Hej dziewczyny,
mam pytanie i trochę też dylemat jako mama. Moja córka ma 5 lat i praktycznie wcale nie bawi się typowo „dziewczyńskimi” zabawkami. Zero lalek, kucyków, torebeczek czy domków dla lalek. Za to cały czas ciągnie ją do zabawek po starszym bracie – samochodziki, wyścigówki, kolejki, budowle z klocków. Do tego uwielbia piłkę, lubi się pobrudzić na dworze, poganiać jak chłopcy, zamiast spokojnych zabaw w domu.
I teraz tak… czasem się zastanawiam, czy to jest normalne, czy może powinnam się martwić, że „coś jest nie tak”? Sama nie wiem, czy to po prostu jej charakter i zainteresowania, czy jakiś sygnał, na który powinnam zwrócić uwagę.
Czy Wasze dziewczynki też tak miały? Może to zwykły etap i z czasem jej się zmieni? A może po prostu taka już jest i nie ma co na siłę wpychać jej lalek do ręki?
Chętnie poczytam, jak było u Was, bo trochę się w tym wszystkim gubię.