Dziwna znajomość - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Dziwna znajomość

Witam.
Jestem na Waszym forum pierwszy raz, wiec jeżeli źle się podpiąłem to najmocniej przepraszam, ale nie byłem pewny gdzie to pasuje.
Historia nie jest długa. Poznałem jakiś czas temu dziewczynę, losowałem sobie na GG i jakoś znajomość się utrzymała i na prawdę ją polubiłem.
W czym więc tkwi problem? Otóż zwróciłem ostatnio uwagę, że mimo tego że miło się piszę i rozmowa się nie kończy to jest ona głownie o niej..
Wyjaśnijcie mi co mam myśleć o dziewczynie, która ciągle gada o sobie, jak to jej źle lub jak to akurat odkurza sobie. Jak coś o sobie zacznę pisać to raz przerywa i mówi swoje, a raz kontynuuje, aż się temat wyczerpie.
Pisze ze mną codziennie i chyba nawet w przy każdej okazji, ale sęk jest w tym, że nie zauważam, żeby była mnie choć trochę ciekawa.. Może na początku, ale ostatnio to w ogóle.
Pytam się na Waszym forum, bo nie chce jej wyskakiwać z tekstami 'Wiesz, tak trochę piszemy tylko o Tobie' lub 'Ej, kiedy ostatnio pisaliśmy o mnie? Tydzień temu?' Lubię ją i nie chce zrywać kontaktu, ale to zaczyna być nudne.
Mogę w niej jakoś pobudzić tą ciekawość mojej osoby? Nie jestem nudziarzem i potrafię pisać z jajem, ale już próbowałem wielu rzeczy, żeby nie pisać tylko o niej, ale w sumie na dłuższą metę bez skutecznie.
A i jeżeli mój problem jest na skale 12-sto latka to przepraszam, ale takiego czegoś jeszcze nigdy nie spotkałem..

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź :)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziwna znajomość

A spotkałeś się z nią? Masz ją już w znajomych na fb? Jesteście z tego samego miasta? Jak już tyle piszecie, to proponuję przenieść znajomość w końcu do realnego życia. A jak nie, to mogą być dwa powody tego, że tak pisze o sobie:

1) tak naprawdę nie chce nikogo poznawać (lub nie wierzy w znajomości przez internet), ale czuje się samotna, nie ma przyjaciół w realnym świecie i po prostu zaspokajasz jej potrzebę wygadania się, poczucia, że ktoś się interesuje jej życiem (każdy z nas ma potrzebę napisania, czy powiedzenia komuś, jak mu minął dzień, co się wydarzyło, jakie ma problemy. Daje to poczucie bliskości w pewnym sensie, a jednocześnie nie wymaga się od niej nic w zamian, więc jest to dla niej wygodne. Może być nawet tak, że jest w związku, ale jej facet nie zaspokaja tej potrzeby, dlatego szuka na gg kogoś do wygadania (bo wiesz, wirtualnie, komuś obcemu tak łatwiej się wygadać, powiedzieć coś szczerze, nawet to, czego nie powiedzielibyśmy realnym znajomym ze względu na wstyd itd.). A jednocześnie nie obchodzi jej Twoje życie, bo nie utożsamia Cię z realnym, prawdziwym człowiekiem. Nie poznała Cię osobiście, więc jakbyście natychmiast przestali teraz pisać, to nawet nie poczułaby straty kogoś, bo nie zadziałały tu emocje, jakie są, gdy kogoś widzimy, dostrzegamy jako realne, prawdziwe osoby.

2) jest egoistką, narcyzem, zadufaną w sobie osobą.

Jak chcesz sprawdzić, który z tych pkt, to i tak musisz ją poznać osobiście, zobaczyć, jaka będzie wtedy. Jeśli to pkt 1, to coś się zmieni, jeśli pkt 2, to nie i wtedy radziłabym Ci nie inwestować w tę znajomość.

3

Odp: Dziwna znajomość

Spróbuj takiego sposobu... Jak ona tylko o sobie mówi, to nie bierz czynnego udziału w dyskusji, tylko przytakuj... Coś w stylu:

Ona:   Właśnie odkurzam...
Ty:     Ok...
Ona:    Bo co tydzień w sobotę półki są brudne, a ja lubię mieć czysto, więc to robię...
Ty:      Ok...
Ona:    ale nie lubie jak jest gorąco, wtedy mi się nie chce, ale to mnie tak drażni...
Ty:     No wiem...
Ona:   ....
Ty:   Tak.. też tak myślę...
Ona:   ...
Ty:    Ok
Ona (w końcu się kapnęła że coś nie halo):    CZemu nic nie mówisz?
Ty:     Aaaa... bo słucham co opoiwadasz o sobie...
Ona:   ....
Ty:   OK
Ona:   ...
Ty:    Ok
Ona:   ....
Ty:   OK
Ona:   ...
Ty:    Ok
Ona:   ....
Ty:   OK
Ona:   ...
Ty:    Ok
Ona:   ....
Ty:   OK
Ona:   ...
Ty:    Ok
Ona:   ....
Ty:   OK
Ona:   ...
Ty:    Ok
Ona:   No to może coś o sobie powiesz? Co u Ciebie?

... i wtedy może uda się normalnie porozmawiać... Trzeba ją wyeksploatować z chęci mówienia o sobie.

4

Odp: Dziwna znajomość
Kinga24 napisał/a:

A spotkałeś się z nią? Masz ją już w znajomych na fb? Jesteście z tego samego miasta? Jak już tyle piszecie, to proponuję przenieść znajomość w końcu do realnego życia. A jak nie, to mogą być dwa powody tego, że tak pisze o sobie:

1) tak naprawdę nie chce nikogo poznawać (lub nie wierzy w znajomości przez internet), ale czuje się samotna, nie ma przyjaciół w realnym świecie i po prostu zaspokajasz jej potrzebę wygadania się, poczucia, że ktoś się interesuje jej życiem (każdy z nas ma potrzebę napisania, czy powiedzenia komuś, jak mu minął dzień, co się wydarzyło, jakie ma problemy. Daje to poczucie bliskości w pewnym sensie, a jednocześnie nie wymaga się od niej nic w zamian, więc jest to dla niej wygodne. Może być nawet tak, że jest w związku, ale jej facet nie zaspokaja tej potrzeby, dlatego szuka na gg kogoś do wygadania (bo wiesz, wirtualnie, komuś obcemu tak łatwiej się wygadać, powiedzieć coś szczerze, nawet to, czego nie powiedzielibyśmy realnym znajomym ze względu na wstyd itd.). A jednocześnie nie obchodzi jej Twoje życie, bo nie utożsamia Cię z realnym, prawdziwym człowiekiem. Nie poznała Cię osobiście, więc jakbyście natychmiast przestali teraz pisać, to nawet nie poczułaby straty kogoś, bo nie zadziałały tu emocje, jakie są, gdy kogoś widzimy, dostrzegamy jako realne, prawdziwe osoby.

2) jest egoistką, narcyzem, zadufaną w sobie osobą.

Jak chcesz sprawdzić, który z tych pkt, to i tak musisz ją poznać osobiście, zobaczyć, jaka będzie wtedy. Jeśli to pkt 1, to coś się zmieni, jeśli pkt 2, to nie i wtedy radziłabym Ci nie inwestować w tę znajomość.

Dziękuję za zainteresowanie wątkiem smile. Tak, mam ją na facebooku. Znam ją dwa tygodnie, nie jest to jakiś szmat czasu.Nie spotkałem się z nią i nie jest z mojego miasta, mam do niej ze 3-4 godziny pociągiem(bywało gorzej). Nie mogę się z nią spotkać z dwóch powodów:
1) Za krótka znajomość, żeby jeździć, jak na moje.
2) Tydzień od jej poznania wyjechała za granicę na kilka miesięcy.
Wątpię, żeby to był Twój punkt drugi, bo jest dosadnie szczera i dawno bym to zauważył, że totalnie jej nie obchodzę, bo widzę delikatne zalążki. Wydaje mi się, jakbyś ją w punkcie pierwszym opisywała.. Ciekawe, to może mieć sens, niestety Twoje rozwiązanie jest nieosiągalne. Jakieś inne rady?


Gary napisał/a:

Spróbuj takiego sposobu... Jak ona tylko o sobie mówi, to nie bierz czynnego udziału w dyskusji, tylko przytakuj... Coś w stylu:

Ona:   Właśnie odkurzam...
Ty:     Ok...
Ona:    Bo co tydzień w sobotę półki są brudne, a ja lubię mieć czysto, więc to robię...
Ty:      Ok...
Ona:    ale nie lubie jak jest gorąco, wtedy mi się nie chce, ale to mnie tak drażni...
Ty:     No wiem...
Ona:   ....
Ty:   Tak.. też tak myślę...
Ona:   ...
Ty:    Ok
Ona (w końcu się kapnęła że coś nie halo):    CZemu nic nie mówisz?
Ty:     Aaaa... bo słucham co opoiwadasz o sobie...
Ona:   ....
Ty:   OK
Ona:   ...
Ty:    Ok
Ona:   ....
Ty:   OK
Ona:   ...
Ty:    Ok
Ona:   ....
Ty:   OK
Ona:   ...
Ty:    Ok
Ona:   ....
Ty:   OK
Ona:   ...
Ty:    Ok
Ona:   ....
Ty:   OK
Ona:   ...
Ty:    Ok
Ona:   No to może coś o sobie powiesz? Co u Ciebie?

... i wtedy może uda się normalnie porozmawiać... Trzeba ją wyeksploatować z chęci mówienia o sobie.

Powiem tak, miałem taki pomysł, ale zrezygnowałem, bo stwierdziłem, że to głupie.. Ale jak Ty tez tak sądzisz, to wydaje mi się że można spróbować. Dziękuję za radę, jak sie dalej potoczy wszystko będę pisać smile

5

Odp: Dziwna znajomość

Tak z NEWSÓW.
'Zniknąłem' na kilka dni i reakcja była taka, że przez te kilka dni totalnie nic nie pisała. Tak jak się spodziewałem, teoria potwierdzona hmm. Jak wczoraj jej dopiero odpisałem, nie wspominając o tym dlaczego mnie nie było, to odpisała dziś w miarę normalnie i pokrótce, jak gdyby nigdy nic. W sumie to w ogóle nic nie pisze teraz, jestem ciekaw, czy na dniach ją to w ogóle zaciekawi, czy po prostu wykluczy mnie ze swojego grona znajomych. Meh, nie wiem co o tym myśleć. Kinga masz ode mnie duży plus za to co napisałaś, bo poczułem się jakbym rozmawiał z fachowcem w sumie. Jeżeli coś się dalej zadzieje godnego napisania tutaj to dam znać.

Pozdrawiam! smile

6

Odp: Dziwna znajomość
Damian1123333 napisał/a:

Tak z NEWSÓW.
'Zniknąłem' na kilka dni i reakcja była taka, że przez te kilka dni totalnie nic nie pisała. Tak jak się spodziewałem, teoria potwierdzona hmm. Jak wczoraj jej dopiero odpisałem, nie wspominając o tym dlaczego mnie nie było, to odpisała dziś w miarę normalnie i pokrótce, jak gdyby nigdy nic. W sumie to w ogóle nic nie pisze teraz, jestem ciekaw, czy na dniach ją to w ogóle zaciekawi, czy po prostu wykluczy mnie ze swojego grona znajomych. Meh, nie wiem co o tym myśleć.

To by się zgadzało z tym, że nie zainteresowała się nawet, czy nic Ci się nie stało itd. I z tym, że narcyz nie będzie dopraszał się o uwagę, bo taka osoba wymaga uwagi (może ma wielu facetów od niezobowiązującego pisania). Na pewno odczuła Twoje nagłe niepisanie, zobaczysz, co będzie dalej. Ale nie inwestuj za dużo w tę znajomość, bo coś kręci. A za daleko do niej masz, więc nawet nie możecie się spotkać osobiście, by to zweryfikować, więc nie dawać z siebie zaangażowania w postaci myśli o niej, zdystansuj się trochę. I pisz, jak coś nowego się wydarzy smile


Damian1123333 napisał/a:

Kinga masz ode mnie duży plus za to co napisałaś, bo poczułem się jakbym rozmawiał z fachowcem w sumie. Jeżeli coś się dalej zadzieje godnego napisania tutaj to dam znać.

Przez grzeczność nie zaprzeczę tongue a tak mniej skromnie powiem, że jednak coś w tym musi być, bo wiele osób mówi mi, że dobrze umiem analizować zachowania ludzi, lubię też psychologię i czytam to i owo, więc to pewnie dlatego:D dzięki za komplement smile

7

Odp: Dziwna znajomość

No to Kinga na prawdę szanuje za to. Psychologia to jedyny kierunek, który wybrałbym, jakbym już miał iść na studia(.więc ucz się i ćwicz to się na pewno przyda). Haczyk jest taki, ze mimo tego, ze coś tam wiem i potrafię innym sensownie doradzić to sam popełniam te same błędy. A wracając do głównego wątku.. Jak normalnie mi odpisywała codziennie dość często, tak teraz milczy już chyba trzeci dzień. Zastanawiam się nad trzema opcjami:
1. Totalnie oleje to i nie będę pisał aż sama to zrobi lub nie zrobi.
2. To samo co wyżej tylko, że z wszystkiego ją pousuwam, żeby mieć spokój jeżeli sama zrezygnowała z Naszej znajomości.
3. Napisze jej o tym. W sensie, że nie będę się żalił, jak to mnie boli, że jej nie obchodzę, tylko kulturalnie zerwę znajomość i powiem jej dlaczego, że nie ma sensu marnować czasu na bycie jej poduszką do wypłakiwania się i tak dalej.

Pierwsze mnie będzie męczyć, delikatnie, ale zawsze. Drugie zamknie wątek, ale nie w mojej głowie. A trzecie jest w miarę okej, ale boję się, że będzie mogło wyglądać jak desperacja lub coś w tym stylu.
Pozdrawiam ponownie ;-)

8

Odp: Dziwna znajomość
Damian1123333 napisał/a:

No to Kinga na prawdę szanuje za to. Psychologia to jedyny kierunek, który wybrałbym, jakbym już miał iść na studia(.więc ucz się i ćwicz to się na pewno przyda). Haczyk jest taki, ze mimo tego, ze coś tam wiem i potrafię innym sensownie doradzić to sam popełniam te same błędy. A wracając do głównego wątku.. Jak normalnie mi odpisywała codziennie dość często, tak teraz milczy już chyba trzeci dzień. Zastanawiam się nad trzema opcjami:
1. Totalnie oleje to i nie będę pisał aż sama to zrobi lub nie zrobi.
2. To samo co wyżej tylko, że z wszystkiego ją pousuwam, żeby mieć spokój jeżeli sama zrezygnowała z Naszej znajomości.
3. Napisze jej o tym. W sensie, że nie będę się żalił, jak to mnie boli, że jej nie obchodzę, tylko kulturalnie zerwę znajomość i powiem jej dlaczego, że nie ma sensu marnować czasu na bycie jej poduszką do wypłakiwania się i tak dalej.

Pierwsze mnie będzie męczyć, delikatnie, ale zawsze. Drugie zamknie wątek, ale nie w mojej głowie. A trzecie jest w miarę okej, ale boję się, że będzie mogło wyglądać jak desperacja lub coś w tym stylu.
Pozdrawiam ponownie ;-)

Tak, myślę, że wiedza z psychologii bardzo przydaje się w życiu, dlatego warto choćby dla siebie coś czytać smile

Ale milczy, w sensie, że nie odp na wiadomość, czy że sama nie zaczyna pisać?
Opcją 2 pokażesz, że bardzo Ci zależało, a to nie za dobrze. Czemu ktoś ma mieć satysfakcję?
Zastanawiam się nad pkt 1 i 3. Tylko że w 3 wyjdziesz na pretensjonalnego i roszczeniowego. Wiesz, że ona przecież nic Ci nie obiecywała, tylko pisała i że za dużo wymagasz. A wtedy może zrobić Ci się głupio. Z drugiej strony nie jestem też zwolenniczką, by ucinać kontakt tak bez słowa. Ludzi trzeba szanować. A to, że oni nie szanują? To może w końcu nauczą się na przykładzie. Może na razie "poobsewuj", zobacz, co się będzie działo, czy sama coś napisze w ciągu kilku dni.

9 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-09-06 07:17:48)

Odp: Dziwna znajomość
Kinga24 napisał/a:
Damian1123333 napisał/a:

No to Kinga na prawdę szanuje za to. Psychologia to jedyny kierunek, który wybrałbym, jakbym już miał iść na studia(.więc ucz się i ćwicz to się na pewno przyda). Haczyk jest taki, ze mimo tego, ze coś tam wiem i potrafię innym sensownie doradzić to sam popełniam te same błędy. A wracając do głównego wątku.. Jak normalnie mi odpisywała codziennie dość często, tak teraz milczy już chyba trzeci dzień. Zastanawiam się nad trzema opcjami:
1. Totalnie oleje to i nie będę pisał aż sama to zrobi lub nie zrobi.
2. To samo co wyżej tylko, że z wszystkiego ją pousuwam, żeby mieć spokój jeżeli sama zrezygnowała z Naszej znajomości.
3. Napisze jej o tym. W sensie, że nie będę się żalił, jak to mnie boli, że jej nie obchodzę, tylko kulturalnie zerwę znajomość i powiem jej dlaczego, że nie ma sensu marnować czasu na bycie jej poduszką do wypłakiwania się i tak dalej.

Pierwsze mnie będzie męczyć, delikatnie, ale zawsze. Drugie zamknie wątek, ale nie w mojej głowie. A trzecie jest w miarę okej, ale boję się, że będzie mogło wyglądać jak desperacja lub coś w tym stylu.
Pozdrawiam ponownie ;-)

Tak, myślę, że wiedza z psychologii bardzo przydaje się w życiu, dlatego warto choćby dla siebie coś czytać smile

Ale milczy, w sensie, że nie odp na wiadomość, czy że sama nie zaczyna pisać?
Opcją 2 pokażesz, że bardzo Ci zależało, a to nie za dobrze. Czemu ktoś ma mieć satysfakcję?
Zastanawiam się nad pkt 1 i 3. Tylko że w 3 wyjdziesz na pretensjonalnego i roszczeniowego. Wiesz, że ona przecież nic Ci nie obiecywała, tylko pisała i że za dużo wymagasz. A wtedy może zrobić Ci się głupio. Z drugiej strony nie jestem też zwolenniczką, by ucinać kontakt tak bez słowa. Ludzi trzeba szanować. A to, że oni nie szanują? To może w końcu nauczą się na przykładzie. Może na razie "poobsewuj", zobacz, co się będzie działo, czy sama coś napisze w ciągu kilku dni.

Psychologia, szczególnie pseudo psychologia i pseudo poradniki nieźle potrafią zamieszać w głowie. Nie polecam. Trochę jak druga religia, która niby ma Cie prowadzić przez życie?

Odp: Dziwna znajomość
Damian1123333 napisał/a:

No to Kinga na prawdę szanuje za to. Psychologia to jedyny kierunek, który wybrałbym, jakbym już miał iść na studia(.więc ucz się i ćwicz to się na pewno przyda). Haczyk jest taki, ze mimo tego, ze coś tam wiem i potrafię innym sensownie doradzić to sam popełniam te same błędy. A wracając do głównego wątku.. Jak normalnie mi odpisywała codziennie dość często, tak teraz milczy już chyba trzeci dzień. Zastanawiam się nad trzema opcjami:
1. Totalnie oleje to i nie będę pisał aż sama to zrobi lub nie zrobi.
2. To samo co wyżej tylko, że z wszystkiego ją pousuwam, żeby mieć spokój jeżeli sama zrezygnowała z Naszej znajomości.
3. Napisze jej o tym. W sensie, że nie będę się żalił, jak to mnie boli, że jej nie obchodzę, tylko kulturalnie zerwę znajomość i powiem jej dlaczego, że nie ma sensu marnować czasu na bycie jej poduszką do wypłakiwania się i tak dalej.

Pierwsze mnie będzie męczyć, delikatnie, ale zawsze. Drugie zamknie wątek, ale nie w mojej głowie. A trzecie jest w miarę okej, ale boję się, że będzie mogło wyglądać jak desperacja lub coś w tym stylu.
Pozdrawiam ponownie ;-)

Ona jest typem osoby, która szuka kogoś, komu może się wygadać, a nie partnera do rozmowy. Zresztą rozmowa to dialog 2 lub większej ilości stron, a to mi wygląda raczej na monolog z jej strony i Twoje przytakiwanie.
Miałem do czynienia z takimi osobami, które same nie inicjowały rozmowy, odpisywały z opóźnieniem, a jak się nie odezwałem kilka dni to nastawała cisza. Jeżeli ktoś nie jest nas ciekawy to się nie odzywa bo nie czuje takiej potrzeby (osoby zainteresowane będą pisały, zadawały pytania, wymieniały poglądy w mniejszym bądź większym stopniu zawsze).
Problem pojawia się gdy strona słuchająca jest zainteresowana rozwojem sytuacji i spotyka się ze ścianą i brakiem odzewu. W takim przypadku niestety trzeba sobie odpuścić (rozmowa raczej też nie pomoże, to można wyczuć bardzo szybko, gdyż to na początku jest etap największego zaciekawienia i poznawania).

11

Odp: Dziwna znajomość
LolekBolek napisał/a:

Psychologia, szczególnie pseudo psychologia i pseudo poradniki nieźle potrafią zamieszać w głowie. Nie polecam. Trochę jak druga religia, która niby ma Cie prowadzić przez życie?

Czemu prowadzić? Wystarczy mieć rozum i oddzielać rzeczy normalne od tych nienormalnych, a żadna krzywda Ci się nie stanie. Czytałeś cokolwiek na ten temat, żeby wystawić taką opinię? Nie mam żadnej drugiej religii, ale te "pseudo poradniki"zdecydowanie pomogły mi w pewnych momentach w życiu, a dodatkowo nauczyły interpretować zachowania. Jeśli coś jest "głupie", ale działa, to nie jest głupie.


[zatroskany internauta] Zwłaszcza, że on ją poznał na GG. Więc możliwe, że szukała tam osób do wygadania się, luźnej pogawędki i może w ten sam sposób pisać z kilkoma innymi osobami. Dwa tygodnie znajomości to krótko, może by się rozkręciła jeszcze, ale jednak niepokojące jest to, że sama nic nie napisze.

Ogólnie Damian to dystans, dystans i jeszcze raz dystans.

12

Odp: Dziwna znajomość
Kinga24 napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

Psychologia, szczególnie pseudo psychologia i pseudo poradniki nieźle potrafią zamieszać w głowie. Nie polecam. Trochę jak druga religia, która niby ma Cie prowadzić przez życie?

Czemu prowadzić? Wystarczy mieć rozum i oddzielać rzeczy normalne od tych nienormalnych, a żadna krzywda Ci się nie stanie. Czytałeś cokolwiek na ten temat, żeby wystawić taką opinię? Nie mam żadnej drugiej religii, ale te "pseudo poradniki"zdecydowanie pomogły mi w pewnych momentach w życiu, a dodatkowo nauczyły interpretować zachowania. Jeśli coś jest "głupie", ale działa, to nie jest głupie.


[zatroskany internauta] Zwłaszcza, że on ją poznał na GG. Więc możliwe, że szukała tam osób do wygadania się, luźnej pogawędki i może w ten sam sposób pisać z kilkoma innymi osobami. Dwa tygodnie znajomości to krótko, może by się rozkręciła jeszcze, ale jednak niepokojące jest to, że sama nic nie napisze.

Ogólnie Damian to dystans, dystans i jeszcze raz dystans.

Normalność jest dość subiektywna. To co dla mnie nienormalne, dla Ciebie może być normalne.

Nie wiem, co czytałaś, więc trudno się do tego odnieść. Ale widziałem już dużo dziwnych książek.

13

Odp: Dziwna znajomość

Autorze, odnose sie do pierwszego posta - to ty w koncu lubisz ta dziewczyne czy nie? Bo - prawie jej nie znasz, nie podoba ci sie, ze pisze tylko o sobie, wydaje ci nudna, to po co wogole te rozmowy? I - jaki masz cel tej znajomosci, - wogole masz jakis - czy tylko "zabijasz nude"?

14

Odp: Dziwna znajomość
LolekBolek napisał/a:

Normalność jest dość subiektywna. To co dla mnie nienormalne, dla Ciebie może być normalne.

Ok, za to obiektywne jest to, że jak coś działa, to działa, więc jest skuteczne i co za tym idzie- niegłupie.

LolekBolek napisał/a:

Nie wiem, co czytałaś, więc trudno się do tego odnieść. Ale widziałem już dużo dziwnych książek.

A ja czytałam wiele dziwnych książek i fajne były big_smile

15 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-09-06 11:28:05)

Odp: Dziwna znajomość
Kinga24 napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

Normalność jest dość subiektywna. To co dla mnie nienormalne, dla Ciebie może być normalne.

Ok, za to obiektywne jest to, że jak coś działa, to działa, więc jest skuteczne i co za tym idzie- niegłupie.

LolekBolek napisał/a:

Nie wiem, co czytałaś, więc trudno się do tego odnieść. Ale widziałem już dużo dziwnych książek.

A ja czytałam wiele dziwnych książek i fajne były big_smile

W niektórych przypadkach coś może działać, w innych już niekoniecznie. Na każdego działa co innego etc. Ja tak widzę obiektywizm.

Nie mów, że każda książka jaką w życiu przeczytałaś była fajna tongue

16

Odp: Dziwna znajomość
LolekBolek napisał/a:
Kinga24 napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

Normalność jest dość subiektywna. To co dla mnie nienormalne, dla Ciebie może być normalne.

Ok, za to obiektywne jest to, że jak coś działa, to działa, więc jest skuteczne i co za tym idzie- niegłupie.

LolekBolek napisał/a:

Nie wiem, co czytałaś, więc trudno się do tego odnieść. Ale widziałem już dużo dziwnych książek.

A ja czytałam wiele dziwnych książek i fajne były big_smile

W niektórych przypadkach coś może działać, w innych już niekoniecznie. Na każdego działa co innego etc. Ja tak widzę obiektywizm.

Nie mów, że każda książka jaką w życiu przeczytałaś była fajna tongue

Każda big_smile

17

Odp: Dziwna znajomość

To teraz odniosę się do wszystkich komentarzy.
Kinga, ja mam to samo. Wiem, że dystans to podstawa, ale jak czuję, że ta znajomość jest już nic nie warta, ale osobę szanuję to chcę chociaż z nią ustalić kilka faktów i dopiero wtedy to zakończyć.
Widzę wywiązała się ciekawa rozmowa, niestety nie na mój temat, więc polecam przejść na pw, bo się ostro rozkręcacie big_smile.
Benita, tutaj brakuje czytania ze zrozumieniem. Napisałem przecież, że ją lubię i że od pewnego czasu piszę wyłącznie o sobie, co jest irytujące i zacząłem zwracać na to uwagę. Pierwsza osoba od dawnie dawna, która potrafi pisać tak chore rzeczy, jak ja i ma dobry dystans. Tylko fakt jest taki, że pisaliśmy tak tylko czasami na początku, a teraz albo ona, albo nic. Pisałem tu, bo szkoda było mi zrywać tak fajnie zapowiadającą się znajomość, ale niestety.. jak mus to mus..

Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Kinga mnie najbardziej otrzeźwiła, bo czułem jakby ją znała od lat smile

18

Odp: Dziwna znajomość
Damian1123333 napisał/a:

To teraz odniosę się do wszystkich komentarzy.
Kinga, ja mam to samo. Wiem, że dystans to podstawa, ale jak czuję, że ta znajomość jest już nic nie warta, ale osobę szanuję to chcę chociaż z nią ustalić kilka faktów i dopiero wtedy to zakończyć.

I dobrze, wyjaśniać zawsze trzeba. Powód pozwala wszystko zaakceptować, jak i wyciągnąć wnioski.


Damian1123333 napisał/a:

Pierwsza osoba od dawnie dawna, która potrafi pisać tak chore rzeczy, jak ja i ma dobry dystans.

big_smile

[Damian1123333] To jak nie chcesz zrywać znajomości bez słowa, jeśli czujesz, że chcesz to wyjaśnić, to znaczy, że intuicja Ci to podpowiada, więc to zrób smile Bo w sumie co Ci szkodzi wyjaśnić sytuację, nic na tym nie tracisz, a możesz tylko zyskać (tylko oczywiście przy dalszym zachowaniu dystansu)

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024