Witajcie! Jestem tu poniewaz nie moge sobie poradzic ze strata mojej ukochanej MAMUSI.Niecaly rok temu zmarla moja ukochana mamusia,"moje sloneczko zgaslo" i chociaz jestem juz dorosla i mam wlasne dzieci cierpienie nie pozwala mi zyc normalnie.Byla zdrowa 55 letnia kobieta ukochana Mama i babcia inagle slysze przez Telefon "Mama dostala udaru mozgu".W sercu czuje uciskajacy je kolek , mozg mowi mi TO NIEMOZLIWE przeciez mamus byla zdrowa,a glos w sluchawce (mojego tay )drzy i szlocha i uswiadamia mi ze to sie dzieje naprawde.Mamus walczyla tydzien z choroba, bylam przy niej w kazdy dzien ,lezalam z nia na jej szpitalnym lozku i choc choroba ja zmienila wciaz jej powtarzalam ,ze jest piekna i ze na pewno wyzdrowieje.Powtarzalam w kolko WALCZ MAMUSIU, WALCZ.Nie pomogly modlitwy ,nie pomogla wiara,Bog zabral mi moja mamusie ,zdrowa kobiete podczas gdy pijusy chlejacy pod sklepem Maja sie dobrze i przezyja pewnie niejednego z nas.Dzis przechodze drugi etap zaloby i uwierzcie mi nadal nie umiem sie modlic do Boga ,chociaz jestem wierzaca.Czuje ogromny zal,przeciez mowi sie "wiara czyni cuda" ,gdzie byl Bog kiedy go tak bardzo potrzebowalam? .
2 2014-10-16 23:42:31 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-10-16 23:54:30)
Netko Takie jest życie ty miałaś tydzień ja cały rok patrzyłem jak odchodzi moja miła. rozumiem to że bardzo boli ale twoja mama już nie cierpi.Jest Spokojna i śpi. Tak już jest że nasi bliscy odchodzą czasami szybko inni wolniej. Masz rodzinę popatrz na nich teraz dla nich ty żyjesz twoja mama żyła dla dla ciebie. Teraz żyje w tobie i w twoich dzieciach. Może odeszła za szybko ale nikt nie zna czasu kiedy Pan go do siebie zawoła.
Zbyś.
Rozumiem Cię doskonale, moja mama też odeszła. Minęło już 5 lat, a czas wcale nie zaleczył ran. Ważne, żebyś nie zamykała się na tych, którzy są wokół Ciebie i nie pielęgnowała w sercu żalu. Dużo rozmawiaj z ludźmi, którym ufasz o tym co czujesz, nie tłum w sobie emocji, płacz. Wiem, łatwo mówić... Nie ma niestety recepty na ten rodzaj pustki. Każdy radzi sobie na swój sposób. Sama wciąż takiego szukam. Przytulam Cię mocno:*
Wiem, jak to boli.
Moja mama zmarła przy mnie na zawał serca. Reanimowałem ją do przyjazdu pogotowia, ale niestety...
Współczuję serdecznie i pozdrawiam.
Netko współczuję ci bardzo. Na początku ciężko się pogodzić z utratą bliskiej osoby. To poczucie niesprawiedliwości. Widocznie tak miało być. Ściskam cię mocno.
Netko, kiedy zmarł mój Tata, mnie przy nim nie było. Śmierć przyszła nagle, w nocy, nikt się jej nie spodziewał. Ta straszna wiadomość dotarła do mnie przez telefon, kiedy Tata leżał już w kostnicy. Do dziś nie umiem pogodzić się z tym, że tak wielu rzeczy nie zdążyłam mu powiedzieć, za tak wiele podziękować. Minęło prawie pięć lat, a do dziś czasem ogarnie mnie taka tęsknota, która aż boli.
Niektórzy ze stratą radzą sobie stosunkowo szybko, inni żałobę przeżywają przez długie lata, jeszcze inni nigdy się z nią nie godzą. Wiele zależy od naszych relacji ze zmarłym, jak ważną był dla nas osobą, jak część naszej codzienności wypełniał, od naszej siły. Ja ten etap, przez który Ty w tej chwili przechodzisz, mam już za sobą, Ty jednak w żadnej mierze nie powinnaś walczyć z emocjami ani tym bardziej obwiniać się, że są z Tobą tak długo. Przeżyj tę żałobę po swojemu. Kiedy czujesz, że potrzebujesz się wypłakać, to płacz, kiedy chcesz krzyczeć - krzycz, kiedy chcesz być sama, to nie wstydź się prosić o chwilę tylko dla siebie. Na pewno jednak daj czasowi czas. Ściskam!
NETKO , skladam Ci , w Twoim bólu wyrazy wspólczucia.. Wiemjak to jest, kiedy zawali nam się świat po stracie kochanej, bliskiej osoby.
Kilka lat temu zmarla moja BABCIA także na udar mózgu. Bylo mi bardzo ciężko..
Babcia nauczyla mnie wielu prac , w tym szycia- byla krawcową.. Kiedy zasiadam do maszyny zawsze o niej pomyślę i jest mi lżej.. W takiej chwili to nawet w myślach jej dziękuje.
Dziękuje BOGU ze, mialam taką cudowną BABCIE, Ty mialaś MAMĘ...
Rozmawiaj dużo z dziećmi , wspominajcie wspólne dobre chwile. To bardzo pomaga.
czasem ciezko jakos powiedziec cos dobrego by komus pomoc.. ale mam nadzieje ze uda CXi sie pozbierac i odnajdziesz sens w tym w czym teraz go nie widzisz! trzymam bardzo mocno kciuki!
Kochana....
Strasznie Ci współczuję, nawet nie wiesz jak bardzo. Wiem, co to znaczy strata ukochanej Mamy. Nie ma tu znaczenia wiek...
Czasem ludzie za szybko odchodzą...
Pamiętaj, że Twoja Mamusia zawsze będzie żyła w Tobie
i nigdy o tym nie zapominaj.