Czy lubicie pomagać? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Czy lubicie pomagać?

Jakie macie poglądy/zganie na temat pomagania sobie na wzajem rodzinie, przyjaciołom czy też ludziom zupełnie obcym.  jednym przeciesz wydaje się to zupełnie bez sensu i zupełnie nie potrzebne inni ochoczo i otwarcie pomagają jak tylko potrafią. Jaka jest mentalność ludzi w waszym otoczeniu? Uważacie że warto pomagać czy nie? Odpowiadajcie!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy lubicie pomagać?

Oczywiście, że warto pomagać.
Dobra rada, to też jedna z form pomocy. Dlatego radzę, abyś pisała posty ze słowniczkiem ortograficznym. Popraw błąd w tym poście oraz błędy w wątku pt. "Żelasko" i przede wszystkim w tytule. Możesz edytować posty do północy. Później pewnie nasze moderatorki poprawią je na czerwono.
Nie dziękuj, wystarczy, że je poprawisz (błędy).

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

3

Odp: Czy lubicie pomagać?
anya062 napisał/a:

Jakie macie poglądy/zganie na temat pomagania sobie na wzajem rodzinie, przyjaciołom czy też ludziom zupełnie obcym.  jednym przeciesz wydaje się to zupełnie bez sensu i zupełnie nie potrzebne inni ochoczo i otwarcie pomagają jak tylko potrafią. Jaka jest mentalność ludzi w waszym otoczeniu? Uważacie że warto pomagać czy nie? Odpowiadajcie!

Ja uwielbiam pomagać, dlatego też kiedyś marzyłam o pracy psychologa. Potem dałam sobie spokój, bo obawiam się, że mogłabym sobie nie poradzić. Jednak, jak już znajdę pracę, to myślę, że fajnie gdyby było to coś związanego z pomaganiem, a jak nie będzie, to może kiedyś pójdę do wolontariatu, będę oddawać krew wink. Wcześniej tak nie myślałam o tym, miałam sama wiele problemów, ale myślę, że warto smile.
Ja pomagam ludziom bliskim w potrzebie np nie ma problemu, bym pożyczyła pieniądze czy dała jakbym miała, pomogę w nauce, w czymkolwiek.Ludziom obcym też, jeżeli na ulicy ktoś prosi mnie o pieniądze, to jeżeli mam przy sobie, to nie odmawiam, no chyba, że prosiłby jakiś pijak, który ledwo się trzyma na nogach, to ja na alkohol nie dam, bo mogę się tak przyczynić do czyjegoś nieszczęścia. No, ale normalnie daję, np raz dałam 5 zł, cieszę się, że mogłam pomóc.
Kiedyś miałam też biedną koleżankę i pamiętam, że chciałam Jej pomóc, ale nie wprost, bo Ona mogłaby poczuć się urażona, dlatego pod drzwiami zostawiłam Jej w torbie trochę jedzenia itp. Wiem, szalone, lecz chciałam dobrze. Ona niestety domyśliła się, że to ja i oddała mi to.
No, ale myślę, że pomagać warto.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

4

Odp: Czy lubicie pomagać?

Myślę, że większość z nas tu obecnych, w szczególności stali bywalcy, lubią pomagać. Tak jak napisała żyworódka, dobra rada to również forma pomocy, toteż jesteśmy niczym samarytanie wink 

W życiu realnym różnie z tą życzliwością Polaków bywa. Patrząc na te wszystkie fundacje typu: "nie jesteś sam", czy też nie tak dawno przeprowadzane zbiórki dla powodzian mogę powiedzieć, iż jesteśmy narodem hojnym i potrafimy się jednoczyć. Jednak gdy widzę na ulicy żebrzących ludzi i ich puste - zazwyczaj - kubki plastikowe, to powątpiewam, że Polacy są tacy uczynni. Sama nigdy nie daję pieniędzy (nieufność mi nie pozwala), ale zazwyczaj przynoszę coś z pobliskiego sklepu: chleb, bułkę, drożdżówkę, owoce, cokolwiek.

5

Odp: Czy lubicie pomagać?

Od pomagania to ludzie słabną. Trzeba im porządnie dać w kość, wtedy wzrastają w siłę. Ja czasem znajomym kobietom coś wieszam na drzewie i nie mogą dosięgnąć.

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

6 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2011-09-24 12:39:11)

Odp: Czy lubicie pomagać?
heathcliff napisał/a:

Od pomagania to ludzie słabną.

Od pomagania "innym", to często akurat ja słabnę.:(

heathcliff napisał/a:

Trzeba im porządnie dać w kość, wtedy wzrastają w siłę.

Rozumiem, że chodzi o asertywność - umieć powiedzieć NIE! Wtedy sami może wezmą się do roboty.    smile

heathcliff napisał/a:

Ja czasem znajomym kobietom coś wieszam na drzewie i nie mogą dosięgnąć.

Wielkolud jesteś!
Zawsze mogą przystawić drabinę.  big_smile
A dlaczego tylko kobietom, mężczyźni też często są niskiego wzrostu.  hmm

Monicy napisał/a:

Jednak gdy widzę na ulicy żebrzących ludzi i ich puste - zazwyczaj - kubki plastikowe, to powątpiewam, że Polacy są tacy uczynni. Sama nigdy nie daję pieniędzy (nieufność mi nie pozwala), ale zazwyczaj przynoszę coś z pobliskiego sklepu: chleb, bułkę, drożdżówkę, owoce, cokolwiek.

Ja też rzadko daję pieniądze, raczej jedzenie. Może dlatego te ich kubki są puste, bo więcej jest nas takich. Do osób, które żebrzą podchodzę na wyczucie. Na pewno nie ominę kobiety z dzieckiem - nawet, gdyby zakładać, że "pożyczone" aby wzbudzić litość w ludziach. Facetów cuchnących piwem i papierosami opierniczam - niech idą do roboty zarobić na chleb, kalekom "coś" dam.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

7

Odp: Czy lubicie pomagać?

poruszyliście  wspaniały temat.post jest genialny  bo pokazuje  swojego rodzaju przekrój społeczny.
(tak w zaokrągleniu);
jednakże  kazdy  z nas  napisze  wywód  o tym ,że lubi  pomagać, dzielić sie tym co mama,wspierać i radzić .fakt  tak jest ,ale  co w sytuacji kiedy  ludzie na prawde  maja problemy i  wołaja o pomoc?

1/. codziennie w mediach spotykamy prośby o pomoc:dla  chorych dzieci,niepełnosparwnych, w w hospicjach -stajemy na przeciw kampaniom wspierającym i slyszymy prośbe -oddaj 1% swojego podatku...-ciekawa jestem ilu z nas wtedy oddało cokolwiek?

2/. lokalnie mijamy plakaty z błagalnym gestem jakiegoś  chorego dzieciaczka ;czy jakos pomagamy?

3/. w kosciele ksiądz "wali "z ambony-wesprzyjmy chorego Jaska-pomagamy ,damy 1zł-raczej komentuje sie  fakt-pewnie  ksiądz chce sie obłowić!

4/. widzimy niepelnosparwnych na ulicy-pomagamy im przejechac,podjechać wozkiem pod krawęznik?-spieszymy sie,biegniemy do pracy....

*a teraz z zagranicy;wszyscy   mówimy o pomaganiu ,ale w momencie  gdy na prawde prosimy o pomoc lub nie prosimy ale  liczymy ,ze ktoś choć sie zatrzyma i coś podpowie,wtedy -Polaku_obracasz sie na pięcie i w długą!

mój tato odwiedzał mnie milion razy;raz konczyłam prace o 12.30w poludnie.tato lądowal 12.15;umówilismy sie czekaj ,ja bede!
tato nie zna języka  ale leciał popularnymi liniami  gdzie 99,9%pasażerów to byli  Polacy-obok niego siedziało 2;jednak po wyjsciu z samolotu ,kiedy tato czekał dłuższą chwilke ,poprosił kilku przechodzących obok niego  wspolpasazerów(zapamietał twarz towarzyszy siedzienia) o pomoc,czy ktos moglby tylko  zadzwonic i dac znać corce ze już czeka-poczuł zakłopotanie  bo mnie wciąz nie było-nikt sie nie  zatrzymał,nikt nie pomogł a jego "znajomi"z siedzenia obok,od razu  rozpoczeli dyskusje  po  angielsku;

pytam gdzie wtedy  zapodziewa sie nasza chęć pomocy?

takich przykładów jest mnostwo!

kiedy wysiada Polak jedna  noga na obcą ziemie,przechodzi megatransformacje i staje sie :"niepismaty,niegadaty" po polsku.traci  sie w ułamku sekundy!
cała jego dobra wola,serce, sumienie -umiera a na tym miejscu pojawia  sie  egoizm,chęc wyzyskania blizniego, zadufanie,pycha itd.

dlatego  moje pytania brzmią:

*jak to jest z tym pomaganiem?
*kiedy rodzi sie w nas  chęć pomocy?
*co nami kieruje ,że chcemy pomagać?
*czy jesteśmy w stanie wyrzec się swojego "pomocnego"ducha na rzecz pieniądza, wpływów ...?CZY CHĘĆ NIESIENIA  POMOCY JEST W NAS ZAPISANA JAK KOD GENETYCZNY  CZY JEST TO TYLKO PROEWOLUCYJNE ZACHOWANIE ,KTÓRE MA PODBUDOWAC NASZ  WIZERUNEK DLA SIEBIE SAMEGO?

Szczęście nie jest kolorowym motylem, za którym musisz pobiec, jeśli chcesz go złapać. Szczęście jest jak cień: podąża za tobą nawet wtedy, gdy o nim nie myślisz

8 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-24 12:37:17)

Odp: Czy lubicie pomagać?
żyworódka napisał/a:
heathcliff napisał/a:

Trzeba im porządnie dać w kość, wtedy wzrastają w siłę.

Rozumiem, że chodzi o asertywność - umieć powiedzieć NIE! Wtedy sami może wezmą się do roboty.    smile

heathcliff napisał/a:

Ja czasem znajomym kobietom coś wieszam na drzewie i nie mogą dosięgnąć.

Wielkolud jesteś!
Zawsze mogą przystawić drabinę.  big_smile
A dlaczego tylko kobietą, mężczyźni też często są niskiego wzrostu.  hmm

Jaką asertywność? Chodzi o to, jak wtedy patrzą! I właśnie dlatego tylko kobieOM, spojrzenia mężczyzn mnie nie interesują.

A w pojazdach komunikacji miejskiej siedzę sobie i czytam, nasłuchuję tylko, czy kiedykolwiek starsza osoba poprosi o miejsce. Pewnie mnie nie, bo wyglądam niesympatycznie, ale kogokolwiek. Tu oczywiście też nie pomagam, ani gdy wychodzą ledwo z autobusu.

Przy tym te przykłady pomocy jakieś takie płytkie. Dać potrzebującemu. Okropność! Żadna w tym pomoc, to już lepiej mu coś powiesić wysoko na drzewie, niż dać pieniądze na alkohol. Chyba, że to jakaś pomoc w samobójstwie w zimę jest.
Żeby pomóc człowiekowi, trzeba rozumieć więcej niż on, a to jest trudne.

--

Kiedyś na studiach pomogłem koleżance. Ale już nie pamiętam, o co chodziło.

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

9

Odp: Czy lubicie pomagać?

Kiedyś bardzo powszechnym słowem, nie wiem czemu nie używanym obecnie, było "jałmużna".

Wikipedia napisał/a:

Jałmużna ? datek dla biednych i potrzebujących. W chrześcijaństwie należy do uczynków miłosierdzia i zalecany jest szczególnie w takich okresach jak Wielki Post i Adwent. Bardzo istotny jest w islamie i uznaje się go za obowiązek każdego muzułmanina.

Wyraz "jałmużna" pochodzi od późnołacińskiego *alimosina "jałmużna". Ten wyraz jest zniekształceniem (przez skojarzenie z rdzennie łacińskim alimonia "żywienie") wcześniejszego eleemosyna, który to wyraz sam w sobie pochodzi od greckiego eleemosyne (??????????) "litość".

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

10 Ostatnio edytowany przez Monicy (2011-09-24 13:14:55)

Odp: Czy lubicie pomagać?
żyworódka napisał/a:
Monicy napisał/a:

Jednak gdy widzę na ulicy żebrzących ludzi i ich puste - zazwyczaj - kubki plastikowe, to powątpiewam, że Polacy są tacy uczynni. Sama nigdy nie daję pieniędzy (nieufność mi nie pozwala), ale zazwyczaj przynoszę coś z pobliskiego sklepu: chleb, bułkę, drożdżówkę, owoce, cokolwiek.

Ja też rzadko daję pieniądze, raczej jedzenie. Może dlatego te ich kubki są puste, bo więcej jest nas takich.

Możliwe, że tak jest, ale jednak - moim zdaniem, wyrobionym na podstawie licznych obserwacji - istnieje większe prawdopodobieństwo, że ludzie za ubogimi nie oglądają się za bardzo na codzień



lilia80 napisał/a:

lokalnie mijamy plakaty z błagalnym gestem jakiegoś  chorego dzieciaczka ;czy jakos pomagamy?

Szczerze powiedziawszy do owych plakatów podchodzę z rezerwą. Im większy dramat na obrazku, tym większa próba wpływu na ludzkie emocje, taka prawda.

11

Odp: Czy lubicie pomagać?

Pomagałam ale sie sparzyłam i wiecej nie bede pomagac bez wyraźnej potrzeby.
Zostałam poproszona o wsparcie finansowe pomogłam i zostałam oszukana.
Dziewczyna znikneła z mojego zycia tak jak sie pojawiła a mnie pozostał niesmak.

Ostatnio bedac z córka w kościele po mszy podszedł do mnie młody cygan z wyciągnięta ręką,dałabym mu moze jakis grosz gdyby nie fakt ze 2 metry dalej stali jego rodzice lub opiekunowie i przypatrywali sie jak młody "pracuje".
Gdy odmówiłam zbluźnił mnie i probował opluć!!!!!

Niewiem jak rozpoznac ludzi potrzebujących naprawde od tych tylko "dorabiających" wpłacam więc pieniadze na fundacje i to tylko na te sprawdzone.

12

Odp: Czy lubicie pomagać?
anya062 napisał/a:

Jakie macie poglądy/zganie na temat pomagania sobie na wzajem rodzinie, przyjaciołom czy też ludziom zupełnie obcym.  jednym przeciesz wydaje się to zupełnie bez sensu i zupełnie nie potrzebne inni ochoczo i otwarcie pomagają jak tylko potrafią. Jaka jest mentalność ludzi w waszym otoczeniu? Uważacie że warto pomagać czy nie? Odpowiadajcie!

Bardzo lubię pomagać. Nie wiem na ile w tym zasługi mojego charakteru i wrażliwości na cudzą krzywdę. I choć czasem trafiłam na ludzi, którzy po mojej interwencji, kiedy się ułożyło odwdzięczyli się mi mianem "głupiej frajerki" (wtedy mówiła: nigdy więcej!) to i tak jest to silniejsze ode mnie. Od małego taka byłam. Nie umiałam kłamać, oszukiwać i ciągle mówiłam o sprawiedliwości (dziś wiem, że to pojęcie względne). Pomaganie daje mi dużo satysfakcji. Już pisałam o tym, co złego mnie spotkało, a teraz o tym ważniejszym, tym co dobre, a więc: podziękowania etc. W sumie nie o to tylko chodzi, chodzi o mnie. Po prostu to kocham i tyle. Po drugie "góra z górą się nie zejdzie, a człowiek z człowiekiem owszem", być może sama kiedyś będę potrzebowałam pomocy i ktoś z tych ludzi, którym ja pomogłam odwdzięczy się, kto wie;) Pozdrawiam!

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

13

Odp: Czy lubicie pomagać?

Pomagam czy to znajomym, rodzinie czy obcym.
Niestety ostatnio się sparzyłam, bo moja przyszła teściowa wykoszystuje moją dobroć.
Jednym słowem nadużywa mojej pomocy - pomocy całkiem obcej osoby.

Nienawidzę jak ludzie robią z siebie kaleki i uważają się za pępek świata - tak jak moja teściowa.

''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

14

Odp: Czy lubicie pomagać?

najczęściej jesteśmy humanitarni , pomagamy..
ale czy to popłaca?

oczywiście pomagajmy bezinteresownie , ja równiez tak robiłam
ale dzisiaj z perspektywy czasu  pomaganie zamieniłam na żywczliwość
nie robie nikomu  krzywdy  nikt przeze mnie nie płacze ,ale nie angażuję się też , nie wyrywam włosów z głowy zeby za wszelka cenę pomóc
kiedyś okropnie się sparzyłam , zostałam wysterowana w najgorszym wydaniu
niestety oduczają nas tego jakże wzniosłego gestu pomocy sami ludzie , uczą chamstwa , oziębłości  braku reakcji

15

Odp: Czy lubicie pomagać?

Pomagam i staram się  zawsze pomóc mimo iż dawno temu ktoś był tego nie wart ta dziewczyna nie jest warta pomocy nie umie powiedzieć słowa DZIĘKUJĘ ale nie o to chodzi po prostu czasami pomagając takim ludziom możemy zostać sami okradzeni jak JA.

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

16

Odp: Czy lubicie pomagać?

Uważam, że pomaganie innym to naprawdę bardzo fajna sprawa tylko ważne, żeby nie dać się wykorzystywać sama ostatnio byłam zmuszona odmówić pomocy bo zauważyłam że ta osoba mnie zaczyna wykorzystywać niestety teraz się obraziła i się nie odzywa sad A co do pomagania to uważam, że ludzie powinni sobie pomagać bo daje to dużo satysfakcji. Sama jestem wolontariuszką w hospicjum i gorąco polecam taka formę "pomagania".

17

Odp: Czy lubicie pomagać?
flores18261 napisał/a:

Pomagam i staram się  zawsze pomóc mimo iż dawno temu ktoś był tego nie wart ta dziewczyna nie jest warta pomocy nie umie powiedzieć słowa DZIĘKUJĘ ale nie o to chodzi po prostu czasami pomagając takim ludziom możemy zostać sami okradzeni jak JA.

Co Ci sie przydarzyło?

Pisz prosze bardziej gramatycznie bo cięzko sie czyta twoje posty wink

18

Odp: Czy lubicie pomagać?

OJ TAK -roznie bywa z tym pomaganiem;-(
Oczywiscie jestem ZA...ale kiedy najczesciej pomogam to pozniej zle na tym wychodze;-(((
Nie raz pomagajac mialam wrazenie ze wrecz przeszkadzam ;-((((
Moj maz nie raz mi mowi ze mam nie byc taka ,,dobra dusza,,bo i tak za to ,,dostane w tylek,,ale mysle ze co jak co -WARTO POMAGAC-w roznym sensie;-)))
POZDRAWIAM!!!

Albert Einstein

    Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.

19

Odp: Czy lubicie pomagać?
SweetHarmony napisał/a:
flores18261 napisał/a:

Pomagam i staram się  zawsze pomóc mimo iż dawno temu ktoś był tego nie wart ta dziewczyna nie jest warta pomocy nie umie powiedzieć słowa DZIĘKUJĘ ale nie o to chodzi po prostu czasami pomagając takim ludziom możemy zostać sami okradzeni jak JA.

Co Ci sie przydarzyło?

Pisz prosze bardziej gramatycznie bo cięzko sie czyta twoje posty wink

http://www.netkobiety.pl/t25592.html

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

20

Odp: Czy lubicie pomagać?

wg mnie warto smile
oczywiście w graniach rozsądku,
na pewno nie kosztem samego siebie i swoich bliskich

---------
Nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - cała prawda o kobietach wink

21

Odp: Czy lubicie pomagać?

Pewnie, że tak. Ja niestety często nie potrafie odmawiać i biorę na siebie zadania, które poźniej zajmują mi mnóstwo czasu lub wykonanie ich kosztuje sporo nerwów. Nieraz się tak zdarzało, że poźniej za okazaną pomoc nie usłyszałam nawet dziękuję. W zupełności się zgadzam z tym co napisal alemer, że warto pomagac, ale w granicach rozsądku.


Pozdrawiam Maza.

Per aspera ad astra!

22

Odp: Czy lubicie pomagać?

Kiedys bardzo lubilam pomagac. A potem doroslam i mi przeszlo. Sparzylam sie wiele razy albo moje dobre intencje zostaly mi rzucone w twarz. Teraz jesli pomagam to mam kilka zasad
1. Nie pomagam ludziom. Wole pomagac zwierzetom.
2. Jesli juz pomagam ludziom to tylko tym ktorych znam juz od jakiegos czasu.
3. Nigdy nie pomagam finansowo. Moge poswecic swoj czas, ugotowac obiad, pomalowac komus pokoj, zaniesc rzeczy na strych.Ale gotowki mojej do cudzej reki nie dam. W koncu mnie nikt nie daje.
4. Sprawdzam czy konkretna forma pomocy nie kloci sie z moimi wartosciami duchowymi.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

23

Odp: Czy lubicie pomagać?

Ja juz nie raz sobie powiedzialam,ze nie pomoge innym,ale jak przychodzi co do czego,to nie potrafie odmowic,chociaz ostatnio staram sie byc bardziej asertywna,jezeli widze,ze ktos chce mnie wykorzystac.
Rodzinie nigdy nie odmowie pomocy,jezeli tylko jestem w stanie pomoc.Nawet jezeli pozyczam pieniadze,to nie oczekuje,zeby mi oddali.
Przyjaciolom tez pomagam,ale juz tylko tym sprawdzonym,na ktorych ja rowniez moge liczyc.
Jezeli na ulicy ktos poprosi o pieniadze,raczej nie daje.Raz chlopak w sklepie poprosil,zeby mu kupic bulki do jedzenia i kilka osob mu kupilo.Gdyby poprosil o pieniadze,pewnie nikt by mu nie dal

24

Odp: Czy lubicie pomagać?

Jasne że tak !! Zawsze warto pomagać innym.
Ludzie nie zawsze to doceniają ale przecież nie o to chodzi.
Gdyby tylko kierować się czyjąś wdzięcznością to po w ogóle ?
Dla pychy, chwały ?
Ja chciałabym was zaprosić do udziału w pewnej ciekawej wg.mnie inicjatywie.
A mianowicie ? DobryClickpl ta strona jest zbiorem akcji humanitarnych
z całego świata a na jednej z podstron można pomagać kobieta chorym na raka pierśi
Z całego serca zapraszam was do udziału w tej akcji i czynnym klikaniem i laikowaniem na fb.
Warto pomagać smile

Warto pomagać innym. Liczy się własnie Twoja  Pomoc !!!
[img]http://dobryclick.pl/images/photo.jpg[/img]

25

Odp: Czy lubicie pomagać?

Jestem jak najbardziej za pomaganiem. Ponoć dane dobro, wraca do nas z czasem w podwójnej ilości smile
Pomagam zawsze gdy mogę, na miarę swoich możliwości. Czy to znajomym, czy rodzinie, zawsze robię to chętnie.
Jednak odnośnie dawania pieniędzy, obcym proszącym o nie na ulicy, to jestem już nieco ostrożniejsza... nacięłam się już nie raz... Już widziałam chleb, który dany osobie proszącej o pieniądze na jedzenie, lądował w koszu na śmieci. Słyszałam odpowiedz na pytanie "czy przyjmie pan te zakupy?" (pan proszący o pieniądze na chleb, a w reklamowce miałam podstawowe produkty spożywce)... "Nie, wolę pieniądze." I kilka innych sytuacji... Dlatego nie daję pieniędzy na ulicy(tym bardziej, że sama ich nie mam za dużo), źle się po części z tym czuję...ale po prostu są osoby którym nie uwierzę. A zakupy, jeśli tylko mogę, oddaję bardzo chętnie.

"Mądrego widać, głupiego słychać."

26 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-04-25 14:32:55)

Odp: Czy lubicie pomagać?

z tym pomaganiem to...
raz zbierałam materiały do magisterki dziewczynie z połamaną nogą leżącą plackiem w domu, bo mi jej było szkoda ze zawali rok:)
coś tam jeszcze zrobiłam, kilka osób pomogło mi w trudnych sytuacjach też.
raz koleżanka napisała mi świetny scenariusz lekcji, którą zawaliłam na kursie pedagogicznym, na szczęście zaliczyłam go!kiedyś nie było chomika i internetu, więc nie mogłam sobie ściągnąć jakiegoś przykładu, były tylko kserówki i wyobraźnia!

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

27

Odp: Czy lubicie pomagać?

Zależy o jaką formę pomocy chodzi i komu.
W szkole/na uczelni często pomagałam znajomym z nauką, z tym że to nie tak, że raz od święta, miałam takie tygodnie, w gimnazjum/liceum, że to raczej wyglądało jak regularne korepetycje - z tym że po prostu ja lubię tłumaczyć, więc nie było to dla mnie nic strasznego. Tak samo z pisaniem różnych wypracowań w szkole, prac maturalnych znajomym, czy... pisaniem całych sprawdzianów za kogoś - z tym że to już tylko wtedy, kiedy wiedziałam, że dana osoba sama tego w żaden sposób nie zrobi - nie dajmy się wykorzystywać. No i w sumie to też lubiłam.
Jeżeli chodzi o wsparcie finansowe, to fundacje, ale niezwiązane z pomocą ludziom, tylko zwierzętom, ale to raczej niewielkie wsparcie, bo kokosów nie mam.
Komu jeszcze, hm... ludziom starszym, naprawdę starym. Nie wiem dlaczego, ale jakoś wzruszają mnie starsi ludzie, mimo że na pozostałe kategorie wiekowe jestem dość obojętna. Z jednej strony pewnie dlatego, że jestem mocno związana ze swoją babcią i dziadkiem i od razu jak widzę kogoś starszego, który sobie z czymś nie radzi, nawet z drobiazgami, to myślę o nich i się cieszę, że jak na swój wiek są bardzo sprawni i zaraz myśl, że jakby nie byli... A z drugiej strony dlatego, że właśnie oni są no... po prostu starzy, często niesprawni i jakoś tak, no nie wiem, działa to na mnie.

Z kolei nie wrzucam pieniędzy do puszek, jeżeli ktoś siedzi i gra na gitarze, absolutnie nie daję pieniędzy kobietom z dziećmi tłumnie żebrzącym na dworcu, paniom, które za 2 złote powróżą, młodym, którzy zbierają na wyjazd nad morze/powrót znad morza do domu i ogólnie podobne sytuacje działają na mnie strasznie anty.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

28 Ostatnio edytowany przez cukiereczki5 (2015-01-25 06:18:23)

Odp: Czy lubicie pomagać?

moze znajdzie sie ktos z dobrym serduszkiem co bedzie chcial pomoc rodzinie wielodzietnej w trudnej sytuacji materialnej prosze o kontakt mariolcia500x@onet.pl

29

Odp: Czy lubicie pomagać?

Pomaganie jest spoko jeśli trafia do potrzebujących. Podoba mi sie forma w jak działa szlachetna paczka. Wybieram rodzinę i kupuje im co trzeba. Już w tym roku ze znajomymi wybraliśmy.

30

Odp: Czy lubicie pomagać?

znajomym jak najbardziej, a co do obcych ludzi, to powiem szczerze, ze nie wszystkim ufam. Nie brakuje oszustów…

Odp: Czy lubicie pomagać?

Oczywiście, że warto pomagać! Może zabrzmi to naiwnie ale uważam, że wszystko kiedyś do nas wraca, jeśli zatem czynię dobro dla innych, którzy tego potrzebują, to jak ja będę w potrzebie też otrzymam pomoc. Dlatego w miarę możliwości staram się pomagać nie tylko rodzinie ale także obcym, którzy są w potrzebie. Wspieram różne fundacje charytatywne, np. oddając 1%, albo na inne sposoby, niekoniecznie związane z dawaniem pieniędzy. Ja jestem zwolenniczką wsparcia rzeczowego i często oddaję rzeczy, które już nie są mi potrzebne. Dotyczy to głównie ubrań. Po ostatnich wiosennych porządkach  szafie uzbierało mi się ich całkiem sporo i przekazałam je w akcjispam.

32

Odp: Czy lubicie pomagać?

witam ,mieszkam na wsi ,wieś nie duża w mojej wiosce mieszka pani zofia kobieta samotna żyje skromnie ma 12 kotów chciałbym tej kobiecie pomóc zrobić zbiórkę by miała za co kupić tym kotkom pokarm i inne produkty tabletki na odrobaczanie ,proszę wasz o wsparcie dla tej kobiety  kontakt przez wiadomość prywatną

33

Odp: Czy lubicie pomagać?

Oczywiście !!! Czasem dyskretnie podetnę staruszkę, żeby pomóc jej wstać big_smile

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018