okłamana, poniżona... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » okłamana, poniżona...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: okłamana, poniżona...

Witajcie,

Mam 27 lat, mój facet 33. Oboje czekamy ze współżyciem do ślubu. Ja mam niestety obecnie problemy z czystością (samogwałt). Coś mnie podkusiło, żeby powiedzieć o tym mojemu no i się zaczęło: "chyba nie powiesz mi, że nie żałujesz?", "chcesz się pozbyć tego paskudztwa, prawda?", "To tak, jakby się zdradzało ukochaną/ ukochanego z sobą samym" i wiele innych tekstów, po których poczułam się zbrukana, gorsza, kobieta drugiej kategorii. Wiedziałam, jakie ma poglądy, ale chciałam szczerze przyznać mu się do problemu, ale teraz żałuję. Efekt końcowy to moje łzy i poczucie poniżenia tym bardziej, że jak kiedyś się go zapytałam czy miał z tym problem zapierał się, że nie. A wczoraj powiedział, że miał i że wyszedł z tego paskudztwa, jak mnie poznał, dla mnie. Nie dość, że mnie okłamał, to jeszcze teraz ma się za lepszego ode mnie. W ogóle nie próbował mnie zrozumieć, tylko kołki mi ciosał na głowie, a ja i tak byłam zdołowana, że sobie nie radzę z pożądliwością. Czuję do niego niechęć, żal, choć postanowiłam, że mu wybaczę, ale ciężko mi jest poradzić sobie z tymi emocjami. Jak myślicie? Czy mam prawo do takich odczuć? Powiedziałam mu, żeby się nie gniewał, ale na przyszłość intymne szczegóły zostawię osobom postronnym, duchownym itd, bo on widocznie nie jest przygotowany na takie informacje.

Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: okłamana, poniżona...

Kretyn... O ile nie jesteś uzależniona od onanizmu, nie jest źle

3

Odp: okłamana, poniżona...

Nie jestem uzależniona, zdarza mi się w okresie płodnym.

4

Odp: okłamana, poniżona...

Kolejny dowód na to, że czekanie z seksem do ślubu to głupota...

5

Odp: okłamana, poniżona...
szirmina napisał/a:

Witajcie,

Mam 27 lat, mój facet 33. Oboje czekamy ze współżyciem do ślubu. Ja mam niestety obecnie problemy z czystością (samogwałt). Coś mnie podkusiło, żeby powiedzieć o tym mojemu no i się zaczęło: "chyba nie powiesz mi, że nie żałujesz?", "chcesz się pozbyć tego paskudztwa, prawda?", "To tak, jakby się zdradzało ukochaną/ ukochanego z sobą samym" i wiele innych tekstów, po których poczułam się zbrukana, gorsza, kobieta drugiej kategorii. Wiedziałam, jakie ma poglądy, ale chciałam szczerze przyznać mu się do problemu, ale teraz żałuję. Efekt końcowy to moje łzy i poczucie poniżenia tym bardziej, że jak kiedyś się go zapytałam czy miał z tym problem zapierał się, że nie. A wczoraj powiedział, że miał i że wyszedł z tego paskudztwa, jak mnie poznał, dla mnie. Nie dość, że mnie okłamał, to jeszcze teraz ma się za lepszego ode mnie. W ogóle nie próbował mnie zrozumieć, tylko kołki mi ciosał na głowie, a ja i tak byłam zdołowana, że sobie nie radzę z pożądliwością. Czuję do niego niechęć, żal, choć postanowiłam, że mu wybaczę, ale ciężko mi jest poradzić sobie z tymi emocjami. Jak myślicie? Czy mam prawo do takich odczuć? Powiedziałam mu, żeby się nie gniewał, ale na przyszłość intymne szczegóły zostawię osobom postronnym, duchownym itd, bo on widocznie nie jest przygotowany na takie informacje.

Taaaaaa, duchowni są bardzo przygotowani na słuchanie młodej kobiety, jak się masturbuje. big_smile lol
Weź kobieto zmień narzeczonego na wibrator. ;P



Pozdrawiam.

6

Odp: okłamana, poniżona...

Nie chodziło mi o to, żeby księżom opowiadać ze szczegółami. Chodziło mi o spowiedź. A narzeczonemu nic już nie będę wyjawiać.

7

Odp: okłamana, poniżona...
szirmina napisał/a:

Nie chodziło mi o to, żeby księżom opowiadać ze szczegółami. Chodziło mi o spowiedź. A narzeczonemu nic już nie będę wyjawiać.

Powiedź w takim razie, po co założyłaś temat jak wiesz co masz zrobić ?

8

Odp: okłamana, poniżona...

Bo nie wiem kto przegina i czy mam prawo czuć się tak, jak się czuję.

9

Odp: okłamana, poniżona...

Wspaniałe małżeństwo się szykuje. Gratuluję obojgu!
„intymne szczegóły zostawię osobom postronnym”... a mężowi? Ile bułek kupić trzeba i czy masło do tego też... Więź jak cholera big_smile
Z naturalnych spraw robicie nienaturalne, spowiadacie się przed sobą, a nie rozmawiacie (vide inne Twoje wątki), czujecie się winni i nakładacie pokutę. Obecnie Twoja pokuta Ci się nie podoba i czujesz żal do swojego „duszpasterza”. No, ale jeśli z genitaliów robi się ołtarzyk, to nie ma się co dziwić, że za zbrukanie ołtarzyka jest kara.
W konkursie na świętszych od papieża masz mój głos. Twojemu „duszpasterzowi” odejmuję punkty za kłamstwo (jasne, że się nie masturbuje wink ), albo za impotencję. Któreś z tych...

10 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-08-01 09:40:06)

Odp: okłamana, poniżona...

,,Mam 27 lat, mój facet 33.,,
Współczuje wam podejścia do życia, małżeństwa, bliskości. Okłamana i poniżona czujesz się na własne życzenie.
To jest ten sam chłopak, którego oklamałas, a on robi ci wyrzuty bo w przeszlosci napilas się trochę wodki? Nie wiem kto tu jest gorzej szurnięty, czy on który ci wszystkiego zabrania czy ty która ze wszystkiego mu się spowiadasz? A jak nie jemu to duchownym?

,,Oboje czekamy ze współżyciem do ślubu. Ja mam niestety obecnie problemy z czystością (samogwałt). ,,
Nie rozumiem czemu ma służyć to ,,zachowanie czystości do ślubu,, skoro oboje się masturbujecie? Pytam serio.

11

Odp: okłamana, poniżona...

Też myślę ,że czekanie z sexem do ślubu to nienormalne .Nie wiesz czy Twój chłopak nie okaże się potem impotentem czy może gejem. Potem równie dobrze może okazać się ,że macie problem z jakością i ilością stosunków itp.Nie powinnaś mieć żadnych wyrzutów sumienia ,że się sama zaspokajasz.Tak jest natura ludzka zbudowana ,że potrzebujemy kontaktów seksualnych

12 Ostatnio edytowany przez Averyl (2016-08-01 11:32:09)

Odp: okłamana, poniżona...

Szirmina, obejrzyj sobie historię stron internetowych na jego kompie, myślę, że to oburzenie u 33 latka cuchnie obłudą.
Poza tym, jeśli gość w tym wieku nie czuje pożądania, nie ma popędu seksualnego, to pogratuluj sobie, że uratowałaś sobie życie, znajdziesz kiedyś kogoś normalnego, pomyśl sobie, że nie poszłaś w ślady królowej Kingi - świętej... bo Bolesław był wstydliwy big_smile

Zawsze możesz przyjąć wersję Rasputina - uważał, że trzeba grzeszyć, by potem móc żałować za grzechy.

13

Odp: okłamana, poniżona...

nie rozumiem, nie wierze... po co wam to malzenstwo i w ogole bycie razem? Czy jest miedzy wami jakakolwiek więź, bliskosc? Jesli potrzeby i reakcje Twojego ciala to paskudztwo dla Twojego przyszlego meza to zdrowia zycze.

14

Odp: okłamana, poniżona...
Averyl napisał/a:

Poza tym, jeśli gość w tym wieku nie czuje pożądania, nie ma popędu seksualnego, to pogratuluj sobie, że uratowałaś sobie życie, znajdziesz kiedyś kogoś normalnego, pomyśl sobie, że nie poszłaś w ślady królowej Kingi - świętej... bo Bolesław był wstydliwy big_smile

Wstrzeliłaś się idealnie w mentalne klimaty tej pary. To właśnie ta epoka... big_smile
Co do uratowania, to jednak mam wątpliwości. Raczej dojdzie do pokuty. Być może dojdzie do spowiedzi z jego strony, a potem pokuty. Oczywiście dojdzie do rozgrzeszenia, ale nie ma szans na zapomnienie. Krzywdy i urazy nie znikają, bo czymże mieliby się samobiczować i biczować wzajemnie?

15

Odp: okłamana, poniżona...
Klio napisał/a:
Averyl napisał/a:

Poza tym, jeśli gość w tym wieku nie czuje pożądania, nie ma popędu seksualnego, to pogratuluj sobie, że uratowałaś sobie życie, znajdziesz kiedyś kogoś normalnego, pomyśl sobie, że nie poszłaś w ślady królowej Kingi - świętej... bo Bolesław był wstydliwy big_smile

Wstrzeliłaś się idealnie w mentalne klimaty tej pary. To właśnie ta epoka... big_smile
Co do uratowania, to jednak mam wątpliwości. Raczej dojdzie do pokuty. Być może dojdzie do spowiedzi z jego strony, a potem pokuty. Oczywiście dojdzie do rozgrzeszenia, ale nie ma szans na zapomnienie. Krzywdy i urazy nie znikają, bo czymże mieliby się samobiczować i biczować wzajemnie?

Facet ma na karku lata Chrystusowe, więc żyje jak Pan Bóg przykazał. big_smile
Mnie zastanawia jedno, czy oboje są tak na prawdę czyści, dziewica i prawiczek. Jeśli tak, o seks małżeński nie muszą się martwić. Nie będzie żadnego seksu, jeśli On uważa pożądanie i rozładowanie napięcia seksualnego, za paskudztwo.
Prędzej się porzyga, niż zabierze się do rzeczy.
Zostają tylko modły, ku chwale Pana.

16

Odp: okłamana, poniżona...

Szirmina,
Może tę sytuację potraktuj jako palec boży - ostrzeżenie przed tym co może Cię spotkac w przyszłosci w takim związku. Bo jeśli go już kościelnie sformalizujecie, to wyjście z niego będzie bardziej traumatyczne - psychicznie i prawnie.
Dla mnie Reakcja Twojego faceta świadczy o jego ekstremalnych fundamentaliżmie moralnym i patologicznym braku krytycyzmu w stosunku do siebie, a Twoja konstatacja, że o rzeczach intymnych to z osobami postronnymi i duchownymi o naiwności i braku dojrzałości.
Bardzo się będziecie męczyć w takim związku.

17

Odp: okłamana, poniżona...

Rety wasz sex po ślubie będzie tak szalony, że farba ze ściany odpadnie ze śmiechu...

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » okłamana, poniżona...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024