Ludzie ja zwariuję! Przeszukałam już cały internet w znalezieniu odpowiedzi dlaczego nie mam okresu i mogą być różne tego przyczyny. Od stycznia latam po lekarzach, a chroniczne zmęczenie, które miało mi przejść jest nadal obecne, również nadal latam z pełnym pecherzem do lazienki.
Latam tam i z powrotem do lekarzy-mam.juz tego dość niech mnie w koncu zdiagnozuja raz,a porządnie i zaczna leczyc
Przez chroniczne zmęczenie jestem praktycznie przykuta do łóżka przez wiekszosc dnia,tych krotkich spacerow, czy pobytow na ogrodzie nawet nie licze, nie moge nawet spędzać czasu z córką, tak jak bym chciala,przez ten brak energii ,chociaz i tak sie staram jak moge
Jutro rano znowu sprobuje zabukowac sobie wczesniejsza wizyte, bo z ich ruchami to prędzej slimok świat zwiedzi, niz ja otrzymam diagnoze i odpowiednie leczenie
Dodatkowo mam brzuch wzdety jakbym byla w ciąży-ale nie jestem! Nie jem tez ostatnio dużo.
Czekam z niecierpliwością na to, co będzie dalej z moja diagnoza, a przede wszystkim z leczeniem,bo chce w koncu normalnie żyć i z tego życia korzystać
To musi się zmienić ,bo ja juz mam i psychicznie tego dość. Dodatkowo stresuje się brakiem okresu
Samodzielne leczenie prywatne kosztuje sprawdzalam ponad £200 zresztą ceny są różne ,ale to bym miala naprawde profesjonalna opiekę,bo to jest koszt jednej wizyty: 30 minutowej rozmowy ,plus lekarz od razu robi USG i inne badania i w razie potrzeby skierowuje dalej na leczenie. Czytalam opinie ludzi,ktorzy korzystali z takiego leczenia i sa zadowoleni pisza "ze otrzymaly pomoc,zrozumienie i diagnoze bardzo szybko w porównaniu z wielomiesiecznym lataniem po lekarzach". I czesto wystarczy tylko jedna wizyta,bo pozniej juz pacjent jest pod opieka szpitala i specjalistow. Także ja sobie postanowilam że odloze sobie pieniądze i jezeli przez ten czas nadal niczego sie nie dowiem to pojade w maju zrobic badania prywatnie. Wizyte mozna zabukowac juz na ten sam dzien lub na inny dzień jak komu pasuje,a nie jak teraz, ze dzwonie o 8 rano czyli jak otwieraja i jestem 50 w kolejce i tylko cudem mnie sie czasem udaje byc w mniejszym numerze,gdy dzwonie do lekarza... zawsze uwazalam ,ze placenie za prywatne leczenie to jest strata kasy, ale teraz jak sama mam problemy ze zdrowiem to myślę, że pieniądze warto wydac dla zdrowia. Odloze pieniadze i pójdę raz,a porządnie porobić prywatnie wszystkie badania,no chyba,że jakimś cudem mnie szybko zdiagnozuja dlaczego nie mam okresu to wtedy nie będę musiała iść prywatnie,ale ostatnio to się wkurzyłam jak traktują pacjentów w publicznej służbie zdrowia. Mówię do lekarki, że nie mam.okresu,mam chroniczne zmęczenie i latam co chwile do lazienki, a ona mi odpowiada "ale to są trzy osobne rzeczy,a ja mam tylko 10 minut na wizytę,to na dwie pozostałe dolegliwości musisz zabukowac osobna wizyte ". A czyli że ja się mam teraz zastanawiać na co sobie zabukowac kolejna wizyte, czy na brak okresu, czy na latanie do lazienki czy na zmęczenie,bo oni nie mają czasu - i zamiast przy jednej wizycie mieć zlecone wszystkie potrzebne badania to tak sobie będę na wyrywki chodzic aż się wykończę i wyjadę nogami do przodu. Nie ludzie miarka sie przegla z tym wszystkim !A w tym miesiącu planuje video rozmowę z prywatnym lekarzem koszt jakieś 30 funtow i mogą wypisać od razu skierowanie do specjalisty... koniec żartów-ostatnia szanse im daje tym matolom, żeby mnie w koncu zaczęli leczyć jak należy a jak nie to biore sprawy w swoje ręce i idę prywatnie najpierw sprobuje z video rozmowa ,bo jest duza tansza,a w maju odloze wiecej pieniędzy i pojde prywatnie porobic usg i inne potrzebne badania