Męskie, podwójne standardy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Męskie, podwójne standardy?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Męskie, podwójne standardy?

Taka sytuacja: facet, o którym z całą pewnością wiem, że jakiś czas temu pod wpływem alkoholu zdradził z prostytutką swoją wieloletnią partnerkę, podczas kameralnego spotkania jakby nigdy nic zniesmaczonym tonem, wypowiadając się na temat innych osób, wygłasza opinie w typie: "no nieźle, nieźle, razem pojechali na wakacje, a ona chciała zabawić się z innym" (notabene był to komentarz do głośnej sprawy Anastazji, która niedawno została zamordowana w Grecji). I być może, nawet pomimo niewątpliwej tragedii, która absolutnie nie powinna się zdarzyć, uznałabym, że ma rację, gdyby nie jego jawna i wyraźna hipokryzja.

W tym miejscu poważnie się zastanawiam, czy faceci naprawdę nie zauważają, że takie podwójne standardy to jakaś zamierzchła epoka, bo mentalnie jednak mocno poszliśmy do przodu? A może u tego pana występuje zupełny brak samokrytycyzmu i refleksji? Co o tym sądzicie, jak oceniacie taką postawę? Mnie prawdę mówiąc trochę zemdliło.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Męskie, podwójne standardy?

No, tak, uważa pewnie swoje wyskoki uważa za naturalne. Sprawa Anastazji jest chyba nieporównywalna?Trudno mi oceniać, pewnie wypadało mu się wypowiedzieć i nawet się nie zastanawiał tylko powielił zasłyszaną opinię.

3 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-06-26 20:22:51)

Odp: Męskie, podwójne standardy?

Hipokryzja jest sprawa indywidualna.

Hipokrytami jest czesc mezczyzn i czesc kobiet, czesc mlodych i czesc starych, czesc blondynow/ek i czesc szatynow/ek.

To troche jak z Natalia3_1 - zwiazala sie z czlowiekiem, ktory od poczatku priorytetyzowal tylko siebie, po 15 latach zrozumiala swoje polozenie i zalozyla temat ze kobiety musza myslec tylko o sobie bo (wszyscy) mezczyzni mysla tylko o sobie (bo jej maz mysli o sobie a jest mezczyzna...).

Odp: Męskie, podwójne standardy?
Priscilla napisał/a:

Taka sytuacja: facet, o którym z całą pewnością wiem, że jakiś czas temu pod wpływem alkoholu zdradził z prostytutką swoją wieloletnią partnerkę, podczas kameralnego spotkania jakby nigdy nic zniesmaczonym tonem, wypowiadając się na temat innych osób, wygłasza opinie w typie: "no nieźle, nieźle, razem pojechali na wakacje, a ona chciała zabawić się z innym" (notabene był to komentarz do głośnej sprawy Anastazji, która niedawno została zamordowana w Grecji). I być może, nawet pomimo niewątpliwej tragedii, która absolutnie nie powinna się zdarzyć, uznałabym, że ma rację, gdyby nie jego jawna i wyraźna hipokryzja.

W tym miejscu poważnie się zastanawiam, czy faceci naprawdę nie zauważają, że takie podwójne standardy to jakaś zamierzchła epoka, bo mentalnie jednak mocno poszliśmy do przodu? A może u tego pana występuje zupełny brak samokrytycyzmu i refleksji? Co o tym sądzicie, jak oceniacie taką postawę? Mnie prawdę mówiąc trochę zemdliło.

Każdy jest w pewnym stopniu hipokrytą. Ludzie nie są robotami.

To że ktoś zdradził w związku nie znaczy automatycznie że sam lubi być zdradzany i popiera zdrady innych.
To że ktoś jest w wieloletnim związku nie oznacza automatycznie, że związek jest jego priorytetem i zawsze będzie stawiał dobro partnera na pierwszym miejscu, oraz że nie będzie miał nigdy ochoty na przygodny seks.
To że ktoś mówi głośno i wyraźnie swoje poglądy nie znaczy, że są one dobrze przemyślane i w 100% będzie postepowal zgodnie z nim.
To że ktoś coś zrobił nie znaczy ze do końca życia musi być z tego dumny i że zrobi to po raz kolejny.

Za dużo analizujesz. Aż strach się bać, koleś wyszedł ze znajomymi, rzucił jakiś frazes, a ty wszystko zapamiętałas i to przezywasz. To myślenie w stylu wszystko albo nic, czarne lub białe, a nikt przeciez taki nie jest. Zgaduje ze to było luźne spotkanie a nie debata z 2 mediatorami i sędzia naliczajacym punkty. Wyluzuj.

5 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2023-06-26 22:07:19)

Odp: Męskie, podwójne standardy?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

To że ktoś coś zrobił nie znaczy ze do końca życia musi być z tego dumny i że zrobi to po raz kolejny.

Za dużo analizujesz. Aż strach się bać, koleś wyszedł ze znajomymi, rzucił jakiś frazes, a ty wszystko zapamiętałas i to przezywasz. To myślenie w stylu wszystko albo nic, czarne lub białe, a nikt przeciez taki nie jest. Zgaduje ze to było luźne spotkanie a nie debata z 2 mediatorami i sędzia naliczajacym punkty. Wyluzuj.

Z tego co wiem to była jego co najmniej druga zdrada, ale być może było ich więcej.
Tak, luźne spotkanie, ale uderzył mnie ten ton, jakby sam nie miał sobie nic do zarzucenia. Jak złodziej, który gardzi kimś innym, bo ten ktoś kradnie.

Była kiedyś na forum dziewczyna, która bardzo chciała przeczytać, że gdyby inne użytkowniczki dowiedziały się, że jakiś facet zdradza żonę/partnerkę i miały taką mozliwość, to by jej o tym powiedziały. W toku dyskusji wyszło, że sama zdradziła męża, a kiedy role miały możliwość się odwrócić, czego panicznie się bała, to nagle zaczęła liczyć na kobiecą solidarność, która pozwalała jej choć łudzić się, że gdyby faktycznie coś takiego miało miejsce, to przynajmniej się o tym dowie.

Przyznam, że dziwi mnie, że nie razi Was taka dwulicowość i podwójne standardy, ale wrzuciłam temat pod dyskusję, więc nie oceniam.

6

Odp: Męskie, podwójne standardy?
Priscilla napisał/a:

Taka sytuacja: facet, o którym z całą pewnością wiem, że jakiś czas temu pod wpływem alkoholu zdradził z prostytutką swoją wieloletnią partnerkę, podczas kameralnego spotkania jakby nigdy nic zniesmaczonym tonem, wypowiadając się na temat innych osób, wygłasza opinie w typie: "no nieźle, nieźle, razem pojechali na wakacje, a ona chciała zabawić się z innym" (notabene był to komentarz do głośnej sprawy Anastazji, która niedawno została zamordowana w Grecji). I być może, nawet pomimo niewątpliwej tragedii, która absolutnie nie powinna się zdarzyć, uznałabym, że ma rację, gdyby nie jego jawna i wyraźna hipokryzja.

W tym miejscu poważnie się zastanawiam, czy faceci naprawdę nie zauważają, że takie podwójne standardy to jakaś zamierzchła epoka, bo mentalnie jednak mocno poszliśmy do przodu? A może u tego pana występuje zupełny brak samokrytycyzmu i refleksji? Co o tym sądzicie, jak oceniacie taką postawę? Mnie prawdę mówiąc trochę zemdliło.


Domu uciechy  przeważnie sa żonaci.

7

Odp: Męskie, podwójne standardy?
Darcy napisał/a:

Domu uciechy  przeważnie sa żonaci.

Pracujesz, ze wiesz?

8

Odp: Męskie, podwójne standardy?
Priscilla napisał/a:

Taka sytuacja: facet, o którym z całą pewnością wiem, że jakiś czas temu pod wpływem alkoholu zdradził z prostytutką swoją wieloletnią partnerkę, podczas kameralnego spotkania jakby nigdy nic zniesmaczonym tonem, wypowiadając się na temat innych osób, wygłasza opinie w typie: "no nieźle, nieźle, razem pojechali na wakacje, a ona chciała zabawić się z innym" (notabene był to komentarz do głośnej sprawy Anastazji, która niedawno została zamordowana w Grecji). I być może, nawet pomimo niewątpliwej tragedii, która absolutnie nie powinna się zdarzyć, uznałabym, że ma rację, gdyby nie jego jawna i wyraźna hipokryzja.

W tym miejscu poważnie się zastanawiam, czy faceci naprawdę nie zauważają, że takie podwójne standardy to jakaś zamierzchła epoka, bo mentalnie jednak mocno poszliśmy do przodu? A może u tego pana występuje zupełny brak samokrytycyzmu i refleksji? Co o tym sądzicie, jak oceniacie taką postawę? Mnie prawdę mówiąc trochę zemdliło.

Hipokryzja jest kwestią ludzką, nie płci.

9 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2023-06-27 00:34:38)

Odp: Męskie, podwójne standardy?
Priscilla napisał/a:

Przyznam, że dziwi mnie, że nie razi Was taka dwulicowość i podwójne standardy, ale wrzuciłam temat pod dyskusję, więc nie oceniam.

Najciemniej pod latarnią. Może on celowo rzuca takie teksty, zeby jego dziewczyna nigdy sie nie domysliła co wywija na boku? Może ma gdzieś temat zdrad i to co sie wydazylo w Grecji i tylko tak gra przed znajomymi zeby sie wybielic?
Może nie jest hipokrytą, tylko cwaniakiem. 

W bliskim otoczeniu nie lubię hipokryzji, ale jeśli to tylko taki znajomy z widzenia, to przymykam oko.
Myśle ze sa tez rózne poziomy hipokryzji. Może byc wyrachowana hipokryzja, kiedy ktoś wie ze ją popełnia i się z tym odnosi np politycy tak robią, albo taka naiwna hipokryzja, kiedy nie wszystko przemyslałeś i sam jej nawet nie widzisz.
Bardziej razi mnie hipokryzja polityków, aktorów, wszelkich osób publicznych. To ludzie którzy z premedytacją budują wizerunek publiczny oparty na rachunku zysków i strat, a nie autentycznych odczuciach.

10 Ostatnio edytowany przez Darcy (2023-06-27 00:37:34)

Odp: Męskie, podwójne standardy?
JohnyBravo777 napisał/a:
Darcy napisał/a:

Domu uciechy  przeważnie sa żonaci.

Pracujesz, ze wiesz?

Tak jest kawalerowie są u mamusi na garnuszku.

11 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2023-06-27 02:14:21)

Odp: Męskie, podwójne standardy?
KoralinaJones napisał/a:

Hipokryzja jest kwestią ludzką, nie płci.

Tak, to prawda, ale odnoszę wrażenie, że kobiety jednak są bardziej spójne, jeśli chodzi o słowa i czyny.
Choć jak sobie dłużej nad tym myślę, to fakt, my w sumie też jesteśmy różne. 

SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Myśle ze sa tez rózne poziomy hipokryzji. Może byc wyrachowana hipokryzja, kiedy ktoś wie ze ją popełnia i się z tym odnosi np politycy tak robią, albo taka naiwna hipokryzja, kiedy nie wszystko przemyslałeś i sam jej nawet nie widzisz.

No właśnie. Ta druga, jak to określiłaś naiwna hipokryzja, czyli zupełny brak refleksji nad swoim postępowaniem z równoczesną krytyką dla bliźniaczego zachowania, ale w "wykonaniu" innej osoby, to jest właśnie to, co mnie najbardziej uderzyło.
Jak już ma się to swoje za uszami, to można po prostu milczeć, a tak wyszło delikatnie mówiąc żenująco.
Cwaniak przynajmniej ma świadomość, że jest cwaniakiem, a taki ktoś jest zwykłym, bezrefleksyjnym hipokrytą.

12

Odp: Męskie, podwójne standardy?

To nie hipokryzja, tylko są różne definicje zdrady. Nie wszyscy pijacki wyskok traktują jak zdradę (tak i i wizytę u prostytutki). I to już nawet nie chodzi o facetów, bo kobiety pod tym kątem to też niezłe szpagaty potrafią robić. Wiele takich znam, co to twierdzą, że one to zawsze wierne, zawsze oddane, ale tak naprawdę jak jest przed ślubem, to zrobienie loda jakiemuś typowi na "babskim wieczorze" za zdradę nie uważa.

13

Odp: Męskie, podwójne standardy?
Priscilla napisał/a:

Przyznam, że dziwi mnie, że nie razi Was taka dwulicowość i podwójne standardy, ale wrzuciłam temat pod dyskusję, więc nie oceniam.

Mnie razi, ale u tego typka nie, on taki jest. Co innego robi, co innego mówi, a co innego myśli. Takich jak on jest dużo, można trafić  na takiego i nawet nie wiedzieć.

14

Odp: Męskie, podwójne standardy?
Jack Sparrow napisał/a:

To nie hipokryzja, tylko są różne definicje zdrady. Nie wszyscy pijacki wyskok traktują jak zdradę (tak i i wizytę u prostytutki). I to już nawet nie chodzi o facetów, bo kobiety pod tym kątem to też niezłe szpagaty potrafią robić. Wiele takich znam, co to twierdzą, że one to zawsze wierne, zawsze oddane, ale tak naprawdę jak jest przed ślubem, to zrobienie loda jakiemuś typowi na "babskim wieczorze" za zdradę nie uważa.

Tylko pogratulować takiej beztroski big_smile.
Raz już napisałam, ale powtórzę, że facet ma na swoim koncie pijacki wyskok, ale i romans. Co jeszcze ma, to już tylko on raczy wiedzieć wink.

Tamiraa napisał/a:

Mnie razi, ale u tego typka nie, on taki jest. Co innego robi, co innego mówi, a co innego myśli. Takich jak on jest dużo, można trafić  na takiego i nawet nie wiedzieć.

Jak wyżej, ale dodam do tego, że życie z kimś takim musi być bardzo trudne, nigdy nie wiesz czego się po typie spodziewać.

15

Odp: Męskie, podwójne standardy?

Priscilla ale to nawet rzeczy padały tutaj spod palców tutejszych forumowiczek. Co to one, nigdy nic, bo seks to tylko po ślubie, a potem gdzieś w dyskusji wychodziło, że jednak popuściłą pieroga, tylko tego nie liczy, bo jej się nie podobało. big_smile

16 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2023-06-27 23:31:11)

Odp: Męskie, podwójne standardy?
Jack Sparrow napisał/a:

Priscilla ale to nawet rzeczy padały tutaj spod palców tutejszych forumowiczek. Co to one, nigdy nic, bo seks to tylko po ślubie, a potem gdzieś w dyskusji wychodziło, że jednak popuściłą pieroga, tylko tego nie liczy, bo jej się nie podobało. big_smile

I jeszcze powiedz, że udawały dziewice?? big_smile big_smile

Mimo wszystko to jest jednak inna sytuacja. Tutaj bardziej pasuje mi ten wcześniej przytoczony złodziej, co to innego kogoś potępia innego za kradzież albo na przykład jakaś Zosia, która sama miałby na koncie utopienie stadka kociąt bulwersująca się krzywdzeniem zwierząt.
Dla mnie to taka moralność na pokaz: innych potępiam i krytykuję, samemu udając, że jestem w danym temacie czysty jak łza, pomimo że nie jestem.

17 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2023-06-28 07:30:33)

Odp: Męskie, podwójne standardy?

Podwójne standardy przyjmują ci, którzy uważają się za lepszych, ważniejszych. Co wolno wojewodzie... Przypuszczam, że ten typek byłby nieźle zdziwiony, gdyby tak samo go partnerka potraktowała.

18

Odp: Męskie, podwójne standardy?
Tamiraa napisał/a:

Podwójne standardy przyjmują ci, którzy uważają się za lepszych, ważniejszych. Co wolno wojewodzie... Przypuszczam, że ten typek byłby nieźle zdziwiony, gdyby tak samo go partnerka potraktowała.

Przypuszczam, że tak. Jak Kali kogoś zdradzić to dobrze, jak Kalego kobieta zdradzić to źle, bardzo źle wink.

Odp: Męskie, podwójne standardy?
JohnyBravo777 napisał/a:
Darcy napisał/a:

Domu uciechy  przeważnie sa żonaci.

Pracujesz, ze wiesz?

Typowy klient prostytutki we Francji ma od 30 do 50 lat, ma lub miał żonę bądź stałą partnerkę, w 50 proc. przypadków jest ojcem rodziny - brzmi raport socjologiczny ogłoszony w Paryżu.

20

Odp: Męskie, podwójne standardy?

kompletna hipokryzja jest porownywanie czegos takiego

facet korzysta z USŁUG. nie romans kochanka.

Nie rozumiem jak mozna zrownac takie sytuacje

1. kobieta zdradza partnera z jakims facetem skacze po nim robi lody i inne rzeczy ktorych nie powinna, przy tym KŁAMIE ze zostaje dluzej w pracy albo ma jakis wyjazd czy cos, do tego moze zajsc w ciaze!!!! zdradza i oszukuje swoijega faceta

2. facet idzie na masaz lub do prostytutki - nie bedzie z tego dzieci !!! nie chodzi z nimi do kina, na kebaba, nie oglada filmow!!! idzie się zrelaksowac i rozluznic za wlasne ciezko zarobione pieniadze, byc moze nawet przez to jest lepszym partnerem dla swojej zony. rownie nie wiaze sie to z aż tak duzym klamstwem jak kobiety, bo tą godzine zawsze mozna wytlumaczyc


A to ze facet ktory korzystał w tym czasie z usług relaksacyjnych krytykuje i nie zostawia suchej nitki swoja kobiete ktora go ZDRADZIŁA (i mogła wpasc lub wpadla) i KŁAMAŁA nazywacie hipokryzja?

Ludzie czy wy nie widzicie roznicy gdzie ktos idzie na usluge jak do fryzjera a druga strona (kobieta) idzie na obiad, piwo i potem dopiero seks z kochankiem? to nie sa rowne sobie osoby, taka kobieta jest zepusta i potrzebuje albo wolnosci albo terapii a nie zwiazku. a taki facet ma gdzies kochanki i oszustwa woli wyskoczyc na usługe i powiedziec ze godzine w pracy zostal

21 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (Wczoraj 19:03:04)

Odp: Męskie, podwójne standardy?
DarekFDD napisał/a:

kompletna hipokryzja jest porownywanie czegos takiego

facet korzysta z USŁUG. nie romans kochanka.

Nie rozumiem jak mozna zrownac takie sytuacje

1. kobieta zdradza partnera z jakims facetem skacze po nim robi lody i inne rzeczy ktorych nie powinna, przy tym KŁAMIE ze zostaje dluzej w pracy albo ma jakis wyjazd czy cos, do tego moze zajsc w ciaze!!!! zdradza i oszukuje swoijega faceta

2. facet idzie na masaz lub do prostytutki - nie bedzie z tego dzieci !!! nie chodzi z nimi do kina, na kebaba, nie oglada filmow!!! idzie się zrelaksowac i rozluznic za wlasne ciezko zarobione pieniadze, byc moze nawet przez to jest lepszym partnerem dla swojej zony. rownie nie wiaze sie to z aż tak duzym klamstwem jak kobiety, bo tą godzine zawsze mozna wytlumaczyc


A to ze facet ktory korzystał w tym czasie z usług relaksacyjnych krytykuje i nie zostawia suchej nitki swoja kobiete ktora go ZDRADZIŁA (i mogła wpasc lub wpadla) i KŁAMAŁA nazywacie hipokryzja?

Ludzie czy wy nie widzicie roznicy gdzie ktos idzie na usluge jak do fryzjera a druga strona (kobieta) idzie na obiad, piwo i potem dopiero seks z kochankiem? to nie sa rowne sobie osoby, taka kobieta jest zepusta i potrzebuje albo wolnosci albo terapii a nie zwiazku. a taki facet ma gdzies kochanki i oszustwa woli wyskoczyc na usługe i powiedziec ze godzine w pracy zostal

O Priscilla ma swój temat big_smile


Co Ty Dareczek bredzisz dziecko drogie? Przez sen coś tam mamroczesz jakieś farmazony. Pobudka

22

Odp: Męskie, podwójne standardy?

Julia nie, denerwuje mnie to ze zrownuje sie zdrade kobiety ktora rowna sie z zaklamaniem oszustwem i innymi rzeczami, ciazami z korzystaniem z usług rozluźniających przez normalnych spokojnych facetow. Zreszta zobacz po forum, na takie usugi chodza faceci spokojni i ulożeni a nie jakies badboye. Czesto zagubieni z kompleksami depresja bo nie potrafia znalezc normlanej kochanki.
A kobiety zrownuja takie zachowanie co jest ogromna hipokryzja

23

Odp: Męskie, podwójne standardy?

Mężczyzna czasem sobie zaszaleje, często po alko, ale to wcale nie ma dla niego żadnego znaczenia. Rano nawet nie pamięta imienia tej przelecianej. Pewnie, że to nie może się zdarzać często, ale czasem każdemu może się trafić.
Pamiętam, jak pewnego razu zorganizowaliśmy niezłą orgietkę, z panienkami na telefon, morze alkoholu itd. Był z nami gość, żonaty od kilku lat w bardzo szczęśliwym związku. Facet się uciurlał, stracił rachubę czasu, nie wrócił do domu, pijany nie odbierał telefonu i rano żona zaczęła go szukać. Kiedy wparowała do mnie na chatę, to byłem pewien że będzie kosmiczna awantura, w najlepszym wypadku rozwód za porozumieniem stron. Wszędzie pełno pustych flaszek, a na kanapach zaspane na wpój rozebrane ponętne kobitki. A ta na spokojnie poprosiła męża o ubranie się, trochę zdezorientowane panienki przeprosiła za nalot na chatę i zapytała najspokojniej w świecie, czy zamówić im taksówkę? Szczęki nam opadły i dotarło do nas, że jednak kobiety z klasą istnieją. Kolega miał podobno kilka cichych dni, ale potem wszystko wróciło do normy. Powiem też, że jego żona to naprawdę ładna i zadbana babka. Dalej żyją i nic nie wskazuje na to, że wiedzie im się jakoś źle, tylko na nocne imprezy ma już szlaban.

24

Odp: Męskie, podwójne standardy?
Duch H. napisał/a:

A ta na spokojnie poprosiła męża o ubranie się, trochę zdezorientowane panienki przeprosiła za nalot na chatę i zapytała najspokojniej w świecie, czy zamówić im taksówkę? Szczęki nam opadły i dotarło do nas, że jednak kobiety z klasą istnieją. Kolega miał podobno kilka cichych dni, ale potem wszystko wróciło do normy. Powiem też, że jego żona to naprawdę ładna i zadbana babka. Dalej żyją i nic nie wskazuje na to, że wiedzie im się jakoś źle, tylko na nocne imprezy ma już szlaban.

No i to jest ok zachowanie

Normalna kobieta ktora zdradzila faceta, klamala ryzykowala ciaze NIGDY nie wypomni facetowi korzystania z usług relaksacyjnych.

25

Odp: Męskie, podwójne standardy?
DarekFDD napisał/a:
Duch H. napisał/a:

A ta na spokojnie poprosiła męża o ubranie się, trochę zdezorientowane panienki przeprosiła za nalot na chatę i zapytała najspokojniej w świecie, czy zamówić im taksówkę? Szczęki nam opadły i dotarło do nas, że jednak kobiety z klasą istnieją. Kolega miał podobno kilka cichych dni, ale potem wszystko wróciło do normy. Powiem też, że jego żona to naprawdę ładna i zadbana babka. Dalej żyją i nic nie wskazuje na to, że wiedzie im się jakoś źle, tylko na nocne imprezy ma już szlaban.

No i to jest ok zachowanie

Normalna kobieta ktora zdradzila faceta, klamala ryzykowala ciaze NIGDY nie wypomni facetowi korzystania z usług relaksacyjnych.

I tak trzymać big_smile Nie ma mowy o podwójnych standardach. Przynajmniej jeden związek opiera się na zdrowych relacjach.

26 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (Wczoraj 22:03:22)

Odp: Męskie, podwójne standardy?
Duch H. napisał/a:
DarekFDD napisał/a:
Duch H. napisał/a:

A ta na spokojnie poprosiła męża o ubranie się, trochę zdezorientowane panienki przeprosiła za nalot na chatę i zapytała najspokojniej w świecie, czy zamówić im taksówkę? Szczęki nam opadły i dotarło do nas, że jednak kobiety z klasą istnieją. Kolega miał podobno kilka cichych dni, ale potem wszystko wróciło do normy. Powiem też, że jego żona to naprawdę ładna i zadbana babka. Dalej żyją i nic nie wskazuje na to, że wiedzie im się jakoś źle, tylko na nocne imprezy ma już szlaban.

No i to jest ok zachowanie

Normalna kobieta ktora zdradzila faceta, klamala ryzykowala ciaze NIGDY nie wypomni facetowi korzystania z usług relaksacyjnych.

I tak trzymać big_smile Nie ma mowy o podwójnych standardach. Przynajmniej jeden związek opiera się na zdrowych relacjach.

xD  big_smile jak by was tak we dwoje zestawić to wychodzi glupi i glupszy

27

Odp: Męskie, podwójne standardy?

Znam jeden przypadek, który trochę wpisuje się w temat podwójnych standardów. Faceta zdradziła żona. Romans i wpadka z kochankiem, dziecko koniec końców się nie urodziło. On się dowiedział kilka miesięcy po tym wszystkim przypadkiem. Trochę się załamał, obwiniał ją za wszystko, za rozwalenie rodziny.

Jednak problem był taki, że on cały czas, w tym przed ślubem chodził sobie na usługi seksualne. Więc święty nie był, a obwiniał ją.

Ale jednak zostło poruszone czy to trochę nie jest hipokryzja. Jego odpowiedź brzmiała, że to, że on nie był fer nie umniejsza jej winy. Tak samo jak nie umniejsza jego winy. I że jakby był w 100% wierny również przeżył by to w dokładnie taki sposób, bo ona zdradzając go nie wiedziała, że on korzystał z usług.

Nie wiem czy coś w tym jest. Ale wniosek może być taki, że wierny i nie wierny przeżywa podobnie zdradę drugiej połówki. Nie mówie, że jest słuszny. Mówie o tym przykładzie. Według mnie jednak nie jest do końca słuszny bo będąc w 100% wiernym chyba to może bardziej boleć.

Chociaż ich związek przetrwał i on mówił, że jej wybaczył właśnie dlatego, że nie czuł się jak "frajer" wierny, tylko sam korzystał. Że gdyby nie chodził do kobiet czułby się już za bardzo skrzywdzony aby trwać w tym związku. Również uznał, że to nauczka i z tego co sam mówi już nigdy nie skorzysta z takich usług. Nie wiem czy kłamie ale po jego deklaracjach ich standard życia wzrósł i to było widać, więc pewnie te wydawane na Panie pieniądze zaczął inwestować w rodzinę.


Ok, może usługi seksualne są uważane przez niektórych, może nawet wielu za mniejszą zdradę niż kochanka. Jednak kompletnie nie rozumiem czemu ludzie na forum nie potrafią nazywać rzeczy po imieniu. Zamist usługi seksualne widzę wszędzie określenia w stylu usługi relaksacyjne, rozluźniające. To jest przesada w drugą stronę.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Męskie, podwójne standardy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024