Jak w temacie, jestem obecnie z takim facetem który ma duże trudności w przedłużeniu czasu orgasmu. W sensie zwykle kończy po 2-3 minutach. Generalnie fajny jest, kocham go, ale na tym polu mamy problem
Po pierwsze ile macie lat. Od kiedy zaczęliście seks. Jest kilka sposobów na zmianę tej sytuacji ale facet musi sam tego chcieć, sporo też zależy od organizmu i stanu psychicznego faceta. Musisz opisać w dużo większym stopniu wasze wspólne zabawy także to jak działacie na siebie w ciagu dnia. Był tu taki co tryskał jak tylko spojrzał na kobietę bez dotykania. Sa na to ćwiczenia talbetki maści trening mentalny. Jedną z rzeczy które od rau możecie zastosować jest edging
No ale co z mężem co miał problem z erekcją?
A czy on widzi ten problem? Powinnąs z nim porozmawiac. Powiem Ci,ze nie tylko Twój mąż ma taki problem Mój równiez nie był nigdy takim długodystansowcem ale powiem Ci,że są sposoby na to aby przedłużyć stosunek. Fajna jest cala seria Orgasm Control .Są to tabletki plus żel. Są bezpieczne, zawierają same ziolowe składniki i dają dobre efekty.
Widzi Czasami narzeka,ze chciałby dłuzej ale nie może i jest taki szybki.Ale co z tego jak nic z tym nie robi? Probowaliśmy dwa razy pod rząd ale nic z tego. Pierwszy raz którki, drugi raz krótki a trzeci już nie może. Wiem,że moze chamskie to co teraz tutaj napisze ale po prostu brakuje mi dobrego dymanka przez długi czas. Bo ile można zaspokajać się minetka
Gdzie można kupić te srodki o których tutaj piszesz? A niech mnie, może spróbujemy.
W sklepach internetowych.Może i są jeszcze w aptekach ale ja takch rzeczy nie szukałam w aptekach stacjonarnych ( czułabym sie trochę nieswojo).
Jak w temacie, jestem obecnie z takim facetem który ma duże trudności w przedłużeniu czasu orgasmu. W sensie zwykle kończy po 2-3 minutach. Generalnie fajny jest, kocham go, ale na tym polu mamy problem
Ile macie lat? Jaki staż? Jak często uprawiacie seks?
Porad jest kilka: więcej seksu (my próbowaliśmy zrobić jeden szybki numerek lub petting tylko po to, żeby "spuścić ciśnienie" ale to rzadko pomagało. I tak po godzinie jak już był ten "właściwy" seks to i tak kończył standardowo szybko. Potem zauważyliśmy, że mamy więcej czasu jeśli seks jest bardzo wcześnie rano (tak powiedzmy między 5 a 7 rano) lub gdy jest na antybiotyku lub po niewielkiej ilości alkoholu.
Druga rzecz: są różne żele opóźniające wytrysk. Jak móż mąż był na takim etapie to bardzo pomagały. Z czasem przestał potrzebować, bo naturalnie "dojrzał" i już wytrzymuje dłużej.
8 2025-04-21 23:00:41 Ostatnio edytowany przez Animus (2025-04-21 23:01:45)
Widzi Czasami narzeka,ze chciałby dłuzej ale nie może i jest taki szybki.Ale co z tego jak nic z tym nie robi? Probowaliśmy dwa razy pod rząd ale nic z tego. Pierwszy raz którki, drugi raz krótki a trzeci już nie może. Wiem,że moze chamskie to co teraz tutaj napisze ale po prostu brakuje mi dobrego dymanka przez długi czas. Bo ile można zaspokajać się minetka
Gdzie można kupić te srodki o których tutaj piszesz? A niech mnie, może spróbujemy.
Pierwszy post mnie tak nie zdziwił jak ten drugi.
Proponuję poczytać "Kamasutrę" (poczytać, a nie pooglądać).
Nie ma nic "chamskiego", że masz bardzo dojrzałe doznania pochwowe. Natomiast u mężczyzny to kwestia mentalu (dyscyliny) i kwestia oddechu.
Jeśli wspominasz o "minetce" to skąd ten zaimek zwrotny. Czyżby jednak nie o to chodziło?
Z wszelkiego rodzaju środkami farmakologicznymi oraz żelami radzę uważać, mogą mieć działania uboczne.
Generalnie: chodzi u mężczyzny o przeniesienie uwagi z własnych doznań na myślenie o doznaniach kobiety.
Więcej mogę napisać na PW, jeśli będziesz miała taką wolę.
pigułki o nazwie Stud 100 na to kolego
10 2025-06-12 14:28:52 Ostatnio edytowany przez Animus (2025-06-12 14:33:01)
pigułki o nazwie Stud 100 na to kolego
Jak najwięcej tabletek. Bez tabletek natura sobie nie poradzi. Ewolucja zaczęła się od tabletki, tylko Darwin zapomniał o tym napisać.
Tylko się nie dziw, jak zaczniesz się jąkać - jak Klaudiusz - nie tylko przy mówieniu.
Słuchaj SUPER PIGUŁY. A zanim zaczniesz słuchać to przeczytaj wszystkie siedem monotematycznych postów tego EKS-P*erda.
11 2025-12-23 13:50:47 Ostatnio edytowany przez Miya7 (2025-12-23 13:54:08)
rokazuna napisał/a:Widzi Czasami narzeka,ze chciałby dłuzej ale nie może i jest taki szybki.Ale co z tego jak nic z tym nie robi? Probowaliśmy dwa razy pod rząd ale nic z tego. Pierwszy raz którki, drugi raz krótki a trzeci już nie może. Wiem,że moze chamskie to co teraz tutaj napisze ale po prostu brakuje mi dobrego dymanka przez długi czas. Bo ile można zaspokajać się minetka
Gdzie można kupić te srodki o których tutaj piszesz? A niech mnie, może spróbujemy.Pierwszy post mnie tak nie zdziwił jak ten drugi.
Proponuję poczytać "Kamasutrę" (poczytać, a nie pooglądać).
Nie ma nic "chamskiego", że masz bardzo dojrzałe doznania pochwowe. Natomiast u mężczyzny to kwestia mentalu (dyscyliny) i kwestia oddechu.
Jeśli wspominasz o "minetce" to skąd ten zaimek zwrotny. Czyżby jednak nie o to chodziło?
Z wszelkiego rodzaju środkami farmakologicznymi oraz żelami radzę uważać, mogą mieć działania uboczne.
Generalnie: chodzi u mężczyzny o przeniesienie uwagi z własnych doznań na myślenie o doznaniach kobiety.
Więcej mogę napisać na PW, jeśli będziesz miała taką wolę.
Mój facet może i nie dochodzi bardzo szybko, ale z naszych rozmów wynika, że i tak chcielibyśmy oboje robić to dłużej, ponieważ niestety po pierwszym strzale musi się długo regenerować (kilka godzin). Nawet jeśli po pierwszym razie postawię go po pół godzinki (czyli z hydrauliką i odpowiedzią na bodźce nie ma problemu), to nie jest w stanie utrzymać wzwodu zbyt długo i gdy nawet na moment przestanę go stymulować to opada. Mówi, że po orgazmie totalnie przechodzi mu jakikolwiek pociąg i nawet gdy sam się próbuje zmusić to i tak szybko uciekają mu myśli i kończy się to szybkim opadnięciem. Po paru godzinach jest już lepiej i mamy pełny stosunek (trochę dłuższy niż pierwszy), ale widać, że i tak nie jest już tak napalony jak wcześniej i zdarza mu się rozkojarzyć i lekko zmięknąć. Wtedy się nim zajmuję i wraca do gry, no ale sam fakt jest dla niego denerwujący, bo chciałby tego problemu nie mieć. Sporo czytaliśmy na temat przedłużenia stosunku i ćwiczeń mięśni Kegla, ale jest parę technicznych pytań, na które w poradnikach ani książkach nie ma idealnych odpowiedzi, dlatego szukamy kogoś komu takie ćwiczenia pomogły i mógłby na te pytania odpowiedzieć. Ty akurat wspomniałeś o oddechu i dyscyplinie - czy możesz to rozwinąć?
Co do pytań dotyczących tych ćwiczeń, to całe zagadnienie opisane w książce "Multiorgazmiczny mężczyzna" rozbija się o próbę oddzielenia orgazmu od wytrysku, ponieważ wielu mężczyzn po wytrysku traci wzwód i chęć do dalszych igraszek (nawet na parę minut, ale jednak). Z opisów w książce, wychodzi na to, że to rozdzielenie można uzyskać napinając mięśnie Kegla w konkretnym momencie (tuż przed wytryskiem) i tak jakby nie dopuścić nasienia, żeby wydostało się za linię tych mięśni. Wymaga to skupienia i zaprzestania stymulacji. Chcielibyśmy poznać opinię osoby, która to wyćwiczyła i podała najwięcej szczegółów jakie może. Tutaj istnieje jeszcze pomocna technika ucisku punktu znajdującego się w połowie drogi między odbytem, a jądrami (tam gdzie znajduje się prostata) i jeśli dobrze rozumiem również mięśnie Kegla - przy takim mocnym uścisku, nasienie jest mechanicznie blokowane przez nas, a nie przez mięśnie Kegla i powinno wyjść na to samo.
Jest jeszcze jeden typ mężczyzn, który widzieliśmy na filmach porno, a mianowicie tacy, którzy potrafią mieć w ciągu kilku minut kilka wytrysków bez opadania (można znaleźć pod tytułami w stylu "multiple ruined orgasm". I to już w ogóle jest zagadka i chcielibyśmy poznać żywą relację posiadacza takich umiejętności/daru. Czy to jest do wypracowania czy z tym trzeba się urodzić?
Zgadza się oddech jest ważny jeslipracujesz nad przedłużeniem stosunku. Zresztą jeslifacet chce dłużej to silne mięśnie kegla to podstawa bez tego nic nie poprawi. Jest sposób by kochać się bardzo długo. Kolega który nauczył sie kochać kilka godzin mówił ze trzeba dbać o swoją kondycję bo co z tego że mozesz dłużej jak nie dasz rady fizyczne i po prostu padniesz z wyczerpania
13 2026-01-02 14:35:34 Ostatnio edytowany przez nabiceps34 (2026-01-02 14:39:08)
ja kiedyś próbowałem z waleniem konia przed seksem i totalna katastrofa. Gdy doszło co do czego to wcale mi nie chciał stanąć bo już się rozładowałem i mi się odechciało
lipa totalna, to samo jakieś kremy itp... do smarowania członka. Fajnie było nagle przerywałem i szedłem do WC żeby posmarować sobie członka potem wracałem a ty tłusto w majtkach i jeszcze dziwny zapach członka. Ale to mniejsza o to bo gdyby jeszcze działało a tu nic dłużej tylko członek lepiący poprzyklejały sie jakieś nitki i paprochy ... żenada. Jednak cos znalazłem dobrego w tych poszukiwaniach złotego grala ruch....a teraz stosuję przed seksem takie pigułki o nazwie stud pills i daja radę. Wiecie dla każdej kobiety ważne jest konkretne i długie przeczochranie