Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 91 ]

Temat: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Zazwyczaj nie piszę po forach, ale byłem ostatnio świadkiem pewnej sytuacji. W mieszkaniu obok, sąsiad, "sprowadza" sobie dziewczyny, a ma żonę. No i była akcja, że żona wbiła na to mieszkanie, wtedy jak ta dziewczyna tam była sama. I zaczęła robić aferę na klatce, dzwonić do męża, gadać z tą dziewczyną. I o dziwo, ta dziewczyna przekonała ją, że wynajęła to mieszkanie na kilka dni, bo jest przejazdem. W końcu ta starsza babka jej uwierzyła i przeprosiła ją.

Potem chwilę rozmawiałem z tą dziewczyną "na papierosie" przed blokiem, bo ja znam tego sąsiada, gadam z nim a ona już kolejny raz tam była i wiedziała, że jestem "zaufany" bo on mi klucze zostawia itp

No i zestresowana trochę była, ale szczęśliwa, że udało się, że nie ma wpadki. Chciałem pytać o szczegóły, dlaczego to robi, ale jednak to też nie jest jakaś moja koleżanka i wolałem nie zagłębiać sie.

I ogólnie po tej całej sytuacji złapałem doła i rozmyślania nad sobą i chciałbym zrozumieć pewne rzeczy.

Ja mam 31 lat i jestem duszą romantyka. Chciałbym zasypywać kobiety kwiatami i bombonierkami. Pracuje w biurze, wszystkie kobiety mnie uwielbiają. Na dzień kobiet zawsze organizuje kwiaty i mini-bombonierki dla wszystkich Pań z pracy. Niestety, jeśli chodzi o bliższe relacje to bardzo trudno mi kogoś znaleźć, naprawdę czasami wydaje mi się, że znalezienie kobiety, która chociaż trochę się zainteresuje, jest cięższe niż wejście na Mount Everest.

I teraz do końca, pytanie.

Jak to jest możliwe, że taki sąsiad, który jest totalnie zwykłym facetem po 40, nie jest Bradem Pitem, ani bogaczem bez problemu znalazł, żonę i już nie wiem którą z kolei kochankę.
Jak mówię, gadam z nim, ale nie chce się żalić i pytać wprost, aby nie wyjść na przegrywa.
A to nie tylko jedna sytuacja, jaką zaobserwowałem w swoim życiu. Mój brat również miał okres, że spotykał się z dużą ilością kobiet, czasami jednocześnie. Niektóre doskonale o tym wiedziały i kryły go przed "główną" dziewczyną. Brat również nie jakiś piękny i niebogaty.

Znam jeszcze jeden przykład, ale już nie będę się rozpisywał. Oczywiście to działa w dwie strony, ale kobiecie łatwiej więc tego nie będę przytaczał.




I teraz moje pytanie końcowe:

Jak to jest K***A możliwe, że tacy zupełnie normalni gości mają takie branie (NIE POPIERAM ZDRAD, chodzi o sam FAKT) co robią, że te dziewczyny nawet ich kryją i akceptują to, że mają kogoś jeszcze i nawet chyba je to nie obchodzi.

Skąd oni je biorą? Z podziemi? Skąd się biorą te śliczne młode dziewczyny w leginsach i obcisłych bluzkach, które takie rzeczy robią? Żyje 31 lat i takich nie widziałem. Jest jakiś tajny kod, zaklęcia aby je przywołać?

Ja od lat próbuje, mam klase, zawsze ogromny bukiet kwiatów, bombonierka, pełna kultura i ogromny szacunek do kobiet i nic, nie ma praktycznie szans aby coś więcej było. A jakby już kiedyś się taka trafiła, to bym się jej trzymał bardzo mocno i bym już nie odpuścił. A taki brat potrafił totalnie olewać jakieś dziewczyny zamiast się ich trzymać.

Kto jest nienormalny ja czy oni? Wydaje mi się, że 99,9% facetów będzie miało raczej jak ja, że znaleźć dziewczynę na spacer (już nie mówie, na coś więcej) to lata wytężonych poszukiwań. A 0,1% jak oni będzie sobie sprowadzało tych dziewczyn ile chce.

Jak ktoś mi tutaj powie jakieś zaklęcie, albo kod, miejsce które oni znają i może jakiś facet tutaj, że się nagle otrzymuje względy nie wiem, 20 pięknych młodych kobiet rocznie to poproszę na chwilę, wezmę jedną i mi to już wystarczy, nie będę potrzebował tych 19, zostawie je dla Ciebie.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Perwersyjny za to szczupł (2026-04-22 12:42:22)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Ja daję kwiaty dopiero jak kobieta zasłuży np zrobi loda.
Popatrz na to tak. Kobiety takich kolesi z kwiatami mają na pęczki.
Gdzie sa takie kobiety - wszędzie- widzisz je co dzien, na ulicy, w sklepie, w kościele, w pracy, w szkole. Kazda chce mieć faceta - nie ciapę

3

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Nie ma recepty, jedni mają powodzenie, mają w sobie to coś, choć nie wiadomo co to jest, a drudzy nie.
Jednym ciężko jest się zakochać, a drugim bardzo łatwo.
Ty jesteś bardziej kandydatem na pantoflarza, a kobiet za bardzo to nie pociąga, wyglądasz na desperata, tym swoim przesadnym zachowaniem.
A jakby ci się trafiła jakaś dziewczyna to jakbyś ją tak „mocno trzymał i nie puszczał „ to ona by cię puściła kantem, bo byś  ją zagłaskał na śmierć.
Masz przykłady innych facetów który się twoim przeciwieństwem i nie mają problemu z poznaniem kobiety, więc samo to powinno ci dać do myślenia.

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

No ja bym sie napewno nie dala nabrac na taka marna historyjke tej kochanki big_smile
tylko przez okno wylecial by najiperw on, a ona zaraz po nim

5

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
wieka napisał/a:

Nie ma recepty, jedni mają powodzenie, mają w sobie to coś, choć nie wiadomo co to jest, a drudzy nie.
Jednym ciężko jest się zakochać, a drugim bardzo łatwo.
Ty jesteś bardziej kandydatem na pantoflarza, a kobiet za bardzo to nie pociąga, wyglądasz na desperata, tym swoim przesadnym zachowaniem.
A jakby ci się trafiła jakaś dziewczyna to jakbyś ją tak „mocno trzymał i nie puszczał „ to ona by cię puściła kantem, bo byś  ją zagłaskał na śmierć.
Masz przykłady innych facetów który się twoim przeciwieństwem i nie mają problemu z poznaniem kobiety, więc samo to powinno ci dać do myślenia.

Nie uważasz, że trochę przesadzasz? Sama odpowiedz sobie, czy nie byłoby Ci miło jak, facet by Cie obsypywał prezentami, kwiatami, laurkami itp? Nie czuła byś się wtedy ważna i doceniona? I że facetowi naprawdę zależy? I, że być może zasługuje swoją postawą, aby.... no wiadomo co. Na pewno bardziej niż ktoś, kto nie uszanuje tego i nie będzie Ci potem wdzięczny.


Julia life in UK napisał/a:

No ja bym sie napewno nie dala nabrac na taka marna historyjke tej kochanki big_smile
tylko przez okno wylecial by najiperw on, a ona zaraz po nim

To nie ich główne mieszkanie. Mieszkają dalej, a to stoi w sumie puste, więc to nie jest tak, że ta dziewczyna pojawiła się w ich mieszkaniu, w którym żyją na co dzień.

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie ma recepty, jedni mają powodzenie, mają w sobie to coś, choć nie wiadomo co to jest, a drudzy nie.
Jednym ciężko jest się zakochać, a drugim bardzo łatwo.
Ty jesteś bardziej kandydatem na pantoflarza, a kobiet za bardzo to nie pociąga, wyglądasz na desperata, tym swoim przesadnym zachowaniem.
A jakby ci się trafiła jakaś dziewczyna to jakbyś ją tak „mocno trzymał i nie puszczał „ to ona by cię puściła kantem, bo byś  ją zagłaskał na śmierć.
Masz przykłady innych facetów który się twoim przeciwieństwem i nie mają problemu z poznaniem kobiety, więc samo to powinno ci dać do myślenia.

Nie uważasz, że trochę przesadzasz? Sama odpowiedz sobie, czy nie byłoby Ci miło jak, facet by Cie obsypywał prezentami, kwiatami, laurkami itp? Nie czuła byś się wtedy ważna i doceniona? I że facetowi naprawdę zależy? I, że być może zasługuje swoją postawą, aby.... no wiadomo co. Na pewno bardziej niż ktoś, kto nie uszanuje tego i nie będzie Ci potem wdzięczny.


Julia life in UK napisał/a:

No ja bym sie napewno nie dala nabrac na taka marna historyjke tej kochanki big_smile
tylko przez okno wylecial by najiperw on, a ona zaraz po nim

To nie ich główne mieszkanie. Mieszkają dalej, a to stoi w sumie puste, więc to nie jest tak, że ta dziewczyna pojawiła się w ich mieszkaniu, w którym żyją na co dzień.

I co z tego? To tym bardziej by wylecieli

7

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

Ja od lat próbuje, mam klase, zawsze ogromny bukiet kwiatów, bombonierka, pełna kultura i ogromny szacunek do kobiet i nic, nie ma praktycznie szans aby coś więcej było. A jakby już kiedyś się taka trafiła, to bym się jej trzymał bardzo mocno i bym już nie odpuścił. A taki brat potrafił totalnie olewać jakieś dziewczyny zamiast się ich trzymać.

Może powinieneś obniżyć standardy i poszukiwać niżej ? Albo spróbować z jakąś 40+ bo one lubią młodszych. Generalnie nie wiadomo o co Ci chodzi. Wydaje mi się, że romantyk w dzisiejszych czasach to nuda i zasadniczo to bardziej wymysł samych mężczyzn oraz tzw „prawdy ekranu” w różnych romansidłach. Tam nie chodzi o romantyzm. Kobieta musi po prostu poczuć chemię. Te młode w legginsach o których piszesz nie lecą na romantyzm, a coś zupełnie innego. Masz zbyt wyidealizowany obraz kobiet. Przerażające jest to co piszesz „a jakby już kiedyś się taka trafiła, to bym się jej trzymał bardzo mocno i bym już nie odpuścił". Bo generalnie jest tak, że właśnie mężczyzna nie powinien się bać odpuścić kobiecie. Serio. Z jakiś powodów je to pociąga. Jak pozwolisz jej odejść albo sam odejdziesz to często ona sama chce później wracać. Oczywiście wszystko zależy, ale kobiety nie szanują mężczyzn którymi mogą dowolnie sterować, one muszą czuć ten lekki dreszczyk.

Radzę zmienić obraz kobiety bo sam siebie krzywdzisz.

8

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Dżaro2026 napisał/a:

Może powinieneś obniżyć standardy i poszukiwać niżej ? Albo spróbować z jakąś 40+ bo one lubią młodszych.

Preferuje raczej kobiety w wieku 20-30 lat. Ale oczywiście nie wykluczam tych w podobnym wieku lub starszych.




Tak przeglądam to forum i widzę, że jednak większość facetów ma "problemy" bardziej podobne do mnie, czyli spacer z kobietą trudniejszy niż lot w kosmos. A nie tak jak ten mój sąsiad, czy brat, że "nadmiarowe" ilości kobiet.

9 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-04-22 18:58:23)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie ma recepty, jedni mają powodzenie, mają w sobie to coś, choć nie wiadomo co to jest, a drudzy nie.
Jednym ciężko jest się zakochać, a drugim bardzo łatwo.
Ty jesteś bardziej kandydatem na pantoflarza, a kobiet za bardzo to nie pociąga, wyglądasz na desperata, tym swoim przesadnym zachowaniem.
A jakby ci się trafiła jakaś dziewczyna to jakbyś ją tak „mocno trzymał i nie puszczał „ to ona by cię puściła kantem, bo byś  ją zagłaskał na śmierć.
Masz przykłady innych facetów który się twoim przeciwieństwem i nie mają problemu z poznaniem kobiety, więc samo to powinno ci dać do myślenia.

Nie uważasz, że trochę przesadzasz? Sama odpowiedz sobie, czy nie byłoby Ci miło jak, facet by Cie obsypywał prezentami, kwiatami, laurkami itp? Nie czuła byś się wtedy ważna i doceniona? I że facetowi naprawdę zależy? I, że być może zasługuje swoją postawą, aby.... no wiadomo co. Na pewno bardziej niż ktoś, kto nie uszanuje tego i nie będzie potem wdzięczny.

Miło, nie miło, nie o to chodzi i nie na tym polega życie, jest wiele ważniejszych cech, które wywołują w nas pociąg do danego faceta, można powiedzieć, że nie jest to do końca uchwytne.
To, że facetowi zależy, to za mało, bo równocześnie musi zależeć też kobiecie.
A takie cukierkowe zachowanie faceta jest nawet podejrzane, bywa też często maską.
Ty chcesz traktować kobiety jak dziecko, które cieszy się z zabawki.
Choć nie jest powiedziane, że nie trafisz na kobietę której będziesz odpowiadał, nie tylko na początku relacji.

10

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:
Dżaro2026 napisał/a:

Może powinieneś obniżyć standardy i poszukiwać niżej ? Albo spróbować z jakąś 40+ bo one lubią młodszych.

Preferuje raczej kobiety w wieku 20-30 lat. Ale oczywiście nie wykluczam tych w podobnym wieku lub starszych.




Tak przeglądam to forum i widzę, że jednak większość facetów ma "problemy" bardziej podobne do mnie, czyli spacer z kobietą trudniejszy niż lot w kosmos. A nie tak jak ten mój sąsiad, czy brat, że "nadmiarowe" ilości kobiet.

Tu chyba nieśmiałość odgrywa główną rolę.
Bo ten problem tkwi w tobie, nie w kobietach, masz wybór ale nie potrafisz z niego korzystać. Chyba najlepiej to by ci wytłumaczył psycholog.

11 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-04-22 14:59:00)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

Nie uważasz, że trochę przesadzasz? Sama odpowiedz sobie, czy nie byłoby Ci miło jak, facet by Cie obsypywał prezentami, kwiatami, laurkami itp? Nie czuła byś się wtedy ważna i doceniona? I że facetowi naprawdę zależy? I, że być może zasługuje swoją postawą, aby.... no wiadomo co. Na pewno bardziej niż ktoś, kto nie uszanuje tego i nie będzie Ci potem wdzięczny.

Ale wiesz, że jest różnica między takimi miłymi gestami, które kobiety lubią (bo lubią) a nadskakiwaniem? Ty chciałbyś zaraz zasypywać;) Czuć w tym jakąś desperację. Kobiety lubią stopniowanie napięcia  a nie, że zaraz dopadasz i niemal klękasz przed nimi i kurczowo się trzymasz. Na pewno znajdzie się taka, której to będzie odpowiadało, ale większość chyba jednak pomyśli - jesooo, zaraz mi się oświadczy. Daj kobietom zobaczyć, że masz luz, spontaniczność, że jesteś zainteresowany, ale nie na zasadzie - ojesuuu, żeby tylko mi nie uciekła (muszę więc dać jeszcze więcej kwiatów). Pokaż, że jesteś interesującym gościem, że lubisz kobiety, ale nie uchylaj nieba każdej, która jest w zasięgu wzroku. Te kwiaty i czekoladki dla wszystkich pań w pracy to chyba przegięcie. Jeśli jesteś zainteresowany jakąś to wtedy idź w tym kierunku, ale nie traktuj wszystkich tak samo, kobiety tego nie lubią. Ta, która Ci się podoba, musi czuć się wybraną przez Ciebie a nie widzieć, że próbujesz do każdej, aż się trafi chętna...albo, że masz jakiś przymus bycia przesadnie miłym dla wszystkich... Czyli wybieraj, miej swoje standardy, to jest dobre, bo wtedy nie działasz z pozycji braku i nie czuć tej desperacji. A jak już wybierzesz to wtedy zamiast bombonierek i ogromnych bukietów, zacznij flirtować, obserwuj jak reaguje. Na kwiatki i czekoladki przyjdzie czas później:) na początku musi zaiskrzyć a samo bycie miłym i uprzejmym nie wystarczy.  Pokaz trochę pazura a wtedy wydasz się bardziej interesujący i nie trafisz do szufladki "miły, ale nudny gość".
Reasumując, startując do kobiet, musisz mieć w glowie myśl nie taką, że "ojej, co zrobić, żebys mnie zechaiała", tylko 'jestem fajnym gościem, jak mnie nie chcesz, Twoja strata";) Wtedy będziesz mial więcej luzu co przeloży się na lepszy vibe. Ale to nie może być udawane, więc popracuj nad tym.

12

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Dzięki za wszystkie odpowiedzi i sugestie.

Wpadłem na pewien pomysł...

To co pisałem, że trochę gadałem z tą dziewczyną co przychodzi do sąsiada, po tej akcji na klatce z jego żoną.

Powiem szczerze, że podoba mi się. Myślę, że ma około 20-22 lat. Jest blondynką bardzo zgrabna, miała na sobie leginsy. Uważam, że jej znajomość z sąsiadem nie ma przyszłości, ona wie, że ma żone i ma to gdzieś, więc raczej jej na nim nie zależy. Co jakby spróbować ją zagadać? Nie wiem co na to sąsiad, ale on to chyba też luźno ją traktuje, bo inne też sprowadzał.

Może jak kiedyś będzie sama na tym mieszkaniu, to zagadać ją na klatce? Może jakies małe kwiaty, bombonierka i laurka? Ale zgodnie z waszymi sugestiami nie jakieś ogromne bukiety aby nie przesadzić, po prostu malutkie kwiaty, laurka z wierszem itp Ona jest naprawdę śliczna, blondynka, młoda, leginsy, brzuch miała na wierzchu bo miała taką koszulkę nie za długą, wcięcie w talii.  Super dziewczyna. Może jej by się spodobał inny typ faceta, który SERIO się nią interesuje, a nie jak sąsiad w zasadzie, nie widziałem jej nigdy z prezentami, pewnie chce od niej jednego, może ona się z tym źle czuć i ze mną by się czuła lepiej.

To luźny pomysł, teraz mi wpadł do głowy.

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

Dzięki za wszystkie odpowiedzi i sugestie.

Wpadłem na pewien pomysł...

To co pisałem, że trochę gadałem z tą dziewczyną co przychodzi do sąsiada, po tej akcji na klatce z jego żoną.

Powiem szczerze, że podoba mi się. Myślę, że ma około 20-22 lat. Jest blondynką bardzo zgrabna, miała na sobie leginsy. Uważam, że jej znajomość z sąsiadem nie ma przyszłości, ona wie, że ma żone i ma to gdzieś, więc raczej jej na nim nie zależy. Co jakby spróbować ją zagadać? Nie wiem co na to sąsiad, ale on to chyba też luźno ją traktuje, bo inne też sprowadzał.

Może jak kiedyś będzie sama na tym mieszkaniu, to zagadać ją na klatce? Może jakies małe kwiaty, bombonierka i laurka? Ale zgodnie z waszymi sugestiami nie jakieś ogromne bukiety aby nie przesadzić, po prostu malutkie kwiaty, laurka z wierszem itp Ona jest naprawdę śliczna, blondynka, młoda, leginsy, brzuch miała na wierzchu bo miała taką koszulkę nie za długą, wcięcie w talii.  Super dziewczyna. Może jej by się spodobał inny typ faceta, który SERIO się nią interesuje, a nie jak sąsiad w zasadzie, nie widziałem jej nigdy z prezentami, pewnie chce od niej jednego, może ona się z tym źle czuć i ze mną by się czuła lepiej.

To luźny pomysł, teraz mi wpadł do głowy.

No teraz to sie zrobi ciekawe- odbijesz kochanke sasiadowi  big_smile

14

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Dzięki za wszystkie odpowiedzi i sugestie.

Wpadłem na pewien pomysł...

To co pisałem, że trochę gadałem z tą dziewczyną co przychodzi do sąsiada, po tej akcji na klatce z jego żoną.

Powiem szczerze, że podoba mi się. Myślę, że ma około 20-22 lat. Jest blondynką bardzo zgrabna, miała na sobie leginsy. Uważam, że jej znajomość z sąsiadem nie ma przyszłości, ona wie, że ma żone i ma to gdzieś, więc raczej jej na nim nie zależy. Co jakby spróbować ją zagadać? Nie wiem co na to sąsiad, ale on to chyba też luźno ją traktuje, bo inne też sprowadzał.

Może jak kiedyś będzie sama na tym mieszkaniu, to zagadać ją na klatce? Może jakies małe kwiaty, bombonierka i laurka? Ale zgodnie z waszymi sugestiami nie jakieś ogromne bukiety aby nie przesadzić, po prostu malutkie kwiaty, laurka z wierszem itp Ona jest naprawdę śliczna, blondynka, młoda, leginsy, brzuch miała na wierzchu bo miała taką koszulkę nie za długą, wcięcie w talii.  Super dziewczyna. Może jej by się spodobał inny typ faceta, który SERIO się nią interesuje, a nie jak sąsiad w zasadzie, nie widziałem jej nigdy z prezentami, pewnie chce od niej jednego, może ona się z tym źle czuć i ze mną by się czuła lepiej.

To luźny pomysł, teraz mi wpadł do głowy.

No teraz to sie zrobi ciekawe- odbijesz kochanke sasiadowi  big_smile

Ta laurka z wierszem przesądzi sprawę! Sąsiad na pewno żadnych laurek z wierszami jej nie daje i ona z utęsknieniem czeka na takiego romantyka jak Darek tongue A że daleko nie ma, bo ten sam blok to tym lepiej. Zmieni się tylko nr mieszkania big_smile

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Dzięki za wszystkie odpowiedzi i sugestie.

Wpadłem na pewien pomysł...

To co pisałem, że trochę gadałem z tą dziewczyną co przychodzi do sąsiada, po tej akcji na klatce z jego żoną.

Powiem szczerze, że podoba mi się. Myślę, że ma około 20-22 lat. Jest blondynką bardzo zgrabna, miała na sobie leginsy. Uważam, że jej znajomość z sąsiadem nie ma przyszłości, ona wie, że ma żone i ma to gdzieś, więc raczej jej na nim nie zależy. Co jakby spróbować ją zagadać? Nie wiem co na to sąsiad, ale on to chyba też luźno ją traktuje, bo inne też sprowadzał.

Może jak kiedyś będzie sama na tym mieszkaniu, to zagadać ją na klatce? Może jakies małe kwiaty, bombonierka i laurka? Ale zgodnie z waszymi sugestiami nie jakieś ogromne bukiety aby nie przesadzić, po prostu malutkie kwiaty, laurka z wierszem itp Ona jest naprawdę śliczna, blondynka, młoda, leginsy, brzuch miała na wierzchu bo miała taką koszulkę nie za długą, wcięcie w talii.  Super dziewczyna. Może jej by się spodobał inny typ faceta, który SERIO się nią interesuje, a nie jak sąsiad w zasadzie, nie widziałem jej nigdy z prezentami, pewnie chce od niej jednego, może ona się z tym źle czuć i ze mną by się czuła lepiej.

To luźny pomysł, teraz mi wpadł do głowy.

No teraz to sie zrobi ciekawe- odbijesz kochanke sasiadowi  big_smile

Ta laurka z wierszem przesądzi sprawę! Sąsiad na pewno żadnych laurek z wierszami jej nie daje i ona z utęsknieniem czeka na takiego romantyka jak Darek tongue A że daleko nie ma, bo ten sam blok to tym lepiej. Zmieni się tylko nr mieszkania big_smile

Czego to ludzie nie wymysla, ale ciekawie sie chociaz zrobi. Nastepny temat to bedzie "odbilem kochanke sasiadowi i sasiad stał się moim wrogiem"  big_smile

16

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Julia life in UK napisał/a:

Czego to ludzie nie wymysla, ale ciekawie sie chociaz zrobi. Nastepny temat to bedzie "odbilem kochanke sasiadowi i sasiad stał się moim wrogiem"  big_smile

No właśnie to mnie trochę blokuje. Nie chce mieć jakichś problemów. Ale jeśli on ma żonę, to myślę, że nie będzie chciał robić jakiś dram, zwłaszcza, że żona już widziała tą dziewczynę. Dlatego wydaje mi się, że on odpuści ten temat. Ale nie wiem.


Jak pisałem w pierwszym poście, już mam punkt zaczepienia, bo jak była ta afera, to zamieniłem z nią parę słów "na papierosie" plus wcześniej jej dawałem klucze, które sąsiad zostawił.

Nie wiem jeszcze jak to rozegrać. Zastanawiam się, czy od razu zakomunikować, że interesuje mnie bardzo poważny związek, czy nie.

Z drugiej strony, mimo że nie jestem taką osobą i szanuje bardzo kobiety i jest to chyba główna zasada moja życiowa, jaką się kieruje, to taka znajomość z nią jak ma sąsiad również mogłaby być super, jakby dodać do tego wspólne kolacje i trochę romantyzmu. Więc z tematami związku chyba lepiej się wstrzymać.

Powiem szczerze, że np w pracy gadam luźno z kobietami, ale ona mnie trochę onieśmiela, bo chodzi w leginsach i są tak opięte, że doskonale widać, że ma stringi pod nimi. Do tego ma duże pośladki, trochę gołego brzucha.... Jednak te parę słów co z nią zamieniłem, to wydaje się bardzo kulturalna i grzeczna, używa zwrotów grzecznościowych itp

Pomyśle, ale być może też sobie odpuszczę, bo w sumie to chyba łatwiej w lotto wygrać, niż żeby taka w leginsach zgrabna się zainteresowała.

17

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

Nie uważasz, że trochę przesadzasz? Sama odpowiedz sobie, czy nie byłoby Ci miło jak, facet by Cie obsypywał prezentami, kwiatami, laurkami itp? Nie czuła byś się wtedy ważna i doceniona? I że facetowi naprawdę zależy? I, że być może zasługuje swoją postawą, aby.... no wiadomo co.

Wiesz, że to jest nieszczere i zwyczajnie manipulacyjne, a przy tym po prostu wstrętne? Nie dajesz tych prezetów i kwiatów, bo czujesz, że chcesz kobiecie sprawić przyjemność, ale żeby "sobie zasłużyć".

To jest postawa tzw. miłego faceta, który jeśli coś robi, to wbrew pozorom nie robi tego bezinteresownie, ale żeby mieć u drugiej osoby dług i ona mu się czymś odwdzięczyła. Kiedy jednak okazuje się, że to tak nie działa, bo zwykle nie działa, to pojawia się frustracja, a potem złość.

Z daleka od takich typów, którym w dodatku wydaje się, że kobieta powinna czuć się przy nich komfortowo i bezpiecznie, choć rzeczywistość jest zgoła inna i kompletnie temu przeczy.

18

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

No teraz to sie zrobi ciekawe- odbijesz kochanke sasiadowi  big_smile

Ta laurka z wierszem przesądzi sprawę! Sąsiad na pewno żadnych laurek z wierszami jej nie daje i ona z utęsknieniem czeka na takiego romantyka jak Darek tongue A że daleko nie ma, bo ten sam blok to tym lepiej. Zmieni się tylko nr mieszkania big_smile

Czego to ludzie nie wymysla, ale ciekawie sie chociaz zrobi. Nastepny temat to bedzie "odbilem kochanke sasiadowi i sasiad stał się moim wrogiem"  big_smile

Nie wiem dlaczego w ogole musi odbijać. Dobry sąsiad po sąsiedzku odstąpiłby jedną kochankę, skoro bez problemu je znajduje;) Dla takiego romantyka jak Darek taka dziewczyna to niczym dar z niebios. Skoro może z żonatym sąsiadem po 40tce to z nim - wolnym, młodym, z klasą...tym bardziej  tongue 

Czuję, że to kolejny trolling.

19 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-04-22 18:47:25)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ta laurka z wierszem przesądzi sprawę! Sąsiad na pewno żadnych laurek z wierszami jej nie daje i ona z utęsknieniem czeka na takiego romantyka jak Darek tongue A że daleko nie ma, bo ten sam blok to tym lepiej. Zmieni się tylko nr mieszkania big_smile

Czego to ludzie nie wymysla, ale ciekawie sie chociaz zrobi. Nastepny temat to bedzie "odbilem kochanke sasiadowi i sasiad stał się moim wrogiem"  big_smile

Nie wiem dlaczego w ogole musi odbijać. Dobry sąsiad po sąsiedzku odstąpiłby jedną kochankę, skoro bez problemu je znajduje;) Dla takiego romantyka jak Darek taka dziewczyna to niczym dar z niebios. Skoro może z żonatym sąsiadem po 40tce to z nim - wolnym, młodym, z klasą...tym bardziej  tongue 

Czuję, że to kolejny trolling.

To temat z cyklu co robić, żeby się nie narobić i jeszcze zdobyć roll

20 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-04-22 18:55:39)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

Dzięki za wszystkie odpowiedzi i sugestie.

Wpadłem na pewien pomysł...

To co pisałem, że trochę gadałem z tą dziewczyną co przychodzi do sąsiada, po tej akcji na klatce z jego żoną.

Powiem szczerze, że podoba mi się. Myślę, że ma około 20-22 lat. Jest blondynką bardzo zgrabna, miała na sobie leginsy. Uważam, że jej znajomość z sąsiadem nie ma przyszłości, ona wie, że ma żone i ma to gdzieś, więc raczej jej na nim nie zależy. Co jakby spróbować ją zagadać? Nie wiem co na to sąsiad, ale on to chyba też luźno ją traktuje, bo inne też sprowadzał.

Może jak kiedyś będzie sama na tym mieszkaniu, to zagadać ją na klatce? Może jakies małe kwiaty, bombonierka i laurka? Ale zgodnie z waszymi sugestiami nie jakieś ogromne bukiety aby nie przesadzić, po prostu malutkie kwiaty, laurka z wierszem itp Ona jest naprawdę śliczna, blondynka, młoda, leginsy, brzuch miała na wierzchu bo miała taką koszulkę nie za długą, wcięcie w talii.  Super dziewczyna. Może jej by się spodobał inny typ faceta, który SERIO się nią interesuje, a nie jak sąsiad w zasadzie, nie widziałem jej nigdy z prezentami, pewnie chce od niej jednego, może ona się z tym źle czuć i ze mną by się czuła lepiej.

To luźny pomysł, teraz mi wpadł do głowy.

A ja myślę, że sobie robisz jaja, chyba, że masz 13 lat, a nie 30, to jeszcze bym uwierzyła, że bawisz się w laurki.
A ta dziewczyna jak już, to by cię przeżuła i wypluła big_smile

21

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Alessandro napisał/a:
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Czego to ludzie nie wymysla, ale ciekawie sie chociaz zrobi. Nastepny temat to bedzie "odbilem kochanke sasiadowi i sasiad stał się moim wrogiem"  big_smile

Nie wiem dlaczego w ogole musi odbijać. Dobry sąsiad po sąsiedzku odstąpiłby jedną kochankę, skoro bez problemu je znajduje;) Dla takiego romantyka jak Darek taka dziewczyna to niczym dar z niebios. Skoro może z żonatym sąsiadem po 40tce to z nim - wolnym, młodym, z klasą...tym bardziej  tongue 

Czuję, że to kolejny trolling.

To temat z cyklu co robić, żeby się nie narobić i jeszcze zdobyć roll

No właśnie nie! On lubi się narobić, po kwiaciarniach polatać, po cukierniach, w bólach jakiś wiersz spłodzić...ale nie ma dla kogo:(
I specjalnie założył tu konto, żeby pożalić się jak somsiady i braty wyrywają kochanki a on nie potrafi i nie ma komu dawać tych bombonierek. Może liczy, że tutaj jakieś laski w leginsach są spragnione słodyczy i ktoraś się skusi? Ale nie sondzem. Cukier tuczy i nie sprzyja leginsom, co najwyżej szarawarom*!


*szerokie, bufiaste spodnie

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Solaris napisał/a:
Alessandro napisał/a:
Solaris napisał/a:

Nie wiem dlaczego w ogole musi odbijać. Dobry sąsiad po sąsiedzku odstąpiłby jedną kochankę, skoro bez problemu je znajduje;) Dla takiego romantyka jak Darek taka dziewczyna to niczym dar z niebios. Skoro może z żonatym sąsiadem po 40tce to z nim - wolnym, młodym, z klasą...tym bardziej  tongue 

Czuję, że to kolejny trolling.

To temat z cyklu co robić, żeby się nie narobić i jeszcze zdobyć roll

No właśnie nie! On lubi się narobić, po kwiaciarniach polatać, po cukierniach, w bólach jakiś wiersz spłodzić...ale nie ma dla kogo:(
I specjalnie założył tu konto, żeby pożalić się jak somsiady i braty wyrywają kochanki a on nie potrafi i nie ma komu dawać tych bombonierek. Może liczy, że tutaj jakieś laski w leginsach są spragnione słodyczy i ktoraś się skusi? Ale nie sondzem. Cukier tuczy i nie sprzyja leginsom, co najwyżej szarawarom*!


*szerokie, bufiaste spodnie

Kurcze takiego fajnego chłopaka kobiety nie chcą co im prezenty daje,kwiatki no aż mnie zdziwienie wzięło big_smile

23

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:
Alessandro napisał/a:

To temat z cyklu co robić, żeby się nie narobić i jeszcze zdobyć roll

No właśnie nie! On lubi się narobić, po kwiaciarniach polatać, po cukierniach, w bólach jakiś wiersz spłodzić...ale nie ma dla kogo:(
I specjalnie założył tu konto, żeby pożalić się jak somsiady i braty wyrywają kochanki a on nie potrafi i nie ma komu dawać tych bombonierek. Może liczy, że tutaj jakieś laski w leginsach są spragnione słodyczy i ktoraś się skusi? Ale nie sondzem. Cukier tuczy i nie sprzyja leginsom, co najwyżej szarawarom*!


*szerokie, bufiaste spodnie

Kurcze takiego fajnego chłopaka kobiety nie chcą co im prezenty daje,kwiatki no aż mnie zdziwienie wzięło big_smile

Pisz! Lubisz słodycze big_smile
Tylko gorzej z leginsami big_smile

24

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:

No właśnie nie! On lubi się narobić, po kwiaciarniach polatać, po cukierniach, w bólach jakiś wiersz spłodzić...ale nie ma dla kogo:(
I specjalnie założył tu konto, żeby pożalić się jak somsiady i braty wyrywają kochanki a on nie potrafi i nie ma komu dawać tych bombonierek. Może liczy, że tutaj jakieś laski w leginsach są spragnione słodyczy i ktoraś się skusi? Ale nie sondzem. Cukier tuczy i nie sprzyja leginsom, co najwyżej szarawarom*!


*szerokie, bufiaste spodnie

Kurcze takiego fajnego chłopaka kobiety nie chcą co im prezenty daje,kwiatki no aż mnie zdziwienie wzięło big_smile

Pisz! Lubisz słodycze big_smile
Tylko gorzej z leginsami big_smile

Zamiast legginsów proponuję spodnie dresowe, najlepiej o numer większe tongue Zresztą teraz moda dresowa jest na topie big_smile

25

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Widzę, że was to zaczęło trochę bawić.

Wiecie co jest w tym najzabawniejsze? Że przez internet udajecie takie, że kwiaty nie działają itp

W pracy nigdy nie widziałem sytuacji, aby jakaś koleżanka nie przyjęła czekoladek itp i mnie wyśmiała, a rozdałem ich całkiem sporo. Wręcz się uśmiechały i dziękowały.

Na żywo w pracy w szkole też byście wyśmiały takiego faceta? Wątpię.

26 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-04-22 19:33:36)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

Widzę, że was to zaczęło trochę bawić.

Wiecie co jest w tym najzabawniejsze? Że przez internet udajecie takie, że kwiaty nie działają itp

W pracy nigdy nie widziałem sytuacji, aby jakaś koleżanka nie przyjęła czekoladek itp i mnie wyśmiała, a rozdałem ich całkiem sporo. Wręcz się uśmiechały i dziękowały.

Na żywo w pracy w szkole też byście wyśmiały takiego faceta? Wątpię.

Nie, ale wszystkie byśmy miały za naiwniaka i wyśmiewały jakby nie słyszał, bo przecież nie wypada tak prosto w twarz.

Ale najważniejsze te legginsy, na inne w ogóle nie zwracaj uwagi big_smile

27 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-04-22 19:41:39)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Laurka z wierszem nie zadziała. Musisz w lesie znaleźć jakiś dobry konar i cos dla niej wyrzezbic przez pare wieczorow. Ale nie kwiatka albo bombonierkę tylko cos pobudzajacego wyobraznie. No nie wiem np. królika. One sie dobrze kojarzą. Sukces gwarantowany

28

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Bert44 napisał/a:

Laurka z wierszem nie zadziała. Musisz w lesie znaleźć jakiś dobry konar i cos dla niej wyrzezbic przez pare wieczorow. Ale nie kwiatka albo bombonierkę tylko cos pobudzajacego wyobraznie. No nie wiem np. królika. One sie dobrze kojarzą. Sukces gwarantowany

A najlepiej parkę krolikow w wybuchu niepohamowanej  rozkoszy. Ekstazy. Szalenstwa

29

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

Widzę, że was to zaczęło trochę bawić.

Wiecie co jest w tym najzabawniejsze? Że przez internet udajecie takie, że kwiaty nie działają itp

W pracy nigdy nie widziałem sytuacji, aby jakaś koleżanka nie przyjęła czekoladek itp i mnie wyśmiała, a rozdałem ich całkiem sporo. Wręcz się uśmiechały i dziękowały.

Na żywo w pracy w szkole też byście wyśmiały takiego faceta? Wątpię.

Zakładając, że nie trolujesz, ale ciężko mi w to uwierzyć, czytając w jaki sposób piszesz o pewnych rzeczach mając 31 lat.... 
Oczywiście, że dziękowały to chyba normalna reakcja, ja też dziękuję gdy coś otrzymuję, co w tym dziwnego? To jest zawsze miłe, ale nie działa tak jakbyś oczekiwał.
Kobiety nie lecą na kwiatki i czekoladki. Jeśli jesteś nudziarzem, nie umiesz flirtować, prowadzić lekko rozmowy, bez spiny, na luzie, trochę się podroczyć, nie masz poczucia humoru, to choćbyś kupił fabrykę Wedla, nic Ci to nie pomoże. Bo chodzi bardziej o to, jak się kobieta przy Tobie czuje a kwiatki roboty nie zrobią, są przyjemnym dodatkiem, zwracają uwagę, ale na chwile. Jeśli za tym nie idzie nic tylko kolejne kwiatki i napięcie, czy w końcu Ci się uda, to raczej się nie uda.
Czy Ty czytasz co ludzie tu Ci napisali? Bo mam wrażenie, że nie. 



No a teraz, już tak całkiem poważnie.  Nie wspomniałeś o kolorze leginsów. Czy to ma dla Ciebie znaczenie?

big_smile

30

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

A jednak legginsy roll Mimo to nadal uważam, że z dresami nic nie wygra big_smile

31

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Alessandro napisał/a:
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Kurcze takiego fajnego chłopaka kobiety nie chcą co im prezenty daje,kwiatki no aż mnie zdziwienie wzięło big_smile

Pisz! Lubisz słodycze big_smile
Tylko gorzej z leginsami big_smile

Zamiast legginsów proponuję spodnie dresowe, najlepiej o numer większe tongue Zresztą teraz moda dresowa jest na topie big_smile

Co Ty chcesz z Julki dresiarza zrobić? big_smile

32

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

Zazwyczaj nie piszę po forach, ale byłem ostatnio świadkiem pewnej sytuacji. W mieszkaniu obok, sąsiad, "sprowadza" sobie dziewczyny, a ma żonę. No i była akcja, że żona wbiła na to mieszkanie, wtedy jak ta dziewczyna tam była sama. I zaczęła robić aferę na klatce, dzwonić do męża, gadać z tą dziewczyną. I o dziwo, ta dziewczyna przekonała ją, że wynajęła to mieszkanie na kilka dni, bo jest przejazdem. W końcu ta starsza babka jej uwierzyła i przeprosiła ją.

Potem chwilę rozmawiałem z tą dziewczyną "na papierosie" przed blokiem, bo ja znam tego sąsiada, gadam z nim a ona już kolejny raz tam była i wiedziała, że jestem "zaufany" bo on mi klucze zostawia itp

No i zestresowana trochę była, ale szczęśliwa, że udało się, że nie ma wpadki. Chciałem pytać o szczegóły, dlaczego to robi, ale jednak to też nie jest jakaś moja koleżanka i wolałem nie zagłębiać sie.

I ogólnie po tej całej sytuacji złapałem doła i rozmyślania nad sobą i chciałbym zrozumieć pewne rzeczy.

Ja mam 31 lat i jestem duszą romantyka. Chciałbym zasypywać kobiety kwiatami i bombonierkami. Pracuje w biurze, wszystkie kobiety mnie uwielbiają. Na dzień kobiet zawsze organizuje kwiaty i mini-bombonierki dla wszystkich Pań z pracy. Niestety, jeśli chodzi o bliższe relacje to bardzo trudno mi kogoś znaleźć, naprawdę czasami wydaje mi się, że znalezienie kobiety, która chociaż trochę się zainteresuje, jest cięższe niż wejście na Mount Everest.

I teraz do końca, pytanie.

Jak to jest możliwe, że taki sąsiad, który jest totalnie zwykłym facetem po 40, nie jest Bradem Pitem, ani bogaczem bez problemu znalazł, żonę i już nie wiem którą z kolei kochankę.
Jak mówię, gadam z nim, ale nie chce się żalić i pytać wprost, aby nie wyjść na przegrywa.
A to nie tylko jedna sytuacja, jaką zaobserwowałem w swoim życiu. Mój brat również miał okres, że spotykał się z dużą ilością kobiet, czasami jednocześnie. Niektóre doskonale o tym wiedziały i kryły go przed "główną" dziewczyną. Brat również nie jakiś piękny i niebogaty.

Znam jeszcze jeden przykład, ale już nie będę się rozpisywał. Oczywiście to działa w dwie strony, ale kobiecie łatwiej więc tego nie będę przytaczał.




I teraz moje pytanie końcowe:

Jak to jest K***A możliwe, że tacy zupełnie normalni gości mają takie branie (NIE POPIERAM ZDRAD, chodzi o sam FAKT) co robią, że te dziewczyny nawet ich kryją i akceptują to, że mają kogoś jeszcze i nawet chyba je to nie obchodzi.

Skąd oni je biorą? Z podziemi? Skąd się biorą te śliczne młode dziewczyny w leginsach i obcisłych bluzkach, które takie rzeczy robią? Żyje 31 lat i takich nie widziałem. Jest jakiś tajny kod, zaklęcia aby je przywołać?

Ja od lat próbuje, mam klase, zawsze ogromny bukiet kwiatów, bombonierka, pełna kultura i ogromny szacunek do kobiet i nic, nie ma praktycznie szans aby coś więcej było. A jakby już kiedyś się taka trafiła, to bym się jej trzymał bardzo mocno i bym już nie odpuścił. A taki brat potrafił totalnie olewać jakieś dziewczyny zamiast się ich trzymać.

Kto jest nienormalny ja czy oni? Wydaje mi się, że 99,9% facetów będzie miało raczej jak ja, że znaleźć dziewczynę na spacer (już nie mówie, na coś więcej) to lata wytężonych poszukiwań. A 0,1% jak oni będzie sobie sprowadzało tych dziewczyn ile chce.

Jak ktoś mi tutaj powie jakieś zaklęcie, albo kod, miejsce które oni znają i może jakiś facet tutaj, że się nagle otrzymuje względy nie wiem, 20 pięknych młodych kobiet rocznie to poproszę na chwilę, wezmę jedną i mi to już wystarczy, nie będę potrzebował tych 19, zostawie je dla Ciebie.

Powiedzmy, że to nie trolling (prawdopodobieństwo 1%). Więc:

Nie jesteś pierwszym, z którymś coś nie tak, I z myśleniem logicznym i z instynktem duże deficyty.

Podałeś kilka przykładów, jak mężczyźni z otoczenia obracają kobiety w te i we w te. Też byś chciał, ale zamiast ich spytać jak to robią praktycznie, jak sobie radzą emocjonalnie - to przylatujesz na forum i się pytasz.

Twoje wyobrażenie związku z kobietą odpowiada max. 13-to latkowi. Dorosła kobieta, o ile nie ma skłonności, to nie zainteresuje się za nic świecie takim związkiem. Może mógłbyś adorować dziewczynki. One dałyby ci poczytać pamiętnik, a ty dałbyś im czekoladki, laurkę i wianek.

Cytuję:
"Ja od lat próbuje, mam klase, zawsze ogromny bukiet kwiatów, bombonierka, pełna kultura i ogromny szacunek do kobiet i nic, nie ma praktycznie szans aby coś więcej było. A jakby już kiedyś się taka trafiła, to bym się jej trzymał bardzo mocno i bym już nie odpuścił."

Nie nastawiaj się na mocne trzymanie, bo można
albo partnerkę udusić ze zbyt dużego szacunku,
albo pobić, gdyby zachciała się uwolnić od bardzo mocnego trzymania.

33 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-04-22 20:48:55)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Alessandro napisał/a:

A jednak legginsy roll Mimo to nadal uważam, że z dresami nic nie wygra big_smile

Yeah. Wzbudzają fantazje. Nic nie jest oczywiste smile

34

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Nie jestem pewna czy Ci się uda z tą dziewczyną w taki sposób.

Każdy jest inny, ale mogę Ci doradzić, bo sama byłam kilka razy w podobnej sytuacji co ta dziewczyna. Jak miałam 17-22 lata miałam kilku starszych żonatych facetów.

Masz dwie opcję, jeśli potrafisz imponować, jesteś pewny siebie (nie sztucznie) idź w stronę próby zostania kochankiem. Czyli zaczepiaj ją, drocz się, powiedz coś mile złośliwego. Przede wszystkim pewność siebie, bardzo mocna.

Druga opcja, to próba normalnego zaproszenia jej, aby gdzieś połazić niby z nudów, bo nie masz co robić. I wtedy poznać się, z czasem może związek. Ale bez bombonierek na początku.

Powiem Ci tak, ja w jej wieku miałam tryb zabawy, żonaty facet był dla mnie zdobyczą. Zwiększało to moją pewność siebie. Jednak w pewnym momencie poznałam super chłopaka i przez rok zrezygnowałam z takich relacji i byłam wierna i tylko z nim. Jestem typem dziewczyny, która brzydzi się zdradą (z mojej strony), i taki spokojny facet mógłby mi zaimponować. Kto wie, może jej też? Próbuj, ale zero laurek i oświadczyn!!!!

35

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Był sąsiad sam, gadaliśmy. Podziękował mi, że nie wydałem go, jak była ta afera z żoną.

Gadaliśmy z 10 minut. Nie zapytałem go "jak to robi", że ma łatwość poznawania dużo młodszych dziewczyn w leginsach i obcisłych bluzkach. Chciałem, ale nie chciałem, wyjść na przegrywa, walczyłem ze sobą czy o to zapytać, czy nie, bo może miałby jakąś tajemną radę, ale nie zapytałem.

Wiem, że ta dziewczyna to Kamila, ma 21 lat i poznał ją w akademiku, który remontował 3 lata temu (on robi remonty). Dał jej numer i po roku od poznania się napisała do niego, czy ma ochotę się spotkać to miał i jakoś tak się spotykają czasami. Wiem, że pół roku się nie spotykali, bo ona była w związku i nie chciała takich spotkań. On ma 46 lat i nie powiedział wprost, ale nie wiąże z nią przyszłości chyba, plus jak mówił o tej półrocznej przerwie, to brzmiało to tak, jakby się cieszył, że Kamili się powiodło i ma chłopaka, zakochała się.

No i w zasadzie tyle wiem. Nie umiem zapytać o więcej. Wstydzę się i głupio mi, żeby ktoś nie pomyślał.

Powiem też, szczerze. Ona jest niesamowita. Ma też mega długie włosy. Z jednej strony jest blondynką, ale oczy ma ciemne. Wysoka nie jest, ma z 165 cm, albo coś blisko. Jej głównym atutem jest naprawdę duża pupa, mimo że jest szczupła. Chciałbym jeszcze zobaczyć jak kuca albo coś podnosi z ziemi.

Nie wiem, co zrobić. Zagadać? Oczywiście z pełnym szacunkiem do kobiet, bo jak już wspominałem to dla absolutny priorytet w życiu i zasada, którą się kieruje.

Wydaje się, że to najlepsza opcja, ale bez kwiatów, bombonierek i laurek. Tak jak radzicie. Jednak dusza romantyka się we mnie odzywa i czy sama bombonierka albo nawet czekolada mała będzie ok?

36

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Najlepiej jak w te legginsy włożysz jej większą sumę pieniędzy tongue

37

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
wieka napisał/a:

Najlepiej jak w te legginsy włożysz jej większą sumę pieniędzy tongue

Dlaczego jesteś wulgarna?

Coś sugerujesz? Akurat ten sąsiad to nie ma kasy i od niej nie wiem, ale wiem, że od innych dziewczyn to on się pożyczał, bo miał mniej robót.


Więc może Ty byś chciała trochę gotówki w swoje własne leginsy? Pewnie na to liczysz.

38

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:
wieka napisał/a:

Najlepiej jak w te legginsy włożysz jej większą sumę pieniędzy tongue

Dlaczego jesteś wulgarna?

Coś sugerujesz? Akurat ten sąsiad to nie ma kasy i od niej nie wiem, ale wiem, że od innych dziewczyn to on się pożyczał, bo miał mniej robót.


Więc może Ty byś chciała trochę gotówki w swoje własne leginsy? Pewnie na to liczysz.

Oczywiście big_smile
Tylko nie wiem jakie legginsy bym musiała założyć big_smile
Jesteś bardzo naiwny sądząc, że młoda dziewczyna bezinteresownie zadaje się z tym gościem.
Ale może ciebie by czegoś nauczyła, skoro jesteś prawiczkiem, takie doświadczenie byłoby dla ciebie nawet dobre.

39 Ostatnio edytowany przez DarekFDD (2026-04-23 13:42:38)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

No co by nie mówić to masa młodych dziewczyn woli starszych. Mój brat, o którym wspominałem, to naprawdę nie ma groszy przy duszy, a powodzenie ma bardzo duże i jakoś kleją się do niego również sporo młodsze. Sam nawet za kretyna pisałem laurkę kiedyś do jednej dziewczyny, dla której był niemiły i chciał przeprosić.

Mierzysz swoją miarą wszystkich, to, że Ty traktujesz siebie, jako część transakcji nie znaczy, że każdy tak ma.

Co do Twoich leginsów nie wiem, jakie lubisz i czy jest na co zakładać, czy jest co tam ogóle do eksponowania... a może bardziej do ukrycia?

Nie jestem prawiczkiem, ale ostatni seks miałem jak miałem 17 lat więc kilkanaście lat temu. No czuje się jak prawiczek, i może nim jestem po tylu latach, już sam nie wiem.

40

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Ja to bym bardzo chciała wiedzieć, jak wygląda taka laurka, bo jedyne, jakie pamiętam, to te, które robiłam jeszcze w szkole podstawowej dla mamy z okazji Dnia Matki albo dla dziadków.
W późniejszym wieku dostawałam co prawda tzw. walentynki, ale to by było na tyle wink

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Priscilla napisał/a:

Ja to bym bardzo chciała wiedzieć, jak wygląda taka laurka, bo jedyne, jakie pamiętam, to te, które robiłam jeszcze w szkole podstawowej dla mamy z okazji Dnia Matki albo dla dziadków.
W późniejszym wieku dostawałam co prawda tzw. walentynki, ale to by było na tyle wink

Ja tez robiłam laurki pamietam fajne to bylo takie tworcze zajecie  big_smile

42 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-04-23 16:54:17)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

No co by nie mówić to masa młodych dziewczyn woli starszych. Mój brat, o którym wspominałem, to naprawdę nie ma groszy przy duszy, a powodzenie ma bardzo duże i jakoś kleją się do niego również sporo młodsze. Sam nawet za kretyna pisałem laurkę kiedyś do jednej dziewczyny, dla której był niemiły i chciał przeprosić.

Mierzysz swoją miarą wszystkich, to, że Ty traktujesz siebie, jako część transakcji nie znaczy, że każdy tak ma.

Co do Twoich leginsów nie wiem, jakie lubisz i czy jest na co zakładać, czy jest co tam ogóle do eksponowania... a może bardziej do ukrycia?

Nie jestem prawiczkiem, ale ostatni seks miałem jak miałem 17 lat więc kilkanaście lat temu. No czuje się jak prawiczek, i może nim jestem po tylu latach, już sam nie wiem.

Nigdy nie mierzę swoją miarą, więc się nie czepiaj, bo to nie jest temat o mnie. Koniec żartów, bo nie masz poczucia humoru.
Dziwne, że w tym wieku miałeś odwagę nawet na uprawianie seksu z dziewczyną, skoro teraz masz taki problem, chyba, że ona zaciągnęła cię do łóżka.
Dalej mentalnie jesteś nastolatkiem, biorąc pod uwagę twoje laurki, bombonierki itp.
Pozostaje dorosnąć.

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Kurczę a mnie nikt czekolady dawno nikt nie wyslal,ani nawet kwiatka,a kochankom sie powodzi. Chyba zostane kochankom  big_smile

44

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Julia life in UK napisał/a:

Kurczę a mnie nikt czekolady dawno nikt nie wyslal,ani nawet kwiatka,a kochankom sie powodzi. Chyba zostane kochankom  big_smile

Julka, czyżbyś zaczęła mówić wreszcie ludzkim głosem? tongue big_smile Wiedziałem, że wreszcie powiesz prawdę, bez ściemniania tongue big_smile

45 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-04-23 17:37:31)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Solaris napisał/a:
Alessandro napisał/a:
Solaris napisał/a:

Pisz! Lubisz słodycze big_smile
Tylko gorzej z leginsami big_smile

Zamiast legginsów proponuję spodnie dresowe, najlepiej o numer większe tongue Zresztą teraz moda dresowa jest na topie big_smile

Co Ty chcesz z Julki dresiarza zrobić? big_smile

W dzisiejszych czasach "dresiarz" nie posiada już takiego pejoratywnego znaczenia jak jeszcze kilkanaście lat temu. Wystarczy też popatrzeć  jak wielu ubiera się, a konkretnie w co się ubiera. W dresy. Śmieję się, że w tym kraju moda dresowa jest tak popularna, że ich projektanci powinni pomysleć o stworzeniu nowych fasonów, np. ślubnych, komunijnych roll big_smile
A co do Julki, to może Ona lubi chodzić w dresach, niekoniecznie w legginsach. Któż to wie oprócz Niej? tongue

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Alessandro napisał/a:
Solaris napisał/a:
Alessandro napisał/a:

Zamiast legginsów proponuję spodnie dresowe, najlepiej o numer większe tongue Zresztą teraz moda dresowa jest na topie big_smile

Co Ty chcesz z Julki dresiarza zrobić? big_smile

W dzisiejszych czasach "dresiarz" nie posiada już takiego pejoratywnego znaczenia jak jeszcze kilkanaście lat temu. Wystarczy też popatrzeć  jak wielu ubiera się, a konkretnie w co się ubiera. W dresy. Śmieję się, że w tym kraju moda dresowa jest tak popularna, że ich projektanci powinni pomysleć o stworzeniu nowych fasonów, np. ślubnych, komunijnych roll big_smile
A co do Julki, to może Ona lubi chodzić w dresach, niekoniecznie w legginsach. Któż to wie oprócz Niej? tongue

A ja lubię czasem dresy, wlasnie duzo bardziej od legginsow,a ostatnio takie fajne,modne komplety som big_smile

47

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Julia life in UK napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Ja to bym bardzo chciała wiedzieć, jak wygląda taka laurka, bo jedyne, jakie pamiętam, to te, które robiłam jeszcze w szkole podstawowej dla mamy z okazji Dnia Matki albo dla dziadków.
W późniejszym wieku dostawałam co prawda tzw. walentynki, ale to by było na tyle wink

Ja tez robiłam laurki pamietam fajne to bylo takie tworcze zajecie  big_smile

To prawda. Laurki były kolorowe, pełne kwiatuszków, widoczków i serduszek. Na poziomie dzieci, infantylne takie... Tu zaś mamy podobno dorosłego faceta wink

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Ja to bym bardzo chciała wiedzieć, jak wygląda taka laurka, bo jedyne, jakie pamiętam, to te, które robiłam jeszcze w szkole podstawowej dla mamy z okazji Dnia Matki albo dla dziadków.
W późniejszym wieku dostawałam co prawda tzw. walentynki, ale to by było na tyle wink

Ja tez robiłam laurki pamietam fajne to bylo takie tworcze zajecie  big_smile

To prawda. Laurki były kolorowe, pełne kwiatuszków, widoczków i serduszek. Na poziomie dzieci, infantylne takie... Tu zaś mamy podobno dorosłego faceta wink

Moze ta laurka jego nie miala kwiatuszkow i widoczkow, tylko sam napis jakis i ksztalt serca czy co takiego plus może jego buziaki odcisniete szminkom

49

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Julia life in UK napisał/a:

Moze ta laurka jego nie miala kwiatuszkow i widoczkow, tylko sam napis jakis i ksztalt serca czy co takiego plus może jego buziaki odcisniete szminkom

A to coś zmienia? Bo dla mnie zupełnie NIC - nadal byłoby co najmniej infantylnie wink

50 Ostatnio edytowany przez Samba (2026-04-23 20:46:09)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

Może jak kiedyś będzie sama na tym mieszkaniu, to zagadać ją na klatce? Może jakies małe kwiaty, bombonierka i laurka? Ale zgodnie z waszymi sugestiami nie jakieś ogromne bukiety aby nie przesadzić, po prostu malutkie kwiaty, laurka z wierszem itp Ona jest naprawdę śliczna, blondynka, młoda, leginsy, brzuch miała na wierzchu bo miała taką koszulkę nie za długą, wcięcie w talii.  Super dziewczyna. Może jej by się spodobał inny typ faceta, który SERIO się nią interesuje, a nie jak sąsiad w zasadzie, nie widziałem jej nigdy z prezentami, pewnie chce od niej jednego, może ona się z tym źle czuć i ze mną by się czuła lepiej.

To luźny pomysł, teraz mi wpadł do głowy.

Przecież ciebie one nie interesują, tzn. te dziewczyny. Ciebie interesują prezenty, jakimi możesz je obdarować. A że prezenty owe są na miarę trzecioklasisty podstawówkowego, to nie wróżę powodzenia. Pewnie twoi przyjaciele umieją w seks. A ty nie za bardzo, toteż ci te laurki pozostają.

A na poważnie, to gustujesz w patologii. Bo jak inaczej nazwać człowieka, który pisze się i przyczynia świadomie do zdrady.

51

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Priscilla napisał/a:

To prawda. Laurki były kolorowe, pełne kwiatuszków, widoczków i serduszek. Na poziomie dzieci, infantylne takie... Tu zaś mamy podobno dorosłego faceta wink

Przecież laurki mogą być różne. Oczywiście, że nie chodzi o takie, jakie robią dzieci. Laurki, jakie robiłem to po prostu ładna rozkładana kartka z kreatywnym tekstem w środku. Jeśli już się zna dziewczynę, to można zaproponować związek (ale nie wprost, tak między słowami). Jednak laurka jest zazwyczaj dodatkiem do kwiatów. W intenecie można znaleźć wiele fajnych romantycznych wierszy i sentencji, które można tam umieścić.


Samba napisał/a:

A na poważnie, to gustujesz w patologii. Bo jak inaczej nazwać człowieka, który pisze się i przyczynia świadomie do zdrady.

Przecież ona nie zdradza. Masz bardzo, bardzo dziwne poglądy. Przecież on wziął ślub ze swoją żoną i jej przysięgał wierność. Czy ona coś jej lub komuś przysięgała? On jest zdrajcą i prawda, zgadzam się, że zdrada to patologia. Ale co ma do tego osoba trzecia, to kompletnie nie rozumiem. No ok, jeśli taki mąż ma orzeczenie o niepełnosprawności umysłowej, to rozumiem, wtedy mógł być zmuszony przez kochankę do zdrady, wtedy się z Tobą zgadzam. Chociaż w sumie dla zdradzającego taki pogląd jak Twój jest super, bo zawsze można na kogoś zwalić trochę winy.


wieka napisał/a:

Dziwne, że w tym wieku miałeś odwagę nawet na uprawianie seksu z dziewczyną, skoro teraz masz taki problem, chyba, że ona zaciągnęła cię do łóżka.
Dalej mentalnie jesteś nastolatkiem, biorąc pod uwagę twoje laurki, bombonierki itp.
Pozostaje dorosnąć.

Przez jakieś dwa lata 16-17 miałem dziewczynę i uprawiałem wtedy seks. Seks był z jej inicjatywy. Niestety to nie była odwaga. Mieszkaliśmy blisko siebie i w zasadzie w naszym wieku byliśmy tam tylko my, inni znajomi byli dalej, tak więc spędzaliśmy czas na podwórku razem. Potem ona pojechała dalej do szkoły i jak wróciła, już nie chciała mnie, bo poznała tam kogoś. Zdaje sobie sprawę, że była ze mną, bo nie miała żadnych innych opcji. Pewnie jakby obok mieszkał jeszcze jakiś drugi chłopak, to na pewno by z nim była i z nim uprawiała seks.

52

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:
Samba napisał/a:

A na poważnie, to gustujesz w patologii. Bo jak inaczej nazwać człowieka, który pisze się i przyczynia świadomie do zdrady.

Przecież ona nie zdradza. Masz bardzo, bardzo dziwne poglądy. Przecież on wziął ślub ze swoją żoną i jej przysięgał wierność. Czy ona coś jej lub komuś przysięgała? On jest zdrajcą i prawda, zgadzam się, że zdrada to patologia. Ale co ma do tego osoba trzecia, to kompletnie nie rozumiem. No ok, jeśli taki mąż ma orzeczenie o niepełnosprawności umysłowej, to rozumiem, wtedy mógł być zmuszony przez kochankę do zdrady, wtedy się z Tobą zgadzam. Chociaż w sumie dla zdradzającego taki pogląd jak Twój jest super, bo zawsze można na kogoś zwalić trochę winy.

Tak wiem, opinię mam nietypową, bo gdybym ja spotykała się i seksiła z kimś kto ma żonę czy dziewczynę, to czułabym, że jestem nie fair względem tej kobiety. Natomiast prawda, że powiedzieć o tym mężczyźnie, że jest nie fair to tak, jakby nic nie powiedzieć.

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

Ja od lat próbuje, mam klase, zawsze ogromny bukiet kwiatów, bombonierka, pełna kultura i ogromny szacunek do kobiet i nic, nie ma praktycznie szans aby coś więcej było.

Łoooo panie, jeszcze karocy i stangreta brakuje.
Odpowiedzi sam sobie udzieliłeś.

A tak w ogóle, to za robotę by się wzięli! Seksić to każdy by się chciał a robić nie ma komu!

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Ja od lat próbuje, mam klase, zawsze ogromny bukiet kwiatów, bombonierka, pełna kultura i ogromny szacunek do kobiet i nic, nie ma praktycznie szans aby coś więcej było.

Łoooo panie, jeszcze karocy i stangreta brakuje.
Odpowiedzi sam sobie udzieliłeś.

A tak w ogóle, to za robotę by się wzięli! Seksić to każdy by się chciał a robić nie ma komu!

Ale to by było fajnie mieć chlopaka co daje prezenty i kwiaty piękne i się nie madraluje big_smile

55 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-04-24 18:21:15)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Julia life in UK napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Ja od lat próbuje, mam klase, zawsze ogromny bukiet kwiatów, bombonierka, pełna kultura i ogromny szacunek do kobiet i nic, nie ma praktycznie szans aby coś więcej było.

Łoooo panie, jeszcze karocy i stangreta brakuje.
Odpowiedzi sam sobie udzieliłeś.

A tak w ogóle, to za robotę by się wzięli! Seksić to każdy by się chciał a robić nie ma komu!

Ale to by było fajnie mieć chlopaka co daje prezenty i kwiaty piękne i się nie madraluje big_smile

Prezenty i kwiaty to pikuś. Najważniejsze, aby w ogóle nie mądralował się, prawdaż tongue big_smile

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Alessandro napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Łoooo panie, jeszcze karocy i stangreta brakuje.
Odpowiedzi sam sobie udzieliłeś.

A tak w ogóle, to za robotę by się wzięli! Seksić to każdy by się chciał a robić nie ma komu!

Ale to by było fajnie mieć chlopaka co daje prezenty i kwiaty piękne i się nie madraluje big_smile

Prezenty i kwiaty to pikuś. Najważniejsze, aby w ogóle nie mądralował się, prawdaż tongue big_smile

Otóż to big_smile

Ale piękne kwiaty,czekolady jejku słodycze plus prezenty-niespodzianki tak dostawać plus co weekend na randki chodzić o to marzenie mieć fajnego chłopaka,który się mnie słucha, a nie się madraluje

Eh niestety to chyba w mojej wyobraźni mogę mieć takiego fajnego chłopaka

57 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2026-04-26 13:23:40)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Autorze, nawet ja muszę przyznać, że z pewnymi kwestiami trochę przesadzasz.

Po pierwsze nawet nie próbuj zrozumieć jak to działa, że tacy faceci znajdują ciągle nowe kochanki bo to strata czasu. Tego nie da się zrozumieć bo nie ma w tym ani logiki ani żadnego innego sensownego wytłumaczenia. To są po prostu ludzie urodzeni z pewnym zestawem cech, który działa przyciągająco. Tego nie da się nauczyć ani zdobyć. Tak samo nie doszukuj się logiki w poczynaniach tych kobiet bo nie mają one z nią nic wspólnego. Kiedyś znałem faceta, który też potrafi co tydzień mieć inną dziewczynę. Ja zapytałem jak on to robi. Wiesz co odpowiedział? Że nie wie bo nigdy się nad tym nie zastanawiał. Tak po prostu zawsze u niego było i tyle. Zapytałem o kwestie empatii, honoru czy poczucia przyzwoitości. Gość nawet nie rozumiał czemu o to pytam. On wiedział, że oszukuje, wykorzystuje i tak naprawdę krzywdzi te kobiety. Nie widział w tym kompletnie nic złego. To było na zasadzie mema "właśnie się pan dowiedział i co?". Takim trzeba się urodzić.

Po drugie z tymi laurkami, bombonierkami i kwiatami faktycznie przesadzasz. Na to czas jest później kiedy już mniej więcej wiesz, że warto w daną osobę inwestować. Nie chodzi o fakt czy to się podoba czy nie tylko o twój czas i pieniądze, nie marnuj ich.

Po trzecie masz dziwny pogląd na zdradę. Ta dziewczyna, która tak ci się podoba wie, że przyczynia się do zdrady i dalej to robi. Czyni ją to na równi jeśli nie jeszcze gorszą od tego faceta. Nie rozumiem jak możesz patrzeć na nią w kategoriach dobrej osoby. Sam fakt, że daje się manipulować i jeszcze kryje tego faceta przed jego żoną niezbyt dobrze o niej świadczy. Nie pomyślałeś, że gdybyś wszedł z nią w związek to mogłaby kryć kogoś innego przed tobą? Poza tym skoro jest skłonna do takich rzeczy to skąd wiesz czy na pewno ona nie ma jakiegoś chłopaka, który o niczym nie wie? W tym układzie, który opisałeś wszystko stoi na kłamstwach i osoby w to zaangażowane o tym wiedzą. Co więcej ty też dałeś się w to wciągnąć. Brnięcie dalej w znajomości z tymi osobami raczej nie jest zbyt rozsądne.

I po czwarte nie daj sobie wmówić, że coś jest z tobą nie tak, no nie licząc tych laurek itd. Nie próbuj się stawać takim jak niektóre osoby tu opisują bo to się nie uda, a nawet gdyby się udało to musiałbyś cały czas udawać. Romantyk nie zmieni się w swoje przeciwieństwo. Urodziłeś się w złych czasach tak jak wielu innych mężczyzn. Dziś cechy, które kiedyś były uznawane za pozytywne lub wręcz atrakcyjne są postrzegane jako negatywne i odwrotnie. Oczywiście nie wszystkie ale część na pewno.

58

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Ja od lat próbuje, mam klase, zawsze ogromny bukiet kwiatów, bombonierka, pełna kultura i ogromny szacunek do kobiet i nic, nie ma praktycznie szans aby coś więcej było. A jakby już kiedyś się taka trafiła, to bym się jej trzymał bardzo mocno i bym już nie odpuścił. A taki brat potrafił totalnie olewać jakieś dziewczyny zamiast się
Kto jest nienormalny ja czy oni? Wydaje mi się, że 99,9% facetów będzie miało raczej jak ja, że znaleźć dziewczynę na spacer (już nie mówie, na coś więcej) to lata wytężonych poszukiwań. A 0,1% jak oni będzie sobie sprowadzało tych dziewczyn ile chce.

Jak ktoś mi tutaj powie jakieś zaklęcie, albo kod, miejsce które oni znają i może jakiś facet tutaj, że się nagle otrzymuje względy nie wiem, 20 pięknych młodych kobiet rocznie to poproszę na chwilę, wezmę jedną i mi to już wystarczy, nie będę potrzebował tych 19, zostawie je dla Ciebie.
————————————————////222/////////




Ta sytuacja którą opisujesz -nawet nie powinienes sie porównywać do tych osób
To jest towarzystwo bez jakiegokolwiek kręgosłupa moralnego, ten koleś i te dziewczyny

Dodoatkowo osoby takie nawzajem się „wyczuwają”, kolesie nie umiejący utrzymać ptaka w spodniach wyłapują panny gościnne w kroczu

Są to osoby które łatwo nawiazują kontakt z innymi i szybko przechodzą do meritum, co skutkuje potem rozwodami, rozstaniami i innymi nieprzyjemnymi sprawami z chorobami wenerycznymi włącznie

Także ja nie jestem pewna czy osobom takim jest czego zazdrościć, ja ludzi o tak lekkim prowadzeniu nie chiałabym mieć nawet wśród znajomych


A jeśli chcesz naprawdę poznać kogoś na swoim (wysokim) poziomie może rozpytaj znajomych czy znają jakąś wartościową dziewczynę
I nie zniżaj przypadkiem pozimou do tego co tu opisałeś
Może skorzystaj z biura matrymonialnego?

59 Ostatnio edytowany przez Melanie93 (2026-04-29 18:06:19)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

To jest proste, to są ludzie bez skrupułów, dlatego im wychodzi.
Oni nie mają zahamowań i to po nich widać. Taka osoba zdejmie obrączkę, wsadzi do kieszeni i będzie zachowywać się jak singiel, podbije do panienki w klubie, zaproponuje drinka i imprezka skończy się w łóżku. A na drugi dzień znowu włoży obrączkę i będzie udawał męża.
Miałam kiedyś partnera, który mnie też zdradzał, i go zostawiłam, mimo iż chciał zostać, obiecał poprawę i inne pierdoły. Po nim wiem, że mimo iż był w związku nie miał zahamowań by poznawać kobiety i czerpać z tego korzyści. Po rozstaniu nie dawał mi spokoju przez dłuższy czas... niestety pijany też przychodził i opowiadał jak to było i czemu to robił. Stąd wiem, że jeśli w Twoim słowniku nie ma słowa: Wierność, to taka osoba to sprawny oszust.
Czemu kobiety, czy tam faceci decydują się na sypianie z osobą zajętą? Bo może to ich nie obchodzić i chcą mieć sami z tego jakieś korzyści. To osoby co nie mają niczego do stracenia, jedynie ten co zdradza.
Dlatego w kwestii tej czemu On ma, a Ty nie masz takiego powodzenia, to prosta sprawa. Szuka lasek, które chcą się tylko ruchać. Ty szukasz kobiety do życia, więc taką relację jest ciężko zbudować, bo ona musi mieć jakieś podstawy, a sypianie z kimś nie ma żadnych. Dziś jest, jutro jej nie ma i nikt się za kimś nie będzie obracał.
Ja osobiście współczuję tej kobiecie, bo sypia ze świnią, która dla wygody woli udawać męża, niż odejść i dać babce możliwość znalezienia sobie kogoś wartościowszego - jak choć taką osobę jak Ty. A samemu sobie ruchać kobiet ile tylko mu się zapragnie, ale wygoda no cóż... obiadek, pranie, i inne rzeczy nie będzie kochanka już przy nim tego robić, więc stracić kogoś takiego, no po prostu szkoda.

60

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

I udało mi się z nią porozmawiać. Bardzo się hamowałem, aby nie dać wielkiego bukietu, na jaki zasługuję, laurki z wierszem lub sentencją. Obiektywnie wiedziałem, że to może nie być dobre, ale dusza romantyka kazała mi to zrobić. Jednak wygrała ta obiektywna część mnie i dałem jej tylko zwykłą czekoladę i to nie jako prezent tylko, że niby przy okazji.

No i tak, okazało się, że mamy jedno podobne zainteresowanie i od tego zaczęła się rozmowa przed blokiem. Gadaliśmy 20 minut, zanim poszła na autobus. Dała mi swój numer telefonu. Niby mamy pogadać o tej naszej pasji wspólnej.

Wszystko było dobrze, myślę, że podobała jej się rozmowa (ale nie wiem czy się zakochała) bo to jak mowilem 20 minut. Jedynie na koniec nie wytrzymałem i zaczalem mówic o tym, że w życiu kieruje się przedewszystkim szacunkiem do kobiet i jest moja główna zasada w życiu, którą mógłbym wytatuować nawet. No trochę dziwną minę zrobiła jak gadałem o tym już trochę za długo.

No ale ogólnie jak na mnie to i tak mega sukces, że mam numer. Nie jestem pewny czy chodzi o wspólną pasję żeby o tym pogadać, czy się zakochała we mnie.

Chciałem jej napisać wiadomość z wierszem, albo narysować jakiś rysunek, np my razem jak rozmawiamy i wysłać i zobaczyć co odpisze. Adresu jej nie mam aby wysłać kwiaty, lub jechać tam czekać na nią ją przywitać czy coś jak się nie spodziewa.

Szczerze mówiąc teraz nie wiem jak ją zaskoczyć Co zrobić. 15 minut się fajnie gadało ale jak mi dała sama numer, to zacząłem się plątać i mówic o szacunku do kobiet.

Nie wiem czy troche tego nie zepsułem i nie zapytac o adres i jechąć z kwiatami.

Serio nie wiem co zrobić.

61

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Ogólnie nie jest dobry pomysł się tak narzucać, bo ją po prostu możesz spłoszyć.
Jakby do mnie nagle ktoś kogo nie znam w zasadzie, zapytał o adres poczułabym się dziwnie, i nie dałabym go. Choćby z samego faktu, że cię nie znam i po prostu bałabym się dawać nowo poznanej osobie.
Powiem tak, raczej się nie zakochała. To ty bardziej bujasz w obłokach, po prostu dobrze się rozmawiało i tyle, mogła co najwyżej odczuć lekkie zainteresowanie.
Dała Ci numer, to czasami coś tam do niej napisz, ale nie bombarduj jej smsami by jej nie zmęczyć i nie spłoszyć. Nowo budowane relacje najlepiej budować stopniowo i się nie narzucać, choć twoja dusza romantyka może mieć z tym problem. Takie romantyczne gesty zostaw na późnej, gdy się do siebie troszkę bardziej zbliżycie.
Nie znasz jej za dobrze, więc pisanie teraz wiersza, albo rysowanie coś dla niej... no ja nie wiem. Jak dla mnie to za świeża sprawa, by aż tak okazać jej zaangażowanie. Przynajmniej dla mnie by to było zbyt nachalne i raczej by mi się nie spodobało. Ale to ja, nie wiem jak inne kobiety na to patrzą.

62 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-05-08 22:09:46)

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

I udało mi się z nią porozmawiać. Bardzo się hamowałem, aby nie dać wielkiego bukietu, na jaki zasługuję, laurki z wierszem lub sentencją. Obiektywnie wiedziałem, że to może nie być dobre, ale dusza romantyka kazała mi to zrobić. Jednak wygrała ta obiektywna część mnie i dałem jej tylko zwykłą czekoladę i to nie jako prezent tylko, że niby przy okazji.

No i tak, okazało się, że mamy jedno podobne zainteresowanie i od tego zaczęła się rozmowa przed blokiem. Gadaliśmy 20 minut, zanim poszła na autobus. Dała mi swój numer telefonu. Niby mamy pogadać o tej naszej pasji wspólnej.

Wszystko było dobrze, myślę, że podobała jej się rozmowa (ale nie wiem czy się zakochała) bo to jak mowilem 20 minut. Jedynie na koniec nie wytrzymałem i zaczalem mówic o tym, że w życiu kieruje się przedewszystkim szacunkiem do kobiet i jest moja główna zasada w życiu, którą mógłbym wytatuować nawet. No trochę dziwną minę zrobiła jak gadałem o tym już trochę za długo.

No ale ogólnie jak na mnie to i tak mega sukces, że mam numer. Nie jestem pewny czy chodzi o wspólną pasję żeby o tym pogadać, czy się zakochała we mnie.

Chciałem jej napisać wiadomość z wierszem, albo narysować jakiś rysunek, np my razem jak rozmawiamy i wysłać i zobaczyć co odpisze. Adresu jej nie mam aby wysłać kwiaty, lub jechać tam czekać na nią ją przywitać czy coś jak się nie spodziewa.

Szczerze mówiąc teraz nie wiem jak ją zaskoczyć Co zrobić. 15 minut się fajnie gadało ale jak mi dała sama numer, to zacząłem się plątać i mówic o szacunku do kobiet.

Nie wiem czy troche tego nie zepsułem i nie zapytac o adres i jechąć z kwiatami.

Serio nie wiem co zrobić.

A gdzie chcesz jechać skoro masz ją pod nosem… big_smile
Na pewno się zakochała przez te 15 czy 20 min.

63

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
wieka napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

I udało mi się z nią porozmawiać. Bardzo się hamowałem, aby nie dać wielkiego bukietu, na jaki zasługuję, laurki z wierszem lub sentencją. Obiektywnie wiedziałem, że to może nie być dobre, ale dusza romantyka kazała mi to zrobić. Jednak wygrała ta obiektywna część mnie i dałem jej tylko zwykłą czekoladę i to nie jako prezent tylko, że niby przy okazji.

No i tak, okazało się, że mamy jedno podobne zainteresowanie i od tego zaczęła się rozmowa przed blokiem. Gadaliśmy 20 minut, zanim poszła na autobus. Dała mi swój numer telefonu. Niby mamy pogadać o tej naszej pasji wspólnej.

Wszystko było dobrze, myślę, że podobała jej się rozmowa (ale nie wiem czy się zakochała) bo to jak mowilem 20 minut. Jedynie na koniec nie wytrzymałem i zaczalem mówic o tym, że w życiu kieruje się przedewszystkim szacunkiem do kobiet i jest moja główna zasada w życiu, którą mógłbym wytatuować nawet. No trochę dziwną minę zrobiła jak gadałem o tym już trochę za długo.

No ale ogólnie jak na mnie to i tak mega sukces, że mam numer. Nie jestem pewny czy chodzi o wspólną pasję żeby o tym pogadać, czy się zakochała we mnie.

Chciałem jej napisać wiadomość z wierszem, albo narysować jakiś rysunek, np my razem jak rozmawiamy i wysłać i zobaczyć co odpisze. Adresu jej nie mam aby wysłać kwiaty, lub jechać tam czekać na nią ją przywitać czy coś jak się nie spodziewa.

Szczerze mówiąc teraz nie wiem jak ją zaskoczyć Co zrobić. 15 minut się fajnie gadało ale jak mi dała sama numer, to zacząłem się plątać i mówic o szacunku do kobiet.

Nie wiem czy troche tego nie zepsułem i nie zapytac o adres i jechąć z kwiatami.

Serio nie wiem co zrobić.

A gdzie chcesz jechać skoro masz ją pod nosem… big_smile
Na pewno się zakochała przez te 15 czy 20 min.

No do niej, ona tu tylko przyjeżdża co jakiś czas, wyjaśniłem to.

Nie wiem czy się zakochała, ale na koniec powiedziała, że fajnie sie gadało ale musi lecieć. Raczej by powiedziała samo cześć gdyby całkowicie nic nie poczuła.

Mam dwie opcje:

1. Napisać ale o tym naszym wspólnym temacie niby normalnie, ale jest tego wada, ona nie dowie się jak bardzo mi na niej zalezy

2. Kwiaty, bombonierka, laurki wiersz, wszystko co najlepsze, ubrać się w garnitur itp Pokazać jej że naprawde bardzo ją szanuje i mam co do niej plany powazne


Szczerze mówiąc wydaje mi się ze jest zakochana i moze czekać aż ona to wyzna. Tylko, że ona moze być tu znowu za tydzień

64

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
DarekFDD napisał/a:

Mam dwie opcje:

1. Napisać ale o tym naszym wspólnym temacie niby normalnie, ale jest tego wada, ona nie dowie się jak bardzo mi na niej zalezy

2. Kwiaty, bombonierka, laurki wiersz, wszystko co najlepsze, ubrać się w garnitur itp Pokazać jej że naprawde bardzo ją szanuje i mam co do niej plany powazne


Szczerze mówiąc wydaje mi się ze jest zakochana i moze czekać aż ona to wyzna. Tylko, że ona moze być tu znowu za tydzień

Opcja 2 super. Tylko garnitur to nie wiem czy pasuje na tę okazję. Nie masz wrażenia, że jest zbyt...codzienny? Bardziej odpowiedni będzie smoking albo frak.
Lakierki wypucuj na lustro.

65

Odp: Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.
Solaris napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Mam dwie opcje:

1. Napisać ale o tym naszym wspólnym temacie niby normalnie, ale jest tego wada, ona nie dowie się jak bardzo mi na niej zalezy

2. Kwiaty, bombonierka, laurki wiersz, wszystko co najlepsze, ubrać się w garnitur itp Pokazać jej że naprawde bardzo ją szanuje i mam co do niej plany powazne


Szczerze mówiąc wydaje mi się ze jest zakochana i moze czekać aż ona to wyzna. Tylko, że ona moze być tu znowu za tydzień

Opcja 2 super. Tylko garnitur to nie wiem czy pasuje na tę okazję. Nie masz wrażenia, że jest zbyt...codzienny? Bardziej odpowiedni będzie smoking albo frak.
Lakierki wypucuj na lustro.

Ja bym dorzucił pierścionek zaręczynowy z brylantem.. Stara dobra szkola

Posty [ 1 do 65 z 91 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak ludzie znajdują kochanki/ków, układy.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024