Ja tak i to bardzo. Mam takie okresy,że ciągle bym coś wymyslala, a to dekoracje, innym razem przerabiam coś . Właśnie dostałam natchnienia i z rolki po papierze tolaletowym zrobiłam coś fajnego... cała rolkę ozdobilam niebieskim papierem, wlozylam do środka cukierki, po obu stronach papier związałam złota wstazka, tak,że powstał duży kształt cukierka... no i sobie myślę moja kumpela ma niedługo urodziny to dołączę ten prezent razem z prezentem kupionym w sklepie. Myślicie, że to dobry pomysł? Naprawdę wogole nie widać,że to jest papier tolaletowy serio super to wyszlo. Ja wogole kocham robić domowe prezenty dla innych. Zawsze je dołączam razem z tymi kupowanymi. Wy też lubicie?
Ale serio dostałam ataku kreatywnosci teraz będę łazić po mieszkaniu i przerabiać każde pudełko, każda butelke,każdy papier w coś innego ![]()
Właśnie dostałam nastepne natchnienie z duzego słoika zrobię skarbonkę, ale to jutro dopiero, bo wpadnę w nałóg kreatywności. Ozdobie sloik, nakleję kwiatowe naklejki, w nakretce zrobie naciecie na monety no i gotowe ![]()
Ale serio dostałam ataku
Julka dostałaś ataku???
Nieeeeeeeeee!!!!
Zadzwoń po pomoc!!! Uratuj się!!!
I NIE IDŹ W STRONĘ ŚWIATEŁKA W TUNELU!!!
Julia life in UK napisał/a:
Ale serio dostałam atakuJulka dostałaś ataku???
Nieeeeeeeeee!!!!
Zadzwoń po pomoc!!! Uratuj się!!!I NIE IDŹ W STRONĘ ŚWIATEŁKA W TUNELU!!!
To nie prawdziwy atak nigdzie się jeszcze nie wybieram ![]()
5 2025-09-02 00:28:44 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-09-02 00:30:40)
Ozdobie sloik, nakleję kwiatowe naklejki, w nakretce zrobie naciecie na monety no i gotowe
Jeśli mam być szczera, to ten pomysł wcale nie brzmi dobrze
Takie rzeczy dzieci robią na poziomie szkoły podstawowej.
Twierdzisz, że lubisz minimalizm, a to trąci zastawianiem domu śmieciami.
Julia life in UK napisał/a:Ozdobie sloik, nakleję kwiatowe naklejki, w nakretce zrobie naciecie na monety no i gotowe
Jeśli mam być szczera, to ten pomysł wcale nie brzmi dobrze
Takie rzeczy dzieci robią na poziomie szkoły podstawowej.
Twierdzisz, że lubisz minimalizm, a to trąci zastawianiem domu śmieciami.
Cieszę się, że potrafisz ocenić moje prace, nie widząc żadnej z nich, to dopiero talent! Co do minimalizmu to również się mylisz,bo ja nie mam w mieszkaniu wielu rzeczy. Natomiast lubię projekty DIY,a zwlaszcza tzw recykling rzeczy,który też jest związany z minimalizmem i przy okazji dbaniem o środowisko. Po prostu zamiast kupować skarbonkę i mieć w mieszkaniu sloik plus skarbonkę, mogę zrobić ze sloika skarbonkę,co już umożliwia mi nie kupowanie kolejnej rzeczy.
Ja tak i to bardzo. Mam takie okresy,że ciągle bym coś wymyslala, a to dekoracje, innym razem przerabiam coś . Właśnie dostałam natchnienia i z rolki po papierze tolaletowym zrobiłam coś fajnego... cała rolkę ozdobilam niebieskim papierem, wlozylam do środka cukierki, po obu stronach papier związałam złota wstazka, tak,że powstał duży kształt cukierka... no i sobie myślę moja kumpela ma niedługo urodziny to dołączę ten prezent razem z prezentem kupionym w sklepie. Myślicie, że to dobry pomysł? Naprawdę wogole nie widać,że to jest papier tolaletowy serio super to wyszlo. Ja wogole kocham robić domowe prezenty dla innych. Zawsze je dołączam razem z tymi kupowanymi. Wy też lubicie?
Ale serio dostałam ataku kreatywnosci teraz będę łazić po mieszkaniu i przerabiać każde pudełko, każda butelke,każdy papier w coś innego
Mam przed sobą rolkę po papierze toaletowym.
Ile w tę dziurkę zmieści się cukierków?
Im mniej tym lepiej.
Bo i tak pójdą do wyrzucenia.
Czy chciałabym dostać taki prezent, element którego nieco wcześniej wisiał jakiś czas w toalecie, zgromadziły się na nim tysiące bakterii kałowych fruwających w powietrzu, przeniesionych na ten rulon brudnymi rękami podczas podcierania pup?
Be i fuj
8 2025-09-02 17:38:02 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-09-02 17:38:33)
Czasem robiłam kreatywne drobiazgi, jak na przykład torebkę. Jeśli zaś chodzi o te nieszczęsne rolki to też bym nie chciała dostać podobnego prezentu. Kiedyś był boom na dawanie drugiego życia przedmiotom. Jak trzeba było wykorzystać rolki po papierze zawsze specjalnie kupowałam i wyciągałam potem z niego te nieszczęsne rolki, a najczęściej był z tego karmnik dla ptaków albo jakieś fantazyjne kwiatki z paseczków. Jakiś czas temu zobaczyłam że ze starych kubków fajansowych można zrobić osłonkę na kwiatka do czasu jak się okazało, że to fantastyczne siedlisko brudu.
Jak już chcesz coś robić, to może bransoletki plecione z kolorowej włóczki, każde dziecko potrafi chyba. Taki prezent mogłabym dostać, czemu nie.
W prezencie robi się przeróżne malunki, których wzory można dostać w sklepie. Kiedyś kupowałam w Action ramki do tego.
9 2025-09-02 17:47:52 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-09-02 17:49:06)
Julia life in UK napisał/a:Ja tak i to bardzo. Mam takie okresy,że ciągle bym coś wymyslala, a to dekoracje, innym razem przerabiam coś . Właśnie dostałam natchnienia i z rolki po papierze tolaletowym zrobiłam coś fajnego... cała rolkę ozdobilam niebieskim papierem, wlozylam do środka cukierki, po obu stronach papier związałam złota wstazka, tak,że powstał duży kształt cukierka... no i sobie myślę moja kumpela ma niedługo urodziny to dołączę ten prezent razem z prezentem kupionym w sklepie. Myślicie, że to dobry pomysł? Naprawdę wogole nie widać,że to jest papier tolaletowy serio super to wyszlo. Ja wogole kocham robić domowe prezenty dla innych. Zawsze je dołączam razem z tymi kupowanymi. Wy też lubicie?
Ale serio dostałam ataku kreatywnosci teraz będę łazić po mieszkaniu i przerabiać każde pudełko, każda butelke,każdy papier w coś innegoMam przed sobą rolkę po papierze toaletowym.
Ile w tę dziurkę zmieści się cukierków?
Im mniej tym lepiej.
Bo i tak pójdą do wyrzucenia.
Czy chciałabym dostać taki prezent, element którego nieco wcześniej wisiał jakiś czas w toalecie, zgromadziły się na nim tysiące bakterii kałowych fruwających w powietrzu, przeniesionych na ten rulon brudnymi rękami podczas podcierania pup?
Be i fuj
To zależy. Jak ktoś spłukuje wodę w kiblu, gdy jest otwarty to wtedy faktycznie bakterie mogą pryskać wszędzie. Dlatego już od dawna zaleca się zamykać sedes przy spłukiwaniu wody. I oczywiście myć ręce. Papieru też bierze się tyle ile potrzebuje,a nie całą rolkę
Czasem robiłam kreatywne drobiazgi, jak na przykład torebkę. Jeśli zaś chodzi o te nieszczęsne rolki to też bym nie chciała dostać podobnego prezentu. Kiedyś był boom na dawanie drugiego życia przedmiotom. Jak trzeba było wykorzystać rolki po papierze zawsze specjalnie kupowałam i wyciągałam potem z niego te nieszczęsne rolki, a najczęściej był z tego karmnik dla ptaków albo jakieś fantazyjne kwiatki z paseczków. Jakiś czas temu zobaczyłam że ze starych kubków fajansowych można zrobić osłonkę na kwiatka do czasu jak się okazało, że to fantastyczne siedlisko brudu.
Jak już chcesz coś robić, to może bransoletki plecione z kolorowej włóczki, każde dziecko potrafi chyba. Taki prezent mogłabym dostać, czemu nie.
W prezencie robi się przeróżne malunki, których wzory można dostać w sklepie. Kiedyś kupowałam w Action ramki do tego.
Ja widziałam na blogach różnych osób są pokazane różne dekoracje oraz pomysly na prezent z rolki po papierze tolaletowym. Odpowiednio przechowywany papier, odpowiednią higiena nie niesie ryzyka bakterii, a bakterie są teraz wszędzie. Wiele osób ma papier schowany w łazience w małej szafce i wyciąga tyle ile potrzebuje, także ryzyko przedostania się bakterii na szara rolkę papieru tę po skończeniu się papieru toaletowego jest bardzo niskie
Tamiraa napisał/a:Czasem robiłam kreatywne drobiazgi, jak na przykład torebkę. Jeśli zaś chodzi o te nieszczęsne rolki to też bym nie chciała dostać podobnego prezentu. Kiedyś był boom na dawanie drugiego życia przedmiotom. Jak trzeba było wykorzystać rolki po papierze zawsze specjalnie kupowałam i wyciągałam potem z niego te nieszczęsne rolki, a najczęściej był z tego karmnik dla ptaków albo jakieś fantazyjne kwiatki z paseczków. Jakiś czas temu zobaczyłam że ze starych kubków fajansowych można zrobić osłonkę na kwiatka do czasu jak się okazało, że to fantastyczne siedlisko brudu.
Jak już chcesz coś robić, to może bransoletki plecione z kolorowej włóczki, każde dziecko potrafi chyba. Taki prezent mogłabym dostać, czemu nie.
W prezencie robi się przeróżne malunki, których wzory można dostać w sklepie. Kiedyś kupowałam w Action ramki do tego.Ja widziałam na blogach różnych osób są pokazane różne dekoracje oraz pomysly na prezent z rolki po papierze tolaletowym. Odpowiednio przechowywany papier, odpowiednią higiena nie niesie ryzyka bakterii, a bakterie są teraz wszędzie. Wiele osób ma papier schowany w łazience w małej szafce i wyciąga tyle ile potrzebuje, także ryzyko przedostania się bakterii na szara rolkę papieru tę po skończeniu się papieru toaletowego jest bardzo niskie
No, wiem, ale niefajnie się kojarzy.
Julia life in UK napisał/a:Tamiraa napisał/a:Czasem robiłam kreatywne drobiazgi, jak na przykład torebkę. Jeśli zaś chodzi o te nieszczęsne rolki to też bym nie chciała dostać podobnego prezentu. Kiedyś był boom na dawanie drugiego życia przedmiotom. Jak trzeba było wykorzystać rolki po papierze zawsze specjalnie kupowałam i wyciągałam potem z niego te nieszczęsne rolki, a najczęściej był z tego karmnik dla ptaków albo jakieś fantazyjne kwiatki z paseczków. Jakiś czas temu zobaczyłam że ze starych kubków fajansowych można zrobić osłonkę na kwiatka do czasu jak się okazało, że to fantastyczne siedlisko brudu.
Jak już chcesz coś robić, to może bransoletki plecione z kolorowej włóczki, każde dziecko potrafi chyba. Taki prezent mogłabym dostać, czemu nie.
W prezencie robi się przeróżne malunki, których wzory można dostać w sklepie. Kiedyś kupowałam w Action ramki do tego.Ja widziałam na blogach różnych osób są pokazane różne dekoracje oraz pomysly na prezent z rolki po papierze tolaletowym. Odpowiednio przechowywany papier, odpowiednią higiena nie niesie ryzyka bakterii, a bakterie są teraz wszędzie. Wiele osób ma papier schowany w łazience w małej szafce i wyciąga tyle ile potrzebuje, także ryzyko przedostania się bakterii na szara rolkę papieru tę po skończeniu się papieru toaletowego jest bardzo niskie
No, wiem, ale niefajnie się kojarzy.
Wiem,że się kojarzy złe, ale skojarzenia a rzeczywistosc to co innego, bo przeciez nikt nie podciera sie rolka papieru ,a samym papierem. Tak naprawdę to ta rolka ma najmniejsze szanse,zeby przeniosly się na nia bakterie z ubikacji
Tamiraa napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Ja widziałam na blogach różnych osób są pokazane różne dekoracje oraz pomysly na prezent z rolki po papierze tolaletowym. Odpowiednio przechowywany papier, odpowiednią higiena nie niesie ryzyka bakterii, a bakterie są teraz wszędzie. Wiele osób ma papier schowany w łazience w małej szafce i wyciąga tyle ile potrzebuje, także ryzyko przedostania się bakterii na szara rolkę papieru tę po skończeniu się papieru toaletowego jest bardzo niskie
No, wiem, ale niefajnie się kojarzy.
Wiem,że się kojarzy złe, ale skojarzenia a rzeczywistosc to co innego, bo przeciez nikt nie podciera sie rolka papieru ,a samym papierem. Tak naprawdę to ta rolka ma najmniejsze szanse,zeby przeniosly się na nia bakterie z ubikacji
Aż tak to nie.
14 2025-09-02 21:07:56 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2025-09-02 21:11:23)
Julka mam rozwiązanie!!!
Papier toaletowy z pokemonami:


Na pewno rolki mają moc oczyszczania:
Oczyszczenie (jap: じょうか Oczyszczenie) to niezadający obrażenia ruch typu Trującego, wprowadzony w Generacji VII. Jest to osobisty ruch Pyukumuku.
15 2025-09-02 21:32:55 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-09-02 22:00:47)
Cieszę się, że potrafisz ocenić moje prace, nie widząc żadnej z nich, to dopiero talent! Co do minimalizmu to również się mylisz,bo ja nie mam w mieszkaniu wielu rzeczy. Natomiast lubię projekty DIY,a zwlaszcza tzw recykling rzeczy,który też jest związany z minimalizmem i przy okazji dbaniem o środowisko. Po prostu zamiast kupować skarbonkę i mieć w mieszkaniu sloik plus skarbonkę, mogę zrobić ze sloika skarbonkę,co już umożliwia mi nie kupowanie kolejnej rzeczy.
Ale tu się nie ma co oburzać, bo naprawdę nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby "zobaczyć" słoik oblepiony kolorowymi naklejkami i z dziurką na wieczku
Nie trzeba również wielkiej kreatywności ani zdolności, żeby coś takiego wykonać (rozwój na poziomie dziecka w wieku 7-10 lat zupełnie wystraczy), a opisujesz to tak, jakbyś posiadała jakieś wyjątkowe zdolności.
Jak najbardziej jestem za nadawaniem przedmiotom ich drugiego życia, ale nie dorabiajmy sobie ideologii do czegoś, co w moim odczuciu łączy się z tworzeniem nowych śmieci, bo to coś najpierw jest zwykłym słoikiem, a potem równie zwykłym słoikiem, tyle że z naklejkami i dziurką. Nie jest to ani praktyczne, ani estetyczne, czyli zapewne niebawem i tak wyląduje w koszu na śmieci, dlatego bliżej temu do „produkowania śmieci w innej formie” niż do realnego recyklingu.
Nawiasem mówiąc, równie dobrze skarbonkę można zrobić z posiadanego już kubka albo innej ceramiki - cel ten sam, a ich walory wizualne zapewne o niebo lepsze. Oczywiście pod warunkiem, że to jest ładny kubek i/lub ładna ceramika.
Palcu Boga, ja chcę taki papier!!!
![]()
Julia life in UK napisał/a:Cieszę się, że potrafisz ocenić moje prace, nie widząc żadnej z nich, to dopiero talent! Co do minimalizmu to również się mylisz,bo ja nie mam w mieszkaniu wielu rzeczy. Natomiast lubię projekty DIY,a zwlaszcza tzw recykling rzeczy,który też jest związany z minimalizmem i przy okazji dbaniem o środowisko. Po prostu zamiast kupować skarbonkę i mieć w mieszkaniu sloik plus skarbonkę, mogę zrobić ze sloika skarbonkę,co już umożliwia mi nie kupowanie kolejnej rzeczy.
Ale tu się nie ma co oburzać, bo naprawdę nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby "zobaczyć" słoik oblepiony kolorowymi naklejkami i z dziurką na wieczku
Nie trzeba również wielkiej kreatywności ani zdolności, żeby coś takiego wykonać (rozwój na poziomie dziecka w wieku 7-10 lat zupełnie wystraczy), a opisujesz to tak, jakbyś posiadała jakieś wyjątkowe zdolności.
Jak najbardziej jestem za nadawaniem przedmiotom ich drugiego życia, ale nie dorabiajmy sobie ideologii do czegoś, co w moim odczuciu łączy się z tworzeniem nowych śmieci, bo to coś najpierw jest zwykłym słoikiem, a potem równie zwykłym słoikiem, tyle że z naklejkami i dziurką. Nie jest to ani praktyczne, ani estetyczne, czyli zapewne niebawem i tak wyląduje w koszu na śmieci, dlatego bliżej temu do „produkowania śmieci w innej formie” niż do realnego recyklingu.
Nawiasem mówiąc, równie dobrze skarbonkę można zrobić z posiadanego już kubka albo innej ceramiki - cel ten sam, a ich walory wizualne zapewne o niebo lepsze. Oczywiście pod warunkiem, że to jest ładny kubek i/lub ładna ceramika.
Palcu Boga, ja chcę taki papier!!!
![]()
A czyli chcesz powiedziec, że wszystkie dorosłe kobiety, ktore prowadzą blogi DIY robia dziecinne rzeczy z podstawowki? ![]()
A czyli chcesz powiedziec, że wszystkie dorosłe kobiety, ktore prowadzą blogi DIY robia dziecinne rzeczy z podstawowki?
Nie i sobie nie dopowiadaj.
Julia life in UK napisał/a:A czyli chcesz powiedziec, że wszystkie dorosłe kobiety, ktore prowadzą blogi DIY robia dziecinne rzeczy z podstawowki?
Nie i sobie nie dopowiadaj.
Nic sobie nie dopowiadam. Po prostu stwierdzilas "ze moje robienie skarbonki jest dla dzieci z podstawowki ". To chce Ci napisac, ze wiele kobiet robi skarbonki i rozne inne rzeczy z recyklingu i zamieszcza je na bloga. Je tez nazwiesz, ze robia rzeczy z podstawowki?
Nie wiadomo jak się kto obchodził z papierem w swojej łazience.
Właściciel albo jego goście.
Mógł być kładziony na podłodze, trzymany w ręku i doszło do kontaktu rolki z bakteriami.
Gdy papier się skończył mógł ktoś dotknąć tę pozostałą rolkę.
PALCEM pobrudzonym podczas mikcji czy defekacji.
Dlatego wykorzystanie rolki do jakichś dekoracji, do wypełnienia ziemią i zasiania nasion jest ok.
Ale do pakowania żywności to brzmi mocno nieapetycznie, wręcz obrzydliwie.
Nic nie da udekorowanie złotą wstążeczką.
G---no w złotym papierku pozostanie tym czym jest.
Nie wiadomo jak się kto obchodził z papierem w swojej łazience.
Właściciel albo jego goście.
Mógł być kładziony na podłodze, trzymany w ręku i doszło do kontaktu rolki z bakteriami.
Gdy papier się skończył mógł ktoś dotknąć tę pozostałą rolkę.
PALCEM pobrudzonym podczas mikcji czy defekacji.Dlatego wykorzystanie rolki do jakichś dekoracji, do wypełnienia ziemią i zasiania nasion jest ok.
Ale do pakowania żywności to brzmi mocno nieapetycznie, wręcz obrzydliwie.
Nic nie da udekorowanie złotą wstążeczką.
G---no w złotym papierku pozostanie tym czym jest.
Przesadzasz z tym serio myslisz, ze rolka papieru jest obklejona gownem jakims
. Niewiem jak Ty,ale ja nigdy nie jestem w stanie dotknac rolki papieru rozwijajac z niej papier tolaletowy, papier dotkne, ale nigdy nie dam rady dotknac samej rolki tej szarej,ktora jest w srodku papieru . Po za tym widzialam kilka blogow,gdzie tak pakuja ludzie prezenty,gdyby to bylo takie ryzykowne ludzie by tego nie robili
Nic sobie nie dopowiadam. Po prostu stwierdzilas "ze moje robienie skarbonki jest dla dzieci z podstawowki ". To chce Ci napisac, ze wiele kobiet robi skarbonki i rozne inne rzeczy z recyklingu i zamieszcza je na bloga. Je tez nazwiesz, ze robia rzeczy z podstawowki?
Upcykling to sztuka, ale nie każdy słoik z naklejką jest sztuką - czasem to nadal jest tylko słoik z naklejką, nawet jeśli nazwiesz to recyklingiem. A to, że ktoś wrzuci coś na bloga nie podnosi automatycznie poziomu jego pracy – tak jak wstawienie przez kogoś na Instagramie zdjęcia wyszukanego dania, a tym bardziej zwykłej parówki, nie czyni nikogo szefem kuchni
Raz jeszcze powtórzę, że bardzo popieram ideę recyklingu jako nadawania drugiego życia różnym przedmiotom, ale powiedzmy sobie szczerze – nie każdy pomysł zasługuje na miano drugiego życia przedmiotu. Czasem to po prostu śmieć w przebraniu.
22 2025-09-03 23:38:46 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2025-09-03 23:40:18)
Palcu Boga, ja chcę taki papier!!!
![]()
Do usług, Księżniczko:
https://www.ebay.pl/itm/355046258304
Aczkolwiek koszt jest taki, że jego klasyczne zastosowanie może wydawać się pewną ekstrawagancją
23 2025-09-05 00:58:58 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-09-05 01:00:10)
Do usług, Księżniczko:
https://www.ebay.pl/itm/355046258304
Aczkolwiek koszt jest taki, że jego klasyczne zastosowanie może wydawać się pewną ekstrawagancją
O nie, nawet ekstrawagancja ma jakieś granice rozsądku, dlatego... chyba jednak nie chcę ![]()
Niemniej dziękuję, bo kto wie, a nuż kiedyś przyda się na drogi prezent ![]()
J Właśnie dostałam natchnienia i z rolki po papierze tolaletowym zrobiłam coś fajnego... cała rolkę ozdobilam niebieskim papierem, wlozylam do środka cukierki, po obu stronach papier związałam złota wstazka, tak,że powstał duży kształt cukierka... no i sobie myślę moja kumpela ma niedługo urodziny to dołączę ten prezent razem z prezentem kupionym w sklepie. Myślicie, że to dobry pomysł? Naprawdę wogole nie widać,że to jest papier tolaletowy serio super to wyszlo. Ja wogole kocham robić domowe prezenty dla innych. Zawsze je dołączam razem z tymi kupowanymi. Wy też lubicie?
Ale serio dostałam ataku kreatywnosci teraz będę łazić po mieszkaniu i przerabiać każde pudełko, każda butelke,każdy papier w coś innego
Nie rolka do dupy to zły pomysł.
W ogóle DIY mało komu wychodzi ładnie, to wymaga i poczucia estetyki i niezwykłej precyzji. A wiadomo, ze większość ludzi nie ma ani jednego ani drugiego. Większość tych projektów to są brzydkie rzeczy.
Co do trendu oszczędzania przedmiotów, to jest jakaś głupota -z jednego słoika zrobisz skarbonkę podczas gdy resztę słoików jak i całą resztę innych śmieci i tak wyrzucisz, więc trend zachwalający i wmawiający oszczędzanie jest mydleniem oczu tylko.
Z kreatywności to mi się podobają meble ogrodowe z palet. Nie tylko ławki i stoliki, ale także szafki, regaliki, skrzynie i inne takie przydatne.
Z dzieciństwa pamiętam robienie chodników ze znoszonej odzieży.
W mojej okolicy chodziła po domach para ze specjalnym, drewnianym warsztatem tkackim.
Trzeba było ciąć na odpowiedniej długości i szerokości paski z ubrań, a oni szybko to na tym warsztacie przerabiali na dywanik odpowiedniej długości.
Gdy się miało odzież w odpowiednich kolorach to można było tak te kolory dobrać, że wychodziły naprawdę ładne rzeczy.
U mnie w domu rodzinnym te chodniki służyły naprawdę długo i do dzisiaj jeden taki leży jeszcze w garażu.
Z kreatywności to mi się podobają meble ogrodowe z palet. Nie tylko ławki i stoliki, ale także szafki, regaliki, skrzynie i inne takie przydatne.
Z dzieciństwa pamiętam robienie chodników ze znoszonej odzieży.
W mojej okolicy chodziła po domach para ze specjalnym, drewnianym warsztatem tkackim.
Trzeba było ciąć na odpowiedniej długości i szerokości paski z ubrań, a oni szybko to na tym warsztacie przerabiali na dywanik odpowiedniej długości.
Gdy się miało odzież w odpowiednich kolorach to można było tak te kolory dobrać, że wychodziły naprawdę ładne rzeczy.
U mnie w domu rodzinnym te chodniki służyły naprawdę długo i do dzisiaj jeden taki leży jeszcze w garażu.
Tak rzeczy robione z palet tez mnie sie podobaja.