalam w  google ze nadzerka.moze zamienic sie w nowotwor. czy to prawda?

Tak, jest to prawdą. Dlatego nawet brak niepokojących objawów powinien skłaniać nas do regularnych badań. Niemniej tak jest w przypadku niemal wszystkich nowotworów - jak już dają o sobie wyraźnie znać, zwykle są już w stadium zaawansowanym.

Z drugiej strony, bo ktoś wspomniał o markerach, nawet ich prawidłowy wynik, czyli mieszczący się w zakresie referencyjnym, nie daje pewności, że nowotworu nie ma. Mój przyjaciel w ubiegłym roku przeszedł leczenie raka żołądka - tylko determinacja lekarza doprowadziła do postawienia trafnej diagnozy, bo ani badanie na obecność markerów, ani pobrane podczas gastroskopii wycinki nie wskazywały na tak poważną chorobę.
To dlatego ja sama, choć 'zrobiłam' sobie podstawowe markery, to jednak nie powiem, żebym dzięki temu czuła się pewnie.

99 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-02-05 21:38:54)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Moja teściowa miała zrobioną mammografię w sierpniu, w listopadzie był już spory guz piersi. A wynik był ok. Także ten...

--------

Miałam nadżerkę w ciąży, po ciąży się zagoiła i od tamtej pory spokój.
Przy nadżerce częste są wzmożone upławy.

100

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Z kolei moja szwagierka miała niewielką cystę na jajniku, która nie nosiła znamion złośliwości, dlatego zalecono jej tylko, aby za dwa miesiące zgłosiła się na kontrolne badanie, to z kolei miało wykazać czy cysta się powiększa, czy pozostaje bez zmian. Jednak kiedy już się zgłosiła, to od razu poszła na stół operacyjny - wycięto jajnik z pobliskimi węzłami chłonnymi, a że w płynie wykryto komórki nowotworowe, to przeszła dodatkowo sześć cykli chemii.

101

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Dlatego ja z uporem maniaka marudzę, że lepiej się badać. Nie ryzykować niepotrzebnie.

102

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Zgadzam się. Odkąd zmarło kilka bliskich mi osób, to całą swoją rodzinę uczulam, że mają robić badania, a jeśli się ociągają, to na siłę wypycham albo sama na nie umawiam. Nie ukrywam, że czasem czuję się jak hipochondryczka prosząc o kolejne skierowanie dla siebie, ale nawet jeśli coś robię prywatnie, to i tak uważam, że są to jedne z najlepiej wydanych pieniędzy. W końcu tylko wczesne wykrycie zmian daje szansę na pełne wyleczenie.

103

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:

Moja teściowa miała zrobioną mammografię w sierpniu, w listopadzie był już spory guz piersi. A wynik był ok. Także ten...

--------

Miałam nadżerkę w ciąży, po ciąży się zagoiła i od tamtej pory spokój.
Przy nadżerce częste są wzmożone upławy.

co masz na mysli uplawy? ja czesto mam sluz jakis  ale nie sa to ogromne ilosci

104 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-02-05 22:08:34)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
growyourselfup napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Moja teściowa miała zrobioną mammografię w sierpniu, w listopadzie był już spory guz piersi. A wynik był ok. Także ten...

--------

Miałam nadżerkę w ciąży, po ciąży się zagoiła i od tamtej pory spokój.
Przy nadżerce częste są wzmożone upławy.

co masz na mysli uplawy? ja czesto mam sluz jakis  ale nie sa to ogromne ilosci

Jeśli jest koloru mlecznego, lub przezroczysty, nie pachnie brzydko, nie ma grudek i nie występuje w dużych ilościach, to nie ma się czym przejmować.

105

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:
growyourselfup napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Moja teściowa miała zrobioną mammografię w sierpniu, w listopadzie był już spory guz piersi. A wynik był ok. Także ten...

--------

Miałam nadżerkę w ciąży, po ciąży się zagoiła i od tamtej pory spokój.
Przy nadżerce częste są wzmożone upławy.

co masz na mysli uplawy? ja czesto mam sluz jakis  ale nie sa to ogromne ilosci

Jeśli jest koloru mlecznego, lub przezroczysty, nie pachnie brzydko, nie ma grudek i nie występuje w dużych ilościach, to nie ma się czym przejmować.

to dobrze, dzieki smile a powiedz mi jakie robisz badanua profilaktyczne ? nie chodzi mi tylko o ginekologa tylko oglnie ? pytam z ciekawosci sama tez chetnie je zrobie przy okazji ginekologa. taki przeglad sobie zrobie

106 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-02-05 22:15:51)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Co pół roku pełna morfologia, cukier, żelazo, hormony tarczycowe,  etc. Do tego mocz, usg jamy brzusznej i obowiązkowo prześwietlenie płuc.

U ginekologa oczywiście cytologia, usg piersi, usg dopochwowe oraz hormony (biorę pigułki anty).

Chodzę też regularnie do dentysty i raz w roku do okulisty (noszę okulary).

107

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:

Co pół roku pełna morfologia, cukier, żelazo, hormony tarczycowe,  etc. Do tego mocz, usg jamy brzusznej i obowiązkowo prześwietlenie płuc.

U ginekologa oczywiście cytologia, usg piersi, usg dopochwowe oraz hormony (biorę pigułki anty).

Chodzę też regularnie do dentysty i raz w roku do okulisty (noszę okulary).

i od jakiego wieku ? ile masz lat jesli mozna zapytac?

108

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
growyourselfup napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Co pół roku pełna morfologia, cukier, żelazo, hormony tarczycowe,  etc. Do tego mocz, usg jamy brzusznej i obowiązkowo prześwietlenie płuc.

U ginekologa oczywiście cytologia, usg piersi, usg dopochwowe oraz hormony (biorę pigułki anty).

Chodzę też regularnie do dentysty i raz w roku do okulisty (noszę okulary).

i od jakiego wieku ? ile masz lat jesli mozna zapytac?

Mam 27 lat, rocznikowo 28.
Badam się regularnie od 2012 roku.

109

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:
growyourselfup napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Co pół roku pełna morfologia, cukier, żelazo, hormony tarczycowe,  etc. Do tego mocz, usg jamy brzusznej i obowiązkowo prześwietlenie płuc.

U ginekologa oczywiście cytologia, usg piersi, usg dopochwowe oraz hormony (biorę pigułki anty).

Chodzę też regularnie do dentysty i raz w roku do okulisty (noszę okulary).

i od jakiego wieku ? ile masz lat jesli mozna zapytac?

Mam 27 lat, rocznikowo 28.
Badam się regularnie od 2012 roku.

a wczesniej sie badalas czy raczej nie?

110

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
growyourselfup napisał/a:
Cyngli napisał/a:
growyourselfup napisał/a:

i od jakiego wieku ? ile masz lat jesli mozna zapytac?

Mam 27 lat, rocznikowo 28.
Badam się regularnie od 2012 roku.

a wczesniej sie badalas czy raczej nie?

Wcześniej chodziłam do lekarza tylko wtedy, gdy coś się działo. A do ginekologa profilaktycznie co jakiś czas. Badałam się też, gdy była taka potrzeba.

111

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:
growyourselfup napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Mam 27 lat, rocznikowo 28.
Badam się regularnie od 2012 roku.

a wczesniej sie badalas czy raczej nie?

Wcześniej chodziłam do lekarza tylko wtedy, gdy coś się działo. A do ginekologa profilaktycznie co jakiś czas. Badałam się też, gdy była taka potrzeba.

ja tak samo aczkolwiek chyva czas robic to regularnie tak jak ty. narazie jestem na etapie myslenia co sie stanie jak pojde do ginekologa big_smile wstaje rano i to pierwsza mysl czy przypadkiem nie mam raka szyjki macicy i czy jak odbiore cytologie to bedzie 5 stopien eh..

112

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Niepotrzebnie się katujesz takimi myślami.

113

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:

Niepotrzebnie się katujesz takimi myślami.

wiem, ale baardzo sie martwie. czy szanse na to ze nic mi nie jest sa duze?

114

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
growyourselfup napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Niepotrzebnie się katujesz takimi myślami.

wiem, ale baardzo sie martwie. czy szanse na to ze nic mi nie jest sa duze?

Nie wiem.

115

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Growyourselfup, strasznie dramatyzujesz. Najpierw przez ileś lat swojego życia temat zupełnie lekceważyłaś, a teraz już prawie na siłę doszukujesz się chorób najgorszego kalibru.
Trzymaj się lepiej myśli, że to rutynowa kontrola w ramach profilaktyki, inaczej za chwilę nabawisz się wrzodów żołądka wink.

116

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Olinka napisał/a:

Growyourselfup, strasznie dramatyzujesz. Najpierw przez ileś lat swojego życia temat zupełnie lekceważyłaś, a teraz już prawie na siłę doszukujesz się chorób najgorszego kalibru.
Trzymaj się lepiej myśli, że to rutynowa kontrola w ramach profilaktyki, inaczej za chwilę nabawisz się wrzodów żołądka wink.

wiem wiem

117

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
growyourselfup napisał/a:
Olinka napisał/a:

Growyourselfup, strasznie dramatyzujesz. Najpierw przez ileś lat swojego życia temat zupełnie lekceważyłaś, a teraz już prawie na siłę doszukujesz się chorób najgorszego kalibru.
Trzymaj się lepiej myśli, że to rutynowa kontrola w ramach profilaktyki, inaczej za chwilę nabawisz się wrzodów żołądka wink.

wiem wiem

Więc skoro wiesz, to przestań świrować.
Kiedy masz tą wizytę? ;-)

118

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:
growyourselfup napisał/a:
Olinka napisał/a:

Growyourselfup, strasznie dramatyzujesz. Najpierw przez ileś lat swojego życia temat zupełnie lekceważyłaś, a teraz już prawie na siłę doszukujesz się chorób najgorszego kalibru.
Trzymaj się lepiej myśli, że to rutynowa kontrola w ramach profilaktyki, inaczej za chwilę nabawisz się wrzodów żołądka wink.

wiem wiem

Więc skoro wiesz, to przestań świrować.
Kiedy masz tą wizytę? ;-)

dopiero 30 marca niestety u tego ginekologa ale mysle czy nie umowic sie gdzies gdzie jest miejsce wczesniej bo zeswiruje

119

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Poszłabym wcześniej gdzie indziej.

120

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:

Poszłabym wcześniej gdzie indziej.

tak zrobie w tym ze za 2 dni powinnam dostac okres. czy moge isc od razu po?

121

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Tak, możesz iść po.

122

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

udalo mi sie umowic na 22 lutego

123

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
growyourselfup napisał/a:

udalo mi sie umowic na 22 lutego

Lepsze to, niż czekać do 30 marca.

124

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:
growyourselfup napisał/a:

udalo mi sie umowic na 22 lutego

Lepsze to, niż czekać do 30 marca.

tez tak uwazam

125

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Nie musisz mu mówić, że to pierwszy raz
Poproś tylko, żeby cię informował na bieżąco co robi bo wtedy czujesz się lepiej

126 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-07 17:58:27)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Olinka napisał/a:

Z drugiej strony, bo ktoś wspomniał o markerach, nawet ich prawidłowy wynik, czyli mieszczący się w zakresie referencyjnym, nie daje pewności, że nowotworu nie ma.

To prawda.Moja teściowa regularnie chodziła do ginekologa, a marła na raka szyjki macicy. Regularna diagnostyka nie daje 100% pewności, ale lepiej ją robić, niż nie. Jednakże osoby nieuprawiające seksu i dbające o zdrowie mają minimalną szansę na raka szyjki macicy.

Cyngli napisał/a:

Ależ ja doskonale znam te informacje, które podajesz.
Jednak mojej opinii to nie zmienia w żaden sposób warto kontrolować stan swojego zdrowia.

Oczywiście, że ginekolog pyta o palenie. To ważna informacja,  zwłaszcza jeśli kobieta myśli o antykoncepcji hormonalnej.

Mnie żaden nie spytał - ale to zapewne dlatego, bo broniłam się od antykoncepcji ustnej, która zwiększa ryzyko raka hmm.
Jak wcześniej napisałam - nie raz czytałam/słyszałam opnie ginekologów i na tej podstawie wywodzą się moje poglądy na temat wieku (a raczej, że nie ma czegoś takiego). Jeśli13 latka uprawia sex to już musi regularnie uczęszczać do ginekologa, jeśli jest się dziewicą wieku 25 lat oraz nie posiadało się objawów to nie trzeba się śpieszyć. Pani prof. powiedziała mi, że nie zauważyła zależności pomiędzy regularnością badań, a spadkiem zachorowalności na raka szyjki macicy. Samo chodzenie nie uchroni nas, a leczenie nawet wczesnych stadiów najczęściej kończy się chirurgią/usuwaniem macicy dla "spokoju", bo terapia hormonalna spowalnia proces, a w tym samym czasie rak może "uciekać" w głąb, bądź w przyszłości się odnawiać.

Jednakże każdy ma swoje zdanie w tym temacie - w tym lekarze wink.

127

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Lepiej iść i być spokojnym. Taka moja opinia.

128 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-07 18:02:02)

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa
Cyngli napisał/a:

Lepiej iść i być spokojnym. Taka moja opinia.

Jasne, że tak. Ale nie należy przypisywać wizytom tak wysokiej rangi. Ważniejsza jest profilaktyka! Rak szyjki macicy nie jest genetyczny, więc na jego powstanie ma wpływ nasze życie wink. Albowiem lepiej go nie mieć (bądź posiadać silny organizm, który zwalczy wirus HPV i drobnoustroje), niż nabyć i dowiedzieć się o tym u ginekologa.

Ale tak lepiej chodzić, niż nie tongue. Tylko jeszcze trzeba znaleźć dobrego fachowca.
Zatem growyourselfup dobrze robisz, że idziesz i nie masz żadnego powodu do stresu.

129

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

Dla mnie profilaktyką jest właśnie regularne badanie się i chodzenie do lekarza.

130

Odp: pierwsza wizyta u ginekologa

antykoncepcja "ustna" nie zwieksza ryzyka raka

Posty [ 66 do 130 z 150 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » pierwsza wizyta u ginekologa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024