Makigigi napisał/a:Satyra mniej czy bardziej udana, a jednak pokazuje jakiś fragment rzeczywistości. Ile razy słyszeliście od znajomych (płci obojga), że jakaś kobieta jest tak brzydka, że pewnie chciałaby, żeby ją zgwałcili, bo inaczej nie ma szans na używanie? Albo sprawa tego pisarczyka (Ziemkiewicza, czy jakoś tak), który skomentował Dorotę Wellman, że nie ma szans na seks... Dla mnie jest zauważalne przedmiotowe traktowanie kobiet w społeczeństwie oraz sprowadzanie wartości kobiety do urody i młodego wyglądu, i trzeba o tym mówić. Nawet jeśli żart Mleczki był niezbyt śmieszny, to wywołał dyskusję, a o to chodzi :-)
To chyba był Jacek Piekara, a nie Ziemkiewicz, ale pewna nie jestem.
Mi zdarzyło się czytać komentarze pod artykułami o gwałtach na staruszkach (70-90-letnich kobietach), że cyt. 'powinny się cieszyć', i nie były to wcale komentarze spod klawiatur samych nastolatków, pamiętam że jeden nawet potrafił podpisać się swoim imieniem i nazwiskiem (na oko 60-latek).
To jest obrzydliwe.
Wielokropek napisał/a:Ale po co mam szukać takich forów?
Żeby zobaczyć jak jest to powszechne. To, że w Twoim otoczeniu mężczyźni sobie na takie coś nie pozwalają, nie oznacza, że zjawisko występuje rzadko.
Dowcipy/żarty (może oprócz językowych, i absurdalnych) generalnie opierają się na złośliwościach. Czy jest coś takiego jak dobrotliwa żartobliwość? Jak wiele znacie żartów które by w kogoś nie uderzały (oprócz językowych, i absurdalnych, o których już wspominałam), w mniej, lub bardziej jadowity sposób?
Ja generalnie nie przepadam za dowcipkowaniem, i mam wyrzuty sumienia gdy sobie robię jaja, bo mimo że na ogół nie mam złych intencji, to zdaję sobie sprawę z tego, że zawsze kogoś niechcąco zranię. Jest taki wiersz :
"Chłopcy rzucają
dla zabawy
kamieniami w żaby
Żaby umierają
na poważnie".
Swanen napisał/a:Beyondblackie napisał/a:Summerka napisał/a:Dobrze zrozumiałam. 
Nie wydaje mi sie.
A prawdziwe molestowanie wcale nie jest spolecznie akceptowane i nikt do niego nie zacheca. Slyszysz facetow na wizji chwalacych sie, ze gwalcili albo obmacywali panie wszedzie i publika im klaska? Nie. Bo prawdziwe molestowanie jest karalne z litery prawa i wiekszosc ludzi je potepia.
Co to jest prawdziwe molestowanie?
Opublikowano wyniki badan, ktore wskazuja, ze 85% kobiet w Polsce doswiadczylo molestowania. Kobiety zapytane czy doswiadczyly molestowania odpowiadaly, ze nie. Kiedy jednak zadawano konkretne pytania, np:
- czy w twoim otoczeniu mezczyzni opowiadaja dowcipy o podtekscie seksualnym
- czy ktos dotykal cie wbrew twojej woli
- czy w srodkach komunikacji miejskiej wykorzystujac tlok ktos ocieral sie o ciebie
- czy skladano ci niechciane propozycje seksualne, etc.
okazywalo sie, ze prawie kazda sie z tym zetknela i to wielokrotnie. I zadna sobie tych zachowan nie zyczyla ale dopoki je o to konkretnie zapytano, to uwazaly, ze molestowanie to wtedy jak ktos je zgwalci.
Hmm, czy opowiedzenie dowcipu o podtekście seksualnym w czyimś towarzystwie, to już molestowanie? Zdziwiło mnie to troszkę. Jest to nietaktowne, i sama nie lubię takich żartów, ale czy molestowanie to nie za duże słowo w tym wypadku?
Albo te 'niechciane propozycje seksualne' - czy chodzi o takie namolne, i powtarzalne, czy jednokrotna, i wypowiedziana kulturalnie też się zalicza? Bo jeśli to drugie także, to jednak jest to przesada.