Witajcie.
Jestem w związku już prawie 3 lata. Jednak od 2 miesięcy mam dziwnie ograniczone zaufanie do chłopaka. To chyba z obawy, że mogę go stracic z powodu tego, że nie mam wiary w siebie,albo niską samoocenę. Ostatnio też hormony dają we znaki. Raz jestem szczęśliwa, raz nie. Raz potrafię sobie wbic do głowy głupie rzeczy, a potem już wszystko jest ok. Wczoraj przekonywał mnie, że mnie bardzo kocha, i że chce stworzyc ze mną rodzinę. Zamieszkałam teraz u niego na 3 tygodnie. Wczoraj gdy pojechał na chwilę, coś mnie tknęło i postanowiłam sobie sprawdzic jego poczty - były otwarte. Nic nie znalazłam. Jednak jeszcze przejrzałam jego profil na google, sprawdziłam tylko historię na youtube, a tam pełno sexy czegoś, jak sexi laska wywija na rurze. I to nie modelka, nie aktorka, a zwykła jakaś. Później odkryłam coś jeszcze gorszego, jak oglądał artykuł "Jak się przygotowac do seksu z nową partnerką". Jaką nową? Przecież mnie ma od prawie 3 lat.. Co o tym sądzicie? Choc mówię, na mailach nic nie ma. I druga sprawa - usuwa historię codziennie. Zanim zamieszkałam z nim to sprawdzałam - są tylko z tego dnia co ja jestem, a wcześniej nic. Usuwa regularnie, tak jakby coś ukrywał. A może jednak nie? Co mi radzicie? Wiem, że to głupi pomysł, ale założyłabym nowego maila o innych danych i sprawdziła czy dał by się innej lasce "wyrwac" czy nie.. Tak wiem, gorszego tematu nigdy nie było.
Po pierwsze, nie panikuj, nie histeryzuj i nie nakręcaj się - wiem, że to trudne, ale jak sobie wbijesz do głowy tą (moim zdaniem dość nieprawdopodobną) zdradę, to zrobisz facetowi awanturę o problem z doopy wzięty. I jak sobie tym związek spieprzysz, to będziesz mogła winić wyłącznie własną paranoję.
Po drugie, grzebanie w cudzej poczcie jest obrzydliwe. Już mniejsza o to, że to przestępstwo (tajemnica korespondencji) - to przede wszystkim objaw totalnego braku zaufania i szacunku do człowieka, którego jak rozumiem, kochasz. Jak można kogoś kochać i traktować go w ten sposób? Na czym w ogóle opiera się taka miłość? Wyobraź sobie, że dowiadujesz się, że on przegląda twoje smsy. Nie tłumacz się, że ty miałaś wątpliwości, a sama zachwujesz się bez zarzutu, więc on powodu do wątpliwości nie ma. Po prostu wyobraź sobie, jak byś się czuła, gdyby facet cię potraktował jak policjant podejrzanego.
Po trzecie wreszcie, zastanów się możliwie chłodno i na spokojnie, skąd w tobie ten brak zaufania do faceta. Dlaczego posunęłaś się do grzebania w jego poczcie? Czy odsunął się od ciebie ostatnio? A może masz wrażenie, że stara się "za bardzo"? Znika nie wiadomo gdzie, albo tłumacząc się pokrętnie? Chowa przed tobą telefon, nie odbiera przy tobie niektórych połączeń albo zbywa cię, jak zapytasz "kto dzwonił?" Jeśli tak - to zapytaj go o to zachowanie. Spokojnie, z wyczuciem i bez natychmiastowych oskarżeń, że na pewno cię zdradza i ty już swoje wiesz i niech nie kręci, niech się przyzna jak facet.
Jeśli Twój chłopak nie ma więcej niż 70 lat - to jak najbardziej normalne, że kręcą go filmiki sexy taniec na rurze, sexy rura, sexy niewiadomoco .....
Przestań go sprawdzać. Jeżeli w związku nie ma zaufania to taki związek nie ma sensu. Nikt nie lubi być sprawdzany na każdym kroku. Jakby mnie ktoś sprawdzał to też bym usuwała.
Dobry przykład jak dzisiejsza technika (internet, telefony komórkowe) niszczą związki (grzebanie w cudzej poczcie, portalach społecznościowych, przeglądanie telefonu komórkowego). Czasami żal, że się nie żyło w średniowieczu.