A myslalem ze jest pieknie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » A myslalem ze jest pieknie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez Marek11 (2016-01-18 11:14:51)

Temat: A myslalem ze jest pieknie

Znamy się 2 miesiace. Wspólna szkola. Byliśmy razem na obozie na wakacjach chociaż ograniczała się do "cześć". Jako że maturalna zapytalem jej z 2 miesiace temu czy ma już osobę towarzyszącą na 100dniowke. Powiedziała że wypada się lepiej poznać. Myślę spoko, miałem zamiar popisać 2-3dni i dać sobie spokój. Ale z dnia na dzień pisało się coraz lepiej. Sama zaczynała rozmowę czasami. Powiedziała mi wprost ze zaprosiła kolegę miesiąc temu juz a tutaj zjawilem się ja i ona nie wie co robić. Mówiłem że nie będę faworyzowac siebie. Sama najlepiej wybierze. Powiedziała mi pewnego dnia że idziemy razem. Ucieszyłem się. Zacząłem się wkręcać w gadke, poszliśmy na kawę, przytulenie na koniec i papa. Czas wspólnie mija świetnie. Całkiem łatwo mi ja pozbawić. Czujemy się lekko przy sobie. Leci sporo dwuznaczności z jej strony podczas rozmów. Mamy wspólną parę znajomych i zaproponowałem jej zęby wbiła z nami do klubu. Zgodziła się, przebawilsmy praktycznie cała imprezę, wtulala się na loży do mnie, jakieś dotyki były ale raczej opiekuńcze. Potem 2z pizza w styczniu po lekcjach, z czego raz spontan bo kolegę odprowadzalem na korki i ona sama chciała z nami iść. To jak co odprowadzilismy ta mówi że jej zimno to zaproponowalem kawę jakąś. Co do rachunków to zawsze mówi że zapłaci za siebie bo się z tym złe czuje. Mówiłem ze szanuję to u niej ze nie robi się za jakąś paniusie, ale żeby czuła się zaproszona tym razem. Innym razem chciała żebyśmy poszli do sklepu to coś tam wzięła sobie do jedzenia picia, też wrzuciłem dla siebie coś. I ona do mnie ze ona płaci bo ostatnio ja stawiałem pizzę. No spoko. Droczylismy się cały czas przy tej kasie. Jest super w rl, czujemy się przy sobie luźno i przyjemnie. Na fb zdarzały się kłótnie ale na drugi dzień jedna z osób się poczuwala do błędu. I dlatego niezrozumiałe jest dla mnie to co wydarzyło się w ostatnią sobotę w klubie. Pilismy trochę, ale ogarnialismy. I tez siedzimy sobie w loży, ona kładzie głowę co jakiś czas na moim ramieniu, znów obejmuje ja lekko, czule. Po północy powiedzialem żebyśmy poszli potańczyć na disco bo do tej pory byliśmy na typowych klubowych. Po jakichś 5min tańczenia trafiliśmy na wolną piosenkę. I tak zostało następne 20minut ze jakaby nie była my bujalismy się wtuleni. Coraz mocniej ja tulilem, ona też się wtulala coraz mocniej. Gladzilem ja po plecach, bawiłem się włosami podczas tych wolnych ruchów. Ruszaliśmy się oparci głowami o siebie jakiś czas, popatrzylem jej w oczy i zrozumiałem że to ten moment... Przelizalismy się z językiem parę razy i po prostu czułem się lepiej, że poszło to do przodu po 2 miesiacach. Zauroczylem się mocno. Jeszcze na pożegnanie bo wracałem szybciej pocalowala mnie w usta pierwsza i się rozeszlismy. Wczoraj zaczynałem coś na fb, gadamy i ona nagle ze ma kaca moralnego... I wszystko dla mnie zmieniło się o 180 stopni.  Mówi że to wszystko za szybko poszło, ze ona już taka jest. Ze teraz za każdym razem jak będzie próbowała o tym zapomnieć to będzie jej się wsteczny wlaczal i nie chce mi robić zludnej nadzieji. Mówiła że nie chce żeby to się spieprzylo teraz, żeby było jak dawniej i jakby tego nie było. Ze nie jestem jej obojętny.. Tylko mi się wydaje ze ona mnie już zaszufladkowala jako kumpla. Tylko mówiła że była świadoma tego wszystkiego, nie była nawalona. Czyli jednak nie miała oporów wczoraj, skoro była świadoma. Nie chce jakiejś laski i której będę po 2 miesiącach miał wszystko, ale chociaż te pocałunki chciałem wdrożyć w życie. Co ona może mieć w głowie? Myślicie że do tej pory jeszcze będzie zgrywala taka niedostępna? Czy przerazilo ja to ze się przelizalismy a ona mnie uważa tylko za kumpla. Chociaż mówi że nie jestem jej obojętny i nie chce żeby się tak skończyło... I mówiła że teraz wszystko zależy ode mnie. Czyli co, odzywać się i do tego nie wracać? Dlatego pytam Was, głównie kobiety czy tutaj jest jakas szansa jeszcze? Nie będę się odzywal na razie ale i tak pewnie prędzej czy później ktoś coś powie o studniowce. Dzięki tym którzy dotrwali do tego momentu. Myślicie że jest szansa ze ten moralniak jej przejdzie i będzie można to pielęgnować dalej czy raczej już jestem u niej we friendzone..i dodatkowo też nakrecala mnie, dałem jej wczoraj i jej przyjaciółce telefon jak poszedłem do toalety, i kod był ale aparat działał i zrobiła kilka zdjęć. Na kilku ona dłońmi pokazuje serce, jakieś buziaki. Dla mnie to też był sygnał...Wracam jej przyjaciółka oddaje mi tel i mówi żebym sprawdził galerię, to mowie ze w domu sprawdzę a ta żebym teraz to zrobił..

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Marek11 (2016-01-19 15:10:47)

Odp: A myslalem ze jest pieknie

Odezwala sie na fejsie wczoraj... Pogadalismy normalnie nie wracajac do tamtego. W szkole pierwsza mnie zauwazyla i taki usmieszek ktorym nie obdarowuje kazdego. Ale kurde ja i tak teraz przy kazdej mozliwej okazji bede mial w glowie jej moralniaka. Bede sie bal powtorzyc to. A nie chcialbym zarazem tak tego odpuscic. Tez ja trzymalem na dystans na fb wczoraj, zero slodzenia jej ani nic. Dzis tez nie zamierzam sie odzywac, jakos przystopowalo mnie to wszystko. Zaproponuje jej ze podjade na weekendzie do niej wieczorem i po prostu przesiedzimy w aucie i pogadamy szczerze. Ale to blizej piatku

Ale zarazem wydaje mi sie ze boi sie zaryzykowac czegos wiecej
No bo az takie wyrzuty po calowaniu gdzie w ciagu tych 2 miechow raczej sie przyblizalsmy? I jeszcze mi pisala ze byla tego swiadoma, nie bylo pijana...no kuurde. Podobalo jej sie ale?..

3

Odp: A myslalem ze jest pieknie

Zrób tak, jak ona powiedziała, jesli chcesz z nią być. Widać jej potrzeba więcej czasu. I na pewno przestań nazywać pocałunki "przylizywaniem się", bo lizać to się może kot po jajach.
Oddalając się od niej dajesz jej sygnał, że nie akceptujesz jej decyzji. Skoro nie akceptujesz, to przestań jej wgl głowę zawracać.

4 Ostatnio edytowany przez Tulinka80 (2016-01-19 21:51:03)

Odp: A myslalem ze jest pieknie

Nie uwazam ze wyrzuty po calowaniu swiadcza o tym ze jestes dla niej tylko kumplem. Ja mialam tak samo, bylam zakochana po uszy a mimo to po tym jak sie calowalismy, choc bylo fantastycznie i nigdy nikt mnie lepiej nie calowal, mialam wyrzuty. Ja lubie wolne tempo poznawania sie, jesli czuje ze facet cisnie to tak reaguje ale to nie znaczy ze on jest tylko kumplem.
U mnie bylo tak ze ja sie dystansowalam co u drugiej strony wywolywalo stres ze bylo kiepsko albo ze go nie chce. Ale nic z tych rzeczy, ja po prostu potrzebowalam czasu. Jesli widzialam zaangazowanie drugiej strony to potem powoli szlo we wlasciwym kierunku. A pocalunkow jeszcze bylo pozniej wiele smile.
Nie poddawaj sie, to ze ona tak zareagowala moze swiadczyc o tym ze traktuje cie bardzo powaznie ale jednoczesnie nie jest latwa dziewczyna.
Sadze ze mozecie byc bardzo fajna para smile.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » A myslalem ze jest pieknie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024