foff
1 2025-05-17 13:54:16 Ostatnio edytowany przez amelia01 (2025-05-17 14:54:02)
dubel tematu autorki
Jak to pracujesz na takim stanowisku, a zarabiasz tak mało? W dodatku nie masz prawa nawet zachorowac? Dziwne. Ja juz dawno bym siebie sama zwolnila z takiej niewolniczej roboty
Jak to pracujesz na takim stanowisku, a zarabiasz tak mało? W dodatku nie masz prawa nawet zachorowac? Dziwne. Ja juz dawno bym siebie sama zwolnila z takiej niewolniczej roboty
Niestety nie ma nigdzie żadnej pracy mimo, że mieszkam w dużym mieście. Teraz sprawdziłam swoje zarobki z przed 3 mieś i moja średnia to 7193,85zł, ale faktycznie jest tak, że moja koleżanka która pracuje w innym banku na tym samym stanowisku ale z mniejszymi obowiązkami przekroczyła próg podatkowy, a ja patrząc na swój pit to...
Ona ma stałą wynagrodzenia zupełnie inną, zwierzyłą mi się, że ona co miesiac ma tyle co ja z premią w "średnio-lepszym" miesiącu sprzedażowym - tutaj powiedziałam jej 5800 ona, że ma i tak więcej na rękę. Nie wiem czy to prawda, bo też obsluguje czasami ludzi na tych samych stanowiskach z innych banków i mają po 4,2/4,3.... ale wiadomo, wszystko zależy.
Oczywiście u mnie to tylko premia, normalnie mam 3550 zł na rękę... ale takie wynagrodzenie dostałam z 4 - 5 razy odkąd tu praacuje.
Niestety, szukałam pracy i szukam od września, wysyłam miesięcznie CV z 10-15 nawet do innych miast oddalonych 100-150km jak jest praca hybrydowa/zdalna.
Czytałam nawet jak pisać CV - porady rekruterów z korpo, byłam na webinarach z tego i rbiłam różne zgrabne, konkretne CV, nawet test Gallupa mam wykonany - bardzo analityczne,strategiczne umiejętności. Niestety NADAL NIC.
Jestem załamana, odeszłabym już dawno, ale odejde, za wynajem trzeba płacić, żyć trzeba i co ja zrobie? Po prostu załamka, dzisiaj puścily mi juz nerwy, stąd ten post.
W pracy od 3 mieś mowilam ze potrzebuje tego i tego maja wolne, ze musze miec to 100% zagwarantowane, dostalam wczoraj inforamcje, ze bede miec tylko jesli ta BABA z ktora pracuje w oddziale bedzie w pracy - wkr.. sie i napisalam ,ze i tak mnie nie bedzie, wspominalam o tym od kilku mies mam wazne wyarzeie i tyle.
Nawet mialam sytuacje, w ktorej spotkalam 2 klientów - jednego ratalnego i jednego takiego w moim wieku, ktoryp owiedzial, ze pracowało tutaj kilka osób i renoma beznadziejna, jedna osoba uciekal przez mobbing.
Mnie ciagle przełożone manipulują.
To na prawdę niegodziwe miejsce.
Julia life in UK napisał/a:Jak to pracujesz na takim stanowisku, a zarabiasz tak mało? W dodatku nie masz prawa nawet zachorowac? Dziwne. Ja juz dawno bym siebie sama zwolnila z takiej niewolniczej roboty
Niestety nie ma nigdzie żadnej pracy mimo, że mieszkam w dużym mieście. Teraz sprawdziłam swoje zarobki z przed 3 mieś i moja średnia to 7193,85zł, ale faktycznie jest tak, że moja koleżanka która pracuje w innym banku na tym samym stanowisku ale z mniejszymi obowiązkami przekroczyła próg podatkowy, a ja patrząc na swój pit to...
Ona ma stałą wynagrodzenia zupełnie inną, zwierzyłą mi się, że ona co miesiac ma tyle co ja z premią w "średnio-lepszym" miesiącu sprzedażowym - tutaj powiedziałam jej 5800 ona, że ma i tak więcej na rękę. Nie wiem czy to prawda, bo też obsluguje czasami ludzi na tych samych stanowiskach z innych banków i mają po 4,2/4,3.... ale wiadomo, wszystko zależy.Oczywiście u mnie to tylko premia, normalnie mam 3550 zł na rękę... ale takie wynagrodzenie dostałam z 4 - 5 razy odkąd tu praacuje.
Niestety, szukałam pracy i szukam od września, wysyłam miesięcznie CV z 10-15 nawet do innych miast oddalonych 100-150km jak jest praca hybrydowa/zdalna.
Czytałam nawet jak pisać CV - porady rekruterów z korpo, byłam na webinarach z tego i rbiłam różne zgrabne, konkretne CV, nawet test Gallupa mam wykonany - bardzo analityczne,strategiczne umiejętności. Niestety NADAL NIC.
Jestem załamana, odeszłabym już dawno, ale odejde, za wynajem trzeba płacić, żyć trzeba i co ja zrobie? Po prostu załamka, dzisiaj puścily mi juz nerwy, stąd ten post.
W pracy od 3 mieś mowilam ze potrzebuje tego i tego maja wolne, ze musze miec to 100% zagwarantowane, dostalam wczoraj inforamcje, ze bede miec tylko jesli ta BABA z ktora pracuje w oddziale bedzie w pracy - wkr.. sie i napisalam ,ze i tak mnie nie bedzie, wspominalam o tym od kilku mies mam wazne wyarzeie i tyle.Nawet mialam sytuacje, w ktorej spotkalam 2 klientów - jednego ratalnego i jednego takiego w moim wieku, ktoryp owiedzial, ze pracowało tutaj kilka osób i renoma beznadziejna, jedna osoba uciekal przez mobbing.
Mnie ciagle przełożone manipulują.
To na prawdę niegodziwe miejsce.
Jak nie ma żadnej pracy w duzym.miescie z Twoim wykształceniem ?
amelia01 napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Jak to pracujesz na takim stanowisku, a zarabiasz tak mało? W dodatku nie masz prawa nawet zachorowac? Dziwne. Ja juz dawno bym siebie sama zwolnila z takiej niewolniczej roboty
Niestety nie ma nigdzie żadnej pracy mimo, że mieszkam w dużym mieście. Teraz sprawdziłam swoje zarobki z przed 3 mieś i moja średnia to 7193,85zł, ale faktycznie jest tak, że moja koleżanka która pracuje w innym banku na tym samym stanowisku ale z mniejszymi obowiązkami przekroczyła próg podatkowy, a ja patrząc na swój pit to...
Ona ma stałą wynagrodzenia zupełnie inną, zwierzyłą mi się, że ona co miesiac ma tyle co ja z premią w "średnio-lepszym" miesiącu sprzedażowym - tutaj powiedziałam jej 5800 ona, że ma i tak więcej na rękę. Nie wiem czy to prawda, bo też obsluguje czasami ludzi na tych samych stanowiskach z innych banków i mają po 4,2/4,3.... ale wiadomo, wszystko zależy.Oczywiście u mnie to tylko premia, normalnie mam 3550 zł na rękę... ale takie wynagrodzenie dostałam z 4 - 5 razy odkąd tu praacuje.
Niestety, szukałam pracy i szukam od września, wysyłam miesięcznie CV z 10-15 nawet do innych miast oddalonych 100-150km jak jest praca hybrydowa/zdalna.
Czytałam nawet jak pisać CV - porady rekruterów z korpo, byłam na webinarach z tego i rbiłam różne zgrabne, konkretne CV, nawet test Gallupa mam wykonany - bardzo analityczne,strategiczne umiejętności. Niestety NADAL NIC.
Jestem załamana, odeszłabym już dawno, ale odejde, za wynajem trzeba płacić, żyć trzeba i co ja zrobie? Po prostu załamka, dzisiaj puścily mi juz nerwy, stąd ten post.
W pracy od 3 mieś mowilam ze potrzebuje tego i tego maja wolne, ze musze miec to 100% zagwarantowane, dostalam wczoraj inforamcje, ze bede miec tylko jesli ta BABA z ktora pracuje w oddziale bedzie w pracy - wkr.. sie i napisalam ,ze i tak mnie nie bedzie, wspominalam o tym od kilku mies mam wazne wyarzeie i tyle.Nawet mialam sytuacje, w ktorej spotkalam 2 klientów - jednego ratalnego i jednego takiego w moim wieku, ktoryp owiedzial, ze pracowało tutaj kilka osób i renoma beznadziejna, jedna osoba uciekal przez mobbing.
Mnie ciagle przełożone manipulują.
To na prawdę niegodziwe miejsce.Jak nie ma żadnej pracy w duzym.miescie z Twoim wykształceniem ?
Absolutnie żadnej, wchodze na OLX i pracuj, zaznaczam kategorie ktore mnie interesują - zgodne z moim wykształceniem i nawet pokrewne i nic nie ma... Absolutnie nic, jeżeli już są, to sa to oferty pracy gdzie potrzebują 3-5 lat doswiadczenia na danym stanowisku, jest grupa na FB - nie napiszę nazwy, ale dla kobiet które szykają pracy i wiele dziewczyn pisalo, że we Wrocławiu jest ciężko. Nawet korpo nie mają już tylu wakkatów co wcześniej.
Aplikowałam kilka razy na analityka kredytowego, raz byłam na rozmowie - wykluczyli mnie przez... wiek, było to w banku spółdzielczym. Zaprezentowałam się bardzo dobrze, miałam nawet swoje projekty analityczne - statystyka/analiza itd. niestety 40% rozmowy było o tym jak znosze srodowsika toksyczne, jak radze sobie z krytyką albo z mobbingiem w pracy i czy umiem dopasować się do środowiska dużo staraszego, które jest srodowiskiem "roszczeniowym".
Jak już pojawiają się jakieś oferty pracy bez doświadczenia tylko z przyuczeniem, to po aplikacji wchodze na swoj profil i widze, ze na daną oferte pracy zaaplikowalo wiecej niz 100 osob.
A wchodzac na linkdn widzę, ze jest bardzo duzo dziewczyn z wschodu ktore pracuja w korpo/centralach i to we wrocławiu, nie jestem rasistka, ksenofobem homofobem itd. ale widzę po prostu ze czesto te stanowiska niektore sa juz pozajmowane, a dla mnie nie ma miejsca.
Przeszukuje co dziennie kilka portali pracy i nic... jak juz jest jakas oferta to raczej Warszawa/Kraków a nie mam mozliwosci aby sie tam przeprowadzić, chociaz byłam tak zdesperowana, że miałam rozmowe rekrutacyjna na młodszego analityka kredytowego w P.. banku w 3 mieście, ale zrezygnowałam oczywiście. Według jednego portalu wysłałam 287 CV od września (zalozylam tam konto) i byłam na 3 rozmowach.
czego oczekujesz tworzac kolejne tematy ?