Klinga92 napisał/a:Prawda jest taka:
Jeśli nie masz kontaktu z żadną kobietą,
jeśli czujesz się bezwartościowy lub niewidoczny,
jeśli nie masz miejsc, gdzie jesteś sobą i gdzie ktoś cię może poznać,
jeśli nie miałeś wsparcia emocjonalnego ani dobrych wzorców relacji...
...to nawet najbardziej wartościowy człowiek może być samotny latami.
I to nie jest jego wina.
To wina systemu społecznego, kultury, czasem własnych ran i trudnych doświadczeń.
Myśląc w ten sposób zrzucasz winę za swoje niepowodzenia na innych, odbierając sobie w ten sposób sprawczość, a prawda jest taka, że może masz trudniej, ale będąc dorosłym człowiekiem zamiast wchodzić w rolę ofiary, powinieneś coś robić w kierunku dokonania konkretnej zmiany.
Dla przykładu: jeśli (jak napisałeś) nie masz miejsc, w których można Cię poznać, to wyraźnie sam to sobie robisz. Uwierz, że jeśli nie wyjdziesz do ludzi, nie zaczniesz nad sobą pracować, w tym uczyć się budowania zdrowych relacji międzyludzkich, to żaden cud się nie zdarzy.