Oglądałam ostatnio w kinie z moim chłopakiem film pt,,Niezgodna'' (Można go porównać do filmu ,,Intruz''). Trochę romansu i akcji, a wszystko to umieszczone w niedalekiej przyszłości, gdzie ludzkość musiała się dostosować do nowego ustroju.
Mamy zupełnie inne gusta z chłopakiem ale obojgu się podobał (mi trochę bardziej). ![]()
A co wy sądzicie na temat tego filmu?
Podobne tematy
Mi się nie za bardzo podobał, mojemu chłopakowi tez jnie. Mieliśmy skojarzenie raczej z Igrzyskami śmierci albo Matrixem dla dzieciaków. W porównaniu wypada słabo niestety.
Fatastyczny film, uwielbiam takie filmy zwałszcza jeśli są podobne do "Igrzysk śmierci". Jak znajdę chwile na pewno zacznę czytac książki, jak się nie myle są trzy czesci
AAA i oczywiście boski Four ![]()
4 2014-04-24 19:20:32 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-04-24 23:10:51)
Mnie się ten film bardzo podobał. O wiele bardziej niż "Igrzyska.." i "Intruz". Tego drugiego filmu nawet nie obejrzałam do końca, bo mnie znudził.
Film z założenia jest dla "young adlut" więc jak najbardziej powinien sprawiać wrażenie "dla młodzieży" - i jako taki jest bardzo dobry - nawet mojej córce się spodobał
i dla niej był chwilami przerażający ![]()
Książki są trzy, czyta się o wiele lepiej niż ogląda film, bo w filmie niektóre kwestie są dość niejasne, w ksiązce dokładnie opisane. Na razie jestem w połowie drugiej części ![]()
Dodam jeszcze, że według książki Tris ma 16 lat a Four - 18, czego w filmie jest absolutnie nie widać i dlatego delikatnie odbiega on od założeń autorki - filmowy Four (tzn aktor) ma chyba 28 lat - a Four to 18-latek, który sam przechodził inicjację dwa lata wcześniej - w książce naprawdę całość bardziej "trzyma się kupy" i wiadome jest dlaczego reagują tak, a nie inaczej - właśnie dlatego, że rzecz dotyczy nastolatków, a nie ludzi dorosłych jak to zostało pokazane w filmie.
Też myślę, że książki wypadły lepiej niż film. Może niedługo zekranizują kolejne książki tej aktorki? "Naznaczeni śmiercią" pasowaliby idealnie na ekrany, ale pewnie i tak wszytko wychodzi ostatecznie lepiej w książkach.
O! Byłoby świetnie, strasznie jestem ciekawa jakby to wszystko pokazali na ekranie. Jak czytałam książkę wyobrażałam sobie ten świat trochę jak połączenie "Gry o tron" i "Gwiezdnych wojen". Mieszkańcy Shotet i ich blizny musiałyby wyglądać przerażająco. Cyra chyba też nie należałaby to ładnych postaci, tak przynajmniej ja sobie ją wyobrażam.
Asznitii - a dlaczego? Wojowniczki też mogą być ładne. A jak jeszcze dodać do niej te oplatające ją cienie nurtu, to postaci z komiksów w filmach sie chowają. ![]()
Ale Cyra jest ładna, a przynajmniej Akos tak twierdzi. No może do momentu tej jej kary na arenie. Tak swoją drogą to ten motyw chyba musieliby złagodzić, bo inaczej wyjdzie film 18+ ![]()
Entropia - magia kina
- wszystko się da tak pokazać, żeby było dobrze. Pamiętasz w "Igrzyskach śmierci" scenę startu igrzysk? Było megadramatycznie, trup ścielił się gęsto, ale nie było widać tego w taki brutalny sposób.
Pewnie nie ominęli by w filmie tego fragmentu, ale generalnie "Naznaczeni śmiercią" mają tyle pięknych motywów - cały ten tajemniczy świat, nurt, wyrocznie itd.
Akos jest zakochany w Cyrze a wiadomo miłość jest ślepa i dla niego jest ładna. Ja jej sobie nie wyobrażałam ładnej, może przez to, że cały czas ją coś bolało i przebiegały po niej te czarne linie nurtu. Już nie wspominając o tym, że jej ciało było pokryte bliznami.
Ale racja, jest dużo scen które mogłyby na ekranie wyglądać fantastycznie, jak choćby loty na inne planety czy sam nurt.
Ale te blizny chyba przebiegały przez ramiona, a za tym, że jest ładna może jeszcze przemawiać to, że jest wyćwiczona, więc na pewno ma ładną sylwetkę.
Z jej darem wyobrażam sobie, że jest ładna, ale może wyglądać na więcej lat niż rzeczywiście ma - wszystko przez ten ból, który kumuluje w sobie.
No dobra, skoro już sobie tak wszystko obmyśliliście, to powiedzcie jeszcze, kogo widzicie w roli głównej? ![]()
Hmm gdybym miała wybierać to na pewno w roli Ryzeka widziałabym Chrisa Hemswotha
. A reszta nie wiem... Cyra może Alicja Vilkander - ładna twarz a ciało zdeformowane jak w Ex Machinie.
Asznitii -
, w ogóle ich tak sobie nie wyobrażam. Na razie mam w głowie własny obraz tych postaci, który pewnie skasuje się, gdy wyjdzie pierwszy film...