Dziewczyny czy możecie coś podpowiedzieć?
Jestem w związku małżeńskim 18lat. Mamy kryzys. Terapia małżeńska rozpoczęta. Kilka razy żona okłamała mnie patrząc mi prosto w oczy. Wcześniej ufałem jej na 100 %.
Kilka razy zauważyłem że żona flirtuje wzrokiem z facetami na moich oczach i robi to coraz częściej. Gdy zareagowałem spokojnie w tej kwestii stwierdziła że jestem zazdrosny... Przemilczałem by nie dawać powodu do kłótni. Ostatnio byliśmy z córką na festynie. Żona zaczęła, takie wrażenie odniosłem patrzyć facetowi prosto w oczy który był w jej typie i szeroko się uśmiechać -w kolejce po smakołyki dla córki i powiedziała że smakołyki dają za uśmiech. Więc się bawiła... Facet ją zlał gdy zauważył że jest ze mną. Później kontakt wzrokowy nawiązała z innym mężczyzną który również był potencjalnie w jej typie. Ja zwracałem uwagę na dziecko ona, ona raczej na to by wymienić z nim uśmiech. Wracając z festynu zaczymaliśmy się coś zjeść w miejscu dobrze nam znanym i tam pracuję mężczyzna który został zwabiony wzrokiem już nie pierwszy raz, w jej typie. Tutaj również wymieniała spojrzenia i uśmiechy z nim. Ja byłem obok. Facet patrzył na mnie co jakiś czas jakby chciał mi powiedzieć co ona do cholery robi..
Niby popołudnie przyjemne, w bliskości ze mną ale tak wyglądało.
Przed północą żona obudziła się. Była gotowa jak nigdy... Jak w czasach kiedy się poznaliśmy. Rzuciła się na mnie i powiedziała pieprz mnie... Nigdy wcześniej takich słów nie używała. Gdy ja w delikatny sposób próbowałem wprowadzić słowo że będę pieprzył Twoją ciasną dziurkę to obrywałem po uszach i nigdy to nie przechodziło. Czy zdarza wam się tak ,,nakręcać,, również, szukać bodźców w innych mężczyznach, czy problem może być inny? Co o tym myślicie.
Wygląda, że przechodzi drugą młodość i wrócił duży apetyt na seks ![]()
Dlatego pozostaje stanać na wysokości zadania i zintensyfikować zbliżenia, tylko czy dasz radę?
3 2023-05-15 11:40:20 Ostatnio edytowany przez Legat (2023-05-15 11:41:42)
A dlaczego problemów małżeńskich nie kontynuujesz w poprzednim wątku?
Z tego co tu napisałeś, to wasza komunikacja leży. Wiele rzeczy zamiatacie pod dywan "żeby nie było kłótni". Żona zachowuje się prowokacyjnie, na twoich oczach zaczepia facetów. Aby coś tam ci udowodnić. Przypuszczam, że chodzi o sprawy łóżkowe i jej chłód, o którym pisałeś w poprzednim wątku.
Fakt, jak dodać te wątki, to można wywnioskować, że żona nie osiąga z Tobą orgazmu, co nie jest też wyjątkiem, dlatego się nasturbuje i w każdym facecie, który jej się podoba, widzi już te orgazmy ![]()
5 2023-05-15 12:20:25 Ostatnio edytowany przez Misio15 (2023-05-15 12:26:20)
Na orgazm nie może narzekać... Tu komunikacja jest ok. Problem leży w czymś innym...
Wrażenie moje jest, że w jakiś sposób mnie testuję. Tylko nie znam celu.
Problem (w tej konkretnej sytuacji) jest w tobie. Zachowałeś się jak mamałyga. Jak kobieta się ciebie pyta czy jesteś zazdrosny - odpowiadasz "tak". Zawsze. A potem masz ją objąć, przycisnąć do siebie i soczyście pocałować. Masz jednoznacznie zaznaczyć swoją obecność i dominację. Masz pokazać, że jesteś mężczyzną, a nie rozgotowaną kluchą. Masz to zrobić z uśmiechem, charyzmą i pewnością siebie. A nie z desperacją.
Pisałeś ostatnio, że masz problem, bo ty zawsze musisz inicjować seks, a tu nagle ona się obudziła napalona jak nigdy i to ona zainicjowała zbliżenie. Pozwól, że powiem głośno to, co wszyscy wiemy: w tym wypadku nie uprawiała seksu z tobą. Ty po prostu byłeś pod ręką, ale w głowie miała kogoś innego.
Ten związek jest już skończony, tylko oboje musicie dojrzeć do tej świadomości. Piszę to z autopsji. Byłem w takiej sytuacji ponad dekadę temu, z moją ówczesną narzeczoną. Też szukałem perspektywy i wsparcia na tym forum. Nie marnuj swojego czasu i nerwów. Zakończcie to oboje, póki jesteś w jako-tako poprawnych relacjach. Inaczej znienawidzicie siebie wzajemnie.
7 2023-05-15 18:09:41 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-05-15 18:13:23)
Na orgazm nie może narzekać... Tu komunikacja jest ok. Problem leży w czymś innym...
Wrażenie moje jest, że w jakiś sposób mnie testuję. Tylko nie znam celu.
Pewnie udaje, bo w przeciwnym razie, nie wolała by masturbacji, choć można tylko gdybać.
Dlaczego nie dowiesz się u źródła, rozmawialiście na ten temat? Choć jak przestałeś ją pociągać, to pewnie nie powie, ale ciekawe czym to wytłumaczy, ale też badź szczery i mów otwarcie co Cię niepokoi.
Edit.
"Pozwól, że powiem głośno to, co wszyscy wiemy: w tym wypadku nie uprawiała seksu z tobą. Ty po prostu byłeś pod ręką, ale w głowie miała kogoś innego"
Jak najbardziej prawdopodobne.
8 2023-05-15 18:40:42 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2023-05-15 19:35:41)
Pewnie udaje, bo w przeciwnym razie, nie wolała by masturbacji, choć można tylko gdybać.
Zamiast seksu - masturbacja. Zamiast poprosić męża (jeśli ma np wyższe libido) o masowanko - woli to zrobić sama. Jawnie prowokuje i flirtuje z innymi, nawet w jego obecności. A facet unika jakiejkolwiek konfrontacji. Na tym etapie, jej udawanie to już kurtuazja, która ma jedynie zachować pozór jego twarzy w związku.
Nic nie mówiłem o masturbacji bo nic takiego nie było.
Nic nie mówiłem o masturbacji bo nic takiego nie było.
To twoje słowa z innego wątku:
Czy jest to normalne że mężczyzna ciągle inicjuje zbliżenie a jak tego nie robi to seksu nie ma lub kobieta się masturbuje w ukryciu?
11 2023-05-15 20:42:55 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-05-15 20:45:43)
wieka napisał/a:Pewnie udaje, bo w przeciwnym razie, nie wolała by masturbacji, choć można tylko gdybać.
Zamiast seksu - masturbacja. Zamiast poprosić męża (jeśli ma np wyższe libido) o masowanko - woli to zrobić sama. Jawnie prowokuje i flirtuje z innymi, nawet w jego obecności. A facet unika jakiejkolwiek konfrontacji. Na tym etapie, jej udawanie to już kurtuazja, która ma jedynie zachować pozór jego twarzy w związku.
Tylko, że to nie jest takie proste... Raczej autor nie pociąga żony, dlatego łypie ona na innych... tylko żeby tak demonstracyjnie... To już i szacunek do męża upadł...
Misio, sprawdź czy masz jaja ![]()
Bo widać, że boisz się żonie "nacisnąć na odcisk" ...
12 2023-05-15 23:14:47 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-05-15 23:23:23)
Co innego rzucać narzeczoną, a co innego rozbijać rodzinę z dzieckiem, tu mowa o córce.
Jak Twoja żona jest atrakcyjna, to nęzczyzni się na nią patrzą.
Czy to oznacza, że chce z nimi nawiązać relację? Nie
To jest ocenianie kobiety męską miarą.
Więc po prostu jesteś niepotrzebnie zazdrosny i tyle
I zamiast cieszyć się z seksu wymyślasz coś..
Czy nie jesteś przypadkiem spod znaku Barana? ![]()
13 2023-05-16 06:30:27 Ostatnio edytowany przez Misio15 (2023-05-16 07:39:22)
Nie jestem Skorpionem. Pewnie i nie chce nawiązać relacji. Przynajmniej muszę w to wierzyć. Ale czy takie uśmiechanie się ciągle do facetów, bo on uśmiechnął się szeroko jest potrzebne. Czy nie może jeść bułki obrócić się do mnie i celebrować tej chwili razem... To nie kolega z pracy, kontrahent i męczy mnie gdzie jest granica którą muszę postawić. Gdzie jest granica między atencją a zaborczością. Jednocześnie nie blokując jej swobód.
Dziękuję za opinię.
Choć wypowiedź wcześniejsza
,,Jak kobieta się ciebie pyta czy jesteś zazdrosny - odpowiadasz "tak". Zawsze. A potem masz ją objąć, przycisnąć do siebie i soczyście pocałować. Masz jednoznacznie zaznaczyć swoją obecność i dominację. Masz pokazać, że jesteś mężczyzną,,
Widzę sens w tym. Tylko jak kobieta błądzi oczyma po innych i się uśmiecha to ciągle pokazywanie swojej męskości zaczyna męczyć i irytować.
Widzę sens w tym. Tylko jak kobieta błądzi oczyma po innych i się uśmiecha to ciągle pokazywanie swojej męskości zaczyna męczyć i irytować.
Albo jesteś facetem, albo nie. Albo jesteś w tym związku, albo nie. Nie możesz robić ani jednego, ani drugiego na pół gwizdka. Ustępujesz jej, aby nie prowokować kłótni do tego stopnia, że to graniczy z pozwoleniem na pomiatanie. To trochę jak w eksperymencie więziennym Zimbardo. Ona będzie robić tyle, na ile jej pozwolisz. Flirtuje i się masturbuje, bo na to zezwalasz.
Czemu piszesz o tych rzeczach tutaj, a nie rozmawiacie o tym z terapeutą?
Może czas nabrać charakteru? Wyłóż kawę na ławę terapeutce - że jesteś zazdrosny, że ona robi to i tamto, nie chcesz wpadać w paranoje, ale nie wiesz co z tym, zrobić, ale jeśli się to nie zmieni, to czeka was rozwód, bo nie dasz sobą pomiatać w nieskończoność. Jak będzie coś twoja żona szurać, to powiedz jej, że właśnie dlatego chodzicie na terapię. Ale jak każdy mężczyzna masz swoje granice wytrzymałości. Walczysz, bo kochasz. Po cię pociąga (nie tylko fizycznie), bo chcesz z nią być. Powiedz wyraźnie, że gdyby nie to, to dawno byś ją pogonił na drzewo.
Związek budują dwie strony.
Jestem zadbamy wysportowanym mężczyzną. Regularnie chodzę na siłownię. Dobrze zbudowany bez brzucha.
Jestem zadbamy wysportowanym mężczyzną. Regularnie chodzę na siłownię. Dobrze zbudowany bez brzucha.
Co z tego jak żona nie czuje, że ma mężczyznę w domu, bo u was to ona nosi spodnie.
Ok przyjąłem do wiadomości. Proszę jednak o pomysł jak poradzić sobie w tej sytuacji.
Ok przyjąłem do wiadomości. Proszę jednak o pomysł jak poradzić sobie w tej sytuacji.
Osobowości i charakteru nic/nikt Ci nie zmieni.
Nie ma też recepty na udany związek, nie da też prowadzić Cię za rączkę jak masz postępować, bo się nie da.
Dałeś się zdominować, bo po prostu taki jesteś... z gołębia nie da się zrobić jastrzębia...
19 2023-05-16 18:49:26 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-05-16 19:08:15)
Jack Sparrow, kup sobie psa vel sukę to jej będziesz rozkazywać gdzie ma się patrzeć i do kogo uśmiechać.
Tu jest Europa póki co.
Chore co piszesz i głupio doradzasz, chyba zresztą że swoich fantazji, a nie z doświadczenia.
Bo to takie normalne i w porządku jak żona nie inicjuje seksu, bo woli się masturbować w ukryciu, bo to takie normalne, że flirtuje z innymi na oczach męża.
Niezależnie od płci, to trzeba mieć choć odrobinę własnej godności, aby nie zgadzać się na takie zachowanie wieloletniego partnera/partnerki wobec siebie.
21 2023-05-16 19:06:43 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-05-16 19:07:39)
Po pierwsze inicjuje , tylko wtedy jej zazdrosny mąz doszukuje się problemów, których nie ma.
Po drugie nie każdy jest nietowarzyskim gburem i to nie wina kobiety że mężczyzni się na nią patrzą, bo mężczyźni się patrzą na wszystkie kobiety. Życie z kimś kto się obraża o to, to musi być koszmar..
To nie świadczy o miłości do partnera.
Po pierwsze inicjuje , tylko wtedy jej zazdrosny mąz doszukuje się problemów, których nie ma.
A skąd to wzięłaś? Przecież autor tak pisał o swojej żonie:
Czy jest to normalne że mężczyzna ciągle inicjuje zbliżenie a jak tego nie robi to seksu nie ma lub kobieta się masturbuje w ukryciu?
Witaj w świecie samców Sigma
Mężczyzna Sigma nie czuje potrzeby dominacji jak samiec Alfa. Natomiast nie ma problemu z dominowaniem, jeżeli sytuacja tego wymaga. Nie da się również zdominować.
Nie zwraca uwagi ani na normy, ani na wierzenia. Ma własne.
Potrafi przejąć rolę alfa lub beta, jeżeli jest taka potrzeba.
Samiec Sigma nie uznaje hierarchii.
Nie lubi mówić o sobie, tworząc w ten sposób tajemnicę na temat swojego życia.
Sigma Male jest bardzo asertywny. Nie ma problemu z powiedzeniem NIE.
Mimo dystansu jest społecznie przystosowany.
Rozwija się emocjonalnie, fizycznie, a także duchowo.
Ma potencjał liderski, ale nie jest chętny, aby być liderem.
W związkach partnerskich szuka perfekcji.
To trochę o mnie było...
Uważam że w małżeństwie powinno być partnerstwo. Dominacja bezwzględna nad kobietą jest mało pociągająca dla mnie. To mało atrakcyjne. Szacunek. W mojej ocenie nie powinno się tak zachowywać przy partnerze/partnerce. Jak partnerzy mają wyobraźnię to powinni się zastanowić co robią. To nie zazdrość. Jak by się kobietą czuła gdybym flirtował na jej oczach. To jest proste i szybko wykonalne. Bez problemów radzę sobie w relacjach z kobietami i jeżeli nie zostanę zrozumiały do tego się pewnie posunę. A i z tymi samcami Alfa - trzeba być lwem i lisem, bo lew trafi szybko na silniejszego. Dlatego pytam gdzie jest granica w zachowaniu kobiety... Mogę się całować na jej oczach, mogę skorzystać z rad powyżej, mogę ją zostawić bo już taki status w życiu osiągnąłem.
Zastanawiam się czy nie pozwoliłem jej na za dużo, bo takie wrażenie odniosłem.
Mogę robić to co ona, ale to prowadzi do szybkiego rozpadu związku.
Szukam mądrych rad od was.
24 2023-05-16 20:00:56 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-05-16 20:01:52)
No ale czego nie robisz?
Z kobietami nie rozmawiasz innymi, olewasz je otwarcie jako żonaty,?
Opisales zwykle sytuację.
No gadam... Ale nie wiem czy mądrze myślę... Z kimś jak facet sprzedający bułki można się pośmiać ale jak jemy już to głupie dla mnie że on ziora z okienka i się uśmiecha a ona ciągle odwzajemnia ten uśmiech... Faceta nie zna to po te uprzejmości. W końcu do cholery przyszła zjeść i spędzić czas ze mną czy uśmiechać się do niego...
To trochę o mnie było...
To raczej trochę fantazji było. Sigma nie dałaby sobie wejść na głowę, ani nie dałaby sobą tak pomiatać, jak robisz to ty. Ona robi z tobą co chce, a ty nawet słowem się nie zająkniesz, bo boisz się zrobić awanturę.
Gdzie w tej sytuacji pokazałeś swoją niezależność? Gdzie pokazałeś jakiekolwiek zasady? To co pokazałeś to nie jest bycie sigmą. To jest bycie mamałygą. Więcej charakteru ma rozgotowana owsianka z mikrofali niż ty.
Nikt nie mówi o jakiejś totalnej dominacji.
A powiedz jak Ty reagujesz na te jej lypanie okiem i uśmiech do obcych facetów?
Nikt nie mówi o jakiejś totalnej dominacji.
A powiedz jak Ty reagujesz na te jej lypanie okiem i uśmiech do obcych facetów?
No i wydało się, Wieka jesteś facetem?
wieka napisał/a:Nikt nie mówi o jakiejś totalnej dominacji.
A powiedz jak Ty reagujesz na te jej lypanie okiem i uśmiech do obcych facetów?
No i wydało się, Wieka jesteś facetem?
To trafiłaś jak kulą w płot ![]()
Ja staram się być po prostu empatyczna i obiektywna.
Nie jest tak, że wszystkie kobiety są super, a faceci źli, pewnie jest tak 50/50.
Witaj w świecie samców Sigma
raczej ciapek, a nie sigma
31 2023-05-16 22:07:11 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-05-16 22:08:14)
No i tak obiektywnie to gdzie Ty mieszkasz, że z obcymi mężczyznami nie rozmawiasz?
W klasztorze żeńskim?
A nawet tam się mężczyzn spotyka, ba znam nawet siostry uśmiechające się do hydraulikow czy innych pracownikow i nic w tym zlego.
Tymczasem Ty chcesz biczować jego żonę za to że odpowiada na uśmiech kelnera..
Gdzie tu empatia? We wzbudzaniu bezsensownej zazdrości?
Jak widać, każdy patrząc co innego widzi...
czytając, inaczej interpretuje tekst... do tego nie każdy potrafi czytać między wierszami, każdy wyciąga inne wnioski, itp.
Nie ma więc sensu przerzucać się opiniami, każdy ma swoją...Nie musimy się zgadzać w ocenie sytuacji.
Czy jest to normalne że mężczyzna ciągle inicjuje zbliżenie a jak tego nie robi to seksu nie ma lub kobieta się masturbuje w ukryciu?
Masturbuje się bo lubi.
W ukryciu? No bo nie może z mężem.
Każdy może interpretować to inaczej.... Tylko czy jedząc bułkę ze swoim facetem nie powinna się skupić na nim i czasie przeżywanym z nim a nie na facecie który ją przyciąga wzrokiem z okienka i się uśmiecha?
Nie zwracałem na to uwagi!
Obserwowałem.
Flirtowała przy mnie.
Dla mnie jest to brak Szacunku i Klasy.
Jak Ty dziewczyno to odczytujesz?
Nie zwracałem na to uwagi!
Obserwowałem.
Flirtowała przy mnie.
Te, panie sigma - albo nie zwracałeś uwagi, albo obserwowałeś na tyle uważnie, żeby wiedzieć, że flirtuje. Zdecyduj sie.
I przede wszystkim miej odwagę poruszyć te sprawy na terapii skoro chodzicie. Na cholere roztrząsać to na forum, jeśli pracujecie ze specjalistą i możesz to skonfrontować u źródła co, jak i dlaczego?
36 2023-05-17 09:17:33 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-05-17 09:26:41)
Unikasz, odpowiedzi na pytanie, jak reagujesz na te "flirty"... Boisz się jej powiedzieć, co o tym myślisz, siedzisz cicho, więc czego oczekujesz? Samo się nic nie zmieni.
A może ona chce w Tobie wzbudzić zazdrość, żebyś nie pytał czy można, a rzucał się na nią, bo ją kręci ostry seks? I to nie raz na kwartał ![]()
Misio15 napisał/a:Nie zwracałem na to uwagi!
Obserwowałem.
Flirtowała przy mnie.Te, panie sigma - albo nie zwracałeś uwagi, albo obserwowałeś na tyle uważnie, żeby wiedzieć, że flirtuje. Zdecyduj sie.
I przede wszystkim miej odwagę poruszyć te sprawy na terapii skoro chodzicie. Na cholere roztrząsać to na forum, jeśli pracujecie ze specjalistą i możesz to skonfrontować u źródła co, jak i dlaczego?
Tylko jak tu powiedzieć, skoro Misio boi się wyjść na zazdrosnego ![]()
Nie unikam odpowiedzi.
Mówię wprost że mi się nie podoba to...
To jest kłótnia...
To mam odpowiedź że się już uśmiechać nie może...
Chyba pora to zakończyć...
Nie unikam odpowiedzi.
Mówię wprost że mi się nie podoba to...
To jest kłótnia...
To mam odpowiedź że się już uśmiechać nie może...
Chyba pora to zakończyć...
A o czym rozmawiacie na terapii, dało się coś wyjaśnić, mówicie szczerze co was boli?
Mówię wprost że mi się nie podoba to...
To jest kłótnia...
To mam odpowiedź że się już uśmiechać nie może...
Ty to jednak zwisła faja jesteś miętkim palcem robiona.
Myślę że napisałeś o sobie.
Dowartościuj się przed lustrem.
Zaiwestój w siebie.
Poraniony jesteś strasznie.
Zainwestuj misiu, przez "u".
Przypomnij mi, czyja żona się ślimaczy za innymi kolesiami, a potem masturbuje w ukryciu?
Nie wiem skąd się wziął temat masturbacji
Ja o takim fakcie nie pisałem.
Ubliżanie i poniżanie to cecha słabych osób.
44 2023-05-17 12:13:23 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-05-17 12:14:41)
Jack, też uważam, że przeginasz, każdy jest jaki jest, nie można każdego mierzyć swoją miarą. Poza tym, nie kopie się leżącego.
45 2023-05-17 12:58:03 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2023-05-17 12:58:58)
Nie wiem skąd się wziął temat masturbacji
Ja o takim fakcie nie pisałem.
Pisałeś w innym wątku kłamczuszku. To są TWOJE słowa:
Czy jest to normalne że mężczyzna ciągle inicjuje zbliżenie a jak tego nie robi to seksu nie ma lub kobieta się masturbuje w ukryciu?
Co myślicie o tym że partnerka nie wykazuje inicjatywy?
Jack, też uważam, że przeginasz, każdy jest jaki jest, nie można każdego mierzyć swoją miarą. Poza tym, nie kopie się leżącego.
Tak, przeginam. Bo ile można głaskać po główce? Już nawet jego żona ma tego dosyć i próbuje go w jakikolwiek sposób sprowokować do działania i nic. Zero reakcji. Pan wielka sigma pozostaje bierny do tego stopnia, że nawet jak raz chciał poświntuszyć/użyć wulgaryzmu to się najpierw pytał pozwolenie. No ja pitole....miejcie litość.
Jesteś chłopak bardzo skrzywdzony przez życie. Mam wrażenie że nie radzisz sobie w nim. Brak ci stabilności i wrażliwości. Jest w tobie tylko gniew i zepsucie.
Nie wypowiadaj się proszę.
Zasmiecasz tylko forum
48 2023-05-17 21:04:18 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-05-17 21:05:08)
A Ty Misio15 dobry jesteś na odchudzanie.
Bo by mi się przy Tobie jeść tych bułek odechciało..
Poza tym takim głupim zachowaniem umniejszasz się w oczach żony..
I prowokujesz innych gości by podrywali Ci żonę, na złość.
Poza tym jak chcesz by kelner z budki się nie wychylał czy z kuchni to daj odpowiedni napiwek za takie usługi specjalne.
Mam nadzieję że ten wątek to jakiś żart.
Dziękuję wszystkim za wypowiedz.
Opinie wasze z moich postów będę mógł wykorzystać w pracy magisterskiej.
Pozdrawiam
50 2023-05-18 07:23:37 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-05-18 07:24:46)
Dziękuję wszystkim za wypowiedz.
Opinie wasze z moich postów będę mógł wykorzystać w pracy magisterskiej.
Pozdrawiam
Watpię
W pracy naukowej najpierw musiałbyś mieć koncept i opracować metodologię, a tu daleko do tego ![]()
Chyba w rozprawce z polskiego w szkole. ![]()
51 2023-05-18 09:34:27 Ostatnio edytowany przez bullet (2023-05-18 09:34:46)
...Opinie wasze z moich postów będę mógł wykorzystać w pracy magisterskiej...
ze śmiechy oplułem ekran ![]()
...Jestem w związku małżeńskim 18lat.
trolu, skoro Ty jesteś 18 lat po ślubie to ja jestem "Madame Butterfly".
Proszę o zamknięcie postu.