Czy według was zaufanie jest ogólne, czy można je rozbić na poszczególne działy życia? Zaufanie finansowe, miłosne, kulinarne i nie wiem jeszcze jakie, nie do końca od siebie zależne.
Chodzi o to że sam nie wiem czy mogę ufać mojej żonie w jednej dziedzinie a w innej nie.
Żona wielokrotnie mnie już zdradziła i wiele razy kłamała w tych kwestiach. No i oczywiście jak teraz spotka się z kolegą, to nawet jeśli faktycznie tym razem jest to zwykły kolega i zwykłe spotkanie towarzyskie to z oczywistych powodów nie do końca jej ufam co się dzieje na takim spotkaniu. Zapewne gdyby nie zdrady, to nawet bym się nad tym nie zastanawiał, ot co zwykłe spotkanie z kumplem.
I teraz, jeśli taka osoba, naruszyła moja zaufanie w kwestiach seksualnych/miłosnych, to czy można jej ufać w innych dziedzinach życia?
Rzecz w tym, że w innych sprawach nigdy nie naruszyła mojego zaufania, zawsze można było jej coś powierzyć, finanse i inne. I sam się sobie dziwię ale bardzo jej ufam we wszystkim poza "kolegami" gdzie wiele razy kłamała.
To ogólne pytanie, nie o moje życie.
Czy zaufanie jest całościowe czy może być wybiórcze?
Nie wiem np znasz złodzieja wiesz że kradnie ale ufasz mu np że Cie nie zgwałci.
Wiesz, że Twój facet kłamie w X z jakiegoś powodu i nie ufasz mu w tym ale w Y już tak.