Nie jestem żadnym trollem, nie rozumiem dlaczego od razu kogoś skreślasz po prostu jeżeli jesteś z Warszawy to chciałem popisać, a nie zauważyłem w wątku, żebyś napisała gdzie mieszkasz może przeoczyłem, jedynie mogę snuć domysły, że w Krakowie skoro skończyłaś Uniwersytet Jagielloński.
Nie jestem żadnym trollem, nie rozumiem dlaczego od razu kogoś skreślasz po prostu jeżeli jesteś z Warszawy to chciałem popisać, a nie zauważyłem w wątku, żebyś napisała gdzie mieszkasz może przeoczyłem, jedynie mogę snuć domysły, że w Krakowie skoro skończyłaś Uniwersytet Jagielloński.
To przepraszam za błędne przypuszczenia, myślałam, że to żart. Nikogo nie skreślam bez powodu, ale naprawdę nie jestem z Warszawy, tylko faktycznie z Krakowa, jak chcesz dowodu, to prześledź moje posty, wczoraj o tym napisałam. Poza tym tak, studiowałam tu też, więc udało mi się, że nie musiałam nigdzie wyjeżdżać na studia. Dziękuję za uznanie moich poglądów życiowych, życzę Ci, żebyś też znalazł podobną do siebie osobę w Warszawie, a jest to możliwe, bo Warszawa to duże miasto ![]()
Kinga a ja czekam i czekam ![]()
Niestety podejście kobiet w Warszawie jest takie, że najpierw tak do 30 - paru lat to imprezy, zabawa, kariera, a potem jak już bliżej 35 - 40 lat to nagle zaczynają się orientować, że trzeba kogoś znaleźć i zaczyna się portale randkowe, speed dating itd., a jak się nie znajdzie nikogo to powstają zaraz tematy na różnych forach typu gdzie mogę znaleźć faceta po 30, gdzie ci normalni, wolni, samotni itd. Szkoda że jesteś z Krakowa bo przeczytałem Twój wątek i jesteś takim damskim odpowiednikiem mnie jeśli chodzi o podejście do związków. Poza tym zaskoczył mnie Twój stosunek do wiary rzadko można spotkać w dzisiejszych czasach wierzącą dziewczynę, która ma jakieś swoje zasady, szanuje się chodzi do kościoła, zresztą widać ile jest w kościołach ludzi młodych a ile starszych na mszy w niedziele.
W dzisiejszych czasach odległość z Warszawy do Krakowa nie jest jakaś szczególnie wielka ![]()
Skoro nie trollujesz, to po prostu próbuj
Prawda, Autorko? ![]()
W dzisiejszych czasach odległość z Warszawy do Krakowa nie jest jakaś szczególnie wielka
Skoro nie trollujesz, to po prostu próbujPrawda, Autorko?
Tak zwłaszcza biorąc pod uwagę, że autorka niedawno przeżyła mocne rozczarowanie "związkiem" na odległość, które opisała w temacie .....
137 2017-09-06 18:43:12 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-09-06 18:44:19)
santapietruszka napisał/a:W dzisiejszych czasach odległość z Warszawy do Krakowa nie jest jakaś szczególnie wielka
Skoro nie trollujesz, to po prostu próbujPrawda, Autorko?
Tak zwłaszcza biorąc pod uwagę, że autorka niedawno przeżyła mocne rozczarowanie "związkiem" na odległość, które opisała w temacie .....
Może nie decyduj za kogoś, ja zażartowałam, a co będzie, to zdecydują sami zainteresowani...
Akurat Autorka jest dziewczyną, która wie, czego chce i da sobie radę bez adwokata ![]()
zatroskany internauta napisał/a:santapietruszka napisał/a:W dzisiejszych czasach odległość z Warszawy do Krakowa nie jest jakaś szczególnie wielka
Skoro nie trollujesz, to po prostu próbujPrawda, Autorko?
Tak zwłaszcza biorąc pod uwagę, że autorka niedawno przeżyła mocne rozczarowanie "związkiem" na odległość, które opisała w temacie .....
Może nie decyduj za kogoś, ja zażartowałam, a co będzie, to zdecydują sami zainteresowani...
A pewnie, że tak. Ale takie rady dla kogoś kto przeżył rozpad związku na odległość są nietrafione (sam to przeżyłem jak zapewne wiesz, więc wiem co mówię - niestety, a wolałbym nie wiedzieć).
139 2017-09-06 18:44:36 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-09-06 18:46:18)
santapietruszka napisał/a:zatroskany internauta napisał/a:Tak zwłaszcza biorąc pod uwagę, że autorka niedawno przeżyła mocne rozczarowanie "związkiem" na odległość, które opisała w temacie .....
Może nie decyduj za kogoś, ja zażartowałam, a co będzie, to zdecydują sami zainteresowani...
A pewnie, że tak. Ale takie rady dla kogoś kto przeżył rozpad związku na odległość są nietrafione (sam to przeżyłem jak zapewne wiesz, więc wiem co mówię - niestety, a wolałbym nie wiedzieć).
A na żartach się znasz? Autorka na szczęście się zna ![]()
zatroskany internauta napisał/a:santapietruszka napisał/a:Może nie decyduj za kogoś, ja zażartowałam, a co będzie, to zdecydują sami zainteresowani...
A pewnie, że tak. Ale takie rady dla kogoś kto przeżył rozpad związku na odległość są nietrafione (sam to przeżyłem jak zapewne wiesz, więc wiem co mówię - niestety, a wolałbym nie wiedzieć).
A na żartach się znasz? Autorka na szczęście się zna
A pewnie, że znam o ile są ze smakiem ![]()
santapietruszka napisał/a:zatroskany internauta napisał/a:A pewnie, że tak. Ale takie rady dla kogoś kto przeżył rozpad związku na odległość są nietrafione (sam to przeżyłem jak zapewne wiesz, więc wiem co mówię - niestety, a wolałbym nie wiedzieć).
A na żartach się znasz? Autorka na szczęście się zna
A pewnie, że znam o ile są ze smakiem
Cóż mogę powiedzieć... to moich nie czytaj ![]()
Lubię poznać zdanie obu stron, a nie tylko tych, którzy się ze mną zgadzają ![]()
Kinga a ja czekam i czekam
tak, już, pochłonęła mi dziś dyskusja na tym forum
daj mi chwilę ![]()
144 2017-09-06 18:59:12 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-09-06 18:59:46)
Lubię poznać zdanie obu stron, a nie tylko tych, którzy się ze mną zgadzają
Żartów
nie postów
i koniec OT ![]()
zatroskany internauta zarówno Ciebie jaki Kingę rozumiem doskonale bo sam byłem w związku na odległość najpierw z dziewczyną mieszkaliśmy w tym samym mieście, a później sytuacja się tak potoczyła, że przez pod 3 miesiące był związek na odległość i była to relacja północ południe czyli jakieś 500 km i niestety, a może stety nie wyszło. Jednak szkoda, że osoby które może w normalnych warunkach pasowałyby do siebie nie mają możliwości się spotkać no ale cóż życie. W dzisiejszych czasach wszystko opiera się tylko o internet, ludzie w metrze, na ulicy wpatrzeni tylko w telefon, tablet nie zauważają drugiej osoby bezsensu nawet podchodzić zagadywać. Myślałem nad portalem jakimś ale prawie wszędzie negatywne opinie wystawione, zwłaszcza jeśli chodzi o te najbardziej znane, a na innych mało użytkowników, no ale nic może kiedyś będę musiał pomyśleć nad założeniem tam konta.
zatroskany internauta zarówno Ciebie jaki Kingę rozumiem doskonale bo sam byłem w związku na odległość najpierw z dziewczyną mieszkaliśmy w tym samym mieście, a później sytuacja się tak potoczyła, że przez pod 3 miesiące był związek na odległość i była to relacja północ południe czyli jakieś 500 km i niestety, a może stety nie wyszło. Jednak szkoda, że osoby które może w normalnych warunkach pasowałyby do siebie nie mają możliwości się spotkać no ale cóż życie. W dzisiejszych czasach wszystko opiera się tylko o internet, ludzie w metrze, na ulicy wpatrzeni tylko w telefon, tablet nie zauważają drugiej osoby bezsensu nawet podchodzić zagadywać. Myślałem nad portalem jakimś ale prawie wszędzie negatywne opinie wystawione, zwłaszcza jeśli chodzi o te najbardziej znane, a na innych mało użytkowników, no ale nic może kiedyś będę musiał pomyśleć nad założeniem tam konta.
Portale polecam - nie jest to nic złego, a czasami można kogoś fajnego poznać. Aczkolwiek biorąc pod uwagę swoje doświadczenia uważam, że należy określić sobie maksymalny "zasięg" w jakim szukamy drugiej połowy. Dla mnie jest to max godzina drogi (pozwala to jeszcze w miarę sensownie pojawić się zawsze, gdy potrzeba pomocy, wsparcia itp). Oczywiście każdy sobie ustala ile to dla niego dużo.
zatroskany internauta napisał/a:santapietruszka napisał/a:W dzisiejszych czasach odległość z Warszawy do Krakowa nie jest jakaś szczególnie wielka
Skoro nie trollujesz, to po prostu próbujPrawda, Autorko?
Tak zwłaszcza biorąc pod uwagę, że autorka niedawno przeżyła mocne rozczarowanie "związkiem" na odległość, które opisała w temacie .....
Może nie decyduj za kogoś, ja zażartowałam, a co będzie, to zdecydują sami zainteresowani...
Akurat Autorka jest dziewczyną, która wie, czego chce i da sobie radę bez adwokata
No właśnie akurat z odległością to racja, 300 km to trochę dużo i przejechałam się niedawno na tym dość mocno
148 2017-09-06 19:20:58 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-09-06 19:21:58)
No właśnie akurat z odległością to racja, 300 km to trochę dużo i przejechałam się niedawno na tym dość mocno
Wiem, ale nikt nie każe Wam wchodzić w związek. Dlatego nie rozumiem alergicznej reakcji zatroskanego. Ale może on po prostu lubi się troszczyć ![]()
Sytuacje mogą być różne. Nigdy nie wiesz, gdzie Cię życie zaniesie
Warto mieć znajomych w różnych miejscach świata - i nie trzeba z nimi wszystkimi planować związku ![]()
Bo co, teraz dla zasady nie będziesz rozmawiać z nikim, kto mieszka w odległości 300 km od Ciebie? To musiałabyś raczej przestać pisać na forum - a byłoby szkoda ![]()
No właśnie akurat z odległością to racja, 300 km to trochę dużo i przejechałam się niedawno na tym dość mocno
Na szczęście mieszkam wg google mapy jakieś 295 km od Ciebie
A Wojtek tylko 282 km ![]()
zatroskany internauta zarówno Ciebie jaki Kingę rozumiem doskonale bo sam byłem w związku na odległość najpierw z dziewczyną mieszkaliśmy w tym samym mieście, a później sytuacja się tak potoczyła, że przez pod 3 miesiące był związek na odległość i była to relacja północ południe czyli jakieś 500 km i niestety, a może stety nie wyszło. Jednak szkoda, że osoby które może w normalnych warunkach pasowałyby do siebie nie mają możliwości się spotkać no ale cóż życie. W dzisiejszych czasach wszystko opiera się tylko o internet, ludzie w metrze, na ulicy wpatrzeni tylko w telefon, tablet nie zauważają drugiej osoby bezsensu nawet podchodzić zagadywać. Myślałem nad portalem jakimś ale prawie wszędzie negatywne opinie wystawione, zwłaszcza jeśli chodzi o te najbardziej znane, a na innych mało użytkowników, no ale nic może kiedyś będę musiał pomyśleć nad założeniem tam konta.
To widzisz, a tylko 3 miesiące byłeś na odległość, a wyobraź sobie tak 2 lata ^^ Ale masz rację, teraz trudno kogoś poznać, jak ktoś nie ma "szczęścia", to pozostaje jedynie internet. Dawniej to nawet na weselu można było kogoś poznać, a dziś nawet tam jest wymóg, żeby przychodzić z kimś. A jak ktoś ma jeszcze na studiach/w pracy w swoim otoczeniu jedynie płeć tożsamą ze swoją, to tym bardziej. Na imprezie można łatwo kogoś poznać, ale jak ktoś nie lubi, to jak tu się zmuszać, zwłaszcza, że tam można poznać jedynie np. imprezową osobę. Ale na szczęście pozostaje internet, różne portale randkowe itd. Mój starszy brat chwali sobie Sympatię, więc myślę, że nie ma co się sugerować opinią innych, tylko spróbować:) wiadomo, że samych fajnych osób tam się nie spotka, ale może w końcu trafi się na kogoś fajnego ![]()
151 2017-09-06 19:38:53 Ostatnio edytowany przez Kinga24 (2017-09-06 19:41:50)
Kinga24 napisał/a:No właśnie akurat z odległością to racja, 300 km to trochę dużo i przejechałam się niedawno na tym dość mocno
Wiem, ale nikt nie każe Wam wchodzić w związek. Dlatego nie rozumiem alergicznej reakcji zatroskanego. Ale może on po prostu lubi się troszczyć
Sytuacje mogą być różne. Nigdy nie wiesz, gdzie Cię życie zaniesie
Warto mieć znajomych w różnych miejscach świata - i nie trzeba z nimi wszystkimi planować związku
Bo co, teraz dla zasady nie będziesz rozmawiać z nikim, kto mieszka w odległości 300 km od Ciebie? To musiałabyś raczej przestać pisać na forum - a byłoby szkoda
No racja, polubiłam to forum i nie chcę przestać tu pisać
fakt, mam trochę reakcję alergiczną, zwłaszcza, że przed tym 300 km niewypałem miałam 800 km niewypał
jak widać, z wiekiem zmniejszam odległość
Ale fakt, znajomych można mieć różnych w różnych częściach Polski, a nawet świata ![]()
152 2017-09-06 19:40:59 Ostatnio edytowany przez Kinga24 (2017-09-06 19:45:14)
Kinga24 napisał/a:No właśnie akurat z odległością to racja, 300 km to trochę dużo i przejechałam się niedawno na tym dość mocno
Na szczęście mieszkam wg google mapy jakieś 295 km od Ciebie
A Wojtek tylko 282 km
Czy T-34 to ukryty T-28?
to cieszę się, że jednak nie mieszkacie 300 km ode mnie
bo inaczej nie mogłabym z Wami rozmawiać ![]()
Założyłeś nowe konto, bo nie chciałeś niszczyć pięknej liczny 500 postów? ![]()
"Wróżka Bajuszka"??? kto to nazywa, to już wolałam być Słodką czarodziejką ![]()
Haha, przeprowadzę się do Radomia, to będę miał już tylko 200 km
A taki dystans to już rowerem spokojnie przejadę ![]()
Hardcorowe rekordy się tutaj widzę zaczynają (prawie Tour de Pologne) ![]()
Haha, przeprowadzę się do Radomia, to będę miał już tylko 200 km
A taki dystans to już rowerem spokojnie przejadę
Co za poświęcenie
ale widzę, że ktoś już Cię zbanował, więc trudno, nie będzie możliwości pogadania ![]()
Hardcorowe rekordy się tutaj widzę zaczynają (prawie Tour de Pologne)
I to 200 km w jedną stronę, 400 jednego dnia, bo sorry, ale nie przenocuję ![]()
zatroskany internauta napisał/a:Hardcorowe rekordy się tutaj widzę zaczynają (prawie Tour de Pologne)
I to 200 km w jedną stronę, 400 jednego dnia, bo sorry, ale nie przenocuję
Chyba, że ogarnie rower z turbodoładowaniem ![]()
Poszła obszerna odpowiedź ![]()
Ok już koniec offtopu bo psuję Ci temat ![]()
Kinga24 napisał/a:zatroskany internauta napisał/a:Hardcorowe rekordy się tutaj widzę zaczynają (prawie Tour de Pologne)
I to 200 km w jedną stronę, 400 jednego dnia, bo sorry, ale nie przenocuję
Chyba, że ogarnie rower z turbodoładowaniem
Poszła obszerna odpowiedźOk już koniec offtopu bo psuję Ci temat
Albo przerobi na skuter, dodając silnik ![]()