Witam, otóż zacznę od tego, że dziewczyna która mi się podobała jest "prawie" moja, prawie dlatego ponieważ stanęliśmy w miejscu i nie wiemy lub nie wiem co mam robić.
Może od początku, byłem na kilku "randkach" z dziewczyną na którejś był pierwszy bardzo wyczekiwany przez nas pocałunek. Od tamtej chwili na powitanie i pożegnanie są całusy w usta. Później po wizycie u niej w domu był kolejny pocałunek, i tak to jest że cały czas ze sobą piszemy i spędzamy dużo czasu, ale mam wrażenie że nasz "związek" się nie rozwija, chce żeby pocałunki były codziennością, bo w tej chwili nawet się nie przytulamy, tylko siedzimy obok siebie jak kołki..
Wiem pewnie moja wina, bo nie działam, ale jak mam działać? Jakie kolejne kroki mają być? W sobotę przyjeżdża do mnie, spędzimy dużo czasu razem, może coś wykwitnie więcej niż całus na pożegnanie.
A myślicie że wyznanie kobiecie, że jest "dla mnie bardzo ważna i że jest moim marzeniem, ale już nie chce żeby była marzeniem, tylko rzeczywistością" to dobry pomysł?
Lub jakieś zaproponowanie dyskretne żeby być razem?
1 2016-03-17 16:01:43 Ostatnio edytowany przez pro5696 (2016-03-17 16:06:30)
Temat: Krok w przód
Zobacz podobne tematy :
Odp: Krok w przód
Nie zakładaj kolejnych wątków na temat tej samej dziewczyny. Dopisz swój nowy dylemat do któregoś z poprzednich wątków i zapoznaj sie z regulaminem forum