Jeśli dla kogoś to wulgarne, to wybaczcie... ale ani "uprawianie seksu", ani "bzykanie się", a już na pewno nie "kochanie się"...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Parapetówka u Ajsi ;)
Strony Poprzednia 1 … 111 112 113 114 115 … 122 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Jeśli dla kogoś to wulgarne, to wybaczcie... ale ani "uprawianie seksu", ani "bzykanie się", a już na pewno nie "kochanie się"...

Pan kotek to ten z podniesionym czy opuszczonym ogonkiem..? ![]()
podoba mi się styl rysunku- takie kwadratowe, techniczne kotki i trawa.
![]()
Zakochałam się, jakoś tak po prostu ![]()
Gdyby nie słowo "ucieka" to bym dyskutował.
Widzisz, Gary, uciekasz, albo omijasz to o czym, mówię, albo dajesz wymijające odpowiedzi. "Nie spotkałem się, to mnie nie dotyczy" itp. itd.
Czy Tobą rządzi taka pycha czy brak seksu z żoną? Ucieczka od swojej żony?
Jak widać, seks z obcymi babami jest ważniejszy niż wartości, na które przysięgałeś. Czy to nie problem?
Pewnie według Ciebie można wszystko? Kłamać, oszukiwać, krzywdzić innych. Przysięgać i łamać przysięgę itd.
Tu się czujesz bezkarny, ale w prawdziwym świecie. Oj, nie daj Boże, by ktoś się dowiedział.... nie życzę tego najgorszemu wrogowi.
Dla kogo problemem? Czytałaś książkę "Czarodziejki"? A "święta ladacznica blog"? "7 metrów pod ziemią" o prostytutce? Pamela Anders (bez "on" na końću) na tym portalu? Jeszcze "german sex supermarkets"?
Nie czytałam i nie zamierzam. To jest zapewne typowe medium dla takich ludzi jak Ty. By Cię do nich przekonać i jednocześnie usprawiedliwić.
"Problem"? Problem w tym, że typowy klient nie jest żonaty. Czy dla Twojej żony to nie problem? Problem w tym, że Twoja przysięga wobec żony i własnoręczny podpis zabrania ci takich praktyk. Nie radzisz sobie z małżeństwem, więc uciekłeś w świat prostytutek. I problem w tym, że nie jesteś człowiekiem godnym zaufania. Bardzo słabe, muszę powiedzieć. Łajdaczący się facet na boku, "piękny widok", jednocześnie udający, że wszystko pięknie
Czy to nie potworne?
Czy Ty w ogóle kochasz swoją żonę? Pytanie retoryczne
A ten mechanizm akurat jest prosty jak budowa cepa.
Znam wiernych i uczciwych facetów - do tańca i różańca. Gary dla kilku tu wirtualnych osób może być "kimś". Ale ja w swoim realnym życiu go nie potrzebuje.
Tak samo z prostytucją -- problemem są bandyci a nie prostytutki i klienci
Skąd wiesz, kto jest bandytą, a kto nie? Korzystasz z takich usług, ale tego nie wiesz. Nie wiesz, czy dziewczyna jest pełnoletnia. Nie wiesz też, czy dziewczyna nie jest zmuszana, źle traktowana czy wykorzystywana przez alfonsa. Od niej się tego nie dowiesz, bo często jest zastraszona lub zmuszona. Skąd wiesz, czy prostytuka nie była "shandlowana" innemu "bandycie"? Więc krótko mówiąc, wspierasz potencjalnych "bandytów". Czyli po części, stajesz się tacy jak oni.
Co do żywności, masz podaną informację. Chcesz to wspierasz i kupujesz. Nie chcesz, to nie kupujesz. Proste. Twój argument nie ma racji bytu.
Nie przypominam sobie, aby ktoś był banowany za poglądy. To byłby samobójczy strzał w głowę zarządzającym tym forum.
No nie wiem. Mi się wydaję, że pod wieloma względami jednak bardziej szkodzisz kobietom na tym forum i obniżasz jego poziom. Ale to już nie moja sprawa, bo nie jestem zarządcą tego forum.
Wiem, jedno. Żadnym bossem nie jesteś. Żonaci bossowie nie żyją na kobiecych forach i nie chwalą się swoimi prostytutkami.
I to słowo "prosty" i "tutka". Meh...
SonyXperia napisał/a:A ten mechanizm akurat jest prosty jak budowa cepa.
Znam wiernych i uczciwych facetów - do tańca i różańca. Gary dla kilku tu wirtualnych osób może być "kimś". Ale ja w swoim realnym życiu go nie potrzebuje.
A Ciebie dziewczyno to właściwie co ugryzło?
Czyżby Ci się Gary w realu naprzykrzał?
Może i znasz wielu wiernych i uczciwych facetów, takich do tańca i różańca, może mają to wypisane na czole, a może Ty masz jakiś rentgen w oczach, że potrafisz tak na wskroś prześwietlić czyjąś moralność. Brawo Ty!
Gary jest, przynajmniej dla mnie, taką samą wirtualną postacią, jak wszystkie pozostałe, z którymi nie wychodzę poza wirtualny świat. Nie stanowi dla mnie zaskoczenia fakt, że faceci myślą o seksie, że szukają seksu, że żonaci mężczyźni robią skoki w bok, że zdradzają, że mają kochanki i temu podobne historie. Nie udzielam się w jego tematach, bo mnie z uwagi na ich treść nie interesują.
BulgGirl napisał/a:SonyXperia napisał/a:A ten mechanizm akurat jest prosty jak budowa cepa.
Znam wiernych i uczciwych facetów - do tańca i różańca. Gary dla kilku tu wirtualnych osób może być "kimś". Ale ja w swoim realnym życiu go nie potrzebuje.
A Ciebie dziewczyno to właściwie co ugryzło?
Czyżby Ci się Gary w realu naprzykrzał?
![]()
![]()
Może i znasz wielu wiernych i uczciwych facetów, takich do tańca i różańca, może mają to wypisane na czole, a może Ty masz jakiś rentgen w oczach, że potrafisz tak na wskroś prześwietlić czyjąś moralność. Brawo Ty!
Gary jest, przynajmniej dla mnie, taką samą wirtualną postacią, jak wszystkie pozostałe, z którymi nie wychodzę poza wirtualny świat. Nie stanowi dla mnie zaskoczenia fakt, że faceci myślą o seksie, że szukają seksu, że żonaci mężczyźni robią skoki w bok, że zdradzają, że mają kochanki i temu podobne historie. Nie udzielam się w jego tematach, bo mnie z uwagi na ich treść nie interesują.
OK, ale jednak stoisz po jego stronie. Wypowiadasz się po jego stronie, więc pewnie widzisz pewne podobieństwa. Z resztą, nie wiem skąd taka chora sugestia, że kobiety nie myślą o seksie? Nie widzę w ogóle związku z tematem prostytucji i łamania przysięgi małżeńskiej. W sumie, nie sądzę, by w normalnym życiu to było do obrony, więc... hmm... już mogę skończyć ten temat.
Po prostu, postawiłam się na miejscu jego żony. Tzn. miejscu, na którym żadna normalna kobieta nie chciałaby być.
OK, ale jednak stoisz po jego stronie. Wypowiadasz się po jego stronie, więc pewnie widzisz pewne podobieństwa. Z resztą, nie wiem skąd taka chora sugestia, że kobiety nie myślą o seksie? Nie widzę w ogóle związku z tematem prostytucji i łamania przysięgi małżeńskiej. W sumie, nie sądzę, by w normalnym życiu to było do obrony, więc... hmm... już mogę skończyć ten temat.
Po prostu, postawiłam się na miejscu jego żony. Tzn. miejscu, na którym żadna normalna kobieta nie chciałaby być.
To stawiaj się na miejscu jego żony, ale w temacie do tego przeznaczonym.
Na zawartość "merytoryczną" pierwszego akapitu nie chce mi się odpowiadać, bo w żadnym wypadku nie mam zamiaru wdawać się w dalszą dyskusję o sympatiach i antypatiach w tej netkafejce, czym jest "normalne" życie i dla kogo, oraz czy musi się w związku z tym bronić czy nie, i przede wszystkim przed kim.
Zauważę jedynie, i to tak na marginesie, że po pierwsze - nie sugerowałam iż kobiety nie myślą o seksie, po drugie - męska prostytucja też istnieje, kobiety z niej korzystają i ma to związek z przysięgą małżeńską, o ile są mężatkami.
Pijontek, weekendu początek ![]()
![]()
Podobieństwo kapelusza (nie)przypadkowe ![]()
Tu się czujesz bezkarny, ale w prawdziwym świecie. Oj, nie daj Boże, by ktoś się dowiedział.... nie życzę tego najgorszemu wrogowi.
Momentami brzmisz naiwnie... Interpretując moje zachowanie stosujesz jakąś uproszczoną miarę.
Skąd wiesz, kto jest bandytą, a kto nie? ... Nie wiesz, czy dziewczyna jest pełnoletnia. Nie wiesz też, czy dziewczyna nie jest zmuszana, źle traktowana czy wykorzystywana przez alfonsa. ... Skąd wiesz, czy prostytuka nie była "shandlowana" innemu "bandycie"? Więc krótko mówiąc, wspierasz potencjalnych "bandytów". Czyli po części, stajesz się tacy jak oni.
Kieeeeeeedyś gdy nie korzystałem z usług królewien może bym w to co piszesz uwierzył. Raczej widzę dziewczyny uśmiechnięte, ze swoim życiem. Mają dzieci, są podrywane na siłowni, chodzą na dyskoteki.
Większość klientów to żonaci.
Większość klientów to żonaci.
Ktoś ma z tym problem ![]()
Gary napisał/a:Większość klientów to żonaci.
Ktoś ma z tym problem
Divy nie mają. Przecież na nich zarabiają
Dzinsy za uśmiech się nie kupuje ![]()
Gary... troche hmmm wybacz, frajer jesteś
Bez urazy
![]()
Ja tam słyszałam, że z definicji to frajerami są Ci, których nie stać, żeby płacić, więc na krzyw ryj by chcieli
![]()
Nie cierpie tej piosenki... wszyscy fani w jednej chwili. Jeden hit. Jedna piosenka. Zapomniany jak Bracia Golce ![]()
![]()
Ja tam słyszałam, że z definicji to frajerami są Ci, których nie stać, żeby płacić, więc na krzyw ryj by chcieli
![]()
Za seks nie płacę. Wybacz. Mam seks za darmo ![]()
A na kawę jeszcze mnie stać ![]()
Nie jestem z urzędu skarbowego, nie interesuje mnie na co kogo stać
Tak samo jak nie wnikam czy ktoś ma seks z sympatii, czy z innego tindera lub roksy. Każdy radzi sobie jak może i jak mu wygodnie.
Wiesz Harvey, najlepszą walutą za seks dla kobiety jest tląca się nadzieja na wspólne życie. I wielu Panów chętnie wystawia taki czek bez pokrycia, a nawet sami nie sprawdzają, że pokrycie ma.
Uczciwiej powiedzieć " nie mogę Ci wiele dać" ale ilu to robi??
Wiesz Harvey, najlepszą walutą za seks dla kobiety jest tląca się nadzieja na wspólne życie. I wielu Panów chętnie wystawia taki czek bez pokrycia, a nawet sami nie sprawdzają, że pokrycie ma.
Uczciwiej powiedzieć " nie mogę Ci wiele dać" ale ilu to robi??
Martę obchodzi
ale ciiiiicho, jeszcze o tym nie wie ![]()
A propo urzędu skarbowego ![]()

![]()
W pewnym sensie pracuję aby mieć seks.
Sposób w który sprawiam, aby kobieta chicała mieć ze mną seks nie ma znaczenia. Ważne, że oboje jesteśmy zadowoleni.
Nie wiesz jak wiele pań mówi że są zadowolone z takiej pracy.

Ela210 napisał/a:Wiesz Harvey, najlepszą walutą za seks dla kobiety jest tląca się nadzieja na wspólne życie. I wielu Panów chętnie wystawia taki czek bez pokrycia, a nawet sami nie sprawdzają, że pokrycie ma.
Uczciwiej powiedzieć " nie mogę Ci wiele dać" ale ilu to robi??
Martę obchodzi
ale ciiiiicho, jeszcze o tym nie wie
![]()

Szansa na seks
I don't give a sh*t
![]()
I don't give a sh*t

SonyXperia napisał/a:Ja tam słyszałam, że z definicji to frajerami są Ci, których nie stać, żeby płacić, więc na krzyw ryj by chcieli
![]()
Za seks nie płacę. Wybacz. Mam seks za darmo
Płacisz inną monetą albo bierzesz na kredyt. Za darmochę, to nic na świecie nie ma.
Harvey napisał/a:SonyXperia napisał/a:Ja tam słyszałam, że z definicji to frajerami są Ci, których nie stać, żeby płacić, więc na krzyw ryj by chcieli
![]()
Za seks nie płacę. Wybacz. Mam seks za darmo
Płacisz inną monetą albo bierzesz na kredyt. Za darmochę, to nic na świecie nie ma.
No tak, zabrać laskę na kawę... też mi wydatek.
Przestań seplenić. I zabierz żonę do kina albo kolację zamiast wspólnie śledzić foruma. Bajoooo
Gamoniu ![]()

Udajesz, czy naprawdę nie rozumiesz?
Snake, odpuść. Plissss. Ok? Albo Cię zgniotę.
Czy mnie się wydaje, czy robi się śmieeeesznie poważnie ? ![]()
Czy mnie się wydaje, czy robi się śmieeeesznie poważnie ?
Chyba tak, kurczaczki walczą ![]()
SonyXperia napisał/a:Czy mnie się wydaje, czy robi się śmieeeesznie poważnie ?
Chyba tak, kurczaczki walczą
Chyba? Ty powinieneś to wiedzieć na pewno ![]()
Harvey napisał/a:SonyXperia napisał/a:Czy mnie się wydaje, czy robi się śmieeeesznie poważnie ?
Chyba tak, kurczaczki walczą
Chyba? Ty powinieneś to wiedzieć na pewno
Ja tam muzyki słucham... i mam się fajnie a Ty? ![]()
SonyXperia napisał/a:Harvey napisał/a:Chyba tak, kurczaczki walczą
Chyba? Ty powinieneś to wiedzieć na pewno
Ja tam muzyki słucham... i mam się fajnie a Ty?
To chyba jakiś walc musi być , a tfu, walec ![]()
Polonez ![]()
Udajesz, czy naprawdę nie rozumiesz?
Bądź dla niego wyrozumiały
Chwali się . Poloneza sobie właśnie kupił.
Snake, odpuść. Plissss. Ok? Albo Cię zgniotę.
Chłopie, miotasz się jak pijany żyd po pustym sklepie i wszystkim wciskasz jak ci jest super. Otwieram lodówkę ze strachem, że tam ty wyskoczysz. Naprawdę wszyscy mają już w nosie czy pocieszasz się Martą, Bertą, wirtualnie, realnie czy kosmicznie. Ogarnij się gdzieś na uboczu i wróć ale przynajmniej nie pajacuj, bo każde pajacowanie jest co najwyżej żałosne.
Harvey napisał/a:Snake, odpuść. Plissss. Ok? Albo Cię zgniotę.
Chłopie, miotasz się jak pijany żyd po pustym sklepie i wszystkim wciskasz jak ci jest super. Otwieram lodówkę ze strachem, że tam ty wyskoczysz. Naprawdę wszyscy mają już w nosie czy pocieszasz się Martą, Bertą, wirtualnie, realnie czy kosmicznie. Ogarnij się gdzieś na uboczu i wróć ale przynajmniej nie pajacuj, bo każde pajacowanie jest co najwyżej żałosne.
Jak Lewandowska ![]()
Poczucie humoru u Ciebie leży... kompletnie ![]()
EDIT
Nie macie w ogóle poczucia humoru.
Bałwany.
![]()
Nie macie w ogóle poczucia humoru.
Bałwany.
![]()
A czemu w liczbie mnogiej?
Nie wydaje mi się, aby Snake potraktował poważnie to ,że go zgnieciesz
![]()
Harvey napisał/a:Nie macie w ogóle poczucia humoru.
Bałwany.
![]()
A czemu w liczbie mnogiej?
Nie wydaje mi się, aby Snake potraktował poważnie to ,że go zgnieciesz
![]()
A co mnie to obchodzi ![]()
SonyXperia napisał/a:Harvey napisał/a:Nie macie w ogóle poczucia humoru.
Bałwany.
![]()
A czemu w liczbie mnogiej?
Nie wydaje mi się, aby Snake potraktował poważnie to ,że go zgnieciesz
![]()
A co mnie to obchodzi
Nie wiem. Ty mu czynisz jakieś obietnice
Czy tam o coś upraszasz
![]()
Ja mu tylko powiedziałem, żeby poszedł do kina z żoną ![]()
No, raczej wesołych atrakcji naobiecywałeś
![]()
Snake, odpuść. Plissss. Ok? Albo Cię zgniotę.
Ja z nim do kina się nie wybieram ![]()
Faktycznie. Przygniatające poczucie humoru ![]()
Kieeeeeeedyś gdy nie korzystałem z usług królewien może bym w to co piszesz uwierzył. Raczej widzę dziewczyny uśmiechnięte, ze swoim życiem. Mają dzieci, są podrywane na siłowni, chodzą na dyskoteki.
Większość klientów to żonaci.
Krótko mówiąc - jakaś dewiacja.
To że Ty coś powiesz, to nie znaczy, że to prawda. Nie jesteś ani szczery, ani wiarygodny. Zmyślasz. To tyle.
Gary... Nie jesteś ... wiarygodny. Zmyślasz. To tyle.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci! Jeśli pozostaniesz w tym transie, to będziesz wolna od trucizny Garego do końca swoich dni.
Gary, ile Twoja córka ma lat?
Wiesz, poznałem córkę rogacza i jest fajna.... ale ma chłopaka. A do Krakowa się wybieram. I w sumie w pędzlu mam czy Twoja córka ma chłopaka. Chcesz wnuka? ![]()
Z tego, co się orientuję, to Gary ma chyba jeszcze małe dzieci... ![]()
Btw. masakra ta rozmowa ![]()
Kiedyś dorosną ![]()
I tak, masz rację. Z parapetówki zrobił się jakiś kołchoz. No k*rwa ludzie. Idźcie gdzieś indziej sensu życia szukać w innym temacie. Tu się bawimy
![]()
Mam duże i małe dzieci, faktycznie.
@Harvey... już Ci Ela i Sony powiedziały, że tak się zachowujesz, że może wymagałoby to jakiejś autorefleksji -- 12 listopada po godz 19-tej posty.
Mam duże i małe dzieci, faktycznie.
@Harvey... już Ci Ela i Sony powiedziały, że tak się zachowujesz, że może wymagałoby to jakiejś autorefleksji -- 12 listopada po godz 19-tej posty.
Jest 17 listopad. Godzina 12.
Coś jeszcze?
Sam się zautorefleksjuj. Nad swoim życiem, żoną, dziećmi. I tym co Ci tu poniektórzy piszą. Ja mam to w pędzlu. Twoje życie, Twoje sprawy.
![]()
Gary napisał/a:Mam duże i małe dzieci, faktycznie.
@Harvey... już Ci Ela i Sony powiedziały, że tak się zachowujesz, że może wymagałoby to jakiejś autorefleksji -- 12 listopada po godz 19-tej posty.
Jest 17 listopad. Godzina 12.
Coś jeszcze?
Sam się zautorefleksjuj. Nad swoim życiem, żoną, dziećmi. I tym co Ci tu poniektórzy piszą. Ja mam to w pędzlu. Twoje życie, Twoje sprawy.
Czy Gary prosił Cię abyś prostował mu życie? Nie. To Ty prosiłeś tutaj o pomoc w trudnej sytuacji życiowej, która Cię zaskoczyła i przerosła. I miedzy innymi Gary udzielił Ci rady, bez oceniania i krytykowania. Pamiętam tą radę. Była życiowa.
Jesteś w tej kafejce od dawna. Garego również znasz nie od dziś, i wiesz jakie nurtują go problemy i ni stąd ni zowąd przyczepiłeś się do niego wyładowując na nim swoją frustrację, raz za razem wbijając w niego szpile, wykazując swoją "wyższość" nad nim w poszukiwaniu... sposobu na seks. Znalazłeś sobie wirtualnego chłopca do bicia. Kogoś kto Ci w niczym nie zawinił, a wręcz przeciwnie, okazał zrozumienie.
Niestety, ale nie wzbudzasz sympatii takim zachowaniem. Przykro mi to pisać, ale to Ty zniszczyłeś dobrą atmosferę tej kafejki.
Ja tu tylko muzykę wrzucam.
Spoko. Skoro się nie podoba to spadam.
Bajoo ![]()
O, ile razy już to "bajooo" tutaj pisałeś.
I tak. Nie podoba się. Czepianie się innych nie podoba się. A teraz strzelaj bajoofocha.
Ty się mnie uczepiłaś i pouczasz w tej chwili. Robię co chcę. Z kim chcę. Kiedy chcę.
![]()
edit.
I nawet na ładne podziękowanie i wdzięczność na watsapie nie potrafisz odpisać.
Spoko! A sama wiesz najlepiej, że jestem Tobie wdzięczny za pomoc.
Ty się mnie uczepiłaś i pouczasz w tej chwili. Robię co chcę. Z kim chcę. Kiedy chcę.
I nawet na ładne podziękowanie i wdzięczność na watsapie nie potrafisz odpisać.
Spoko! A sama wiesz najlepiej, że jestem Tobie wdzięczny za pomoc.
Nie wysilaj się. Tu masz temat, w którym jest miejsce do wyrażania opinii.
https://www.netkobiety.pl/t26321.html
A jeśli ktoś Ci nie odpisuje, to może pora przemyśleć sobie dlaczego,a nie próbować wzbudzać w nim poczucie wstydu na forum publicum. Widzę, że nic, ale to kompletnie nic do Ciebie nie dociera. Jesteś pierwszy do oceniania innych, ostatni do przyjęcia krytyki.
A po grzyba mam iść do burdelu?
Daruj sobie.
Lepiej Ci? Naprawdę lepiej Ci? W dalszym ciągu potrzebujesz wywlekania tematu burdelu przez pryzmat Garego żeby poczuć się lepiej? Serio?? Serio musisz to robić w netkafejce?
Lepiej Ci? Naprawdę? Co mnie Gary obchodzi? Niech robi co chce!
I zrozum jedną jedyną drobnostkę. Wchodzę tu pogadać i się pośmiać i wrzucić jakąś muzykę. I tak jak Ty, robię co chcę. I gadam z kim chce. A lubię gadać. I pić wino. Więc zejdź z tego tematu i idź na spacer krawkowskim rynkiem albo napij się melisy. Widocznie coś cię gryzie ale ja nie wnikam co.
A jak zauważysz na wcześniejszej stronie nie ja zacząłem ten temat....
Możesz tutaj ostatni zgasić światło lub gdziekolwiek indziej gdzie się pojawisz. Netkafejki mają tą cechę, że są towarzystwem wzajemnej adoracji. Ale kulturalnej, ze wzajemnym poszanowaniem siebie. Więc fantastycznie, że masz Martę, która daje Cie seks za darmo. Kogo to z kolei obchodzi? No kogo? Więc nie stawiaj się na piedestale moralności i etyki, bo nikogo to nie obchodzi jak organizujesz sobie seks, a już na pewno czy w sposób lepszy od innych uczestników forum.
Na piedestale moralności i etyki stoję na pierwszym miejscu.
A z Martą to ja nawet na kawie jeszcze nie byłem.
Poluzuj gumkę w majtkach bo widocznie coś Cię uwiera.
Strony Poprzednia 1 … 111 112 113 114 115 … 122 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Parapetówka u Ajsi ;)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024