Mam takie pytanie biorę ślub, ale mamy juz dziecko (4lata) i się zastanawiam czy zaproszenia powinne byc klasyczne ja i narzeczony zapraszamy czy powinniśmy też uwzględnić nasza córcię czyli ja , narzeczony i AMelka mamy zaszczyt zaprosić czy to już przesada?? i tak samo na piwreszwjej stronie umieścic Anna, Kamil i AMelka. Jakie są Wasze opinie?
Hmm... Ciekawe podejście do tematu. W życiu bym na to nie wpadła. Ślub bierzesz z partnerem, a nie z córką... więc myślę, że umieszczanie jej na zaproszeniach jest naprawdę zbędne. Jak bym dostała takie zaproszenie to jedyne co bym pomyślała to: "kurczę, dziwne..." ;-)
Im dłużej nad tym myślę, tym dziwniejsze mi się to wydaje.
Na ślub zapraszają narzeczeni, nawet jeśli mają już pięcioro dzieci.
Dawniej, jeśli już, to widywałam na zaproszeniach, że zapraszają "rodzice i narzeczeni" czy tam "narzeczeni z rodzicami". Ale nigdy dziecko. Teraz już nawet tak się chyba nie pisze, bo śluby bierze się raczej w innym momencie życiowym niż dawniej ![]()
Zdecydowanie macie rację, a teraz jeszcze jedna kwestia córka powinna siedzieć z nami czy np. z moimi rodzicami? bo oni będą siedzieli trochę dalej
Anusia... no weź.. Super, że córka jest ważna i wydaje mi się, że chcesz ją jakoś "wyróżnić", żeby nie zginęła w tłumie w tak ważnym dla was dniu, ale bez przesady. Na prawdę rozsądniejsze jest, aby siedziała z Twoimi rodzicami lub teściami.
uh to nie jest ze mną, aż tak źle też jestem zdania, że będzie nam łatwiej aby siedziała gdzieś dalej, ale na pewnym blogu przyczytałam coś innego i chciaąłm sprawidzić jak patrzą na to inne osoby, bo zwyczajnie będzie mi wygodniej jeśli gdzieś tam z dziadkami siądzie i nie będę wyrodną matką
dzięki za pomoc przy takim dniu wszystko jest ważne a człowiek nie jest w stanie logicznie myśleć, bo chce się aby wszystko było jak najlepiej.
anusia18-02 rozumiem że, dla córki ten dzień powinien też być jakiś wyjątkowy, mama i tata, biorą ślub.
Może pomyśl, czy Amelka mogłaby iść przed Wami i sypać kwiatki, albo nieść, poduszkę z obrączkami ?
Możecie też zrobić sobie, sesję fotograficzną z Jej udziałem.
Zdecydowanie podzielam zdanie, że na zaproszeniach powinniście być tylko Wy, a Amelkę należy pominąć. Córeczka oczywiście jest ważna, ale to jest Wasz dzień i Wasza uroczystość. I naprawdę tego dnia odpuśćcie sobie zajmowanie się dzieckiem. Jak znam życie dziadkowie pewnie będą szczęśliwi, że mają przy sobie wnusię, a wnusia także będzie zadowolona.
Bardzo podoba mi się pomysł Diany, żeby małą mimo wszystko zaangażować. Trzymanie welonu albo trenu sukni, sypanie kwiatków, niesienie poduszki z obrączkami - to w jakiś sposób ją wyróżni, a jednak będzie to sposób dyskretny i dla Was niekłopotliwy.