Gwałty i trudności w związkach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Gwałty i trudności w związkach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Gwałty i trudności w związkach

Czuje uprzedzenie do mężczyzn, ciężko mi sobie z tym poradzić.
Jako utrata dziewidztwa to był gwałt w wieku 19 lat a ja jako naiwniara myślałam że ten chłopak też tak jak ja jest normalny i poszłam do niego do mieszkania bo był bardzo miły i mnie tak oszukał.
Najgorsze jest poczucie winy przez to nawet nie poszłam na policje.
Kolejny gwalt to był kolega ze studiów, z którym byłam na domówce i myślałam że można mu zaufać skoro jest kolega mojej dobrej kolezanki, ale on wykorzystał że byłam pod wpływem i się nie mogłam obronić.
Raz też na studiach jak byłam w obcym mieście wracałam z imprezy i się zgubiłam. Tylko taksówkarza widziałam i zapytałam o drogę i chciałam żeby mnie odwozl a niestety on zamknął samochód i mnie wykorzystał, tez nigdzie tego nie zgłosiłam, zawsze uważałam że to moja wina. Mówiąc to na terapii, terapeutka nie ciągnęła tematu tylko aha, rozumiem. Staram się to wymazać z pamięci ale to wraca w czasie dola. Musiałam to z siebie wyrzucic, czuje się jak śmiec który na to zasługuje. Mam teraz 28 lat i nie odnajduje się w relacjach.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gwałty i trudności w związkach

Trauma po gwałcie bywa okrutna, ale to co Ciebie spotkało wydaje się niewiarygodne.

Nie wiem dlaczego tak jest, ale obwinianie się jest normą w takiej sytuacji.

Zmień terapeutkę, jak ta Ci nie odpowiada, bo tu możesz się wygadać, ale pomóc Ci nijak się nie da.
A depresja czyha za rogiem po takich przeżyciach, więc kontynuuj terapię, bo tylko ona może Ci pomóc.

3

Odp: Gwałty i trudności w związkach

Powinno się o tym mówić, piszę do osób, które zostały zgwalcone, że wiem co czujecie i ja też staram się to ukryć ale czasem może to wychodzić.

Piszę ten post aby przetransformować to uczucie, dobrze by było znaleźć grupę wsparcia. Czuje ze teraz jestem potrzebna żeby zamienić to co się stało we wsparciu i poprostu powiedzeniu, wiem co czujesz.

4

Odp: Gwałty i trudności w związkach

Nie wiem czy znajdziesz tu osoby w podobnej sytuacji, na pewno grupa wsparcia jest pomocna.

Ale powinno się mówić o tym głośno, a u nas jest to temat tabu...  ja upatruje winy w patriarchacie.

5

Odp: Gwałty i trudności w związkach
wieka napisał/a:

Trauma po gwałcie bywa okrutna, ale to co Ciebie spotkało wydaje się niewiarygodne.

Hmm co do samej traumy to nie ma wątpliwości, że jest to jedna z najgorszych rzeczy jakie mogą kogokolwiek spotkać ale też trudno się nie zgodzić z tym, że faktycznie ta historia brzmi trochę niewiarygodnie. Pierwsza sytuacja mogła się zdarzyć każdemu, powiem nawet więcej moja koleżanka miała niemal identyczną. Ale żeby po tak traumatycznym przeżyciu dalej chodzić na imprezy i pić tyle by w ogóle nie być w stanie się bronić to już brzmi mniej wiarygodnie. Sytuacja z taksówkarzem także niestety jest dość częstym zjawiskiem. I tu ponownie, co cię skłoniło do imprezy i picia w obcym mieście, którego nie znałaś i jeszcze wezwanie taksówki wiedząc, że tego typu sytuacje się zdarzają bo już nie raz nawet w wiadomościach o takich mówili, będąc po DWÓCH bardzo traumatycznych przeżyciach? Wybacz ale mimo iż w żaden sposób nie zamierzam umniejszać twojej tragedii to ta historia się trochę kupy nie trzyma. A co do terapeuty to nawet się nie zastanawiaj tylko szukaj kogoś innego bo reakcja terapeutki, którą opisałaś nie była nawet bliska zrozumieniu, a co dopiero potraktowaniu twojego problemu poważnie i profesjonalnie.

6

Odp: Gwałty i trudności w związkach
Shinigami napisał/a:
wieka napisał/a:

Trauma po gwałcie bywa okrutna, ale to co Ciebie spotkało wydaje się niewiarygodne.

Hmm co do samej traumy to nie ma wątpliwości, że jest to jedna z najgorszych rzeczy jakie mogą kogokolwiek spotkać ale też trudno się nie zgodzić z tym, że faktycznie ta historia brzmi trochę niewiarygodnie. Pierwsza sytuacja mogła się zdarzyć każdemu, powiem nawet więcej moja koleżanka miała niemal identyczną. Ale żeby po tak traumatycznym przeżyciu dalej chodzić na imprezy i pić tyle by w ogóle nie być w stanie się bronić to już brzmi mniej wiarygodnie. Sytuacja z taksówkarzem także niestety jest dość częstym zjawiskiem. I tu ponownie, co cię skłoniło do imprezy i picia w obcym mieście, którego nie znałaś i jeszcze wezwanie taksówki wiedząc, że tego typu sytuacje się zdarzają bo już nie raz nawet w wiadomościach o takich mówili, będąc po DWÓCH bardzo traumatycznych przeżyciach? Wybacz ale mimo iż w żaden sposób nie zamierzam umniejszać twojej tragedii to ta historia się trochę kupy nie trzyma. A co do terapeuty to nawet się nie zastanawiaj tylko szukaj kogoś innego bo reakcja terapeutki, którą opisałaś nie była nawet bliska zrozumieniu, a co dopiero potraktowaniu twojego problemu poważnie i profesjonalnie.

Czyli po traumie już nie wolno chodzić na imprezy?
To co ma robić? Siedzieć w domu? Jakby szła w nocy i ktoś ją napadł, to też byś jej napisał, że mogła nie wychodzić?

7

Odp: Gwałty i trudności w związkach
Lady Loka napisał/a:

Czyli po traumie już nie wolno chodzić na imprezy? To co ma robić? Siedzieć w domu? Jakby szła w nocy i ktoś ją napadł, to też byś jej napisał, że mogła nie wychodzić?

Nie no bez przesady, nikt nie mówił, że nie wolno. Tak samo twój przykład z sytuacją w nocy też może spotkać każdego. Mnie po prostu trochę to dziwi, większość ludzi po takim przeżyciu długo się podnosi albo i nigdy, nawet nie wspominając o ponownym zaufaniu komuś czy świadomym wystawieniu się na potencjalnie ryzykowną sytuację.

8

Odp: Gwałty i trudności w związkach
Shinigami napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Czyli po traumie już nie wolno chodzić na imprezy? To co ma robić? Siedzieć w domu? Jakby szła w nocy i ktoś ją napadł, to też byś jej napisał, że mogła nie wychodzić?

Nie no bez przesady, nikt nie mówił, że nie wolno. Tak samo twój przykład z sytuacją w nocy też może spotkać każdego. Mnie po prostu trochę to dziwi, większość ludzi po takim przeżyciu długo się podnosi albo i nigdy, nawet nie wspominając o ponownym zaufaniu komuś czy świadomym wystawieniu się na potencjalnie ryzykowną sytuację.

Czyli innymi słowy siedzieć w domu i nie wychodzić tongue

9 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-03-22 22:24:46)

Odp: Gwałty i trudności w związkach

Dopóki nie wyrwiesz się z roli ofiary, i nie zanakizujesz każdej z tych sytuacji z osobna, będziesz się z tym bujać.
Bo każda z nich była inna.
Myśl i przewiduj dziewczyno!!
Przeszłości nie zmienisz, a na przyszłość  nie możesz być bezbronna.
Zgwałcona nie byłam, ale w młodość i molestowana w pracy i raz napadnięta, udalo mi się uciec, dla jasności.
1 sytuacja: tu absolutnie musisz sobie odpuścić Nie mogłaś przewidzieć.
Musisz też sobie odpuścić że tego nie zgłosiłaś, bo prawdopodobnie czekalaby Cię wyboista droga, może byłaś za młoda by to dźwigać.
Ale druga sytuacja to Twoja głupota, kolezanko: kto pije przy obcych facetach?????
Masz jakieś wnioski po tej sytuacji, czy dalej chodzisz na popijawe wśród obcych, licząc na dobrych mężczyzn?
Trzecia sytuacja: nie rozumiem: co to za taksówką, dlaczego nie zgłosiłaś,  dlaczego teraz nie zgłosiłaś, przecież masz dane zamówienia? Nie rozumiem o co chodzi w tej trzeciej sytuacji.? Jak to sie zgubilaś, dlaczego nie masz telefonu by wezwać taxi, tylko zaczepuasz jakichś taksówkarzy na mieście?, chodzisz sama po nocach?
Czy to przez alkohol?
Zrozum że nie chcę Ci dokopać, ale wstrząsnąć Tobą byś się w końcu sobą zaopiekowala.
Serio terapeutą kiwa głową że zrozumieniem na to wszystko?

10

Odp: Gwałty i trudności w związkach
Shinigami napisał/a:
wieka napisał/a:

Trauma po gwałcie bywa okrutna, ale to co Ciebie spotkało wydaje się niewiarygodne.

Hmm co do samej traumy to nie ma wątpliwości, że jest to jedna z najgorszych rzeczy jakie mogą kogokolwiek spotkać ale też trudno się nie zgodzić z tym, że faktycznie ta historia brzmi trochę niewiarygodnie. Pierwsza sytuacja mogła się zdarzyć każdemu, powiem nawet więcej moja koleżanka miała niemal identyczną. Ale żeby po tak traumatycznym przeżyciu dalej chodzić na imprezy i pić tyle by w ogóle nie być w stanie się bronić to już brzmi mniej wiarygodnie. Sytuacja z taksówkarzem także niestety jest dość częstym zjawiskiem. I tu ponownie, co cię skłoniło do imprezy i picia w obcym mieście, którego nie znałaś i jeszcze wezwanie taksówki wiedząc, że tego typu sytuacje się zdarzają bo już nie raz nawet w wiadomościach o takich mówili, będąc po DWÓCH bardzo traumatycznych przeżyciach? Wybacz ale mimo iż w żaden sposób nie zamierzam umniejszać twojej tragedii to ta historia się trochę kupy nie trzyma. A co do terapeuty to nawet się nie zastanawiaj tylko szukaj kogoś innego bo reakcja terapeutki, którą opisałaś nie była nawet bliska zrozumieniu, a co dopiero potraktowaniu twojego problemu poważnie i profesjonalnie.

omg, to nie impreza ją zgwałciła, nie alkohol i nie obce miasto, tylko CZŁOWIEK, nie ona jest winna, to chyba najgorsze co można usłyszeć po takim wydarzeniu

11

Odp: Gwałty i trudności w związkach

Dziewczyny bardzo wam dziękuję za odpowiedzi, teraz juz jestem mądrzejsza i wogole nie chodze na imprezy od dawna bo mam uraz. Dziękuję za zrozumienie, muszę wybaczyć to sobie bo tym osobom już wybaczyłam dawno temu.

12

Odp: Gwałty i trudności w związkach
wieka napisał/a:

Ale powinno się mówić o tym głośno, a u nas jest to temat tabu...  ja upatruje winy w patriarchacie.

Wbrew temu co mówią feministki, model tradycyjny tzw. patriarchat jest właśnie źródłem tego, że zgwałcenie jest uznawane za jedno z najpoważniejszych przewinień. To między innymi z hierarchii słabości i siły bierze się najniższy status więzienny przestępców seksualnych - kobieta jest słabsza od mężczyzny, ale silniejsza od dziecka, dlatego pedofil gnębiony jest jeszcze bardziej niż "zwykły" gwałciciel. Współczesna lewica światopoglądowa rozdwodniła społeczny odbiór tego typu przestępstw - jeśli hollywodzką celebrytkę sypiającą z wpływowymi gachami za korzyści zawodowe zestawia się z dziewczyną brutalnie gwałconą przez kilku zwyroli, to społeczeństwo przestaje być wrażliwe na krzywdy.

Co do historii autorki wątku - nie zapominajmy, że przy zgwałceniu nie chodzi o zaspokojenie potrzeb seksualnych a o zniszczenie ofiary. Tak więc jest powtarzalność jest niestety możliwa, gdyż po pierwszym zgwałceniu kolejny gwałciciel może ofiarę wyczuć. A to, że pani psycholoszka wykazała się ignorancją jest oburzające, ale w sumie nie jest zaskakujące.

13

Odp: Gwałty i trudności w związkach

psycholog -> g -> ż -> żka..

14

Odp: Gwałty i trudności w związkach

Nie chce nawet myśleć ze potencjalni gwałciciele by mnie jakoś wyczuli budzi to we mnie niesprawiedliwosc, strach, złość czemu ja to wszystko muszę znosić.
Najgorsze jest że to tak rzutuje na moje życie. Zniszczyli mi życie okropne zwyrodnialce. Zawsze to do mnie wraca i taka już będę jak uszkodzona

15

Odp: Gwałty i trudności w związkach
Gary napisał/a:

psycholog -> g -> ż -> żka..

A o celowym pisaniu z błędem ortograficznym w celu wydrwienia "specjalistuf" to kolega nie słyszał?

zwykłaewelina napisał/a:

Nie chce nawet myśleć ze potencjalni gwałciciele by mnie jakoś wyczuli budzi to we mnie niesprawiedliwosc, strach, złość czemu ja to wszystko muszę znosić.
Najgorsze jest że to tak rzutuje na moje życie. Zniszczyli mi życie okropne zwyrodnialce. Zawsze to do mnie wraca i taka już będę jak uszkodzona

Wygląda na to, że masz poważne PTSD. Proponowałbym wizytę u psychiatry - to lekarz, nie człowiek, który ponad wszystko chciał mieć papierek szkoły wyższej, jak 95% psychologów i psycholożek.

Swego czasu poznałem terapeutkę par, prawdopodobnie swingerkę. Potem czytam artykuł, wywiad z terapeutką par - swingerką. Poziom zdegenerowania moralnego tego zawodu przekracza jakąkolwiek ludzką wyobraźnię. Moim zdaniem, mogą tylko zaszkodzić.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Gwałty i trudności w związkach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024